aard
06.01.03, 10:47
Tak mi się nasunęło po duskysji z moją ukochaną, w której byłem za
legalizacją prostytucji (chyba nakazuje mi to moja ortodoksyjnie liberalna
dusza).
Czy uważacie, że prostytucja, będąca i tak powszechnie wystepującym
zjawiskiem społecznym powinna być zalegalizowana? Przecież zakazy są tylko na
papierze.
Hola, hola, mam i merytoryczne argumenty:
ZA:
1. Legalne prostytuki, jeśli byłyby zobowiązane do regularnego badania w
specjalistycznych klinikach, to byłyby zdrowsze i kontakty z nimi (dla tych,
którzy je podejmują) byłyby bezpieczniejsze, ergo
2. Społeczeństo jako całość (prostytutki, ich klienci, żony i kochanki
klientów, ich dzieci) miałoby szansę być zdrowsze i mniej by je to kosztowało
(taniej jest zapobiegać niż leczyć).
3. Legalne prostytutki płaciłyby podatki (wpływy do budżetu).
4. Legalne prostytutki byłyby mniej wykorzystywane przez alfonsów, bo byłby
chronione prawem (argument mówiący o poniżaniu kobiety niniejszym uznaję za
obalony, jak również poprzez fakt, że wiele kobiet twierdzi, że się w tym
zawodzie realizuje).
4. Legalne prostytutki rzadziej szwendałyby się po ulicach i nagabywały tych,
których ich usługi nie interesują (np. mnie).
PRZECIW:
1. Legalna prostytucja zachęciłaby i ośmieliła do wizyty w agencji tych,
którzy do tej pory boją się lub wstydzą to zrobić, ergo
2. Legalna prostytucja stymulowałaby do pewnego stopnia zdradę małżeńską.
3. Legalna prostutycja jest demoralizująca (to właściwie repeta z
poprzedniego argumentu, na dodatek niemerytoryczna, ale niech będzie).
Ciekaw jestem Waszych opinii i argumentów (na pewno wiele przeoczyliśmy).
Piszcie!