Dodaj do ulubionych

żądza odwetu

27.10.06, 17:30
czasami kiedy czytam fora rózne, nie tylko to łódzkie, albo oglądam tv, to
mam wrażenie, że jakaś straszna żądza odwetu sie szerzy. że potępia sie
ludzi, a nie ich czyny. że z wielka łatwoscią się innych wykreśla ze
społeczeństwa, najlepiej na zawsze, z pozycji tego, który wedle swojej
własnej oceny jest bez winy i w związku z tym uzurpuje sobie prawo do
moralnej oceny innych.
piszę to, bo jestem porażona jak wiele w ludziach nienawisci do innych ludzi.
zło, zawsze powinno budzić sprzeciw, ale nie zgadzam się na kategoryczne
potępianie ludzi ze wzgledu na ich czyny. trzeba umieć to oddzielić. osądzać,
niuchronnie karać za niegodne czyny - tak. potępiać zło, ale nie ludzi.
wszystkim, którzy uważaja mnie za jakąś liberalną(bo przecież nie:
solidarną!) nawiedzoną wolnościówę, polecam pomyśleć co zrobiliby gdyby to
ich dziecko dopusciło się czynu niegodnego. czy tak łatwo skazaliby je na
karną kolonię, cieżkie roboty czy inna forme represji, wykluczającą ze
społeczeństwa...
Obserwuj wątek
    • marian_7 Re: żądza odwetu 27.10.06, 17:44
      ach, jacy biedni ci chlopcy. wszyscy chca ich teraz ukarac. im sie powinno
      pomoc, a nie karac! - nie to chcialas napisac?

      wystarczy juz tego. DOSYC! trzeba w koncu gowniarzy zaczac karac surowo i
      dotkliwie. roniez ich rodzicow.

      ps. gdyby moje dziecko wdepnelo w taka historie, to nie bylo by zmiluj - nie
      szukal bym zadnych usprawiedliwien. sam tez poddalbym sie karze, w koncu to ja
      za nie odpowiadam dopoki nie bedzie pelnoletnie.
      • evonka Re: żądza odwetu 27.10.06, 21:28
        nie, nie to chciałam napisać.
        jestem obużona tym co zrobili Ci młodociani przestępcy. uwazam, ze powinni byc
        surowo ukarani, ale nie popieram takich kategorycznych pospiesznych akcji pod
        tytułem: obnizamy wiek odpowiedzialnosci czy podwyzszamy kary. i jeszcze: "do
        karceru z nimi!, wykluczyć ze społeczeństwa! oberwać im fiutki!, rozebrać i
        sfilmować!"...
        gdyby mój 14-letni syn coś takiego zrobił, to robiłabym wszystko, zeby wiecej
        na taki pomysł nie wpadł, ukarałabym go na pewno i, ale przede wszystkim:
        tłumaczyłabym, rozmawiała, bo mimo wszystko wierzę, że nikt nie jest do szpiku
        zwyrodniały, zeby go trwale izolować.. każdy, nawet najgorszy przestępca moze
        zrozumieć swój błąd i powinien mieć mozliwośc naprawienia go.
        • longeta Re: żądza odwetu 27.10.06, 23:37
          evonka napisała: napisała .......

          Ciekawe co byś mu zrobiła(synowi)?


          evonka napisała: . każdy, nawet najgorszy przestępca moze > zrozumieć swój błąd
          i powinien mieć mozliwośc naprawienia go.

          Czytam tu różne bzdury,ale twoje są porażające:-(
          • evonka Re: żądza odwetu 28.10.06, 08:46
            widzisz, nawet nie stać Cię na minimum dialogu... więc napisze tylko, że mam
            nadzieję, że jeśli z jakichś przyczyn popełnisz jakiś błąd, przestępstwo, ktoś
            jednak da Ci mozliwość wyjścia z sytuacji i naprawienia błedu.
            • longeta Re: żądza odwetu 28.10.06, 09:07
              evonka napisała: że jeśli z jakichś przyczyn popełnisz jakiś błąd, przestępstwo,
              ktoś> jednak da Ci mozliwość wyjścia z sytuacji i naprawienia błedu.

              Jak sobie wyobrażasz naprawienie takiego przestępstwa,np.morderstwo?


              > widzisz, nawet nie stać Cię na minimum dialogu...

              Mam nadzieje że to nie do mnie,ta uwaga;-)
              • evonka Re: żądza odwetu 28.10.06, 09:50
                > Jak sobie wyobrażasz naprawienie takiego przestępstwa,np.morderstwo?

                oczywiscie nic życia nie wróci i nie zamierzam tego dowodzic, bo to byłoby co
                najmniej śmieszne.
                ale spory procent przestępców, którzy mieli możliwosć resocjalizacji, a nie
                tylko tkwienia w zdemoralizowanej więziennej grupie, odnajduje się w pomocy
                innym.
                tak jak alkoholicy bijacy swoje rodziny, ktorym w pewnym momencie, po dojściu
                do totalnego dna zazwyczaj, klapka się przekręca i staja się, po terapii,
                liderami kursów AA, pomagają dotkniętym alkoholizmem rodzinom, etc..
                oczywiście zawsze będą tacy, ktorzy nie zrozumieją, że zrobili coś złego. tacy,
                ktorzy z chęcią powtorzyli by taki gwałt czy pobicie. i takich należy izolować.
                ale nie można z pozycji ofiary przechodzić w rolę oprawcy i obcinac im rece, bo
                tymi rękami zabili kogoś... o to mi chodzi. tylko o to. żeby byc nieco ponad.
                • longeta Re: żądza odwetu 28.10.06, 10:12
                  evonka napisała:> ale spory procent przestępców, którzy mieli możliwosć
                  resocjalizacji, a nie
                  > tylko tkwienia w zdemoralizowanej więziennej grupie, odnajduje się w pomocy
                  > innym.

                  Masz dane jaki to jest procent? a,
                  Ilu z nich mimo resocializacji,wraca na droge przstepstwa?

                  Jestem zdania ze zawsze będzie ciągneło wilka do lasu i żadne programy
                  wychowawcze tu nie pomogą.

                  Na zakończenie,z tych plewów chleba nie będzie;-)
                  • evonka Re: żądza odwetu 28.10.06, 12:50
                    longeta napisał:
                    > Jestem zdania ze zawsze będzie ciągneło wilka do lasu i żadne programy
                    > wychowawcze tu nie pomogą.
                    >
                    > Na zakończenie,z tych plewów chleba nie będzie;-)

                    wierzę, że jesteś takim ideałem, ze nigdy nie bedziesz w sytuacji kiedy ktoś z
                    jakichś powodów nazwie Cię plewą i definitynie i kategorycznie Cię skreśli nie
                    dając szansy na poprawę...
                    .. nie można tak, naprawdę...
            • big_news Re: żądza odwetu 28.10.06, 09:26
              Doskonałą formą odkupienia win przez przestępcę, będzie ich adekwatne
              odpokutowanie. Pobłażliwe traktowanie młodocianych bandytów, tylko ich
              rozzuchwala. Wieloletnie liberalizowanie prawa karnego, pochylanie się nad
              katami, a nie nad ofiarami, wielokrotne dawanie "powtórnych szans"
              zdemoralizowanym chłystkom, przymykanie oczu na wybryki szkolne i litościwe
              podejście do degeneratów, skutkuje coraz to nowymi bulwersującymi większość
              społeczeństwa tragediami. Domaganie się surowych kar dla winnych tych dramatów
              nie jest żadną forma odwetu, a li tylko wymierzeniem stosownych sankcji. Oprawcy
              Ani i im podobni, powinni mieć duuuuużo czasu, na zrozumienie swoich "błędów". A
              okres ten powinni spędzić za kratami, a nie wśród normalnego społeczeństwa.
              Szermowanie hasłami o rzekomej zemście, zarzucanie ludziom przestarzałych
              poglądów, wytykanie innym małości i chęci odwetu, jest nieporozumieniem
              (delikatnie mówiąc). Słowa te kieruję nie tylko do Ciebie, także do innych osób
              zabierających głos w tym wątku, a ustawiających się po stronie tych "biednych,
              błądzących chłopców". Im jest nieodzowny potężny wstrząs. Nic już nie zwróci
              życia Ani, ale to nie oznacza, że ci oprawcy, z racji swojego młodego wieku,
              powinni być potraktowani tak, jak to robiono przez ostatnie lata. Czyli lekko i
              w miarę bezstresowo. Kara powinna być nieuchronna, ale i surowa. To nieprawda,
              że przestępcy nie kalkulują. Oni doskonale wiedzą na co mogą sobie pozwolić. W
              przypadku tych czternastolatków, być może jeden czy drugi z nich, mógł nie
              wpełni zdawać sobie sprawę z tego co robi. Trudno. Za głupotę też trzeba płacić.
              Tak jak za wszystko w życiu.
              • evonka zeby bylo jasne: 28.10.06, 09:43
                nie ustawiam sie po stronie przestępców, "biednych chłopcow". powtarzam to po
                raz kolejny. ale znów cos "interpretujesz"... ;-)
                uważam jedynie, że:
                -to w wykrywalności przestępstw tkwi klucz do poprawienia bezpieczeństwa, a nie
                w wysokosci kary. możesz karać smiercią za kradzież radia samochodowego. ale
                dopóki nie złapiesz przestępcy, nic to nie da. to stwierdzony prawniczymi
                badaniami fakt. to nieuchronnosc kary i wykrywalność są tu kluczowe. nie
                wysokosc kary.
                -kara powinna czegoś uczyc, a nie byc karą dla kary. obcięcie fiutków niczego
                nie nauczy. jedynie da ujście słusznej zresztą złości ofiar.
                -wyjscie z układu "ofiara-przestępca" pozwala nieco szerzej patrzeć na sprawy i
                nie sprowadzać kary do "pokuty". pokuta jest mozliwa jedynie wtedy gdy pojawia
                się chęć naprawienia błedu, zrozumienie błędu, grzechu, przestepstwa. inaczej
                jest tylko jakas formą "oko za oko"..
                wiec jeszcze raz na koniec: nie bronie tych chłopców.
                • big_news Re: zeby bylo jasne: 28.10.06, 10:18
                  > wiec jeszcze raz na koniec: nie bronie tych chłopców.

                  Tak zakończyłaś. A cały Twój post jest w gruncie rzeczy właśnie tych "chłopców"
                  obroną. Powtarzasz jak mantrę slogan, o nieuchronności kary. Slogan dlatego, bo
                  za nim kryją się jedynie zaklęcia, a nie rzeczywiste działania. Możesz w to
                  wierzyć lub nie, a jak widać to się z tym nie zgadzasz, ale przestępcy,
                  zwłaszcza ci "doświadczeni", doskonale potrafią skorzystać z ustanowionego
                  prawa. Oni nie poruszają się po omacku. Wiedzą co i ile za co grozi. Kara nie
                  tylko ma uczyć. Kara _musi_ być dotkliwa. Taka winna być z definicji.
                  Potencjalnemu przestępcy musi towarzyszyć świadomość, że w razie przekroczenia
                  prawa, zostanie surowo potraktowany. Pieścić i głaskać po główce to mogą
                  rodzice. Wymiar sprawiedliwości powinien być wolny od pieszczot. Jeszcze raz
                  powtarzam: społeczeństwo ma obowiązek, i zresztą tak jest, stać po stronie
                  ofiar, a nie katów. Front obrony przestępców już dostatecznie się
                  skompromitował. Rozpasanie w szkołach, bezczelność na ulicach, buta w środkach
                  komunikacji i wszędzie gdzie się da, jest "najlepszym" przykładem na błędną
                  politykę obchodzenia się z kryminalistami. Cackanie się z nimi daje srogie
                  efekty. Dość tego. Stop dla okrutników, drabów i bandytów.
                  • evonka no i zgadzam sie z Tobą, 28.10.06, 12:46
                    kto by pomyslał, prawda??
                    ;-)
                    zgadzam się, że trzeba stać po stronie ofiar, że trzeba surowo karać, zwłaszcza
                    doświadczonych przestępców, że nie wolno sie cackać, ze dosć okrutników, drabów
                    i bandytów!
                    ale nie zgadzam sie z tezą, że bronię "chłopców". zupełnie niezależnie od całej
                    tej sytuacji bronię prawa do zmiany swojego życia, do naprawienia krzywd. tyle.
                    nie wyklucza to odbycia kary. ale kary sensownej przede wszystkim.
                    • big_news Re: no i zgadzam sie z Tobą, 28.10.06, 12:55
                      No i fajnie, że się zgadzasz. Ale w takim razie albo ja nie potrafię czytać ze
                      zrozumieniem albo Ty nie napisałaś dość jasno, o co Ci chodzi. To już
                      nieistotne. Ważne, że sprawa została wyjaśniona, i że podzielasz poglądy ludzi,
                      którzy nie godzą się na pobłażliwość. Bo ona do niczego dobrego nie prowadzi.
                      • evonka Re: no i zgadzam sie z Tobą, 28.10.06, 12:59
                        nie godzę się na pobłażliwośc, ale też nie godze się na wykluczanie, na
                        wersję "oko za oko", na odwet, na łatwe przechodzenie z roli ofiary w role
                        oprawcy. to pisałam od początku. o.
    • zamek Re: żądza odwetu 27.10.06, 17:55
      Chęć zemsty wobec agresorów jest oznaką takiego samego prymitywizmu jak ich agresja.
      • rozmowy_kontrolowane Re: żądza odwetu 27.10.06, 18:18
        Zamek- ale gdyby ktoś skrzywdził Twoje dziecko, spokojnie czekałbys na jedyny
        sprawiedliwy wyrok sądu- zapewne nieadekwatny do krzywdy, wyrządzonej dziecku?

        Ja nie umiałabym.
        Może jestem prymitywna.
        • zamek Re: żądza odwetu 27.10.06, 20:58
          Miau: nie wiem. Zapewne w takiej chwili okazałoby się, kim i jaki jestem. Być
          może też nie umiałbym. I wiem, że cholernie łatwo mi mówić, ale o zemście
          mówiłem przede wszystkim do tych, którzy są od tej sprawy fizycznie daleko, ale
          bez zmrużenia okiem posądzają innych o chęć bronienia "biednych chłopców".
          Marian: istnieje różnica pomiędzy karą, nawet i najdotkliwszą (a na taką
          zasłużyli ci zwyrodnialcy) a zemstą. Cieszę się, że obaj tę różnicę widzimy.
      • marian_7 Re: żądza odwetu 27.10.06, 18:38
        dlaczego uwazasz,ze chec ukarania kogos za wystepek jest od razu prostacka
        checia zemsty?
        • iszkariota Re: żądza odwetu 27.10.06, 21:19
          marian_7 napisał:

          > dlaczego uwazasz,ze chec ukarania kogos za wystepek jest od razu prostacka
          > checia zemsty?

          Bo to usankcjonowany odwet.
          Zgadzam się z tym, pod warunkiem, że nie będzie to odwet wg. recepty kolegi
          Hammurabiego.
          • longeta Re: żądza odwetu 27.10.06, 23:45
            iszkariota napisał: > Bo to usankcjonowany odwet.
            > Zgadzam się z tym, pod warunkiem, że nie będzie to odwet wg. recepty kolegi
            > Hammurabiego.

            Fajnych masz kolegów,czy dla ciebie czyjaś smierć z upokorzenia nie jest
            usankcjonowanym odwetem?

            ps.czasami żałuje że taki kodeks nie działa w Polsce,tylko się pieprzymy z
            przestepcami a oni się śmieją.
            • rozmowy_kontrolowane Re: żądza odwetu 28.10.06, 06:36
              pl.wikipedia.org/wiki/Hammurabi
            • iszkariota Re: żądza odwetu 28.10.06, 14:03
              longeta napisał:

              > tylko się pieprzymy z
              > przestepcami a oni się śmieją.

              Dość frywolny i wyuzdany człowiek z Ciebie:-)
              A poważnie mówiąc to miarą rozwoju cywilizacyjnego jest właściwa polityka karna
              i penitencjalna.
              Ślepy, bezwzględny odwet właściwy jest dla społeczeństw mało rozwiniętych,
              składajacych sie z osobników prymitywnych, nie posiadających zdolności
              przewidywania, i uczuć wyższych.
              • longeta Re: żądza odwetu 28.10.06, 16:05
                iszkariota napisał: > Ślepy, bezwzględny odwet właściwy jest dla społeczeństw
                mało rozwiniętych,
                > składajacych sie z osobników prymitywnych, nie posiadających zdolności
                > przewidywania, i uczuć wyższych.

                Moze tak to ujme,by nie obrazic tak wielkiego ;humanisty; jak Ty :-)

                Ludzie płacą duże podatki na utrzymanie różnych słuzb(policja itp),utrzymują
                również 3 władze,takze z podatków.

                Kto tak wiele płaci powinien też wiele wymagać,kara powinna być szybka i
                adekwatna do zbrodni.
                śmierć jest ciezkim przestępstwem, w tej sprawie nie widze środków łagodzących :-(
    • agtsmith Re: żądza odwetu 27.10.06, 23:20
      Łomatko, to zes nabelkotala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka