Dodaj do ulubionych

W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech...

IP: *.grstr.swh.uni-giessen.de 06.01.07, 19:48
Rzuciło nas za zachodnią granicę. Dłuższa relacja później. Na razie korzystam
z pociągów jeżdżących co pół godziny i tego typu cywilizacyjnych wybryków.
Dziś trafiła się spora ciekawostka. Udało się odwiedzić Moguncję - nie takie
znów wielkie miasto, stolica landu, trzy linie tramwajowe, ale za to pięknie
poprowadzone, ogromna strefa piesza (piesza, nie quasi-deptak a la
Piotrkowska), miasto ciche, spokojne i pełne zabytków.
Ale najlepszym motywem są autobusy miejskie przeciskające się przez samo
serce miasta i sam środek owej strefy pieszej. Niesamowity widok, gdy na
placu wykończonym tak jak np. rynek w Krakowie - więc de facto na chodniku -
co 2-3 minuty tłum ludzi kłębiących się na rynku rozstępuje się niechętnie by
przepuścić miejski autobus. Tak się robi transport, kochane dinozaury!
Zdjęcia będą później.
Obserwuj wątek
    • aron2004 Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... 07.01.07, 10:22
      a w Łodzi będą budować autostrady i drogi ekspresowe, a przecież ważniejsze są
      pociągi do Łowicza, Kozubów i Opoczna
    • Gość: pitum Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.kullen.RWTH-Aachen.DE 07.01.07, 10:57
      przeciez miasto o ktorym piszesz na sie Mainz, 3mu wiec piszesz moguncja?
      • Gość: bart_step Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: 193.151.115.* 07.01.07, 11:04
        no właśnie, a Miśnia?
        • berger.m Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... 07.01.07, 20:46
          Gość portalu: bart_step napisał(a):

          > no właśnie, a Miśnia?

          A Miśnia to Meissen. Moguncja to prawidłowa polska nazwa niemieckiego miasta Mainz.

          Pozdrawiam
      • Gość: Tomasz.bu Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.grstr.swh.uni-giessen.de 07.01.07, 19:08
        Taki to wielki problem? Warszawa nazywa się Warszawa a Niemcy mówią Warschau.
        Setki miast na świecie mają inne nazwy w innych językach, a w takiej Irlandii
        czy Finlandii są wręcz dwie nazwy równorzędne. Wydaje mi się, że są ważniejsze
        rzeczy na świecie niż poprawianie nazw właściwych na właściwsze.
        • Gość: Slavekk Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: 195.69.80.* 07.01.07, 20:31
          Gość portalu: Tomasz.bu napisał(a):

          > Setki miast na świecie mają inne nazwy w innych językach,

          > Wydaje mi się, że są ważniejsze
          > rzeczy na świecie niż poprawianie nazw właściwych na właściwsze.

          Pytanie czy właściwsze?
          Moguncja to przecie prawidłowa nazwa...
    • Gość: furippu Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 01:21
      A jak tam fajnie jezdza te tramwajki waskimi i stromymi ulicami :-)
      • Gość: Tomasz.bu Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.grstr.swh.uni-giessen.de 08.01.07, 21:11
        Gość portalu: furippu napisał(a):

        > A jak tam fajnie jezdza te tramwajki waskimi i stromymi ulicami :-)

        Na przykład takimi? :-)

        img230.imageshack.us/img230/5193/p1080083nc8.jpg
        A w ogóle to Moguncja funkcjonuje na rozstawie metrowym i ma na razie jeszcze
        sporo M8S. Istnieją 3 linie, w zasadzie jedna trasa rozdwojona na obu końcach
        (obecnie część w remoncie) i jedna spod dworca w innym kierunku. Przez miasto
        poprowadzone wybitnie, węzeł przesiadkowy pod dworcem to kwintesencja
        funkcjonalności. Projektantów okolic kaliskiego powinno się tam wysłać na
        przymusowe praktyki. Mogliby zamiatać chodniki pod dworcem tak długo aż by
        zrozumieli :-/
        W zasadzie w Moguncji jest wszystko czego trzeba, by pokazać jak robi się
        transport (my w Łodzi mamy wszystko co trzeba, by pokazać jak się go nie robi):
        węzły przesiadkowe drzwi w drzwi, pasy tramwajowo-autobusowe, podwyższone
        platformy przystanków, strefy pieszo-tramwajowo-autobusowe, dobra integracja
        transportu miejskiego i kolejowego o biletach z litości nie wspomnę (Moguncja
        leży w dwóch związkach transportowych), bo nasza 11 z trzema rodzajami biletów
        to śmiech, gdy w Niemczech na jednym bilecie można zjechać kilkaset kilometrów
        pociągiem i jeździć wszystkimi autobusami i tramwajami po drodze.
        Większa relacja po powrocie, ale teraz taki smaczek z katedrą w tle:

        img236.imageshack.us/img236/7493/p1080072ao6.jpg

        Udało się także przejechać niezapomnianą linią 14 we Frankfurcie. Dwa bardzo
        długie przystanki tramwaj jedzie zupełnie przez las. Jedzie sie tak, jakby
        jechało się przez Łagiewniki, a koniec trasy, leżący na granicy miasta wieńczy
        taka oto krańcówka.
        Wagon bardzo nietypowy (na żadnej innej linii nie spotyka się już chyba nic
        poza niderflurami) dla Frankfurtu i jednoczśnie spora ciekawostka - wagon
        wysokopodłogowy dostosowany do pracy z wysokimi peronami - czy planowano
        połączyć sieć U-bahn z tramwajami, czy też przerobić linie tramwajowe na system
        wysokopodłogowy? Tak czy inaczej pomysł wyraźnie zażegnano i wagony jeśli
        pojawiają się jeszczo, to naprawdę z rzadka.

        img297.imageshack.us/img297/8751/p1080139qo7.jpg

        Pozdrawiam!
        • Gość: furippu dwa watki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 23:48
          ...porusze. Pierwszy - to Rhein-Main, jak to sie madrze nazywa. Wiec, tak, to
          te uliczki w Moguncji, a sa - zdaje sie - takze jakies uliczki jednokierunkowe
          i na spadku. Co do wysokopodlogowcow ze skladanymi stopniami na niskie perony -
          przeciez, o ile pamietam, U6 i U7 maja czesciowo niskie perony, a wysokie na
          pewno w tunelu srodmiejskim. Podobnie chyba U5 - taki wlasciwie tramwaj, ale z
          kawalkiem tunelu, ktory dzieli z U4, wlasciwie metrem. We Frankfurcie sa wiec
          linie, ktore musza obslugiwac i niskie, i wysokie perony. Jak oni to zrobili na
          U5, ktore ma wezsze wagony niz U4 i - o ile pamietam - dodatkowe listwy przy
          drzwiach, byloby ciekawe zobaczyc.

          Lodz i zamiatanie przed dworcem w Moguncji. Teraz bedzie najciekawsze, bo
          pokazujace co sie smazy w miescie Lodzi za europejski szmal. Magistrat zaczal
          chyba zyc linia srednicowa i dworcem glownym na Fabrycznym, ale robi to zycie w
          sobie wlasciwy sposob. Dodatkowa strona jest niejaki pan Zydowicz, o ile nie
          przekrecam nazwiska, historyk sztuki, ktory projektuje sam dworzec glowny.
          Projektuje, poniewaz magistrat holubi rowniez jego pomysl na super-hiper
          centrum Lyncha w dawnej elektrowni. Doszly nas sluchy, ze imc pan Zydowicz nie
          cierpi dworca kolo elektrowni, a juz najmniej tuz kolo jego super-hiper
          centrum. Wyglada na to, ze przekabacil magistrat na koncepcje odsuniecia dworca
          za Targowa. Co to oznacza w kwestii skomunikowania z czymkolwiek lokalnym w
          miescie - mozemy sobie dospiewac. Wnioskujemy o etat miotlowy dla wszystkich
          adwokatow tego pomyslu.
          :-)
          Ech, jaka naiwna bedzie ta Europa, jak da to szmal...
          • Gość: furippu Re: dwa watki... (errata) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 00:37
            U6 i U7 maja wszedzie wysokie perony. Sprawdzilismy. Czyli mieszane sa tylko na
            U5.
            • Gość: Tomasz.bu Re: dwa watki... (errata) IP: *.grstr.swh.uni-giessen.de 09.01.07, 20:16
              Uhm. Ja jechałem tylko linią pn-pd. Czy w związku z tym sieć U-bahn i tramwajów
              jest w jakiś sposób połączona dla potrzeb technicznych, że wysokopodłogowy
              wagon można spotkać na tramwajach? Bo "w większości" tabor przecież jeździ inny.
              I czy gdziekolwiek na tramwajach we Frankfurcie budowano lub próbowano budować
              wysokie perony?
              • Gość: furippu Re: dwa watki... (errata) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:02
                Wydaje sie, ze miales racje w tym, co napisales. Ten typ wagonu, o ktorym mowa,
                powstal w czasach, gdy sie wydawalo, ze wszystko bedzie przebudowywane na
                Stadtbahn. Mial laczyc linie o roznych parametrach. W tej chwili zostala tylko
                U5. No i zostalo pare wagonow, ktore sie uzywa na tramwajach do ich
                wyeksploatowania. Nie maja wszystkich wagonow niskopodlogowych, a te wysokie sa
                przeciez zupelnie sprawne.

                W ogole sprawa "Schienenfreie Innenstadt" stala sie we Frankfurcie polem
                politycznych przepychanek w stopniu bez precedensu gdzie indziej w Niemczech.
                Najpierw batalia szla o utrzymanie jedynej linii przecinajacej srodmiescie, 11,
                ktora miala byc, albo nawet byla na krotko zamknieta, ale sie zachowala przez
                lata 80-te. Kolo 2000 zrobiono druga linie, 12, ktora wymagala dobudowania 250m
                metrow torow do "jedenastki".
          • Gość: barnaba Re: dwa watki... IP: *.lodz.msk.pl 09.01.07, 14:25
            > Teraz bedzie najciekawsze, bo
            > pokazujace co sie smazy w miescie Lodzi za europejski szmal. Magistrat zaczal
            > chyba zyc linia srednicowa i dworcem glownym na Fabrycznym, ale robi to zycie
            > w sobie wlasciwy sposob.

            gdyby niekompetencja miała skrzydła w UMŁ fruwałby dorodny pterodaktyl.

            > Dodatkowa strona jest niejaki pan Zydowicz, o ile nie
            > przekrecam nazwiska, historyk sztuki, ktory projektuje sam dworzec glowny.
            > Projektuje, poniewaz magistrat holubi rowniez jego pomysl na super-hiper
            > centrum Lyncha w dawnej elektrowni. Doszly nas sluchy, ze imc pan Zydowicz nie
            > cierpi dworca kolo elektrowni, a juz najmniej tuz kolo jego super-hiper
            > centrum. Wyglada na to, ze przekabacil magistrat na koncepcje odsuniecia
            > dworca za Targowa.

            Panu Żydowiczowi szczerze sie dziwie. Kazdy inwestor w kraju cywilizowanym nie
            wychodziłby od urzędników, żeby tylko uzyskać budowę dworca bliżej jego
            inwestycji (zwłaszcza, ze w EC I ma powstać centrum konferencyjne i festiwalowe,
            a zachowane stare budynki staną się atrakcją turystyczną). Czyżby nie zależało
            mu na zwiedzających centrum?!

            > Co to oznacza w kwestii skomunikowania z czymkolwiek lokalnym w
            > miescie - mozemy sobie dospiewac.

            Jeśli tunel nie powstanie (a nie powstanie bez budowy w Polsce szybkiej kolei)
            będzie Łódź miała dwa dworce w polu.
            swoją drogą ciekawe, która firma upatrzyła sobie tereny obecnego Dw. Fabrycznego?
        • Gość: belyall Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.devs.futuro.pl 09.01.07, 15:15
          > węzeł przesiadkowy pod dworcem to kwintesencja funkcjonalności.

          Czy da rade zamieścić jakąś fotkę tegoż węzła? Może jakiś plan, skan takiego?
          Byłbym wdzięczny :)

          > Projektantów okolic kaliskiego powinno się tam wysłać na
          > przymusowe praktyki.

          Kaliski to już historia, na tapecie mamy Fabryczny:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=55177747
          • Gość: Tomasz.bu Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.grstr.swh.uni-giessen.de 09.01.07, 20:13
            Za kilka dni wrzucę trochę zdjęć stamtąd, ale całości nie bardzo da się
            uchwycić jednym zdjęciem - dość ciasna przestrzeń zawalona po sufit
            przystankami - tak mocno, że np. kilka linii autobusowych zatrzymuje się pod
            jednym z wieżowców w podcieniach. Chociaż jak teraz sobie o tym myslę, to być
            może jeden z przystanków tramwajowych jest niepotrzebnie odsunięty o jakieś 70-
            100 metrów...

            A dziś były podmiejskie tramwaje aglomeracji Ludwigshafen-Mannheim-Heidelberg.
            Eeech poezja. 90 km/h w niskopodłogowym, wąskotorowym tramwaju bez
            najmniejszego bujania czy hałasu. Dopiero tutaj się czuje jak bardzo zajeżdżone
            są nasze cityrunnery.
            P.S. Otworzyli niedawno nową linię w Heidelbergu prowadzącą na południe. Tu i
            ówdzie jeszcze conieco rozgrzebane.
          • Gość: furippu Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:07
            google earth...
            • Gość: belyall Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.devs.futuro.pl 10.01.07, 09:28
              > google earth...

              o fak t!
            • Gość: belyall Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.devs.futuro.pl 10.01.07, 09:42
              Na stronie miasta www.mainz.de jest fajny plan, coś już z niego można
              wywnioskować.
    • Gość: Tomasz.bu Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.grstr.swh.uni-giessen.de 11.01.07, 10:24
      A wczoraj było Darmstadt, które poza ciekawostkami architektonicznymi ma też do
      zaoferowania linie tramwajowe podmiejskie wiodące w przepięknej scenerii
      niewysokich gór i malutkich miasteczek, przez które przebija się waskimi
      ulicami, linię tramwajową... pospieszną a także dwa fenomenalne węzły
      przesiadkowe na Luisen i Willy-Brandt Platz
      • Gość: belyall Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.devs.futuro.pl 11.01.07, 11:57
        > a także dwa fenomenalne węzły
        > przesiadkowe na Luisen i Willy-Brandt Platz

        Z niecierpliwością czekamy na zdjęcia!
        :-)
    • Gość: Tomasz.bu Koleje IP: 81.168.185.* 14.01.07, 22:07
      Korzystając z niezmiernie długiej podróży pociągiem (z Giessen w środkowej
      Hesji do naszego grajdołu nie da się wrócić w ciągu jednego dnia!!! jak by nie
      kombinować trzeba zarwać jakąś noc) zacząłem spisywać wrażenia z pobytu w
      Niemczech
      Zacznijmy może od przeglądu taboru kolejowego. Mamy więc całą masę piętrowych
      składów push&pull rodem z Görlitz ciąganych czym się da, choć najczęściej
      lokomotywami elektrycznymi.
      img110.imageshack.us/img110/6493/p1030710lw0.jpg

      Mamy też push&pulle jednopoziomowe
      img110.imageshack.us/img110/4914/p1050130od2.jpg

      no i w końcu także IC złożone ze składów wagonowych mają zwykle wagon
      sterowniczy. Przy dużej ilości dworców czołowych niesamowicie ułatwia to
      prowadzenie ruchu. U nas zdaje się przez długi czas w ogóle zakazane, teraz być
      może 10 piętrusów pojawi się na Mazowszu, choć podawano sprzeczne informacje
      czy będą to EZT czy właśnie push&pull.
      Ostro promowanym produktem są EZT serii 425/435.
      img389.imageshack.us/img389/66/p1030658lg8.jpg

      O ile na S-bahn nadają się nieźle (kursują na pewno na linii S6 frankfurckiego
      S-bahnu) o tyle na linie regionalne już niespecjalnie, a niestety tam się je
      wypycha. Skutek jest taki, że ludzie jeżdżą na stojąco niczym z Warszawy do
      Żyrardowa, a Ci co siedzą również mieliby ochotę wysiąść (siedzenia może lepsze
      od naszych – dla rycerzy o żelaznych (...), ale nie nadające się na dłuższą
      jazdę). Hałasu wewnątrz robi więcej niż Acatus. Podobnie hałaśliwe są
      niskopodłogowe jednostki spalinowe, których znaleźć można wiele typów.
      Definitywnie najgorzej przedstawiał się produkt Alstomu należący do prywatnych
      linii VEC (istnieją też jednoczłonowe)
      img127.imageshack.us/img127/4885/p1070317mo7.jpg

      Trochę lepiej było w Desiro i jeszcze innych wynalazkach (Talent?)
      img127.imageshack.us/img127/50/p1070316es6.jpg

      Definitywnie najprzyjemniej jedzie się jednak starszymi zespołami spalinowymi.
      Jeden z nich na dworcu w Giessen
      img402.imageshack.us/img402/8707/p1070336cx8.jpg

      i nieopodal dworca wśród miejskiej zabudowy mijający się z kolejnym z
      niezliczonych typów składów niezliczonych przewoźników prywatnych.
      img46.imageshack.us/img46/3772/p1070338ug9.jpg

      Zaś starsze składy S-bahnu we Frankfurcie, które wciąż dominują wyglądają tak.
      img440.imageshack.us/img440/6666/p1060200ty1.jpg

      Wysokie podłogi, brak toalet, brak przejść między wagonami, z reguły dość
      brudne, jeżdżą przeciętnie rzadko. Dla miejscowości znajdujących się na końcu
      tras (jak Wiesbaden, Darmstadt czy Moguncja) – raczej przykra konieczność niż
      wygoda. Jeszcze inna ciekawostka – na S-bahnach w Halle-Lipsku, czy Dreźnie
      jeżdżą „Goerlitze” – a wydawałoby się, że to raczej tabor do
      połączeń „dalszych”.

      No i mamy jeszcze ICE o których w zasadzie chyba nic nie trzeba pisać. Może
      tyle, że w fińskich Pendolino i IC są lepsze poduszki, ale za to nie ma
      dywanów :-)
      img402.imageshack.us/img402/3690/p1080141fv3.jpg

      Przejechaliśmy się też kilkoma pięknymi trasami kolejowymi. W ogóle jedzie się
      zacnie – mosty, wiadukty (wielkie łukowe konstrukcje na trasach dla ICE),
      tunele – wszystko to robi wrażenie i tworzy piękne scenerie do robienia zdjęć.
      Niestety nie było na to czasu... Jedne z ciekawszych tras wiodą dolinami Renu i
      Mozeli – od Moguncji i Wiesbaden po Koblencję i od Koblencji w kierunku Trieru.
      Pociąg jedzie samym brzegiem Renu u podnóża wysokich skał pokrytych winnicami
      mijając co chwila pociągi na bliźniaczej linii na drugim brzegu. Eeech!
      img485.imageshack.us/img485/8461/p1060259lt8.jpg

      img110.imageshack.us/img110/2436/p1050126iv6.jpg
      (zdjęcie z okna przez szybę, ale daje elementarne wyobrażenie o trasie; przy
      okazji załapał się właśnie skład IC z wagonem sterowniczym)

      I jeszcze jedna ciekawostka przez okno, więc i koszmarnie poruszona – jedna z
      nastawni na stacji Kassel Hbf.
      img399.imageshack.us/img399/5408/p1130143je7.jpg

      Od jutra zabieram się za wrzucanie fotek z miast i komunikacji miejskiej.
      Wszelkiego rodzaju dinozaury, plezjozaury i inne gady epoki mezozoicznej
      proszone będą o uwagę!

      P.S. A przyjazd do Łodzi był naprawdę zacny. Pierwszym sygnałem, że coś zaczyna
      się zmieniać, był Lipsk – ponury, straszący miejskimi pustkami, brudny i
      hałaśliwy. Potem były zdewastowane pustki między Dreznem a Goerlitz, potem SU46
      ze składem zdezelowanych wagonów, potem śmierdzący dworzec we Wrocławiu, na
      którym bezdomni okładali się torbami wypełnionymi puszkami po piwie, potem
      jakiś przysłowiowo „zazrygany” nocny pośpiech do Warszawy przez Opole i
      ukoronowaniem podróży rozsypujący się kibel relacji Koluszki - Łódź Fabryczna,
      dobrze, że nie zawalony ludźmi. Witamy w domu:-(
      BWE nie dało się jechać, bo na czas remontu w Poznaniu brakuje 7 minut na
      ostatnią dorożkę z Kutna. Na skomunikowanie pociągu osobowego z Frankfurtu nad
      Odrą z czymkolwiek do Łodzi w ogóle nie ma co liczyć. 20 godzin spod Frankfurtu
      nad Menem do Łodzi. Pięknie, nie ma co.
      • Gość: Tomasz.bu Re: Koleje IP: 81.168.185.* 14.01.07, 22:10
        I jeszcze w drodze do Halle rzuciło mi się w oczy coś takiego, co, jeśli by
        naśladować istniejące nazewnictwo powinno się chyba zwać minibusem szynowym...
        (zdjęcie z railfaneurope)
        www.railfaneurope.net/pix/de/private/passenger/BLB/3-13-mt.jpg
    • Gość: Tomasz.bu Frankfurt, Moguncja IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.07, 00:07
      Frankfurt. Wspomniana przez furippów linia 11/12 przez centrum pod siedzibą
      Banku Europejskiego
      img105.imageshack.us/img105/3493/p1040009aw4.jpg

      i pod ratuszem.
      img105.imageshack.us/img105/3102/p1040019zv8.jpg

      Komentarze chyba zbędne, może poza tym, że w obsłudze centrum trochę jednak
      tramwaju brakuje, by elastycznie spełniał swoją funkcję.
      Linia 14 biegnie z centrum przez dworzec południowy do południowej granicy
      miasta, skąd dalej odjeżdżają autobusy. Tam znajduje się właśnie pokazana już
      krańcówka z niewielkim budynkiem dworcowym. Ostatnie dwa przystanki trasa
      wiedzie przez las – tak jakby jechało się przez Łagiewniki. Co znamienne
      jeszcze conajmniej jedna linia kończy się właśnie na granicy Frankfurtu. (dla
      przypomnienia)
      img130.imageshack.us/img130/4357/p1080133tf7.jpg

      Frankfurcki niderflur wjeżdżający z Centrum do dzielnicy Sachssenhausen przez
      jeden z mostów nad Menem.
      img124.imageshack.us/img124/9318/p1080123xp3.jpg

      I w okolicach Bassel Platz, po drugiej stronie tegoż mostu.
      img409.imageshack.us/img409/4143/p1040090em4.jpg

      Tramwaj pod dworzec? Proszę bardzo – Frankfurt Süd,
      img178.imageshack.us/img178/6598/p1080129pk0.jpg

      Frankfurt Hauptbanhof.
      img68.imageshack.us/img68/7628/p1040002xh0.jpg

      I w ramach ciekawostki taka krańcówka w ulicy, koło dworca południe. Po ulicy
      odbywa się normalny ruch, kursują też autobusy. Nie przeszkadza to stać
      tramwajom na środku po kilkanaście minut.
      img462.imageshack.us/img462/830/p1080131ub0.jpg

      Frankfurt posiada też 7 linii U-bahn, które de facto są wysokopodłogowymi
      tramwajami, w centrum wpakowanymi pod ziemię. Poza centrum prowadzone są
      najczęściej w pasie rozdzielczym jezdni, zabezpieczone sygnalizacją i/lub
      rogatkami, zasilane z góry napięciem tramwajowym, na peryferiach często mają
      już własny korytarz. Od klasycznego tramwaju różnią je poza podłogą design
      składów i większa maksymalna dozwolona prędkość (co nie znaczy, że dla tramwaju
      się takowej nie da podnieść, o czym później). Szybsze przejście przez centrum
      pozostaje do pewnego stopnia niewiadomą, bo co by nie robić zawsze trochę się
      traci na wyjście i dojście. Dwa obrazki z przedmieścia.
      img211.imageshack.us/img211/6316/p1040054tq2.jpg
      img240.imageshack.us/img240/8774/p1040072ft7.jpg

      I na koniec przykład jak można prowadzić bocznicę kolejową w mieście, aby nie
      zawadzała, a od czasu do czasu służyła (widać, że jest używana). Nie da się?
      img390.imageshack.us/img390/7345/p1040027tw8.jpg

      Moguncja.
      img77.imageshack.us/img77/2766/p1080065yh1.jpg

      Jak już wspomniane jedna linia tramwajowa rozdwojona na końcach + druga od
      dworca. Prowadzi z osiedla domków jednorodzinnych
      img71.imageshack.us/img71/6148/p1080092ry3.jpg

      przez zabudowę wielorodzinną, aż po ścisłe centrum. W zasadzie wszystko o
      Moguncji można opowiedzieć niemal wyłącznie hasłami: wspólne pasy i przystanki
      trajmwajowo – autobusowe,
      img62.imageshack.us/img62/2513/p1060212nc1.jpg

      kontrapasy dla autobusów,
      img469.imageshack.us/img469/3056/p1060249lk8.jpg

      sygnalizacja wzbudzana (zwróćcie uwagę jak szybko się przełącza z powrotem po
      przejechaniu tramwaju),
      img178.imageshack.us/img178/3835/p1080096ph5.jpg

      zjazdy międzytorowe do objechania zdefektowanego składu w wypadku awarii
      (wykonane w technice kolejowej podobnie jak część rozjazdów, dalsza część ma
      niewypłycane rowki, co daje płynniejsze przechodzenie przez rozjazdy).
      img489.imageshack.us/img489/3874/p1080094du9.jpg

      To co się rzuca w oczy to fakt, że szyny są już bardzo stare – torowisko
      wygląda na równie wiekowe co to np. na Wojska Polskiego, a mimo to jedzie się
      płynnie i gładko – może jednak bardziej opłaca się konserwować torowiska na
      bieżąco, Szanowni Państwo?
      I jeszcze jedno – szyny z rowkiem są po to by stosować je w torowiskach w
      jezdni. Na torowiskach tradycyjnych stosuje się szyny bezrowkowe – są tańsze i
      przede wszystkim dużo cichsze. To jakiś absurd, że MPK zamiast nauczyć się
      porządnie łączyć te dwa profile wali wszędzie szyny rowkowe. W Moguncji jakoś
      problemu z łączeniem nie ma – zapewne kolejne super zaawansowane technologie:-/
      img178.imageshack.us/img178/3391/p1080093ro4.jpg

      Prowadzenie torowiska w śródmieściu,
      img462.imageshack.us/img462/9656/p1080111xv8.jpg
      img178.imageshack.us/img178/9792/p1060210bw5.jpg

      i w ścisłej zabudowie
      img178.imageshack.us/img178/8930/p1060225gj1.jpg

      odcinek jednotorowy (linia się rozdwaja i tory obchodzą rząd kamienic z obu
      stron),
      img178.imageshack.us/img178/7674/p1060226rc1.jpg

      portrecik M8S wśród kwiatów
      img61.imageshack.us/img61/5818/p1080109yl8.jpg

      Przykład jak powinno się projektować transport zbiorowy w mieście. W Polsce
      wciąż robimy to tak, jakbyśmy chcieli udawać, że go nie ma i staramy się go
      upchnąć w najgorsze kąty. Po co jednak spychać do rynsztoka to, z czego
      codziennie się korzysta? Niewielki placyk na osiedlu stanowi jedną przestrzeń
      urbanistyczną z przystankiem tramwajowym. Trójkątny plac zamyka z jednej strony
      budynek mieszkalny, z drugiej zaś właśnie linia tramwajowa. Czyż to nie proste?
      img178.imageshack.us/img178/8256/p1080100mg2.jpg

      No i węzły przesiadkowe. Ten dedykuję mieszkańcom Olechowa, którzy nie mogą
      przełknąć pomysłu linii dowożącej ich do krańcówki na Augustowie. Takich węzłów
      na klepisku przy Lermontowa zmieściłoby się z dziesięć – sytuacja bardzo
      podobna autobus z osiedla dojeżdża do linii tramwajowej i tu swą trasę kończy.
      Dalej do centrum jedzie tylko tramwaj.
      img178.imageshack.us/img178/1103/p1080102qt2.jpg
      img462.imageshack.us/img462/2701/p1080105fh4.jpg

      Węzeł pod dworcem to już bardziej złożona układanka, ale zacząć trzeba od
      jednej rzeczy – jest t
      • Gość: Tomasz.bu Re: Frankfurt, Moguncja IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.07, 00:08
        Węzeł pod dworcem to już bardziej złożona układanka, ale zacząć trzeba od
        jednej rzeczy – jest to strefa piesza. I to jest podstawa od której trzeba
        zacząć.
        img178.imageshack.us/img178/3515/p1080047on6.jpg

        Aby węzeł przesiadkowy dobrze się sprawdził musi gwarantować swobodne
        poruszanie się pieszych. Żadnych bezmyślnych przejść podziemnych i w miarę
        możliwości – żadnego ruchu samochodowego. Trzeba się liczyć z tym, że czasem na
        takim węźle trzeba gdzieś w pośpiechu podbiec, a wtedy nietrudno o wypadek.
        Stąd właśnie wzięła się idea DTC – na takim czterotorowym przystanku pod
        Centralem niemal cały ruch pieszy skupiłby się w strefie, gdzie nie wjeżdżają
        samochody. Proste? Nie dla Polaków.
        Pod dworcem mamy trzy grupy przystanków ustawione wachlarzowo, (dobrze je widać
        na mapie ze strony miasta – trzeba wejść tu:
        www.mainz.de/mainzextern/geografischeinformationen/index.htm
        znaleźć dworzec i ustawić sobie skalę około 1:1000): północna – dla autobusów,
        środkowa – równoległe dla tramwaju i autobusów (widać szerzej na poprzednim
        zdjęciu)
        img77.imageshack.us/img77/345/p1080050nj8.jpg

        i południowa – cztery dla autobusów z czego jeden w podcieniach biurowca.
        img178.imageshack.us/img178/7020/p1080046pe9.jpg
        img406.imageshack.us/img406/2830/p1060202tq7.jpg

        Pojedyncze autobusy kończące bieg na dworcu zatrzymują się też na ulicy
        wyprowadzającej ruch do centrum, a tramwaj 52 zatrzymuje się nieco dalej na
        południe. No i w zasadzie cała filozofia. Dla każdej kombinacji dowolnych z
        trzech kierunków jest przystanek, wszystkie są obok siebie, można się między
        nimi swobodnie przemieszczać. Jeśli jest potrzeba, przystanek autobusowy
        zagłębia się w chodnik, aby nie blokować tramwaju.
        No i sporą ciekawostką są niezliczone linie autobusowe w strefie pieszej (jeden
        przystanek od wspólnego węzła z tramwajem, który tu).
        img77.imageshack.us/img77/7715/p1080054uo8.jpg

        Autobusy w strefie pieszej:
        img77.imageshack.us/img77/7080/p1080077ov9.jpg
        img77.imageshack.us/img77/6128/p1080066mf9.jpg
        img178.imageshack.us/img178/2572/p1080064ri2.jpg
        img236.imageshack.us/img236/7954/p1080055ff5.jpg

        Główny przystanek autobusowy na starym mieście.
        img124.imageshack.us/img124/3807/p1080073fg3.jpg

        W niektórych porach dnia autobus wręcz przebija się przez tłumy ludzi.
        Niesamowity widok.
        img178.imageshack.us/img178/7006/p1060247rk6.jpg

        Wpuszczenie transportu publicznego w strefę pieszą to z resztą rzecz absolutnie
        normalna. Ot choćby 70tysięczne Giessen i przystanek przy Marktplatz,
        img68.imageshack.us/img68/1117/p1030713lh7.jpg

        albo wąziutkie uliczki zabytkowego górzystego Marburga.
        img469.imageshack.us/img469/8746/p1070380rb4.jpg
        img469.imageshack.us/img469/8533/p1070357za3.jpg

        Analogia do zapyziałej i podupadającej Piotrkowskiej sama się nasuwa. Jak
        mawiał poeta „publiczność zasię jest tym drogowskazem
        czego nie mogą pojąć różni durnie,
        że jeśli błazeństw pragnie – bądź jak błazen,
        jeśli koturnów – stańże na koturnie”. Jeśli ludzie potrzebują gdzieś dojechać,
        to trzeba im to umożliwić. Inaczej transport zbiorowy skazany będzie na
        niepowodzenie.
      • Gość: Tomasz.bu Errata IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.07, 00:26
        Poprawka linka do zjazdu międzytorowego w Moguncji:

        img241.imageshack.us/img241/9833/p1080094md2.jpg
      • Gość: belyall Re: Frankfurt, Moguncja IP: *.devs.futuro.pl 16.01.07, 11:34
        Świetna relacja! Link trzeba podesłać do ZDiTu :-)

        > img130.imageshack.us/img130/4357/p1080133tf7.jpg

        "Żelazka" to moje ulubione wagony tramwajowe! :-)
        A krańcówka faktycznie kojarzy się z Łagiewnikami, choć to chyba siła sugestii.

        > img178.imageshack.us/img178/8930/p1060225gj1.jpg
        System torowiska znany z ulicy Zgierskiej, czy Pomorskiej.

        > img178.imageshack.us/img178/7674/p1060226rc1.jpg
        W Łodzi jest 1 miejsce, gdzie można wykonać podobny manewr, uzyskując możliwość
        bezproblemowego skrzyżowania linii na wąskich ulicach centrum bez
        konieczności "odbijania" torowiskiem w bok przed skrzyżowaniem, a także
        uzyskując możliwość zawracania! i wszystko bez konieczności likwidowania
        samochodów z ulicy. Które to miejsce? ;-)

        > img178.imageshack.us/img178/1103/p1080102qt2.jpg
        Absolutnie bezdyskusyjnie najprostrze rozwiązanie! ZDiT powienien wpisać je
        sbobie na pierwszą stronę własnego podręcznika projektowania komunikacji
        publicznej w mieście.

        > img178.imageshack.us/img178/3515/p1080047on6.jpg
        Tu widać duże natężenie ruchu pieszego skierowanego we wszystkich kierunkach.
        Pieszemu nie każe się błąkać po podziemiach.

        >img406.imageshack.us/img406/2830/p1060202tq7.jpg
        Ciekaw jestem, co było najpierw, jajko, czy kura?

        >img178.imageshack.us/img178/2572/p1080064ri2.jpg
        Pragne zwrócić uwagę na detal - usytuowanie wpustów studzienek kanalizacyjnych
        i odległości między nimi. Polske dzieli przepaść do "Zachodu".
        • Gość: McCuskey Re: Frankfurt, Moguncja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 12:21
          Trójkątny plac zamyka z jednej strony
          budynek mieszkalny, z drugiej zaś właśnie linia tramwajowa. Czyż to nie proste?
          img178.imageshack.us/img178/8256/p1080100mg2.jpg

          Chciałem zwrócić uwagę, że prawdopodobnie (nie widać dokładnie) na drodze dla
          rowerzystów przecinającej torowisko tramwajowe NIE MA! słupków, ani innych
          separatorów powstrzymujących szaleńców na rowerach przed wjazdem na torowisko i
          zmuszających do wyhamowania. Podejrzewam, że to dlatego, iż tam nie ma takich
          szaleńców.
          • Gość: Tomasz.bu Re: Frankfurt, Moguncja IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.07, 22:34
            Tak samo jak nie ma progu zwalniającego dla samochodów. Jednych i drugich
            ostrzega światło, a jeśli nawet nie - to widocznie idioci tak za kierownicą
            prostą jak okrągłą wyeliminowali się w drodze ewolucji.
        • Gość: Tomasz.bu Re: Frankfurt, Moguncja IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.07, 22:42
          > System torowiska znany z ulicy Zgierskiej, czy Pomorskiej.

          Nie jestem pewien. Tu jest elastomer i to grubszy niż na naszym torze
          węgierskim, jak się robi Icosit?

          > W Łodzi jest 1 miejsce, gdzie można wykonać podobny manewr, uzyskując
          możliwość
          >
          > bezproblemowego skrzyżowania linii na wąskich ulicach centrum bez
          > konieczności "odbijania" torowiskiem w bok przed skrzyżowaniem, a także
          > uzyskując możliwość zawracania! i wszystko bez konieczności likwidowania
          > samochodów z ulicy. Które to miejsce? ;-)

          A czy mowa tu o liniach istniejących czy też potencjalnych?

          > Absolutnie bezdyskusyjnie najprostrze rozwiązanie! ZDiT powienien wpisać je
          > sbobie na pierwszą stronę własnego podręcznika projektowania komunikacji
          > publicznej w mieście.

          Podejrzewam, że najpierw by trzeba zmienić podręcznik, albo po prostu przed
          każdą wskazówką dopisać "nie" :-/

          > Ciekaw jestem, co było najpierw, jajko, czy kura?

          A co, myślisz o wykorzystaniu "podcieni" urzędu Marszałkowskiego:-)

          > Pragne zwrócić uwagę na detal - usytuowanie wpustów studzienek
          kanalizacyjnych

          A potem jest biadolenie, że po 2 latach sie nowy asfalt sypie - dziecko w
          czwartej klasie powinno wiedzieć, że woda zamarzając rozszerza się, a jak na
          złość w Polsce robi to diabelnie często. Co każe logika - przyłożyć się do
          odprowadzania wody i uniemożliwić jej wnikanie i podsiąkanie pod nawierzchnię.
          • Gość: belyall Re: Frankfurt, Moguncja IP: *.devs.futuro.pl 17.01.07, 08:38
            > A czy mowa tu o liniach istniejących czy też potencjalnych?

            I jedno i drugie :)

            > A co, myślisz o wykorzystaniu "podcieni" urzędu Marszałkowskiego :-)

            Myślałem o "podkopaniu" siedziby ZDiTu ;-)

            > A potem jest biadolenie, że po 2 latach sie nowy asfalt sypie - dziecko w
            > czwartej klasie powinno wiedzieć, że woda zamarzając rozszerza się, a jak na
            > złość w Polsce robi to diabelnie często. Co każe logika - przyłożyć się do
            > odprowadzania wody i uniemożliwić jej wnikanie i podsiąkanie pod nawierzchnię.

            Dochodzi jeszcze wybijanie przez koła samochodów, szczególnie tych większych i
            szerszych.
            A najgorsze jest to, że w Polsce normy stosuje się w sposób dosłowny i
            obowiązkowy, bo takie studzienki mogą być gęściej stosowane. Będzie drożej, ale
            problem chlapania i rzek na jezdniach zniknie.
            • Gość: Tomasz.bu Re: Frankfurt, Moguncja IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.01.07, 19:41
              > A najgorsze jest to, że w Polsce normy stosuje się w sposób dosłowny

              Problem polega raczej na tym, że gdzie indziej wolą mysleć - a my stosujemy
              normy. Nieśmiertelne przykłady ustawowych ograniczeń prędkości dla wąskotorówek
              i tramwajów, zakaz robienia progów zwalniających na ulicach z komunikacją
              miejską, nieustawianie przystanków, gdy przy jezdni rosną drzewa,
              strzałki "lekko w lewo", przystanki autobusowe za skrzyżowaniami odsunięte od
              przejść dla pieszych, ograniczenie wysokości platform przystankowych, przejścia
              podziemne przy skrzyżowaniach ze światłami - do znudzenia można by wymieniać
              różne płody naszych inżynierów i ustawodawców...
    • Gość: Tomasz.bu Heidelberg – Mannheim - Ludwigshafen IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.07, 23:35
      Tym razem będzie niestety nieco przegadane - nie było czasu by wysiąść i
      porobić fotki w najlepszych miejscach na trasie...
      Tramwaje w tym zespole miejskim są prawdziwym ewenementem. Na system składają
      się linie miejskie w każdym z tych miast, linie miejskie Ludwigshafen –
      Mannheim, linie podmiejskie prowadzące z poszczególnych miast do okolicznych
      miejscowości i wielka trasa w kształcie trójkąta którego wierzchołki leżą w
      Heidelbergu, Mannheim i niewielkim Weinheim. Podkreślę, że jest to tramwaj na
      takim rozstawie szyn, co i w Łodzi.
      Mapy – na stronie związku taryfowego Rhein-Neckar.
      www.vrn.de/karten_plaene/Linienplaene/Heidelberg_2.pdf
      www.vrn.de/karten_plaene/Linienplaene/mannheim_2.pdf
      www.vrn.de/karten_plaene/Linienplaene/ludwigshafen_2.pdf

      Trasę obsługuje linia 5 z czego niektóre tramwaje kursują tylko jako wahadło
      Mannheim – Heidelberg, a niektóre jak się zdaje poruszają się trasą okrężną po
      całym trójkącie, co musi im zabierać dwie godziny z dużym hakiem, część kończy
      jeszcze gdzie indziej – nieco się ciężko w tym połapać, jako, że na tablicach
      istnieje jedynie rozróżnienie na 5 i 5R. Linię obsługuje przedsiębiorstwo OEG,
      jedno z co najmniej trzech w systemie.
      W obu miastach linia robi niemalże pętlę dookoła śródmieścia zahaczając o
      wszystkie najważniejsze miejsca, czyli np. dworzec (tu – w Mannheim)
      img92.imageshack.us/img92/806/p1090143mw1.jpg

      , strefę pieszą – w Mannheim tramwaj jest przeprowadzony wprost podręcznikowo
      przez strefę pieszą – całkiem z resztą rozległą (zwróćcie uwagę na ustawienie
      ławek...)
      img236.imageshack.us/img236/9881/p1090156an8.jpg

      w Heidelbergu zahacza o wejście do niej czyli Bismarckplatz (tu akurat inna
      linia, ale część piątek weksluje na tym placu)
      img406.imageshack.us/img406/9103/p1090231tl9.jpg

      Stare Miasto położone jest asymetrycznie względem miasta i docierają doń tylko
      autobusy.
      img406.imageshack.us/img406/4973/p1090209ik1.jpg
      img212.imageshack.us/img212/7245/p1090167hu3.jpg

      Poza miastem zaś poruszają się po odrębnych torach prowadzonych przeważnie
      własnym korytarzem. Tramwaj tam staje się formalnie pociągiem (odpowiednie
      oznakowanie przejazdów, sygnalizacja dla tramwaju, tramwaj wyposażony jest też
      w kolejową syrenę) i jedzie sobie radośnie 90 km/h, a być może w razie potrzeby
      i więcej. Przypomnę, że u nas kolej wąskotorowa nie może przekraczać 40 km/h –
      autor tego przepisu musiał być nie lada dyletantem. Tutaj wyjazd z Heidelbergu –
      Handschuhsheim w kierunku Weinheim, gdzie 5 zostawia po prawej krańcówkę 24 i
      wjeżdża na tor „kolejowy”.
      img62.imageshack.us/img62/5273/p1090216mx0.jpg

      Ciekawostką są także przystanki, które na trasie zwą się dworcami i
      rzeczywiście mają przeważnie kilkutorowy układ, kilkukrotnie jednakże tramwaj
      przestaje być na chwilę pociągiem i jako tramwaj wjeżdża do stref ruchu
      uspokojonego niewielkich miasteczek na trasie. Najciekawsze jak dla mnie było
      to, że bliżej Heidelbergu wokół niektórych przystanków zaczyna się wykształcać
      strefa zabudowy biurowej, jakie z reguły powstają wokół stacji kolei miejskiej
      lub metra. Widać doskonała dostępność tramwaju w mieście (dworzec w Heidelbergu
      jest dość daleko od starego miasta), przyzwoita prędkość, 10minutowa
      częstotliwość robią swoje.
      Mannheim może się także pochwalić ciekawymi układami torowymi z licznymi
      przystankami trójtorowymi często sparowanymi tak jak tu.
      img236.imageshack.us/img236/2882/p1090157ng4.jpg

      Mamy tam także kolejny przykład jak zwiększyć liczbę tramwajów dostępnych dla
      niepełnosprawnych – GT6/8 z wstawką niskopodłogową.
      img212.imageshack.us/img212/9655/p1090159iv8.jpg

      Heidelberg, tak na oko ma nieco starszy tabor. Najbardziej wiekowo wyglądają
      sześcioosiowce kursujące głównie na linii 24.
      img406.imageshack.us/img406/5025/p1090219zk9.jpg

      Mamy też sporo M8S i inne konstrukcje w tym pięcio- i siedmioczłonowe
      niskopodłogowce, podobne do tych z „piątki” oraz nieco starsze trzyczłony z
      częścią podłogi niskiej.
      img406.imageshack.us/img406/6323/p1090222on0.jpg

      No i kolejny przykład jak rozwiązać problem motorniczych zatrzymujących się nie
      tam, gdzie trzeba
      img406.imageshack.us/img406/691/p1090213ux8.jpg

      Wagon (na tej sieci dla prestiżu nazywa się je „pociągami”) ma stanąć na
      wysokości litery H. Pierwsza przeznaczona jest dla składów krótkich, druga dla
      długich. Proste? U nas zdaje się na skutek przystosowywania trasy WZ do
      trójskładów na 25 przez lata straszył odsunięty od schodów przystanek
      Żeromskiego/Mickiewicza...
      I jeszcze jeden przykład na to jak można robić uspokojenie ruchu w rejonie
      przystanków – aby samochody nie rozjeżdżały pieszych. Przystanek oczywiście
      wspólny (z resztą w Niemczech nawet nie ma oddzielnych znaków na przystanek
      autobusowy lub tramwajowy)
      img406.imageshack.us/img406/8503/p1090226st2.jpg

      No i niedawno oddano nową linię w Heidelbergu prowadzącą do Kirchheim. Tu
      początek trasy (widać, że jeszcze wszystko świeżo rozgrzebane)
      img406.imageshack.us/img406/6195/p1090242sp0.jpg
      • mamadoo Re: Heidelberg – Mannheim - Ludwigshafen 17.01.07, 00:51
        Czy zajrzałeś na sieć Rhein-Haardt-Bahn? Jestem ciekawy czy na trasie do Bad
        Dürkheim jeszcze jeżdżą takie długie GT12? Czy też bardziej eksplorowałeś
        trójkąt Heidelberg, Mannheim i jak się nazywa to miasto na północnym wierzchołku?
        • Gość: Tomasz.bu Re: Heidelberg – Mannheim - Ludwigshafen IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.01.07, 16:27
          Nie, niestety nie było na to czasu (z resztą nie byłem tam sam i musiałem się
          dostosować do planów "ogółu wycieczki"). Odwiedziłem tylko centrum Mannheim,
          przejechaliśmy piątką do Heidelbergu no i potem jeszcze poplątałem się po
          Heidelbergu. Do Weinheim też nie dotarłem (jedzie się niemal godzinę),
          widziałem je tylko z pociągu.
          Ale z dłuższych składów to na piątce jeżdżą czasem 2xGT8, więc pewnie i GT12
          nadal kursują. Tam w okolicy w ogóle chętnie idzie się w długaśne składy (GT8 +
          doczepa, NGT6+doczepa)
          • mamadoo Re: Heidelberg – Mannheim - Ludwigshafen 17.01.07, 16:34
            Ludwigshaven, z tego co pamietam, trochę ucierpiało w czasach mody na
            zakopywanie tramwajów. Zdaje się, że są tam takie linie, które przebiegają przez
            odcinki w tunelu, a kursują tylko w godzinach szczytu. Stało się podobnie jak w
            Charlerois, nakładziono mase betonu, a potoki pasażerów są nikłe...
          • Gość: Tomasz.bu Re: Heidelberg – Mannheim - Ludwigshafen IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.01.07, 19:19
            > Ale z dłuższych składów to na piątce jeżdżą czasem 2xGT8
            img440.imageshack.us/img440/3135/dp1090149qb2.jpg

            > więc pewnie i GT12
            > nadal kursują. Tam w okolicy w ogóle chętnie idzie się w długaśne składy (GT8
            > + doczepa
            img391.imageshack.us/img391/3858/dp1100068ol5.jpg

            > NGT6+doczepa)
            img477.imageshack.us/img477/9231/p1100070hi7.jpg

      • Gość: belyall Re: Heidelberg – Mannheim - Ludwigshafen IP: *.devs.futuro.pl 17.01.07, 10:28
        > w Mannheim tramwaj jest przeprowadzony wprost podręczni
        > kowo
        > przez strefę pieszą – całkiem z resztą rozległą (zwróćcie uwagę na ustawi
        > enie
        > ławek...)
        > img236.imageshack.us/img236/9881/p1090156an8.jpg

        Bulwar Narutowicza?
        Nie, tam muszą być samochody!
    • Gość: Tomasz.bu Darmstadt - o tramwaju pospiesznym i dużym słupie IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.01.07, 19:04
      Taki sobie widoczek z Trewiru (autobus klimatyzowany, traktor chyba nie;-) )
      img162.imageshack.us/img162/3337/p1050154ri8.jpg

      Darmstadtd.
      Główny węzeł przesiadkowy Darmstadt znajduje się na Luisenplatz pod, a w
      zasadzie wokół, pokaźnych rozmiarów kolumny.
      img178.imageshack.us/img178/2349/p1100003ye1.jpg

      Ponownie, rzecz jasna – strefa wyłącznie piesza, ponownie – prawo wjazdu mają
      autobusy i tramwaje. Przystanki znów skupione w trzech grupach – w obu
      kierunkach na każdym z trzech łuków tramwajowego skrzyżowania w kształcie „T”.
      img45.imageshack.us/img45/3197/p1100069xd4.jpg
      img46.imageshack.us/img46/6951/p1100065ja8.jpg

      Przystanki są wielokrotne – zatrzymuje się jeden za drugim tyle autobusów i
      tramwajów ile zdoła. Kierunek „na wprost” jest nieco wygięty, aby nie skosić
      kolumny, co się jednak z tym wiąże w każdą stronę pojazdy zatrzymują się na
      wypukłym łuku. U nas byłoby o to wielkie halo, bo motorniczy/kierowca nie widzi
      kogo przytrzaskuje drzwiami. Widać w Darmstadt nie zwykł przytrzaskiwać i tego
      problemu nie ma.
      W zasadzie podstawowym problemem jest brak ramp przystankowych – dałoby się je
      zrobić, przynajmniej jakoś częściowo, choć z drugiej strony przy autobusach,
      które nie tylko umieją „przyklęknąć”, ale i to robią oraz 100% niskopodłogowych
      tramwajów z półosiami, więc o jeszcze niższej podłodze to nie jest aż tak
      rażący problem.
      Może jednak czas już zaorać te raczej nędzne rabatki na Placu Wolności i skoro
      już architekturą odrzuca, to niechaj chociaż stanie się funkcjonalny? Układ
      torów taki sam...
      A co się robi, gdy autobus, który ma tu krańcówkę musi chwilę poczekać – nic,
      ustawia się nieco z boku i sobie stoi na środku reprezentacyjnego placu –
      zawadza komuś?
      img115.imageshack.us/img115/4908/p1100083ft0.jpg

      Warto też zwrócić uwagę na detale – automaty do biletów, dynamiczny system
      informacji pasażerskiej, zwrotnice oddzielone od rozjazdów i z dłuższymi
      iglicami (płynniejsza jazda, mniejsze ryzyko wypadków, łatwiejsze sterowanie na
      skrzyżowaniach odseparowanych od przystanków – coś takiego powinno być
      obowiązkowo np. przy Kaliskim, a dla komfortu i bezpieczeństwa – wszędzie na
      torowiskach w jezdni – na wydzielonych od razu powinno się iść w rozjazdy
      kolejowe), no i na liczbę ludzi.

      Darmstadt mimo eksploatacji GT6 i GT8 (lub czegoś w podobie) ma 100% tramwajów
      dostępnych dla niepełnosprawnych – dzięki takiemu oto, omawianemu wielokrotnie
      trickowi – niskopodłogowe doczepy. Czasem ciągają je też wagony niskopodłogowe.
      img236.imageshack.us/img236/3206/p1100006cs2.jpg

      Drugi węzeł przesiadkowy z cyklu – to takie banalne – na Willy Brandt Platz.
      img46.imageshack.us/img46/3218/p1100061qs4.jpg

      Znów wspólne przystanki autobus-tramwaj.
      img115.imageshack.us/img115/7877/p1100059wr8.jpg

      Przestrzeń zajęta przez przystanek to trójkąt o bokach, ja wiem, może 50
      metrów, ale chyba mniej.
      img212.imageshack.us/img212/1851/p1100055uy6.jpg

      Tak, znów tramwaje na zewnętrznych łukach, znów żadnych samochodów na wysepce
      przystankowej, minimalne odległości do przejścia między tramwajami. Banał – a u
      nas nie do osiągnięcia. I wjazd na przystanek od Luisenplatz.
      img212.imageshack.us/img212/5334/p1100057ed7.jpg

      Z cyklu ABC projektowania – podwyższone platformy przystanków w jezdni
      img236.imageshack.us/img236/3616/p1100053ga0.jpg

      i tory dosunięte do krawężników. Powyginane to wszystko tak bardzo, aby w razie
      czego autobus nie blokował tramwaju lub na odwrót. Ciekawe jak to zostanie
      zrobione na ŁTR...
      img45.imageshack.us/img45/2060/p1100079yu3.jpg

      W świetle wiecznych dyskusji i przepychanek m. in. na łamach Expressu I. o
      wędrujących przystankach tak banalna rzecz jak kreska w poprzek torów jest
      nowoczesną technologią. A po co ta kreska? Po to by motorniczy wiedział gdzie
      ma się zatrzymać. Dzięki temu do przystanku nie trzeba biec ani dodatkowych 20
      ani 10 ani 1 metra. Tramwaj zatrzyma się zawsze tak, aby być najbliżej
      przejścia dla pieszych. Myślę, że panowie inżynierowie ze ZDiT/MPK powinni w
      ramach praktyk wziąć wiaderko farby i w te pędy lecieć m. in. na
      Mickiewicza/Kościuszki, Mickiewicza/Żeromskiego, Wyszyńskiego bl. 311. Może
      chociaż tego by się nauczyli...
      img115.imageshack.us/img115/1982/p1100087bj3.jpg

      Wygląda jednak na to, że Darmstadt pozbyło się jednej z linii tramwajowych.
      Takie odcięte tory prowadzą w kierunku dworca wschodniego (wybudowanego w typie
      typowej prowincjonalnej stacyjki rosyjskiej).
      img115.imageshack.us/img115/1886/p1100080gf7.jpg

      Te zaś służą obecnie jako awaryjna pętla. Jeśli przyjrzycie się zdjęciu, to
      widać, że ktoś kiedyś nie wyhamował:-)
      img458.imageshack.us/img458/308/p1100115gr4.jpg

      Natomiast największe smaczki to linia prowadząca na południe do miasteczek
      Eberstadt i Alsbach. Conajmniej kilkanaście kilometrów, w zasadzie niewiele
      brakuje, by sieć połączyła sie z siecią Rhein-Neckar w Weinsheim (rozstaw ten
      sam). Zdjęć nie mam dużo, bo głównie byłem w środku. Ale taki widoczek na tory
      w okolicy pętli w Alsbach
      img69.imageshack.us/img69/4123/p1100089sl7.jpg

      i tramwaj na tej pętli.
      img184.imageshack.us/img184/3504/p1100092uj0.jpg

      Czeka, rzecz jasna na skomunikowany z nim midibus zwożący pasażerów z
      okolicznych wsi. Z resztą robi to w czterech punktach (raczej czeka autobus) –
      przesiadka jest zawsze drzwi w drzwi – w obrębie jednej platformy
      przystankowej – tu właśnie jeden z tych przystanków przez okno.
      img440.imageshack.us/img440/8614/p1100093ca1.jpg

      Do Alsbach dojeżdżają dwie linie dające w szczycie takt 15, poza szczytem – 30
      minut. Do Ebersbach dojeżdżają już ze cztery, w tym jedna – pospieszna.
      img297.imageshack.us/img297/2490/p1100112yf2.jpg

      Zatrzymuje się w Ebersbach na wszystkich przystankach, a potem bez
      zatrzymywania mija osiedle willowe, jakiś las i kawałek osiedli (tu zdaje się
      zatrzymuje gdzieś na żądanie) i zatrzymuje się dopiero przystanek od
      Luisenplatz. Kto wie czy nie jest to najdłuższy przystanek tramwajowy na
      świecie...
      Ale wróćmy jeszcze do Ebersbach. Poza miastem linia biegnie na torze
      wydzielonym, ale przez miasteczka przejeżdża w strefie ruchu ograniczonego.
      Zwróćcie uwagę
      • Gość: Tomasz.bu Re: Darmstadt - o tramwaju pospiesznym i dużym sł IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.01.07, 19:07
        Ale wróćmy jeszcze do Ebersbach. Poza miastem linia biegnie na torze
        wydzielonym, ale przez miasteczka przejeżdża w strefie ruchu ograniczonego.
        Zwróćcie uwagę na małomiasteczkową architekturę
        img440.imageshack.us/img440/631/p1100095fc0.jpg

        szerokość jezdni i torowiska
        img440.imageshack.us/img440/3802/p1100098sn7.jpg

        zakręty na trasie.
        img440.imageshack.us/img440/3746/p1100097vg7.jpg

        Tramwaj wije się przepięknie wśród tych malutkich domków ocierając się niemal o
        ściany. Potrafi być naprawdę ciasno.
        img148.imageshack.us/img148/3848/p1100103kk0.jpg

        Prawie jak w Konstantynowie...
        • Gość: Tomasz.bu Errata: Eberstadt a nie Ebersbach (no txt) IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.01.07, 20:46
        • Gość: belyall Re: Darmstadt - o tramwaju pospiesznym i dużym sł IP: *.devs.futuro.pl 18.01.07, 10:59
          > img148.imageshack.us/img148/3848/p1100103kk0.jpg
          >
          > Prawie jak w Konstantynowie...

          I niegdyś w Rzgowie.
        • Gość: ojja Re: Darmstadt - co to za doczepka? IP: *.4web.pl 27.01.07, 18:14
          >Darmstadt mimo eksploatacji GT6 i GT8 (lub czegoś w podobie) ma 100% tramwajów
          dostępnych dla niepełnosprawnych – dzięki takiemu oto, omawianemu wielokrotnie
          trickowi – niskopodłogowe doczepy. Czasem ciągają je też wagony niskopodłogowe.
          img236.imageshack.us/img236/3206/p1100006cs2.jpg

          Co to jest za model tej doczepki?
          • Gość: Tomasz.bu Re: Darmstadt - co to za doczepka? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.07, 18:22
            W tej chwili wyleciało mi z głowy. Bombardier, ewentualnie ADtranz. Na pewno
            nie Cegielski, który robił doczepy dla Lipska (nie wiem czy te sfocone w
            Lipsku, to akurat z Poznania).
            • Gość: ojja Re: Darmstadt - co to za doczepka? IP: *.4web.pl 27.01.07, 20:22
              A byłaby możliwość podłączyć taką doczepkę pod 805tkę?
    • Gość: Tomasz.bu Kassel dołącza do Nordhausen, Zwickau, Karlsruhe IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.01.07, 19:10
      Kassel

      Kassel w 2007 roku uruchamia tramwaj dwusystemowy. Trwają właśnie wykopki pod
      dworcem (dosłownie pod) które mają zakończyć się oddaniem krótkiego tunelu -
      wykopu, którym pociągi zwane Regiotram wożące ludzi po torach kolejowych w
      okolicy zaczną wjeżdżać na sieć miejską.
      Regiotram elektryczny
      img440.imageshack.us/img440/1295/p1130129sj0.jpg

      I spalinowy (!) w peronach dworca Kassel Hbf.
      img177.imageshack.us/img177/4931/p1130134xs7.jpg

      Budowany wjazd pod dworzec od strony torów kolejowych
      img45.imageshack.us/img45/691/p1130133ns8.jpg

      I wyjazd za dworcem na sieć miejską (wygląda na zrobiony już dość dawno...).
      img177.imageshack.us/img177/9148/p1130138no6.jpg

      Ogłoszenia pokazujące finalny efekt inwestycji – na ogrodzeniu na dworcu
      img177.imageshack.us/img177/15/p1130135qc7.jpg

      I na przystanku w mieście (+/-: „tu w 2007 zatrzyma się regiotram”). Bo dobry
      transport zbiorowy to nie tylko dobry projekt, wykonanie i utrzymanie – to
      także jego takie wypromowanie, by skłonić ludzi do korzystania z niego. Kolejna
      rzecz, której w Łodzi „nie mogą pojąć...”. Drżę z ciekawości jak wypromowany
      będzie ŁTR...
      img177.imageshack.us/img177/5933/p1130141yy6.jpg

      Przykład jak można robić przystanki i prowadzić linię. Kostka na froncie
      umożliwia autobusowi zjechanie z torowiska na jezdnię. Kolejna zaleta
      dwukierunkowego taboru – węższe przystanki pomiędzy torami. A torowisko polecam
      porównać z torowiskiem „trawiastym” jakie zrobili na Kopcińskiego, buahahaha!
      img177.imageshack.us/img177/5307/p1130140dp7.jpg

      I Solaris (szkoda, że dla MPK Łódź te autobusy były zbyt kiepskie. Ale cóż –
      porządna firma ma zapewne wyższe wymagania – szkoda że te przejawiają się w
      wysokości podłogi w autobusie, a nie w jakości taboru)
      img177.imageshack.us/img177/5117/p1130139le3.jpg

      • Gość: belyall Re: Kassel dołącza do Nordhausen, Zwickau, Karlsr IP: *.devs.futuro.pl 18.01.07, 11:10
        > Drżę z ciekawości jak wypromowany będzie ŁTR...

        Od razu wróciły mi wspomnienia z akcji reklamowej "10".

        >
        img177.imageshack.us/img177/5307/p1130140dp7.jpg

        Drzewa na przystanku w Łodzi? Tak, ale wycięte...
    • Gość: Tomasz.bu Lipsk i tzw. "uwagi końcowe" IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.01.07, 19:12
      Lipsk.
      Dwuskład Tatr tachających doczepę niskopodłogową. Motyw znamy...
      img177.imageshack.us/img177/9145/p1130145nt1.jpg

      Czterotorowy przystanek pod dworcem
      img409.imageshack.us/img409/7881/p1130148yw9.jpg

      Solaris (znowu – przypadek?) pokonujący słupki
      img441.imageshack.us/img441/3875/p1130164vr5.jpg
      img64.imageshack.us/img64/5396/p1130165wo0.jpg

      No i w Lipsku właśnie powstaje tunel pod centrum dla pociągów regionalnych.
      Prace budowlane trwają, nieczynna jest też część dworca, w wielu miejscach
      wiszą ogłoszenia promujące tunel. Rozkopany rynek pod ratuszem - dochodziły
      stamtąd takie odgłosy, jakby już coś tam w środku jeździło.
      img403.imageshack.us/img403/6073/p1130156pl1.jpg

      Może jeszcze warto dodać, że na każdej nawet najbardziej zapyziałej stacyjce
      kolejowej stoi automat do biletów, na znamienitej większości przystanków –
      także. Kupuje się tam bilety nie tyle na tramwaj czy pociąg, co na odpowiednią
      ilość stref w danym związku taryfowym, jak również wybrane bilety DB (np. bilet
      weekendowy). I w ramach danej strefy przez odpowiednią ilość czasu bilet jest
      ważny we wszystkim co się rusza, z niechlubnym wyjątkiem funikulara w
      Heidelbergu. W automatach tych można kupić także bilety okresowe, płacić można
      monetami, banknotami i kartami, ale podobno nie wydają reszty (jak się nie ma
      równo, to zapewne płaci się kartą).
      Tymczasem naszych raptem kilkanaście automatów do biletów zdaje się zniknęło z
      ulic miasta:-(

      Niemieckie koleje rozwijają też system Park&Ride. Parkingi są już przy
      większości stacji (tu - Wormacja).
      img440.imageshack.us/img440/4595/p1080044dr4.jpg

      Wiata krańcówki autobusów podmiejskich w Wormacji (Worms).
      img144.imageshack.us/img144/1774/p1080043ry0.jpg

      Zdaje się, że Zgierz ma stamtąd jakieś autobusy, bo malowanie jakieś takie
      znajome. Co ciekawe jednak w miastach Niemieckich, przynajmniej tych mniejszych
      w ogóle nie ma czegoś takiego jak „dworzec autobusowy”. Wszelkie relacje
      dalekobieżne realizuje się pociągami, zaś podmiejskie – autobusami typu
      miejskiego, których trasa jest wpisana w sieć komunikacji miejskiej, nierzadko
      przegubowcami. Większość z nich kończy trasy na większej pętli na dworcu (jak
      tu), niekiedy tylko przejeżdżają przez główny węzeł przesiadkowy i rozwożą
      pasażerów dalej po mieście.
      Dzięki temu, że cały transport w gminie trzyma związek transportowy unika się
      skutecznie pojazdów pasażerskich o nadwoziu własnej konstrukcji marki Kiosku
      Ruchu oraz wszelkich nierzetelnych przewoźników, jak również zbędnej
      konkurencji między substytucyjnymi połączeniami.

      I kilka słów o drogach. Po pierwsze – między bajki sobie włóżcie dzieci, że
      drogi w Niemczech są równe jak stół, to i tory są równe jak stół, a u nas tory
      krzywe to i drogi dziurawe. Jedna z ulic w Darmstadt.
      img465.imageshack.us/img465/384/p1100008hd0.jpg

      Prowadzenie ruchu na ulicy w śródmieściu (Wormacja). Bus-pas, pas dla
      samochodów (strefa ruchu uspokojonego – 30 km/h), kontrapas dla rowerzystów.
      img236.imageshack.us/img236/9307/p1080004ky4.jpg

      Obwodnica śródmiejska (Wormacja), której odpowiednikiem byłaby „Trasa
      Karskiego”. Tej raczej nikt nie zwał „Trasą Willy’ego Brandta”...
      img144.imageshack.us/img144/4525/p1080023wg2.jpg

      Przystanek autobusowy (Darmstadt). Aby zapobiegać potrąceniom pieszych drogi
      buduje się tak, aby wyprzedzanie stojącego autobusu było fizycznie niemożliwe.
      Z dedykacją dla Pana Architekta, który swego czasu nie mógł
      ścierpieć „zderzaków na Piotrkowskiej” rozdarłbył koszulę i wyszedł trzaskając
      drzwiami z sali konferencyjnej w UMŁ.
      img187.imageshack.us/img187/1273/p1100038kn2.jpg

      Prowadzenie pasa dla rowerzystów na skrzyżowaniu. U nas nietrzymanie się
      prawego pasa to spore ryzyko, no ale nie da się całe życie jeździć wyłącznie
      skręcając w prawo w najbliższą przecznicę...
      Przy okazji warto chyba wspomnieć sławetne skrzyżowanie Mickiewicza i
      Piotrkowskiej, gdzie ze względów bezpieczeństwa zabrania się rowerom jazdy na
      wprost po Piotrkowskiej na północ.
      img212.imageshack.us/img212/8949/p1100041mk5.jpg

      No i jeszcze taka uwaga. Jak mawia przysłowie – starych drzew nie przesadza
      się. Nauczenie ludzi pewnej elementarnej choćby świadomości znaczenia dla
      miasta pewnych zachowań transportowych trwa latami. Uświadamianie trzeba zacząć
      więc jak najwcześniej. Na co my jeszcze czekamy???
      img212.imageshack.us/img212/8903/p1100042up0.jpg

      • Gość: belyall Re: Lipsk i tzw. "uwagi końcowe" IP: *.devs.futuro.pl 18.01.07, 11:24
        > Nauczenie ludzi pewnej elementarnej choćby świadomości znaczenia dla
        > miasta pewnych zachowań (...) trwa latami. Uświadamianie trzeba zacząć
        > więc jak najwcześniej.

        Dotyczy to również selektywnej zbiórki odpadów, którą widać na zdjęciu :-)
    • Gość: niedzielny Re: W Łodzi jak zwykle, a w Niemczech... IP: *.eplus-online.de 04.04.07, 00:36
      Szukam linku do relacji z Niemiec autorstwa filipow. Wyszukiwarka nie zwraca
      rezultatow. HELP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka