Dodaj do ulubionych

qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy?

IP: *.zstp.lodz.pl / *.zstp.lodz.pl 05.07.06, 09:48
W autobusach / tramwajach:
- jeździmy na gape,
- nie zdejmujemy z pleców wypchanych po brzegi plecaków,
- nie mamy szacunku dla osób starszych i kobiet w ciąży – nie ustępujemy im
miejsca,
- nie dbamy o higienę osobistą (CZUĆ TO tym wyraźniej latem),
- bezmyślnie zajmujemy miejsca stojace, nie myslac o współpasażerach podróży,

Bardzo zastanawia mnie też fakt nie zwracania uwagi przez kontrolerów i
kierowców osobom bezdomnym i pijanym, jak i zwykłym chuliganom demolującym
wnętrza pojazdów.
Kierowcy często nie reagują na bójki i zaczepki chuliganów, które mają
miejsce na terenie pojazdów.

W sklepach / marketach:
- podjadamy wystawiony do sprzedaży towar,
- na terenie marketu przewijamy dzieci w nie zakupione (ukradzione z paczki)
pieluchy, często pozostawiając nieczyste pieluchy na terenie,
- zużywamy kosmetyki perfumując się nimi i kremując do woli, po czym
zostawiamy w naruszonym stanie na półce lub poza nią, oczywiście niezakupione,
- nie odstawiamy nie kupionych produktów na właściwą półkę,
- próbujemy reklamować towar przez nas uszkodzony,
- próbujemy wymieniać bieliznę osobistą lub przymierzać ją w
przymierzalniach, co z oczywistych względów jest zabronione.
- brudzimy wózki i koszyki,
- pozostawiamy po sobie brud i bałagan.

Wybieranie się na zakupy całą rodziną tylko po to, aby pochodzić i pooglądać,
jest bezzasadne i niepotrzebnie powoduje tłok.

Obserwuj wątek
    • aric fajne pytanie:) 05.07.06, 14:15
      > W autobusach / tramwajach:
      > - jeździmy na gape,

      Taniej wychodzi byc złapanym raz na dwa miesiące niz kasowanie biletów za każdym
      razem.

      > - nie zdejmujemy z pleców wypchanych po brzegi plecaków,

      Bo mamy tam spadochrony w razie konieczności desantu

      > - nie mamy szacunku dla osób starszych i kobiet w ciąży – nie ustępujemy im
      miejsca,

      skoro osoby starsze mają siłe dzwigac 100 kilowe torby z bałuckiego, ba nawet
      biegać z nimi, to postac tez mogą, a kobiety w ciązy za duzo konsumuja, spalenie
      kilku kalori im sie przyda.

      > - nie dbamy o higienę osobistą (CZUĆ TO tym wyraźniej latem),

      sezon spoconej pachy został otwarty, więc nie ma czemu się dziwic, wiadomo, że
      środki transportu miejsciego latem to świetne miejsce by poznac prawdziwego
      spoconego macho.

      > - bezmyślnie zajmujemy miejsca stojace, nie myslac o współpasażerach podróży,

      np na schodach, nie pozwalając wsiadać nastepny, ale zrozum, ludze sa leniwi tak
      bardzo, że drugi stopień to juz przeszkoda czasami nie do pokonania.


      > Bardzo zastanawia mnie też fakt nie zwracania uwagi przez kontrolerów i
      kierowców osobom bezdomnym i pijanym, jak i zwykłym chuliganom demolującym
      wnętrza pojazdów.

      przeciez to też ludzie, nie bądź nietolerancyjna, też możemy sobie pobyc
      bezdombymi, pijanymi czy pochuliganić gdy ukochana puszcza w trąbę

      > Kierowcy często nie reagują na bójki i zaczepki chuliganów, które mają miejsce
      na terenie pojazdów.

      a ty bys reagowała, gdy trzech karków wielkosci Galerii Łódzkiej zaczepiało
      pasażerów, twarda z ciebie sztuka, albo jestes ze stali albo wykształcił cie
      Klasztor Shaolin.

      > W sklepach / marketach:
      > - podjadamy wystawiony do sprzedaży towar,

      Czasami człowiek głodny bywa

      > - na terenie marketu przewijamy dzieci w nie zakupione (ukradzione z
      paczki)pieluchy, często pozostawiając nieczyste pieluchy na terenie,

      wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka?? niektórzy nie wiedzą i sobie je robią,
      bo dziecko to przecież fajna sprawa
      > - zużywamy kosmetyki perfumując się nimi i kremując do woli, po czym
      zostawiamy w naruszonym stanie na półce lub poza nią, oczywiście niezakupione,

      jak sie ma 15 czy 16 lat, to przecież wiadomym jest, że zanim pójdzie się do
      knajpy czy na dyskoteke, to trzeba ładnie pachnieć. bo co innego pachnieć
      środkiem dezodoro za 5 zł a co innego Dune za 300. przeciez to jasne jak słońce.

      > - nie odstawiamy nie kupionych produktów na właściwą półkę,

      a kto by spamietał gdzie to wszystko stoi

      > - próbujemy reklamować towar przez nas uszkodzony,

      no skoro jest uszkodzony, to dlaczego mamy go nie reklamowac, zawsze przeciez
      jest nasza wina, gdy coś się naszego zepsuło, bo my tego uzywaliśmy.

      > - próbujemy wymieniać bieliznę osobistą lub przymierzać ją w przymierzalniach,
      co z oczywistych względów jest zabronione.

      po co prac, lepiej wymienić, a co do przymierzania, to co za róznica kurtka czy
      majtki, w sumie to i to do noszenia jest.

      > - brudzimy wózki i koszyki,

      same sie brudza, nie moja wina, że towar jest nie odkurzony a podłogi niepomyte

      > - pozostawiamy po sobie brud i bałagan.

      a jak inaczej, skoro ręce sie czasami brudzą, a w amrketach nie ma tych
      szpitalnych foliowych bamboszów(a może bamboszy).






      A tak na serio, to też czasami mam takie wrażenie, że jestem z innej planety.

    • cassani qrwica mnie bierze że nie chodze do tych sklepów 05.07.06, 14:22

      co Ty! całe życie chodze i nie widziałem takich dziwów! Do jakich sklepów
      chodzisz gdzie ludzie podjadają jedzenie z półek, przewijają dzieciom
      kradzione pieluchy, uzywają kremów w sklepie, a na koniec brudzą koszyk -
      oczywiście bez sensu - całą rodziną!?
      co to sa za sklepy - wybiorę sie tam z kamerą i na pewno dostanę jakąś nagrodę
      za reportaż!!!
      PS. szczególnie chce zobaczyć tych ludzi jedzących towar prosto z półek między
      przwijanymi dzieciakami!
      • dziad_borowy Obstawiam, że to biedronka 05.07.06, 14:23
        w koncu pol Polski.
        Dzierżżż!!!
        • camelot Re: Obstawiam, że to biedronka 05.07.06, 14:26
          To się nazywa kultura polskiego społeczeństwa. Dano nam hipermarkety i
          wpuszczono do nich polskich buszmenów. W efekcie postepowania takich ludzi
          ochroniarze patrzą na wszystkich jakby byli złodziejami. Sami to sobie
          załatwiliśmy. I nie dziwmy się temu.
          • cassani Re: Obstawiam, że to biedronka 05.07.06, 14:53
            jezu, w jakim kraju żyjecie - ja nie czuję się jak buszmen w sklepie, a jak
            jakiś ochroniarz zbyt uciążliwie za mną spaceruję, zaczynam dziwnie kluczyc
            między półkami, by sie w końcu odwrócić i kulturalnie zapytać "w czym mogę
            pomóc?"
    • excentrix Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 14:31
      Dlaczego tacy jestesmy? zapytał nas autor wątku.

      A ja zapytam autora; kim jest i kim są ci obrzydliwcy z którymi to robi.
      • longeta Re: Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 14:39
        i się nie logujemy?
        w koncu jest obowiązek czy nie jest?
        • cassani Re: Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 15:16
          jak masz nicka gosc: porzadna to nie musisz się logowac - taki jest nowy
          przepis - ale obowiązuje tylko w okresie letnim. to ma jakiś związek z wejściem
          do UE chyba...
    • yavorius Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 14:38
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=44588074
      • excentrix no i Ty popatrz jaki ruch... 05.07.06, 14:41
        jednego z komunikacji tu
        drugiego stąd na komunikację

        nigdy nie wiesz, gdzie wyląduje Twój wąt
        nie znasz dnia ani miejsca
        • dziad_borowy A to właśnie kultura byłaby strzałem w 10 / ni 05.07.06, 14:44
    • aaa202 Ja taka nie jestem 05.07.06, 15:05
      ale:
      1. nie rozumiem, czemu kupując orzechy nie mogę jednego spróbować? co to za
      handel, że kota w worku mam kupować?
      2. obsługa sklepu dostaje pensję ze to, żeby ustawiać wszystko rządkiem na
      półce. Ja nie.
      3. co to oznacza, że bezmyślnie zajmujemy miejsca stojące? powinnam leżeć? bo
      siedzieć, jako nieciężarna, już się boję.
      4. powinny być testery wszystkich kosmetyków. W perfumerii czasem prysnę się
      czymś za 4 stówy (bo po to stoją tam te flakony), żeby stwierdzić, że to bzowy
      spirytus.
      • longeta Re: Ja taka nie jestem 05.07.06, 15:11
        wierze ci i nie tłumacz się już
        • aaa202 Kocham Cię 05.07.06, 15:14
      • agtsmith Re: Ja taka nie jestem 05.07.06, 23:56
        > 2. obsługa sklepu dostaje pensję ze to, żeby ustawiać wszystko rządkiem na
        > półce. Ja nie.

        Czyli uwazasz, ze w porzadku jest odstawic buty na polke z chipsami?

        > 3. co to oznacza, że bezmyślnie zajmujemy miejsca stojące?

        Np. takie, ktore blokuja wyjscie.

        > 4. powinny być testery wszystkich kosmetyków

        Nie.
    • rozmowy_kontrolowane Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 15:42
      Gość portalu: porzadna napisał(a):

      > - nie zdejmujemy z pleców wypchanych po brzegi plecaków,

      Bo plecak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia na plecach.

      Przypomniały mi się takie zdania z wypracowań szkolnego:
      "Chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia granatów",
      "Huta Szkła Irena, jak sama nazwa wskazuje, znajduje się w Katowicach".
      • excentrix Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 15:48
        jast jeszcze kopalnia knurów

        :)
        • rozmowy_kontrolowane Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 15:49
          Kopalnia knurów- nazywa się tak, czy wykopuje się w niej knury?

          Żartowałam.

          Kopalnia Knurów, jak sama nazwa wskazuje, znajduje się w Knurowie.
          • excentrix i tu jestem zaskoczony 05.07.06, 15:50
            myślałem że chodzi o wydobycie sierściuchów
            • rozmowy_kontrolowane Re: i tu jestem zaskoczony 05.07.06, 15:52
              www.kwsa.pl/index.php?m=2&ind='knu'
              :)
          • longeta Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 15:51
            Latający Holender-czy to o piłce mowa?
            • rozmowy_kontrolowane Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 15:53
              Ostatnio Holendrzy nie latają.
              Wolą samochodowe wycieczki.
      • rozmowy_kontrolowane Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 15:51
        rozmowy_kontrolowane napisała:
        > Przypomniały mi się takie zdania z wypracowań szkolnego

        wypracowań szkolnych, oczywiście.
        • aaa202 A słyszeliście o Walterze bez Imienia? 05.07.06, 15:52
          i Rusi Kaliskiej?
          • rozmowy_kontrolowane Re: A słyszeliście o Walterze bez Imienia? 05.07.06, 15:55
            A wczoraj jedna taka zapytała mnie: "Ty, Rywin to imię tego producenta, nie?"
    • lavinka Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 18:44
      No cóż, wszystko jasne - czemu piszesz w liczbie mnogiej? Rozumiem,że mówisz w
      imieniu całej swojej rodziny?

      ;-)))
    • lavinka Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 18:46
      A, jeszcze mi się przypomniało. U nas sezon spoconej pachy właśnie zamknęli.
      Wprowadzają klimatyzowane autobusy. Mówię wam - miodzio.
      • tmq to jeszcze potrzebny... 05.07.06, 23:43
        klimatyzowany przystanek.
        a gdzie te autobusy widzialas? bo ja slyszalem ze sie nie oplaca bo czesto sie drzwi otwieraja.
    • amrita Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 20:42
      a mnie wkurza jak w autobusach i tramwajach ludzie się wpychają zeby szybciej
      wsiąść i zająć miejsce i wysiadjący nie mogą wysiąść.
      • uerbe Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 05.07.06, 21:41
        amrita napisała:

        > a mnie wkurza jak w autobusach i tramwajach...

        Mnie by też jak wkurzył.
    • iluminacja256 Re: qrwica mnie bierze. Dlaczego tacy jestesmy? 06.07.06, 08:48
      Koleżanko uswiadamiam ci, ze te perfumy, własnie po to stoją na pólce, zeby je
      wypróbować . Nie na kartoniku, ale na nadgarstku,albo na szyi. Produkt taki
      nazywa się tester, a nie - okradanie sklepu przez złych ludzi. Jeśli perfumeria
      nie ma testerów, to ludzie rozbebeszają pudełka i wcale mnie to nie dziwi, bo
      nikt rozsadny nie kupi w ciemno perfum za 350 zl;/ I to już jest problem
      własciciela perfumerii, który nie jest w stanie zapewnić minimum obsługi na
      europejskim poziomie , skoro nie ma testerów.

      A co do bielizny osobistej - otóż mylisz sie kolezanko, bo nie wiem, w jaki
      sposob kobiety kupowałyby staniki nie mierząc ich. Na oko?
    • cassani ponawiam moją prośbę! 06.07.06, 08:55
      prosze o namiar sklepu gdzie klienci wyjadają towar z półek. musze to zobaczyć!
      • excentrix Re: ponawiam moją prośbę! 06.07.06, 08:59
        C.H. Tulipan
        Geant
        zjadłem dwie poduszeczki zwane "Jaśkami", takie małe chrupkie coś, dobre z
        mlekiem. No poczęstowałem się po prostu...
        ale z kartonu, nie z półki więc nie wiem czy to się liczy.
      • aaa202 Casiu, ja widziałam w Tesco, jak ludzie 06.07.06, 09:02
        wyżerali takie brązowe grudki cukru z pudełka. Ponoć te grudy to jakiś cymes.
        Nie wiem. Nie jadłam.
        No i na pewno wyjadają bakalie.
        Nie mam pojęcia, jaka jest skala tego zjawiska. To mogą wiedzieć najwyżej
        pracownicy Tesco.
        Z drugiej strony w krajach, gdzie handluje się z talentem, sprzedawca NIE
        POZWOLI ci kupić oliwek, przypraw itp. jeśli wcześniej ich nie skosztujesz, nie
        powąchasz i na twojej twarzy nie rozleje się rozkosz. A jak będziesz się
        upierał, że kupujesz bez próbowania, uzna cię za durnia i jeszcze policzy
        podwójnie. Potrójnie nawet.
        • excentrix no tak i w tesku 06.07.06, 09:07
          zjadłem owoc liczi.
          boleję nad tym
          mam nadzieję że nie zachwieje to pozycji sieci na rynku
          • cassani zachowałeś się jak 06.07.06, 09:08
            zwierzę!
            :)
            • aaa202 Jak krowa w szkodzie 06.07.06, 09:11
            • excentrix to było silniejsze ode mnie 06.07.06, 09:13
              miałem niesmak w ustach, zakupy z 15 minut, drugie 15 przy kasie...
              musiałem coś przegryźć.
              To podłe, wiem. ale wyspowiadałem się.
          • aaa202 A zauważyłeś jak dryfują ceny liczi? 06.07.06, 09:11
            Ja żywo interesuję się tą kategorią, albowiem od czasu radzieckich liczi, które
            żarłam kilogramami przebywając w Hajnówce, jestem wielbicielką tegoż.
            Otóż jednego tygodnia liczi kosztowało 14 zł za kg. Następnego 36 zł. Była to
            ta sama partia, bo dokładnie się przyglądałam i rezygnowałam z zakupu.
            Popyt sztywny. Bez względu na cenę liczi kupuje tyle samo osób.
            • excentrix ja śledzę ceny szparagów 06.07.06, 09:17
              i to dopiero jest huśtawka. Wiem że to roślina sezonowa ale w tym samym czasie
              potrafi kosztować w jednym markjecie 7 a w drugim 3,70. I na dodatek te za 3 są
              ładne, białe i twarde a za 7 zielone i cieniutkie jak fasolka
              • aaa202 Być może popyt na szparagi też nie zależy od ceny 06.07.06, 09:22
                oj, ja nie mam szczęścia do szparagów... wcale.
              • elfik31 Re: ja śledzę ceny szparagów 06.07.06, 13:54
                Jezu, przecież zielone i białe to zupełnie inny gatunek szparaga. Zielone są
                droższe bo delikatniejsze i tak nie drewnieją. co tu dziwnego?
        • cassani Re: Casiu, ja widziałam w Tesco, jak ludzie 06.07.06, 09:11
          co do krajów handlujących z talentem - domyślam się któe to kraje - tyle że tam
          oliwki sprzedają luzem a u nas w słoikach zabezpieczone przed światem
          dwuglatominianemcynkuołowiuisodyprzemieszanejzżwirem! tak więc im łatwiej dawać
          na próbę. a u nas biedacy musze jeść towar z półek. A widziałaś kiedyć jak
          ludzie przewijają dzieci w pieluchy z półek albo smarują sie kremami?
          • aaa202 Oliwki to tylko przykład 06.07.06, 09:14
            matulu, uśliniłam się na wspomnienie tamtych oliwek...
            Nie widziałam przewijania dzieciąt, ani smarowania się kremami.
            Widziałam spryskiwanie się dezodorantami, ale to sprzedawca powinien
            przewidzieć i przeznaczyć jedno opakowanie z każdego rodzaju na tester.
            • afika Re: Oliwki to tylko przykład 06.07.06, 14:33
              wiele rzeczy sprzedawca powinien przewidzieć, np. powinien te dezodoranty
              sprzedawać 2 razy drożej bo nawet jak stoi tester na półce to znajdą się
              wybredni którzy chcą powąchać czy drugi i trzeci z kolei pachnie tak samo...
              logika narodu polskiego: jak coś jest ogólnie dostępne to nic nie będzie jak
              tego użyję...
              znam pewne zdarzenie z autopsji: głośniki zostały wystawione aby każdy mógł je
              obejrzeć; znalazł się pewien klient który chciał je odsłuchać, ale znalazł się
              także następny, który upierał się, żeby sprawdzić czy drugie będą grały tak
              samo, bo może te wystawione zostały specjalnie podrasowane... (głupota nie
              rośnie na drzewach choć czasem mam takie wrażenie)
      • dziad_borowy Marzy mi się taki widok 06.07.06, 09:20
        Wchodzi sobie gosc do marketu. Chodzi miedzy polkami i po kolei zbiera:
        czajnik, kubek, wode niegazowana i zupke chinska w proszku z kury w pieciu
        smakach. W czajniczku zagotowyje wode, wsypuje i zalewa kure po czym rozsiada
        sie wygodnie na dziale meblowym i konsumuje. To by byl dopiero numer. A nie
        jakies tam w pospiechu zmieniane pieluchy.
        Dzierżżż!!!
        • cassani Re: Marzy mi się taki widok 06.07.06, 09:33
          ja za wczesnego młodzieństwa i kapitalizmu kiedys w sobotę poszedłem do mojego
          brata, który wtedy pracowac w sklepie meblowym. Traf chciał że się opiliśmy,
          wyobraźcie sobie - i nie wiem jak to sie stało - ale usnąłem na kanapie na
          wystawie :)
          • aaa202 Powiedz chociaż, że pawia puściłeś 06.07.06, 09:35
            albo skasztaniłeś się na tę kanapę publicznie. Jakiegoś... smaczku;-) dodaj!
            • cassani Re: Powiedz chociaż, że pawia puściłeś 06.07.06, 09:38
              paw był puszczcony na zapleczu - dokłądnie w miejscu zbrodni. do tej pory nie
              dowiedziono czy to mój czy bratowy :)
              nie wiem czemu wybrałem akurat kanape na wystawie. może mam parcie na szkło?
              • aaa202 Parcie na szkło 06.07.06, 09:44
                takie odległe mam skojarzenia, w ogóle nie związane z tematem, ale co do
                ciekawych miejsc, gdzie można rzygnąć, to na jednej imprezie kolega w tańcu
                całował się z koleżanką i narzygał jej do ust. No, nie tylko do ust, bo chlust
                był pod ciśnieniem i spory.

                To taki pierwotny gest przekazywania na wpół strawionego pokarmu osobnikowi
                płci przeciwnej.
                • dziad_borowy Ano właśnie 06.07.06, 09:47
                  Coz w tym zlego? Niejeden ptak wykarmil w ten sposob kilka miotow potomstwa.
                  Dzierżżż!!!
                  ps. lubili sie dalej?
                  • excentrix Jezu... nie przy śniadaniu..../ bleeee 06.07.06, 09:51
                  • aaa202 Oni chyba z założenia mieli się lubić tylko raz 06.07.06, 10:01
                    ech, czasy studenckie...
                • cassani Re: Parcie na szkło 06.07.06, 10:00
                  mój kolega na osiemnastce u niezbyt lubianej koleżanki zrobił jej kupę w rogu
                  pokoju, za zasłonką.
                  • aaa202 Też mam opowieść o kupie 06.07.06, 10:06
                    ale na tej imprezie mnie nie było, opowiadano mi tylko. Koleżanka urządziła pod
                    nieobecność rodziców imprezę w luksusowej do przesady willi. Coś tam brali
                    lepszego. Dość rzec, że jedna koleżanka poczuła się słabo i poszła się przespać
                    na przetykanej złotem kapie w sypialni rodziców organizatorki. No i kupa;-) Z
                    tych mniej zwartych raczej.
                    Potem w parę osób prali tę wielką kapę wydrapując paznokciami spośród złotych
                    nitek.
                    • dziad_borowy Re: Też mam opowieść o kupie 06.07.06, 10:54
                      Cos jak w Trainspotting. Fajoska przygoda:-)
                      Dzierżżżż!!!
                      • aaa202 A w istocie. Coś tam było takiego 06.07.06, 10:57
                        ale z prześcieradłem. I matka chciała to uprać, nie wiedząc o zawartości
                        węzełka.
                        Daaaawno ten film widziałam
                        • cassani Re: A w istocie. Coś tam było takiego 06.07.06, 11:36
                          w Trainspotting przygoda ta była wplątana w wątek, można powiedzieć - miłosny.
                          • aaa202 Nie pamiętam, niestety, detali 06.07.06, 11:41
                            a na co teraz się warto do kina kopsnąć?
                            Muszę gdzieś ten Trainspotting wypożyczyć.
                            • cassani Re: Nie pamiętam, niestety, detali 06.07.06, 11:42
                              do kina nie ma się na co teraz chyba kopsnąć. aczkolwiek zapowiada się chyba
                              niedługo nowy film Almovodara.
                              • aaa202 A jakieś letnie kino w mieście? powstało? 06.07.06, 11:45
                                zeszłego lata Cytryna coś takiego zrobiła na pasażu szilera, ale filmy były
                                beznadziejne, bo ile można "Misiem" się podniecać.
                                • excentrix Re: A jakieś letnie kino w mieście? powstało? 06.07.06, 11:51
                                  w zeszłym roku to jakiś festiwal Szturów zrobili. Co tydzień jak nie stary Sztur
                                  to młody. No może i oni są fajni ale takie zgrane tytuły; fuksy, spisy
                                  cudzołożnic i takie różne
                                  • aaa202 Re: A jakieś letnie kino w mieście? powstało? 06.07.06, 12:12
                                    A to nie wiesz, czy będzie coś takiego?
                                    Wiesz, ja ostatnie dwa lata to w więzieniu przesiedziałam. Na dodatek w takim
                                    bez telewizora, siłowni i kaplicy. Zupełnie jestem zdezaktualizowana.
                            • excentrix Re: Nie pamiętam, niestety, detali 06.07.06, 11:49
                              mam Trainspoting...gdybyś chciała
                              • aaa202 Re: Nie pamiętam, niestety, detali 06.07.06, 12:09
                                Zbieraj, zbieraj.
                                Płyta, podstawka pod kubek, film, micha pilawu. Co tam jeszcze miałam dostać?

                                A ode mnie tylko frotka?
                                • excentrix Re: Nie pamiętam, niestety, detali 06.07.06, 12:12
                                  a co byś jeszcze chciała dostać ??
                                  zrewanżujesz mi się słodkim buziaczkiem i jakoś to będzie.
                                  bo czego to dzisiaj dzień mówiłaś... ??
                                  • aaa202 Tak, dziś Barbórka 06.07.06, 12:14
                                    weź się, chłopie, moderuj, bo są wątpliwości w kwestii ror, a Ty ich nie
                                    rozwiewasz;-)
                                    • excentrix gdzie, kto, mów szybko 06.07.06, 12:17
                                      są jeszcze inne wątki o rorze ?
                                      napisałem już wszystko w kwestii roru
                                      a jak ktoś chce myśleć że to co innego - niech myśli, luuuzik
                • taka-sobie-mysz Re: Parcie na szkło 06.07.06, 10:12
                  aaa202 napisała:

                  > takie odległe mam skojarzenia, w ogóle nie związane z tematem, ale co do
                  > ciekawych miejsc, gdzie można rzygnąć, to na jednej imprezie kolega w tańcu
                  > całował się z koleżanką i narzygał jej do ust. No, nie tylko do ust, bo chlust
                  > był pod ciśnieniem i spory.

                  To dosyć znana historia, szczerze mówiąc to słyszałam ją w kilku różnych
                  wersjach od kilku różnych osób, coś na zasadzie tego, jak to wykładowca kazał
                  jednej studentce odpowiadać zza szafy, bo taka była brzydka. Opowieści nikłej
                  treści słyszane na każdym wydziale.
                  • aaa202 Hm, no cóż na to poradzić, że historia gładka 06.07.06, 10:16
                    ale odpryski tych rzygowin ścierałam z własnych spodni.
                    O wykładowcy zaś nie słyszałam.
                • aaa202 Hehehe, dziś Światowy Dzień Pocałunku;-) 06.07.06, 11:07
                  jak donosi portal GW
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka