Gość: Adam
IP: *.devs.futuro.pl
03.11.06, 12:30
Tylko dzięki temu, że w autobusie nie było pasażerów, a tramwajem podróżowało
zaledwie kilka osób, obyło się bez ofiar podczas wczorajszego wypadku na
rondzie u zbiegu ulic Broniewskiego i Kilińskiego w Łodzi.
Była godzina 8.42, gdy zjeżdżający z ronda w kierunku pętli na Chojnach
tramwaj linii 1 zderzył się z piętrowym wycieczkowym autobusem z Katowic.
- Wyglądało to tak, jakby kierowca autokaru nie zauważył tramwaju - mówi
świadek wypadku.
Autobus jechał ulicą Broniewskiego w kierunku al. Rydza-Śmigłego i uderzył w
bok pierwszego wagonu. Siła uderzenia spowodowała, że wagon wypadł z szyn. Z
uszkodzonego autokaru zaczęło wyciekać paliwo. Trzeba było wezwać na pomoc
strażaków.
W wypadku lekko ranni w głowę zostali motorniczy i kierowca autobusu. 56-
letni pasażer tramwaju doznał niegroźnych obrażeń dłoni. Poszkodowanych
lekarz pogotowia opatrzył na miejscu. Wcześniej policjanci wlepili kierowcy
autokaru mandat w wysokości 500 złotych.
Ruch został wstrzymany aż na trzy godziny. Tramwaje linii 1 zjeżdżały do
pętli przy ul. Niższej, a do pętli Chojny kursowała komunikacja zastępcza.
Mocno uszkodzony tramwaj został odholowany do zajezdni. Trwa liczenie strat.
lodz.naszemiasto.pl/zdjecie/664484_40_1.html - fota wywalonego tramwaju