Gość: Fender IP: *.toya.net.pl 31.07.06, 01:48 mam nadzieje, ze szybko zmienia ludzi z domow przy Ogrodowej, bo wieczorem nie oplaca tam sie przechodzic Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adwach Re: Olechów przyszłym slamsem? 31.07.06, 08:10 Nie można tych ludzi w całości przeprowadzić na jedno osiedle, bo zrobimy powtórkę ul. Włókienniczej czy właśnie Ogrodowej! Należałoby ich "porozrzucać" po całej Łodzi, wtopić w normalne społeczeństwo. Jak ich przeniesiemy w całości tylko na jedno osiedle, to zrobimy swoiste getto z biednymi, bezrobotnymi ludźmi, gdzie jedynym słusznym językiem jest PRZEMOC! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix. Re: Olechów przyszłym slamsem? IP: 212.191.130.* 31.07.06, 08:30 to bedzie porażka władz łodzi. olechów i janów to jedno z najprzyjemniejszych miejsc w łodzi. jeśli wprowadzi się tam cała chołota z księżego młyna to i ogrodowej to normalni ludzie będą musieli szukać innego miejsca do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Olechów przyszłym slamsem? IP: *.server.ntli.net 11.08.06, 02:03 Chołota to mieszka na zasranym olechowie,14 lat tam mieszkałem,4 razy mnie okradziono,a ty przyjedż i zobacz CZŁOWIEKCZKU jak naprawde jest na familokach,bo od życia w szuflandji to Ci instalacja padła. Odpowiedz Link Zgłoś
carmela_soprano Re: Olechów przyszłym slamsem? 31.07.06, 12:09 Lumpy będą z innymi lumpami mieszkać w getcie i wyrzynać się wzajemnie? To straszne! Normalnie łezka mi cieknie na samą myśl, że zabraknie im tam frajerów, którym można by przypier&(^ić w ramach rekreacji, licealistów, którym zakoszą komórkę, przyłożywszy uprzednio przyjaźnie nóż pod żebro, czy babć-dawczyń torebek z rentą. Towarzyszu adwach, wtapiaj ich łaskawie we własny ogródek i karm zupką, jeśli Ci tak z ich kompanią radośnie (swoją drogą ciekawe, jak ci za to wynagrodzą). Ja preferuję spokojne powroty z pracy do domu. Póki co na moim osiedlu spać się nie da, bo żulerstwo hałasuje całymi nocami. Marzę o bezpiecznym i spokojnym mieście. A czasem to nawet marzę, że ktoś wreszcie tej hołocie dosypie hurtem cyjanku do jabola. Nieładnie tak marzyć, ale co ja poradzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bet Re: Olechów przyszłym slamsem? IP: *.20.rev.vline.pl 31.07.06, 18:42 dlaczego odrażasz tych ludzi zobacz ile mętów mieszka w blokach Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro 31.07.06, 08:40 Genialnie! Wczoraj sobie tak rozmawialismy i mowilem, ze fajnie jakby wreszcie te domy przeksztalcic w normalne domy, a dzielnice zrobic z jakims pomyslem. Oby sie udalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łodzianin Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.blaster.pl / *.blaster.pl 31.07.06, 08:46 "..Jednak jeśli obecni lokatorzy domów familijnych będą chcieli pozostać w centrum, gmina zaoferuje im nowe mieszkania w tej części Łodzi." Co tzn zaoferuje? Przyzna mieszkania wybudowane bądź wyremontowane za pieniądze podatników? Przecież gdyby tych ludzi było stać na kupno nowych mieszkań to już dawno wyprowadziliby się z tych budynków. Oni liczą że my wszyscy zafundujemy im nowe lokale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.server.ntli.net 11.08.06, 02:10 Ty pewnikiem masz własny dom na który pracowałeś i nikt Ci nic nie dał? A jestem debilem co?! Bajki to babcia mi opowiadała! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ingo Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: 213.17.170.* 31.07.06, 08:59 Znaczną częśc ludzi tam mieszkających należałoby rozparecelować aby rozbić towarzystwo wzajemnej popijawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architekt Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 09:31 Dlaczego " rozparcelować " tych ludzi po Łodzi ? Za komuny mieszano w blokach mieszkańców z różnych środowisk w imię " równości klasowej", każdy czuł się nieswojo wyrwany z naturalnego otoczenia. Klasa średnia o ile ma za co ucieka z tych osiedli, pozostają blokersi i ludzie biedni, którzy boją się otoczenia. Każdy ciągnie do swojego środowiska i jest to naturalne, a że nie wszyscy są grzeczni ? Może to wina tych lata temu rozerwanych struktur społecznych, wyalienowania z naturalnych więzów towarzyskich i rodzinnych ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuku Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 10:59 dzilnice nedzy czy pijaczki sa na calym swiecie.wazne zeby u nas skonczyc z tym co od czasow komuny sie dzieje-zamieszkiwaniemprzez meneli w budynkach najatrakcyjniejszych,w centrach i kamiennicach..i pozniej te piekne i ciekwae dzielnice niszczeja,..oprocz mieszkancwo penie bedzie,tak jakto bylo np na krakowskim kazimierzu,ale renowacja mista jestchyba wzniejsza od przywizania do mjescowego sklepiku z piwem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karoolka Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.zabpan.lodz.pl 31.07.06, 11:16 Przydało by się postawić pytanie czy wobec mieszkańców dzisiejszych familioków (które niszczeja, co kazdy wie) w nowowybudowanych lokalach (o wiele wyzszym standardzie niż to co mają teraz w familiokach np. brak normalnych toalet i normalnych łazienek) będzie działało prawo wolnego rynku. Nie twierdze że wszyscy ludzie mieskzający w branych pod uwage domach są "nieprzystosowani" do zycia w społeczeństwie. Przecież mieszka tam wielu całkiem normalnych ludzi którzy nie mieli kasy albo inwencji zeby się przeprowadzić ... ALe wiemy też ze mieszka tasm duzo menelestwa i tu sie pojawia moje pytanie czy tacy ludzie przeniesieni razem w inną dzielnicę do nowych budynków nie zniszą ich w tempie szybszym niż trwało ich zbudowanie. Jezeli nie beda wobec nich zastosowane prawa wolnego rynku to nie bedzie szans na to zeby regularnie placili i dbali o przyznane im mieszkania. Pomysl moim zdaniem jest bardzo dobry, tylko troszke niedopracowany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 12:12 pomysł ozytywny a co do meneli: przez najbliższy miesiąc robi się sporą kontrole danego miejsca legitymuje każdego pijaczka robi zasadzki na bandy kradnące telefony i ci co byli notowani dostają mieszkania w starych blokach toważystwo porozrzucane po całym mieście (im dalej od centrum tym lepiej) a ci normalni dostają mieszkania w nowych budynkach te pojedyńcze mieszkania w starych blokach uzyskalo by sie również z wymiany nienotowanych, "grzecznych" mieszkańców przeniesionych do tych nowych mieszkań Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikolojk Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.profiline.pl 27.09.06, 15:25 Droga Karoolka, mam lepszy pomysł może wystrzelać tych meneli. Nie przyszło ci do głowy, że na osiedlu mieszkają również ludzi, których stać na bloki na Olechowie ale kupili mieszkanie w pięknych zabytkowych domach. Albo tacy, którzy mają 73 mkw(trzy pokoje), centralne ogrzewanie (lokalne gazowe), telefon, itp. Ciekawa jestem czy byłaś w jakimkolwiek mieszkaniu na Księżym Młynie. Fakt są też takie mieszkania, które trudno nazwać mieszkaniami, ale nie wszystkie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator oby byla to w koncu szansa dla mlodych architektow IP: *.tomnice.pl 31.07.06, 12:12 na lodzkiej Politechnice powstala masa projektow, ktore poszly prosto do szulady, gro z nich dotyczylo adaptacji i rewitalizacji robotniczych osiedli lodzkich. Wiele z nich mialo pazur, werwe i ogromny entuzjazm, wiele z nich bylo swietnymi pomyslami projektanckimi. Bedzie zalezec tylko od nowoczesnosci i dobrych checi lodzkich wladz, to, czy po te projekty sie siegnie, i czy da sie w koncu szanse Lodzi aby sama o sobie decydowala. Bylajaki developer i bylejaki architekturzyna moze bardzo szybko jeszcze bardziej je oszpecic, trzeba sprawnego architekta i swiezych pomyslow. To jest dla Lodzi szansa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: oby byla to w koncu szansa dla mlodych archit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 12:32 ktoś się podszywa pode mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
1obserwator Re: oby byla to w koncu szansa dla mlodych archit 31.07.06, 12:42 i proszę tego więcej nie robić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator ja sie po nikogo nie podszywam ! IP: *.tomnice.pl 31.07.06, 14:06 no ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: ja sie po nikogo nie podszywam ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 14:15 Czyżby? Prośba, wymyśl sobie inny nick. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 zawsze taki mialem ! IP: *.tomnice.pl 31.07.06, 14:16 zawsze ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabi Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.sgnet01.solardis.com 31.07.06, 12:44 To chyba jakiś żart.Dotąd olechów uchodził za jedno z najbezpieczniejszych i piękniejszych osiedli,a teraz ma się zamienić w getto gdzie zostaną przeniesieni ludzie z marginesu?!Tylko po to,żeby jakaś firma,która na pewno ma odpowiednią "umowę" z miastem mogła się obłowić i budować lofty i apartamenty dla bogatych cudzoziemców?Śmieszne!!!Ludzie trochę wyobraźni...Wszystko chcecie zniszczyć dla kasy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elfka Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli!!!?? IP: 194.42.117.* 31.07.06, 13:01 Wyobraźcie sobie szanowni państwo, że jestem doktorantką UŁ i redaktorem naczelnym jednej z gazet studenckich. Trudno mnie nazwać pijaczkiem, czy menelem!!! I wyobraźcie sobie dalej ciężkogłowi komentujący, że mam mieszkanko w familoku przy Przędzalnianej!!! Cudne mieszkanko na poddaszu z półokrągłymi okienkami, z niepowtarzalnym klimatem. W urządzanie tej przestrzeni włożyliśmy cale serce i mnóstwo pomysłów dekoratorskich! Mamy barek z podświetlanych, zielonych butelek, ściany w fantazyjną przecierkę, podłogę wyłożoną deskami w kwiatowe wzory. Przewody kominowe tworzą niebywały łuk nad wejściem, który ozdobiliśmy tynkiem z fakturą i aniołami strzegącymi przejścia! Nasi przyjaciele uwielbiają to miejsca - bardzo lubią do nas przychodzić, oglądać wnętrze, fotografować je... Wyobraźcie sobie dalej, że - najwyraźniej ku rozczarowaniu doskonale poinformowanych komentatorów - mamy NORMALNĄ łazienkę i toaletę, podobnie zresztą jak 90% mieszkańców naszego famuła. Dodatkowo, jeżeli chodzi o ewentualne "menelstwo" to mamy około 2 kłopotliwych rodzin - co na 34 mieszkania, daje chyba niezły wynik, a w każdym razie lepszy niż w niejednym betonowym bloku (zamieszkiwanym w dużej mierze przez tak światłych komentatorów jak wypowiadający się powyżej!) Do czego zmierzam? Ano do tego, że NIE CHCĘ MIESZKAĆ NIGDZIE INDZIEJ!!! Mieszkanie mamy własnościowe, a zatem z jakich powodów ktoś miał by nas "rozparcelowywać" po olechowskich osiedlach. PISZECIE O LUDZIACH Z KRWI I KOŚCI nazywając ich menelami itp... Zapominacie, że Ci menele to także urocza staruszka z parteru, która w tej okolicy spędzila cale życie, sąsiadka "Anioł Stróż", która wie o wszystkim, co dzieje się w budynku, krzepki choć nie wylewający za kołnierz pan z parteru, który ma oko na "podejrzany element" i w razie czego nie szczędzi pięści, ruda pani ze śmiesznym pieskiem, pracownik Uniwersytetu, Informatyk, malarz... mogłabym wymieniać jeszcze bardzo długo. Bardzo kocham moje mieszkanko, moją prywatną, ceglaną przestrzeń z szamotowym piecem, moje podwórko z ławeczką i piwniczkami. Jeśli miasto chce remontować moje mieszkanie - proszę uprzejmie - ale ze mną w środku!!! Nie mam nic przeciwko galeriom sztuki w moim sąsiedztwie - ba, sama chciałabym mieć własą, ale czy pomoze mi w tym przeprowadzenie mnie na "niewątpliwie uduchowione" blokowisko??? Księży Mlyn wybierałam świadomie, bo to miejsce ma duszę, a ponieważ i ja ją mam, toteż pasujemy do siebie!!! A na zakończenie pewne małe spostrzeżenie - myślicie, że wszyscy tak chętnie będą się wyprowadzać z tych "paskudnych mieszkań o niskim standardzie" do wysoce ekskluzywnych bloków??? Z pewnością będzie im żyło się lepiej w przestrzeni bez historii z dwukrotnie wyższym czynszem! Mój dom - moją twierdzą do jasnej cholery! Jeśli będzie trzeba, to się tam okopiemy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ingo Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli IP: 213.17.170.* 31.07.06, 13:44 Ale ja nie napisałem, że wszyscy tylko spora część. Co więcej ta spora część to pewnie nawet zdecydowana mniejszość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ingo Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli IP: 213.17.170.* 31.07.06, 13:45 Tak okop się aż sie wszystko zawali. Wtedy osiągniesz swój cel? Będziesz szczęśliwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elfka Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli IP: 194.42.117.* 31.07.06, 14:06 Dobry czlowieku! Ja naprawdę nie mam nic przeciwko remontom, czy rewitalizacji, jedynie bardzo wiele przeciwko WYSIEDLENIOM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ingo Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli IP: 213.17.170.* 01.08.06, 08:58 Bez tego wysiedlenia remontu nie będzie nigdy. Będzie to droga po równi pochyłej do całkowitego zniszczenia miejsca. Zasada jest prosta albo mieszkańcy partycypuja w remoncie robią to na własny koszt z funduszy remontowych albo remontu nie ma. Ponieważ osoby tam mieszkajace sa w wiekszości biedne to nie podzwigną ciężaru remontu zabytkowego obiektu łącznie z rewitalizacją całego obszaru. Gmina nie ma pieniędzy na modernizację z własnych funduszy. Odpowiedz Link Zgłoś
citoyen Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli 01.08.06, 09:56 ingo, pieniądze w budżecie gminy są, tylko są źle zarządzane. Przeciekają między palcami. Tak dla ciekawości. koszty zarządzania zasobami mieszkaniowymi Lublina wynoszą 674 000. To efekt przetargu, który miasto rozstrzygnęło i wynik opublikowało w Biuletynie Zamówień Publicznych w lipcu 2006 r. Jak myślisz, ile wynoszą koszty zarządzania nieruchomościami w Łodzi? Wynik idzie w miliony... Piszę o tym w innym wątku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ingo Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli IP: 213.17.170.* 02.08.06, 14:00 Citoyen Żyjmy realiami. Piękne wizje, osczędności itp. snuje sie w naszym kraju wiecznie i nic z tego nie wynika. Nie wierzę w naprawę sektora publicznego i w nagłą poprawę zarządzania miastem (nie ten kraj nie to społeczeństwo) a to oznacza, że trzeba szukac innej drogi rewitalizacji obszaru bo jak będziemy się oglądać na władze to niedługo nie będzie co rewitalizować. Ps. Co do przetargu Lublina to z ogłoszenia w BZP tak naprawdę nie wiesz co obejmuje umowa. Nie mozna z tego wyciągać żadnych wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_wenski Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli 02.08.06, 15:47 Droga (drogi?) Ingo! Zauważ, że Twoje stwierdzenie "Bez tego wysiedlenia remontu nie będzie nigdy" zawiera w sobie przyzwolenie na posunięcia niedopuszczalne, które inwestor chciałby widzieć poza dyskusją. Tymczasem niestety (wierzę, że to rozumiesz) my protestujemy właśnie i tylko przeciwko tym posunięciom. Wiem, że najłatwiej jest głosować za najprostszym rozwiązaniem, ale są takie chwile, kiedy warto poświęcić odrobinę wysiłku i postarać się zrozumieć złożoność problemu. Warto zauważyć, że owo rozwiązanie nie jest wcale najprostsze, tylko najwygodniejsze dla inwestora. Jego zapędy sięgają obszaru zakazanego i dlatego zamiast głosować na "tak" albo "nie" należy się zastanowić, jak osiągnąć kompromis! Z pewnością sztab marketingowy tej firmy znalazłby alternatywne źródła dochodu do hoteli urządzonych w naszych domach, wystarczy tylko odrobina dobrej woli! My też (pisze to w imieniu ogółu mieszkańców, nie swoim własnym) jesteśmy częścią tej przestrzeni, wielu z nas to potomkowie robotników fabrycznych. Czy wyrzucenie ptaków z gniazda, polakierowanie go i przerobienie na stojak na ołówki jest w Twoim mniemaniu działaniem godnym pochwały? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. W. Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli IP: 194.42.116.* 31.07.06, 14:42 Oczywiście że nie oddamy! Warto, żeby hasło "mój dom moja twierdzą" zaczęło funkcjonować również w polskich warunkach. Do wszechobecnej głupoty, ignorancji i cwaniactwa zdążyliśmy już przywyknąć, aczkolwiek wszystko powinno mieć swoje granice. Miarka trochę się przebiera. Mam nadzieję, że pomysł upadnie na sesji Rady, a jak nie... parafrazując piekny i stosowny wiersz: "Kiedy przyjdą odebrać Ci dom, ten, który kochasz (...) i pod drzwiami staną, i nocą kolbami w drzwi załomocą - ty, ze snu podnosząc skroń, stań u drzwi. Bagnet na broń! Trzeba krwi!" Nie damy się. Oręża mamy szeroki wybór, jak zawiodą sądy, napiszemy nawet do Strassburga. Szanowni decydenci i tegoż pomysłu dawcy: wyrzućcie się sami ze swoich domów i wyremontujcie budynki, jak juz koniecznie ochota was roznosi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elfka Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli IP: 194.42.117.* 31.07.06, 14:47 :) hue hue oczywiście ze trzeba remontować - ale jak ktoś już ladnie wcześniej zauwazyl - trzeba wszystko dokladnie przemyslec i nie wysiedlać takich biedactw, jak my - jeśli nie chcą... bo może ktoś chce zamieszkać w Olechowie, bo tam takie piękne lasy, do Skierniewic rzut beretem, bociany zawracają, slonce kijem trza popychac, a za oknami lada dzień wyroście wielka fabryka DELLa:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli IP: *.server.ntli.net 11.08.06, 02:24 Ja mieszkałem 14 lat na olechowie PIEKNE OSIEDLE!? Nie wiem co ćpasz ale to Ci szkodzi!Teraz pracuje w angli a mam mieszkanko w famule i tam mam zamiar wrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WN Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 17:54 Ja również mieszkam w familoku przy Przędzalnianej. Jestem nauczycielem akademickim. Ze zdumieniem czytam posty o menelach z osiedla Księży Młyn. Drodzy Państwo, Wasze opowieści to raczej mity z czasów PRL. Mieszkam tu i mam zupełnie inne doświadczenie. Uważam to miejsce za jedno z bezpieczniejszych w Łodzi. W moim domu istnieje wspólnota sąsiedzka. Ludzie znają się i w razie potrzeby pomagają sobie wzajemnie. To jest społeczność. Tego raczej nie ma w blokowiskach. Uważam, że rewitalizacja Księżego Młyna dotyczyć będzie tylko zabudowy. W tym procesie zniszczona zostanie miejscowa społeczność w imię obalenia jakiegoś mitu o menelach. A raczej ten mit ma uzasadnić sprzedaż osiedla za niewielką cenę, bo mieszkania zastępcze mogą mieć niższy standard, niż obecne mieszkania na Księżym Młynie. Ponadto jakiekolwiek wysiedlenia i rozśrodkowania całych społeczności wbrew ich woli przynoszą złe skutki. Najlepszym sygnałem są protesty broniących Olechowa przed domniemanymi menelami. Każdy człowiek ma prawo zdecydować, gdzie chce mieszkać i w jakich warunkach. Tego nie mogą robić urzędnicy. To zaczyna pachnieć dydktaturą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. W. Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli IP: *.toya.net.pl 01.08.06, 01:14 Wykorzystywanie umiejętnie podsyconego mitu czy stereotypu podchodzi pod "czarny PR", co gorsza, skuteczny. Wystarczy spojrzeć, jak wiele osób bez zastanowienia powtarza te bzdury o Księżym Młynie jako gnieździe zepsucia, wylęgarni czarnych charakterów i niemalże łódzkich slumsach. Wykorzytując niedoinformowanie, ignorancję i głęboką niechęć do weryfikacji poglądów Kochanych Rodaków naszych osiągnąć może bardzo ważną rzecz: przychylność opinii publicznej. Tajemniczy "Inwestor" to zapewne jakaś potężna instytucja czy koncern, zapędy takiego molocha należy hamować jak najszybciej, bo przecież jak przyjdzie co do czego, to przecież - nie łudźmy się - kupi sobie korzystny wyrok sądowy. Bardzo dobrze się stało, że informacja przeciekła do Gazety odpowiednio wcześnie i mamy szansę, nagłaśniając sprawę, wybronić się. Plany "Inwestora" przejrzeć jest łatwo: jeżeli wejdzie w posiadanie całego terenu i wszystkich nieruchomości, zrobi sobie z tego fabrykę pieniędzy - któż z zamożnych podróżników przez Polskę nie chciałby zatrzymać się w Łodzi w klimatycznym, fabrykanckim hotelu, zjeść obiad w ekskluzywnej ceglanej restauracji czy wybrać się na wycieczkę po starych kompleksach fabrycznych? Wszystko pięknie, tylko że odbyć się to musi, siłą rzeczy, według schematu "zabrać ludziom, oddać wielkiej firmie, niechże sobie zarobi". Obawiam się, że firma dobrze o tym wie, dlatego usiłuje przeforsować pomysł pod hasłem "zabrać menelom, oddać kreatywnej instytucji, która odnowi oblicze Łodzi". Rozmawiałem już z sąsiadami z familoka, lub, jak chca inni, famuła. Większości na wieść o planowanych przesiedleniach zrobiło się przykro, ale mało kto wierzy, że pomysł uda się zrealizować. Tymczasem moim zdaniem akcję protestacyjną, albo choćby jakieś wspólne porozumienie, należy zawiązać już teraz. Postaram się o jakąś konsultację prawną, spróbuję też zorientować się, jak przebiegają podobne operacje w cywilizowanych krajach. Chociaż już teraz szczerze wątpię, by prawodawstwo owych cywilizowanych krajów dopuszczało wysiedlenie całego osiedla tylko dlatego, że jakis potentat ma ochotę urządzić sobie w nim park rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_wenski Połączmy siły 01.08.06, 02:18 Zarejestrowałem się, żeby ułatwić kontakt ze sobą. Może wspólnie uda nam się zapobiec małej, perfidnej kopii akcji "Wisła". Posty podpisane "M.W." są moje. Pozdrawiam wszystkich mieszkańców familoków i osoby nam przychylne. Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Połączmy siły 02.08.06, 15:51 REWITALIZACJA – NOŚNIK TOŻSAMOŚCI I ROZWOJU OBSZARÓW METROPOLITALNYCH WSPÓLNA DEKLARACJA ICOMOS (CIVVIH Międzynarodowy Komitet Miast i Wsi Historycznych), ISOCARP, Europa Nostra, Forum Rewitalizacji www.fr.org.pl/uploaded_docs/REWITALIZACJA.doc "Na szczególną uwagę zasługują kompleksowość i interdyscyplinarny charakter rewitalizacji. Tym walorom towarzyszą specyficzne właściwości - wieloletni okres realizacji programu rewitalizacji, potrzeba ciągłego monitorowania i aktualizacji, _partycypacja_społeczna_we_wszystkich_etapach_prowadzenia_programu_rewitalizacji _ Forum Rewitalizacji: www.fr.org.pl/client/show_section.php ============== Należy dbac o tę społeczną funkcję rewitalizacji - bo bardzo łatwo władzom samorządowym program rewitalizacji zamienic na zwykłe działania poprawy struktury mieszkaniowej. I myślę, że na hasło "Miasto liczy, że dzięki inwestycji zamienią się w luksusowe apartamenty, hotele i galerie. Uchwała w tej sprawie ma być głosowana już na pierwszej powakacyjnej sesji Rady Miejskiej." należy jak najszybciej np. na bazie Rady Osiedla - samoorganizować mieszkańców, jako przedstawicielstwo do rozmów z władzami miasta. Wiadomo - nie będą poważnie dyskutować z grupą mieszkańców, przypadkowo uczestniczących w "społecznych konsultacjach". Więc trzeba jak najszybciej tworzyc jakąś reprezentację mieszkańców, którzy we własnym gronie wypracują zasady współdziałania z samorządem, aby Księży Młyn zrewitalizować w maksymalnie dobry sposób. Oczywiście nie można tego tworzyć na zasadzie budowy barykad - ale dla zbudowania partnerstwa społecznego mieszkańców Księżego Młyna. Bo problemów pojawi się n-krotnie do tego co dziś sobie moiżna wyobrazić. Pamiętam że na Forum Rewitalizacji w Łodzi bodajże w 2002 r. dawano przykład osiedla z Wałbrzycha, gdzie m.in. przemyślano partycypację mieszkańców chcących powrócić na osiedle, i to fajnie się sprawdziło. Ale nie przygotowano programu społecznego na kilka lat po - i tu zaczęły się duże kłopoty. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
citoyen Re: Połączmy siły 03.08.06, 08:28 Popieram i podpisuję się obiema rękami! Rewitalizacja to przywrócenie funkcji gospodarczych i społecznych. To partycypacja i współdziałanie wielu podmiotów i osób fizycznych. I wreszcie to implementacja pozytywnych czynników pobudzających rozwój obszaru. Metoda zastosowana powyżej stanowi negatywny przykład świadczący o tym jak nie należy stosować tak odpowiedzialnych działań przez amatorów. Pełnomocnik ds. rewitalizacji jest wielkim nieporozumieniem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Połączmy siły 03.08.06, 16:45 citoyen napisał: > Pełnomocnik ds. rewitalizacji jest wielkim nieporozumieniem. Chyba jesteś niesprawiedliwy. zobacz jak wycieczka na antypody uaktywniła nasze miasto w kierunku społeczno-mieszkaniowym 1. Natychmiast wykupiono tkalnie przy kilinskiego i obiecano izbe pamięci dla Papieża 2. Tyle lat osiedle Księży Młyn nie miało spójnej koncepcji, na wiosne dyskutowano moze to moze tamto - i juz jest pomysł zbieżny z oczekiwaniami Pełnonocnika, juz jest gotowość wybudowania na terenach miejskich setki tysięcy mieszkań, jest gotowość zainwestowania w osiedle artystyczno-galeryjne o długiej stopie zwrotu kapitału, itd, itd. Jakiś przyspieszacz czasu wszczepili mu w tej Australii czy tez spieszy się do podpisywania dokumentów z inwestorem, aby było wiadomo dzięki komu to wszystko dla dobra mieszkańców (i inwestora). A tak przyjdą nowe władze i przejmą możliwe sukcesy. Znowu Tomaszewski dostał gorączki jak było na przełomie kwietnia-maja. Rada miejska ma podpisywać coś o czym niewiele wiadomo. Juz raz poganiał wszystkich wokół - ale dzięki szumowi na mieście zakończyło sie jakims małym sukcesem. Ale pamiętajmy, że ten inwestor w swojej ekonomice miał zdecydowanie więcej powierzchni dochodowej niz tylko obłozona warunkami konserwatorskimi przędzalnia. On czeka gdzie wybudować te tysiące metrów powierzchni do sprzedaży. Z drugiej strony widocznie Magistrat został przekonany że tego inwestora stac na odbudowę królestwa Scheiblera w całości - i przy Kilinskiego, i przędzalnia, i Magazynowa i osiedle. I chyba jeszcze familiaki przy Ogrodowej. Mnóstwo kapitału na inwestycje widocznie pokazał władzom miasta. A może tylko "wykupuje" tereny i zacznie działać jako generalny developer ? Cieszy mnie bardzo że w końcu będzie jakaś koncepcja dla najważniejszego dla Łodzi historycznego fragmentu miasta. Ale wieloletnia praktyka uprawiana przez kolejne władze - nakazują patrzeć na to przez pryzmat późniejszych wątków prokuratorskich. Budujmy projekty z dozą realizmu, że nagle nie przyjechał szejk inwestować na Księżytm Młynie bo ma wolnych kilkaset milionów. I gonitwa za uchwałami - to raczej medialna walka przedwyborcza. A duet Tomaszewski - Kuś jakos nie wykazali się w tej kadencji, aby wierzyc że realizują kolejny ciekawy projekt dla miasta. Niestety. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
citoyen Re: Połączmy siły 03.08.06, 23:10 Czcigodny jasamie! Przyjmij moje zapewnienie, że w ocenie ludzi ludzi kieruję się miarą intencji, dokonań i efektywności. Operacja "Wisła" nie została wymyślona przez pełnomocnika wczoraj bądź dziś. Posiadam pełną wiedzę na ten temat i gotów jestem podzielić się nią w każdym terminie przez Ciebie zaproponowanym. Dziękuję, że jesteś! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Ku wiedzy 04.08.06, 06:53 Citoyenie Masz pewnie informacje na temat ilości rocznie wybudowanych mieszkań w Łodzi. No do tego dochodzą różne procedury przygotowania budowy takiego osiedla mieszkań na zamianę. I pewnie orientujesz się - w jakim czasie mogłoby nastąpic takie (dla niektórych - czasowe) przesiedlenie, przy określonej wydolności aparatu urzędniczego. Ile mogłoby to trwać ? pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
citoyen Re: Ku wiedzy 04.08.06, 19:36 Jasamie, Kwestia mieszkaniowa w Łodzi nie wygląda zbyt optymistycznie. Bazując na źródłach pochodzących z Urzędu Statystycznego w Łodzi muszę przyznać, że dane o poziomie budownictwa mieszkaniowego w sposób daleki odbiegają od wyników osiąganych przez inne metropolie w Polsce, 1. Różnica między liczbą gospodarstw domowych a liczbą mieszkań zamieszkanych w Łodzi oznacza, że brakuje ponad 35,7 tysięcy lokali. W latach 1988-2002 wybudowano ich w Łodzi prawie 20 tys. mieszkań. Ogólna ich liczba wzrosła w tym okresie nieznacznie, bo tylko o 2,4 tys. Oznacza to, iż w tym czasie, głównie w wyniku wyburzeń, ubyło w Łodzi 17,5 tys. lokali. W 2002 r. przekazano do eksploatacji 1145 mieszkań. Dla porównania, w 1975 r. wybudowano 11 tysięcy mieszkań. Od 1979 r. notuje się stały spadek liczby wybudowanych mieszkań. W 2003 r. oddano do użytku w Łodzi 1273 mieszkań, czyli o 1,4% więcej niż w 2002 r. Łódź charakteryzuje się małą mobilnością ludności, co ma związek z niskimi dochodami, uniemożliwiającymi transfer zakupu nowego mieszkania, rynkiem pracy ograniczającym wybór zatrudnienia i miejsca pracy, trudnościami związanymi ze zmianą kwalifikacji i przemieszczania się w ślad za popytem efektywnym na dobra i usługi. Niezbędne warunki dla przełamania stanu kryzysowego to: przedsiębiorczość, wzrost zamożności, rosnący przyrost naturalny stanowiące naturalne czynniki wzrostu efektywnego popytu na mieszkania. Warunkiem do prognozowania skali przedsięwzięć inwestycyjnych w obszarze mieszkalnictwa jest wiedza na temat wskaźników popytu, jak odsetek brakujących mieszkań, przeciętna powierzchnia użytkowa mieszkania przypadająca na 1 osobę, przyrost rzeczywisty, odsetek ludności w wieku 20 – 39 lat, prognoza liczby ludności na najbliższe 10 lat, stopa bezrobocia, przeciętne wynagrodzenie i liczba podmiotów gospodarczych w gminie. W 2003 roku mieszkań w Łodzi było 331 300, w których znajdowało się 1 011 722 izb. Powierzchnia użytkowa mieszkań wynosiła 17 373,6 tysięcy m2. Przeciętna liczba izb w mieszkaniu wynosiła 3,1, a średnia powierzchnia mieszkania – 52,4 m2. Na jedną osobę – 22,3 m2, liczba osób na mieszkanie – 2,35, na jedną izbę – 0,77. Rozkład mieszkań był następujący: 1. Bałuty – 97 700, Górna – 78 000, Polesie – 64 100, Śródmieście – 35 400, Widzew – 56 100. W II kwartale 2004 r. wybudowano w Łodzi 695 mieszkań. To prawie 10 razy mniej niż w Warszawie. Nie wytrzymujemy też konkurencji z innymi metropoliami w Polsce. Miasto Łódź, budowało mieszkania komunalne przeznaczone na wynajem. I tak na przykład w pierwszym półroczu 2004 r. oddało do użytku 68 mieszkań. Powierzchnia nowych mieszkań zawierała się w granicach 50 - 65 m². Były to przeważnie mieszkania 2 i 3 pokojowe. Można zaradzić problemom czyniąc kilka pożądanych posunięć: Podwyżki czynszów do poziomu kosztów bieżącego utrzymania oraz kosztów remontów kapitalnych w zasobie komunalnym i objęcie tego zasobu systemem zmodyfikowanych dodatków mieszkaniowych. Wpłynie to na wzrost popytu na mieszkania własnościowe, a więc zwiększy rozmiary budownictwa, umożliwi zatrzymanie dekapitalizacji zasobu komunalnego i zwiększy popyt remontowy, powstrzyma proces subsydiowania poprzez zasób mieszkaniowy innych rodzajów konsumpcji oraz uwolni środki gminne na dodatki mieszkaniowe dla osób potrzebujących pomocy społecznej. Całkowite uwolnienie czynszów w zasobie prywatnych mieszkań na wynajem oraz radykalne ograniczenie ochrony lokatorów w tym zasobie, przy znaczącym wzmocnieniu roli dodatków mieszkaniowych i rozwoju budownictwa socjalnego. Umożliwi to rozwój prywatnego zasobu mieszkań na wynajem – niezbędnego elementu elastycznego rynku mieszkaniowego i pracy, wpłynie ograniczająco na bezrobocie oraz zwiększy rozmiary budownictwa i popyt remontowy. Wdrożenie reguł gospodarki rynkowej, warunków do wchodzenia kapitału do sektora, wdrożenie mechanizmów dyscyplinujących kredytobiorców oraz najemców, jakim jest groźba eksmisji. Złagodzeniem będzie budowa lokali socjalnych o skromnym standardzie. Nadanie nowych celów i narzędzi programu KFM w systemie dostępności mieszkań, wpływ na bezrobocie, koszty i efekty, źródła finansowania. Niezbędne jest poszerzenie kręgu udziałowców spółek o osoby najemców. Opodatkowanie podatkiem od nieruchomości terenów niezabudowanych. Działania na rzecz ograniczenia ryzyka procesu budowlanego związanego z powszechnym systemem budowy mieszkań ze środków własnych klientów. Wprowadzenie obowiązku prowadzenia inwestycji poprzez bank. Zwiększenie dostępności do terenów budowlanych. Rozwój systemu monitorowania rynku i informacji o rynku w ujęciu lokalnym. Ulgi podatkowe dla komercyjnych mieszkań na wynajem. Wprowadzanie, podatku katastralnego. Gwarancje kredytowe dla osób niżej zarabiających. Dotacje podmiotowe do kredytów dla osób niżej zarabiających. 2. Koszt przedsięwzięcia budowy 1000 mieszkań wynosiłby 143 650 000 zł., biorąc za punkt odniesienia wielkość mieszkania (50 m2) i koszt budowy 1 metra p.u. 2 872 zł (wartość odtworzeniowa obowiązują w powiecie łódzkim). Nie wliczam tu nakładów poczynionych na uzbrojenie terenu. Do tego dochodzą problemy związane z „sprawl”, koszty skomunikowania się z centrum miasta dla najemców Olechowa. To także znaczny koszt dla inwestora i zarazem problem w kalkulowaniu czynszu za wynajem lokali, bo przecież inwestycja musi się zwrócić. I choć czeka nas recesja na rynkach nieruchomości to inwestorom zewnętrznym opłaca się inwestować w Polsce ze względu na różnice cen, tym bardziej w Łodzi. Szkoda jednak, że w tym przypadku nie sięgnięto po model partnerstwa publiczno-prywatnego, współdziałania z mieszkańcami i rozszerzenie oferty dla obywateli Łodzi poprzez opracowywanie planów zagospodarowania przestrzennego, który mógłby zwiększać podaż terenów pod budownictwo indywidualne, znacznie tańsze (1 600 zł/m2). Tak niewiele trzeba, aby generować popyt wewnętrzny, stabilizować poczucie własności prywatnej i w konsekwencji klasy średniej, łagodzić społeczne skutki marginalizacji i ubóstwa), zwiększać lokalną oraz przestrzenną mobilność siły roboczej, podnosić poziom oszczędności społeczeństwa, stymulować rozwój gospodarczy. Daleko jednak posunięty populizm i wadliwie skonstruowany program może być przyczyną powstania kolejnego konfliktu społecznego. 3. Wykwaterowanie (sic!) mieszkańców jest praktycznie niemożliwe. Na przeszkodzie stoi zasygnalizowany przeze mnie głód mieszkaniowy, brak społecznego przyzwolenia, a także doświadczenie potwierdzone casusami z niedalekiej przeszłości. Operacja taka trwać może od 2 do 3 lat i przyniesie więcej negatywnych skutków niż korzyści. Proponowałbym, aby inwestor zajął się działalnością deweloperska z prawdziwego zdarzenia, konkurując na rynku łódzkim z podobnymi podmiotami oraz z budownictwem jednorodzinnym. Rola samorządu powinna ograniczyć się tylko do stwarzania jednakowych szans dla wszystkich. Wszelkie preferencje kiepsko się kończą. A może warto sięgnąć po dobre wzory z Wysp Brytyjskich, RFN czy tez silnie zetatyzowanej Francji. Pora wreszcie na prawdziwą aktywność samorządu w dziedzinie budownictwa spcjalnego. Od tego nie uciekniemy, ani teraz ani w przyszłości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Jestem oburzona!!! Czy wyście na glowę upadli IP: *.server.ntli.net 01.08.06, 04:34 Popieram!!!!!!! Mieszkalem na olechowie i z blokowiska ucieklem do starego budownictwa miedzy innymi dla spokojo i klimatu,a menelstwo to wlasnie na olechowie mieszka. Niech sie odczepiom od nas! Teraz pracuje w angli i mam zamiar wrucic na Ksiezy Mlyn i nie oddam mojego mieszkanka za nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rodzinka Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.toya.net.pl 31.07.06, 13:29 Przeżyliśmy szok czytając ten artykuł i wasze komentarze!!! To nie przyzwoitość przemawia przez ludzi, którzy myślą, że tu mieszka tylko motłoch. Po pierwsze to familioki są na Śląsku a te domy to famuły. Mieszka w nich wielu ludzi z wyższym i średnim wykształceniem nauczyciele, lekarze, pielęgniarki, policjanci, strażacy itp., jeżeli tak wygląda negatywne społeczeństwo to gratuluje. To prawda, że są i tzw. menele, ale gdzie ich nie ma może na Olechowie? Spróbujcie wyjść wieczorem na łódzkich osiedlach. W tych domach mieszkają ludzie, którzy żyją 50,70,80 lat dla nich przeprowadzka to jest wyrok śmierci. To, że spokojną okolice przez kilka negatywnych rodzin dziś się tak traktuje to winić za tę sytuacje należy Urząd Miasta za politykę mieszkaniową to oni wprowadzili ten element. A co z ludźmi, którzy włożyli ogromne pieniądze w remont mieszkań a takich tu nie brakuje przecież są tu mieszkania od 30 do 80 m kw. Myślę, że tym artykułem jak i komentarzami do niego obraziliście bardzo wielu przyzwoitych ludzi. Rodzina Patologiczna z Przędzalnianej Dwie osoby z wyższym wykształceniem, studentka i licealista Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elfka Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: 194.42.117.* 31.07.06, 13:41 Pozdrawiam Was Kochani serdecznie - swoje żale juz wylalam powyżej! Jeśli bedzie trzeba to się ofglagujemy!!!!/patologiczna i menelska Pani Redaktor z Przędzalnianej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: isuleczka jak wysiedlic to wysiedlic, i to wszystkich IP: *.tomnice.pl 31.07.06, 14:08 lacznie z redaktorkami, lekarkami i paniami projektantkami. takie jest moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. W. Re: jak wysiedlic to wysiedlic, i to wszystkich IP: 194.42.116.* 31.07.06, 14:58 Bardzo dobry tekst, bardzo dobry! Isuleczko, dużo jeszcze klas ci zostało do ukończenia podstawówki? Temat jest troszkę zbyt poważny, byś mogła go skwitować takimż stwierdzeniem - zapewne w twoim mniemaniu genialnym w swej prostocie. Wytęż umysł, poczytaj trochę, potrenuj empatię lub - ciekawe ćwiczenie, polecam - postaw się w miejscu adresatów swej wypowiedzi. Nie pomaga? Poczekaj parę lat z następnym postem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elfka Re: jak wysiedlic to wysiedlic, i to wszystkich IP: 194.42.117.* 31.07.06, 15:05 M.W - w samo sedno!!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *ludek* Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.06, 13:46 Po pierwsze: po co te nerwy!!! Po drugie: przecież nie wszyscy muszą się wyprowadzać… Po trzecie: czy ktoś zna lepszy pomysł by jakoś porządnie zagospodarować ten przepiekany teren który może stać się wizytówką Łodzi? Miasto i w raz z tym mieszkańcy mogą w ten sposób wiele zyskać. Księży Młyn to przepiekana zabytkowa enklawa przemysłowej Łodzi, której przeszłość sięga czasów średniowiecza, zatem musi być porządnie odrestaurowana! Trzeba to dokładnie przemyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. W. Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: 194.42.116.* 31.07.06, 15:41 Przepraszam, ale moim zdaniem nasze, tj. właścicieli lokali na Księżym Młynie, zdenerwowanie jest uzasadnione, choćby z tegio względu, że głupsze juz pomysły przechodzić w naszym kraju zwykły. Mam tu na myśli wysiedlenie, bo pomysł samego remontu uważam za bardzo dobry. Księży Młyn faktycznie ma wszelkie aspiracje do tego, by stać się wizytówką Łodzi i zyskać z czasem rangę, jaka ma np. Starówka w Warszawie, Wrocławiu czy Gdańsku. Tym bardziej, że jest to jeden z najważniejszych łódzkich zabytków - atrakcyjny wizualnie już teraz, a gdyby go jeszcze podrasować?... Byłbym spokojniejszy, gdybym wiedział, że będe miał możliwość wyboru: wyprowadzić się do lokalu o "wyższym standardzie" albo zostać. Tymczasem z pierwszych doniesień wynika, że planuje się postawić nas przed faktem dokonanym, stąd moje zdenerwowanie. Ideę rewitalizacji popieram całym sercem, modlę się jednak o to, by zajęli się tym ludzie rozumni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. W. Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: 194.42.116.* 31.07.06, 14:04 Mieszkamy w familoku przy ulicy Przędzalnianej. Przede wszystkim muszę zdementować powtarzany tu pogląd, jakoby Księży Młyn zamieszkiwali menele i złodzieje, przynajmniej w stopniu większym niż inne osiedla. Znając udzielające się na forach "mądre głowy" opinia, którą utwierdzają, rzadko bywa poparta własną eksperiencją. Ostatecznie nie trzeba nawet wiedzieć, gdzie Księży Młyn leży, żeby móc powtórzyć za wszystkimi autorytatywnie: Przędzalniana? Samo tałatajstwo - najlepiej zaorać albo sprzedać. Tymczasem niezależnie od wygodnych dla planowanego przedsięwzięcia opinii o mieszkańcach familoków, są to w znakomitej większości ludzie uczciwi i porządni, samym lokalom również daleko do "melin". Standard ich faktycznie jest niski, co oznacza niewielki metraż (30-50 m. kw.), aczkolwiek w porównaniu ze standardem kamienic to niebo a ziemia. Klatki schodowe są czyste, instalacje elektryczne i hydrauliczne działają bez zarzutu, same mieszkania mają do tego niesamowity klimat! Kupowaliśmy mieszkanie dwa lata temu, sprawdziliśmy naprawdę sporo ofert, ale gdy tylko obejrzeliśmy lokal na poddaszu przy Przędzalnianej, stwierdziliśmy - to jest to! Te łukowe przewody kominowe w mieszkaniu, te śliczne okienka, ten niesamowity strych! Przez dziesięć miesięcy pracowaliśmy nad remontem, wyżywając się artystycznie, korzystając z olbrzymiego w tej materii potencjału naszego "tworzywa" - efekt zachwyca wszystkich goszczących u nas przyjaciół: mamy barek z podświetlanym zielonym szkłem, drewnianą podłogę, odnowione niemal-antyczne meble... Szybko udało nam się rónież zyskać przychylność i akceptację społeczności sąsiedzkiej. Na każdym kroku spotykamy serdeczność i uśmiech, wyjeżdżając na urlop nie boimy się o naszą własność, ponieważ wiemy, że nic złego stać sie jej nie może. Jeżeli juz piszę o bezpieczeństwie, nadmienić muszę, że niedaleko Przędzalnianej znajduje się posterunek Policji, park Źródliska po drugiej stronie ulicy jest ogrodzony, oświetlony, czysty i patrolowany w nocy przez prywatną agencję ochrony. Pomysł nam się nie podoba - nie tylko ze względów oczywistych, ale również dlatego, że moim zdaniem przedsięwzięcie takie w ogóle nie powinno obajmować budynków zajmowanych przez osoby prywatne. Co innego urządzać lofty w starej, pustej fabryce, a co innego z uwagi na czyjeś widzimisię włazić z buciorami w czyjeś życie i je niszczyć, ponieważ standardowy lokal w bloku na Olechowie nie zastąpi nam naszego przytulnego azylu, w stworzenie którego włożylismy tyle serca i pracy. Przypuszczam również, że równie mało entuzjazmu okaże wielu naszych sąsiadów, o których wiemy, że sporo w swoje mieszkania zainwestowali. Na szczęście wielu z nas wykupiło lokale na własność, a przypuszczam, że w podobnych okolicznościach skłoni to radosnych wizjonerów do weryfikacji błyskotliwych idei. Bo czy nie mozna ograniczyć się do wyremontowania budynków (stropy, elewacje) bez wyrzucania mieszkańców? Odpowiedz Link Zgłoś
beers Michale! 01.08.06, 19:46 Gość portalu: M. W. napisał(a): > Mieszkamy w familoku przy ulicy Przędzalnianej. Przede wszystkim muszę > zdementować powtarzany tu pogląd, jakoby Księży Młyn zamieszkiwali menele i > złodzieje, przynajmniej w stopniu większym niż inne osiedla. Nie znam danych procentowych, ale "na pierwszy rzut oka" menelstwa w okolicach takich jak Księży Młyn jest więcej niż np. na Janowie. Znając udzielające > się na forach "mądre głowy" opinia, którą utwierdzają, rzadko bywa poparta > własną eksperiencją. No cóż, eksperiencję niejaką posiadam. Pracując jako lekarz w jednej z okolicznych przychodni miałem okazję wiele razy odwiedzać famuły w czasie wizyt domowych. Mieszkań menelskich może nie było tak wiele, ale z każdego kąta wyzierała tam bieda. A bieda rodzi frustrację, frustracja agresję, w związku z tym nie za bardzo wierzę w tę mieszkaniową idyllę na Księżym Młynie. > Tymczasem niezależnie od wygodnych dla planowanego przedsięwzięcia opinii o > mieszkańcach familoków, są to w znakomitej większości ludzie uczciwi i porządni Moim zdaniem ucziwi i porządni są emeryci ze starych robotniczych łódzkich rodzin. Natomiast niestety przemiany ekonomiczne pozostawiły wielu ludzi sam na sam z "wyuczoną bezradnością" - i oni niestety powoli się staczają. Część młodych próbuje "cwaniaczyć" i "kombinować" - co skutkuje sąsiedztwem w postaci młodzieńców w kilkunastoletnich rozsypujących się BMW.... > oznacza niewielki metraż (30-50 m. kw.), aczkolwiek w porównaniu ze standardem > kamienic to niebo a ziemia. Klatki schodowe są czyste, instalacje elektryczne i > hydrauliczne działają bez zarzutu, same mieszkania mają do tego niesamowity > klimat! Klimat może i mają, natomiast co do czytości llatek schodowych - może masz szczęście i mieszkasz w zadbanym budynku z miłym sąsiedztwem. Oceniając po tym co widziałem, jedynym elementem jaki pojawił się tam na klakach schodowych od czasów Reymonta są rury instalacji wod-kan i gazowej oraz dynadająca na kablu goła żarówka...... Przypuszczam również, że równie mało entuzjazmu okaże wielu > naszych sąsiadów, o których wiemy, że sporo w swoje mieszkania zainwestowali. N > a > szczęście wielu z nas wykupiło lokale na własność, a przypuszczam, że w > podobnych okolicznościach skłoni to radosnych wizjonerów do weryfikacji > błyskotliwych idei. Bo czy nie mozna ograniczyć się do wyremontowania budynków > (stropy, elewacje) bez wyrzucania mieszkańców? Jeżeli macie prawo własności to jest ono święte i nienaruszalne, a wywłaszczyć można tylko w wyjątkowych sytuacjach i za słusznym odszkodowaniem. Nie sądzę, aby budowa luksusowego osiedla przez prywatnego inwestora była takim wyjątkowym przypadkiem - tak więc chyba nie macie się czym martwić. Natomiast wysiedlenie, czy lepiej "przekwaterowanie" osób nie posiadającyhc tytułu własności do lokalu, a w dodatku bardzo często nie płacących czynszu jest sprawą kluczową dla rewitalizacji tej dzielnicy. Ważne, żeby - tak jak napisałeś - rewitalizacji dokonywać z głową, a wtedy wszyscy będziecie (będziemy...) zadowoleni. A tak w ogóle to cieszę się, że w dyskusji pojawiły się rzeczowe i wyważone argumenty Twoje i Pani Redaktor z UŁ. Lepsze to niż gadanie o dolewaniu cyjanku do bełta - bo chyba nie na tym polega praca samorządowca i urbanisty ;-P Mam nadzieję, że mimo iż różnimy się w paru kwestiach to będzie okazja do wymiany interesujących spostrzeżeń i opinii. Pozdrawiam Marcin (już wkrótce mieszkaniec centrum) Odpowiedz Link Zgłoś
michal_wenski Marcinie! 02.08.06, 02:15 Witam serdecznie! Bardzo się cieszę z kolejnego poważnego głosu w dyskusji. Po wypowiedziach typu "wysiedlić ich do diabła" i "utrzymajcie to tałatajstwo z dala od mego domu" traciłem powoli nadzieję i czułem się jak ten dziad, co to gadał do obrazu. Z tym większa chęcią ustosunkuję się do Twoich uwag: Faktycznie, spora część mieszkańców Księżego Młyna to ludzie biedni. Któżby inny mieszkał w trzydziestometrowych izdebkach? Nakreślając obraz mieszkaniowej idylli miałem na myśli co innego - chodziło mi o to, w jaki sposób ci ludzie - to znaczy my (bo ja też się do nich zaliczam) - radzą sobie ze swoją biedą i w jaki sposób żyją. Jasne, że są tacy, którzy popadli w schemat bieda-frustracja-agresja, lecz w dalszym ciągu stwierdzam, że większość, przynajmniej w moim i sąsiednich familokach poszła w kierunku bieda-solidarność-przyjaźń. Pierwszy tego sygnał odebraliśmy jeszcze na etapie poszukiwania mieszkania, kiedy to usiłowaliśmy w odwiedzanych miejscach przeprowadzić coś w rodzaju wywiadów środowiskowych. Gdzie indziej nikt nie chciał z nami gadać, reakcja ludzi na Księżym Młynie była inna - otworzyli się przed nami (wówczas zupełnie obcymi osobami) - zaczeli snuć jakieś niesamowite opowieści, od razu zagrała nutka przyjaźni. Nam wtedy prawie opadły szczęki, poczuliśmy, że tu będzie nam dobrze i że ci nowopoznani ludzie już są nam bliscy. Naprawdę, nie przesadzam! Może porozumieliśmy się tak dobrze dlatego, że łączy nas właśnie niski dochód? Nie rozmawialiśmy wtedy z emerytami i rencistami, którzy skądinąd też okazali się przesympatyczni, choć niektórzy nieco kontrowersyjni, jak to niekiedy ze starszymi ludźmi bywa. Cwaniaczki i młodzież trudniąca się zbieraniem złomu i okresowo włamaniami również jest obecna, nie sposób zaprzeczyć, sam wiem o tym bardzo dobrze, ukradli nam ze strychu stary grzejnik. Gdzie jednak takich ludzi nie ma? Lecz dla mnie w dalszym ciągu bilans wychodzi zdecydowanie na plus. Co do czystości - może rzeczywiście mam szczęście, mieszkam przy Przędzalnianej, nasze familoki (bo bywam też w sąsiednich) są regularnie sprzątane. Nie zwiedziłem całego Księżego Młyna, ale nie sądzę, by ta sytuacja w dalszych jego częściach znacznie się różniła. Głowę stawię, że i tak jest o niebo lepsza od kamienic w centrum Łodzi, przy Kilińskiego, Wschodniej, Pomorskiej, gdzie nie dość, że często jest ciemno, śmierdzi, ściany są pomazane, sufity poprzypalane zapałkami, to jeszcze można złamać nogę na krzywych i rozlatujących się schodach. Naprawdę, wolę już tą kołyszącą się gołą żarówkę, która jednakowoż świeci, a swoją nagość zawdzięcza brakowi funduszy w administracji, a nie czyjemuś apetytowi na klosz. Własność własnością, ale wszyscy wiemy, jak to w Polsce bywa. Krętu, wętu, Panie Kochany, wszystko da się zrobić, paragrafik się znajdzie, tylko cicho-sza. Widać to już po sposobie, w jaki inwestor przystąpił do rzeczy: pierwsze, co zrobili, to w porozumieniu w władzami miasta odebrali najemcom prawo pierwokupu, przypuszczam też, opierając się na zasadzie "qui bono", że podsyca wygodne dla siebie opinie o naszym osiedlu jako siedlisku zgnilizny i gniazdowisku szumowin. Wszystko po to, by zyskać akceptację opinii publicznej i upowszechnić przekonanie, że wcale nie odbiera sie ludziom, a daje firmie, by sobie zarobiła, ale zabiera się menelom, by odnowić oblicze miasta. Już teraz zadziwiająco wiele osób w to wierzy i stąd nasze protesty, mające na celu uświadamienie społeczeństwa, póki jeszcze jest na to czas. Czyż nie jest o czarny PR? Gdyby nie artykuł w "Gazecie Wyborczej", zostalibysmy postawieni jesienią przed faktem dokonanym. To właśnie najbardziej mnie złości - perfidnie wyrachowana polityka inwestora, dla której cel uświęca środki, a dobro obywateli, w tym tych najbardziej zainteresowanych, plunięcia jest warte. Inna sprawa, że przyzwoite postawienie sprawy, tzn. konsultacja z mieszkańcami, kampanie reklamująca przedsięwzięcie skierowana właśnie do mieszkańców, nie do odległych decydentów, mogłyby od razu zablokować całą inicjatywę, bo wielu, jak napisałem, nie chce się stąd wyprowadzać. Ale czy to usprawiedliwia sięganie po takie środki i decydowanie o naszym być albo nie być za naszymi plecami? Mam świadomość, że gdy Rada Miasta pomysł zaakceptuje i prace ruszą, nasz opór będzie już tylko próbą zawrócenia kijem Wisły. Chociaż teoretycznie jesteśmy w lepszej sytuacji niż osoby, którym nie udało się w porę wykupic lokali lub nie było ich na to stać, rzeka ta spadnie nam wszystkim na głowy i spłucze nas równo i bez cienia stronniczości, bo szanowny inwestor postara się o to, by w hotelu urządzonym w moim familoku nie osiedział się żaden menel i żeby można było spokojnie poprzerabiać wszystkie mieszkania na pokoje hotelowe. Nikt nam nie wmówi, że przeprowadzka do blokowiska na Olechowie będzie dla nas korzystna. Sentyment do miejsca zamieszkania nie jest określeniem medialnym i argumentem jest dzisiaj marnym, jednak dla myślącego i czującego człowieka nie jest całkiem bez wartości. Względy materialne to dwa - w nowych blokach na pewno płacić będziemy wyższy czynsz. Nie pierwsza to tego rodzaju sytuacja, ale mamy nadzieję, że jedna z ostatnich. Czytam argumenty, które sam wypisuję, czytam to, co piszą inni i nadziwić się nie mogę. Ludzie, czy wy naprawdę nie rozumiecie, czy nie chcecie rozumieć, co tu się kroi? Prawo własności, zwłaszcza do swojego domu czy mieszkania, to jedno z najświętszych praw! Nie jest to co prawda sytuacja precedensowa, ale i tak stwarza to okazję do powiedzenia głośnego NIE zamachowi na to prawo! Jeżeli damy koalicji inwestor-władze miejskie wolną rękę w podobnych poczynaniach, to przecież nikt nie będzie mógł byc pewien swojego jutra. Bo a nuż na terenie przez Ciebie zamieszkiwanym jakiś potentat zechce postawić Aquapark, wybudować Manufakturę, urządzić ZOO albo prywatne lotnisko? Dowiesz się o tym z przesyłki zawierającej bilet na Olechów i au revoir! Jedź sobie człowieku z Panem Bogiem i nie przeszkadzaj nam tu w inwestycji korzystnej dla miasta. Serdecznie pozdrawiam i czekam na komentarz! :) Odpowiedz Link Zgłoś
beers Re: Marcinie! 02.08.06, 11:49 WItam ponownie. Rzeczywiście, jak czytam to oc napisałeś, to coś w tym czarnym PR i urabianiu opinii publicznej musi być. Ale z drugiej strony przyznasz chyba, że takie sugestie padają na podatny grunt w postaci obiegowych opinii o Waszej dzielnicy. Jak w każdym stereotypie jest w tych opiniach wiele przesady i uproszczeń, ale przecież nie wzięły się one znikąd.... Fajnie, że udało Wam się znaleźć miłe i otwarte sąsiedztwo. W nowobudowanych blokach czy apartamentowcach rzeczywiście często spotkać można snobków albo bluzkowych potentatów z Tuszyna ;-) Tym niemniej ja chyba bym się na mieszkanie na Księżym Młynie nie skusił - mimo klimatu i zainteresowania historią Łodzi. Mam nadzieję, że uda się wypracować rozsądny kompromis pozwalający na odnowienie dzielnicy bez naruszania praw własności. Chyba jednak część mieszkańcó będzie musiała przenieść się do innych lokali - i wydaje mi się, że będzie to z korzyścią zaróno dla dzielnicy, jak i dla tych co zostaną. "Księżomłyniacy" ;-) powinni teraz czuwać nad każdym etapem planowania i realizacji inwestycji. Można przecież zostawić część mieszkalną, a część przeznaczyć na kulturę, rozrywkę i usługi. Jedno jestmoim zdaniem konieczne: ci, którzy tytułu własności nie posiadają i nie stać ich na mieszkanie w tak atrakcyjnych punktach jak Księży Młyn czy centrum Łodzi - powinni przenieść się do lokali komunalnych, gdzie będzie ich stać na czynsz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elfka Re: Marcinie! IP: 194.42.117.* 02.08.06, 13:00 Drogi Panie Doktorze Marcinie:) Cóż - święte słowa... myślę sobie, że tych, co chcieliby się przenieść na Olechów, czy gdzie ich tam władze wysiedlą, jest spora część ogółu mieszkańców famułów - niemniej zawsze pozastają ludzie tacy jak my - wstrętne ostańce, które w ceglanych budynkach na Przędzalnianej widzą nie zrujnowane domiszcza, lecz urokliwe, klimatyczne mmiejsca "z duszą". Sęk w tym, by takim wariatom, co to nie chcą na bajkowy Olechów, stworzyć jakąś sensowną możliwość możliwość pozostania w ich własnych (!) domach. Mieszkanko mamy malutkie - marzyła nam się oczywiście jakaś, niewielka choćby, rozbudowa - powiększenie o częśc powierzchni strychowej, lecz powiedziano nam, że to w ogóle nie wchodzi w rachubę, bo kompleks budynków przy naszej ulicy ma zostać wpisany na listę UNESCO, więc wszelka sprzedaż wstrzymana jest po wsze czasy - szkoda tylko, że ewentualne UNESCO nie przeszkadza oddać tych budyneczków inwestorowi, który cel ma bez wątpienia komercyjny... Przyznać muszę jednak, że jak się nad tym zastanawiam, to mam dylemat - jak ratować to wszystko, samej siebie jednocześnie stamtąd nie wywalając... Co do sąsiedztwa "potentatów bluzkowych" - hue hue trafnie to określasz...:) No właśnie, a mnie się marzy własna pracownia, gdzie byłoby miejsce na trzymanie odnawianych mebli, rzeźb i obrazów, a nie frustrujące sąsiedztwo "nowobogackich tekstylnych" i tym podobne "uroki krajobrazu". Przesyłam serdeczności! Odpowiedz Link Zgłoś
michal_wenski Re: Marcinie! 02.08.06, 13:40 Kłaniam się:) Skonkluduję może swoje postulaty, bo może to, o co mi chodzi, trochę się zagubiło w tym całym rozcietrzewieniu, które mnie poniosło;) Na ogół jestem bardzo spokojnym człowiekiem, ale w pewnych sytuacjach po prostu nie mogę pokornie milczeć. Podpisuję się obiema rękami pod ideą rewitalizacji osiedla. Tu naprawdę można zrobić bardzo wiele i faktycznie z korzyścią dla miasta. Luksusowe apartamenty w pustych halach fabrycznych - proszę bardzo. Restauracje, kluby w niszczejących obecnie pomieszczeniach - jak najbardziej. Wymiana nawierzchni na kostkę, latarni na gazowe, zakaz ruchu kołowego i wprowadzenie dorożek - w to nam graj! Jak dla mnie można nawet urządzić tu rekreacyjne loty zeppelinem. Jeżeli jednak dochodzą mnie sygnały, że w poczet rozrywek ma zostać wpisane MOJE (również formalnie) mieszkanie w MOIM familoku i to okrężna drogą, bez pytania mnie o zdanie, uważam za swój obowiązek zaprotestować. Na pewno nie wszystkim się tu podoba tak jak nam i znajdą się tacy, których możliwość przeprowadzki wręcz ucieszy. Wiadomo, jeden lubi córkę, drugi woli matkę, a trzeci pomarańcze w cieście. Uważam, że należy nam się - nawet tym, którzy nie są właścicielami lokali, bo czy przez to ich miłość do tego miejsca ma mniejsza wartość? - możliwość wyboru, czy chcemy zostać, czy się przeprowadzić. Sądzę, że zakusy inwestora sięgają nieco za daleko: wparadowuje beztrosko w naszą prywatną sferę i kombinuje radośnie, jakie to lokale rozrywkowe urządzić w naszych domach. Wiem przecież, że pazerna instytucja chce coś z tego mieć, przecież nie wyremontuje całego osiedla z czystej miłości do architektury - ale niechże nie posuwa się za daleko. Planować masowego wysiedlenia dla własnego zysku nie ma prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_wenski a bardziej zawiązując... ;) 02.08.06, 14:47 ...to zgadzam się, że opinie nie biorą się znikąd. Tylko że, bądźmy szczerzy, sprawny dział propagandy wysmaży taką nawet o osiedlu obejmującym wyłacznie zespoły klasztorne i domy pomocy społecznej, opierając się na przykład na tym, że ktoś tam kiedyś podobno zgubił portfel ;) Mieszkam tu i naprawdę czuję się bezpiecznie - bardziej niz w poprzednim miejscu zamieszkania na Rudzie Pabianickiej a później na Chojnach. Ja też żywię nadzieję na kompromis. Zaskoczyło mnie jednak nieprzyjemnie to, że o ten kompromis będziemy musieli dopiero walczyć i nie jest on celem, do którego inwestor dążyłby od początku. Nie mam złudzeń, że postara się on o to, żebyśmy nie tylko nie mieli możliwości monitorowania planowanych zmian, ale żebyśmy w ogóle wiedzieli jak najmniej. Pierwsze posunięcia firmy zdradziły jej prawdziwe zamiary i chociaż taki z tego (lichy bo lichy) pożytek, że wiemy, z kim naprawdę mamy do czynienia i jakiego rodzaju dopust Boży dotknąć nas raczył. Tak nawiasem mówiąc motyw inwestora wyrzucającego takim czy innym sposobem ludzi z ich ziemi powtarza się w wielu filmach, niekoniecznie poważnych :) Wiele bym dał za to, żeby scenariusz wydarzeń zbieżny był z filmowymi od początku do końca: z reguły grupka zdeterminowanych pokrzywdzonych daje radę pokonać przeciwności losu, a bezdusznego dyrektora koncernu spotyka zasłużona kara. Myślę, że znajdziemy w sobie dość siły. Przydałoby się też parę punktów podparcia, typu niepodważalnego nawet dla inwestora przepisu, pomocy dobrego adwokata czy poparcia znanej i wpływowej osoby... Pożyjemy, zobaczymy. Przykre jest to, jak wiele czasu, energii i nerwów poświęcać trzeba niekiedy w Polsce na walkę o swoje. Wynika to nie tylko z beznadziejnego prawa, a raczej sposobu jego egzekwowania, ale również z ludzkiej - nie bójmy się tego powiedzieć - głupoty i podatności na manipulacje, które taki inwestor skrzętnie wykorzysta. Zwykli obywatele, mieszkańcy innych osiedli, którzy popierają plany "rewitalizacji" w całej rozciągłości, polemizują z nami przeważnie z czystej przekory, którą dyskretnie zastymulowano. Tymczasem co tak naprawdę zyskają? Kolejne miejsce, w którym wydać będa mogli pieniądze, do którego być może nawet okresowo nie będą mieli wstępu (modne staje się obecnie ogradzanie luksusowych osiedli). Natomiast przy obecnym stanie rzeczy mogą przyjechać na Księży Młyn w dzień i w nocy i użyć klimatu, który własnie dzięki tej biedzie, dzięki tym zakurzonym cegłom, tym starym szlabanom i zarośniętym bocznicom kolejowym, jest najbardziej zbliżony do fabrykanckiej przeszłości. To obecnym stanem rzeczy zachwycał się David Lynch, to obecny stan bywa źródłem natchnienia dla goszczących tu artystów. Pierwszym przykazaniem dobrego planisty powinno być uszanowanie stanu obecnego i szacunek dla zastanej rzeczywistości. Nie da się wyekstrahować z niej ludzi. Inwestor potraktował nas jak robactwo i stanowczo przeciwko temu protestuję. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_wenski "Nawiązując" oczywiście:) To z nerwów... 02.08.06, 16:52 Tylko errata. Nic do powiedzenia w tym poście nie mam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. W. Inwestorze! Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. IP: 194.42.116.* 31.07.06, 14:25 Mieszkamy w familoku przy ulicy Przędzalnianej. Przede wszystkim muszę zdementować powtarzany tu pogląd, jakoby Księży Młyn zamieszkiwali menele i złodzieje, przynajmniej w stopniu większym niż inne osiedla. Znając udzielające się na forach "mądre głowy" opinia, którą utwierdzają, rzadko bywa poparta własną eksperiencją. Ostatecznie nie trzeba nawet wiedzieć, gdzie Księży Młyn leży, żeby móc powtórzyć za wszystkimi autorytatywnie: Przędzalniana? Samo tałatajstwo - najlepiej zaorać albo sprzedać. Tymczasem niezależnie od wygodnych dla planowanego przedsięwzięcia opinii o mieszkańcach familoków, są to w znakomitej większości ludzie uczciwi i porządni, samym lokalom również daleko do "melin". Standard ich faktycznie jest niski, co oznacza niewielki metraż (30-50 m. kw.), aczkolwiek w porównaniu ze standardem kamienic to niebo a ziemia. Klatki schodowe są czyste, instalacje elektryczne i hydrauliczne działają bez zarzutu, same mieszkania mają do tego niesamowity klimat! Kupowaliśmy mieszkanie dwa lata temu, sprawdziliśmy naprawdę sporo ofert, ale gdy tylko obejrzeliśmy lokal na poddaszu przy Przędzalnianej, stwierdziliśmy - to jest to! Te łukowe przewody kominowe w mieszkaniu, te śliczne okienka, ten niesamowity strych! Przez dziesięć miesięcy pracowaliśmy nad remontem, wyżywając się artystycznie, korzystając z olbrzymiego w tej materii potencjału naszego "tworzywa" - efekt zachwyca wszystkich goszczących u nas przyjaciół: mamy barek z podświetlanym zielonym szkłem, drewnianą podłogę, odnowione niemal-antyczne meble... Szybko udało nam się rónież zyskać przychylność i akceptację społeczności sąsiedzkiej. Na każdym kroku spotykamy serdeczność i uśmiech, wyjeżdżając na urlop nie boimy się o naszą własność, ponieważ wiemy, że nic złego stać sie jej nie może. Jeżeli juz piszę o bezpieczeństwie, nadmienić muszę, że niedaleko Przędzalnianej znajduje się posterunek Policji, park Źródliska po drugiej stronie ulicy jest ogrodzony, oświetlony, czysty i patrolowany w nocy przez prywatną agencję ochrony. Pomysł nam się nie podoba - nie tylko ze względów oczywistych, ale również dlatego, że moim zdaniem przedsięwzięcie takie w ogóle nie powinno obajmować budynków zajmowanych przez osoby prywatne. Co innego urządzać lofty w starej, pustej fabryce, a co innego z uwagi na czyjeś widzimisię włazić z buciorami w czyjeś życie i je niszczyć, ponieważ standardowy lokal w bloku na Olechowie nie zastąpi nam naszego przytulnego azylu, w stworzenie którego włożylismy tyle serca i pracy. Przypuszczam również, że równie mało entuzjazmu okaże wielu naszych sąsiadów, o których wiemy, że sporo w swoje mieszkania zainwestowali. Na szczęście wielu z nas wykupiło lokale na własność, a przypuszczam, że w podobnych okolicznościach skłoni to radosnych wizjonerów do weryfikacji błyskotliwych idei. Bo czy nie mozna ograniczyć się do wyremontowania budynków (stropy, elewacje) bez wyrzucania mieszkańców? Odpowiedz Link Zgłoś
citoyen Chrońmy to co istnieje 31.07.06, 15:15 Przyłączam się do wypowiedzi mieszkańców familoków i popieram Was. O zamyśle budowania "socjali" dla mieszkańców atrakcyjnych i magicznych w swoim uroku wiem od dawna. To fatalny pomysł, który tworzy dziwaczną chorą tkankę miejską i nową strukturę społeczną. Przestrzegam Was przed pomysłami inwestorów i przedstawicieli władzy samorządowej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czerstwy roman ci, ktorzy nie sa cholota i 'elementem" napewno IP: *.tomnice.pl 31.07.06, 15:51 beda mogli zostac i jeszcze zyskaja fajnych sasiadow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. W. Re: ci, ktorzy nie sa cholota i 'elementem" napew IP: 194.42.116.* 31.07.06, 16:22 Czerstwy Romanie! Bardzo bym chciał, żebyś miał rację, aczkolwiek jeżeli Inwestor chce urządzić w naszych familokach galerię, to mieszkania musi zlikwidować wszyskie i hurtem. Nie będzie przecież wplatał pomieszczeń ekspozycyjnych między prywatne mieszkania. Mam nadzieję, że sprawa nabierze rozgłosu na tyle, żeby pomysł odnowy zabytkowego osiedla okroić z absurdalnych dodatków. Czy nie lepiej stworzyć galerię w fabryce, zamiast planować ją w mieszkaniach ludzi? Jesteśmy zdeterminowani i będziemy walczyć o swoje, ponieważ naprawde kochamy Księży Młyn i nasze mieszkania w ceglanych kamieniczkach. Zresztą, do cholery jasnej, w jakim cywilizowanym kraju przeszłoby coś takiego?! Remontujcie i odnawiajcie zabytki, ale nie wypędzajcie ludzi z domów! Już poza wszystkim innym, realizacja idei w pełnej krasie zmieni charakter tych budynków! I jak to będzie wyglądało? "W tych oto budynkach, szanowna wycieczko, były kiedys mieszkania robotników. Niestety, musicie sobie to wyobrazić, jako że na potrzeby stworzenia galerii wyburzono ścianki działowe i wszystko wygląda już inaczej. Zainteresowanych stanem rzeczywistym odsyłamy do wirtualnej rekontrukcji"! Naprawdę, przy odrobinie dobrych chęci, może być i wilk syty i owca cała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tutejszy Re: ci, ktorzy nie sa cholota i 'elementem" napew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 18:58 Przestańcie wreszcie używać śląskiej nazwy familoki. W Łodzi mówi sie famuły! Odpowiedz Link Zgłoś
damndogu Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro 31.07.06, 18:44 kiedyś wyszedłwszy z manufaktury bocznym wyjściem przeszedłem się wzdłuż ogrodowej i właśnie pomyślałem, że te budynki byłyby świetne na hotel. teraz z okien wyglądają jakieś straszydła, z bram również... jeden z tych budynków zdaje się otynkowano, zupełnie niepotrzebnie. są to wyjątkowe budynki i wypadałoby je co najmniej odnowić z zewnątrz. co do osiedla na księżym młynie to dziwnych rzeczy się dowiedziałem. zawsze gdy tam jestem czuję niepowtarzalny klimat sączący się ze ścian i okien domów. zawsze jest tam niesamowity spokój i jakieś niewytłumaczalne ciepło bijące z ceglanych murów ;) na pewno więcej meneli jest w jednej kamienicy na reprezentatywnej pietrynie niż na całym księży młynie! pozdrowienia dla mieszkańców :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domel Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.cache.org / 82.177.11.* 31.07.06, 18:44 Rzecz jednak w tym, że w Łodzi odwrócone są proporcje i mam na myśli zasadę. Otóż w większości normalnych miast centrum jest najdroższą najbardziej prestiżową okolicą, pełną pięknych starych domów. U nas tymczasem szczytem marzeń jest mieszkanie w bloku – (nawet nie apartamentowcu). Przez parę lat mieszkałem na Radwańskiej z widokiem z okien na Park Poniatowskiego. I najbardziej szlag mnie trafiał kiedy wychodząc o 7 rano do pracy spotykałem pijanych już sąsiadów i niestety niewiele zmienia fakt, że w mojej kamienicy były tylko dwie „problematyczne” rodziny, skoro potrafiły skutecznie zatruć życie innym. Dla mnie to o dwie za dużo. Dwa tygodnie temu wróciłem z Pragi, gdzie mieszkałem u znajomego, który kupił mieszkanie w kamienicy w centrum. Wchodząc do tej kamienicy (mam na myśli przestrzeń od drzwi wejściowych do drzwi mieszkania) czułem się jakbym mieszkał w luksusowym hotelu. Dlaczego tak nie mogę czuć się u siebie w Łodzi? Bo w każdej kamienicy znajdzie się co najmniej jedna rodzina która skutecznie zniszczy wszystko co zostanie odnowione. I taki jest efekt „porozrzucania”, jak sugeruje szanowny przedmówca, ich po całej Łodzi. A żeby była jasność, w przypadku gdy ktoś ma prawo własności, a prawo to jest ŚWIĘTE, to nie ma mowy o jakimkolwiek przesiedlaniu, zaś gdy go nie ma, to … prawo własności jest ŚWIĘTE i właściciel musi mieć prawo decydować o należącym do niego mieszkaniu, więc najemca specjalnie nie ma o czym dyskutować. (to oczywiście nieco przerysowana utopia). I słusznie powołujecie się na angielskie hasło „mój dom moją twierdzą” – z jednym tylko zastrzeżeniem – że ten dom jest fizycznie waszą własnością, wtedy możecie używać przymiotnika „mój”. Stąd też pomysł wysiedlania ludzi będących właścicielami mieszkań uważam za co najmniej absurdalny. Sądzę że taka sprawa jest do wygrania w każdym sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Familioki są na Śląsku a te domy to famuły. 31.07.06, 18:58 Tak gwoli scislosci. Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro 31.07.06, 19:43 No tak, znowu luksusy-srusy... a dla zwyklych ludzi nic. Znowu wprowadza sie tam ludzie przy forsie ale bez klimatu, albo bedzie niezla spekulacja mieszkaniami jako inwestycjami dla wydania pieniedzy, jak to ma miejsce z loftami U Scheiblera... Super, po prostu bomba.. Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebna.polska Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro 31.07.06, 21:15 Na Olechowie jest tyle samo marginesu społecznego, co w każdym innym zakątku Łodzi... W związku z tym nie można uznać tej dzielnicy za "slumsy", a wszystkich mieszkających tam ludzi za "meneli". Należy raczej postawić się w ich położeniu i dopiero wtedy rozpoczynać swoje bezsensowne wywody. Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro 31.07.06, 23:55 Nie wiem na jakich badaniach wyciagasz swoje wnioski, ale widocznie wiesz co mowisz. Tylko strasznie wstydliwi sa ci menele na nowych osiedlach, bo jakos najbardziej widoczni i jednoczesnie najbardziej uciazliwi sa w centrum miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka ... 01.08.06, 14:41 co za bzdura! dlaczego założono, że obecnych mieszkańcow należy wysiedlić?? bywam tam dosć często i nie widzę, żeby tam mieszkał wyłacznie tzw."element".. ba, mam wrażenie, ze pojawiają sie nowi lokatorzy, którzy remontują mieszkania, odnawiają okna.. oczywiscie przydałby się remont całości, polepszenie warunków sanitarnych. ale dlaczego chce się robić enklawy? nie tędy droga! czy chcemy mieć getta blokowe na obrzeżach?, a w centrum - getta apartamentowe? przecież to nie o to chodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
michal_wenski Re: ... 02.08.06, 03:01 evonka napisała: > co za bzdura! dlaczego założono, że obecnych mieszkańcow należy wysiedlić?? > bywam tam dosć często i nie widzę, żeby tam mieszkał wyłacznie tzw."element".. > > ba, mam wrażenie, ze pojawiają sie nowi lokatorzy, którzy remontują mieszkania, > > odnawiają okna.. Dokładnie. Robiliśmy to wszystko w błogiej nadziei, że urządzamy sobie nasze własne miejsce na ziemi. A teraz każą nam wynosić się do innej piaskownicy, i oczywiście zostawić zabawki. Że się tak wyrażę dowcipnie, choć to jest śmiech przez łzy (rosnącej wściekłości i determinacji) > oczywiscie przydałby się remont całości, polepszenie warunków sanitarnych. ale > dlaczego chce się robić enklawy? nie tędy droga! czy chcemy mieć getta blokowe > na obrzeżach?, a w centrum - getta apartamentowe? przecież to nie o to chodzi! Ha! Nie o to chodzi może nam, mieszkańcom miasta, ale przecież w to graj łasemu na zyski inwestorowi. Getta blokowe na obrzeżach i osiedla apartamentowe dla elity to wszak wymarzony scenariusz dla tych s...synów. Za odpowiednią opłatą będziesz mógł, człowiecze maluczki, odwiedzić mieszkanie, z którego cię wyrzucono, ale nie licz na to, że szybko będzie cię na to stać. Nóż się w kieszeni otwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro 02.08.06, 16:02 "Przyszły inwestor będzie musiał przekazać za domy familijne ponad 1000 lokali, czyli tyle, ile mieszkań jest dziś w familokach. W mieszkaniach, które inwestor przekaże gminie, mają zamieszkać dotychczasowi lokatorzy domów familijnych. - Zależy nam na szybkim tempie prac i chcielibyśmy, aby transakcja doszła do skutku już za rok - mówi Tomaszewski.Jest już pierwszy zainteresowany rewitalizacją domów familijnych przy ulicach Księży Młyn, Przędzalnianej i Ogrodowej" ---------- 1000 lokali w Łodzi da inwestor w ciągu roku-dwóch ????????????????????????? Ile mieszkań oddano w roku bieżącym w Łodzi ? Zamiany mieszkań, itd, itd.... Nie wiem - żądza dobrych wiadomości Pełnomocnika ds Rewitalizacji przed wyborami, czy w ramach częstego oglądania reklam możemy sobie pleść co chcemy. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
berger.m Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro 02.08.06, 16:32 Pomysł jest ciekawy i należy życzyć, by domy robotnicze zostały jak najszybciej wyremontowane i były ozdobą Łodzi. Chciałbym zaznaczyć, że rozumiem i w pełni zgadzam się ze zdaniem osób mieszkających na Księżym Młynie, które się tutaj wypowiadały. Jednak ani w artykule, ani - najpewniej - w samym projekcie, nie ma słowa o odbieraniu komuś jego własności! Pomysł przeprowadzki do socjalnych lokali dotyczy jedynie osób nie mających mieszkań własnościowych! Nie obawiajcie się, prawo własności Was chroni, a i potencjalny inwestor zapewne nie ma nic przeciwko mieszkającym tam ludziom dbającym o swoje mieszkania. Nawet mieszkańcy nie posiadający mieszkań na własność, jeżeli zechcą, będą mogli wykupić nowe, wyremontowane mieszkania, jednak to zależy już od ich stanu majątkowego. Sądzę, że nie trzeba się obawiać tego pomysłu władz miasta; nie godzi on w interesy osób posiadających mieszkania na Księżym Młynie. Pozdrawiam! PS Od dawna miałem nadzieję na to, że znajdzie się inwestor, który zrewitalizuje domy robotnicze Poznańskiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro 02.08.06, 19:14 berger.m napisał: > Sądzę, że nie trzeba się obawiać tego pomysłu władz miasta; nie godzi on w > interesy osób posiadających mieszkania na Księżym Młynie. W artykule : Przyszły inwestor będzie musiał przekazać za domy familijne ponad 1000 lokali, czyli tyle, ile mieszkań jest dziś w familokach. Dodatkowo ich wartość musi zrównoważyć cenę, jaką ustali rzeczoznawca za zabytkowe budynki, w których mieszkali niegdyś fabrykanccy robotnicy. W mieszkaniach, które inwestor przekaże gminie, mają zamieszkać dotychczasowi lokatorzy domów familijnych. ..... Jednak jeśli obecni lokatorzy domów familijnych będą chcieli pozostać w centrum, gmina zaoferuje im nowe mieszkania w tej części Łodzi." 1. Ani słowa o powrocie - wymowa artykułu jest taka, ze inwestor ma zrealizować całkowicie własny program dla Księżego Młyna. Moze nie przewidywać mieszkań. A mieszkańcy _mają_zamieszkać_ w nowych lokalach. "Miasto liczy, że dzięki inwestycji zamienią się w luksusowe apartamenty, hotele i galerie." 2. Wyliczenie i rozliczenie się z inwestorem co do wartości mieszkań tez potwierdza raczej "wywózkę" mieszkańców i oddanie terenu inwestorowi. Przewiduje się jedynie wybór lokalizacji przyszłego mieszkania Olechów lub Śródmieście. Nie ma ani pół słowa o tymczasowości przesiedlenia. Miejmy nadzieję, że była to informacja baaaaardzo ogólnikowa i pośpieszna. Niemniej nie liczyłbym za bardzo na rozsądek władz tego miasta. Jesli nie będzie reakcji - jestem w stanie przyjąć, że nie pomyslano o zdecydowanej woli mieszkania na Księżym Młynie przez niektórych dotychczasowych mieszkańców. Raczej ustalano na ile atrakcyjny moze być nowy projekt. Więc po stronie mieszkańców teraz cała praca nad wynegocjowaniem warunków, aby nie byli traktowani wyłącznie jako "wysiedleńcy". > Nie obawiajcie się, ... Takis pewny - pracujesz przy projekcie ? pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
entropia66 Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro 11.08.06, 18:00 Łapmy co się da. Bierzmy ile wlezie. Sieroty po Kropie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UKman Re: Inwestor da tysiąc nowych mieszkań za domy ro IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 02.08.06, 21:59 To jeszcze uściślijmy kilka faktów żeby było jasne kto i co: Tajemniczy Inwestor: Opal Property Develoments Miasto: robi sobie darmową kampanię + załatwia za darmo problem Księżego Młyna Mieszkańcy: Ci co mają własność zostaną (będą musieli partycypować w kosztach remonów)ci co nie mają własności dostaną czynsze rynkowe lub wysiedlą ich na wieś (Olechów) Inwestor: lofty w przedzalni idą jak woda (większość spekulacyjnie kupowana przez Angoli) będzie pusta bo w Łodzi nie ma rynku wynajmu (czynsz odpowiedni do lokalizacji i standardu) Inwestor: robi co może żeby położyć łapę na wszystkich zasobach lokalowych i gruntowych (stwarza naiwniakom w magistracie nadzieje): Działka papieska, luksusowy hotel przy Piotrkowskiej a teraz famuły wkrótce usłyszymy o kolejnych wspaniałych pomysłach. Miasto: Łyka ich pomysły i sprzedaje jak swoje bo ma doradców, którzy pracują dla Opala (i nikt nie widzi w tym konfliktu) Rewitalizacja: bardzo złożony i długotrwały proces obejmujący wszystkie dziedziny funkcjonowania społeczeństwa na danym terenie - to nie tylko remont zniszczonych budynków. Dobry przykład: Remiza na Tymienieckiego . Wyremontowna parę lat temu (pewnie można było zrobić to lepiej) i zamieniona na biura. Teren dookoła nadal dostępny dla każdego. Budynki znajdujące się z tyłu zamieszkałe przez zastanych lokatorów przekrój społeczny różny ale nikt ni kogo nie zaczepia, auta stoją w nocy bezpiecznie, dresy się nie kręcą i można się kulturalnie na ławeczce napić browara. Odpowiedz Link Zgłoś
hipnoo mieszkaniec kamienicy przy ulicy ogrodowej 04.08.06, 09:45 Witam. Jestem szczęśliwym mieszkańcem kamienicy przy ulicy Ogrodowej. Mieszkam tu od ponad 15 lat. Czytając wasze komentarze zrobiło mi się nie tyle głupio co smutno. Jak możecie tak negatywnie wypowiadać się o ludziach tam mieszkających. Sam jestem studentem. Znam sporo osób studiujących i zamieszkujących te kamienice. Mam normalną matkę która zarabia jak normalny uczciwy obywatel na życie. Są tu dziesiątki normalnych rodzin żyjących sobie spokojnie z dnia na dzień a wy nazywacie nas "frajerami" „żulerstwem" czy "chołotą" Co takiego ja wam ludzie zrobiłem że tak mnie wyzywacie ? Może wrzucicie nas od razu do pieca i spalicie ? Za to że mieszkamy na polesiu a nie tak jak wy na przepięknym cudownym Olechowie w krainie mlekiem i miodem płynącej. Z drugiej strony nie będe oszukiwał jest tutaj sporo ludzi z "marginesu" ale kto powiedziałem ,że wszyscy mieszkają na ulicy ogrodowej ? Remontując ogrodową nie pozbędziecie sie ludzi z Ulicy MIELCZARSKIEGO, GDAŃSKIEJ, LEGIONÓW, ŻEROMSKIEGO itp. ale to by było na tyle. POZDRAWIAM SUPER IDEALNYCH MIESZKAŃCÓW OSIEDLI OBRAŻAJĄCYCH TYCH GORSZYCH SŁABSZYCH LUDZI Z CENTRUM.. ZANIM BĘDZIECIE WYTYKAĆ KOGOŚ WADY TO PIERW POPATRZCIE NA SIEBIE. „Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem" Odpowiedz Link Zgłoś
jasam O rewitalizacji 06.08.06, 15:40 Społeczność lokalna, nawet nękana problemem bezrobocia i innymi patologiami społecznymi, nie jest przedmiotem działań rewitalizacyjnych, lecz partnerem dla nich, a istniejąca zabudowa nie jest przeszkodą, a zasobem, który należy odnowić i wykorzystać. Sprawdzono to w Lublinie Takie podejście przyświecało twórcom lubelskiego programu rewitalizacji uznanego na Konferencji UNCHS "HABITAT II" za "najlepszą praktykę" związaną z poprawą warunków życia w Istambule w 1996 roku. Przedsięwzięcie zostało docenione za znaczące podniesienie standardu życia mieszkańców dzielnic zdegradowanych. wiadomosci.ngo.pl/strona/212729.html Ewa Kipta, ekspert ds. rewitalizacji, pracownik Urzędu Miasta w Lublinie: Samorząd musi być wiarygodnym partnerem społeczności lokalnej ...Rewitalizacja jest bowiem działaniem bardzo dynamicznym - podczas realizacji pierwszych projektów pojawiają się nowe pomysły i możliwości. Nie wszystkie są możliwe do przewidzenia, ale ich powodzenie zależy nie tyle od wysokości zaangażowanych funduszy, ile od pozytywnego klimatu panującego wokół zmian, od współdziałania z mieszkańcami, z lokalnymi firmami, z inwestorami, dla których ryzyko finansowe ma bardzo wymierne oblicze. Rewitalizacja trwa z reguły wiele lat.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jajo Dlaczego? IP: 212.191.69.* 12.08.06, 15:34 Przyjemnie jest wyobrażać sobie, że świat jest zasadniczo dobry. Chyba m.in. dlatego nie lubię, gdy ludzie mówią frazesy w stylu: "gazety kłamią". I może trochę naiwnie staram się wierzyć, że w gazetach (w każdym razie takich jak Gazeta Wyborcza) autorzy artykułów piszą to, co uważają za prawdziwe i według nich słuszne. Dlatego smutno mi, że artykuły w Gazecie Wyborczej na temat loftów U Scheiblera tę moją wiarę mocno nadszarpnęły. Większość tekstów w Gazecie na temat inwestycji australijskiego inwestora (a było tych tekstów niemało) wygląda tak, jakby była przekopiowana z ulotki reklamowej inwestora. Dlaczego Gazeta zachowuje się tak, jakby była tubą propagandową australijskiego inwestora? Czy te teksty są sponsorowane przez inwestora? Czy australijski inwestor w jakiś inny sposób sponsoruje Gazetę, np. sponsorując organizowane przez Gazetę Wyborczą Targi Nieruchomości? Bardzo bym się ucieszył, gdyby przedstawiciele Gazety Wyborczej tym przypuszczeniom zaprzeczyli, deklarując na forum, że australijski inwestor (i firmy z nim współpracujące) w żaden sposób (poza typowymi reklamami umieszczanymi w Gazecie) nie sponsoruje Gazety Wyborczej. Wtedy może mógłbym uwierzyć, że bardzo przychylne inwestorowi teksty w Gazecie Wyborczej wynikają jedynie z naiwności piszącej te teksty autorki. A myśleć tak jest mimo wszystko przyjemniej, niż dojść do wniosku, że "gazety kłamią". Jajo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fascynat Re: Dlaczego? IP: *.toya.net.pl 13.08.06, 06:38 Uwikłanie "Gazety" w promocję "kangurowych" pomysłów źle służy wiarygodności dziennikarskiej. Ani się obejrzymy a inwestycja zakończy się powyborczym blamażem. Gdzie wtedy szukać przyczyn politycznego balastu wiszącego u stóp zblatowanych dziennikarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Dlaczego? IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.08.06, 02:42 Gazetka Wybiórcza nie odpowie, bo nie ma za wiele do powiedzenia. Nie tylko o Opalu pisze dziwnie pochlebnie, również i na temat Manufaktury ciężko znaleźć negatywną opinię w tym pisemku. Państwo Redaktorzy! Halo! Czytelnicy do was się zwracają, może byście się ustosunkowali?? Odpowiedz Link Zgłoś