Dodaj do ulubionych

suszi sruszi

27.02.06, 12:46
przechodzilem obok tak wspaniale rozreklamowanego na lamach suszi baru.
Nie moglem tak po prostu przejsc i juz, wiec wszedlem. No fajnie - plywaja sobie lodki, ok. Patrze
sobie na menu, ceny jak ceny - sa jakies tajemnicze talerzyki, w zaleznosci od koloru cena, tak czy
inaczej zeby sie zorientowac trzeba usiasc. siadam i sie okazuje ze to kurde nie jest wcale tanio jak
tu pisali niektorzy.
Ceny sa wyzsze niz warszawskie, chyba ze ci ktorzy pisali jedza sobie suszi w Tokyo w Warszawie...
poza tym ryz byl twardy! chyba sie skonczyl ryz do sushi i podali jakis zwykly?!?
Poza tym ryby ok, ale slabo ze nie ma zestawow.
U mnie na osiedlu jest knajpa gdzie za 60 zeta mozna jesc sushi ile wlezie (fakt - tylko w godzinach
lunchu). W ITI zestaw 6 nigiri, 6 maki, salata, miso i zielona herba kosztuje 28 zeta...
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: suszi sruszi 27.02.06, 13:06
      tmq napisał:
      > Ceny sa wyzsze niz warszawskie, chyba ze ci ktorzy pisali jedza sobie suszi w
      > Tokyo w Warszawie...

      Albo chyba że nie byłeś na sushi w Warszawie...
      • Gość: tmq Re: suszi sruszi IP: 217.153.187.* 27.02.06, 13:40
        podalem ceny i miejsca. w ITI jestem przynajmniej raz w tygodniu... w piatek jem rybe ;-)
    • Gość: hudefak Re: suszi sruszi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 13:20
      tmq napisał:

      > U mnie na osiedlu jest knajpa gdzie za 60 zeta mozna jesc sushi ile wlezie
      (fakt - tylko w godzinach lunchu). W ITI zestaw 6 nigiri, 6 maki, salata, miso i
      zielona herba kosztuje 28 zeta...

      Podaj, proszę, adres. Chętnie się wybiorę.
      • tmq Re: suszi sruszi 27.02.06, 15:02
        to za 60 zeta - Sushi Bar Nigiri na Stryjenskich (Kabaty)
        to drugie w budynku ITI - na Wiertniczej
        • yavorius do-obra 27.02.06, 15:04
          Sprawdzimy, sprawdzimy... Dzięki za info :)
          • Gość: tmq Re: do-obra IP: 217.153.187.* 27.02.06, 15:10
            tego na kabatach nie sprawdzalem, sam, tylko podaje to co mi przysylaja do skrzynki, ale sprawdz sobie
            genialny bar na ulicy Wolnosc (chyba przy Okopowej) za 40 zeta masz chyba 6 nigiri, 4 maki, 2 futomaki,
            miso, herbe i jeszcze na dodatek deser - swieze owoce. oczywiscie sa tez wieksze zestawy, ale dla mnie
            ten jest ok
          • Gość: tmq Re: do-obra IP: 217.153.187.* 27.02.06, 15:11
            a byles na Piotrkowskiej? jesli tak to jakie spostrzezenia?
            • yavorius Re: do-obra 27.02.06, 15:13
              Taniej niż w Warszawie, obsługa OK, brak podstaw do narzekania ;-)

              W sobotę z małżonką robiliśmy sushi, wyszło nam 40 sztuk i jedliśmy cały
              wieczór :D
              • Gość: tmq Re: do-obra IP: 217.153.187.* 27.02.06, 15:16
                obsluga byla faktycznie mila, ale z ryzem przesadzili.

                kurcze, to moze chodzicie do galmoka, tam rzeczywiscie jest nie za tanio.

                w domie oczywiscie ze fajniej, ale ja nie umiem :)
                • yavorius Etam nie umiesz 28.02.06, 08:36
                  A myślisz, że my umieliśmy?:) ale wyszło znakomite :))
                  • tmq Re: Etam nie umiesz 28.02.06, 10:35
                    a gdzie mozna kupic dobre ryby do sushi?
                    • yavorius Re: Etam nie umiesz 28.02.06, 10:44
                      My kupiliśmy wędzonego łososia (125 g) i świeżego tuńczyka (tyleż samo) w
                      Auchan w Piasecznie. Starczyło na 40 sztuk ;-)
                      • tmq Re: Etam nie umiesz 28.02.06, 10:50
                        ale na sushi kupuje sie takie mocno zamrozone, czy takie zwykle z lodu?
                        • yavorius Re: Etam nie umiesz 28.02.06, 10:59
                          Zwykłe, nie mrożone, w takim hermetycznym zamknięciu :-).

                          Do tego awokado, mango, albo zwykły ogórek. Jami!
                      • lew_konia Wędzony łosoś do sushi ...zgroza! 28.02.06, 10:51
                        Tylko świeża rybka. W Łodzi polecam sklep rybny na ul. Nawrot blisko
                        Piotrkowskiej. Można zamówić. Przy zakupie też warto powiedzieć, że ryba będzie
                        spożywana jako sushi - wtedy poleca najświeższe gatunki :))
                        • dziad_borowy Wędzone sushi to jedna z odmian / i tyle 28.02.06, 10:56
                          • lew_konia Re: Wędzone sushi to jedna z odmian / i tyle 28.02.06, 11:21
                            To nie jest prawda dziadku, drogi dziadku. Tak samo, jak "śledzik po japońsku"
                            jest polską odmianą dań typu: "ryba po grecku" czy "fasolka po bretońsku" :DD
                            Poza tym łosoś z marketu koloru łososiowego, to łosoś z przemysłowej,
                            norweskiej hodowli, gdzie te rybki karmi się tylko sztuczna paszą z barwnikiem,
                            ktory daje "łososiowy" kolor mięsa - brrrr!
                            • dziad_borowy Ja tam nie widzę nic złego w sushi maki 28.02.06, 12:01
                              z wedzonym lososiem. Oni tez nie widza:
                              www.palcelizac.pl/?przepis=458
                              Japonczycy pewnie tez nie.
                              Dzierżżż!!!
                              • tmq Re: Ja tam nie widzę nic złego w sushi maki 28.02.06, 12:06
                                a w nigiri z omletem widzisz cos dobrego?
                                szlag czlowieka trafia jak w niektorych barach daja w zestawach takie niespodzianki, albo maki z samym
                                ogorkiem. brrr.
                                • lew_konia Niestety maki nie musi zawierać rybki! 28.02.06, 12:18
                                  Japończycy nie jedzą chleba, dlatego kanapeczki robią na swojej
                                  odmianie "kanapkowego" ryżu - zwanego u nas ryżem do sushi. Maki to ryż
                                  nadzonkiem, owinięty algami. Niestety nie musi zawierać ryby, lub innych owoców
                                  morza. Z ogórkiem jest OK. Sushi - wałeczek ryżu posmarowany pastą z chrzanu
                                  wasabi, a na to ryba, ośmiornica lub inne morskie żyjatko! W Polsce sushi -
                                  bardziej kojarzy sie z maki - nie wiem dlaczego?
                                  • tmq Re: Niestety maki nie musi zawierać rybki! 28.02.06, 13:22
                                    to co nazywasz sushi to nigiri, ale fakt - popularnie nazywane sushi, ale maki fktycznie najbardziej sie
                                    kojarzy z sushi w polsce nie wiedziec czemu. ja swego czasu najbardziej jednak lubilem sashimi
                                    (hardkorowe dla niektorych - bo to sama surowizna - pycha)
                                • dziad_borowy Pod warunkiem, że byłby to omlet z ryby 28.02.06, 12:20
                                  Akurat ryba wedzona nie jest jakims tfu kotletem sojowym i sushi z takowa
                                  uznaje jako sushi. Nie uznaje jako sushi takiego czegos:
                                  kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,8061942,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
                                  JEst tu pewna roznica. I trzymam sie definicji, ze sushi to ryz i rozne ryby i
                                  owoce morza.
                                  Dzierżżż!!!
                                  • lew_konia Zgadzam się co do ryb i owoców morza świeżych! 28.02.06, 12:29
                                    Nie zgadzam się na: ryby mrożone!?, wędzone, "paluszki krabowe" - toż to
                                    parówka z rybich resztek!. Smak jest idealny tylko w przypadku użycia
                                    świeżutkiej rybki lub innego morskiego żyjątka. Konieczny na podkład chrzan
                                    wasabi, sos sojowy (najlepiej Kikkoman) do moczenia i ewentualnie dla
                                    odświeżenia smaku marynowany imbir na zakaseczkę. I tylko tego się trzymam
                                    dziadku drogi dziadku :)
                                    • yavorius Re: Zgadzam się co do ryb i owoców morza świeżych 28.02.06, 12:31
                                      lew_konia napisała:

                                      > Nie zgadzam się na: ryby mrożone!?, wędzone, "paluszki krabowe" - toż to
                                      > parówka z rybich resztek!.

                                      Krab to rybie resztki? To ciekawe...
                                      • lew_konia "krabowe paluszki" to taki rybio-krabowy hamburger 28.02.06, 12:38
                                        Mięso jest siekane, wyciskane z maszyny, po drodze malowane w paseczki jak
                                        pasta Colgate i do woreczka! A potem niektórzy to jedzą :) yavoriusie drogi,
                                        chyba muse cie kiedyś zaprosić (wraz z dziadziusiem borowym oczywiście) na
                                        jedynie słuszne i prawdziwe sushi :DDD Bardzo serdecznie Was pozdrawiam, bardzo
                                        serdecznie :))
                                        • yavorius Re: "krabowe paluszki" to taki rybio-krabowy hamb 28.02.06, 12:39
                                          lew_konia napisała:
                                          > yavoriusie drogi,
                                          > chyba muse cie kiedyś zaprosić (wraz z dziadziusiem borowym oczywiście) na
                                          > jedynie słuszne i prawdziwe sushi :DDD

                                          No koniecznie, bo ja chętnie poznam Lwa, Konia i Dziadunia Borowego!!!
                                          • lew_konia yavoiusie ?A co na to strrrraszny dziadunio? 28.02.06, 12:41

                                            • dziad_borowy No właśnie, Yavoriusie?? Co on na to??:-) / nołnoł 28.02.06, 12:48
                                              • yavorius No ja myślę że tak! 28.02.06, 12:48
                                                Prawda?
                                                • dziad_borowy No ba !! / ichachaaaa 28.02.06, 12:49
                                                • lew_konia No to jak?? :D 28.02.06, 12:51

                                                  • yavorius no jak to jak? 28.02.06, 12:52
                                                    No koniecznie! Może być ten weekend nawet :-p
                                                  • yavorius albo 28.02.06, 12:52
                                                    zarazjużzachwilępankracy!
                                                  • lew_konia W ten weekend mam kinderbal i z sushi nici! 28.02.06, 12:56
                                                    Pomyślę jakoś do przodu :DD
                                                  • yavorius koniecznie! /nt 28.02.06, 12:57
                                                    :D
                                                  • lew_konia Pomysł niegłupi bo, jak najbardziej postny :D 28.02.06, 12:59
                                                    czyli nawet moherowe berety mogą jeść sushi!
                                        • maginiak Re: "krabowe paluszki" to taki rybio-krabowy hamb 28.02.06, 12:49
                                          > na jedynie słuszne

                                          no, tutaj radzę uważać bo już niejeden się nieraz przejechał na tym co jedynie
                                          słuszne :-p
                                          i ja też bym chciała poznać yavoriusa i dziadunia!!!!!
                                          • yavorius Re: "krabowe paluszki" to taki rybio-krabowy hamb 28.02.06, 13:30
                                            maginiak napisała:
                                            > i ja też bym chciała poznać yavoriusa i dziadunia!!!!!

                                            Mówisz i masz :-)
                                      • Gość: tmq niestety IP: 217.153.187.* 28.02.06, 13:25
                                        "paluszki krabowe" to rowniez bardzo czesto jajko z aromatem krabowym! spotkalem sie z tym kiedys w
                                        stanach jak dawali taki wynalazek w subwayu jako wegetarianska kanapke. smierdzi ryba, ale to jajko. ble
                              • lew_konia Maki to ryż z nadzionkiem owinięty algami... 28.02.06, 12:13
                                Dziadku litości - <<wedle uznania: wędzony łosoś, krewetki, paluszki krabowe,
                                awokado, ogórek, kawior>>
                                Wędzona ryba, jak i tzw."paluszki krabowe" odpadają!

                                Czy jadłeś kiedyś "flaczki z drobiu", albo "sojowego schabowego"?

                                Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam, bardzo serdecznie :)
                                • dziad_borowy hehe 28.02.06, 12:27
                                  Jak juz wspomnialem sojowego tfu schabowego a i flaczkow z drobiu nie ruszam.
                                  Paluszkow krabowych tez bym nie wrzucil do sushi, natomiast bede sie jednak
                                  upieral przy mozliwosci dodania wedzonego lososia. Gotow jestem nawet zmienic
                                  nazwe tej potrawy na dowolna. A dlaczego? Bo kocham lososia i moge go jest w
                                  kazdej postaci:-))))) Nawet w nibysushi. I tego sie bede trzymal.
                                  Dzierżżż!!!!
                                • maginiak żeby nie było,z ciekawości pytam a nie złośliwie;) 28.02.06, 12:27
                                  > Wędzona ryba, jak i tzw."paluszki krabowe" odpadają!

                                  od czego one odpadają? od ryżu? bo jeśli tak, to rzeczywiście byłoby z tego
                                  takie sushi jak z koziej za przeproszenie dupy trąba :-)
                                  • lew_konia No pewno, że wszystko można z ryżem, ale... 28.02.06, 12:32
                                    Czy ryż z jabłkami cukrem i cynamonem to też sushi? :D
                                    • yavorius a czy 28.02.06, 12:41
                                      Z parówką?
                                      • lew_konia Fuj! Mało co sie nie p.... 28.02.06, 12:44
                                        Jak ktoś lubi parówki - niech je owija w bułe hotdogową!
                        • maginiak Masz rację, to była zgroza! 28.02.06, 11:07
                          I właśnie poczułam się po tem uwędzonym sushi fatalnie. Trochę po czasie, ale w
                          sumie lepiej późno niż wcale, nieprawdaż?
    • histeryx Skoro czynnik finansowy tam mocno cie tyka... 28.02.06, 09:32
      to nie chodź do tej knajpy, albo zarabiaj wiecej.
      Porównywanie knajki osiedlowej z tą jedyną w Łodzi, na jej reprezentacyjnej
      ulicy to pomyła.
      Byłem jadłem,polecam, wrócę.
      A nawiazujac do tytyłu który zapodałeś to taka recenzja-pierdęzja.
      • lew_konia A ja tam nie wrócę prędko... 28.02.06, 10:30
        ...bo jak juz wcześniej pisałam, obsługa taka sobie. Dlaczego każą tam na
        siebie czekać jak na kaszankę w PRL-u? Tylko dlatego, że (jeszcze) nie mają
        konkurencji? Sushi wtedy jest OK, gdy przyrządza się je w obecności klienta -
        to gwarancja świeżości (ryba!). W Tokyo "pan od sushi" znika na zapleczu i nikt
        z obsługi nie jest w stanie go zastąpić. Najgorsza jest huczna reklama, po
        której nie można nasycić rozbudzonego nią popytu...i mojego apetytu także.
        Poczekam, na konkurencję.
      • tmq Re: Skoro czynnik finansowy tam mocno cie tyka... 28.02.06, 10:34
        pomylka jest pisanie ze jest tak tanio. nie jest. nie ma tu znaczenia wysokosc zarobkow.
        niestety ja trafilem na twardy ryz, to juz jest slabe, co?
        • maginiak Re: Skoro czynnik finansowy tam mocno cie tyka... 28.02.06, 11:11
          > pomylka jest pisanie ze jest tak tanio.

          Tani to jest hamburger w makdonaldzie, i to jak jest promocja ;)
          • tmq Re: Skoro czynnik finansowy tam mocno cie tyka... 28.02.06, 11:28
            o to to, mozna zawsze go zjesc na zimno jak suszi
        • histeryx w sumie...my byliśmy bardzo zadowoleni 28.02.06, 11:20
          z klimatu wnętrza, szybkiej obsługi, elokwentnego,kompetentnego i
          przyjacielskiego pana w środku baru, a nade wszystko z tych paru dań, które
          zamówiliśmy.uczta dla podniebienia - polecam krewetki, zwłaszcza w rybnej
          zupie. opisuję swoje doświadczenia. "lokal" u mnie dostał 5 na 6.
          będę tam wracał.będziemy tam wracać.
          • lew_konia Re: w sumie...my byliśmy bardzo zadowoleni 28.02.06, 11:23
            A ja niestety nie doczekałam się na przyjacielskiego, kompetentnego pana :((
            tobie histeryksie pozostaje mi pozazdrościć.
          • tmq Re: w sumie...my byliśmy bardzo zadowoleni 28.02.06, 11:29
            nie no, obsluga byla mila. panie kelnerki tez, za barem bylo nawet 2 panow. tu sie nie czepiam. ja tez tam
            pewnie wroce, zeby zobaczyc czy sa zestawy i czy ryz sie juz dogotowal
            • lew_konia Czyli moje prośby zostały wysłuchane! 28.02.06, 11:32
              2 panów za barem. Czyli jest szansa zastać poza zapleczem chociaż jednego.
              Hurra!
    • voker Re: suszi sruszi 28.02.06, 12:22
      Ceny jak z knajpy ze sredniej polki, wystroj a'la pizzeria, a sushi nie bylo zle, ale te ceny... :-\
      • yavorius Re: suszi sruszi 28.02.06, 12:48
        voker napisał:
        > wystroj a'la pizzeria,

        Bo tam kiedyś była pizzeria:)

        Będąc głodnymi w Warszawie, zajrzyjcie do rewelacyjnej "Very Italii" na
        Sąchockiej 5, tam to dopiero jest oldskul, papierowe ceraty, lady chłodnicze
        zielonej budki i te sprawy :-)
        • lew_konia Czy to dalszy ciąg biznesu "Dybalski"? 28.02.06, 12:54
          <<Bo tam kiedyś była pizzeria:)>> "D'Antonio" - klon cukierni "Dybalski"?
          Jeśli tak to ryż z jabłkami, cukrem i cynamonem też się pojawi :DD
          • yavorius Re: Czy to dalszy ciąg biznesu "Dybalski"? 28.02.06, 12:57
            I parówki!!!
        • voker Re: suszi sruszi 28.02.06, 19:16
          yavorius napisał:

          > Będąc głodnymi w Warszawie, zajrzyjcie do rewelacyjnej "Very Italii" na
          > Sąchockiej 5, tam to dopiero jest oldskul, papierowe ceraty, lady chłodnicze
          > zielonej budki i te sprawy :-)

          Gdzie to jest? :-)
          • yavorius Vera Italia 01.03.06, 08:04
            Ze Żwirki i Wigury skręcasz w Racławicką (tylko nie w stronę Mariny Mokotów,
            tylko w drugą), jedziesz do końca, skręcasz w lewo, pierwsza w prawo, do końca
            i znowu w prawo. Po przejechaniu 75 metrów po lewej stronie będzie buda z
            napisem "Vera Italia". Nie sugeruj się wyglądem budy :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka