ixtlilto
02.05.03, 23:41
Jak to panowie określili, przy ładnej pogodnie na mieście się kurzy (rano
znajdę wątek, żeby wszyscy wiedzieli skąd takie określenie i czego dotyczy).
Chodzi mi o to, że od momentu gdy dziewczyny zaczęły wystawiać trochę więcej
ciała na słońce, budzi to (wśród niektórych) niezdrową wręcz sensację. Nie
mówię o jakiś spojrzeniach rzucanych na ulicy, ale o szczeniackich
podchodach, żeby jak najbardziej zajrzeć w dekolt...
Co robić w takiej sytuacji?