Gość: Tomasz.bu
IP: *.grstr.swh.uni-giessen.de
06.01.07, 19:48
Rzuciło nas za zachodnią granicę. Dłuższa relacja później. Na razie korzystam
z pociągów jeżdżących co pół godziny i tego typu cywilizacyjnych wybryków.
Dziś trafiła się spora ciekawostka. Udało się odwiedzić Moguncję - nie takie
znów wielkie miasto, stolica landu, trzy linie tramwajowe, ale za to pięknie
poprowadzone, ogromna strefa piesza (piesza, nie quasi-deptak a la
Piotrkowska), miasto ciche, spokojne i pełne zabytków.
Ale najlepszym motywem są autobusy miejskie przeciskające się przez samo
serce miasta i sam środek owej strefy pieszej. Niesamowity widok, gdy na
placu wykończonym tak jak np. rynek w Krakowie - więc de facto na chodniku -
co 2-3 minuty tłum ludzi kłębiących się na rynku rozstępuje się niechętnie by
przepuścić miejski autobus. Tak się robi transport, kochane dinozaury!
Zdjęcia będą później.