Dodaj do ulubionych

Kupujemy mieszkania, budujemy domy

22.05.06, 07:55
A zwykły przeciętny mlody łodzianin zarabiający 1000 zł netto będzie do końca
życia żył z rodzicami lub teściami.... super...
Obserwuj wątek
    • Gość: Adam Tescowicz Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 08:44
      Taaaa, bogacimy się.... Debile.... I wy się śmiecie nazywać dziennikarzami???
      Przecież każdy Łodzianin wie, że prawda jest taka, że u nas można tanio się
      zbudować, więc przyjeżdżają do nas i się budują. Przestańcie bujać, bo mi juz
      się od was niedobrze robi. Bogacimy się.... LITOŚCI!!!
    • joannamc Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy 22.05.06, 08:50
      1000 netto? nigdy tyle nie zarabiałam, zawsze przynajmniej 1,5 - 2 razy więcej.
      Może wystarczy się dokształcić i coś umieć, żeby nie mieszkać z rodzicami?
      • Gość: gre Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: 83.149.72.* 22.05.06, 21:29
        joannamc napisała:

        > 1000 netto? nigdy tyle nie zarabiałam, zawsze przynajmniej 1,5 - 2 razy więcej.
        > Może wystarczy się dokształcić i coś umieć, żeby nie mieszkać z rodzicami?

        Hm, jak to zrobić? Jak się mam dokształcić, jak kursy są od 2 tys zł wzwyż? Ja
        zarabiam na rękę 950 zł. Mieszkam z rodzicami, ale przecież nie na krzywy ryj,
        więc całej tej sumy nie mam na siebie.

        Coś umieć? No umiem coś. Tak sądzę i inni też. A jednak jakoś mi się nie udaje.

        Zatem na początek: jak się dokształcić? Poradź proszę.
        • Gość: IGGU Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 09:35
          Biednyś boś głupi, głupiś boś biedny. Siedź dalej z rękami pod dupą i narzekaj,
          że nikt Cię nie chce zatrudnić za większe pieniądze. Z takim nastawieniem masz
          100% szanse na sukces. Pewnie jeszcze byś chciała, żeby do roboty było 5 min.
          piechotą i praca od 8 do 16. Powodzenia.
          • Gość: gre Dziękuję za konstruktywne uwagi... IP: *.jump-server.net 23.05.06, 18:08
            Gość portalu: IGGU napisał(a):

            > Biednyś boś głupi, głupiś boś biedny. Siedź dalej z rękami pod dupą i narzekaj,

            Acha. Ale ja nie siedzę.

            > że nikt Cię nie chce zatrudnić za większe pieniądze. Z takim nastawieniem masz
            > 100% szanse na sukces. Pewnie jeszcze byś chciała, żeby do roboty było 5 min.
            > piechotą i praca od 8 do 16. Powodzenia.

            Dziękuję. Ale nie wiem skąd masz te błędne informacje na mój temat. Wypraszam
            sobie.
      • Gość: Ola Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: *.astral.lodz.pl 23.05.06, 17:52
        To się ciesz , Ty chyba nie znasz realiów łódzkich może wykreował cię ktoś???
        zejdź na ziemie !!!!!!!!
    • Gość: ag Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 08:57
      Ciekawe że opowieści o niezwykłym zainteresowaniu nieruchomościami w Łodzi
      snują tylko pośrednicy i bankowcy. Wystarczy przejść się na Pomorską do ksiąg
      wieczystych i sprawdzić, że to myślenie życzeniowe - są to pojedyncze
      transakcje. A do tego w większości dokonywane przez cudzoziemców o polskich
      związkach (powracający Polonusi, małżeństwa mieszane, Wietnamczycy którzy tu
      się osiedlili). Rozejrzyjcie się po osiedlu - czy ktoś z Was zna jakiegokolwiek
      rodowitego inwestora Irlandczyka, Niemca czy Kazacha który kupił w Łodzi
      mieszkanie? Sama Wyborcza kilka dni temu pisała o masowo kupowanych przez
      cudzoziemców mieszkaniach, lecz już z treści wynikało, że jest to w skali
      całego kraju niecale 2 tys. rocznie i dotyczny prawie wyłącznie Warszawy. Jest
      to jakiś drobny ułamek ogólnej liczby transakcji. Zdajmy sobie sprawę, że Łódź
      nigdy nie będzie Warszawą ani nawet Krakowem, a Polska Francją czy nawet
      Czechami. Popyt na nieruchomości (i ceny) są kształtowane przez atrakcyjność
      (także przewidywaną w przyszłości) lokalizacji - zamożność i kulturę
      społeczeństwa, bezpieczeństwo życia (na ulicy, w szpitalu, w kontaktach z
      władzą), warunki ekologiczne i klimatyczne, w ogóle szeroko rozumianą wygodę i
      satysfakcję życia.
      Podobnie jest z wynajmami. Ilu jest w Łodzi menagerów gotowych płacić po kilka
      tysięcy złotych za mieszkanie w centrum? Pięćdziesięciu, może stu. A tymczasem
      wielu ludzi skuszonych mitami kupuje mieszkania licząc, że już nie będą musieli
      pracować, bo będą się utrzymywać z jakiegoś Browna. W Warszawie też wiele osób
      miało taki prosty pomysł i teraz za apartament o wartości rynkowej 800.000 zł
      można dostać brutto 2.000 zł/m-c. Jeśli w ogóle nie stoi pusty. Odliczmy czynsz
      za "przestoje", podatek, remont po każdym najemcy.
      Nieustanne fantazje w których celuje GW przynoszą jeden skutek - młodzi,
      nieroztropni ludzie za kredyty na 30 lat kupują gomułkowskie slumsy po 2.200
      zł/mkw, gdy nowe mieszkania u developerów czekają po 2.600.
      • Gość: leszek Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: *.dhcp.gnvl.sc.charter.com 23.05.06, 12:58
        rozsadnie napisany tekst, szkoda, ze nie jestes dziennikarzem GW ;)

        mozesz podac kilka przykladow
        tych nowych za 2600/m2
    • krzykowal Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy 22.05.06, 09:21
      > A zwykły przeciętny mlody łodzianin zarabiający 1000 zł netto będzie do końca
      > życia żył z rodzicami lub teściami.... super...

      Przeciętny Łodzianin NIE zarabia 1000 zł netto. Nie pisz bzdur. Dziś w butiku
      można zarobić sporo więcej nie mając większych umiejętności, ale trzeba być po
      prostu pracowitym (a wielu ludziom się nie chce).
      • Gość: jan Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:30
        też uważam że ten zachwyt jest przedwczesny ale mimo tego co piszecie da sie tu
        budować z zyskiem
        tylko dla takich developerów trzeba przygotować grunt -oni nie potrzebują
        skrawka ziemi (z nie wpełni ustaloną własnością) po zdezelowanej kamienicy wsród
        kolejnych zdezelowanych kamienic straszaków...

        UMŁ wy zacznijcie, oni dokończą i łódź bedzie wyglądała dużo ładniej
      • citoyen To tylko urzędowy optymizm 22.05.06, 11:37
        Wypada tylko się cieszyć rosnącą popularnością kredytów hipotecznych, które
        są obecnie najbardziej korzystne i popularne w Polsce. To rezultat konkurencji
        widocznej w sektorze bankowym i znaczący udział kapitału inwestorów
        strategicznych, jacy sa obecni w największym polskich bankach. I tu widziałbym
        pomysł na wsparcie wielkiego programu mieszkaniowego adresowanego do większej
        klienteli, aniżeli wąski podsektor klientów developerów. Problem zaczyna się gdy
        zaczynamy myśleć kategoriami statystycznymi i poza partnerami z decyla o dobrym
        uposażeniu (vide: urzędnicy, bankowcy, menagement,) zaczynamy dostrzegać
        rzeczywisty problem skali.
        Ceny mieszkań w Polsce w stosunku do dochodów są bardzo wysokie, dużo wyższe
        niż w krajach UE, a kiedy większość tych, których stać kupi już mieszkania,
        kolejne można sprzedawać już tylko dla osób mniej zamożnych (oczywiście taka
        kalkulacja może przez pewien czas nie działać, gdy jest gorączka spekulacyjna,
        ale w końcu ci, którzy kupują dla zysku też muszą znaleźć na mieszkania
        nabywców, jeśli chcą zrealizować swój zysk). Tak naprawdę, koszty budowy są dużo
        niższe od cen i deweloperzy mają znaczną rentowność i stać ich na obniżki w
        razie obniżenia popytu efektywnego, bo popyt potencjalny istnieje i istnieć będzie.
        Za rok czekają nas skutki odkładanych decyzji z zakresu reformy finansów
        publicznych, zapadalność obligacji Bradyego (Klub Londyński) i pogłębiający się
        kryzys ZUS.
        Póki co, należy tworzyć miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego,
        przekształcać przeznaczenie gruntów i poszerzać krąg konkurencji. Ideałem byłoby
        stworzenie wielu tysięcy drobnych przedsięwzięć inwestycyjno-budowlanych
        tworzonych samorzutnie przez grupy zainteresowanych, nawet tych z 1000 zł netto
        (sic!)ktorych efektem było znaczące potanienie kosztów budowy mieszkań.
        Wybudowanie mieszkania (małego domu jednorodzinnego) kosztuje znacznie mniej niż
        zakup na rynku pierwotnym. Wspomagania finansowe kredytami hipotecznymi mogłoby
        odbywać się poprzez finansowanie pewnych tylko elementów zcalonych budynku, zaś
        pozostałe etapy mogą zostać wykonanie siłami własnymi ludzi zdeterminowanych
        potrzebą zaspokojenia potrzeb. A może wzory "Habitat for Humanity" dałyby
        większy efekt?

        Pozdrawiam
        • Gość: jan Re: To tylko urzędowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 16:11
          citoyen na prezydenta ;]
      • Gość: gre Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: 83.149.72.* 22.05.06, 21:34
        Z ciekawości, bo fakt, że nigdy nie próbowałem - przyjmą mnie do tego butiku jak
        mam wyższe wykształcenie techniczne i brak doświadczenia butikowego?
        • Gość: leszek Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: *.dhcp.gnvl.sc.charter.com 23.05.06, 13:04
          jezeli masz wyzsze techniczne to po co do butiku?
          po prostu szukaj pracy, pracujac, az znajdziesz cos lepszego
          i wtedy znowu szukaj pracy, az znajdziesz cos lepszego itd
          Dobrze platna praca jest dla tych co jej szukaja i umieja sie sprzedac, tak jest
          wszedzie w Polsce, Niemczech i USA
    • Gość: belyall Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 09:45
      Nie wiem, jak wy, ale ja też odczuwam zwiększony ruch w interesie, więc
      potwierdzam opinie statystyczne, że dzieje się w Łodzi lepiej.
      • Gość: leszek Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: *.dhcp.gnvl.sc.charter.com 23.05.06, 13:05
        o jakim interesie piszesz?
        • Gość: belyall Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 13:21
          > o jakim interesie piszesz?

          A co sie mam chwalić?
    • Gość: OLO Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: 217.153.8.* 23.05.06, 16:04
      co do inwestorów zagranicznych w nieruchomościach w Łodzi to jest rzeczywiście ruch.
      Nie kupują oni tak masowo mieszkań jak w Warsaw ale sporo dużych działek,
      kamienic, terenów pofabrycznych (Kangury w przędalni to nie wyjątek)
      Przyczajają się bo Łódź to dla nich prawdziwa taniocha więc i ryzyko niwielkie
      zważywszy na ich możliwości. Dodam tylko że za podobny teren pofabryczny jak
      kangurów w Wa-wie Irlandczycy zapłacili 8 razy więcej.

      OLO
    • Gość: ag Re: Kupujemy mieszkania, budujemy domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 21:50
      Z danych które każdy (np. dziennikarz) z łatwością może sobie znaleźć w
      Internecie wynika, że w okresie maj-grudzień 2004 tj. gdy wg GW zaczął się już
      niezwykły boom wszelacy cudzoziemcy kupili w całym kraju ok. 1 tys. mieszkań, z
      czego ok. 80 w województwie łódzkim. Ciągle przywoływani masowo ponoć
      napływający Irlandczycy kupili we wspomnianym okresie w całej Polsce jakieś 50-
      60, a Brytyjczycy ok.140 mieszkań. Można grzebać dalej w tych danych, ale nie
      sądzę aby znalazło się cokolwiek, co by potwierdzało śmiałe tezy przedstawione
      w artykule.
      (do powyższych wyliczeń przyjąłem że mieszkanie ma średnio 60 mkw powierzchni)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka