zgierzak
24.04.06, 04:26
ta, - to dobre -poczytajcie jak się wybiły - po meeting-u - w aleksandrowie
nasze chłopy z piaskowic:
"Lider Platformy Obywatelskiej przez dwa dni gościł w naszym województwie. W
Łodzi nie mógł się nachwalić Krzysztofa Kwiatkowskiego, czyli kandydata na
prezydenta Łodzi. Podkreślał jego młodość (35 lat), a jednocześnie
doświadczenie (był asystentem premiera Jerzego Buzka) oraz dynamikę. Zdradził,
że Platforma stawia w nowym samorządzie na ludzi młodych. - Przełamaniem
układów i układzików, które dławią energię Polaków będzie pokoleniowa zmiana.
Sam czuję oddech na plecach młodszych koleżanek i kolegów - powiedział Tusk.
Dodał też, że jeśli łodzianie wybiorą na prezydenta Kwiatkowskiego, dadzą
miastu szansę na zmianę, a jeżeli zdecydują się na reelekcję Jerzego
Kropiwnickiego, opowiedzą się za zachowaniem status quo. Był sceptyczny wobec
uwag dziennikarzy, że to Kropiwnicki jest uważany za faworyta w wyścigu do
fotela prezydenta. - Nikt nie może być pewny zwycięstwa. Skoro mówię to ja,
możecie mi wierzyć na słowo - powiedział autoironicznie.
- Dajmy Łodzi szansę zmiany na TITANIC-a.