tmq
27.02.06, 12:46
przechodzilem obok tak wspaniale rozreklamowanego na lamach suszi baru.
Nie moglem tak po prostu przejsc i juz, wiec wszedlem. No fajnie - plywaja sobie lodki, ok. Patrze
sobie na menu, ceny jak ceny - sa jakies tajemnicze talerzyki, w zaleznosci od koloru cena, tak czy
inaczej zeby sie zorientowac trzeba usiasc. siadam i sie okazuje ze to kurde nie jest wcale tanio jak
tu pisali niektorzy.
Ceny sa wyzsze niz warszawskie, chyba ze ci ktorzy pisali jedza sobie suszi w Tokyo w Warszawie...
poza tym ryz byl twardy! chyba sie skonczyl ryz do sushi i podali jakis zwykly?!?
Poza tym ryby ok, ale slabo ze nie ma zestawow.
U mnie na osiedlu jest knajpa gdzie za 60 zeta mozna jesc sushi ile wlezie (fakt - tylko w godzinach
lunchu). W ITI zestaw 6 nigiri, 6 maki, salata, miso i zielona herba kosztuje 28 zeta...