miejskie_narty
15.12.06, 20:53
Idąc za radą big_newsa (żeby pisać nie tylko o polityce, ale przede wszystkim o rzeczach ważnych) zadaję sobie i Wam pytanie o atrapy soku marchewkowego obecne w sklepach spożywczych na terenie miasta Łodzi. Zauważyliście je? Na ladach spożywczaków pojawiły się szklane butelki z pomarańczowym płynem w środku i papierową etykietką, na której wydruk obwieszcza, że to sok marchwiowy, podana jest nazwa producenta, a na tym wszystkim poprzecznie nadrukowany napis: ATRAPA. Zagadnięta pani zza lady powiedział mi, że to jest atrapa, he, he, że jak chcę sok, to ona mi poda z półki, bo przecie kradną strasznie.
I tu rodzi sie pytanie:
Dlaczego producenci innych dóbr spożywczych nie produkują atrap (przecież tę marchewkową ktoś musiał też wyprodukawać, zakapslować, wyprodukawać etykietę i ją nakleić): chleba, piwa, mąki, cukru, maślanki, itd. Jest jakiś producent na sali? Piekarz? Cukrownik? (Fajne byłyby pączki z etykietą: w środku atrapa dżemu), prezerwatywiarz ("atrapa gumy")?