Gość: sw
IP: *.tvsat364.lodz.pl
04.11.01, 13:08
Dziś jako słomiany wdowiec stanąłem przed ogromnym problemem : mam do
przygotowania wędzoną makrelę . Ta skądinąd smaczna ryba , którą znam jako
konsument , ma chyba milion ości z którymi przyjdzie mi się zmierzyć . Proszę o
radę jak się ich pozbyć w miarę bezbolesny sposób tzn. żeby tej makreli coś mi
zostało do zjedzenia !!!