yaa
06.01.03, 11:40
Stało się. Mój samochód odmówił posłuszeństwa. A ponieważ taksówki czyszczą
mi konto w zastraszającym tempie doszedłem do wniosku, że ostatecznie mogę
zacząc jeździć MPK. I co się okazało ? Że wszystkie psy, które wieszałem na
MPK, wszystkie moje złe opinie o tej firmie są jak najbardziej prawdziwe !!!
Kilka moich uwag.
1. Po pierwsze i (przynajmniej zimą) najważniejsze. Dlaczego w tramwajach i
autobusach musi być tak diabelnie zimno ??? Ja wiem, że MPK oszczędza ale to
chyba przesada. Poza cityrunnerami, w których jest ciepło, niemal we
wszystkich pojazdach MPK jest zimno. A już autobusy "ikarus" biją rekordy.
Wczoraj jechałem takim, w którym szyby były tak zamarznięte, że widać było
jedynie naklejki z cenami biletów i z informacją (o ironio) o zarządzaniu
jakością i certyfikacie ISO ileśtam. Zresztą nie tylko szyby, wszystko w
środku wyglądało jakby to był kabriolet a na dworze było -50 a nie -10.
2. Czy w autobusach "Ikarus" musi tak śmierdzić spalinami? Czy one przechodzą
jakieś porządne przeglądy techniczne (a nie takie "na oko")? Przecież gdy
jedzie się ponad pół godziny to można się rozchorować!
3. Czy rozkłady jazdy układają ludzie, którzy nigdy nie jechali tramwajem ?
Już to kiedyś mówiłem, że czasy przejazdów na niektórych trasach są
idiotyczne. Np. "12" z Wróblewskiego na POW jedzie 20 minut. Rano motorniczy
specjalnie stoi na karzdych światłach, żeby opóźnić przejazd, a i tak nie
zawsze mu się udaje. Na moje oko spokojnie można przejechać tę trasę w 15
minut, jadąc spokojnie i bez pośpiechu.
4. Dlaczego niemal w każdym dużym i mniejszym mieście można wprowadzić
możliwość kupowania biletów u kierowcy a w Łodzi przekracza to możliwości
kierownictwa MPK ? Yaa zobowiązuję się zafundować Dyrektorowi/Prezesowi/(Czy
Jak Mu Tam) łódzkiego MPK np. do Zgierza, aby mógł zobaczyć jak można
wprowadzić takie udogodnienie dla pasażerów.
Muszę być sprawiedliwy więc powiem co zmieniło się na plus od ostatnich moich
jazd MPK. Mianowicie poprawiła się kultura prowadzących pojazdy. Już nie
zachowują się jak panowie i władcy, którzy zamykają drzwi tuż przed biegnącym
człowiekiem i odjeżdzają ze złośliwym uśmiechem. Teraz raczej czekają na
spieszącego się pasażera i to jest OK.
Podsumowując, po raz kolejny stwierdzam, że w MPK jest mi źle i z
utęsknieniem czekam na naprawę samochodu.
Pozdrawiam
Yaa