Dodaj do ulubionych

Cukierki kompletują skład

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 09:12
Zmiencie w końcu redaktora bo ręce opadają jak się to czyta!! co artykuł o
Cukierkach to błędy..... Tym razem zadam zagadke;) gdzie jest błąd w tym
artykule??:D Odpowiedzi prosze udzielać w kolejnych opiniach:)
Obserwuj wątek
    • Gość: moralista Disfunction of human resources management IP: *.orange.pl 26.05.06, 21:44
      Kto był odpowiedzialny za rekrutację teamu?
    • ixtlilto [[rzep]] 26.05.06, 22:05
      Dlaczego łódzki tekst jest w Opolu?
      • netineti Re: [[rzep]] 27.05.06, 00:09
        Jezu! Kto to pisał? Gimnazjalista?
        • szprota Re: [[rzep]] 27.05.06, 19:19
          nie wiem, ja esemesy piszę staranniej ;p
          "Piotr Pustelnik i Piotr Morawski zrezygnowali ze zdobycia Annapurny (8091 m
          n.p.m.), by z narażeniem uratować innego himalaistę.
          Zrezygnował z góry, uratował życie himalaiście
          Piotr Pustelnik i Piotr Morawski zrezygnowali ze zdobycia Annapurny (8091 m
          n.p.m.), by z narażeniem uratować innego himalaistę."

          ...ważne rzeczy trzy razy...
    • Gość: Ania Re: Cukierki kompletują skład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 10:24
      Cały artykuł napisany jest fatalnym stylem.
      "[...] z narażeniem uratować innego himalaistę" tak trudno dodać, że z
      narażeniem ŻYCIA?? a od razu zdanie jest przystępniejsze i jaśniejsze.
      "Lotse okazywał objawy paniki, że to już koniec". Nie do wiary. Nowy objaw
      paniki - "że to już koniec". I znowu - czy to taki problem napisać, że Lotse
      okazywał objawy paniki -<tu przydaby się myślnik> MÓWIŁ <można jeszce dodać, że
      np z przerażeniem>, że to już koniec.
      Pozbawianie zdania pewnych jego częsci nie jest najlepszym sposobem na napisanie
      dobrej, czy może według zamierzeń autora oryginalnej pracy.

      Nie powstrzymałam się również od grymasu po przeczytaniu, że pan Piotr atakował
      wierzchołek...

      Poza tym, "Piotr Pustelnik bierze udział w mega-wyprawie. Jej celem jest
      zdobycie Cho-Oyu (8202 m n.p.m.), Annapurny (8091 m) i Broad Peak (8047 m).
      Dwóch ostatni gór brakuje łodzianinowi do Korony Himalajów (czyli wszystkich 14
      szczytów powyżej 8 tysięcy)." Czyli jak? Pierwszy szczyt już zdobył w tej
      wyprawie? Po co autor napisał, że brakuje mu dwóch ostanich szczytów, skoro
      wiemy już z poprzednich części artykułu, że nie zamierza już więcej "atakować"
      Annapurny?

      Artykuł niejasny, mam wrażenie, że składa się on z paru części innych prac.
      • Gość: malpa-z-paryza Pusty jest Wielki! IP: 83.214.2.* 27.05.06, 21:45
        scieklo mnie czytajac notke informacyjna redaktora GW . co za erudycja himalajska! dno.
        wydaje mi sie, ze mielismy te same zrodla informacji, tylko ja powiem, Pusty swoim aktem zapisal sie w
        poczet wielkich alpinistow! bo kogo stac aby zawroc z szczytu by ratowac zycie swego partnera liny?
        znajac troche historie naszego alpinizmu, a zwlaszcza himalaizmu, wole przemilczec niektore epizody.
        nie wazne.
        chce powiedziec, ze Pustelnik pokazal nam co to jest alpinizm, przypomnial nam, bo w erze Martyny W.
        gdzie wydaje sie ze kazdy moze wejsc ( ze wspomaganiem+forsa+ logistique+ambicja ) jakie sa
        wartosci tego pieknego sportu.
        dziekujemy.
        malgoska
        • Gość: Marcin K. Chyle czola, panie Piotrze! IP: *.toya.net.pl 28.05.06, 22:59
          A ja jestem rozumny, wiec zrozumialem bez trudu. Panie Piotrze! Jest Pan
          wielki! Chyle czola! Powinni znow przyznac panu Fair Play za to co pan zrobil!
          Marcin K. (byly pana student)

          • Gość: szprota_z_kawą zapolemizuję IP: *.zdnet.com.pl 29.05.06, 19:37
            to nie jest kwestia rozumności czytelników, tylko paskudnego niechlujstwa,
            zarówno w samym sposobie napisania artykułu (ja np mimo wszystko chciałabym
            wiedzieć, czy to się wydarzyło podczas ataku szczytowego? czy Lotse był w ekipie
            Piotra? pewnie mogę to sobie wyguglać, ale przecież tych kilka słów nie
            zaszkodziłoby!); styl pomijam, nie każdy musi umieć pisać, chociaż znam takich,
            którzy znając swoje ograniczenia się po prostu za pisanie nie biorą... Także
            niedbale została potraktowana sprawa umieszczenia tego artykułu w necie. Sądząc
            z tego, że nasze komentarze przez długi czas lądowały na forum opolskim, art
            znalazł się pod adresem, pod którym wcześniej było coś o opolskich cukierkach;
            no i jak widać - do tych pór mamy w nieedytowalnym wszak temacie pierwszego
            komentarza przegenialnie korespondujący z wydarzeniami na Annapurnie tytuł
            "cukierki kompletują skład".
            Jednym zdaniem - lekceważenie i czytelnika, i bohatera artykułu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka