Dodaj do ulubionych

Sterylizacja GARUCHY-kto jest za tym?

15.03.03, 17:59
www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=4945001&a=4945116
Pomysł bordera wydaje mi się zaiste swietny.Proponuję wręcz kastrację przez
ZABANOWANIE !!!
Kto się pod tym podpisze?
Ja-TAK, mam już tego spamowca po dziurki w nosie, choc zagladam tu tylko raz
na tydzien, wiec wyobrazam sobie jak to odbieracie Wy, codzienni
Forumowicze...
Rzucam haslo: GARUCHA DO GARÓW !!!
-K'
Obserwuj wątek
    • Gość: cepo Re: Do kasiprim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 18:52
      Ja proponuję tobie wycięcie jajników. Co ty na to dziewuszynko?
      • Gość: Maruda Cepo-cepem? IP: *.tvsat364.lodz.pl 15.03.03, 19:39
      • Gość: barnaba Ciągnie swój do swego IP: *.lodz.msk.pl 15.03.03, 20:10
        Ciekawe, że to akurat "cepo" broni "garuchy". Ciągnie swój do swego- czyli cham
        do chama.
      • kasiaprim Do Cepa Prawdziwego 15.03.03, 20:23
        Gość portalu: cepo napisał(a):
        > Ja proponuję tobie wycięcie jajników. Co ty na to dziewuszynko?



        A co?
        Masz jakies kompleksiki? Boisz sie, że gdy sie zabiorę za takich jak ty i
        Garucho-podobni, to sie okaze, ze nie ma czego kastrowac?
        I że , co gorsza-nigdy nie było?
        Nie boj sie , Ty moj chałupniczo wydziergany przez mamusie na drutach domorosły
        produkcie Doktora Freuda... Nic ani tobie, ani tej niedorobionej Garusze nie
        grozi- za duzy byłby to dla was zaszczyt, gdybym choc okiem rzucic zechciała na
        wasze oblicza a cóz dopiero -na spodnie...

        -K'
        • Gość: cepo Re: Do Cepa Prawdziwego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 20:28
          kasiaprim napisała:

          > Gość portalu: cepo napisał(a):
          > > Ja proponuję tobie wycięcie jajników. Co ty na to dziewuszynko?
          >
          >
          >
          > A co?
          > Masz jakies kompleksiki? Boisz sie, że gdy sie zabiorę za takich jak ty i
          > Garucho-podobni, to sie okaze, ze nie ma czego kastrowac?
          > I że , co gorsza-nigdy nie było?
          > Nie boj sie , Ty moj chałupniczo wydziergany przez mamusie na drutach
          domorosły
          >
          > produkcie Doktora Freuda... Nic ani tobie, ani tej niedorobionej Garusze nie
          > grozi- za duzy byłby to dla was zaszczyt, gdybym choc okiem rzucic zechciała
          na
          >
          > wasze oblicza a cóz dopiero -na spodnie...
          >
          > -K'




          Ale tekst!!! Jesteś klasa dziewucha. No to kiedy pokazać ci na co mnie stać
          piczko niewydymko? Na taką jak ty nie podniósłbym nawet nogi. A takie teksty ,
          dobrze ci radzę zachowaj sobie na łódzki odpust albo rynek , tam zabłyśniesz!!!
          • jypli Re: Do Cepa Prawdziwego 16.03.03, 12:20
            Gość portalu: cepo napisał(a):

            > kasiaprim napisała:
            >
            > > Gość portalu: cepo napisał(a):
            > > > Ja proponuję tobie wycięcie jajników. Co ty na to dziewuszynko?
            > >
            > >
            > >
            > > A co?
            > > Masz jakies kompleksiki? Boisz sie, że gdy sie zabiorę za takich jak ty i
            > > Garucho-podobni, to sie okaze, ze nie ma czego kastrowac?
            > > I że , co gorsza-nigdy nie było?
            > > Nie boj sie , Ty moj chałupniczo wydziergany przez mamusie na drutach
            > domorosły
            > >
            > > produkcie Doktora Freuda... Nic ani tobie, ani tej niedorobionej Garusze n
            > ie
            > > grozi- za duzy byłby to dla was zaszczyt, gdybym choc okiem rzucic zechcia
            > ła
            > na
            > >
            > > wasze oblicza a cóz dopiero -na spodnie...
            > >
            > > -K'
            >
            >
            >
            >
            > Ale tekst!!! Jesteś klasa dziewucha. No to kiedy pokazać ci na co mnie stać
            > piczko niewydymko? Na taką jak ty nie podniósłbym nawet nogi. A takie
            teksty ,
            >
            > dobrze ci radzę zachowaj sobie na łódzki odpust albo rynek , tam
            zabłyśniesz!!!


            Buhahahahhaha.. Super tekst kasiaprim, uśmaiłem się do łez... A do kolegi
            farszafiaka mam tylko jedno zdanie.... W Łodzi nie ma rynku pało. W Łodzi
            główny plac nie jest sprowadzony do ranki rynku. Ten plac nazywa się Placem
            Wolności. A na rynku można co jedynie pomidorki zakupić albo inne tam
            ogóreczki :) Więc choćmy na RYNEK STAREGO MIASTA do warszafki :D
    • bartuch Re: Sterylizacja GARUCHY-kto jest za tym? 16.03.03, 11:17
      Jestem za:-)))
      PS. Cepo, do lasu, zbierac drzewo. Garucha pomoze i moze przerucha.
      Pozdrawiam.
      • Gość: cepo Re: Sterylizacja GARUCHY-kto jest za tym? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 14:33
        Bartuch , z tym ruchaniem to uważaj. Nie stać cię na nic inteligentnego zgniłku?
        • bartuch Re: Sterylizacja GARUCHY-kto jest za tym? 16.03.03, 15:22
          Gość portalu: cepo napisał(a):

          > Bartuch , z tym ruchaniem to uważaj. Nie stać cię na nic inteligentnego zgniłku
          > ?
          Coz....Trzymam Twoj poziom. A uwazac nie bede, palancie. Nick do Ciebie
          pasuje, Cepie.
    • Gość: krotki Gratuluje poziomu argumentacji IP: *.torun.mm.pl 16.03.03, 16:27
      jak widac na tyle tylko Was stać cóż........ .
      jak was denerwuje garucha to nie odpowiadajcie mu, jak macie coś do powiedzenia
      napiszcie a takimi debilnymi tekstami dajecie tylko świadectwo swego poziomu a
      nie Garuchy
      Pozdrawiam
      PS czy założyciel tego wątku to faktycznie osoba płci żeńskiej?? jeżeli tak to
      aż przykro jak nisko może kobieta upaść. Oby to był facet!!
      • zamek Re: Gratuluje poziomu argumentacji 16.03.03, 20:47
        Krotki, trzeba mieć doprawdy cierpliwość archanioła
        Gabriela i wszystkich serafinów razem, aby nie zwracać
        uwagi na posty, które już tytułem mają nas obrazić czy
        rozjątrzyć. Nie śledzę forum Torunia, ale pomyśl, jak się
        zachowałbyś, gdyby posty z takimi tytułami w takiej
        ilości i z taką częstotliwością pojawiły się tamże.
        Pozdrawiam i wciąż liczę na C2H5OH, byle bez wodorotlenku
        azotu :)
        • Gość: Garucha To ty chamie ...... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 21:02
          ..... zacząłeś na mnie pluć, nie ja na ciebie.
          Wspomnij, jaki był początek, ty zwykły chamie
        • Gość: krotki Re: Gratuluje poziomu argumentacji IP: *.torun.mm.pl 16.03.03, 23:23
          Jak wiesz jestem z zasady nastawiony koncyliacyjnie i pragmatycznie (dlatego
          tak rzadko zabieram głos). Z pewnością Garucha was denerwuje. Myślę, że robi to
          świadomie, jednakże co byś nie powiedział rzuca tematy istotne, warte dyskusji
          (może niepotrzebnie koncentruje się na Łodzi - gdyż, ale przecież Łódź to część
          Polski, gdzie jak w soczewce skupiają się problemy kraju). Ma denerwujący
          sposób wypowiedzi i zaczepny, ale w jednym zgadzam się z nim na 100% nazywa
          rzeczy po imieniu (nie tak dawno zarzucono mi w Toruniu, że zgodziłem się - bo
          nie pierwszy użyłem- nazwać pewnego komunistę - mendą, ktoś broniąc mnie
          zapytał rozsądnie jeżeli nie należy pisac o nim "menda" to może "mendunia").
          Z tym mamy często do czynienia, że gnida, menada itp. w oczy kłamiąc opowiada o
          sobie i swej uczciwości wiele - a wszyscy wiemy kim jest. celuja w tym byli
          komuniści. I co mamy im zapomnieć kim byli za komuny, jak szczekali na opozycję
          i koścół. jednocześnie skręca mnie jak słyszę, że Michnik ma osobistego
          przyjaciela w Kwaśniewskim, z Millerem czy Urbanem na wódkę chadza!!
          Przypominam sobie wówczas to co ja, i wielu innych, mówiliśmy by nie wierzyć
          tym co przeszli do opozycji z PZPR, oni tylko szukają ścieżki do koryta, czasem
          krętej, ale robia nie dla innych a tylko dla siebie. Dlatego ja nazywam ich i
          ich kumpli po imieniu.
          Wracajac do Garuchy nie chcecie z nim gadać nie gadajcie, ot co. Ja jednak
          obawiam się że może arogancko ale ukazuje on sporej części prawdę, a tej prawie
          nikt nie lubi!!. Np pisze o wykształaconych (spaczonych) ludziach za komuny -
          sam taki jestem - poglądy mam wprawdzie liberalne ale metodologie mam wpojona
          przez komunistów. Ja z tego się już nie wyzwolę!. Czyli ma rację ale nie
          obrażam się na razeczywistość, .
          oj sie rozpisalem
          Pozdrawiam
          • Gość: MarcinK Re: Gratuluje poziomu argumentacji IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 23:37
            Witam

            Widzisz masz rację, że czasem Garucha pisze rzeczy słuszne (cepo to nie dotyczy)
            jednak robi to w formie tak skandalicznej, miesza miód z gnojem (niestety tego
            ostatniego jest więcej), że czyni wiele prawdziwego zła. Nie mniej, niż ci,
            których słusznie piętnuje. Niestety, ale forma też jest ważna.
            Dodając 2 łyżki prawdy do beczki pomyj, urągając np ludziom tylko dlatego,
            że mieszkają w Łodzi powoduję, że nawet te 2 łyżki prawdy zaczynają uchodzić
            za bredzenie dewianta. I to jest złe i smutne. I to zamiast prostować tych
            co przesiąkli komuną powoduje, że właśnie mendy mochą chodzić z podniesionym
            czołem po ulicach twierdząc, że kto jestprzeciw nim jest oszołomem i podając
            steki bzdur i wyzwisk jakimi sypie tu garucha.
            On, zapewne z głupoty, działa jak V kolumna wszelakiej maści mend i komuchów.
            I to jest wielkie zło!
            Przynajmniej ja tak to widzę. Jeśli starać się wyplenić zło z nas to wolę
            zdecydowanie formy i metody ojca Bocheńskiego.
            Ale może się mylę, boć ja komuny dobrze nie pamietam i mentalności
            komunistycznej nie pojmuję.

            Pozdrawiam, MarcinK
            • Gość: krotki Re: Gratuluje poziomu argumentacji IP: *.torun.mm.pl 17.03.03, 10:33
              Ja, w odróżnieniu - niestety- dobrze pamiętam komunę !!. I tak jak pisałem,
              szlag mnie trafia, że teraz byli najwięcej krzyczący komuniści stoją w
              pierwszych ławkach w kościele, albo są adherentami NATO czy UNI. I wcale nie
              ma tych mend mało.
              A metody Bocheńskiego co masz na myślii? może jego katalog mądrości świata
              ale zważ, że on sam się od tych mądrości odcinał !!! bo stoją one w
              sprzeczności z wiarą! Dla mnie Bocheński to jeden z najmądrzejszych ludzi
              świata , jednocześnie - wierzący i umiejący to połączyć w całość!!!.
              A co do Garuchy widzisz są ludzie, których razi najmniejszy promień światła i
              odberają go jako jasność bijącą wprost w oczy . On taki właśnie jest, widzi
              świat czarno-biały , uczciwych i złodzieji, nie dopuszcz myśli że można byc
              trochę uczciwym a troche złodziejem czyni może tak z racji dość młodego
              wieku??. Nie wiem dlaczego ale ewidentnie tak jest.
              Moje doświadczenie wykazuje, że jest całe spectrum barw świata. Godzę się na to
              ale jak pisałem wcześniej, też jest dla mnie ostra granica - w moralności ona
              przebiega - tu wypowiadam się tak samo jak Garucha (stąd gnidy, mendy itp) ale
              również godzę się na to, że na świecie jest miejsce dla wszystkich. Dlatego dla
              własnego zdrowie psychcznego muszę czasem się ja nieco posunąć by zrobić
              miejsce innym - szkoda tylko, że ci którym ustępuję to własnie te mendy!!. Ale
              tak już jest. Nauczyłem się (raczej życie mnie nauczyło), że nie warto robić
              nic dla niespersonifikowenego ogółu - nikt tego ani nie doceni ani tego nie
              oczekuje, wszyscy [prawie:)] uważają, że warto robić tylko "pod siebie" i przez
              ten pryzmat oceniają innych. Zatem postanowiłem i ja tak postępować z tym, że
              postawiłem sobie granice właśnie w moralności. Tu nie widze możliwości
              kompromisu, menada komunistyczna niech sobie żyje ale ja będę nazywał ją mendą
              a nie prezydentem czy innym prezesem!.
              Garucha ma tą granicę wytyczona gdzie indziej on chce by złodzieja nie tylko
              nazwac złodziejem ale i wsadzić do więzienia a nade wszystko by nie korzystała
              on z owoców złodziejstwa. Dlatego próbuje obudzić sumienia wszystkich czasem,
              terapią wstrząsową.
              Ponadto uważam, że Wy Łodzianie (niektórzy oczywiście) po prostu mu
              zazdrościcie bo jako jedyni wiecie czego! Wiecie gdzie stoi jego kamienica i
              wiecie ile jest watra - a raczej będzie ! Na pewno niektórych to denerwuje bo
              jeszcze niedawno byliśmy wszyscy równo "bidakami" a teraz się okazuje, że
              istniały jakies rodzinne majątki!! Garucha postanowił to wegzekwować
              identycznymi metodami jak czynią to, w większoći lokatorzy, nie oglądajac sie
              na druga strone i jej interes. Z uwagi na położenie budy wie że gra jest tego
              warta - ja mam inną sytuację i dlatego jego metody ani nie sa mi potrzebne ale
              nie zarzekam się że na jego miejscu postępowałbym inaczej. Mam wprawdzie inna
              psychofizyke ale czasem sytuacja człowieka wrzuca w tryby a nie własna wola.
              Rozpisałem się ale pisałem z przewrą na późne śniadanie dlatego nie dostrzegłem
              jak dużo namalowałem.
              Pozdrawiam.
              PS Moim zdaniem można z każdym rozmawiać a nawet porozumiec się trzeba tylko
              chcieć stanąc na miejscu rozmówcy i zastanowić się czy bym inaczej mówił.
              • Gość: Garucha Spectrum IP: 213.17.234.* 17.03.03, 16:22
                Nawet nie wiesz, jak te chamy z łódzkiego forum na mnie pluły. Szczególnie
                zaraz po wyroku. Teraz udają niewiniątka. Nagle sa inteligentni. Teraz chcą, by
                im się kłaniać. Znane to zjawisko, śliskie węże!
                Chamy, gbury, banda prymitywów! Co rusz któryś się odgraża, że mi zaszkodzi,
                jak ten MarcinK, albo że mi po prostu dołoży. Wystarczy poczytać poprzednie
                posty.
                Cholerna proletariacka hołota, tyle że w lakierkach.
                • maclorcan Re: Spectrum 17.03.03, 16:37
                  Człowieku nie pierdol. Tak my napluliśmy na ciebie jak ty na nas. A teraz
                  skarżysz się jakbyś szukał usprawiedliwienia. Uważasz się za lepszego? W czym?
                  Masz może błękitną krew? Już ci wcześniej pisałem: obudź się, im wcześniej tym
                  lepiej. Nie obchodzi mnie czy masz (miałeś) kamienicę i co zamierzasz dalej z
                  tym zrobić, ale jaki miałeś interes, by pisać coś w stylu: mnie też
                  zapłacicie?? Chciałeś nas upokorzyć, coś nam udowodnić? Z takimi tekstami to
                  daj sobie lepiej spokój.
                  • Gość: Garucha Re: Spectrum IP: 213.17.234.* 18.03.03, 12:38
                    Na razie to wy mnie upokarzacie. Cała Łódź na mnie pluje, a nikogo nie
                    interesują obiektywne przesłanki. Jestem zwykłym człowiekiem, żadna błękitna
                    krew. Taki zwykły zjadacz chleba jak ty czy inni. Nie jestem hrabią jak MarcinK
                    czy Zamek. Różnię się jednak od wielu z was pewną cnotą, zwaną honorem.
                    Jak ktoś mnie próbuje okraść, poniżyć i stłamsić, twardo daję temu odpór i nie
                    ma na to ceny. Tak jest w przypadku tej kamienicy. Łódź okradała naszą rodzinę
                    od 1949 roku i nie ma to nic wspólnego z PRL. Wtedy właśnie władza PRL wydała
                    decyzję (Okręgowy Urząd Likwidacyjny - 29 03 1949 roku), w której nakazywała
                    władzom Łodzi oddać zarząd nad nieruchomością jej właścicielom. Nie robiliście
                    tego przez 50 lat. Teraz stajecie w obronie lokatora - złodzieja. Mam
                    przytoczyć dziesiątki postów jak piszecie o tym, że niszczę rodzinę Adamskich i
                    jacy są oni biedni? A tak prawdę mówiąc to złodzieje z najwyższej półki.
                    Chcesz konkretnych dowodów? Niewielki, ale wystarczający fragment znajdziesz na
                    www.kamienica.pl
                    Co mam o was myśleć? Łódź okradała moją rodzinę przez 50 lat a teraz staje w
                    obronie zawodowych złodziei. Dlatego napisałem "mnie też zapłacicie", bo
                    zapłacicie. Pozew w przygotowaniu.
              • Gość: Marcin Re: Gratuluje poziomu argumentacji IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 19:22
                Witam

                Odpowiem krótko, bo i nie ma nad czym się rozwodzić. Generalnie zgadzam się
                ale:

                1) Garucha nazywa złodzieja złodziejem, ale obraża też i wyzywa tysiące
                uczciwych ludzi zatem zachowuje się jak menda (tyle, że nie komunistyczna, a
                zwyczajna) i z kimś takim nie będę rozmawiał, ani mu podawał ręki.

                2) Pisząc metody Bocheńskiego miałem na myśli właśnie kulturalne wytknięcie
                WINNYM (a nie wszystkim w zasiegu wulgarnego słowotoku jak u Garuchy) ich
                win. Ale spokojne i kulturalne. Nie zgadzam się, że cel uświęca środki.
                stosując podłe i małe metody opluwania i pomiawania stajemy się tacy sami jak
                owe mendy.

                3) Sam mam swoją kamienicę i nawet coś jeszcze więc absolutnie nie zazdroszczę
                Garusze jego rudery. Zdewastował dom i wcale nie będzie mu tak lekko to sprzedać
                W Łodzi jest sporo pusych placów do sprzedania i nie jest to łatwe, a
                modernizacja starego budynku to straszne koszta. Podam przykład:
                modernizacja pewnego biurowca w Łodzi (niedaleko ruiny Garuchy) ma kosztować
                50-60mln zł. Budowa nowego w tym samym miejscu kosztowałaby 30mln zł. Zatem
                kto kupi ruinę do remontu gdy ma puste place obok?

                4) prosiłbym abyś nie stosował uogólnień. Pisanie "wy łodzianie zazdościcie
                Garusze" itp ma taki sens jak pisanie, że Wy torunianie macie coś
                kopernikańskiego w rysach twarzy.

                Pozdrawiam, MarcinK
                • Gość: krotki z przyjemnością Ci odpowiem! IP: *.mm.pl 18.03.03, 20:28
                  Gość portalu: Marcin napisał(a):

                  > Witam
                  >
                  > Odpowiem krótko, bo i nie ma nad czym się rozwodzić. Generalnie zgadzam się
                  > ale:
                  >
                  > 1) Garucha nazywa złodzieja złodziejem, ale obraża też i wyzywa tysiące
                  > uczciwych ludzi zatem zachowuje się jak menda (tyle, że nie komunistyczna, a
                  > zwyczajna) i z kimś takim nie będę rozmawiał, ani mu podawał ręki.

                  Te tysiące ludzi milczało jak wyrzucano właścicieli z ich nieruchomości i
                  wprowadzało się tam bez skrupułów!! a jeżeli to nawet nie akurat te tysiące to
                  gdzie były te tysiące, jak działa się innym niesprawiedliwość - czyżby pojawiło
                  się dopiero jak im się zaczyna dziać "krzywda" czyli np. muszą płacić za swoje??




                  >
                  > 2) Pisząc metody Bocheńskiego miałem na myśli właśnie kulturalne wytknięcie
                  > WINNYM (a nie wszystkim w zasiegu wulgarnego słowotoku jak u Garuchy) ich
                  > win. Ale spokojne i kulturalne. Nie zgadzam się, że cel uświęca środki.
                  > stosując podłe i małe metody opluwania i pomiawania stajemy się tacy sami jak
                  > owe mendy.


                  100000% zgody, ale..... zastosuj zasadę niejakiego Chrystusa najpierw zastanów
                  sie czy możesz tym kamieniem rzucać, czy Ty na pewno wytykając cokolwiek innym
                  nie czynisz im krzywdy zastanów się - najpierw!!! przyłóż to do siebie później
                  do innych!!!


                  >
                  > 3) Sam mam swoją kamienicę i nawet coś jeszcze więc absolutnie nie zazdroszczę
                  > Garusze jego rudery. Zdewastował dom i wcale nie będzie mu tak lekko to
                  sprzedać W Łodzi jest sporo pusych placów do sprzedania i nie jest to łatwe, a
                  > modernizacja starego budynku to straszne koszta. Podam przykład:
                  > modernizacja pewnego biurowca w Łodzi (niedaleko ruiny Garuchy) ma kosztować
                  > 50-60mln zł. Budowa nowego w tym samym miejscu kosztowałaby 30mln zł. Zatem
                  > kto kupi ruinę do remontu gdy ma puste place obok?



                  nie obraź sie ale dziwne to jest jeżeli znasz problem z naszej strony, to czy
                  nie nazywasz sie aby Pol, on też ma kamienicę rodową . Ja wiem, że porównywanie
                  kogokolwiek do Pola jest obraźliwe - ale tak się mi skojarzyło (wybacz jeszcze
                  raz).
                  A ad rem - można obecnie w Łodzi kupić kamienice i to ich wiele - odsyłam do
                  gratka.pl - za dosłownie grosze np. ok 150 zł za 1 m2 - tyle są warte kamienice
                  z lokatorami zastanów sie ile w najgorszym przypadku dostanie Garucha na m 2
                  pustej - założymy się 1500 zł czy więcej czyli ile ??? 10 razy tyle!!!!! I Ty
                  to nazywasz dewastacją? Ja bym to nazwał kupiectwem, interesem, czy realizmem
                  nigdy nie głupota!!
                  >



                  > 4) prosiłbym abyś nie stosował uogólnień. Pisanie "wy łodzianie zazdościcie
                  > Garusze" itp ma taki sens jak pisanie, że Wy torunianie macie coś
                  > kopernikańskiego w rysach twarzy.


                  A widzisz jak to boli takie uogulnianie!!!! oczywiście, że nie wszyscy są
                  zazdrośni i mali, ale przepraszam kto pisał w imieniu wszystkich czy nie
                  Wy!!!!!!!!!! Ta broń jak widzisz jest obosieczna!!! Zatem nie warto wypowiadac
                  się za wszystkich jak i nie warto wszystkich wrzucac do jednego garnka!!! Ja
                  pozwoliłem sobie stara zasadę erystyki zastosować jak widac z dobrym
                  skutkiem ;) , wierz mi nie z złośliwości tylko z pedagogicznego nawyku, co z
                  pewnościa jest mą wadą!!!! ( ale mam słabości jak każdy!!)


                  > Pozdrawiam, MarcinK


                  A teraz w kwesti ogólnej - cieszę się na Twe posty do mnie, dają możliwość
                  rozmowy, polemiki, wniosek - odrzućmy inne formy, nawet wówczas gdy ktoś
                  stosuje je wobec nas!!!!!!! (znowu zamek wytknie mi, że za dużo wykrzykników i
                  utrudniaja percepcję - nawiasem mówiąc ma rację!!!!!!!! ;))))) ) odpowiadajmy
                  tak jak by ich nie było z czasem osoba ich używająca dostosuje się do poziomu
                  naszego i mamy rozmówcę!! z którym można o wszystkim rozmawiać!!!! to naprawde
                  przyjemne wierz mi!!! na tym i innych forach stosuje ta zasadę od ok. 2 lat z
                  dobrym skutkiem - mam oczywiście wrogów, ale wiesz co albo stali się nie
                  wrogami a przeciwnikami ( o oczywiście zmienia sytuacje!!!) albo milczą gdy
                  piszę (może wstydzą sie swych "bluzgów" - a może ja jestem zarozumiały - nie
                  wiem??? ale na forum jest przyjemniej).
                  A wracając do kamienic co zrobiłeś po 2 października 2002, ??? i po drugie
                  jak oceniasz aktualna sytuację ja swe stanowisko opisałem na forum prywatnym

                  www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10096
                  zajrzyj w miare wolnego czasu
                  Pozdrawiam
                  • Gość: MarcinK Re: z przyjemnością Ci odpowiem! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.03, 21:20
                    Witam

                    > Te tysiące ludzi milczało jak wyrzucano właścicieli z ich nieruchomości i
                    > wprowadzało się tam bez skrupułów!! a jeżeli to nawet nie akurat te tysiące
                    to
                    > gdzie były te tysiące, jak działa się innym niesprawiedliwość - czyżby
                    pojawiło
                    >
                    > się dopiero jak im się zaczyna dziać "krzywda" czyli np. muszą płacić za
                    swoje?


                    U mnie wszyscy płacą. A niektórzy są naprawdę biedni. Przy czym my nigdy się
                    z kamienicy nie wyprowadziliśmy i nie oddaliśmy jej w zarząd państwa. Moja
                    babcia zawsze prowadziła księgę meldunkową i administrację, i nigdy nie
                    była wymazana z ksiąg wieczystych. Ludzie zatem wiedzieli, że mieszkają u
                    kogoś. Owszem na początku lat 90 było parę scysji ale udało mi się lokatorów
                    wciągnąć do inwestowania w pewne rzeczy własnych środków (dobrowolnie
                    wspólnie wymieniliśmy np kotłownię) i jakoś idzie. Najgorsi sami się wynieśli,
                    bo wiexieli, że gdy będę mógł to ich wyrzucę. Gdy dostali trzyletnie
                    wypowiedzenie poszli sobie nie czekając co dalej. A ja sam nigdy nie mieszkałem
                    w czyjejś kamienicy więc nie wiem jak myśleli ci co się tam wprowadzali.
                    Pewnie nic nie myśleli, bo dostali przydział i tyle.
                    >
                    >
                    > 100000% zgody, ale..... zastosuj zasadę niejakiego Chrystusa najpierw
                    zastanów
                    > sie czy możesz tym kamieniem rzucać, czy Ty na pewno wytykając cokolwiek
                    innym
                    > nie czynisz im krzywdy zastanów się - najpierw!!! przyłóż to do siebie
                    później
                    > do innych!!!

                    Zupełnie nie rozumiem? Jaką ja krzywdę komuś czynię pisząc, że zawsze należy
                    być kulturalnym i zachowywać umiar? Czy coś Ci się nie pomyliło? I może
                    nie poroszujamy Chrystusa do tak drobnych spraw. I nie ma tu nic do rzeczy,
                    że mam garuchę za prostaka. Mam na to dowody. Choć raczej podejrzewam, że
                    on chce uchodzić za niepoczytalnego aby uniknąć wyroku.
                    A tak swoją drogą to pewien mój znajomy ma wiele nieruchomości w Łodzi.
                    W tym i kamienice. I nie ma żadnych problemów z lokatorami, nie dewastuje
                    swoich domów tylko remontuje i ciągnie z tego zyski. Czyli metody garuchy
                    naprawdę nie są konieczne. Są inne o wiele prostsze. Choćby kupno jakieś
                    kiepskiej kamienicy za grosze i prawomocnym wyrokiem wykwaterowanie lokatorów
                    tamże... ale po co ja to piszę ;-)


                    > nie obraź sie ale dziwne to jest jeżeli znasz problem z naszej strony, to czy
                    > nie nazywasz sie aby Pol, on też ma kamienicę rodową . Ja wiem, że
                    porównywanie
                    > kogokolwiek do Pola jest obraźliwe - ale tak się mi skojarzyło (wybacz
                    jeszcze
                    > raz).

                    Czy Pol ma na imię Marcin? I czy nazwisko Pola zaczyna się na K? Sam widzisz.


                    > A ad rem - można obecnie w Łodzi kupić kamienice i to ich wiele - odsyłam do
                    > gratka.pl - za dosłownie grosze np. ok 150 zł za 1 m2 - tyle są warte
                    kamienice

                    Ja ostatnio kupowałem za 2 razy tyle... ale było warto :-)


                    >
                    > z lokatorami zastanów sie ile w najgorszym przypadku dostanie Garucha na m 2
                    > pustej - założymy się 1500 zł czy więcej czyli ile ??? 10 razy tyle!!!!! I Ty
                    > to nazywasz dewastacją? Ja bym to nazwał kupiectwem, interesem, czy
                    realizmem
                    > nigdy nie głupota!!

                    Tłumaczę, że nic nie dostanie. Za dużo kasy trzeba utopić w remont. Taniej
                    jest kupic pustą działkę w okolicy i zbudować coś od nowa. Z resztą bardzo
                    blisko dokładnie tak zrobiono... Genaralnie remonty po dużych dewatsacjach,
                    starej i mało funkcjonalnej w rozumieniu biurowca, materii budowalnej są
                    nieopłacalne. No chyba, że kupuję się za bezcen, ale co to za interes dla
                    dla sprzedającego?

                    >
                    >
                    > A widzisz jak to boli takie uogulnianie!!!! oczywiście, że nie wszyscy są
                    > zazdrośni i mali, ale przepraszam kto pisał w imieniu wszystkich czy nie
                    > Wy!!!!!!!!!! Ta broń jak widzisz jest obosieczna!!! Zatem nie warto
                    wypowiadac
                    > się za wszystkich jak i nie warto wszystkich wrzucac do jednego garnka!!! Ja
                    > pozwoliłem sobie stara zasadę erystyki zastosować jak widac z dobrym
                    > skutkiem ;) , wierz mi nie z złośliwości tylko z pedagogicznego nawyku, co z
                    > pewnościa jest mą wadą!!!! ( ale mam słabości jak każdy!!)

                    Ależ dokładnie to twierdziłem. A garucha co drugie zdanie używa zwrotu "wy
                    łodzianie" w brzmieniu obraźliwym.

                    > A wracając do kamienic co zrobiłeś po 2 października 2002, ??? i po drugie
                    > jak oceniasz aktualna sytuację ja swe stanowisko opisałem na forum prywatnym


                    Nic specjalnego nie zrobiłem - cały czas w ramach prawa i tylko nieco
                    modyfikuję czynsze ;-). Generalnie jestem informatykiem, choć teraz raczej
                    od zarządzania ludźmi niż od pracy technicznej, zatem kamienica to taki dodatek.
                    Planuję kamienicę stopniowo opróżnić z lokatorów (metodami legalnymi) i
                    wprowadzić tam rodzinę, parter i pierwsze piętro (może część) przeznaczając
                    na rodzinny biznes. Żona już użytkuje cały parter. Cały czas inwestowanie
                    w mieszkaniówkę się wg mnie nie opłaca.


                    Pozdrawiam, MarcinK
                    • Gość: krotki z autentyczną przyjemnością Ci odpowiem! IP: *.mm.pl 19.03.03, 11:32
                      Gość portalu: MarcinK napisał(a):


                      >Najgorsi sami się wynieśli,bo wiexieli, że gdy będę mógł to ich wyrzucę. Gdy
                      dostali trzyletnie wypowiedzenie poszli sobie nie czekając co dalej.


                      I to byli najgorsi!!! toż to marzenie mieć takich lokatorów , Ja przeżyłem w
                      jednej kamienicy 2 meliny ale tkie faktyczne z barłogami, syfem, alkoholikami,
                      eksmitowałem ich przez długie 6 lat !! aż opróżniłem chałpę!!! w innych
                      kamienicach zawzze było tez po 1-2 melinach - konsekwentnie eksmitowałem
                      pozostał mi jeszcze jeden olambik i nietety narodziła isę nowa narkotycznea
                      melina, Piszesz że ci płacą wszyscy to tez szczęście u mnie z zasady 10 -30 %
                      nie płaciło teraz jest lepiej po eksmisjach ale i tak mam prawie 10 %
                      niepłacacych z definicji a reszta płaci z opóźnieniami ( i tak nieźle!!)




                      > Zupełnie nie rozumiem? Jaką ja krzywdę komuś czynię pisząc, że zawsze należy
                      > być kulturalnym i zachowywać umiar? Czy coś Ci się nie pomyliło?

                      ja to rozumiem; tak - pisząc pisz kulturalnie niezależnie od tego jak pisze
                      druga strona, a sporo z Was dało się sprowokować!! - niepotrzebnie



                      > mam garuchę za prostaka. Mam na to dowody. Choć raczej podejrzewam, że
                      > on chce uchodzić za niepoczytalnego aby uniknąć wyroku.


                      na 100% nie, bo ten wyrok to przecież pic na wodę!!! wyrok w zawieszeniu to tak
                      jak by w ogóle go nie było - tylko dolegliwościa jest grzywna i koszty a to
                      grosze!! (3000zł)


                      > A tak swoją drogą to pewien mój znajomy ma wiele nieruchomości w Łodzi.
                      > W tym i kamienice. I nie ma żadnych problemów z lokatorami, nie dewastuje
                      > swoich domów tylko remontuje i ciągnie z tego zyski.

                      wiesz decyduje położenie ja też mam kamienice typowo miszkalne nie w super
                      centrach zatem postępuje tak samo!!


                      Czyli metody garuchy> naprawdę nie są konieczne. Są inne o wiele prostsze.


                      wg niego jest inaczej, przyjął koncepcję 2-3 lata temu jak odzyskał zarząd i
                      wówczas był inny rynek, zresztą on ja "dostał" ( zwrócono rodzinie!! po
                      kilkudziesięciu latach) czyli żył ileś tam lat ze świadomością że nie ma , aż
                      tu nagle "ma" i musi z tym cos zrobic , Ty ja czy inni mieliśmy czas
                      przyzwyczaić sie do tego, że nas doją i cieszyliśmy się z byle g.... jeżeli
                      cow ogóle skapnęlo z kamienicy, chociaż jedno mieszkanie wyszarpnęliśmy,
                      Garucha miał inna sytuacje - nie wiem czy sam zachowywałbym sie odmiennie od
                      niego za innych nie pisze - zauważ!!!!






                      >
                      > > > Ja ostatnio kupowałem za 2 razy tyle... ale było warto :-)


                      po 300 zł to uczciwa cena ale na wrzesień 2002 - nie rozumiem dlaczegbo jeszcze
                      teraz sa takie ceny powinny póść zdecydowanie do góry tylko ktos w desperacji
                      musi sprzedawać za 300 zł czyli 15 % wartości odtworzeniowej - stopa zwrotu
                      jest tu ok 10 lat !!!! Jeżeli ktos wytrzymał czynsze na poziomie cen wywozu
                      śmieci to teraz sprzedaje??? Ale faktycznie sprzedają!!! - Zreszta zanizając
                      rynek co juz mi się nie podoba!!


                      > Tłumaczę, że nic nie dostanie. Za dużo kasy trzeba utopić w remont. Taniej
                      > jest kupic pustą działkę w okolicy i zbudować coś od nowa. Z resztą bardzo
                      > blisko dokładnie tak zrobiono... Genaralnie remonty po dużych dewatsacjach,
                      > starej i mało funkcjonalnej w rozumieniu biurowca, materii budowalnej są
                      > nieopłacalne. No chyba, że kupuję się za bezcen, ale co to za interes dla
                      > dla sprzedającego? ----
                      • Gość: MarcinK Re: z autentyczną przyjemnością Ci odpowiem! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 18:48
                        Witam

                        Wydaje mi się, że osiągnęliśmy moment, w którym jedynie moglibyśmy się dalej
                        zgadzać dyskutując tylko o kosmetyce ;-)

                        zatem jedynie co mi pozostaje to zgodzić się z tym co napisałeś i
                        pozdrowić Cię.

                        MarcinK
                        • Gość: krotki absolutnie się nie zgadzam!!!!!! IP: *.mm.pl 19.03.03, 20:01
                          Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                          > Witam
                          > Wydaje mi się, że osiągnęliśmy moment, w którym jedynie moglibyśmy się dalej
                          > zgadzać dyskutując tylko o kosmetyce ;-)> zatem jedynie co mi pozostaje to
                          zgodzić się z tym co napisałeś i> pozdrowić Cię.
                          >
                          > MarcinK



                          absolutnie sie nie zgadzam jestem wybitnym, antyautorytetem w kwestii
                          kosmetyków (wszystko kupuje mi żona!!!) ale z drugiej strony dyskusja ponoć
                          jest mozliwa tylko pomiędzy dyletantami - fachowcy nie maja z soba o czym
                          dyskutować bo wszystko wiedzą!!!!! w sumie jednak zgadzam się ale pod warunkiem
                          dyskutujmy ale o....... C2H5OH tu cos wiem :)


                          Pozdrawiam
                          PS nasza dyskusja jest najleprzym dowodem na to ze przy dobrej woli obu stron
                          zawsze można się pomimo różnic porozumieć!!! ale własnie ta wola czasem to
                          tylko uprzedzenia i warto drugą stronę przekonać, że...... ich nie mamy.
                          zajrzyj czasem na kamienicę lub na nieruchomości warto wymieniac się wiedzą!!!
                          • Gość: Garucha MarcinK jest ograniczony IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 22:26
                            Po przeczytaniu powyższych wypowiedzi wniosek nasuwa się sam: MarcinK jest po
                            prostu ograniczonym człowiekiem, do tego zadziornym.
                          • Gość: MarcinK Re: absolutnie się nie zgadzam!!!!!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.03, 23:01
                            Witam

                            Cieszę się, że to napisałeś. W sumie moją pierwszą tezą było stwierdzenie, że
                            można się niezgadzać i dyskutować ale z kulturą. Można się po prostu różnić
                            ładnie i brzydko ;-)
                            A prawda jest taka, że tzw walka na argumenty ie ma sensu. Jeśli dyskutują
                            ludzie mający jakie takie pojęcie o sprawie to fakty znają. Bardzo rzadko
                            można przytoczyć nieznany fakt. Różna może być za to interpretacja tych
                            faktów wynikająca z subiektywnych doświadczeń i osobistych projekcji.
                            Tak naprawdę bowiem dyskutuje się o własnych interesach. I nieraz podczas
                            negocjacji widać przedziwne łamańce logizne, czy raczej alogiczne wyczyniane
                            przez całkiem inteligentnych ludzi. I dopiero w momencie, gdy przez pancerz
                            pozorów dojdzie się do prawdziwych interesów danych osób można rozpocząć
                            dochodzenie do kompromisu.
                            To jest trochę tak jak w przykładzie z mężem chcącym jechać na wakcje nad morze
                            i żoną w góry. Jeśli będą się przekonywać odnośnie miejsca to zostaną w
                            Łodzi, bo pośrodku. Jednak gdy zaczną analizować dlaczego każde z nich
                            chce jechać akurat tam to może znajdą miejsce kompromisowe w aspekcie interesów,
                            a nie geografii. Swoją drogą wiedza o procesie negocjacji, o tym jak ujawniać
                            interesy ludzi, czy jak stawiać zapory psychologiczne jest bardzo przydatna
                            zarówno w zarządzaniu ludźmi jak i życiu.
                            I to była taka paralela odnośnie kamienic. Inne interesy masz Ty mając kilka
                            budynków, inne ja z jednym, inne garucha. I ja nawet prywatnie wiem co chce
                            zyskać garucha i prywatnie to rozumiem. Jednak po pierwsze widzę jak śmieszne
                            i nieskuteczne w osiągnięciu tego celu są jego metody. Znam faceta, młodego,
                            który ma wiele kamienic, większość już z "wymienionymi" najemcami, w Łodzi,
                            zrobił to prawnie, szybko i nikt mu procesów nie wytacza. Szanuję go za
                            skuteczność. Szanuję go też za formę, bowiem uważam, że do cywilizacji
                            łacińskiej, a nie barbarzyńskiej, zaliczamy Polskę i obowiązują nas formy
                            tej cywilazcji. I tu będę bezwzględny - jeśli ktoś zachowuje się jak
                            dzikus plujący na wszystkich, to nawet gdy ma część racji nie będę popierał
                            jego działań. Cel nie uświęca środków!
                            Postępując jak troglodyci sami się tacy właśnie stajemy.
                            Przypomnie tu tylko mozna stare dobre zasady scholastyki, gdy w najgorętszej
                            dyskusji były formy, reguły, nigdy nie wolo było obrażać interlokutora
                            atakami ad personam. Pomijam tu tak oczywistą kwestię, że zwolenników nie
                            zyskuje się pluciem na wszystkich - atakujmy ludzkie przywary, a nie ludzi
                            samych. Choc ja wolę znany cytat z księdza Twardowskieg: "Spieszmy się
                            kochać ludzi... tak szybko odchodzą...".

                            Pozdrawiam, MarcinK
                            • Gość: Garucha Bo sięgnę do przeszłości... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.03, 22:15
                              ... pogrzebię w archiwum forum i pokażę wątki, gdzie jak wściekłe psy
                              rzuciliście mi się do gardeł. Zawsze gdzieś jest jakiś początek, ograniczony
                              człowieku
                            • Gość: cepo Re: Możesz się nie zgadzać,ale to prawda!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.03, 10:02
                              Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                              > Witam
                              >
                              > Cieszę się, że to napisałeś. W sumie moją pierwszą tezą było stwierdzenie, że
                              > można się niezgadzać i dyskutować ale z kulturą. Można się po prostu różnić
                              > ładnie i brzydko ;-)
                              > A prawda jest taka, że tzw walka na argumenty ie ma sensu. Jeśli dyskutują
                              > ludzie mający jakie takie pojęcie o sprawie to fakty znają. Bardzo rzadko
                              > można przytoczyć nieznany fakt. Różna może być za to interpretacja tych
                              > faktów wynikająca z subiektywnych doświadczeń i osobistych projekcji.
                              > Tak naprawdę bowiem dyskutuje się o własnych interesach. I nieraz podczas
                              > negocjacji widać przedziwne łamańce logizne, czy raczej alogiczne wyczyniane
                              > przez całkiem inteligentnych ludzi. I dopiero w momencie, gdy przez pancerz
                              > pozorów dojdzie się do prawdziwych interesów danych osób można rozpocząć
                              > dochodzenie do kompromisu.
                              > To jest trochę tak jak w przykładzie z mężem chcącym jechać na wakcje nad
                              morze
                              > i żoną w góry. Jeśli będą się przekonywać odnośnie miejsca to zostaną w
                              > Łodzi, bo pośrodku. Jednak gdy zaczną analizować dlaczego każde z nich
                              > chce jechać akurat tam to może znajdą miejsce kompromisowe w aspekcie
                              interesów
                              > ,
                              > a nie geografii. Swoją drogą wiedza o procesie negocjacji, o tym jak ujawniać
                              > interesy ludzi, czy jak stawiać zapory psychologiczne jest bardzo przydatna
                              > zarówno w zarządzaniu ludźmi jak i życiu.
                              > I to była taka paralela odnośnie kamienic. Inne interesy masz Ty mając kilka
                              > budynków, inne ja z jednym, inne garucha. I ja nawet prywatnie wiem co chce
                              > zyskać garucha i prywatnie to rozumiem. Jednak po pierwsze widzę jak śmieszne
                              > i nieskuteczne w osiągnięciu tego celu są jego metody. Znam faceta, młodego,
                              > który ma wiele kamienic, większość już z "wymienionymi" najemcami, w Łodzi,
                              > zrobił to prawnie, szybko i nikt mu procesów nie wytacza. Szanuję go za
                              > skuteczność. Szanuję go też za formę, bowiem uważam, że do cywilizacji
                              > łacińskiej, a nie barbarzyńskiej, zaliczamy Polskę i obowiązują nas formy
                              > tej cywilazcji. I tu będę bezwzględny - jeśli ktoś zachowuje się jak
                              > dzikus plujący na wszystkich, to nawet gdy ma część racji nie będę popierał
                              > jego działań. Cel nie uświęca środków!
                              > Postępując jak troglodyci sami się tacy właśnie stajemy.
                              > Przypomnie tu tylko mozna stare dobre zasady scholastyki, gdy w najgorętszej
                              > dyskusji były formy, reguły, nigdy nie wolo było obrażać interlokutora
                              > atakami ad personam. Pomijam tu tak oczywistą kwestię, że zwolenników nie
                              > zyskuje się pluciem na wszystkich - atakujmy ludzkie przywary, a nie ludzi
                              > samych. Choc ja wolę znany cytat z księdza Twardowskieg: "Spieszmy się
                              > kochać ludzi... tak szybko odchodzą...".
                              >
                              > Pozdrawiam, MarcinK


                              I co wynika z twojego długiego monologu? Nic!!!
                              • Gość: Garucha A jaki obłudny ten MarcinK !! Zwykły kruk IP: 213.17.234.* 22.03.03, 11:38
                                Żobacz, że "szanuje faceta", który robi biznes, skupując kamienice i wywalając
                                ludzi z mieszkań. Pisze przy tym, że facet zrobił to "prawnie".
                                NIC SIĘ NIE DA ZROBIĆ PRAWNIE!
                                Żadna ustawa na to nie pozwalała i nie pozwala.
                                Lokatorów można się pozbyć tylko na drodze eksmisji, i to na bruk, bo lokali
                                socjalnych nie ma. Nie ma innej drogi! Jeżeli właściciel dostarczy lokatorowi
                                lokal zamienny, ten ma prawo pozostać w starym miejscu i żadna siła go nie
                                ruszy. Tak więc na jakiej to drodze prawnej, ten szanujący sie OBYWATEL,
                                znajomy MarcinaK i cieszący się autorytetem w jego oczach, urynkowił te
                                wszystkie kamienice?
                                Obłudnik jeden!!!!!!
                                On po prostu zazdrości i jemu, i mnie.
                                Sam by tak zrobił, ale jest za głupi albo tchórzliwy jak szczur.
                                Jest czarnym krukiem i tyle
          • Gość: Garucha krotki za daleko sie posunąłeś .... IP: 213.17.234.* 17.03.03, 15:52
            ... w samoocenie. Nie przesadzaj, nie traktuj siebie jak człowieka przegranego
            bo się okaże, że na tej zasadzie przegrał cały naród, a to nieprawda.
            Wobec tego ja też jestem komuszkiem, gdzieś tam w środku. Może to i prawda
            (niedaleko pada jabłko od jabłoni), ale naprawdę, nie posuwajmy się za daleko,
            bo to nie ma sensu.
            Fakt, że parę rzeczy mnie wkurza, choćby polskie elity, które ratują własną
            dumę kosztem własnego honoru (pisałem o tym na krakowskim forum). One nie będą
            rozmawiać i obcować z chamami, stronią, bo to narusza ich dumę.
            To lepiej, żeby chamy nimi rządziły, tak? Oj, głupota narodowa zatacza szersze
            kręgi, niż sobie wyobrażasz.
            Wracając do tematu popatrz, ile różnych mądrych wątków założyłem i nikt nie
            podjął dyskusji. Potrafią tylko pluć, a największą tarczą jest Prezydent
            Kropiwnicki.
            To co, jaki mam wniosek wyciągnąć? Chyba tylko taki, że zwykłe bydło opanowało
            forum dyskusyjne w Łodzi. Zobacz, jak się tapetują cytatami, mądrymi strofami.
            Wyglądają jak internetowe tirówki (nie obrażając tych biednych dziewczyn)
            Istotne jest to, żeby każdy nowy internauta, kiedy otworzy łódzkie forum nie
            myślał, że wszyscy są jednakowego zdania (np. takiego, że wszystko co nowe jest
            złe, a prezydent na pal)
            Propaganda czerwonych oszołomów prowadzi do dewiacji narodowych. Mentalność
            przeciętnego Polaka ulega wypaczeniu, tracimy całe lata, żeby to uległo zmianie.
            Ktoś musi kontrować tę hołotę, choćby nie wiem co, bo oni bardzo głośno ryczą,
            aż w uszach dudni.
            Pozdrawiam!
    • teo_ Re: do-Cepa ostatni raz 16.03.03, 21:31
      Chłopie skąd u ciebie taki uraz psychiczny, wypowiedz się gdzie i kiedy zrobili
      ci krzywdę czy już w dzieciństwie czy teraz niedawno i może jakoś pomożemy ci.

      Tu żyją ludzie inteligentni i jakieś prowicjonalne śmieci czy buraki ze wsi
      którzy podają się za niby Warszawiaków a nimi nie są nigdy nie popsują twardej
      przyjaźni Łodziaków i Warszawiaków.Takimi wypowiedziami nie skłócisz naszych
      narodów a jak do ciebie dotrzemy to nogi z dupy ci powyrywamy i nawet pogotowia
      nie wezwiemy tylko zakopiemy.



    • dekster Kasia o brunatnych włosach 18.03.03, 14:30
      poczytaj słonko o getcie w naszym miescie
      polecam reportaże "Przemierzając szybkom krokiem getto "
      poczytaj "Tonącą Łódź"
      czuję, że Twój ulubiony kolor jest brunatny
      na alegro mozna kupic puszki po cyklonie B
      moze coś w nich jeszcze zostało
      jesteś młoda, rozwijasz się - kto wie może cie zainspirują
      metoda klasyczna, więc skuteczna i sprawdzona i wpisuje się w brunatny kanon
      walki w jedynie słusznym celu

      proponuję na oślą tę głupawą ofertę sterylizacyjną -niezależnie kogo ona
      dotyczy i jak bardzo mrugasz przy tym oszkiem
      na Słowacj poszli dalej
      zajęli sie cygankami
      macie to samo źródło inspiracji ?

      kastracja przez banowanie, uciszanie przez kneblowania, ostateczne
      rozwiązywanie kwestii NIEPRAWOMYSLAKÓW

      choroba popromienna dopadnie nas wszystkich
      • Gość: ciekawski Do Kaśi !!!! IP: *.toya.net.pl 20.03.03, 23:04
        Skoro ktos (Dekster) wzywa Cie do odpowiedzi to wypadałoby odpowiedzieć czyż
        nie?
        Oczekuję Twego dalszego udziału w Twoim ! wątku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka