aric
28.04.03, 09:30
Niedaleko mojego domu stoi pewien pan. Stoi tak od kilku dni i gapi się w
jedno miejsce. Ma czarny, matowy płaszcz i kosę. Kaptur zakrywa mu twarz.
Dziwię się czasem, że ludzie obok niego przechodzący nie ogladają się z za
nim. Tak jakby go nie widzieli. A może go nie widza? Tylko dlaczego ja go
widzę?
Już od jakiegoś czasu mam ochotę podejść do niego i zapytać czy ma w tym
swoim staniu jakiś cel. Bardzo mnie to intryguje. Co robic?