Dodaj do ulubionych

Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo?

06.01.03, 10:47
Tak mi się nasunęło po duskysji z moją ukochaną, w której byłem za
legalizacją prostytucji (chyba nakazuje mi to moja ortodoksyjnie liberalna
dusza).
Czy uważacie, że prostytucja, będąca i tak powszechnie wystepującym
zjawiskiem społecznym powinna być zalegalizowana? Przecież zakazy są tylko na
papierze.
Hola, hola, mam i merytoryczne argumenty:
ZA:
1. Legalne prostytuki, jeśli byłyby zobowiązane do regularnego badania w
specjalistycznych klinikach, to byłyby zdrowsze i kontakty z nimi (dla tych,
którzy je podejmują) byłyby bezpieczniejsze, ergo
2. Społeczeństo jako całość (prostytutki, ich klienci, żony i kochanki
klientów, ich dzieci) miałoby szansę być zdrowsze i mniej by je to kosztowało
(taniej jest zapobiegać niż leczyć).
3. Legalne prostytutki płaciłyby podatki (wpływy do budżetu).
4. Legalne prostytutki byłyby mniej wykorzystywane przez alfonsów, bo byłby
chronione prawem (argument mówiący o poniżaniu kobiety niniejszym uznaję za
obalony, jak również poprzez fakt, że wiele kobiet twierdzi, że się w tym
zawodzie realizuje).
4. Legalne prostytutki rzadziej szwendałyby się po ulicach i nagabywały tych,
których ich usługi nie interesują (np. mnie).

PRZECIW:
1. Legalna prostytucja zachęciłaby i ośmieliła do wizyty w agencji tych,
którzy do tej pory boją się lub wstydzą to zrobić, ergo
2. Legalna prostytucja stymulowałaby do pewnego stopnia zdradę małżeńską.
3. Legalna prostutycja jest demoralizująca (to właściwie repeta z
poprzedniego argumentu, na dodatek niemerytoryczna, ale niech będzie).

Ciekaw jestem Waszych opinii i argumentów (na pewno wiele przeoczyliśmy).
Piszcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: mat27 Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? IP: *.interserwer.pl 06.01.03, 11:55
      Obecnie panująca w Polsce sytuacja to zwykła hipokryzja. Z jednej strony
      prostytucja nie jest karalna a z drugiej strony prawo udaje, że coś takiego nie
      istnieje. Więc albo, albo... Nie można być trochę w ciąży. Dochodzi tutaj do
      paradoksu, że prostytucja jest jedyną usługą, która nie podlega opodatkowaniu.
      Stała się więc bardzo intratnym interesem. Obecnie prostytutka nawet gdyby
      chciała zarejestrować swoje usługi to nie może tego zrobić. Ale prawo nie
      zakazuje też jej w ten sposób zarabiać. To paranoja.
      Prostytucja powinna byc albo nielegalna i wtedy prawo powinno ścigać
      prostytutki z całą surowością, albo powinna byc legalna (jak teraz) i byc
      normalną usługą, od której płaci sie podatki a prostytutkom powinny
      przysługiwać pełne prawa.
    • yaa Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? 06.01.03, 12:16
      Jak wiadomo, prostytucja w Polsce jest legalna i każdy kto chce może się nią
      trudnić (ale na szczęście, nie każdy chce) ;-)
      Zabronione i karane jest czerpanie korzyści z CUDZEGO nierządu. Zatem
      zabronione jest to czym trudnią się "opiekunowie" a nie same "panienki".
      Problem z tzw. legalizacją prostytucji - a de facto z uregulowaniem tego
      zawodu - czyli sprawami higieny, zdrowia, podatków.
      Co do tego ostatniego to jest taki problem - skoro czerpanie korzyści z cudzego
      nierządu jest zabronione to jak tu wprowadzić podatki - przecież wtedy państwo
      będzie czerpało korzyści z cudzego nierządu! I tu koło się zamyka.
      Generalnie jestem za regulacją dot. prostytucji bo obecna sytuacja to trochę
      dziki zachód.
      Pozdrawiam
      Yaa
    • med_max aard, przy całym szacunku... 06.01.03, 12:16
      Czego się spodziewasz w tym kraju gdzie na pierwszy sygnał o możliwośći
      złagodzenia ustawy antyaborcyjnej zgodnym chórem krzyknęli premier, prezydent,
      kościół i kto tam jeszcze miał coś do powiedzenia. Nawet nie czytam argumentów.
      Tu się argumenty nie liczą. Jeszcze dużo, dużo wody upłynie...Wszak tu w kraju
      fałszywego katolicyzmu "karty rozdaje" kołtuneria. To jest brudna polityka a
      nie argumenty.Kościół jest teraz państwu bardzo potrzebny. Zbyt potrzebny.
    • Gość: pepe Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.48.* 06.01.03, 12:30
      "Była jędzą z piekła rodem stojącą na straży cnoty całego świata...".

      Nie widzę racjonalnych powodów nielegalności prostytucji. Dla człowieka to
      obraźliwy argument, że legalna prostytucja zachęcałaby do zdrady. Jest popyt,
      są kobiety, które lubię tę pracę (w końcu zarobki ponoć bardzo dobre), niech
      więc mają książeczki zdrowia, ubezpieczenie, niech płacą podatki, odbierają
      emerytury (swoją drogą "emerytowana prostytutka" albo "prostytutka w stanie
      spoczynku" brzmi rewelacyjnie ;-) ).
    • finneznam Czarna strefa, różowe policzki 06.01.03, 14:03
      aard napisał:
      [...]
      > Czy uważacie, że prostytucja, będąca i tak powszechnie wystepującym
      > zjawiskiem społecznym powinna być zalegalizowana? Przecież zakazy są tylko na
      > papierze.

      IMO, papierowość zakazu nie przesądza o niesłuszności zakazu.
      A powszechność występowania o etycznej pozytywności występowania.

      Wprowadzenie badań mogłoby prowadzić do nadużyć. Jeśli można kupić prawo jazdy czy maturę, to pewnikiem
      można (by) kupić świadectwa zdrowia hurtem dla całej agencji, dlaczego nie?

      A jeśli
      • aard Re: Czarna strefa, różowe policzki 06.01.03, 14:42
        finneznam napisał:

        > IMO, papierowość zakazu nie przesądza o niesłuszności zakazu.
        > A powszechność występowania o etycznej pozytywności występowania.
        ~~Zgadzam się, dlatego NIE umieściłem tego wśród argumentów.

        > Wprowadzenie badań mogłoby prowadzić do nadużyć.
        ~~Prawda. Nikt nie twierdzi, że to łatwe i oczywiste. Mnie chodzi raczej o
        słuszność lub nie samej idei (i to w OPINII forumowiczów).

        > A jeśli
        • finneznam Re: Czarna strefa, różowe policzki 06.01.03, 15:05
          aard napisał:

          > finneznam napisał:
          >
          > > IMO, papierowość zakazu nie przesądza o niesłuszności zakazu.
          > > A powszechność występowania o etycznej pozytywności występowania.
          > ~~Zgadzam się, dlatego NIE umieściłem tego wśród argumentów.
          Owszem. Ale podobnie mój fragment też nie był argumentem. (Ale komentarzem do "Przecież zakazy są
          tylko na papierze.")

          > > Wprowadzenie badań mogłoby prowadzić do nadużyć.
          > ~~Prawda. Nikt nie twierdzi, że to łatwe i oczywiste. Mnie chodzi raczej o
          > słuszność lub nie samej idei (i to w OPINII forumowiczów).
          Wobec tego tak: w mojej opinii forumowicza
      • Gość: mat27 Re: Czarna strefa, różowe policzki IP: *.interserwer.pl 06.01.03, 15:16
        finneznam napisał:

        > A jeśli
        • finneznam O/T 07.01.03, 08:45
          Gość portalu: mat27 napisał(a):
          > finneznam napisał:
          > > A jeśli
          • Gość: mat27 Re: O/T IP: *.interserwer.pl 07.01.03, 09:52
            finneznam napisał:

            > 1. A ja inaczej
    • majass Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? 06.01.03, 14:32
      Po pierwsze gdy zalegalizujemy te panny to skończy sie udział w ich zarobkach
      tych róznych alfonsów i innych mafiosów, którzy z ich dup czerpia zyski.
      Powinno to byc zaleglizowane było by lepiej , napewno odbywało by sie w
      lepszych warunkach...itp. I wtedy kazda, która chce to robic a kto korzystać
      NIECH UZYWA DO WOLI!!!!!!.
    • majass Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? 06.01.03, 14:33
      Po pierwsze gdy zalegalizujemy te panny to skończy sie udział w ich zarobkach
      tych róznych alfonsów i innych mafiosów, którzy z ich dup czerpia zyski.
      Powinno to byc zaleglizowane było by lepiej , napewno odbywało by sie w
      lepszych warunkach...itp. I wtedy kazda, która chce to robic a kto korzystać
      NIECH UZYWA DO WOLI!!!!!!.
    • majass Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? 06.01.03, 14:34
      Po pierwsze gdy zalegalizujemy te panny to skończy sie udział w ich zarobkach
      tych róznych alfonsów i innych mafiosów, którzy z ich dup czerpia zyski.
      Powinno to byc zaleglizowane było by lepiej , napewno odbywało by sie w
      lepszych warunkach...itp. I wtedy kazda, która chce to robic a kto korzystać
      NIECH UZYWA DO WOLI!!!!!!.
    • majass Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? 06.01.03, 14:35
      Po pierwsze gdy zalegalizujemy te panny to skończy sie udział w ich zarobkach
      tych róznych alfonsów i innych mafiosów, którzy z ich dup czerpia zyski.
      Powinno to byc zaleglizowane było by lepiej , napewno odbywało by sie w
      lepszych warunkach...itp. I wtedy kazda, która chce to robic a kto korzystać
      NIECH UZYWA DO WOLI!!!!!!.
    • bartuch Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? 06.01.03, 14:54
      Za, za, za!!!
      • Gość: Ano Aż się boję myśleć dlaczego Bartuch jest aż tak IP: *.kappa.com.pl 06.01.03, 17:34
        bardzo za, że po trzykroć. Możesz przybliżyć. Jest to tym bardziej frapująco,
        że gorąco agitowałeś za targami erotycznymi.

        Ja jest za, (ale tylko jedno za).
        • bartuch Re: Aż się boję myśleć dlaczego Bartuch jest ANO 08.01.03, 20:52
          Gość portalu: Ano napisał(a):

          > bardzo za, że po trzykroć. Możesz przybliżyć. Jest to tym bardziej frapująco,
          > że gorąco agitowałeś za targami erotycznymi.
          >
          > Ja jest za, (ale tylko jedno za).
          W czym problem, Ano???Nie mam nic przeciwko targom erotycznym. Ani kurwom.
          Było, nie było, to najstarszy zawód świata. Dla Twojej ciekawości, nigdy nie
          płaciłem za seks. Choć miałem okazję odwiedzić tzw. dom publiczny. Pozdrawiam.
          • Gość: Ano Re: Aż się boję myśleć dlaczego Bartuch jest ANO IP: *.kappa.com.pl 09.01.03, 09:38
            Odeychnąłem z ulgą (uffffffffff), bo myślałem, że po opodatkowaniu tego
            procederu, będziesz chciał partycypować w zasypywaniu dziury budżetowej....
            Wnioskuję, że to po trzykroć za nie miało podtekstu osobistego.
    • Gość: gnat Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? IP: proxy / *.dial.pl 07.01.03, 09:17
      stary jesteś zbokolm co cię interesują kurwy one tak zarabiają na życie
      ty możesz być mechanikiem a ja pilotem a ona jest po prostu panią do toważystwa
      • aard Jestem kserem 07.01.03, 15:05
        Może i jestem zbokiem, ale też obywatelem i (co ważne w tym konkretnym
        przypadku) PODATNIKIEM. Przeczytaj uważnie mój pierwszy post, Gnacie, potem
        może resztę dyskusji i powiedz, co tak naprawdę masz na myśli w poprzednim
        poście.
    • Gość: Arecki Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? IP: *.centertel.pl 07.01.03, 09:35
      Glowny argument za, to przede wszystkim odciecie od pieniedzy swiata
      przestepczego. To samo zreszta dotyczy narkotykow i akcyzy na alkohol. Mafia
      bez pieniedzy traci swoja najwieksza bron i nie jest wielkim zagrozeniem.
      Poniewaz u nas bez problemu mozna kupic dowolna ustawe (patrz sprawa Lion'a-
      Rywina) jeszcze dlugo nie bedzie legalnej prostytucji, narkotykow i malej
      akcyzy na alkohol i papierosy...
      Arecki

      aard napisał:

      > Tak mi się nasunęło po duskysji z moją ukochaną, w której byłem za
      > legalizacją prostytucji (chyba nakazuje mi to moja ortodoksyjnie liberalna
      > dusza).
      > Czy uważacie, że prostytucja, będąca i tak powszechnie wystepującym
      > zjawiskiem społecznym powinna być zalegalizowana? Przecież zakazy są tylko na
      > papierze.
      > Hola, hola, mam i merytoryczne argumenty:
      > ZA:
      > 1. Legalne prostytuki, jeśli byłyby zobowiązane do regularnego badania w
      > specjalistycznych klinikach, to byłyby zdrowsze i kontakty z nimi (dla tych,
      > którzy je podejmują) byłyby bezpieczniejsze, ergo
      > 2. Społeczeństo jako całość (prostytutki, ich klienci, żony i kochanki
      > klientów, ich dzieci) miałoby szansę być zdrowsze i mniej by je to kosztowało
      > (taniej jest zapobiegać niż leczyć).
      > 3. Legalne prostytutki płaciłyby podatki (wpływy do budżetu).
      > 4. Legalne prostytutki byłyby mniej wykorzystywane przez alfonsów, bo byłby
      > chronione prawem (argument mówiący o poniżaniu kobiety niniejszym uznaję za
      > obalony, jak również poprzez fakt, że wiele kobiet twierdzi, że się w tym
      > zawodzie realizuje).
      > 4. Legalne prostytutki rzadziej szwendałyby się po ulicach i nagabywały tych,
      > których ich usługi nie interesują (np. mnie).
      >
      > PRZECIW:
      > 1. Legalna prostytucja zachęciłaby i ośmieliła do wizyty w agencji tych,
      > którzy do tej pory boją się lub wstydzą to zrobić, ergo
      > 2. Legalna prostytucja stymulowałaby do pewnego stopnia zdradę małżeńską.
      > 3. Legalna prostutycja jest demoralizująca (to właściwie repeta z
      > poprzedniego argumentu, na dodatek niemerytoryczna, ale niech będzie).
      >
      > Ciekaw jestem Waszych opinii i argumentów (na pewno wiele przeoczyliśmy).
      > Piszcie!
      • kropka. Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? 07.01.03, 11:45
        Oczywiście, że ZA.
        Praca jak praca. Zdecydowanie wolę kurestwo ciała niż kurestwo duszy. A tego
        drugiego jest zdecydowanie więcej na świecie. I jest legalnie opodatkowane,
        więc o co chodzi?
        • finneznam O/T 08.01.03, 08:27
          kropka. napisała: [...]
          > Praca jak praca.

          Zastanawiałem się nad definicją pracy, skoro prostytucja jak każda inna. Że przynosi dochody? To i
          złodziejstwo zalegalizować, niechże płaci podatki. I zawodowi killerzy. I zawodowi przyjmowacze łapówek.
          Tiaa.
          Można wprawdzie argumentować, że klient prostytutki z prostytutką sobie kontaktu życzy, natomiast nikt
          normalny złodzieja sobie *nie* życzy. Ale cóż z tego? Złodziej oferuje usługę typu "kup pan cegłę". No ale
          przecie nie on jeden. Ja sobie nie życzę np. obowiązkowego OC a ubezpieczyciel nazywa mnie swoim
          klientem.
      • tomek_tomasz Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? 07.01.03, 23:21
        Gość portalu: Arecki napisał(a):

        > Glowny argument za, to przede wszystkim odciecie od pieniedzy swiata
        > przestepczego. To samo zreszta dotyczy narkotykow i akcyzy na alkohol. Mafia
        > bez pieniedzy traci swoja najwieksza bron i nie jest wielkim zagrozeniem.
        > Poniewaz u nas bez problemu mozna kupic dowolna ustawe (patrz sprawa Lion'a-
        > Rywina) jeszcze dlugo nie bedzie legalnej prostytucji, narkotykow i malej
        > akcyzy na alkohol i papierosy...
        > Arecki
        >
        Zdaje się, że nawet po opodatkowaniu prostytucja pozostałaby w rękach mafii,
        zmieniła by się tylko cena za usługi. Jedynym wyjściem jest stworzenie jakiejś
        instytucji sprawdzającej badania czy coś w tym rodzaju. Zresztą to też może być
        głupie gdyż prostytucja jest jak by nie było najstarszym zawodem Świata i
        pewnie "specjalistów" od "cywilizowania" prostytucji było tysiące i jakoś się
        to niw powiodło. NP w USA widzimy na filmach jak policja aresztuje prostytutki,
        a jednocześnie kraj ten jest największym producentem porno filmów (i
        konsumentem). Nawet w zamożnych krajach prostytucja kwitnie i jak np w
        Niemczech znaczna część kontrolowana jest przez mafię.
    • jacek#jw Aard! Bój się Boga. Najstarszy zawód chcesz - 07.01.03, 17:32
      opodatkować? Odebrać nadzieję i zniszczyć ostatni bastion wolności w tym kraju?

      aard napisał:

      > Tak mi się nasunęło po duskysji z moją ukochaną, w której byłem za
      > legalizacją prostytucji (chyba nakazuje mi to moja ortodoksyjnie liberalna
      > dusza).
      > Czy uważacie, że prostytucja, będąca i tak powszechnie wystepującym
      > zjawiskiem społecznym powinna być zalegalizowana? Przecież zakazy są tylko na
      > papierze.
      > Hola, hola, mam i merytoryczne argumenty:
      > ZA:
      > 1. Legalne prostytuki, jeśli byłyby zobowiązane do regularnego badania w
      > specjalistycznych klinikach, to byłyby zdrowsze i kontakty z nimi (dla tych,
      > którzy je podejmują) byłyby bezpieczniejsze, ergo

      Strach o własną dupę jest najlepszym motorem dla takich działań.

      > 2. Społeczeństo jako całość (prostytutki, ich klienci, żony i kochanki
      > klientów, ich dzieci) miałoby szansę być zdrowsze i mniej by je to kosztowało
      > (taniej jest zapobiegać niż leczyć).

      O jakie zdrowie Ci chodzi? Społeczeństwo bez kurewstwa to jak armia bez broni.
      Kosztować by może to mniej kosztowało tylko po jaką cholerę.

      > 3. Legalne prostytutki płaciłyby podatki (wpływy do budżetu).

      Tu chyba sobie żartujesz. Prostytutki byłyby nie legalne i tyle.

      > 4. Legalne prostytutki byłyby mniej wykorzystywane przez alfonsów, bo byłby
      > chronione prawem (argument mówiący o poniżaniu kobiety niniejszym uznaję za
      > obalony, jak również poprzez fakt, że wiele kobiet twierdzi, że się w tym
      > zawodzie realizuje).

      Wystarczy przestrzegać prawa i wsadzać do pierdla przestępców, wtedy alfonsi by
      złagodnieli.

      > 4. Legalne prostytutki rzadziej szwendałyby się po ulicach i nagabywały tych,
      > których ich usługi nie interesują (np. mnie).

      A niby gdzie szukałyby klientów?

      >
      > PRZECIW:
      > 1. Legalna prostytucja zachęciłaby i ośmieliła do wizyty w agencji tych,
      > którzy do tej pory boją się lub wstydzą to zrobić, ergo

      Znowu żartujesz. Tu zawsze obowiązuje dyskrecja!

      > 2. Legalna prostytucja stymulowałaby do pewnego stopnia zdradę małżeńską.

      Eeeee, tam!

      > 3. Legalna prostutycja jest demoralizująca (to właściwie repeta z
      > poprzedniego argumentu, na dodatek niemerytoryczna, ale niech będzie).

      Tak jakby nielegalna nie była demoralizująca.
      >
      > Ciekaw jestem Waszych opinii i argumentów (na pewno wiele przeoczyliśmy).
      > Piszcie!

      Prostytucja musi być wolnym zawodem!
      • aard Nie dyskutujesz z przytoczynymi argumentami 08.01.03, 09:10
        Tylko ze swoimi o nich wyobrażeniami. Czytaj uważniej.
        • Gość: jacek#jw Re: Cóż za przenikliwość!? IP: 213.25.190.* 08.01.03, 10:05
          aard napisał:

          > Tylko ze swoimi o nich wyobrażeniami. Czytaj uważniej.

          Oczywiście, że kurestwo znam tylko z wyobrażeń a nie z autopsji. Czytając
          uważniej stwierdzam, że sama prostytucja nie stanowi problemu i nie ma po co
          gnębić tych pań podatkami. To otoczka prostytucji stanowi problem, a otoczka to
          całe mnóstwo problemów poczynając od sutenerstwa a kończąc na społecznej
          hipokryzji. W tym kontekście trudno inaczej odnieść się do Twoich argumentów.

          Pozdr / Jacek
          • Gość: teufel Re: Cóż za przenikliwość!? IP: webcacheP* / 62.29.198.* 08.01.03, 19:28
            Zalegalizować
            • jacek#jw Re: Cóż za przenikliwość!? 09.01.03, 08:13
              Co zalegalizować? I w jaki sposób? Za pieprzenie za pieniądze nie idzie się do
              więzienia.
    • Gość: o Re: Legalna prostytucja czy przestępcze kurestwo? IP: 62.190.181.* 09.01.03, 12:56
      finneznam napisał:

      > A gdzieś, cny Aardzie, wyczytał, że bym chciał
      > anarchii? Chyba, że przez anarchię rozumieć dążenie do
      > minimów cenowych. Jak zwał (podatek), tak zwał.
      > Chciałem stwierdzić, że legalizacja byłaby czynnikiem
      > kosztotwórczym. Ja (klient teoretyczny) wolałbym płacić
      > mniej.
      > No i to zdanie "każdy je [tzn. podatki] płaci". Niech
      > się wstydzi twoja ortodoksyjnie liberalna dusza ;))


      Idac tokiem rozumowania kolegi, liberalizm polega na
      akceptacji obnizenia cen towarow/uslug poprzez ucieczke
      podmiotow gospodarczych w szara strefe. A fe.

      Liberalizm, owszem, dazy do obnizki cen ale raczej
      poprzez obnizke kosztow generowanych przez panstwo
      (czynnikiem powstawania ktorych jest m.in. szara strefa
      wlasnie). Takze podatki jak najbardziej - niskie i od
      wszystkich (wlaczajac w to prostytutki)
      • aard Liberalizm podatkowy 09.01.03, 13:36
        Gość portalu: o napisał(a):

        > Idac tokiem rozumowania kolegi, liberalizm polega na
        > akceptacji obnizenia cen towarow/uslug poprzez ucieczke
        > podmiotow gospodarczych w szara strefe. A fe.
        >
        > Liberalizm, owszem, dazy do obnizki cen ale raczej
        > poprzez obnizke kosztow generowanych przez panstwo
        > (czynnikiem powstawania ktorych jest m.in. szara strefa
        > wlasnie). Takze podatki jak najbardziej - niskie i od
        > wszystkich (wlaczajac w to prostytutki)

        A no właśnie. Podpisuję się lewą: aard
        i prawą: aard
      • finneznam O/T 09.01.03, 13:42
        Gość portalu: o napisał(a):

        > finneznam napisał:
        > > A gdzieś, cny Aardzie, wyczytał, że bym chciał
        > > anarchii? Chyba, że przez anarchię rozumieć dążenie do
        > > minimów cenowych. Jak zwał (podatek), tak zwał.
        > > Chciałem stwierdzić, że legalizacja byłaby czynnikiem
        > > kosztotwórczym. Ja (klient teoretyczny) wolałbym płacić
        > > mniej.
        > > No i to zdanie "każdy je [tzn. podatki] płaci". Niech
        > > się wstydzi twoja ortodoksyjnie liberalna dusza ;))

        > Idac tokiem rozumowania kolegi, liberalizm polega na
        > akceptacji obnizenia cen towarow/uslug poprzez ucieczke
        > podmiotow gospodarczych w szara strefe. A fe.

        Państwo nie jest liberalne, to ja w sprzeciwie obywatelskim uciekam w szare strefy. Odmiennie niż Thoreau, nie będę
        natomiast państwu osadzenie mnie za to w więzieniu.A fe? Być może. Jakieś podatki jednak płacę, a więc i na policję
        je płacę, a więc mogę oczekiwać, że będzie mnie państwo ścigać.
        (Pisząc 'ja' miałem na myśli 'przykładowy ktoś')

        > Liberalizm, owszem, dazy do obnizki cen ale raczej
        > poprzez obnizke kosztow generowanych przez panstwo

        Może się czepiam słów...ale skoro "raczej" przez obniżkę, to którymi sposobami "nieraczej"?

        > (czynnikiem powstawania ktorych jest m.in. szara strefa
        > wlasnie). Takze podatki jak najbardziej - niskie i od
        > wszystkich (wlaczajac w to prostytutki)

        Prostytutki nie powinny płacić podatków, bo, wbrew temu, co pisała Kropka., nie jest ich praca jak każda inna.
        Czyli: jeśli nawet powinny płacić podatki, to z _żadnego_ z powodów podanych do tej pory na tym wątku.
        • finneznam Korekta:...mnie za to w więzieniu *ułatwiał*...n/t 09.01.03, 13:47
        • finneznam I słówko co do Aard Fe 09.01.03, 13:55
          Negując prawdziwość Aardowego zdania:
          "każdy je [podatki - przyp. F.] płaci"
          nie miałem na myśli łamiących prawo bywalców szarych czy czarnych stref.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka