Dodaj do ulubionych

Najlepiej byc Norwegiem

15.07.04, 12:01
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040715/kraj/kraj_a_8.html
juz wszyscy to wiedza, wiec ciekawe co na to Kran :-)
A Niemcy dopiero 19. czas stad uciekac.
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Najlepiej byc Norwegiem 15.07.04, 12:07
      Spoko Lalka! Chcesz spasc na 37 miejsce?
      • lalka_01 Re: Najlepiej byc Norwegiem 15.07.04, 12:11
        wolalabym 1 albo 2, ale tam za zimno i za ciemno. I mowia tak jakos dziwnie :-)
        • szfedka Dziwnie??? 15.07.04, 12:20
          Nie zauwazylam :(
          Przyjedz laleczko, wcale nie tak zimno jakby sie wydawalo. Od kilku dni Jutka
          gada o deszczach, zimnocie a tu sloneczko grzeje, cieplo i jako taki przelotny
          ino deszczyk. No i tego okropnego szwabskiego nie slychac...
    • szfedka Niesprawiedliwe :( 15.07.04, 12:25
      Oni maja rope a my nie....
    • prawdziwystarywiarus Australijczykiem niewiele gorzej - 3 miejsce 15.07.04, 12:30
      hdr.undp.org/reports/global/2004/pdf/hdr04_HDI.pdf
      Kanada 4, USA 12, Francja 16, Niemcy 19.

      Australia rulez OK.
      • szfedka 3 miejsce 15.07.04, 12:33
        kurde za sam klimat macie 10 miejsc do przodu
        • prawdziwystarywiarus Re: 3 miejsce 15.07.04, 12:55
          szfedka napisała:

          > kurde za sam klimat macie 10 miejsc do przodu

          srednio 300 dni slonecznych w roku mamy down under; a w Skandynawii znany jest
          syndrom depresji zimowej, z braku slonca...
          • dokt0r depresji?? 16.07.04, 13:39
            To ja chyba mialem syndrom depresji letniej... codziennie bylo po 40 stopni (w
            nocy nawet 34!) i ciagle wylaczali prad w calym miescie zeby ludzie nie uzywali
            klimatyzacji (rownie dobrze mogliby zamykac szpitale zeby pacjenci tak nie
            przychodzili :(.

            Na serio myslalem o szybkim zabiciu sie; to bylo ostatnie lato jakie spedzalem w
            Perth, niedlugo przeprowadzam sie do normalnego miasta - Melbourne.
    • xurek Re: Najlepiej byc Norwegiem 15.07.04, 13:11
      Sczegolnie jakos zycia na Islandii musi dla nie-Islandczyka byc naprawde
      niesamowita. Ciemno, zimno (jak kawalek dalej od geyzera), zadupie skonczone i
      komary. Dziekuje, mnie tam skok do przodu z 37 do 11 (maz zrobil wieszke
      postepy – 151 do 11) zupelnie wystarczy.
      Ausralia by mogla byc, gdyby nie te wszstkie jadowite gadziny za Skandynawie
      podziekuje, bo nawet jezeli jak mowi Szwedka lato jest piekne, to jest rowniez
      krotkie a Baltyk po tamtej stronie nie moze sie nadawac do plywania nawet w
      sierpniu. A w zimie ciemnosci od rana do wieczora i od wieczora do rana, no
      moze z krotka przerwa na lunch. Poza tym niemiecki to balsam dla ucha w
      porownaniu ze skandynawskim harczeniem, ktore jest moim zdaniem jeszcze gorsze
      od szwajcarskiego czy holenderskiego :))).

      Chyba zostane, gdzie jestem albo jednak na Seszele :))))

      Xurek nie znoszacy zimna i ciemnosci
      • szfedka Xurek 15.07.04, 13:14
        Co za harczenie??? Czy Ty szwedzki, norweski z holenderskim pomylilas?
        • maja92 Uuuuu.... 15.07.04, 13:19
          Irlandia na dziesiatym - zostaje wtedy na moim zadupiu.
          Teoretycznie powinno mnie stac na wakacje w sloncu, latem i na sniegu, zima.
          Hmmm;-0
        • xurek sorry Szwedka, 15.07.04, 13:23
          ale dla mnie wszystkie te nacje (dodajac jeszcze Dunczykow i juz przytoczonych
          Szwajcarow) harcza w sposob rownie niemily dla ucha. Szwedzki rozni sie o tyle,
          ze polowa to nie harczenie ale mowienie jakby sie mialo zatkany nos i wade
          podniebienia :))). Pracowalam ze Szwedem przez trzy lata w biurze i on co
          przerwe prowadzil rozwlekle rozmowy telefoniczne. Ale bardzo przystojny byl :)))

          Xurek
          • szfedka Re: sorry Szwedka, 15.07.04, 13:33
            xurek napisała:

            > ale dla mnie wszystkie te nacje (dodajac jeszcze Dunczykow i juz
            przytoczonych
            > Szwajcarow) harcza w sposob rownie niemily dla ucha. Szwedzki rozni sie o
            tyle,
            >
            > ze polowa to nie harczenie ale mowienie jakby sie mialo zatkany nos i wade
            > podniebienia :))). Pracowalam ze Szwedem przez trzy lata w biurze i on co
            > przerwe prowadzil rozwlekle rozmowy telefoniczne. Ale bardzo przystojny
            byl :))


            Hahaha, ale z tym siem zgadzam, wizualnie to nie ten teges te Szwedy ;)
            Wysocy, bez brzuszkow , bez wasow...hmmm...
    • tos.ka Re: Najlepiej byc Norwegiem 15.07.04, 13:56
      > A Niemcy dopiero 19. czas stad uciekac.


      niemcow we szystkich statystykach zanizaja wschodnie landy.
      no i duza imigracja powidzmy- pozaeuropejska. w samych landach zachodnich
      standard zycia jest chyba jedank wyzszy niz np w belgii (pisze chyba- bo jest
      to jedynie moje wrazenie- po przekroczeniu granicy; co mi sie rzuca w oczy- to
      bloki mieszkaniowe- tez zreszta nierzadkie i w holandi- zjawisko- w niemczech
      (zach) wystepujace jedynie na obrzezach miast, do wys. maks 4-5 pieter, z
      przeznaczeniem na mieszkania socjalne.
      a tak nawiasem-
      holenderskie tzw "domki jednorodzinne" sa wrecz rozczulajace:). spedzajac
      ktorys z dlugich weekendow nad holenderskim morzem wynajelismy przyczepe-domek
      campingowy. spacerujac po miastczku stwierdzilismy, ze wlaciwie to mieszkamy
      niemalze w willi:))))
      jak w tych miniaturkach mieszcza sie- niemali przeciez holendrzy- jest dla mnie
      zagadka:)

      • basia553 Re: Najlepiej byc Norwegiem 15.07.04, 14:02
        Tosiu, mieszkam w pieciopietrowym- mieszkalam w czteropietrowym "bloku". Zaden
        z tych domöw nie mial/nie ma mieszkan socjalnych. Kiedy wreszcie wpadniesz, aby
        Cie uswiadomic w tak wielu sprawach? Wczoraj pozegnalam moich siostrzencöw lat
        14 i 18. Obaj byli zachwyceni tym, ze sie wszyscy tu do wszystkich usmiechaja i
        maja najczesciej mile slowo. Powiedzialam im o Twoich odczuciach i Duzy
        stwierdzil z sarkazmem, ze widocznie do turystöw usmiechaja sie normalnie.
        • tos.ka Re: Najlepiej byc Norwegiem 15.07.04, 15:21
          > Tosiu, mieszkam w pieciopietrowym- mieszkalam w czteropietrowym "bloku".
          Zaden > z tych domöw nie mial/nie ma mieszkan socjalnych.

          moze patrze przez pryzmat miasta sredniej wielkosci (nawiasem- "promowanego" w
          niemczych- co jest wg mnie bardzo madrym posunieciem i bardzo zwiekszajacym
          komfort zycia codziennego). oczywiscie w duzych miastach- i aglomeracjach (jak
          np ruhry-moloch)- wyglada to nieco inaczej.
          niemneij jednak- blokowiska- nawet nie te nasze wschodnie- ale nawet te
          belgijsko-holenderskie- sa tutaj mimo wszstko rzadkoscia.

          >Kiedy wreszcie wpadniesz, aby

          jak tylko bede w mannheim dam znac:) ostatnio dawalam- ale WAs nie bylo.

          > Cie uswiadomic w tak wielu sprawach? Wczoraj pozegnalam moich siostrzencöw
          lat
          > 14 i 18. Obaj byli zachwyceni tym, ze sie wszyscy tu do wszystkich usmiechaja
          i

          baska, zaczynasz?:)))) wiesz, przez pierwszy miesiac-dwa tez zawsze bywalam
          zachwycona. i zawsze ten zachwyt opadal. odnosze wrazenie jakbym miala do
          czynienia z kamieniami pokrytymi maslem. na poczatku- wszytsko takie miekkie,
          gladkie usmiechniete- do pewnego momentu i dalej - sie nie da. na odwrot jak w
          polsce. kazdy nowy poczatek- czy nawet powrot- okupiony jest lzami (w
          przenosni). za to gdy lzy obeschna- wypuszcza sie takie korzenie- ze trudno je
          potem wyrwac.
          ale oczywiscie- i tu i u som ludzie i zawsze mozna itepede.

          no ale skoro juz wlazlam na temat- ze oni tacy som (baska jestes winna).
          zdarzenia z ostatniego tygodnia (tak a propos "wscibstwa"- o ktorym
          wspominalam):

          scena 1.
          maz wyjezdza sluzbowo.
          siodma rano- odwoze go na dworzec. na schodach sasiad (bardzo mily. na prawde
          bez najmniejszego przekasu). pytanie typu- o, wyjezdzasz?. jakos tak. normalne?
          niby tak. ale wymusza odpowiedz- typu informacja (co jak, gdzie, dlaczego);
          odpowiedzeic krotkim tak- jest niegrzeczne- preciez w koncu raczej nie idziemy
          o siodmej rano na spacer z walizkami; a przeciez moglby powiedziec cos
          typu "szerokiej drogi", nie?).

          scena2.
          mialam sprawzdic koledze czy czegos - jemu potrzebnego nie mam w domu (chlopak
          na prawde bardzo, bardzo sympatyczny).
          ja: daj mi numer komorki, bo wychodze z domu
          on: a co robisz
          ja: mam sprawy do zalatwienia
          on: ale co robisz
          ja: mam sprawy do zalatwienia
          on: no ale co robisz
          ja: co cie to obchodzi?
          on: zdziwienie (szczere)- bo wiesz, ja bede w miescie imyslalem ze mozemy sie
          spotkac...
          ja: opad szczeny (w myslach).

          scena 3.
          wczoraj. pytam mlodego czlowieka (plec meska)- gdzie jest przystanek- bo kraze
          i kraze i znalezc nie moge (tan sam przstanek- co od polki do ozenku, ale nie
          ten sam mlody czlowiek:))).
          on: nie wiem, tez jestem nie stad
          ja: (bezczelnie, ale swiadomie ze bezczelnie- ze moze zamiast czekac- sie
          zabiore? :))))- a moze jedziesz do a.?
          on: nie jade do bb.

          niby nic.
          ale ja sie nie pytalam dokad on jedzie. oczekwiwana odpowiedz - byla po prostu -
          tak (jesli chec mnei "zabrac"- bo w sumie moje zamiary jasne byly) lub "nie"
          jesli mnie zabrac nie chce/ nie moze.

          jaki z tego moral?
          ano- przypomnialy mi sie holenderskie okna bez firanek.
          ze to ta sama mentalnosc.
          ze kazdy moze kazdemu do okna zagladnac- a zagladany nie powinienes miec nic
          przeciwko.

          (tylko- ze ja mam przeciwko!)

          ps. ja wiem ze scene 1 i 3- moznaby sobie od biedy wyobrazic nawet w polsce (bo
          secny nr 2- nie). tylko - raczej tak z rozpedu, mimochodem.
          pzdrw.
      • xurek Dokladnie nad tym samym sie zastanawialam 15.07.04, 14:07
        bedac w Holandii. Dlaczego tacy wielcy Holendrzy maja takie malutkie domeczki.
        A juz najdziwniejsza jest dla mnie dysproporcja miedzy wielkoscia domu i okna w
        salonie. Okna sa wielgasne i prawie nigdy nie zasloniete. Chodzac wieczorami po
        ulicach nie moglam przestac sie gapic ludziom do pokojow rownoczesnie czujac
        sie jak ostatni podgladacz :)). Wrazenie zreszta jest przesmieszne – to tak,
        jakby sie bylo w sklepie zabawkowym i przechadzalo aleja „domkow dla lalek“,
        tyle tylko, ze „lalki“ sie ruszaly :)).

        Kiedys wynajelismy domek niedaleko Gröningen, w opisie bylo, ze ma trzy
        sypialnie. Dwie znalezlismy bez problemu, trzecia nie istniala (a bylo nas 5-
        cioro). Po wizytacji calego obejscia dalismy za wygrana i poszli zapytac do
        opiekuna tego domu. Pan przyszedl i otworzyl drzwi czegos, co wydawalo nam sie
        wielgasna wbudowana w sciane szafa w salonie. Otoz bylo to wielkie loze, w
        ktorego nogach byly polki a w suficie okno. Jednym dojsciem do tego „pokoju”
        byly owe drzwi do szafy…..

        Jezeli chodzi o procent imigracji, to Szwajcaria ma najwiekszy w Europie (w
        przeliczeniu na ilosc mieszkancow) i jakos sobie z nim calkiem niezle radzi.
        Najwieksz grupa imigracyjna po Wlochach to Tamile.

        Xurek
        • jutka1 W sprawie Holandii i okien 15.07.04, 15:07
          xurek napisała:

          > A juz najdziwniejsza jest dla mnie dysproporcja miedzy wielkoscia domu i okna
          w salonie. Okna sa wielgasne i prawie nigdy nie zasloniete. Chodzac wieczorami
          po ulicach nie moglam przestac sie gapic ludziom do pokojow rownoczesnie czujac
          > sie jak ostatni podgladacz :)). Wrazenie zreszta jest przesmieszne – to tak,
          > jakby sie bylo w sklepie zabawkowym i przechadzalo aleja „domkow dla lalek“,
          > tyle tylko, ze „lalki“ sie ruszaly :)).
          **********
          Mieszkalam kiedys w Delft, jak juz gdziestam ortzam wspominalam. Amsterdam znam
          dobrze od wiekow. Inne czesci NL jako tako tez, lacznie z egzotyczna i przez
          wszystkich wysmiewana Fryzja. Tyle tytulem wstepu...

          Xurku, te okna wielkie i niezasloniete tez mnie poczatkowo frapowaly, i
          przyznam, ze bez zenady do tych domow lalek zagladalam ;))))) Poniewaz
          frapowaly, zaczelam pytac holenderskich wspolpracownikow i znajomych. Twierdza
          oni, ze to pozostalosc z czasow protestantyzmu w formie kalwinistycznej i
          luteranskiej, oraz handlowej-marynistycznej potegi Holandii, kiedy to panowie
          byli na morzu, a panie musialy udowadniac, ze sa wierne i nic nie maja do
          ukrycia. Tyle urban legend.

          PS. Holenderski mi sie jako jezyk nie podoba wcaletoawcale.
          • ertes Re: W sprawie Holandii i okien 15.07.04, 18:49
            >Amsterdam znam dobrze od wiekow.

            Czarownica? Strzyga? Ciekawe... bo ludzie tak dlugo nie zyja ;)
            • jutka1 Re: W sprawie Holandii i okien 15.07.04, 18:51
              ertes napisał:

              > >Amsterdam znam dobrze od wiekow.
              >
              > Czarownica? Strzyga? Ciekawe... bo ludzie tak dlugo nie zyja ;)
              ***********
              Tak jakbys nie wiedzial.....
              :))))))))))))))))))))))))))))))
          • lucja7 Re: W sprawie Holandii i okien 16.07.04, 16:31
            Dodam do tego co napisala Jutka ze te duze okna pozwalaly latwiej wprowadzac i
            wyprowadzac sie oraz wyprowadzac zwloki. Stad na fasadach glownych tych domow,
            nad duzymi oknami sa wmurowane ogromne haki do zaczepienia na nich lin z
            blokiem do podnoszenia i opuszczania.
            I jak zrobisz sobie zdjecie serii takich domow pod odpowiednim katem, to jest
            to rzeczywiscie bardzo widoczne
            lucja :)))
            • jutka1 Narzeczona slusznie prawi, zapomnialam.. ntxt 16.07.04, 16:36

    • tos.ka lista moja wlasna 15.07.04, 14:14
      gdzie chcialabym mieszkac?
      to nie sa kraja- lecz raczej miejsca.


      powinno ono spelniac kryteria:

      1. byc blisko gor
      2. byc blisko moza (a co najmniej powinno znajdowac sie w poblizu jezioro).
      3. byc- lub znajdowac w poblizu jakiegos w miare cywilizowanego miasta

      najlepiej spelniaj te kryteria: monachium i wieden. Oraz polnocne wlochy (ale
      we wlsozech- chyba jednak nie da sie zyc... wlochy sa wspaniale- ale jakas
      przewidywalnosc do codziennego funkcjonowania jest jednak niezbedna:))))).
      no i oczywiscie krakow. nie mowiac o tym- ze atmosfere to ma na prawde- chyba
      jedyna na swiecie.

      pozdrw.



      • xurek zapomnialas co najmniej 15.07.04, 14:52
        Luzerne, Zug i Genewe :)))

        Xurek
        • tos.ka + wloska szwajcaria. zreszta nie tylko wloska. 15.07.04, 15:30
          kupione.
          jeszcze ew. fragment francuskiego lazurowego wybrzeza.


          aha. miasto- nie moze byc rowniez zbyt wielkie. (wielkosc optymalna- 0,75-1,5
          mln; powyzej- komfort spada na leb -na szyje).
          • maja92 Re: + wloska szwajcaria. zreszta nie tylko wloska 15.07.04, 15:35
            tos.ka napisała:

            > kupione.
            > jeszcze ew. fragment francuskiego lazurowego wybrzeza.
            >
            >
            > aha. miasto- nie moze byc rowniez zbyt wielkie. (wielkosc optymalna- 0,75-1,5
            > mln; powyzej- komfort spada na leb -na szyje).
            %%%%%
            Czyli w Irlandii wszedzie bedzie komfortowo dla Ciebie: gorki sa, woda tez, a
            najwieksze miasto na wyspie, Dublin, ma tylko 1.5 mln mieszkancow.

            Opcja???
            • tos.ka opcja:) 15.07.04, 15:43
              1. a gorki sa ze sniegiem czy bez?
              2. czy leje?

              (do listy! ilosc deszczowych dni w roku nie moze przekraczac liczby
              przyzwoitej! nie mam jeszcze gotowej definicji nt liczby przyzwoitej, ale w
              kazdmy razie nie mze to byc 300 dni w roku. 200 tez nie!).

              irlandia ma duzy plus- z fleur (na pewno zle napisalam:))- podobny do
              polskiego:))) irlandczycy (przynajmniej ci, ktorych poznalam, bo w irlandii nei
              bylam)- byli tacy swoi:)) podobni sa ponoc rowniez szkoci.
              anglicy wydaja mi sie - juz bardziej niemieccy (tez gdybanie- bo nie znam).

              no i errata do "metropolii".
              nie moze byc wieksza niz 1,0 mln, maks 1,5 (jak ma tak dobre metro jak
              monachium) jesli mam w niej mieszkac. miasteczko w poblizu metropolii wiekszej-
              owszem, moze byc.

              pzdrw.:)))
              • maja92 Re: opcja:) 15.07.04, 16:24
                tos.ka napisała:
                %%%%%%
                Boze Toska - Tys wybredna!!!
                %%%%%%

                > 1. a gorki sa ze sniegiem czy bez?
                %%%%%%
                Co to jest snieg????? W Irlandii??? A widzialas niepijacego Irlandczyka???
                %%%%%%
                > 2. czy leje?
                %%%%%%
                Nie - wiekszosc czasu siapi - leje tylko czasami - tak jak w Polsce:-))))
                %%%%%
                >
                > (do listy! ilosc deszczowych dni w roku nie moze przekraczac liczby
                > przyzwoitej! nie mam jeszcze gotowej definicji nt liczby przyzwoitej, ale w
                > kazdmy razie nie mze to byc 300 dni w roku. 200 tez nie!).
                %%%%%
                To OK Tutaj pada przez 195 dni w roku. Latem jak jest +20'C to upal, a zima jak
                temperatura spadnie na jeden dzien do -2'C, to panuje fala mrozu:-)))))
                %%%%%%
                >
                > irlandia ma duzy plus- z fleur (na pewno zle napisalam:))- podobny do
                > polskiego:))) irlandczycy (przynajmniej ci, ktorych poznalam, bo w irlandii
                nei
                >
                > bylam)- byli tacy swoi:)) podobni sa ponoc rowniez szkoci.
                > anglicy wydaja mi sie - juz bardziej niemieccy (tez gdybanie- bo nie znam).
                %%%%%%
                Opinie o Irlandczykach potwierdzam - czasami nawet lepsi od Polakow - mniej
                uparci i pamietliwi niz nasi Rodacy.
                %%%%%%
                > no i errata do "metropolii".
                > nie moze byc wieksza niz 1,0 mln, maks 1,5 (jak ma tak dobre metro jak
                > monachium) jesli mam w niej mieszkac. miasteczko w poblizu metropolii
                wiekszej-
                %%%%%
                Metra to tu nie ma - cala populacja kraju to 3 mln - nie ma dla kogo metra
                otwierac - business nieoplacalny - autobusy miejskie sa jako take i niedawno
                otworzyli tramway zwany LUAS'em.
                %%%%%
                > owszem, moze byc.
                %%%%
                Kraj ekonomiczny - ciuchy te same przez caly rok nosisz - sukienek letnich nie
                trzeba, a i kozaki nieprzydatne:-))))))
                %%%%%
                > pzdrw.:)))
                • tos.ka a kysz, a kysz! 15.07.04, 16:50
                  nie,nie, nie nie, ratuuuunku......
                  to to ja juz mam tutaj.........



                  > To OK Tutaj pada przez 195 dni w roku. Latem jak jest +20'C to upal, a zima
                  jak
                  >
                  > temperatura spadnie na jeden dzien do -2'C, to panuje fala mrozu:-)))))
                  > %%%%%%
    • ertes Re: Najlepiej byc Norwegiem 15.07.04, 18:47
      8 miejsce :)

      A jestem ciekaw jakby tak Kalifornie odlaczyc od USA. I tak jestesmy 5-ta potega
      gospodarcza swiata. Slonecznych dni u nas jest cos kolo 330 w roku. Mamy ocean,
      wysokie gory, pustynie. Praktycznie kazdy klimat: w ciagu godziny mozna z
      pustyni znalezc sie w klimacie alpejskim.

      Mysle ze bylibysmy NR 1 ! :)
      • maly.ksiaze Dla Kaliforni bylyby 2 punkty extra... 16.07.04, 16:43
        ...za najbardziej rozrywkowego przywodce na swiecie.

        Pozdrawiam,

        mk.
        • ertes Re: Dla Kaliforni bylyby 2 punkty extra... 16.07.04, 18:24
          Jak na razie NIE zlamal ZADNEJ obietnicy przedwyborczej.
          Do tej pory co OBIECAL to przeprowadza.

          Oczywiscie jego nazwisko nie jest McGuinty...

          Czasami rozrywkowy przywodca lepszy niz zawodowy polityk drogi m.k...
          • maly.ksiaze Chyba mnie zle zrozumiales... 16.07.04, 21:02
            Wcale sobie nie pokpiwam z Arnolda. No dobra, moze troszeczke - ale
            dobrotliwie. W kazdym razie nie darze go taka niechecia, jak naszego lokalnego
            bozo.

            Pozdrawiam,

            mk.

            PS. Jednak nie Kalifornia. New Jersey.
            • ertes Re: Chyba mnie zle zrozumiales... 16.07.04, 21:57
              Poki co nie ma powodu do kpin. Nawet udalo mu sie Indian wziac za morde.

              >
              > PS. Jednak nie Kalifornia. New Jersey.

              W zwiazku z czym?
    • jan.kran Re: Najlepiej byc Norwegiem 16.07.04, 22:26
      lalka_01 napisała:

      > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040715/kraj/kraj_a_8.htmla
      > juz wszyscy to wiedza, wiec ciekawe co na to Kran :-)
      > A Niemcy dopiero 19. czas stad uciekac.

      Nie bede komentowac. Lalka, ja Ci zle nie zycze, ale jak chcesz sie przekonac
      o prawdziwosci statystyk zamieszkaj w Norge.
      Co z tego, ze oni dlugo zyja i 98 % dzieci chodzi do szkoly? Zalezy jak sie
      zyje i do jakiej szkoly sie chodzi. K.
      • szfedka Re: Najlepiej byc Norwegiem 16.07.04, 23:08
        jan.kran napisała:


        > Co z tego, ze oni dlugo zyja i 98 % dzieci chodzi do szkoly? Zalezy jak sie
        > zyje i do jakiej szkoly sie chodzi. K.

        no masz racje kran w 100% a nawet 150%. Tez uwazam ze powinni brac przyklad z
        Ciebie. Ty przeciez prowadzisz takie interesujace zycie ;)
        • jan.kran Re: Najlepiej byc Norwegiem 17.07.04, 14:52
          szfedka napisała:

          > jan.kran napisała:
          >
          >
          > > Co z tego, ze oni dlugo zyja i 98 % dzieci chodzi do szkoly? Zalezy jak s
          > ie
          > > zyje i do jakiej szkoly sie chodzi. K.
          >
          > no masz racje kran w 100% a nawet 150%. Tez uwazam ze powinni brac przyklad z
          > Ciebie. Ty przeciez prowadzisz takie interesujace zycie ;)


          Jakby oni brali przyklad ze mnie to by na pewno nie zyli tak dlugo :-)))
          Turbo - Ursula ( tak na mnie mowia w fabryce, ciekawe dlaczego ;-pppp
          >
          >
          • szfedka Re: Najlepiej byc Norwegiem 18.07.04, 10:40
            jan.kran napisała:

            > Jakby oni brali przyklad ze mnie to by na pewno nie zyli tak dlugo :-)))
            > Turbo - Ursula ( tak na mnie mowia w fabryce, ciekawe dlaczego ;-pppp
            > >
            Mnie tak nie nazywaja...przejelam dewize Szwedow "kto szybko robi ten dwa razy
            robi" :)
            • don2 Re: Najlepiej byc Norwegiem 18.07.04, 12:00
              fragmenty z "opinii szefa o pracowniku" :
              W/w pracowala szybko ,czasami wykazujac sie spontanicznoscia ( w jezyku
              normalnym: wykonuje swoja prace ,chaotycznie i bez profesjonalnego wyczucia
              tempa.
              W czasie pracy stara sie poznac caloksztalt pracy instytucji ( normalnym
              jezykiem:lata po calym zakladzie.
              W stosunku do przelozonych wykazuje postawe pracownika odpowiedzialnego
              informujac o roznych anomaliach itp.( w jezyku normalnym :lizus ,donosiciel)
              Dazy do podnoszenia swoich kwalifikacji i wykazuje sie ambicjami i zdolnoscia
              kierowania ( w normalnym jezyku : Uwaga ! ma zdolnosci do intryg,moze chciec
              wygryzc przelozonego)
              Uklony DonTurboslimak
            • jan.kran Re: Najlepiej byc Norwegiem 18.07.04, 14:29
              szfedka napisała:

              > jan.kran napisała:
              >
              > > Jakby oni brali przyklad ze mnie to by na pewno nie zyli tak dlugo :-)))
              > > Turbo - Ursula ( tak na mnie mowia w fabryce, ciekawe dlaczego ;-pppp
              > > >
              > Mnie tak nie nazywaja...przejelam dewize Szwedow "kto szybko robi ten dwa
              razy
              > robi" :)

              Chyba sie udam do Ciebie na nauki :-)))) Ostatnio szefowa zwrocila mi uwage ,
              ze za szybko i nerwowo pracuje... Na szczescie sie pohamowalam i nie
              powiedzialam ani slowa. A moglabym niejedno :-)))) Na szczescie Ona sie czepia
              rowno wszystkich :-ppp K.

              • basia553 Kranie drogi, 18.07.04, 17:42
                czy Ty naprawde nie mozesz wyhamowac? Nawet teraz kiedy Mlodziezy nie masz na
                karku? Nerwowo i za szybko - siem wykonczysz. Pij rano herbatki uspokajajace,
                pamietaj ze Mlodziez Cie jeszcze przez pare lat potrzebuje! Wszystkim ktörzy
                mysla, ze jestem tu zlosliwa pokazuje jezyk, bo to naprawde szczere rady!!!
                • don2 Re: Kranie drogi, 18.07.04, 17:59
                  A wszystko to z utraty zainteresowania sexem jak sama deklarowala.jak wiadomo
                  praca i zajmowanie sie duperelami nie nadaje sie jako substytut sexu.zdrowego i
                  pozytecznego dla ciala i umyslu.Juz starozytni germanie zauwazyli ze jak baba
                  zaczyna za bardzo sprzatac itp to adios z sexem.A tu mamy jak wiadomo
                  przypadek dobrowolnego zrezygnowania ze srodka regulujacego tak trawienie jak i
                  prace hormonow.I kazdy rolnik to wie: jak krowe do byka nie zaprowadzisz.to
                  cholera tylko muczy i muczy i patrzy tymi smutnymi oczyma za rolnikiem.
                  • basia553 I co najważniejsze Donie, 18.07.04, 19:53
                    że jak dużo muczy, to mało mleka daje..
                    • jan.kran Re: I co najważniejsze Donie, 18.07.04, 22:37
                      Z ciebie sexuolog jak z koziej dupy traba :-)) Jezeli widzisz zwiazek ze
                      sprzataniem i sexem to mam tak , ze jak sprzatam to i na sex mam ochote. Jak
                      przestaje sprztac odwrotnie. K.
                      • don2 Re: I co najważniejsze Donie, 19.07.04, 16:13
                        heh he he ,a kto twierdzi zem sexuolog? jestem zwykly jebak ,ze tak sie wyraze
                        ( sluze licznymi rekomendacjami)za to ty jestes byla mieszkanka niemiec jak z
                        koziej dupy traba.cala twoja znajomosc niemieckiego mozesz zwinac w rulonik itd.
                        jak mieszkajac w niemczech mozna nie znac powiedzenia o sexie i putzteufel (
                        czy jak to sie pisze)To tak jak nie znac obiegowych polskich
                        przyslow.Podejrzewam ,ze twoja oslawiona znajomosc jezykow jest na rownym
                        poziomie ,cos liznelas i wydaje ci sie ,ze to znajomosc jezyka.mozesz sie
                        obrazac ile chcesz-nie ruszaj sliskich tematow bo sie kompromitujesz.Wypij "
                        szeri" nie bardzo wiem coto ale pij jak ci smakuje i sie uspokoic powinnas ,bo
                        ci cnota na mozg pada.
                        • jan.kran Re: I co najważniejsze Donie, 19.07.04, 17:20
                          Donie , rzeczywiscie nie znam sie na niczym . Ani na sexsie ani na jezykach.
                          Ale mam ego i myslalm ze mi sie uda je tu podbudowac.
                          Na szczescie znasz moje zycie zarowno sexualne jak i jezykowe minimum tak
                          dobrze jak ja i mnie sprowadzasz. Dzienkuje. K.
                          • don2 Re: I co najważniejsze Donie, 19.07.04, 18:12
                            Ego ?jeszcze masz? Znaczy nie jestes calkiem stara.podobno kobiety ( nie
                            wszystkie ofkors)z wiekiem traca ego i maja portfel jego.I tak im dopomoz i
                            wszyscy swieci amen.
                            PS mimo ,ze nie chce ,to znam twoje zycie sexualne z twoich wpisow jak i
                            umiejetnosci jezykowe z tegoz to zrodla.
                            • jan.kran Re: Zrodlo. 19.07.04, 18:22
                              don2 napisał:

                              > Ego ?jeszcze masz? Znaczy nie jestes calkiem stara.podobno kobiety ( nie
                              > wszystkie ofkors)z wiekiem traca ego i maja portfel jego.I tak im dopomoz i
                              > wszyscy swieci amen.
                              > PS mimo ,ze nie chce ,to znam twoje zycie sexualne z twoich wpisow jak i
                              > umiejetnosci jezykowe z tegoz to zrodla.

                              Zrodlo jest w 100 % wiarogodne. Milego korzystania z netu bez dozy krytycyzmu
                              i poczucia humoru. K.
                              • don2 Re: Zrodlo. 19.07.04, 18:27
                                Dzieki za porade,Wlasnie tak czynie od dluzszego czasu.Gdy chce miec " doze "
                                krytycyzmu i humoru czytam innych wpisy.gdy odwrotnie czytam twoje.Czego i
                                tobie zycze .amen
                                • jan.kran Re: Zrodlo. 19.07.04, 18:36
                                  don2 napisał:

                                  > Dzieki za porade,Wlasnie tak czynie od dluzszego czasu.Gdy chce miec " doze "
                                  > krytycyzmu i humoru czytam innych wpisy.gdy odwrotnie czytam twoje.Czego i
                                  > tobie zycze .amen

                                  Ja czytam wszystko jak leci.
                                  Znasz opcje ignorowania wpisow ? Polecam .K.
                • jan.kran Re: Basiu:-))) 18.07.04, 22:34
                  basia553 napisała:

                  > czy Ty naprawde nie mozesz wyhamowac? Nawet teraz kiedy Mlodziezy nie masz na
                  > karku? Nerwowo i za szybko - siem wykonczysz. Pij rano herbatki uspokajajace,
                  > pamietaj ze Mlodziez Cie jeszcze przez pare lat potrzebuje! Wszystkim ktörzy
                  > mysla, ze jestem tu zlosliwa pokazuje jezyk, bo to naprawde szczere rady!!!

                  Podeslij herbate szefowej pliz !!! Albo Jej sie nalesniki przypalily albo ma
                  czternastolatka na karku :-ppp W takim jest nastroju...

                  Zanim mnie objechala zalatwila dwie kolezanki. Jedna ze przyszla za wczesnie do
                  pracy a druga ze za pozno :-)))
                  Tak w ogole to zlota kobita z gatunku tych ktorych nie cierpie. Raz , ze jak co
                  potrzebuje to sie zamienia w miod i slodycz.
                  Dwa , ze jest nowa miotla i zamiata przy pomocy kretynskich ksiazeki o
                  pozytywnym podejsciu do pracy , motywacji i atmosferze.

                  Tego dnia co mnie objechala byly chore dwie osby chore. Ja dostalam swoja
                  dzialake i dzialke jednej nieobecnej, Dzialka drugiej zostala podzielona na
                  pozostale cztery osoby :-((((
                  Wszystko zrobilam i to porzadnie. A ze mi sie z ogona kurzyllo to inna
                  innszosc. I jeszcze zostala mi zwrocona uwaga.. Eh , zyzn maja.... etc. K.
                  Szybki.
    • jutka1 A tak w ogole.... 18.07.04, 15:04
      .... to najlepiej byc mlodym, pieknym, bogatym, zdrowym i szczesliwym
      niz starym biednym schorowanym i nieszczesliwym behemotem (zadnego zwiazku z
      xurkowym behemotem)

      Wtedy narodowosc odgrywa mala role bo nawet jesli sie nie jest u siebie, to
      mozna lokalnym zasugerowac kulturalnie, zeby pocalowali nas w dupe. pardon.
      Oczywiscie, to nawet bardziej sie sprawdza jesli sie zyje w tzw. kraju
      pochodzenia, gdziekolwiek by to nie bylo.

      Amen.
      • don2 Re: A tak w ogole.... 18.07.04, 15:35
        To najlepiej byc posiadaczem kompa z dojsciem do internetu ( gdybym
        kiedykolwiek wymowil slowo " INTERNAUTA " pokaz mnie wszechmogacy .Amen )majac
        dostep do netu BEDZIESZ TYM KIM CHCESZ...kim tylko dusza zapragnie !!!!!
        • jutka1 Re: A tak w ogole.... -- Don 18.07.04, 15:48
          don2 napisał:

          > To najlepiej byc posiadaczem kompa z dojsciem do internetu ( gdybym
          > kiedykolwiek wymowil slowo " INTERNAUTA " pokaz mnie wszechmogacy .Amen )majac
          > dostep do netu BEDZIESZ TYM KIM CHCESZ...kim tylko dusza zapragnie !!!!!
          ***********
          To tez, biensjur :)))))))))))
          Ja na przyklad dzieki internetowi moge byc subtelna wrazliwa powiewna zwiewna
          dwudziestoletnia blondynka o ciemno-ciemno-chabrowych oczach, w
          ciemno-ciemno-rozowym eleganckim kostiumie, co tez niniejszym czynie,

          Ruda Internautka, tfu tfu ;))))))))))))))))))))))))))
          • lalka_01 ale kuuurka klamiesz 19.07.04, 15:12
            w zywe oczy!
            Zadnego ciemno-ciemno-ciemno rozowego nie mialas!!!!!
            • jutka1 Re: ale kuuurka klamiesz 19.07.04, 15:21
              lalka_01 napisała:

              > w zywe oczy!
              > Zadnego ciemno-ciemno-ciemno rozowego nie mialas!!!!!
              **********
              ciiiiiiiii....... bo siem wyda........ a Mru czyta! ;)))))))

              wszyscy wiedza, ze preferuje czerwone i czarne. i jest wierutnym klamstwem
              jakoby rudym w czerwonym nie do twarzy! Kalumnia i po-twarz! :-)
            • jutka1 Re: ale kuuurka klamiesz --- PiEs 19.07.04, 15:34
              I nie mow nikomu, ze z tom rudom to klamstwo, i ze jestem tak naprawde
              blondynkom... i tak juz za glomba robiem... ;-)
              PS. blondies, przepraszam!!
              pps. wlasciwie w temacie blond chyba zmienilam zdanie po raz kolejny. :-)
    • starypierdola Najlepiej byc Norwegiem 19.07.04, 08:05
      No dobrze, chce byc Norwegiem. Gdzie sie moge zlozyc wniosek / oswiadczenie?
      Kolejka dluga??

      SP
    • jan.kran Re:slina , zapalki, kawalek drutu 23.08.04, 00:22
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2242756.html


      Jak tlumacze osobom co Norge znaja z ladnych zdjec fiordu i durnych
      statystyk , ze to jest koniec swiata gdzie wisi szmata to oburzenie.

      Ja sie nawet nie zdenerwowalam gdy zobaczylam w dorszowej TV dzis w fabryce
      jak w bialy dzien w centrum Oslo zostalo ukrazdzione jedno z najwiekszych dziel
      malarstwa swiatowego.
      Przekladajac wajche na nizsze tony ja mam takie numery na codzien,
      Ale jakos ten kraj funkcjonuje. Diabli wiedza jak. K.



      • don2 Re:slina , zapalki, kawalek drutu 23.08.04, 00:37

      • jutka1 Re:slina , zapalki, kawalek drutu 23.08.04, 07:40
        jan.kran napisała:

        > Ja sie nawet nie zdenerwowalam gdy zobaczylam w dorszowej TV dzis w fabryce
        > jak w bialy dzien w centrum Oslo zostalo ukrazdzione jedno z najwiekszych dziel
        > malarstwa swiatowego.
        ********
        Dwa dziela - u nas na wsi podawali, ze Madonne tysz podwedzili... ;-)))
        O zgrozo, swiadkowie zapodali, ze z Madonna byly problemy, a raczej za zdjeciem jej ze sciany,
        za to Krzyk sciagneli jak po masle
        • don2 Re:slina , zapalki, kawalek drutu 23.08.04, 10:42
          Nie mogl alarm pisnac ,bo go nie bylo-to norweskie muzeum " u nas alarma niet"
          • jan.kran Re:U nas alarma niet. 24.08.04, 01:17
            Norweg jest czlowiekiem praktycznym. Zamiast zaplacic pol miliona koron
            rocznie za ubezpieczenie dziel sztuki dorsz twierdzi , ze wartosc E.M . jest
            nieocenialna i w zwiazku z tym nie ubezpieczyl.

            Jakby ubezpieczyl to Oslo komune by dostalo pol miliarda NOK i by se moglo
            zalozyc jakis alarm albo kupic inne dzielo w ramach braku arcydziela.

            Poza tym nie ma sie co podniecac , bo Edward namalowawal cztery krzyki. Norweg
            zawsze zabezpieczony.
            Zreszta na ten obraz nie moge juz patrzec. Okropnie przereklamowany.'

            Ale Madonna ... Dagny Juel - Przybyszewska taka piekna.

            A poza tym dobrze w krainie dorsza. K.
            • jutka1 Re:U nas alarma niet. 24.08.04, 13:06
              jan.kran napisała:

              > Poza tym nie ma sie co podniecac , bo Edward namalowawal cztery krzyki. Norweg
              > zawsze zabezpieczony.
              > Zreszta na ten obraz nie moge juz patrzec. Okropnie przereklamowany.'
              >
              > Ale Madonna ... Dagny Juel - Przybyszewska taka piekna.
              *********
              Inny z tych czterech byl skradzony z tego samego muzeum pare lat temu.. Jakos nikt nauki nie
              odebral?

              Dagny piekna, fakt... tylko szkoda, ze ja Przybyszewski odbil, bo latwego z nim zycia nie miala,
              oj nie miala.....
              • jan.kran Re:U nas alarma niet. 26.08.04, 14:30
                jutka1 napisała:

                > jan.kran napisała:
                >
                > > Poza tym nie ma sie co podniecac , bo Edward namalowawal cztery krzyki. N
                > orweg
                > > zawsze zabezpieczony.
                > > Zreszta na ten obraz nie moge juz patrzec. Okropnie przereklamowany.'
                > >
                > > Ale Madonna ... Dagny Juel - Przybyszewska taka piekna.
                > *********
                > Inny z tych czterech byl skradzony z tego samego muzeum pare lat temu.. Jakos
                n
                > ikt nauki nie
                > odebral?
                >
                > Dagny piekna, fakt... tylko szkoda, ze ja Przybyszewski odbil, bo latwego z
                nim
                > zycia nie miala,
                > oj nie miala.....

                Ten inny krzyk byl uprowadzony z Galerii Narodowej , nie z Muzeum Muncha.
                Galeria ma juz porzadniejsze zabezpieczenia... K.
                • jutka1 Re:U nas alarma niet. 26.08.04, 15:27
                  aaa, to przepraszam. pomerdalo mi sie... :-)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka