Dodaj do ulubionych

Coś dla ROWERZYSTÓW

31.10.05, 17:17
Przez ostatnie kilka dni jeździłem z aparatem fotograficznym na rowerze
naszymi łódzkimi ścieżkami rowerowymi.
Wkrótce w Galerii zdjęć z Łodzi wkleję trochę symptomatycznych fotek na ten temat na nowym
wątku (jeśli oczywiście moderatorzy FotoŁodzi uznają, że moje zdjęcia nie
łamią w jakiś sposób netykiety), zrobionych przy okazji tychże wycieczek,
celem zilustrowania nieustająco aktualnego problemu jakim jest ODGÓRNIE
NARZUCANA PRZEZ POLICJĘ KONIECZNOŚĆ ŁAMANIA PRZEPISÓW PRZEZ ROWERZYSTÓW (!),
o czym za chwilę.

Problem łódzkich ścieżek rowerowych, a zwłaszcza parkowania na nich
samochodów był już wałkowany wielokrotnie, ale jak na razie z mizernym
skutkiem. Postanowiłem więc założyć 2 wątki: ten, który właśnie czytacie – i
na którym, mam nadzieję, rozwinie się dyskusja na zadany temat;) i drugi,
bliźniaczy, tyle, że fotograficzny na wspomnianej powyżej FotoŁodzi, gdzie
można będzie (jeśli będzie można) zamieszczać fotografie pokazujące to, co
się dzieje na naszych ścieżkach rowerowych.
2 wątki po to, by ewentualna dyskusja słowna rozwijała się na Forum Łódź, a
poparta mogła być odpowiednio podlinkowanymi obrazkami z FotoŁodzi.
Może wreszcie ktoś zobaczy zebrane na obrazkach dowody łamania prawa przez
kierowców i to POD OKIEM POLICJI i wyciągnie konsekwencje wobec kierowców.

A co do KONIECZNOŚCI ŁAMANIA PRAWA PRZEZ ROWERZYSTÓW:
dziś zostałem do tego namówiony ni mniej, ni więcej tylko przez PANA
POLCJANTA – a było to tak:
pojechałem na Strykowską na wysokość cmentarza zobaczyć jak przebiega
akcja ‘znicz’ i jak to się ma do rowerzystów. Jak wiecie, wzdłuż Strykowskiej
od Ronda Solidarności (d. Waryńskiego) do Wojska Polskiego (i dalej) leci,
zarówno po jej zachodniej, jak i wschodniej stronie ścieżka rowerowa.
Nie tylko od święta bywa zastawiona autami (np. koło banku).
Dzisiaj, 31.10. (i pewnie tym bardziej przez następne dni) ścieżka rowerowa
NIE ISTNIEJE.
Jest jednym wielkim parkingiem.
Dookoła pełno policji kierującej ruchem drogowym, widziałem też wozy straży
miejskiej.
Nie mogąc przejechać ścieżką rowerową, podszedłem do miłego Pana Policjanta
(po zrobieniu odpowiedniej ilości fotek „parkingu”) i spytałem grzecznie, co
mam zrobić:
Ja: -jak mam przejechać ścieżką rowerową, skoro jest kompletnie zastawiona
samochodami, a panowie nie reagują?
Pan Policjant: –proszę zjechać na chodnik albo jezdnię.
Ja: –ale jeśli ścieżka rowerowa jest (i to po obu stronach jezdni!), to
złamię przepisy jeśli chodzi o jezdnię, a po chodniku jeździć nie wolno?
PP: -no co zrobić takie mamy dni, nikt panu za to krzywdy nie zrobi jak pan
pojedzie chodnikiem. (!)
Ja: -a jeśli to ja zrobię krzywdę np. najeżdżając na staruszkę (których całe
tabuny w „takie dni” pod cmentarzem się szwędają) co ma rozrusznik serca albo
osteoporozę i dostanie zawału/połamie się w 17 miejscach – to będzie jednak
moja wina?
PP: -to proszę jechać jezdnią.
Ja: -a jeśli, w związku z dużym ruchem coś mnie rozjedzie, to będzie też moja
wina, bo nie jadę ścieżką rowerową – tak?
PP: -to proszę zsiąść z roweru i przeprowadzić chodnikiem!
Ja: -ale rower służy do jazdy! Równie dobrze kierowcy mogliby pchać samochody!
PP: -nic nie poradzę, za parę dni znów będzie można jeździć ścieżką.
I poszedł.
Morał: PRZEPISY W POLSCE obowiązują z wyjątkiem dni świątecznych i dni (bez?)
pośrednio z nimi sąsiadującymi.
Chyba, że koło ścieżki jest bank, to wtedy wcale.
No to ZŁAMAŁEM I JA PRZEPISY i pojechałem raz jezdnią, a raz chodnikiem.
Nikogo nie rozjechałem i nic mnie nie rozjechało i dlatego mogę pisać te
słowa nie będąc ani mordercą staruszki, ani samemu nieżywym.
Tylko dlaczego jeszcze nikt mnie ZA TO WSZYSTKO NIE ARESZTOWAŁ?!
Czyżby przepisy w kraju prawem i sprawiedliwością płynącym NIE OBOWIĄZYWAŁY W
OBIE STRONY?:P
cóż, może nie prawo, za to z całą pewnością sprawiedliwość...
Obserwuj wątek
    • majkel00 Spokojnie 31.10.05, 17:26
      huann napisał:

      > No to ZŁAMAŁEM I JA PRZEPISY i pojechałem raz jezdnią, a raz chodnikiem.

      Jeżeli policjant nakazał tak jechać, to nie złamałeś.

      Art. 5. 1. Stoswnej Ustawy mówi bowiem: Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca
      się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez
      osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz
      znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób
      zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.
    • majkel00 Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 17:32
      Moim zdaniem powinny być zasłonięte znaki, że to ścieżka rowerowa na ten czas,
      no i trudno.
      A tak to jest bezczelnie łamananie, ludzie się denerwują i nerwy niepotrzbne -
      bo znak stoi przy ścieżce, a na ścieżce miejsca brak.
      W ten sposób każdy kierujący rowerem powinien być kierowany chyba przez
      policjanta na jezdnię. Paranoja lekka. A wystarczyłoby założyć kamizelkę na znaki.
    • teufel Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 17:34
      Czy jakbym napadł na bank wczoraj w nocy, to bym nie został ukarany?? No przecież jak powiedział PP - takie mamy dni:>
      • huann Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 17:38
        jeśli na bank przy Strykowskiej, to przynajmniej Ty nie stawiaj furgonetki na
        łupy na scieżce, proszę... :)
        • teufel Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 17:50
          PostawiŁBYM na Strykowskiej w poprzek jezdni:)
    • Gość: Sabina Re: Coś dla ROWERZYSTÓW IP: *.toya.net.pl 31.10.05, 17:59
      huann napisał:

      > Przez ostatnie kilka dni jeździłem z aparatem fotograficznym na rowerze
      > naszymi łódzkimi ścieżkami rowerowymi.
      >.....
      ............................................> cznie, co
      > mam zrobić:
      >..............................albo
      > osteoporozę i dostanie zawału/połamie się w 17 miejscach – to będzie jedn
      > ak
      > moja wina?
      > PP: -to proszę jechać jezdnią.
      > Ja: -a jeśli, w związku z dużym ruchem coś mnie rozjedzie, to będzie też moja
      > wina, bo nie jadę ścieżką rowerową – tak?
      > PP: -to proszę zsiąść z roweru i przeprowadzić chodnikiem!
      > Ja: -ale rower służy do jazdy! Równie dobrze kierowcy mogliby pchać samochody!
      > PP: -nic nie poradzę, za parę dni znów będzie można jeździć ścieżką.
      > I poszedł.
      > Morał: PRZEPISY W POLSCE obowiązują z wyjątkiem dni świątecznych i dni (bez?)
      > pośrednio z nimi sąsiadującymi.
      > Chyba, że koło ścieżki jest bank, to wtedy wcale.
      > No to ZŁAMAŁEM I JA PRZEPISY i pojechałem raz jezdnią, a raz chodnikiem.
      > Nikogo nie rozjechałem i nic mnie nie rozjechało i dlatego mogę pisać te
      ....
      >
      >
      Jaki ty upierdliwy jesteś.
      Chyba stary kawaler.

      Bożeeeeeeee.

      Strzeż mnie przed takimi facetami.
      • huann Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 18:06
        Gość portalu: Sabina napisał(a):

        > Jaki ty upierdliwy jesteś.
        > Chyba stary kawaler.

        :)))
        po prostu nie lubię być w tym kraju traktowany jak obywatel drugiej kategorii,
        jeśli zakładamy, że to mój kraj.


        > Bożeeeeeeee.
        >
        > Strzeż mnie przed takimi facetami.

        ja też wolę kobitki ;p
    • 11.11am Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 18:01
      huann napisał:

      > Przez ostatnie kilka dni jeździłem z aparatem fotograficznym na rowerze
      > naszymi łódzkimi ścieżkami rowerowymi.
      > ...................





      Jutro biorę aparat i będę robił zdjęcia rowerzystom popełniającym wykroczenia.
      • huann Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 18:04
        brawo! o to chodzi:)
        tylko niestety w przypadku rowerzystów sprawa jest o tyle beznadziejna, że brak
        im tablic rejestracyjnych...
        i piszę to bez ironii.
        • al-ki Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 18:10
          Nie kumam, najpierw narzekasz, że musiałeś złamać przepis, co wymuszone jest tym
          świętem, a teraz piszesz, że o to chodzi, by łapać rowerzystów łamiących prawo...
          • huann Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 18:16
            przeczytaj skoro tak wypowiedź Majkela00 - ponoć jednak nie złamałem prawa, bo
            wg przepisu pan policjant może wydać polecenie z nim sprzeczne.
            a mnie interesuje bardziej to, czy również ponosi w razie czego
            odpowiedzialność za konsekwencje swojego polecenia, wynikające ze swojego
            niedbalstwa (nie przypilnował, by byl przejazd ścieżką rowerową) w przypadku,
            gdyby na jezdni, na którą mnie skierował, coś mnie np. rozjechało.
            lub gdybym to ja rozjechał kogoś na chodniku, na który pan policjant
            zaproponował bym zjechał.
            wydaje mi się, że tu jest pies pogrzebany.
            drugą sprawą jest to, że pod okiem policji, jak również zauważył Majkel, łamie
            się przepisy - nie zasłaniajac znaków drogowych informujących o istnieniu
            ścieżki a jednocześnie przyzwalając na parkowanie autom, co jest na ścieżce
            zabronione.
            i to jest drugi aspekt tej sprawy, pewnie równie ważny.
            • Gość: !!!!!!!!!!! Re: Coś dla ROWERZYSTÓW IP: *.toya.net.pl 31.10.05, 18:31
              jeeeeeeeeeeeeeezuuuuuuuuuuuuuuuuuu jaki maruda
              • huann Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 18:33
                pewno, że przepisy są nudne jak flaki z olejem.
                bo nie ma to jak western pif-paf, nie?
                też lubiłem jak byłem mały:P
    • brite a ja 31.10.05, 19:35
      oprócz tego, że lubię twarożek ze szczypiorkiem, to jeszcze wczorajszą wizytę na
      Lublinku w mroźny poranek przypłaciłem gorączką, która zmusiła mnie dziś do
      zrezygnowania z pójścia do pracy, dzięki temu w zaciszu domowo-łóżkowym mogłem
      się skutecznie zdystansować do spraw prozaiczno-prawno-ludzkich, nie czyniąc
      nikomu szkody, czego wszystkim życzę.
    • Gość: don huan dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 20:09
      A co to za pocieszny ciapuś ten huan?
    • szakal_el Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 20:22
      Moja odpowiedz na Twoj post na forum Łódź Fotografie jest troche lakoniczna ale
      trudno mi sie wypowiadac bez oceny fotki. Zapraszam zatem do publikacji:)))
      • huann Re: Coś dla ROWERZYSTÓW 31.10.05, 20:27
        dziękuję, widziałem, za trochę coś wrzucę :)
        • Gość: Kazik a mnie to lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 20:55
          Weź rower wodny, będzie łatwiej.
    • Gość: leslaw_m Re: Coś dla ROWERZYSTÓW IP: *.lodz.msk.pl 31.10.05, 21:33
      jest problem,bo jest swięto zmarłych i nagle wszyscy ludzie chcą się dostać w
      te same miejsca.wsiadając w samochód tak naprawdę nie mają wyboru,
      bowiem jaki jest nasz kraj każdy widzi,zamozny nie jest i tyle,
      dlatego scieżek rowerowych masz jak na lekarstwo,a transport zbiorowy w takie
      dni nie istnieje a zapewnienia włodarzy w tivi ,ze jest inaczej to oszukiwanie
      ludzi,którzy potem tracą oddech w zapchanych ponad stan autobusach.
      ja bym sobie z chęcią niezapchanym metrem trzy razy szybciej niz autem
      podjechał,niech by była to kolejka naziemna nawet,tyle,ze takiej kolejki nie ma,
      dlatego masz zastawione wszystko co mozliwe w tym sciezki rowerowe.
      i koło się zamyka jak mawiał pan tym stanisław
    • huann Link do obiecanych fotek (1) 31.10.05, 21:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=735&w=31267130&a=31278890
      • huann Link do obiecanych fotek (2) 31.10.05, 22:29
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=735&w=31267130&a=31280038
        • huann Link do obiecanych fotek (3) 31.10.05, 22:40
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=735&w=31267130&a=31280955
          • huann Link do obiecanych fotek (4) 31.10.05, 22:51
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=735&w=31267130&a=31281785
    • huann i jeszcze to: 31.10.05, 23:16
      tutaj też ten temat na wszelki wypadek podlinkowałem:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=716&w=31280295

      ps. do wszystkich bodaj dwóch nielogowanych trolli spod toyi i neoplusa: jestem
      nudny i marudny i ciapuś oraz nie zmienię roweru na wodny a w dodatku się tym
      wręcz szczycę no i co mi biedaki oba teraz zrobicie?:P
      • Gość: obserwator Re: i jeszcze to: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 11:17
        Mam jedno pytanko
        Dlaczego nie pokazujesz tablic rejstracyjnych?
        Pokazanie ich to nie jest chyba złamanie jakiegos paragrafu
        • szakal_el Re: i jeszcze to: 01.11.05, 16:06
          Do czasu otrzymania oficjalnego stanowiska portalu w tej sprawie - tablice beda
          zakryte. Wedlug mojej wiedzy - pokazywanie tablic rejestracyjnych jest
          sprzeczne z ustawa o chronie danych osobowych a sugerowanie naruszenia prawa
          przez taka osobe - z naruszeniem jej dobrego imienia i wizerunku. Z tego powodu
          osoby upubliczniane w programach o charakterze policyjnym maja zakryte twarzy i
          zamazane tablice nawet jesli wykroczenie zostalo udowodnione. Zaznaczam jednak
          ze jest to moja opinia i czekam na oficjalne stanowisko portalu w tej sprawie.
          • h8red Re: i jeszcze to: 02.11.05, 08:17
            A ta sprawa z Gdańska (bodajże)? Facet rozkleił na mieście zdjęcie złodzieja,
            który mu coś tam ukradł i obyło sie bez draki. Uzasadnienie było takie, że to w
            interesie społecznym.
            • Gość: beholder Re: i jeszcze to: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 14:15
              Ale po co szukać guza? POtem się będzie chłopak denerwował, bo go pozwie jakis
              nerwowy wlasciciel tablicy :)
              A 01.11 to rzeczywiście dzień szczególny - wyjazd z Chojen jest całkowicie
              zablokowany (Zamknięte ulice Chóralna i Kurczaki; wyjazd przez przejazd
              kolejowy) a wy się przejmujecie drobiazgami.
              • uerbe Re: i jeszcze to: 02.11.05, 17:59
                Gość portalu: beholder napisał(a):

                > a wy się przejmujecie drobiazgami.

                Myśl. Czytaj. Pisz.
                Wybierz dwa z powyższych.
    • cassani dam głos 02.11.05, 15:00
      Huannie drogi,
      Poniekąd zgadzam się z utyskiwaniami rowerzystów (którym też sporadycznie
      bywam) na sposób parkowania kierowców czy łazenia pieszych po ścieżkach
      rowerowych. I rozumiem Twój głęboki żal, że jedna z dłuższych i ładniejszych
      ścieżek w naszym mieście została całkowicie zablokowana przez troglodytów z
      samochodów. Jednakże ze względu na wiadome wszystkim święto, na które pół
      narodu wsiadło do swoich czterech kółek, powinieneś był okazać nieco więcej
      zrozumienia zarówno do zachowania kierowców jak i postepowania policji w tej
      szczególnej bądź co bądź sytuacji.
      Policjant moim zdaniem nie zachęcał Cię do dokonania jakiegoś wykroczenia,
      tylko chciał w sposób szybki i oględny przekonać cię byś mimo wszystko nie
      wymagał rzeczy niemożliwych w taki dzień, w okolicach cmentarza - czyli pustych
      ścieżek rowerowych - na któych policjanci z premedytacja pozwolili parkować.
      Właśnie - pozwolili - czyli do złamania prawa nie doszło, ponieważ działo się
      to pod okiem Policji, która siłą rzeczy musiała pozwolić na parkowqanie w
      niedozwolonych w dni powszednie miejsca.
      Odnośnie Twojego morału. PRzepisy w Polsce obowiązują w dni powszednie i
      świąteczne. Aczkolwiek sa pewne dni i sytuacje które wymagają czasami od
      obywateli, czasami od Policji szczególnego zachowania. I tak na przykład o ile
      w/w Policjant liczył na Twoją wyrozumiałość w sprawie "zaparkowanych" ścieżek 1
      listopada, Ty także będziesz liczył na wyrozumiałość Policji np. gdy w
      Sylwestra wtulony z Twą lubą będziecie nas placu Dąbrowskiego popijać szampana
      z gwinta i nie będziecie się obawiali mandatu za picie w miejscach publicznych.
      Ot wszystko - szczególne okoliczności wymagają szczególnego zachowania.
      I zrozumienia.
      Pozdrowienia i szerokich bikostrad,
      życzę
      Kasza
      • huann Drogi Cassani! 02.11.05, 16:26
        cassani napisał:

        > Huannie drogi,
        > Poniekąd zgadzam się z utyskiwaniami rowerzystów (którym też sporadycznie
        > bywam) na sposób parkowania kierowców czy łazenia pieszych po ścieżkach
        > rowerowych. I rozumiem Twój głęboki żal, że jedna z dłuższych i ładniejszych
        > ścieżek w naszym mieście została całkowicie zablokowana przez troglodytów z
        > samochodów. Jednakże ze względu na wiadome wszystkim święto, na które pół
        > narodu wsiadło do swoich czterech kółek, powinieneś był okazać nieco więcej
        > zrozumienia zarówno do zachowania kierowców jak i postepowania policji w tej
        > szczególnej bądź co bądź sytuacji.

        ostatecznie zrozumiałbym, gdyby ładnie zablokowali chodnik dla pieszych ;p


        > Policjant moim zdaniem nie zachęcał Cię do dokonania jakiegoś wykroczenia,
        > tylko chciał w sposób szybki i oględny przekonać cię byś mimo wszystko nie
        > wymagał rzeczy niemożliwych w taki dzień, w okolicach cmentarza - czyli
        pustych ścieżek rowerowych - na któych policjanci z premedytacja pozwolili
        parkować.

        i tu się nie zgodzę na konkretnym przykładzie: wczoraj z premedytacją
        przejechałem ścieżką przy Retkińskiej (około godz. 11:00) w fajterskim doprawdy
        nastroju!;p
        i miło się roczarowałem: oto, pomimo zaparkowania aut częściowo na ścieżce
        również, zostawiony był na tyle szeroki przejazd, że jeden rower mógł spokojnie
        przejechać bez konieczności wjeżdżania na chodnik/jezdnie.
        ba! - miejscami było nawet tyle miejsca, ze 2 rowery mogłyby się wyminąć!
        a wszystko przez to, że auta parkowały WZDŁUŻ, a nie w poprzek, czy po skosie.
        czyli kwestia organizacji ruchu przez policję się kłania.
        oczywiście - wolałbym, żeby tych samochodów nie było tam wcale - ale, jak
        słusznie dalej piszesz - od święta można ostatecznie przymknąć oko. to pod
        względem praktycznym. teoretycznie - nadal moim skromnym zdaniem było na bakier
        z przepisami, bo jak stały znaki o ścieżce, tak i stoją nieprzysłonięte.


        > Właśnie - pozwolili - czyli do złamania prawa nie doszło, ponieważ działo się
        > to pod okiem Policji, która siłą rzeczy musiała pozwolić na parkowqanie w
        > niedozwolonych w dni powszednie miejsca.

        owszem, tylko, że w dni powszednie jest nagminne niestety także parkowanie
        (patrz: moje foty) - i tu dochodzi do sytuacji być może takiej, że jak raz pan
        policjant pozwolił na zaparkowanie od święta, to na codzień taki kierowca
        uznaje, że też wolno.
        znaczy: niedobry precedens się tworzy.


        > Odnośnie Twojego morału. PRzepisy w Polsce obowiązują w dni powszednie i
        > świąteczne. Aczkolwiek sa pewne dni i sytuacje które wymagają czasami od
        > obywateli, czasami od Policji szczególnego zachowania. I tak na przykład o
        ile w/w Policjant liczył na Twoją wyrozumiałość w sprawie "zaparkowanych"
        ścieżek 1 listopada, Ty także będziesz liczył na wyrozumiałość Policji np. gdy
        w Sylwestra wtulony z Twą lubą będziecie nas placu Dąbrowskiego popijać
        szampana z gwinta i nie będziecie się obawiali mandatu za picie w miejscach
        publicznych.

        Moja Luba nie pije alkoholu ;p
        ale rozumiem, że to przykład. i jak wyżej - potem przez cały rok widzimy picie
        w miejscach publicznych i jego skutki. oczywiście nie twierdzę, że to jedyna
        przyczyna! ale moza jedna z bardzo wielu - kto wie?


        > Ot wszystko - szczególne okoliczności wymagają szczególnego zachowania.
        > I zrozumienia.
        > Pozdrowienia i szerokich bikostrad,
        > życzę
        > Kasza
        >
        dziekuję i wzajem, gdy tylko wsiądziesz na bajka :)
        • cassani dodam jeszcze 02.11.05, 16:30
          że będąc róznież uczestnikiem ruchu w dniu 1 listopada, co prawda oblachowanym
          i na czterech kółkach też stosowałem świąteczne reguły jazdy. Ot - na przykład
          gdy obok cmentarza ludzie szli pasem ulicy i przechodzili na ukos to nie
          trąbiłem tylko grzecznie sie zatrzymywałem.
          co do Twej odpowiedzi: wszystko prawda, ale nie uwierzę że nie pijecie lampki
          szampana na sylwestra. nie da rady!
          :))
          • huann Re: dodam jeszcze 02.11.05, 16:39
            cassani napisał:

            > co do Twej odpowiedzi: wszystko prawda, ale nie uwierzę że nie pijecie lampki
            > szampana na sylwestra. nie da rady!
            > :))

            hmm, otóż do tej pory nie było jeszcze wspólnych sylwestrów ;)
            ale picia nie będzie z prostej przyczyny: Ona jest ścisłą abstynentką. a ja to
            szanuję i (przy Niej) nie piję :)
            oczywiście, mogę się napić gdy się nie widzimy i Ona o tym wie. ale na
            sylwestra liczę jednak wspólnego ;)
            czyli: lampka... coli:P /ależ profanacja sylwestra rotfl:D/
            • cassani masz silną psychę! 02.11.05, 16:47
              ja chyba bym nie dał rady... :))
              • huann Re: masz silną psychę! 02.11.05, 17:03
                albo raczej motywację ;)
            • zamek a propos lampki coli: 02.11.05, 18:02
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=1229093&a=1232492
        • uerbe Re: Drogi Januszu! 02.11.05, 18:03
          huann napisał:

          > ostatecznie zrozumiałbym, gdyby ładnie zablokowali chodnik dla pieszych ;p

          w ubiegłym roku tak właśnie było - tylko nie od strony cementarza, ale po drugiej stronie Strykowskiej.
    • szakal_el Stanowisko portalu w sprawie publikacji... 02.11.05, 19:29
      ... numerow tablic rejestracyjnych. Otrzymalem dzis wiadomosc nastepujacej
      tresci:

      Temat:
      Re: [Fwd: Publikowanie numerow tablic rejestracyjnych na zdjeciach]
      Nadawca:
      <forum.abuse@gazeta.pl>
      Data:
      Wed, 2 Nov 2005 18:54:01 +0100 (CET)
      Adresat:
      szakal_el <szakal_el@gazeta.pl>

      Witaj,

      Potraktuj te zdjecia jako naruszajace prawa osobowe - nie bedziemy
      ich publikowac. Tak samo jak np. numerow telefonow osob lamiacych prawo.

      pozdrawiamy,
      Administracja Forum

      Mysle ze to wyjasnia wszystko. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka