kryspina5
27.03.07, 14:49
Na osiedlu Wyzwolenia działkowicze hodują duże groźne psy.Wyprowadzane są one
poza teren działek, miedzy blokami,bez smyczy , bez kagańców.W niedziele
tj.25.03.2007 rano godz.7:30 sfora takich psów zaatakowała małego
kundla,któremu zmiażdżyły zebra i organy wewnetrzne.Kundel bardzoo cierpiał
do chwilu przyjazdu weterynarza, którego musiał uspic.Te groźne psy mogły by
zaatakować także kazde dziecko, każdego przechodzącego w tym czasie człowieka.
Czy Ci hodowcy są bezkarni?Czy ktos sie tym zajmie?