Dodaj do ulubionych

Dramat wiceprezydenta

IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.01.07, 09:15
Śledztwo w sprawie wiceprezydenta Tomaszewskiego potrwa do końca lutego

Do końca lutego Prokuratura Apelacyjna w Łodzi przedłużyła śledztwo w sprawie
wiceprezydenta Łodzi Włodzimierza Tomaszewskiego i byłego wiceprezydenta
Karola Chądzyńskiego. Pierwotnie zakładano, że śledztwo zakończy się pod
koniec października. Liczyli na to podejrzani, bowiem obaj kandydowali w
wyborach samorządowych na radnych. Nieoficjalnie wiadomo, że na wydłużenie
śledztwa miała m.in. wpływ choroba prokurator Agaty Lubińskiej, prowadzącej tę
sprawę, choć jak twierdzi prokurator Wojciech Górski, rzecznik Prokuratury
Apelacyjnej, podczas jej nieobecności śledztwo nadal się toczyło.

- Na przedłużenie się śledztwa miały wpływ czynności, jakie musi wykonać
prokuratura - twierdzi prok. Górski.

Przypomnijmy, że łódzka prokuratura zarzuciła Chądzyńskiemu i Tomaszewskiemu
przywłaszczenie 10 tysięcy złotych, przekazanych rzekomo przez braci
Gałkiewiczów w 2002 roku na kampanię wyborczą prezydenta Jerzego Kropiwnickiego.
(lesz.) - Dziennik Łódzki
Obserwuj wątek
    • Gość: prokurator Re: Dramat wiceprezydenta IP: *.toya.net.pl 09.01.07, 19:17
      Dramat bedzie niedlugo, jak zapadnie wyrok skazujacy
    • Gość: tor Re: Dramat wiceprezydenta IP: *.toya.net.pl 09.01.07, 20:48
      Wiceprezydent Tomaszewski sam daje podstawy do poważnych podejrzeń.

      Będąc bezpośrednim przełożonym dyrektora wydziału Budynków i Lokali dopuszcza do
      tego, że ten ostatni oraz jego zastępczyni p. Podwysocka, jako jedyni dyrektorzy
      w UMŁ, od trzech lat nie składają oświadczeń majątkowych.

      Budowa hal targowych braci Gałkiewiczów wchodzi w zakres decyzji m.in. wydziału
      Budynków i Lokali.
      • Gość: Zazuzi Re: Dramat wiceprezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 21:20
        tor - nie bredź proszę. Po pierwsze takie decyzje zapadają w zupełnie innym
        wydziale (jaki to sobie sprawdź sam), a po drugie hala Gałkiewiczów jest
        zbudowana na terenie innej gminy (tez sobie sprawdź jakiej), więc Tomaszewski i
        WBiL Urzedu Miasta Łodzi nic do tego nie mają.
        A swoją droga coraz częściej to forum jest miejscem zamieszczania "informacji",
        ktore mają się nijak do rzeczywistości, pewnie tylko po to, aby prawdziwym,
        albo urojonym oponentom (w tym wypadku Tomaszewskiemu) dokopać.
        • Gość: tor Re: Dramat wiceprezydenta IP: *.toya.net.pl 09.01.07, 23:04
          Brak oświadczeń majątkowych dyr. Kusia i p. Podwysockiej jest jak najbardziej
          rzeczywisty i łatwy do sprawdzenia na stronie UMŁ.

          www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=8&zapytanie=8,09
          Brak reakcji wiceprezydentów na tak oczywisty przejaw łamania prawa stawia ich w
          bardzo niekorzystnym świetle.
          Zrozumiał to wicedyrektor wydziału Budynków i Lokali p. Ciszewski, który
          niedawno (w październiku) naprawił swój błąd i złożył oświadczenie majątkowe.

          Ja tylko próbuję dojść prawdy i nie przeszkodzą mi w tym obelgi popleczników
          wiceprezydenta, typu Zazuzi.

          Jeżeli dochodzenie prawdy nazywasz dokopaniem, to znaczy, że nie masz innych
          dokumentów.
          • Gość: tor Re: Dramat wiceprezydenta IP: *.toya.net.pl 09.01.07, 23:06
            Korekta:
            nie dokumentów a argumentów.
            • Gość: best Smutna i nieudana kadencja IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.01.07, 23:33
              Degrengolada i niechlujstwo prawne przyświecać będzie V kadencji.
          • Gość: Zazuzi Re: Dramat wiceprezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 02:36
            Jakoś nie zauważylem, że jestem poplecznikiem Tomaszewskiego - wystarczy
            odnaleźć moje komentarze na forum. O nie złożeniu oświadczeń przez Podwysocką i
            Kusia mam takie samo zdanie jak wiekszośc forumowiczów. Mój komentarz dotyczył
            bredni o tym, ze hala Gałkiewiczow była w zakresie kompetencji Kusia i
            Tomaszewskiego. I podtrzymuje - brednie. Nawet krytyka musi być wiarygodna:
            równie dobzre mozesz oskarżać Tomaszewskiego o klęskę pod Warną w 1444 r. Tez
            nie miał z tym nic wspólnego. Radzę poczytać co to jest samorząd. Na naukę
            nigdy nie jest za późno
            • Gość: pomylek_czar Re: Dramat wiceprezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 08:03
              poplecznictwo widoczne golym okiem
    • Gość: tor Re: Dramat wiceprezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 09:34
      Dopóki wiceprezydenci będą tolerować brak oświadczeń majątkowych podległych im
      bezpośrednio dyrektorów wydziału Budynków i Lokali, dopóty każdy praworządny
      obywatel, przy każdej okazji, ma prawo pytać ich o to i zarzucać im podejrzane
      interesy.

      Sprawa jest bardzo poważna i nie pomoże bagatelizowanie jej przez klakierów.

      Brak jakichkolwiek (od 3 lat) oświadczeń majątkowych dyrektorów samoistnie
      rodzi podejrzenia korupcji i bezpodstawnego wzbogacenia się.
      • citoyen Re: Dramat wiceprezydenta 10.01.07, 12:52
        Myślę, że dobrze się stało, że temat został podjęty i jest równie gorąco
        dyskutowany. Mam nadzieję, że Pani Prezydent i Dyrektor Maria Maciaszczyk
        podziela mój osobisty punkt widzenia, że chaos i degrengolada w sposobie
        zarządzania mieniem komunalnym przypomina amatorskie szamotanie się i
        postępowanie od przypadku do wypadku. Brakuje zdecydowanej wizji przeobrażeń i
        niezbędnych reform, choć one muszą nastąpić, stać się; zmusi nas do tego
        sytuacja makroekonomiczna.

        Zgadzam się z Zazuzi, który prezentuje autorski głos sumienia. Jego trafna
        diagnoza w odniesieniu do sztucznych struktur i rzeczywistej sytuacji w Wydziale
        BiL i administracjach, które rozłażą się we wszelkich możliwych szwach,
        sztucznie sklejane tu i ówdzie, wyznaczane są coraz częściej liczbą absencji
        chorobowych, bezkrólewiem i dziwacznymi formułami tzw. „po. Dyrektorów”.

        Paraliż potęguje się. Nieudolność maskowana jest pozornymi innowacjami nijak
        mającymi się do standardów zarządzania w warunkach kryzysowych. Warto poszukać i
        znaleźć innego menadżera, który zmierzyłby się z problemem. Horyzont czasowy
        jest ograniczony.

        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: prokurator Re: Dramat wiceprezydenta IP: *.toya.net.pl 10.01.07, 17:37
          Pani Maciaszczyk juz nie jest wiceprezydentem wiec podziel sie z kims innym.
          • citoyen Re: Dramat wiceprezydenta 10.01.07, 19:12
            Dziękuję za podpowiedź.
            To w takim razie jednak dzielić się z kimkolwiek nie zamierzam.
            • Gość: prasowiec "Dziennik Łódzki" 3 lutego 2007 r. IP: *.toya.net.pl 03.02.07, 09:50
              Sprawa wiceprezydentów
              Także wiceprezydenci Łodzi Włodzimierz Tomaszewski i Karol Chądzyński (dziś
              prezes spółki komunalnej Łódzkie Przedsiębiorstwo Ogrodnicze) wyszli na
              kontaktach z Gałkiewiczami jak Zabłocki na mydle. Według Gałkiewiczów, mieli
              wziąć od nich po 5 tys. zł i zamiast przeznaczyć pieniądze na kampanię wyborczą
              Jerzego Kropiwnickiego, schowali je rzekomo do własnej kieszeni. Tak podejrzewa
              prokuratura, która prowadzi w tej sprawie dochodzenie. Oni sami do niczego się
              nie przyznają.

              - Do końca lutego zostanie podjęta decyzja, czy sprawa wiceprezydentów zakończy
              się umorzeniem, czy aktem oskarżenia - zapewnia Robert Tarsalewski, naczelnik
              Wydziału II ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi.
              • Gość: gość Re: "Dziennik Łódzki" 3 lutego 2007 r. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 10:27
                Równie dobrze organy śicgania umorza sprawę tak jak innych smorządowców zgodnie
                z powiedzeniem o g---e co smierdzi
                • Gość: style Re: "Dziennik Łódzki" 28 lutego 2007 r. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 28.02.07, 08:43
                  Chądzyński i Tomaszewski o krok od procesu
                  Prokuratura już chciała posłać Włodzimierza Tomaszewskiego (od prawej) i Karola
                  Chądzyńskiego na ławę oskarżonych, ale ich obrońca w ostatniej chwili zastosował
                  fortel.

                  Czy Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi i zagorzały tępiciel korupcji, mógł
                  przewidzieć, że jego dwaj najbardziej zaufani współpracownicy zostaną oskarżeni
                  o przywłaszczenie pieniędzy?

                  Chyba nie. Być może dlatego w pierwszym dniu swojego urzędowania wykaligrafował
                  na szybie magistrackiego okna "Władza ma być przeźroczysta". Napis wydaje się
                  teraz równie blady, jak twarze obecnego wiceprezydenta miasta Włodzimierza
                  Tomaszewskiego i byłego wiceprezydenta Karola Chądzyńskiego. Właśnie dowiedzieli
                  się, że chyba tylko cudowne zrządzenie losu może ich uchronić przed sądowym
                  procesem.

                  Po blisko dwuletnim śledztwie Prokuratura Apelacyjna w Łodzi zamierzała dziś
                  zamknąć sprawę aktem oskarżenia. Tak się jednak nie stało. Niespodziewanie
                  wczoraj po południu mec. Szymon Byczko, obrońca podejrzanych, złożył wniosek o
                  przesłuchanie kolejnych sześciu osób.

                  Robert Tarsalewski, szef II Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej PA, nie
                  miał innego wyjścia, jak zadośćuczynić wnioskowi adwokata. Prokurator
                  przypuszcza, że przesłuchania nowych świadków nie potrwają długo. Nie spodziewa
                  się też, by przyniosły one zwrot w sprawie.

                  Śledczy zarzucają obu politykom ZChN przywłaszczenie w 2002 roku 10 tys. zł od
                  braci Andrzeja i Zbigniewa Gałkiewiczów, biznesmenów z podłódzkiego Rzgowa, w
                  zamian za przychylność przy legalizacji ich hal targowych. Pieniądze miały być
                  wykorzystane na kampanię wyborczą Jerzego Kropiwnickiego. Sprawa wypłynęła dwa
                  lata później, gdy Tomaszewski i Chądzyński byli już wiceprezydentami Łodzi.
                  Wtedy to bracia Gałkiewiczowie zawiadomili Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
                  że musieli opłacać się wielu wpływowym osobom, w tym politykom, za przychylność
                  w sprawie hal i nierzucanie kłód pod nogi w interesach. Wśród wymienionych przez
                  nich notabli byli Tomaszewski i Chądzyński.

                  Co na to Jerzy Kropiwnicki? Wcześniej podkreślał swoje absolutne zaufanie do obu
                  wiceprezydentów. Teraz w sprawie aktu oskarżenia odmówił komentarza. Jego
                  rzecznik Kajus Augustyniak w imieniu wiceprezydenta Tomaszewskiego poprosił,
                  abyśmy... o tym nie pisali.

                  Więcej odwagi miał Karol Chądzyński, dziś prezes spółki komunalnej Łódzkie
                  Przedsiębiorstwo Ogrodnicze. Przyznał w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim", że w
                  miniony piątek wertował akta sprawy. Nie miał wątpliwości, w jakim kierunku
                  zmierza śledztwo. Zdradził nam, że prokuratorzy zgromadzili sześć tomów akt.

                  Chądzyński: Od razu wiedziałem, że pani prokurator ma swoją tezę. W głowie się
                  nie mieści, żeby oskarżać na podstawie historii wyssanych z palca. I co, mam być
                  teraz traktowany na równi z Andrzejem Pęczakiem, którego również wskazali
                  Gałkiewiczowie?

                  Ekswiceprezydent zaręczył w rozmowie z naszym reporterem, że nie zna
                  Gałkiewiczów. Jak to możliwe? Według niego, bracia musieli widzieć u siebie
                  kogoś łudząco podobnego... Wierzy, że sąd go uniewinni.

                  Andrzej Gałkiewicz nie kryje radości, że sprawa wiceprezydentów zmierza ku
                  końcowi. Utrzymuje, że pieniądze wręczył Tomaszewskiemu i Chądzyńskiemu
                  osobiście w sztabie wyborczym Kropiwnickiego. Nie dostał jednak żadnego
                  pokwitowania. Jego brat Zbigniew nie rozmawia z mediami. Scedował to na żonę
                  Grażynę. Ta zapewnia o rodzinnej misji zwalczania korupcji. Recytuje nawet
                  modlitwę, ułożoną przez swoją teściową Annę: "Niech się już krzywda, korupcja,
                  zdrada w naszym Rzgowie nigdy nie zdarzy. Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Panie".

                  * * * * *

                  Przyznawali, że dawali...
                  Andrzej i Zbigniew Gałkiewiczowie poinformowali w 2004 roku ABW, że w zamian za
                  pomoc w legalizacji hal targowych dawali łapówki wielu wpływowym osobom.
                  Wymienili wśród nich: Mieczysława Wachowskiego, byłego szefa gabinetu Lecha
                  Wałęsy (prokuratura zarzuca mu m.in. usiłowanie wyłudzenia od nich 1 mln zł, w
                  ubiegłym tygodniu opuścił areszt po wpłaceniu 200 tys. zł kaucji), Andrzeja
                  Pęczaka, byłego posła i barona SLD w Łódzkiem (jego proces ruszył wczoraj w
                  łódzkim Sądzie Rejonowym Łódź-Śródmieście), Marka K., byłego wiceprezydenta
                  Łodzi, i Tomasza R., łódzkiego radnego (toczy się ich proces) oraz Andrzeja
                  Pawelca, działacza łódzkiego Widzewa (ma zarzut płatnej protekcji). Karol
                  Chądzyński i Włodzimierz Tomaszewski usłyszeli ponad rok temu prokuratorskie
                  zarzuty przywłaszczenia pieniędzy, za co grozi im kara do 3 lat więzienia.

                  Sprawdzić zarzuty
                  Paweł Kamiński, wiceprezes Transparency International: Bracia Gałkiewiczowie,
                  oskarżając polityków różnych opcji, skorzystali z dobrodziejstwa nowelizacji
                  kodeksu karnego. Zgodnie z nią, wręczający łapówkę nie naraża się na
                  konsekwencje, jeśli ujawnia sprawę. Przepis ten jest bardzo skuteczny w walce z
                  korupcją. Chciałbym jednak podkreślić, że zeznania o wręczeniu łapówki powinny
                  być bardzo dokładnie weryfikowane. Wychwycona musi być każda rozbieżność między
                  zeznaniami informujących o wręczeniu łapówki i posądzonych o jej przyjęcie.
                  Wszystko po to, by nowelizacja nie okazała się dzieckiem wylanym z kąpielą.
                  Magdalena Hodak - Dziennik Łódzki
                  • Gość: sprawiedliwosc Tomaszewski to kanalia IP: *.icm.edu.pl 28.02.07, 09:23
                    Mam nadzieje, ze prokuratura postawi zarzuty temu przekrętasowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka