obserwator11
10.02.03, 10:55
W poprednich wyborach byłem życzliwie nastawiony do zwycięstwa
Kropiwnickiego. Jestem związany z Łodzią ale z powodów formalnych nie mogłem
głosować w Łodzi. Gdybym mógł oddałbym głos na Kropiwnickiego. Uważam że SLD
które rządziło w Łodzi doprowadzało stopniowo to miasto do ruiny (koterie,
łapownictwo, brak pomysłów, republika kolesiów, bezrobocie itd). Wydawało się
że Kropiwnicki będzie działał w innym dobrym stylu. Zawiodłem się. Oprócz
kilku akcji pod publiczkę (licytacja samochodu, napis "władza musi być
przejrzysta) dokonania Kropiwnickiego to: zamieszanie i totalnie głupi pomysł
na Piotrkowską, groteskowa afera w teatrze Nowym i .... no właśnie co
jeszcze? Ile zostało wyremontowanych nowych dróg? Ilu inwestorów ściągnął
prezydent do Łodzi? Jaką ma wizję tego miasta? Pytania się mnożą. Obawiam się
że to kolejne stracone lata dla miasta. Tylko że Kropiwnicki ma to gdzieś.
PRzez cztery lata bedzie miał władze i pieniądze a potem ... wszystko jedno.