Dodaj do ulubionych

"Kurzy sie..."

02.05.03, 23:41
Jak to panowie określili, przy ładnej pogodnie na mieście się kurzy (rano
znajdę wątek, żeby wszyscy wiedzieli skąd takie określenie i czego dotyczy).
Chodzi mi o to, że od momentu gdy dziewczyny zaczęły wystawiać trochę więcej
ciała na słońce, budzi to (wśród niektórych) niezdrową wręcz sensację. Nie
mówię o jakiś spojrzeniach rzucanych na ulicy, ale o szczeniackich
podchodach, żeby jak najbardziej zajrzeć w dekolt...
Co robić w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • hubar Re: 'Kurzy sie...' 02.05.03, 23:47
      ixtlilto napisała:
      > Co robić w takiej sytuacji?
      --
      Chama w pysk z otwartej! Może jak dostanie "liścia" to zrozumie.
      • fleurette Re: 'Kurzy sie...' 02.05.03, 23:57
        hubar napisał:

        > Chama w pysk z otwartej! Może jak dostanie "liścia" to zrozumie.
    • ixtlilto etymologia "kurzenia się" 02.05.03, 23:52
      ixtlilto napisała:

      > (rano znajdę wątek, żeby wszyscy wiedzieli skąd takie określenie i czego
      > dotyczy).
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=5115901
      Znalazłam szybciej i dzięki HuBarowi.
    • Gość: Maruda Re: 'Kurzy sie...' IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.05.03, 23:52
      ixtlilto napisała:
      > żeby jak najbardziej zajrzeć w dekolt...
      > Co robić w takiej sytuacji?

      A może ułatwić sprawę i zakurzyć się kompletnie? Czyli może lepiej odkurzyc do cna? :PP
      • hubar Re: 'Kurzy sie...' 02.05.03, 23:55
        Gość portalu: Maruda napisał(a):
        > A może ułatwić sprawę i zakurzyć się kompletnie? Czyli może lepiej odkurzyc
        do cna? :PP
        --
        Czy to aby nie karalne, albo nie grozi zwinięciem i odwiezieniem z podejrzeniem
        o chorobę?
        • al-ki Hubar moralistą??? (n/t) 03.05.03, 00:01
          • hubar Re: Hubar moralistą??? 03.05.03, 00:05
            Z ciekawości się pytam.
            Raczej nie pisałem tego zbyt poważnie ;-)
      • ixtlilto Re: 'Kurzy sie...' 03.05.03, 00:04
        Gość portalu: Maruda napisał(a):

        > [...]Czyli może lepiej odkurzyc do cna? :PP
        Co rozumiesz przez "odkurzyć się do cna". Powiększenie dekoltu?
        • al-ki Re: 'Kurzy sie...' 03.05.03, 00:06

          A co?
          :P
          • ixtlilto Re: 'Kurzy sie...' 03.05.03, 00:08
            Z ciekawości pytam. Bo szczeniamom pewnie by się to spodobało...
            • Gość: Maruda Re: 'Kurzy sie...' IP: *.tvsat364.lodz.pl 03.05.03, 00:12
              Jak coś nie jest owocem zakazanym to już tak dobrze nie smakuje, większy dekolt- mniej do odkrycia, mniejsza ciekawość :PPP
              • ixtlilto Re: 'Kurzy sie...' 03.05.03, 00:16
                Łatwo Ci powiedzieć :/
                • Gość: Maruda ;-D /nt/ IP: *.tvsat364.lodz.pl 03.05.03, 00:17
              • hubar Re: 'Kurzy sie...' 03.05.03, 00:18
                Wątpię aby to pomogło. Raczej by się więcej chłopa gapiło... bo jest na co ;-)
            • al-ki Re: 'Kurzy sie...' 03.05.03, 00:17
              Znaczy się jestem szczaniakiem??
              Dobra, niech będzie. Bardzo mi z tego powodu miło :(

              Faceci, to nie tylko wyżelowane dresy, które myślą jak "zerżnąć" panienkę. Trudno się nie cieszyć widokiem jakieś laseczki. A jeśli jest naprawdę super to wcale nie musi odsłaniać dekoltu, by zwrócić na siebie uwagę. Przyjąłem to żart, zostało oderane jako wypowiedź gówniarza, który podnieca się widokami panienek z kolorowych czasopism.
              Cóż, takie jest życie...
              • ixtlilto (al-ki) 03.05.03, 00:23
                Booooosze!
                Odebrałeś to osobiście? To nie tak.
                Pisząc "szczeniaki", miałam na myśli tych o krótych pisałam w pierwszym poście.
                W żaden sposób nie chciałam urazić! Wiedząc, że na forum są jakieś "szczyle"
                nie napisałabym tego postu bo nie zostałby on zrozumiany.
                Rozumiem radość facetów na widok "laseczki"; a jak zauwazyłes od samego
                poczatku mówię o zachowaniach wyjątkowo nie kultularnych, które mam nadzieję w
                żaden sposób nie dotyczą żadnego z Forumowiczów.
                Zrozumiałam Twoj żart, tylko akurat w tamtym momencie mnie nie było do śmiechu.
                Moze powinnam była to dopisać do tamtego postu.
                Jeśłi uraziłam, to przepraszam, bo nie miałam takiego zamiaru.
                • teufel Re: Kurzy się 03.05.03, 07:32
                  Powiem tak: Ja nie podiegam i nie zaglądam dziewczynom w biust. Czasem na ulicy
                  jakąś dziewczynę się zobaczy, ale jak już do próbuję dyskretnie bo wiem, że
                  dziewczyna może się krępować jak ktoś obcy patrzy a w końc lato nadchodzi i
                  gorąco, a dziewczyny nie beda codziły w korzuchach.
                  • teufel Re: Kurzy się 11.05.03, 06:01
                    1.Na Juwenaliach nie źle sie kurzyło.
                    2.W piątek na Widzewie padał deszcz. Gdy przestał padać na dwór wyszła
                    dziewczyna w mini i z małą bluzką. Chłopaki to wlepili swe gały, a dziewczyny
                    tak:"Ale lasencja" - oj kurzyło sie.
                    • ileana Re: Kurzy się 11.05.03, 07:52
                      teufel napisał:

                      > 1.Na Juwenaliach nie źle sie kurzyło.
                      > 2.W piątek na Widzewie padał deszcz. Gdy przestał padać na dwór wyszła
                      > dziewczyna w mini i z małą bluzką. Chłopaki to wlepili swe gały, a
                      dziewczyny
                      > tak:"Ale lasencja" - oj kurzyło sie.


                      Witam i poprosze wiecej o Juwenaliach..eh
                      Ma nadzieje ze pogoda nie zepsula zabawy i trwaly do pozna.
                      pozdr.
                      • hubar Re: Kurzy się 12.05.03, 01:44
                        ileana napisała:
                        > Witam i poprosze wiecej o Juwenaliach..eh
                        > Ma nadzieje ze pogoda nie zepsula zabawy i trwaly do pozna.
                        --
                        Powiem tylko tyle, że dowiaduję się co rusz, nowuch szczegółów jak się bawiłem.
                        • teufel Re: Kurzy się 12.05.03, 07:39
                          > Powiem tylko tyle, że dowiaduję się co rusz, nowuch szczegółów jak się
                          bawiłem.

                          Ładnie kolega się bawił. Ja nie byłem tylko przejeżdżałem:(
    • Gość: pepe Re: 'Kurzy sie...' IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.48.* 03.05.03, 16:19
      > Co robić w takiej sytuacji?

      to co zwykle - pudrem po oczach i torebką po głowie :-)
      • hubar Re: 'Kurzy sie...' 04.05.03, 01:18
        Gość portalu: pepe napisał:
        > to co zwykle - pudrem po oczach i torebką po głowie :-)
        --
        ... i kopa na rozpęd, aż żeby się za nim kurzyło ;-)
    • ileana Re: 'Kurzy sie...' 04.05.03, 01:34
      Lodzianie ,jestescie wspaniali.
      Wiadomo ze lubicie piekno a dekolt i ladna dziewczyna na ulicy to przyjemnosc
      dla oczu i duszy..zwlaszcza po dlugiej zimie.
      Wasze propzycje sa swietne..
      A jak postapic z mezczyzna ktory jadac samochodem zaczepial mnie jadaca na
      rowerze ?( nie bede tu przytaczac jego monologu erotycznego)i to w bialy dzien,
      Zaznaczmam ze bylam skromnie ubrana,(tzn wszystko zakryte)i w dodatku wcale
      rzucajaca sie w oczy nie bylam
      pozdr.ileana
      • hubar Re: 'Kurzy sie...' 04.05.03, 01:48
        ileana napisała:
        > A jak postapic z mezczyzna ktory jadac samochodem zaczepial mnie jadaca na
        rowerze ?( nie bede tu przytaczac jego monologu erotycznego)
        --
        A może choć odrobinę? ;-P Jest po 23, dzieci śpią ;-)


        > i to w bialy dzien,Zaznaczmam ze bylam skromnie ubrana,(tzn wszystko zakryte)
        i w dodatku wcale rzucajaca sie w oczy nie bylam
        --
        W sumie to zalerzy, czy chciałaś być adorowana czy nie, bo jesli nie to
        zatrzymać się, poczekać jak koleś poejdzie i postąpić jak wcześniej pisałem.
        • ileana Re: 'Kurzy sie...' 04.05.03, 02:06
          hubar napisał:

          > ileana napisała:
          > > A jak postapic z mezczyzna ktory jadac samochodem zaczepial mnie jadaca n
          > a
          > rowerze ?( nie bede tu przytaczac jego monologu erotycznego)
          > --
          > A może choć odrobinę? ;-P Jest po 23, dzieci śpią ;-)
          >
          >
          > > i to w bialy dzien,Zaznaczmam ze bylam skromnie ubrana,(tzn wszystko zakry
          > te)
          > i w dodatku wcale rzucajaca sie w oczy nie bylam
          > --
          > W sumie to zalerzy, czy chciałaś być adorowana czy nie, bo jesli nie to
          > zatrzymać się, poczekać jak koleś poejdzie i postąpić jak wcześniej pisałem


          Przepraszam ale chyba zalezy..

          Nie chcialam byc adorowana
          Zatrzymac sie rowerem i podskoczyc do samochodu?
          No chyba ze ze sprayem...i po oczach..hm
          Tu sie tego nie praktykuje.
          Najadlam sie btw strachu.
          Choc w zyciu odwinelam kiedys zamknieta wprawdzie piescia ale z
          rozmachem...skutkuje
          pozdr.ileana
          pozdr.ileana

          • hubar Re: 'Kurzy sie...' 04.05.03, 02:16
            ileana napisała:
            > Przepraszam ale chyba zalezy..
            --
            Nie ma za co :-) dzięki za poprawienie, ale pora już taka :-)


            > Nie chcialam byc adorowana
            > Zatrzymac sie rowerem i podskoczyc do samochodu?
            --
            Poczekać jak koleś pojedzie, alb jak mówiłem.


            > No chyba ze ze sprayem...i po oczach..hm
            > Tu sie tego nie praktykuje.
            --
            Tym lepiej, szok bedzie większy!


            > Najadlam sie btw strachu.
            > Choc w zyciu odwinelam kiedys zamknieta wprawdzie piescia ale z
            > rozmachem...skutkuje
            --
            Najadłas się strachu??!! Rany to kto to był?
            • ileana Re: 'Kurzy sie...' 04.05.03, 02:31
              Nie jestem wielka cialem a on raczej okazaly..
              Chodzi o to ze nie odjezdzal..
              Mowiac szczerze ,boje sie takich zetkniec .wpadasz w panike i zle oceniasz
              sytuacje co pociaga za soba nieprawidlowa reakcje.

              Nie jest to mile w zadnym wypadku,choc kobiecie podoba sie podobanie sie..co
              mi tu za zdanie wyszlo.. no coz u mnie 3.26 nad ranem.

              pozdr.pozna pora ileana
              • hubar Re: 'Kurzy sie...' 04.05.03, 02:40
                ileana napisała:
                > Nie jestem wielka cialem a on raczej okazaly..
                > Chodzi o to ze nie odjezdzal..
                > Mowiac szczerze ,boje sie takich zetkniec .wpadasz w panike i zle oceniasz
                > sytuacje co pociaga za soba nieprawidlowa reakcje.
                --
                No to ja proponuję w tak estremalnych sytuacjach, pojechać w jakieś zatłoczone
                miejsce, a jak koleś nadal nie chce się odczepić, to wyjąć telefon komórkowy i
                dzwonić po policję.


                > Nie jest to mile w zadnym wypadku,choc kobiecie podoba sie podobanie sie..co
                > mi tu za zdanie wyszlo.. no coz u mnie 3.26 nad ranem.
                --
                No własnie, w EuroPolsce zadałem Ci pewne pytanie, możesz odpowiedzieć?
    • Gość: teufel Re: 'Kurzy sie...' IP: *.toya.net.pl / 10.0.246.* 25.07.03, 00:01
      Kurzyło sie dzisiaj podczas zbierania podpisów;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka