Dodaj do ulubionych

Samochody na Narutowicza

25.11.01, 22:19
Czy nie uważacie, że należy wprowadzić zakaz ruchu dla samochodów jadących
Narutowicza od ulicy Kilińskiego w kierunku Kościszki w godzinach szczytu.
Tworzą się tam gigantyczne wprost korki. Często pieszy porusza się szybciej niż
jakiekolwiek auto. Ostanio wysiadłem z 7 przy kilińkskiego i udało mi się
dogonić jadącą przed siódemką dwunastkę na wysokości przystanku przy
Kościuszki. To paranoja co się dzieje w tamtym rejonie. Korek stoi pięć dni w
tygodniu już od Bałtyku do Kościuszki. Samochody mogły by jeździć ulicą
Rewolucji 1905 r. lub pomorską. A Narutowicza powinny poruszać się tylko
tramwaje.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: flip Re: Samochody na Narutowicza IP: *.p.lodz.pl 25.11.01, 22:22
      Uwazacie. Wszyscy uwazaja, tylko sie boja. A nuz to ich bedzie kosztowac
      stoleczek.
    • jasam Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 22:24
      Skoro wiedząc o tych korkach kierowcy tam jadą ? Widocznie tak im blizej.
      Problem pojazdów szynowych.
      Może za 10 lat będzie tam etakada ?
      pozdr.
      • Gość: flip Re: Samochody na Narutowicza IP: *.p.lodz.pl 25.11.01, 22:27
        Przepraszam - ja w kwestii formalnej. Jaka jest roznica miedzy estakadą,
        szufladą i sztufadą? A gdyby tak sztufada na Narutowicza?
        • jasam Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 22:49
          Flipy!!!!
          Bo za karę będziecie łyżeczką kopać tam tunel pod metro.
          pozdr.
          • Gość: flip Re: Samochody na Narutowicza IP: *.p.lodz.pl 25.11.01, 23:23
            Lyzeczka - tak!! To jest najlepszy sposob na wykopanie wreszcie tego rzymskiego
            amfiteatru.
    • mac. Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 22:26
      Raz jechałem od Bałtyku (kiedy tramwaj zjeżdża z trawnika) do Piotrkowskiej 15
      minut!!!! To jest qrwa skandal!!!!!!!!!
      • jasam Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 22:46
        mac. napisał(a):

        > Raz jechałem od Bałtyku (kiedy tramwaj zjeżdża z trawnika) do Piotrkowskiej 15
        > minut!!!! To jest qrwa skandal!!!!!!!!!

        A ja myślę, że Rewelacja. Chyba jakąś rakietą.
        ok 300 km do morza, a ty 15 minut. Super.
        I jeszcze tramwaje zjeżdżały z trawnika "To jest qrwa skandal!!!!!!!!!"
        - a szyny tam były ?
        ;-P
        pozdr.

        • zamek Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 22:51
          jasam napisał(a):

          > A ja myślę, że Rewelacja. Chyba jakąś rakietą.
          > ok 300 km do morza, a ty 15 minut. Super.
          mac. - tajny psedonim HerMACszewskiego :))
          • mac. Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 22:58
            zamek napisał(a):

            > mac. - tajny psedonim HerMACszewskiego :))

            Różne nicki były już rozszyfrowywane, ale mój się jakoś do tej pory uchował :-)))
            Widać na wszystko przychodzi pora :-)))
        • mac. Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 23:01
          Fakt, moja wypowiedź była trochę niejasna ;-)))) Chodziło mi oczywiście o ten
          budynek z tym żółtym gościem na froncie. Co nie zmienia faktu, że nadal uważam
          to za skandal.

          pozdr.
          • jasam Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 23:13
            mac. napisał(a):

            > Fakt, moja wypowiedź była trochę niejasna ;-)))) Chodziło mi oczywiście o ten
            > budynek z tym żółtym gościem na froncie.

            Czyli chodziło ci o chińską knajpę. Na Narutowicza, pod którym ?

            > Co nie zmienia faktu, że nadal uważam to za skandal.
            To że stoi tam chińczyk ??
            pozdr.
            • mac. Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 23:17
              jasam napisał(a):

              > mac. napisał(a):
              >
              > > Fakt, moja wypowiedź była trochę niejasna ;-)))) Chodziło mi oczywiście o
              > ten
              > > budynek z tym żółtym gościem na froncie.
              >
              > Czyli chodziło ci o chińską knajpę. Na Narutowicza, pod którym ?
              Nie łap mnie za słówka :))) A jakaś chińska knajpa jest chyba na Narutowicza
              niedaleko Kilińskiego.

              > > Co nie zmienia faktu, że nadal uważam to za skandal.
              > To że stoi tam chińczyk ??
              Nie widziałem tam żadnego Chińczyka
      • p8 Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 22:58
        mac, a ja twierdzę że w Łodzi są najwyżej namiastki korków.
        zresztą, co to jest te 15 minut. Most Śląsko-Dąbrowski, Warszawa.
        3.5h i to jest kurwa skandal.
        Warszawa - od Centralnego do Janek 3h,
        od Janek do Łodzi 1,5h.
        To też jest kurwa skandal.


        panBozia :)
        • zamek Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 23:02
          jak ładnie poprosisz, Wszechmogący, to Ci podrzucę wariant przejazdu W-wa -
          Łódź niemal bez korków :)
          Pozdrowienia :)
          • Gość: MarcinK Re: Samochody na Narutowicza IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 26.11.01, 11:12
            Witam

            Czy ten wariant Lodz-Wa-wa jest przez Bolimow-Nieborow?

            Pzdr, MarcinK
            • zamek Re: Samochody na Narutowicza 26.11.01, 14:07
              Gość portalu: MarcinK napisał(a):

              > Witam
              >
              > Czy ten wariant Lodz-Wa-wa jest przez Bolimow-Nieborow?
              Między innymi - czytaj poniżej mój post z godz. 00:04
              > Pzdr, MarcinK
              Wzajemnie :)
        • mac. Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 23:06
          p8 napisał(a):

          > mac, a ja twierdzę że w Łodzi są najwyżej namiastki korków.
          > zresztą, co to jest te 15 minut.[...]
          Być może, ale jak ktoś takich korków nie zna, to i 15 minut jest dla niego (czyli
          dla mnie) za długo

          > panBozia :)
          pozdrawiam - mac. :)))
        • jasam Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 23:08
          p8 napisał(a):

          > od Janek do Łodzi 1,5h.
          > To też jest kurwa skandal.
          ;-))))

          • zamek Niezbadane są wyroki... 25.11.01, 23:30
            jasam napisał(a):

            > p8 napisał(a):
            >
            > > od Janek do Łodzi 1,5h.
            > > To też jest kurwa skandal.
            > ;-))))
            Cóż, wszystko w rękach p8... I nie zdziwcie się, gdy któregoś dnia Gierkówka
            rozstąpi się przed Wami jak Morze Czerwone...
      • Gość: leon Re: Samochody na Narutowicza IP: *.retsat1.com.pl 28.11.01, 22:10
        > Raz jechałem od Bałtyku (kiedy tramwaj zjeżdża z trawnika) do Piotrkowskiej 15
        > minut!!!! To jest qrwa skandal!!!!!!!!!

        Mój rekord do 24 min. To naprawdę jest skandal.

    • p8 Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 22:52
      > Samochody mogły by jeździć ulicą
      > Rewolucji 1905 r.

      Stuk,puk???
      Jak sobie wyobrażasz przeniesienie ruczu samochodów z dwukierunkowej
      ul.Narutowicza na jednokierunkową Jaracza???
      Myślę że jakbyś mieszkał w tamtej okolicy, to byś trochę mniej takich banialuków
      wygadywał...

      panBozia
      • rafgeo Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 23:04
        Trzy sprawy:
        - pisałem o zamknięciu ulicy Narutowicza dla samochodów jadących od
        Kilińskiego ku Kościuszki. Ruch w stronę Kilińskiego mógłby odbywać się
        normalnie
        - na ulicy Jaracza ruch odbywa się w stronę zachodnią. Nic więc nie stoi na
        przeszkodzie by przenieść tam ruch w tym samym kierunku z Narutowicza
        - w swojej poprzedniej wypowiedzi ani razu nie użyłem nazwy ulicy Jaracza (po
        prostu zapomniałem o niej) Ale dzięki za przypomnienie.

        I myślę, że lepiej by było gdybyś uważniej czytał posty, które komentujesz. Nie
        wypisywał byś wtedy takich banialuków.

        Pozdrawiam
    • zamek Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 22:59
      rafgeo napisał(a):

      > Czy nie uważacie, że należy wprowadzić zakaz ruchu dla samochodów jadących
      > Narutowicza od ulicy Kilińskiego w kierunku Kościszki w godzinach szczytu.
      Nie uważamy - ale należałoby egzekwować ograniczenia wjazdu w Zieloną i
      Narutowicza (od Kościuszki do Wschodniej w określonych godzinach) i wreszcie
      zalożyć światła w osi Sienkiewicza - Wschodnia.
      > Tworzą się tam gigantyczne wprost korki. Często pieszy porusza się szybciej niż
      >
      > jakiekolwiek auto.
      Nie ulega frekwencji.
      > Samochody mogły by jeździć ulicą
      > Rewolucji 1905 r. lub pomorską.
      Nie chcę być w skórze tego, który wpuści ruch samochodowy z Narutowicza w
      Pomorską, bo pozna się on z bardzo bliska z pazurkami Kropki. i jej kiciusia :).
      > Pozdrawiam
      Wzajemnie. I życzę rozwagi.
      • Gość: geograf Re: Samochody na Narutowicza IP: *.toya.net.pl 25.11.01, 23:09
        a ja sie moge postawic kiciusiowi( sorry kropko.) ci ktorzy mowia o "skandalu
        Narutowiczowskim" maja racje:)) Skoro Łódź stawia na tramwaje to niech chociaz
        jedna ulice w tym jakze wielkim miescie wyegzekwuje dla nich!!! Narutowicza dla
        tramwajow- nie mowie ze od razu, ale stopniowo, mozemy zaczac od czasowych
        zakazow wjazdow (przyjmijmy od 7-10 i 12-16). Co wy na to???
        • mac. Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 23:12
          Gość portalu: geograf napisał(a):

          > nie mowie ze od razu, ale stopniowo, mozemy zaczac od czasowych
          > zakazow wjazdow (przyjmijmy od 7-10 i 12-16). Co wy na to???

          Fatalnie!!! Te 15 minut jechałem po 17-tej :(((
          Ale pomysł ogólnie dobry :)))
        • Gość: pomidor Re: Samochody na Narutowicza IP: *.retsat1.com.pl 26.11.01, 16:49

          > mozemy zaczac od czasowych
          > zakazow wjazdow (przyjmijmy od 7-10 i 12-16). Co wy na to???

          Chyba poranny zakaz wiazdu nie jest konieczny. Rano w tym kierunku jedzie jeszcze
          stosunkowo niewiele samochodów. Powinien natomiast czas zakazu wiazdu obowiązywać
          conajmniej 19, kiedy ludzie przestaną już wracać z pracy.

    • jasam Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 23:05
      rafgeo napisał(a):

      > Czy nie uważacie, że należy wprowadzić zakaz ruchu dla samochodów jadących
      > Narutowicza od ulicy Kilińskiego w kierunku Kościszki w godzinach szczytu.

      Na wniosek policji zrobiono to w kierunku odwrotnym. Jest to główny obszar
      zasilania finansowego łódzkiej policji. Dwóch panów przychodzi tam na dyżur i
      zgarnia kasę.
      Twój wniosek powinien się przyjąć, bo zwiększy dochody policji w tym rejonie.
      Pozwoli to byc może na zakup paliwa do radiowozów.

      W południe :
      Z zachodu można jechać Mickiewicza, Zamenhofa, Rewolucji 1905 r.
      Na zachód : Mickiewicza, Tuwima, Narutowicza, Jaracza.
      Wniosek Zamknąć przejazd Narutowicza. Skoro w jedną stronę mieszczą się na innych
      ulicach to i w druga muszą.
      pozdr.

      • kropka. Re: Samochody na Narutowicza 25.11.01, 23:33
        Ja tu czytam, że nadworną wieźmą forum jestem! Straszakiem na ostre naboje!
        I jeszcze biednego Julka się w to wciąga!
        Protestuję i wyjaśniam:
        jestem słabą, łagodną, słodyczy wielkiej i gołębiego serca niewiastą!
        I radzę to sobie zapamiętać!!! I dzieci mną na dobranoc nie straszyć!!!

        Zamek, dawaj ten objazd do Warszawy!
        Tylko jak przez Magdalenkę i Puławską - to dziękuję.
        Wolę przez Janki. Lewym pasem jakoś idzie.
        Pozdrawiam
        • zamek Re: Samochody na Narutowicza 26.11.01, 00:04
          kropka. napisał(a):

          > Ja tu czytam, że nadworną wieźmą forum jestem! Straszakiem na ostre naboje!
          > I jeszcze biednego Julka się w to wciąga!
          Ojej, a ja to akurat w dobrej wierze - żeby Cię i Julka od tabunów samochodów pod
          oknami wybawić... :(
          > Protestuję i wyjaśniam:
          > jestem słabą, łagodną, słodyczy wielkiej i gołębiego serca niewiastą!
          Potwierdzam w całej rozciągłości :)
          > I radzę to sobie zapamiętać!!! I dzieci mną na dobranoc nie straszyć!!!
          Robi się :)
          > Zamek, dawaj ten objazd do Warszawy!
          > Tylko jak przez Magdalenkę i Puławską - to dziękuję.
          > Wolę przez Janki. Lewym pasem jakoś idzie.
          Tak, Magdalenkę przerabiałem w piątek - żadna przyjemność. A mój wariant jest
          taki:
          Wyjeżdżamy dajmy na to Jerozolimskimi spod Centralnego. Dojeżdżamy w pocie czoła
          do pl. Zawiszy - tu w prawo w Towarową i nią do Kasprzaka, w którą w lewo.
          Dojeżdżamy do Ordona (pierwsza ze światłami za wiaduktami) i tu w prawo. Pierwsze
          światła - prosto, drugie - w lewo: jesteśmy na Górczewskiej (bardziej ambitni -
          Towarową i Okopową wprost do Górczewskiej - nie polecam). Na Górczewskiej grozi
          nam trochę korka, ale niezadługo. Górczewską jedziemy prosto i wyjeżdżamy nią z
          miasta. I potem cały czas prosto przez Babice takie i śmakie, Latchorzew,
          Koczargi, Leszno, Wiejcę aż do Kampinosu. W Kampinosie - UWAGA! - za stacją
          benzynową i przystankami autobusowymi skręcamy w lewo (NIE MA DROGOWSKAZU!);
          charakterystyczne miejsce - przy tej przecznicy, w którą skręcamy, jest pętla
          autobusowa. Tą drogą, w którą skręciliśmy, jedziemy sobie do skrzyżowania z drogą
          krajową nr 2 (pod koniec kilka ostrych zakrętów). W 2 skręcamy w prawo tylko na
          moment, bo od razu zjeżdżamy w lewo na Nieborów/Joachimów (ewentualnie stajemy na
          herbacie za 20 zł w Kuźni Napoleońskiej). W Paprotni mijamy najpierw sanktuarium
          w Niepokalanowie, potem przecinamy tory kolejowe i jedziemy dalej prosto do
          Szymanowa - tam jedziemy w prawo po pierwszeństwie, a zaraz za wsią w lewo -
          nadal po pierwszeństwie. Cały czas prosto - w Aleksandrowie też, ale musimy
          uszanować STOP przy skrzyżowaniu z drogą nr 50. I co? - dalej prosto przez
          Czerwoną Niwę, Humin, Kolonię Bolimowską, Bolimów (uwaga, często misie stoją),
          Łasieczniki do Nieborowa. Tu w drogę nr 70 w lewo i prosto do pierwszego zakrętu
          (wieś Bełchów), gdzie jedziemy orientacyjnie PROSTO (czyli w prawo i zaraz w
          lewo - ponownie brak drogowskazu!). Droga skręca na moście, za niecały km mamy
          potwornie wytłuczony przejazd kolejowy, ale dalej do Łyszkowic jest piękna prosta
          droga. W Łyszkowicach skręcamy w lewo na Brzeziny (nie na Skerniewice!!!) w drogę
          704 (po drodze tania stacja benzynowa). Tą b. ładną drogą jedziemy aż do wsi
          Kołacin, gdzie mamy skrzyżowanie ze STOPEM, które przejeżdżamy na prosto na
          Niesułków. W owym Niesułkowie na podporządkowaniu skręcamy w prawo i po 200
          metrach w lewo (jest drogowskaz! - Lipka 1) i tą drogą cały czas prosto przez
          Sierżnię (znowu uszanuj STOP), Stare Skoszewy, Boginię (cóż za nazwa!), Byszewy
          do Łodzi - na Brzezińską wyjeżdżamy na Rynku w Nowosolnej. A potem do centrum to
          już jak kto sobie życzy. Razem 148 km, moim CC przeciętnie jadę z Tamki na
          Piotrkowską 2 godz. 30 minut.
          > Pozdrawiam
          Wzajemnie i szerokiej drogi :)
    • Gość: driver Re: Samochody na Narutowicza IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 25.11.01, 23:54
      Rozwiązanie jest proste - wprowadzić na tym odcinku zakaz ruchu dla TRAMWAJÓW i
      zlikwidować sygnalizację na skrzyżowaniu z Piotrkowską. Ruch samochodów będzie
      płynny, żadnych korków. A ci co teraz jadą tramwajami będzie taniej, szybciej
      (co już wcześniej udowodniono) i zdrowiej, jeżeli pójdą pieszo.
      • Gość: salomon Re: Samochody na Narutowicza IP: *.p.lodz.pl 26.11.01, 11:38
        Zamknąć DLA WSZYSTKICH. I obsiać trawą.
    • Gość: peter Re: Samochody na Narutowicza IP: *.toya.net.pl 26.11.01, 00:03
      Czy ktos jeszcze pamieta o planach zrobienia z ulic Narutowicza/Zielona,deptaku
      dla pieszych?Pare lat temu bylo o tym dosc glosno {zwlaszcza u mnie bo pracuje
      w poblizu i to pamietam}
      • Gość: geograf Re: Samochody na Narutowicza IP: *.toya.net.pl 26.11.01, 07:17
        driver- hahahahaha ale ty smieszny jestes. i co moze tez wine za korek na
        Kosciuszki i Zachodniej zwalisz na tramwaje mi mo, ze poruszja sie po torowisku
        wydzielonym??? A czy ty czlowieku widziales ile ludzi jezdzi tymi tramwajami??
        A czy widziales ile ludzi siedzi w jednym samochodzi???? A ktory pojazd zajmuje
        mniej miejsca w przeliczeniu na 1 pasazera??Tak wiec zanim wyskoczysz z takimi
        tekstami to sie lepiej zastanow i 0przejedz sie tymi tramwajami w godzinach
        szczytu:)))
        • Gość: driver Re: Samochody na Narutowicza IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 26.11.01, 20:56
          Gość portalu: geograf napisał(a):

          > driver- hahahahaha ale ty smieszny jestes. i co moze tez wine za korek na
          > Kosciuszki i Zachodniej zwalisz na tramwaje mi mo, ze poruszja sie po torowisku
          >
          > wydzielonym???
          Oczywiście, bo w miejscu torowiska można by zrobić dodatkowe 2 pasy ruchu.
          A czy ty czlowieku widziales ile ludzi jezdzi tymi tramwajami??
          No ale przecież sami napisaliście że na piechotę szybciej (ja dodam też że taniej)
          > A czy widziales ile ludzi siedzi w jednym samochodzi????
          Do malucha np. wchodzi 17 osób (konkretnie studentów polibudy). Albo mi się
          pomyliło z windą w "akwarium", ale na pewno liczba ta wynosi 17.
          A ktory pojazd zajmuje
          >
          > mniej miejsca w przeliczeniu na 1 pasazera??
          Najlepszy wskaźnik i tak jest (pomijając ww malucha) dla pasażera "spieszonego"
          Tak wiec zanim wyskoczysz z takimi
          > tekstami to sie lepiej zastanow i 0przejedz sie tymi tramwajami w godzinach
          > szczytu:)))
          A po cholerę w ogóle gdzieś jeździć?
          Do pracy? Tak mało płacą że szkoda pieniędzy na tramwaj i buty.
          Do szkoły? Wzrasta lawinowo bezrobocie wśród wykształconych.
          Do kina? W telewizorni taniej i lepszy wybór np. BB.
          Gdziekolwiek? Można zarazić się grypą, okradną, pobiją, wsiądzie ktoś z kim nie
          chcielibyśmy się spotkać...

          A najlepiej gdyby wyburzyć do Al.Kościuszki rudery udające zabytki.

          • Gość: geograf Re: Samochody na Narutowicza IP: *.toya.net.pl 27.11.01, 08:42
            a najlepiej to w ogóle nie wychodź z domu bo pod domem może cię przejechać TIR,
            a na uczelni jakiś szaleniec może cię zadźgac...
            A najlepiej to wyburzmy wszystko co wnŁodzi bo to udaje zabytki. Człowieku- jak
            ci sie nie podobaja Łódzkie zabytki to wyjazd do Krakowa lub Biskupina!!! tam
            masz starsze, a to że w Łodzi nie mamy starszych niż 200 lat to nie nasz wina!!!

            A tak w ogle to tramwaj am dlugosc mniej wiecej 3-4 sam. osobowych. Ile mneij
            wiecej sie w nich miesci ludzi?? ok 20 (jak dla cieibe okolo 70- ale ja nigdy
            nie widzialem tak zaladowanego malucha a sam wolalbym juz jechac tramwajem..),a
            do trtamwaju miesci sie ponad 100....
            • Gość: flip Re: Samochody na Narutowicza IP: *.p.lodz.pl 27.11.01, 12:10
              Och naiwny geografie - czy nie czujesz, ze driver (majacy zreszta cos wspolnego
              z niejakim chrisbto) "is pulling your leg"?
    • Gość: Mirek Drogi geografie... IP: *.makolab.pl 27.11.01, 11:31
      Chyba nie zorientowałeś się że sobie przekornie żartuję. Oczywiście że doceniam
      efektywność komunikacji zbiorowej, uważam jednak że nie można przesadzić w
      eliminowaniu komunikacji indywidualnej. A taka tendencja jest coraz silniejsza.
      Myślę że w znacznym stopniu wynika ona z niechęci do ‘burżujów w limuzynach".
      Z różnych ważnych powodów ludzie muszą jeździć samochodami osobowymi, mimo
      wielu niedogodności tego rozwiązania.
      Narutowicza rzeczywiście bywa kompletnie zapchana i to spowalnia tramwaje (bo
      na bezmyślnych kierowców można by machnąć ręką). Chyba faktycznie jedynym
      rozwiązaniem byłoby okresowe ograniczenie ruchu, zresztą usprawniłoby to
      przejechanie z Sienkiewicza do Wschodniej. Ciekawe czu ktoś (np. urzędnicy) o
      tym myśli bardziej niż forumowicze?
      Zasadniczą natomiast kwiesią jest czy budynki na południowej stronie
      Narutowicza to zabytki i czy są warte zachowania. Być może tak, tylko kto za to
      zapłaci? Jedyny spósób żeby Łódź nie stała się jednym wielkim skansenem
      rozpadających się ruder jest skoncentrowanie się na tych najcenniejszych
      obiektach. A reszta - pod buldożery! Czy lepiej mieć 1000 rżónej klasy zabytków
      w opłakanym stanie, nieuchronnie zmierzających do samozagłady czy 50-100
      zadbanych perełek?
      • jasam Re: Drogi geografie... 27.11.01, 13:18
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Jedyny spósób żeby Łódź nie stała się jednym wielkim skansenem
        > rozpadających się ruder jest skoncentrowanie się na tych najcenniejszych
        > obiektach. A reszta - pod buldożery! Czy lepiej mieć 1000 różnej klasy zabytków
        > w opłakanym stanie, nieuchronnie zmierzających do samozagłady czy 50-100
        > zadbanych perełek?

        3xTAK
        Jeżeli to pierwsze doprowadzi do tego drugiego.
        Na razie są tylko buldożery.
        • Gość: flip Re: Drogi geografie... IP: *.p.lodz.pl 27.11.01, 13:44
          A co przez wyburzenie ruder na Narutowicza Mirek chcialby osiagnac?
          • Gość: MarcinK Re: Drogi geografie... IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 27.11.01, 14:18
            Witam

            A ja juz pare lat temu widzialem bardzo ciekawy projekt usprawnienia ruchu na
            skrzyzowaniu Sienkiewicza/Narutowicza/Wschodnia. Dodatkowo byl projekt
            rewitaliazcji budynkow na Narutowicza/Zielonej i budowy w miejscu dawnej
            synagogi muzeum judaizmu i zydow lodzkich. I co? I jak zwykle w Lodzi NIC!

            Pozdrawiam, MarcinK
            • geograf Re: Do wielbicieli MPK 27.11.01, 17:51
              Nie wiem dlaczego, ale po co robiliście tą gatkę z niepotrzebnymi tramwajami na
              Narutowicza??? no lae cóż, a co do kamienic i zabytków- ja tam wole mieć więcej
              perełek... w końcu na każdą prędzej czy później przyjdzie czas:)))
              • kropka. Re: Do wielbicieli MPK 27.11.01, 18:17
                Ponieważ nie korzystam z MPK od ładnych paru lat (na szczęście), wiec chciałam
                tylko niesmiało w kwestii perełek zabytkowych: gdy w latach 70-tych mój ojciec
                kupował w Desie za psie pieniądze secesyjną lampę, sprzedawczyni dziwiła się,
                że taki kicz mu się podoba. I rózne bibeloty secesyjne mozna było kupić na
                rynku u sprzedawców żelastwa w cenie lodów. Małych lodów.
                Gdy studiowałam na KUL, rokrocznie jeździlismy na objazdy po Polsce, w celu
                poznania zabytków. Jak zaproponowałam Łódź - patrzyli na mnie jak na chorą.
                Ale że byłam w tzw stanie błogosławionym, więc sie zgodzili (wiadomo - babie w
                ciąży sie nie odmawia, bo myszy sprowadzi). Jeździliśmy i chodziliśmy po Łodzi
                2 dni, a ja przeklinałam swój pomysł, bo nogi mi uszami wychodziły, a język
                kołkiem stawał od gadania. A wszystko w tym mieście sprawiało wrażenie ruiny.
                Od tamtej pory studenci historii sztuki przyjeżdżają do Łodzi regularnie i
                obowiązkowo. I nie tylko z Lublina.
                Więc może wstrzymajmy sie póki co, z rozwalaniem czegokolwiek, bo jak sie
                rozhuśtamy w tym rozwalaniu, to niewiele zostanie. I co? Nowo-stare będziemy
                budować? Takie zamki królewskie warszawskie? Atrapy zabytków?
                Pozdrawiam wielbicieli eklektyzmu
                • Gość: geograf Re: Do wielbicieli MPK IP: *.toya.net.pl 27.11.01, 21:15
                  Kropka. uwielbiam cie!! Nareszcie ktoś mnie poparł:)
                  ja tez wole stare i rozsypujace sie ale wlasne,
                  nie chce w moim ukochanym miescie tu drugiej wa-wy!!!!!
                  i tyle:)))
            • jasam Re: Drogi geografie... 27.11.01, 18:54
              Gość portalu: MarcinK napisał(a):

              > A ja juz pare lat temu widzialem bardzo ciekawy projekt usprawnienia ruchu na
              > skrzyzowaniu Sienkiewicza/Narutowicza/Wschodnia. Dodatkowo byl projekt
              > rewitaliazcji budynkow na Narutowicza/Zielonej i budowy w miejscu dawnej
              > synagogi muzeum judaizmu i zydow lodzkich.

              Trzeba (!!!) dotrzeć na adres WWW
              (podaję go na forum z narażeniem życia ze strony autorów - tak, że gdybym zniknął
              to wiadomo kto jest winien):
              www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/konk_ziel/zielcon.html

              pozdr.
              • Gość: flip jasam IP: *.p.lodz.pl 27.11.01, 20:18
                jasam to odwazny czlek. I jaki ustosunkowany - wszystkich zna.
                • jasam Re: jasam 27.11.01, 20:30
                  prosta zasada - dobrą robotę należy propagowac, a upierdliwie nękać wszelkie
                  fuszerki.

                  pozdr.
                  • Gość: flip Re: jasam IP: *.p.lodz.pl 27.11.01, 20:56
                    flipy dziekuja i przekaza Tfurcom.
    • Gość: Mirek W odpowiedzi przedmówcom. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 21:09
      Ponieważ dyskusja idzie na zupełnie inny (chyba ważny) tor niż początek wątku,
      pozwalam sobie przenieść ją w nowe miejsce - "Co dalej z łódzkimi zabytkami?"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka