Dodaj do ulubionych

Droga dla rowerów - ul. Rudzka

08.04.07, 23:48
W planach przebudowy ul. Rudzkiej jest tez i miejsce na wykonanie ścieżki-
drogi dla rowerów. Czy jeśli realizowany będzie wariant poszerzenia jezdni to
czy ZDiT nie mógłby się wysilić i na asfaltowej jezdni wydzielić specpasa dla
rowerów, a nie uszczęśliwiać np. kostką brukową i sąsiedztwem chodnika,
nieckami dojazdów do posesji i kilkucentymetrowymi progami jak się to
tradycyjnie dzieje w Łodzi?

lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/718158.html
Obserwuj wątek
    • bajkers Re: Droga dla rowerów - ul. Rudzka 09.04.07, 10:09
      W planach jest zgadza się... ale niestety nie na całym odcinku tylko na
      fragmencie (Słowem kolejna drga rowerowa z nikąd do nikąd bez szansy na
      podłączenie w przyszłości do jakiegos układu drógo rowerowych )

      Na szczęście są jeszcze mieśzkancy i protest.

      Rzeczywiście wydzielenie z pasa z jedni (oczywiście z dobrej jakości asfaltu
      nie piachu , dziur izapadnietych studzienek) to o niebo lepszy pomysł niż
      budowanie z ulubionej kostki fazowanej przedziwnych tworów tak lubianych przez
      ZDiT a nazywanych "ściezką rowerową"

      Co ciekawe taki wydzielony pas dla rowerów ma jeszcze jedną zaletę.. rowerzysta
      poruszający sie po takim pasie ma zawsze pierszeństwo w przeciwieństwie
      do "ścieżki" gdzie musi ustapic pierszeństwa na wszystkich przejazdach.
      • Gość: gość Re: Droga dla rowerów - ul. Rudzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 13:49
        Droga rowerowa to nie powstanie na Rudzkiej, a w pobliżu ul. Rudzkiej, a dokładnie przy rzece Ner.
      • slavekk Re: Droga dla rowerów - ul. Rudzka 09.04.07, 15:57
        bajkers napisał:

        > Rzeczywiście wydzielenie z pasa z jedni (oczywiście z dobrej jakości asfaltu
        > nie piachu , dziur izapadnietych studzienek) to o niebo lepszy pomysł niż
        > budowanie z ulubionej kostki fazowanej przedziwnych tworów tak lubianych
        przez
        > ZDiT a nazywanych "ściezką rowerową"

        A najlepszym pomysłem byłoby wprowadzenie lepszej nawierzchni na ścieżkach
        wyznaczanych POZA jezdnią, dla dobra samych rowerzystów.

        > Co ciekawe taki wydzielony pas dla rowerów ma jeszcze jedną zaletę..
        > rowerzysta
        > poruszający sie po takim pasie ma zawsze pierszeństwo w przeciwieństwie
        > do "ścieżki" gdzie musi ustapic pierszeństwa na wszystkich przejazdach.

        Rowerzysta poruszajacy się po jezdni z głebokim przeświadczeniem że ma
        pierwszeństwo w każdej sytuacji jest niebezpieczny przede wszystkim dla
        siebie...
        • bajkers Re: Droga dla rowerów - ul. Rudzka 09.04.07, 17:20
          slavekk napisał:

          > A najlepszym pomysłem byłoby wprowadzenie lepszej nawierzchni na ścieżkach
          > wyznaczanych POZA jezdnią, dla dobra samych rowerzystów.

          Marzenia!! Nie jeżdźę po Łodzi rowerem od dziś, ani nie mieszkam tu od
          wczoraj...

          Lepszej nawierzchini (nie wymagajmy niemożliwego) przecież urzędnicy z ZDiT
          nigdy nie jeździli na rowerze (nie posądzał bym ich o to, patrząc na kształt i
          wygląd tzw: "dróg Rowerowych" .... Dla ludzi osadzonych głęboko w realiach
          poprzedniego systemu ścieżka rowerowa to takie zło konieczne)

          Oczywiście w tym co napisałeś zgodze się tylko że jest to dla rowerzysty
          najbezpieczniejsze,
          Na zachodzie jeśli chodzi o budowę (wydzielenie ,wyznaczanie itd) dróg
          rowerowych istnieje proste założenie: "droga rowerowa ma jak nahjabardziej
          ułatwiac przejazd " a nie powodować by rowerzysta na każdym możliwym
          przejeździe zatrzymywał. się i ustępował wszystkim pierszeństwa.

          Prosty przykład:

          Rowerzysta jadący prosto przez skrzyżowanie (oczywiście na zielonym świetle)
          jadąc po wydzielonym pasie na poboczu jezdni, ma pierszeństwo w stosunku do
          skręcających i włączających sie ro ruchu... równolegle na tym samym odcinku na
          ścieżce musi ustąpić pierszeństwa wszyskim po koleji (Jadąc ścieżką w myśl
          obowiązujących przepisów rowerzysta ma pierszeństwo tylko w momencie gdy
          znajduje się bezpośrednio na przejeździe w przeciwnym razie "STOP")

          Co ciekawe w Danii lub Holandii najczęstszy przykład drogi rowerowej to właśnie
          ta wydzielona z jezdni, nie chodzą po niej piesi i tak jak jezdnia .. nie jest
          wykonana z kostki fazowanej.

          > Rowerzysta poruszajacy się po jezdni z głebokim przeświadczeniem że ma
          > pierwszeństwo w każdej sytuacji jest niebezpieczny przede wszystkim dla
          > siebie...

          Rowerzyści mają się poruszać nie z "głębokim przeświadczeiem" tylko ze
          znajomością przepisów o ruchu drogowym.

          Pozdrawiam Bajkers
    • nakole Czarno to widzę... 09.04.07, 18:42
      ...jak tak dalej pójdzie to, aby rowerem przejechać szybko z np. Radogoszcza do
      Pabianic będę musiał robić jakieś spowalniające slalomy.
      Chyba jednak taniej jest przy tak gruntownej przebudowie drogi wydzielić pas
      dla rowerów na nowym asfalcie niż gdzies tam odrzucać drogi rowerowetym
      bardziej, że i tak trzeba bedzie wrocić na główną drogę.
      Jak miło i szybko śmiga się odnowionym asfaltem Al.Włókniarzy i JPII.
      • camelot Re: Czarno to widzę... 10.04.07, 13:47
        Tylko w tej Danii i Holandii kultura kierowców jest o 100 razy wyższa od naszych
        w Polsce i za żadne skarby nie pozwolą sobie wjechać i zaparkować na takiej
        ścieżce rowerowej. W Polsce to widać jak kierowcy traktują ścieżki. Jako
        dodatkowe miejsce do parkowania np. bank przy chyba teraz ulicy Palki.
    • skodabodzio Podoba mi sie ten pomysl 10.04.07, 14:39
      Sciezka rowerowa dolina Neru a nie obok jezdni. Tak powinno sie robic. jaki
      jest sens budowania sciezek rowerowych wzdluz Wlokniarzy?! Powinno sie
      zastanowic nad jakims alternatywnym rozwiazaniem ktroe by szlo z dala od niej.
      Co to a przyjemnosc jazdy wzdluz wlokniarzy, pabianickiej, rudzkeij i wielu
      innych pelnych aut arterii?! Zadna najbardziej wypasiona sciezka nie zmieni
      tego, ze wzdluz takich ulic jazda rowerem pozostaje wciaz niebezpieczna a co
      jawazniejsze bardzo niezdrowa...
      • Gość: STUDI Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 15:13
        Po pierwsze jeśli droga ma podwyższoną dopuszczalną prękośc to rowery mogą
        korzystac z chodnika a nie z jezdni (w innych przypadkach won z chodnika). Stąd
        właśnie tam ścieżki rowerowe.

        A z dala od ruchliwych dró - ścieżki nie sa potrzebne. Rowery tam nikomu nie
        wadzą że pottrzebaby było dla nich przestrzeń wydzielać
        • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 10.04.07, 15:29
          > A z dala od ruchliwych dró - ścieżki nie sa potrzebne. Rowery tam nikomu nie
          > wadzą że pottrzebaby było dla nich przestrzeń wydzielać

          A mozesz mi to uzasadnic?! No bo wezmy np. taka wlokniarzy, przepraszam jana
          pawla. Mozna oczywiscie poprowadzic sciezke wzdluz wlokniarzy i znajda sie
          maniacy co beda nia jezdzic "filtrujac" powietrze dla lodzian. Ale mozna
          poprowadzic alternatywna sciezke, od stacji na rogu wlokniarzy i pabianickiej,
          wzdluz chyba cieszkowskiego, nastepnie osiedlem do kladki nad torami, ta kldake
          zamienic na cos szerszego i dac podjazd, dalej proletariacka za Geantem do
          parku poniatowskiego, przejzedzamy dalej pod LKS, i dalej parkiem az do
          srebrzynskiej, potem przez osiedle lub wzdluz torow do drewnoskiej. Duzo leiej,
          duzo przyjemniej, duzo bezpieczniej a niewiele dalej. Maniacy jada chodnikiem,
          idioci jada wlokniarzy a ludzie normalni jada ta sciezka.
          • Gość: Tomasz.bu Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.04.07, 22:33
            A czy dociera w ogóle do Ciebie taka możliwość, że ścieżka powinna być i tu i
            tu?
            • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 11.04.07, 10:22
              ale i tu i tu nie powstanie. Wiec lepiej zeby powstala wzdluz doliny neru bo
              tam sie jedzie i przyjemniej i bezpieczniej. Jezdze rowerem ale nie jestem
              idiota i nie bede jezdzil sciezkami wzdluz glownych arterii komunikacyjnych bo
              to jest i niebezpieczne a przede wszytkim niezdrowe. I jak widze wladze Lodzi
              powoli to pojmuja i zaczynaja myslec ze sciezka rowerowa ma laczyc dwa punkty
              ale niekoniecznie musi byc prowadzona wzdluz jezdni. Czas zeby jeszcze co
              poniektorzy "kolaze" to zrozumieli
              • Gość: Tomasz.bu Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.04.07, 21:53
                A czy pomyślałeś kiedyś o tym, że rowerem jeździ się nie w kółko a z
                przysłowiowego "punktu A do punktu B"?
                • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 11.04.07, 22:31
                  kup sobie rower to zobaczysz jak sie jezdzi rowerem...
                  • Gość: Tomasz.bu Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.04.07, 23:20
                    Aha. Czyli nie pomyślałeś. Szkoda.

                    Dla Twojej informacji - poruszam sie codziennie rowerem po mieście i miałem też
                    okazję poobserwować organizację ruchu rowerowego poza granicami kraju.
          • Gość: STUDI Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.prokom.pl 16.04.07, 11:57
            Podaj jakikolwiek sens wydzielania trasy rowerowej w miejscu w którym ruch
            pieszych i samochodów jest praktycznie zerowy.

            A może równolegle do każdej alejki i ścieżki w lesie wybudować piękną betonową
            ścieżkę rowerową. A jak Europa pełną gębą czyż nie.....
      • bajkers Re: Podoba mi sie ten pomysl 10.04.07, 20:43
        skodabodzio napisał:

        > Sciezka rowerowa dolina Neru a nie obok jezdni.

        Obecnie jeśli mają powstać "ściezki Rowerowe" należy sie postarać by powstawały
        w miejscach najpotrzebniejszych.

        W ogromnje większości przypadków drogi rowerowe powinny biec niezależnie od
        ulic z tym sie zgadzam ,...
        lecz nie na Rudzie gdzie ,ulica ta jest naturalnym ciągiem komunikacyjnym oraz
        miejscem gdzie skupia sie życie tego osiedla z najważniejszymi urzędami.

        W dzisiejszym 'DŁ" jest kolejny artykuł poświecony ul.Rudzkiej.

        Czy jest sens tworzyć Scieżkę nad Nerem jeśli najwięcej rowerowych przejazdów
        odbywa sie po tej ulicy ( pomyśl o mieszkancach Rudy którzy na pocztę ,do
        sklepu lub dzeci do szkoły często dojeżdzaja rowerem) komu i gdzie ścieżka jest
        bardziej potrzebna... osobom z zewnątrz wpadającym raz na jakiś czas nad ner,
        czy na codzień mieszkańcom i rowerzystom podróżójącym wzdłuż Rudzkiej.

        Czy jakiś Tir lub samochód jest zagrożeniem dla rowerzysty bezpośrednio nad
        rzeką ner i nad tamejszymi stawami by tworzyć tam drogę dla rowerów???
        Czy w obecnej sytacji ścieżki są najbardziej potrzebne w parkach lub
        nad "strumykami"??

        Wielka szkoda że życie pokazuje coś innego a urzędnicy "Sobie" ale...
        Ścieżka jest o wiele bardziej potrzebna bezposrednio na ul. Rudzkiej tym
        bardziej że nie ma tam problemu z rezerwą miejsca.
        • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 10.04.07, 21:19
          Obecnie jeśli mają powstać "ściezki Rowerowe" należy sie postarać by powstawały
          >
          > w miejscach najpotrzebniejszych.
          >

          No i dlatego powinna powsatc ta sciezka wzdluz ciagu jana pawla co nie oznacza
          ze ma powstac wzdluz chodnika. Powinna byc w glebi osiedla

          > Czy jest sens tworzyć Scieżkę nad Nerem jeśli najwięcej rowerowych przejazdów
          > odbywa sie po tej ulicy ( pomyśl o mieszkancach Rudy którzy na pocztę ,do
          > sklepu lub dzeci do szkoły często dojeżdzaja rowerem) komu i gdzie ścieżka
          jest
          >
          > bardziej potrzebna... osobom z zewnątrz wpadającym raz na jakiś czas nad ner,
          > czy na codzień mieszkańcom i rowerzystom podróżójącym wzdłuż Rudzkiej.
          >
          Jasne. ja wole podrozowac wzdluz Neru. Zawsze jadac autem dziwia mnie amatorzy
          mocnych wrazen czyli cyklisci na sile jezdzacy zgierksa, lagiewnicka zachodnia,
          kosciuszki itp. (na sile bo rownolegle do nich maja z reguly puste drogi
          osoedlowe i sciezki rowerowe)

          > Czy jest sens tworzyć Scieżkę nad Nerem jeśli najwięcej rowerowych przejazdów
          > odbywa sie po tej ulicy ( pomyśl o mieszkancach Rudy którzy na pocztę ,do
          > sklepu lub dzeci do szkoły często dojeżdzaja rowerem) komu i gdzie ścieżka
          jest
          >
          > bardziej potrzebna... osobom z zewnątrz wpadającym raz na jakiś czas nad ner,
          > czy na codzień mieszkańcom i rowerzystom podróżójącym wzdłuż Rudzkiej.
          Tak bo z niejnie tylko korzystaja ci co jada nad ner ale ci co chca pojezdzic
          po prostu rowerem. Jedynie kto nie skorzysta to ci jadacy na poczte i maniacy
          myslacy ze na zwyklej jezdni maja takie same prawa jak samochody
          • bajkers Re: Podoba mi sie ten pomysl 10.04.07, 22:14
            skodabodzio napisał:

            > No i dlatego powinna powsatc ta sciezka wzdluz ciagu jana pawla

            Obecnie na większości trasy to Al. włókniarzy na odcinku Dw.Kaliski/Pabianicka
            przerobiona na jana...

            Jak pisałem Drogi rowerowe powinny powstawać przede wszystkim z "Głową" nie na
            siłe przywiązane do ulicy,ale tam gdzie są najpotrzebniejsze , jak najbardziej
            trasami alternatywnymi.

            > Jasne. ja wole podrozowac wzdluz Neru.

            No tak ty i kilka osób podczas gdy obok na |Rudzkiej mieszkancy bedą narażać
            się podróżując po asfalcie z samochodami.
            Jesli mamy się kierować takimi argumentami to ja wolę.. coca colę.


            Zawsze jadac autem dziwia mnie amatorzy
            > mocnych wrazen czyli cyklisci na sile jezdzacy zgierksa, lagiewnicka
            zachodnia,kościuszki

            i na Rudzkiej jadąc bedziesz sie dziwił nad tymi "maniakami" bo zamiast drogi
            rowerowej jadąc tam gdzie potrzebuja najczęsciej, będą błądzić na asfalcie..ale
            co tam skoro nad nerem będą mieli taką ładna drogę rowerową.(tylko komu i na co
            potzrebną po za sezonem np. w październiku listopoadzie lub lutym??)

            Ile razy wpadniesz nad ner w lutym listopadzie, lub wieczorem bedziesz jeździł
            wzdłuż neru (np.po zapadnieciu zmroku gdy nie ma tam żadnego oświetlenia)

            Chcesz aby powstwały dogodne drogi rowerowe dla ciebie czy także dla innych
            użytkowników??

            > Tak bo z niejnie tylko korzystaja ci co jada nad ner ale ci co chca pojezdzic
            > po prostu rowerem.

            Czyli w każdym Parku trzeba stworzyć ścieżki rowerowe żeby można było jeździć
            rowerem ??jak do tej pory przekonany byłem że po parku można swobodnie
            przejechać rowerem i nie są do tego potrzebne jakieś wytyczone ścieżki.?

            Aby droga rowerowa miała jakikolwiek sens musi powstać w miejscach najwiekszych
            potoków rowerzystów czyli na najbardziej uczęszczanych trasach ,nie moze taże
            prowadzić z nikąd do nikąd, tylko wtedy nastepuje wydzielenie ruchu
            samochodowego i rowerowego z obopulną korzyścią dla obu stron.
            • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 10.04.07, 22:30
              Czyli w każdym Parku trzeba stworzyć ścieżki rowerowe żeby można było jeździć
              > rowerem ??jak do tej pory przekonany byłem że po parku można swobodnie
              > przejechać rowerem i nie są do tego potrzebne jakieś wytyczone ścieżki.?

              Czasami by sie przydalo, bo sciezka rowerowa to nie wydebtana czy wysypama
              zwirem aleja ale sciezka rowerowa

              Aby droga rowerowa miała jakikolwiek sens musi powstać w miejscach najwiekszych
              >
              > potoków rowerzystów czyli na najbardziej uczęszczanych trasach ,nie moze taże
              > prowadzić z nikąd do nikąd, tylko wtedy nastepuje wydzielenie ruchu
              > samochodowego i rowerowego z obopulną korzyścią dla obu stron.

              I te potoki trzeba z sensem lokalizowac. A lokalizowanie ich gdy nie jest to
              konieczne wzdluz najwiekszych ciagow komunikacyjnych to czysta glupota
              • Gość: Darek Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.devs.futuro.pl 11.04.07, 09:18
                > I te potoki trzeba z sensem lokalizowac. A lokalizowanie ich gdy nie jest to
                > konieczne wzdluz najwiekszych ciagow komunikacyjnych to czysta glupota

                Grochem o ścianę.
                • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 11.04.07, 10:18
                  > Grochem o ścianę.

                  To mi powiedz dlaczego lepiej jest puscic sciezke rowerowa wzdluz wlokniarzy
                  niz np. przez park? Co to za przyjemnosc jechac rowerem kolo drogi pelnej aut?
                  Po co sciezka na wlokniarzy skoro mozna ja poprowadzic rownloeglymi do niej
                  ulicami i parkami gdzie ruch jest neiwielki albo go nie ma? Tylko mi nie
                  wyjezdzaj z argumentem ze ktos mieszkajacy na wlokniarzy musi jechac na
                  poczte....
                  • Gość: Darek Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.devs.futuro.pl 11.04.07, 12:54
                    może wróć do tematu?

                    >> Jasne. ja wole podrozowac wzdluz Neru.

                    > No tak ty i kilka osób podczas gdy obok na |Rudzkiej mieszkancy bedą narażać
                    > się podróżując po asfalcie z samochodami.
                    > Jesli mamy się kierować takimi argumentami to ja wolę.. coca colę.

                    Odpowiedz na powyższe.
                    • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 11.04.07, 17:04
                      A gdzie plynie Ner? Rownolegle do rudzkiej.
                      • Gość: Tomasz.bu Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.04.07, 21:56
                        > A gdzie plynie Ner? Rownolegle do rudzkiej.

                        Wisła też...
                        • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 11.04.07, 22:32
                          tyle ze ponad 100 km dalej a ner moze kilkaset metrow, drobna roznica...
                          • Gość: Darek Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.devs.futuro.pl 12.04.07, 09:21
                            I te kilkaset metrow robi ogromną różnicę, bo te kilkaset metrow jest oddalona
                            od celów podróży mieszkańców.
                            BTW, atrakcją rekreacyjnej jazdy jest Rudzka Góra i ze Stawów Stefańskiego na
                            RG jeździ się zawsze Rudzką. Ale to szczegół, można przez Rzgów przecież,
                            prawda?
                            • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 12.04.07, 09:46
                              Tylko do tej rudzkiej gory trzeba dojechac, nie da sie na dzis bo nie ma
                              dobrego dojazdu, bo albo jedziesz pabianicka albo kluczysz po waskich uliczkach
                              ktore co chwila sie zamieniaja na kocie lby. Stad jest potrzeban sciezka
                              rowerowa, i nie musi ba nawet nei powinna byc wzdluz pabianickiej/rudzkiej ale
                              powinna isc przez to osiedle
                              • Gość: Darek Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.devs.futuro.pl 18.04.07, 09:37
                                Głupoty waść piszesz i tyle.
                  • bajkers Re: Podoba mi sie ten pomysl 11.04.07, 14:18


                    > To mi powiedz dlaczego lepiej jest puscic sciezke rowerowa wzdluz wlokniarzy
                    > niz np. przez park?

                    Odpowiedz jast prosta może to zabrzmi dziwnie, ale chodzi o to by rowerzysći
                    nie musieli jeżździć po Włókniarzy (lub jak powiedzieli by niektórzy kierowcy
                    by pozbyć się rowerzystów z jedzni).Tak bedzie lepiej i bezpieczniej dla obu
                    grup.

                    Stworzenie trasy alternatywnej nie spowoduję że rowerzyści znikną z Al. bedą
                    jeżdzić dalej ponieważ w myśl przepisów rowerzysta nie może jeździć daną drogaą
                    tylko jeśli obok na poboczu przebiega równoległą drogą rowerową.

                    Jak napisalł Tomasz nic nie stoi na przeszkodzie by powstawały drogi przy
                    ulicach i te niezależne od nich np. wzdłuż rzek lub innych terenów
                    lecz najpierw przy stanie obecnym niech powstaną wszędzie tam gdzie rowerzyści
                    nie bedą musieli jeżdzić w dużym natężeniu ruchu po ulicach zapewniając im
                    maksimum bezpieczeństwa.

                    Na zachodzie co ciekawe ścieżki rowerowe są właśnie wzdłuż najruchliwszysch
                    ulic zapewnijąc rowerzystom bezpieczeństwo a na sporej częsci miast (Amsterdam,
                    Kopenhaga) nie ma ich wcale!!???
                    Tam gdzie jest ruch uspokojony po prostu nie są potrzebne.

                    Co to za przyjemnosc jechac rowerem kolo drogi pelnej aut?

                    I jeszcze jedno Nie jest prawdą jakoby rowerzysta jadący wzdłuż drogi wdychał
                    więcej spalin..niż inni uczestnicy ruchu, jest odwrotnie najwiecej spalin
                    wdychają kierowcy , na drugim miejscu są pasażerowie autobusów i komunikacji
                    miejskiej a rowerzyści wychodza z takiej podróży najbardziej "zwycięsko".

                    Na maila mogę przesłać wyniki badań Instytutu Europejskiego zajmującego się
                    ruchem rowerowym w miastach... podważysz te dane????

                    Jeśli chodzi o ul. Rudzką to jest jeszcze jeden plus mieszkancy wiedzą o co
                    walczą ,bowiem chodnik i ścieżka obok siebie ograniczają miejsce na poszerzenie
                    Ul. i robienie z niej autostrady(moze dlatego ZDiT stara sie udobruchać
                    mieszkaców nikomu nie potrzebną obecnie ścieżką nad nerem).
                    • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 11.04.07, 21:04
                      Jak beda mieli alternatywna sciezke rownolegla do wlokniarzy to tez nie beda po
                      niej jezdzic.

                      Stworzenie trasy alternatywnej nie spowoduję że rowerzyści znikną z Al. bedą
                      > jeżdzić dalej ponieważ w myśl przepisów rowerzysta nie może jeździć daną
                      drogaą
                      >
                      Spowoduje, nikt normalny nie bedzie jechal wlokniarzy skoro moze jechas sciezka
                      prowadzaca parkami i osiedlami. A rowerowi idioci i tak beda jechac jezdnia jak
                      to ma miejsce na Lagiewnickiej

                      > I jeszcze jedno Nie jest prawdą jakoby rowerzysta jadący wzdłuż drogi wdychał
                      > więcej spalin..niż inni uczestnicy ruchu, jest odwrotnie najwiecej spalin
                      > wdychają kierowcy , na drugim miejscu są pasażerowie autobusów i komunikacji
                      > miejskiej a rowerzyści wychodza z takiej podróży najbardziej "zwycięsko".

                      Ha ha ha ha ha! Czasami mam przyjemnosc jechac sciezka wzdluz lagiewnickiej i
                      jak tylko jest mozliwosc uciekam z niej, bo az mozna poczuc nie tylko zapach
                      ale i smak spalin. Chyba sam nie wiesz co piszesz :D

                      > Jeśli chodzi o ul. Rudzką to jest jeszcze jeden plus mieszkancy wiedzą o co
                      > walczą ,bowiem chodnik i ścieżka obok siebie ograniczają miejsce na
                      poszerzenie
                      >
                      > Ul. i robienie z niej autostrady(moze dlatego ZDiT stara sie udobruchać
                      > mieszkaców nikomu nie potrzebną obecnie ścieżką nad nerem).
                      >

                      jakiej autostrady? Ha ha ha. Wsrod projektow finansowanych z UE na lata 2007 13
                      jest budowa trasy gornej i tamtedy pojdzie tranzyt i ruch a nei zadna rudzka.
                      Te cztery pasy beda ulatwialy tylko podrózowanie miejscowym i wiekszosc poza
                      krzykaczami bedzie zadowolona. Wystarczy sobie zobaczyc jak ta rudzka wyglada
                      by zrozumiec ze sie na droge na TIRy jej przerobic nie da, no chyba ze na tym
                      forum pelnym "specjalistow"...
                  • ventlan Re: Podoba mi sie ten pomysl 11.04.07, 16:42
                    skodabodzio napisał:

                    > To mi powiedz dlaczego lepiej jest puscic sciezke rowerowa wzdluz wlokniarzy
                    > niz np. przez park?

                    To powiedz mi jakie to niebywałe niebezpieczeństwa czekają na rowerzystów w parku, żeby im tam osobną ścieżkę budować? Jak ktoś chce jechać przez park to i teraz może.
                    • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 11.04.07, 21:08
                      >
                      > To powiedz mi jakie to niebywałe niebezpieczeństwa czekają na rowerzystów w
                      par
                      > ku, żeby im tam osobną ścieżkę budować? Jak ktoś chce jechać przez park to i
                      te
                      > raz może.

                      Ano niebezpieczenstw moze nie ma bo czesto korzystam z tej trasy ale jest masa
                      utrudnien.
                      1. brak przejazdow na skrzyzowaniach, trzeba lamac prawo i bluzgac sie z
                      trabiacymi kierowcami
                      2. W parkach brak rownej twardej nawierzchni, jest z reguly zwirek albo piach,
                      jak jest wilgotny to jestes caly brudny
                      3. Czesto trzeba podjezdzac pod krawezniki, wysokie
                      4. Kladka nad torami na ktora wchodzi sie po schodach
                      5. Piesi i spacerowicze w parku na ktorych trzeba uwazac

                      Sciezka rowerowa powinna te przeszkody zlikwidowac a rowerzysci z wlokniarzy
                      przeniosa sie na ta zdrowsza i przyjemniejsza sciezke
                      Podobnie z Rudzka i Nerem
                      • belyall Re: Podoba mi sie ten pomysl 19.04.07, 08:59
                        > 2. W parkach brak rownej twardej nawierzchni, jest z reguly zwirek

                        Bo właśnie tak projektuje się ścieżki w parkach - jako oddychające alejki, nie
                        wyasfaltowane autostrady.
        • ventlan Re: Podoba mi sie ten pomysl 10.04.07, 21:21
          Chyba ktomuś się pomylił ciąg komunikacyjny z trasą rekreacyjną... Czasami można to połączyć, ale czy tutaj...?
          • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 11.04.07, 21:08
            mozna te dwie rzeczy laczyc. Po prostu niektorzy z wlokniarzy chca zrobic
            uniwersalna droge zamiast starac sie znalesc alternatywy
            • Gość: Darek Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.devs.futuro.pl 12.04.07, 09:26
              Zaproponuj konkretny przebieg, bo na razie nie uraczyłeś nas czymś takim.
              • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 12.04.07, 09:46
                Jako alternatywa dla wlokniarzy? Za[proponowalem wczesniej, nie chce mi sie
                przepisywac wiec poszukaj
                • Gość: Darek Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.devs.futuro.pl 18.04.07, 09:38
                  Nic nie zaproponowałeś, tylko mieszać i bzdury pisać potrafisz.
      • nakole Re: Podoba mi sie ten pomysl 12.04.07, 19:37
        Musisz wiedzieć, że nie każdy jeździ rowerem z prędkością 10-15 km/h i
        telepanie się po przeszkodach "ścieżek" rowerowych typu rekreacja nie
        wszystkich interesuje. W świecie funkcjonują drogi rowerowe wydzielone z pasa
        ruchu dla samochodów, i jakoś masowych wypadków się nie notuje. Drogi rowerowe
        gdzieś tam dolinkami prowadzone może i sympatyczne, ale to wątpliwa
        komunikacja. Co do zdrowotnego apektu jazdy rowerem wymienionymi przez Ciebie
        ulicami to jazda samochodem też do zdrowych nie należy.
        • Gość: Tomasz.bu Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.04.07, 23:29
          Drogi rowerowe
          > gdzieś tam dolinkami prowadzone może i sympatyczne, ale to wątpliwa
          > komunikacja.

          Abstrahując od przykładu Rudzkiej i Włókniarzy - to jest bardzo dobra
          komunikacja. Miasta w Finlandii oplecione są właśnie siecią takich dróg
          poprowadzonych alternatywnie względem dróg kołowych; najczęściej - klinami
          zieleni, parkami, lasami miejskimi, nabrzeżami rzek i jezior. Funkcjonalność i
          atrakcyjność jako tras dojazdu - pierwszorzędna, a do tego wielokrotnie
          przekraczanie dróg kołowych odbywa się bezkolizyjnie.
          • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 14.04.07, 10:48
            no pacz, tu podzielasz moje zdanie ale jak mi odpisujesz i jak ja sugeruje
            podobne rozwiazanie to mi kazesz sie uczyc do czego rower sluzy... :D
            • Gość: Tomasz.bu Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.07, 23:20
              > no pacz, tu podzielasz moje zdanie

              No pacz, a rozumiesz co znaczy słowo "abstrahując"?

              > ale jak mi odpisujesz i jak ja sugeruje
              > podobne rozwiazanie to mi kazesz sie uczyc do czego rower sluzy... :D

              Co innego widzieć sens w organizowaniu odpowiednich ciągów rowerowych, a co
              innego kazać ludziom z Rudzkiej jeździć do domów przez dolinę Neru, bo tak
              będzie komuś fajniej. Co innego alternatywne ciągi rowerowe w Helsinkach, gdzie
              każdy chodnik opatrzony jest znakiem pieszy/rower i dla obu typów użytkowników
              dostosowany, a co innego łódzkie dziurawe chodniki z wysokimi krawężnikami,
              przejściami na których przepisy każą zejść z roweru i sygnalizacją dla
              rowerzystów uruchamianą "na guzik".
            • Gość: Darek Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.devs.futuro.pl 18.04.07, 09:40
              Jesteś tak durny, czy specjalnie rżniesz głupa?
          • nakole Re: Podoba mi sie ten pomysl 14.04.07, 19:24
            ...czyli fińska sielanka komunikacyjna. Czy mógłbyś dać spokój tej Finlandii?
            Ja wiem,że tam byłeś, ale mu jesteśmy TU, w Polsce.
            • Gość: Tomasz.bu Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.07, 23:27
              > Czy mógłbyś dać spokój tej Finlandii?

              Nie. Nie mógłbym. Jak waszmość i waszmości podobni przestaną pleść takie
              farmazony jak to, że po ścieżce prowadzonej z dala od jezdni jeździ sie tylko
              rekreacyjnie i 10-15 km/h, to ja przestanę przywoływać fińską sielankę, która
              te bzdury umieszcza we właściwym miejscu czyli koszu na odpadki.

              > Ja wiem,że tam byłeś, ale mu jesteśmy TU, w Polsce.

              Czy mógłby zatem waszmość wyjaśnić, czemuż swoje wywody podpiera stwierdzeniem,
              że "w świecie funkcjonują..."? Idąc tym tokiem myślenia nie powinno nas to
              obchodzić, bo przecież jesteśmy w Polsce, a nie w świecie.
              • nakole Re: Podoba mi sie ten pomysl 15.04.07, 00:25
                ...waszmość, waszmości, farmazony? Zabawny jesteś z tą staropolszczyzną...
                Po równej ścieżce, bez zbędnych progów i rynien dla samochodów to można i 50
                km/h gnać, ale po tych drogach rowerowych co je mamy np. w Łodzi to szkoda
                sprzętu.
                Skoroś taki obrażalski to wrzuć to do kosza i basta, Panie Szlachcic !
                • Gość: Tomasz.bu Re: Podoba mi sie ten pomysl IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.04.07, 09:31
                  > Po równej ścieżce, bez zbędnych progów i rynien dla samochodów to można i 50
                  > km/h gnać, ale po tych drogach rowerowych co je mamy np. w Łodzi to szkoda
                  > sprzętu.

                  A czy ja gdzieś pisałem, że nie? Chciałem tylko zauważyć, że to jak ścieżka
                  jest prowadzona nie musi odbijać się na tym w jakiej technice jest wykonana. I
                  że da się wykonać ścieżki idące zdala od ulic, efektywne, szybkie i bezpieczne.
                  Tylko trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie o projektowaniu takowych, czego niestety
                  nie posiadają ani ZDiT ani bodzio.
        • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 14.04.07, 10:47
          wiekszosc rowerzystow jezdzi rekreacyjnie i nie widze pwoodu by dostosowac je
          do wiekszosci. Scigacze i tak jak na Lagiwenickiej wybiora asfalt (dla mnie
          kazdy z takich idiotow powinien na dzien dobry dostac mandat 200 PLN by sie
          nauczyl do czego sciezka sluzy)
          • nakole Re: Podoba mi sie ten pomysl 14.04.07, 19:21
            ...ścieżka na Łagiewnickiej najczęściej służy do przeskakiwania przez
            zaparkowane samochody, przecinania opon rozsypanymi tam okruchami szkła,
            wytrząsania tyłka na coraz większych nierównośćiach tego cuda
            drogownictwa...ogólnie rzecz ujmując ścieżka rowerowa słuzy wszystkim za
            wyjątkiem rowerzystow.
            • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 14.04.07, 19:38
              jezdze po niej i moze ideal to nie jest, czasami parkujacego debila trzeba
              ominac, gumy nigdy tam nie zlapalem i to nie powod by byc rownie debilnym jak
              ci kierowcy co na niej parkuja.
              Poza tym jak zrobia sciezke na rudzkiej to tez tak bedzie wygladac wiec sie
              zdecyduj czego chcesz, bo jak widac i tak bedziesz jezdzil rowniotkim asfaltem
              • nakole Re: Podoba mi sie ten pomysl 14.04.07, 22:52
                ...wiesz, jesli zrobią tak samo na Rudzkiej czy w jej okolicach to nie ma o
                czym mówić. Czyli wg Ciebie równiutki asfalt dla samochodow, a dla rowerzystow
                tor przeszkód, byle jakość i w rezultacie g.wno?
                Na jakich oponkach jeździsz?
                • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 16.04.07, 19:36
                  Mam gorala bo taki tylko nadaje sie do jezdzenia po lodzi.

                  Czyli wg Ciebie równiutki asfalt dla samochodow, a dla rowerzystow
                  > tor przeszkód, byle jakość i w rezultacie g.wno?

                  Nie, dla rowerzystow powinny byc pozadne ciagi rowerowe, rowniotkie i
                  poprowadzone z glowa, najlepiej jak by punktem wyjscia byly lodzkie parki ( w
                  kazdym z nich zrobic system siezek albo sciezke glowna z odnogami) i zeby te
                  parki polaczyly gladkie sciezki rowerowe (takie jakie powinny byc wedlug
                  przepisow). To bylby stan idealny, wzdluz szerokich ulic wystarczy zrobic
                  przejzady dla rowerow i wspolne z pieszymi sciezki rowerowe ( i tak tam
                  przeceiz nie ma pieszych) bo to sa drogi wykorzystywane awaryjnie
                  • ventlan Re: Podoba mi sie ten pomysl 17.04.07, 09:01
                    To drzewa mają jeździć na rowerach i się na wzajem odwiedzać? Do parków to się jeździ w weekendy, w tygodniu trochę inne miejsca docelowe są bardziej pożądane. Nie mówię, że do parków nie powinny prowadzić drogi rowerowe, ale priorytetem powinno być doprowadzenie takowych z osiedli do centrum.

                    W sumie to może lepiej, że się ich nie buduje, bo w łódzkim wykonaniu do jazdy się specjalnie nie nadają (a w/g przepisów jeśli taka droga jest, to trzeba właśnie po niej jechać) i nadal po mieście można się w miarę dogodnie na rowerze poruszać. ;)
                    • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 17.04.07, 09:36
                      To drzewa mają jeździć na rowerach i się na wzajem odwiedzać? Do parków to się
                      > jeździ w weekendy, w tygodniu trochę inne miejsca docelowe są bardziej
                      pożądane
                      > . Nie mówię, że do parków nie powinny prowadzić drogi rowerowe, ale
                      priorytetem
                      > powinno być doprowadzenie takowych z osiedli do centrum.

                      Parkami jezdzi sie najprzyjemniej, troche ich w Lodzi jest a ich polozenie
                      pozwala na wykorzystanie ich jako miejsc na glowne drogi tranzytowe. Na
                      wlokniarzy tez nie ma osiedli a jednak pewna grupa tutaj osob forsuje ta ulice
                      jako idealna na sciezke rowerowa. Od tych sicezek w parku powinny byc laczniki
                      z osiedlami poza tym pomiedzy parkami sciezki powinny biec przez osiedla

                      W sumie to może lepiej, że się ich nie buduje, bo w łódzkim wykonaniu do jazdy
                      > się specjalnie nie nadają (a w/g przepisów jeśli taka droga jest, to trzeba
                      wła
                      > śnie po niej jechać) i nadal po mieście można się w miarę dogodnie na rowerze
                      p
                      > oruszać. ;)
                      >

                      No coz, widze klega z tych co mysla ze maja takie same prawa jak
                      samochody... ;) Zatem duzo szczescia sie przyda
                      • ventlan Re: Podoba mi sie ten pomysl 17.04.07, 09:59
                        Najwyraźniej od kilkunastu lat mi sprzyja, a prawa są zapisane w odpowiednich przepisach, a nie w moich myślach.
                        • skodabodzio Re: Podoba mi sie ten pomysl 17.04.07, 10:38
                          Jest tez cos takiego jak prawa fizyki. Dlatego ich nie warto sprawdzac. Mam dwu
                          kolegow ktorzy mysla podobnie do ciebie, kazdy z nich ma mjak na razie sporo
                          szczescia bo kazdy z nich juz mial przygody z samochodami ale wyszedl z nich w
                          miare calo, tzn. kuracja trwala okolo pol roku i nei ma juz za bardzo sladu
    • nakole A tak na marginesie to... 12.04.07, 19:44
      ...szkoda w Polsce zajmować się problem roweru, dróg rowerowych. Same z tym
      kłopoty i wyrzucane w błoto pieniądze, wiele osób nerwy ma tym szargane...
      Należy konstytucyjnie zakazać roweru i wszystkiwego co z nim związane w naszej
      umiłowanej Ojczyźnie.
    • nakole Czy wykonanie... 17.04.07, 18:39
      takiej drogi dla rowerów jest w możliwe w naszym kraju?

      www.gomaco.com/Resources/photos/cIIIphotos_new/trimmerheads/CG-059310-6.jpg


      www.gomaco.com/Resources/photos/cIIIphotos_new/sidewalk/CG-050111-D005.jpg
      • skodabodzio Re: Czy wykonanie... 17.04.07, 18:58
        czyba we wroclawiu i gdansku tak potrafia
        • bajkers Re: Czy wykonanie... 17.04.07, 22:46
          Widzę że temat dalej trwa

          To co jest na zdjęciu to mieszanka betonowa...

          skodabodzio napisał:

          > czyba we wroclawiu i gdansku tak potrafia

          W Trójmieście powstały i powstają drogi rowerowe z barwionego asfaltu na
          podsypce i kruszywach jak na prawdziwą drogę przystało (tam pod ścieżkę
          rowerową wykonuję sie nawet tzw. Korytowanie).

          U nas jak to u nas Władze miasta mówią że niemożliwe i drogie(??!!) a dzęki
          temu jakaś wytwórnia koskti fazowanej ma zbyt i zamówienia.
      • skodabodzio Re: Czy wykonanie... 17.04.07, 18:59
        i o takie drogi mi chodzi, poprowadzone gdzie sie da terenami zielonymi a nie
        kolo szerokich ulic, gladkie i pozwalajace przyjemniej jezdzic. Taka by mogal
        byc w tej dolinie Neru
        • nakole Re: Czy wykonanie... 17.04.07, 20:57
          ...a dlaczego nie np. wzdłuż Al. Włokniarzy, JPII, i innych długich ciągów
          komunikacyjnych? Czy obok szerokich ulic trzeba jeździćnieprzyjemnie?
          • skodabodzio Re: Czy wykonanie... 17.04.07, 21:59
            Bo jazda taka sciezka jak zapodales na zdjeciu idaca najpierw przez osiedle
            miedzy pabianicka a wlokniarzy, potem wydzielonym pasem na proletariackiej,
            potem parkiem poniatowskiego, przez dworzec kaliski do parku zdrowie a potem
            miedzy torami a ogrodkami dzilakowymi az do aleksandrowskiej jest
            przyjemniejsza, a bedzie spelniac dokladnie te same funkcje co sciezka wzdluz
            wlokniarzy. Dokladnie te same czyli laczyc okolice skrzyzowania pabianickiej i
            wlokniarzy z parkiem poniatowskiego, lodzia kaliska (i odnoga na retkinie i do
            centrum) i zabiencem (odnoga na teofilow i na baluty). Tak to pwnno byc
            zrobione, a wzdluz wlokniarzy wystarcza przejzady i wspolny chodnik
            • nakole Re: Czy wykonanie... 17.04.07, 22:47
              ...jedno drugiemu nie szkodzi.
            • bajkers Re: Czy wykonanie... 17.04.07, 22:57
              Nie czepiam się masz swoją rację (jak pisałem gdy juz powstaną niezbedne
              odcinki dróg rowerowych w mieście można realizować nowatorskie jak na nasze
              realia :"Ścieżki alternatywne")

              Ale napisz jak bedzie wyglądała taka sciezka na jesień lub na wczesną wiosnę ,
              kto będzie dbał o jej utrzymanie(liście ,piasek śmieci) i czy ogólnie da się
              nia przejechać??

              Jak wyobrażasz sobię oświetlenie takiej drogi (jak wielkie środki to
              pochłonie)?? Przy ulicy jest to o wiele łatwiejsze gdyż wiele podłączeń i
              infrastruktura juz istnieje.

              Droga rowerowa przy Włókniarzy ma jeszcze ten sens że odpowiednie służby mogą w
              łatwy i szybki sposób porządkując jezdnie ,chodniki zadbać również o
              nawierzchnie i bieżące utzymanie ścieżki rowerowej.
              • skodabodzio Re: Czy wykonanie... 18.04.07, 08:27
                No sorry, ale to ze bedzie problem ze sprzataniem i oswietleniem tych sciezek
                to nie problem. Parki powinny byc w nocy oswietlone. A sciezki sprzatane.
                Miasto wydaje rocznie kolo 60 mln na pomoc spoleczna, czesc tej kasy
                przeznaczyc na utrzymanie sciezek. Ze drozej? No i co z tego. wazne ze lepiej
                • nakole Re: Czy wykonanie... 18.04.07, 20:36
                  skodabodzio napisał:

                  > Miasto wydaje rocznie kolo 60 mln na pomoc spoleczna, czesc tej kasy
                  > przeznaczyc na utrzymanie sciezek.

                  ...no tym pomysłem to mnie zasmuciłeś. pomoc społeczną uważasz za tak zbędną,
                  że mozna ją obcinać na drogi rowerowe???
                  • skodabodzio Re: Czy wykonanie... 19.04.07, 09:35
                    Nie, ale zamiast rozdawac pieniadze mozna rozdawac prace. Skoro ktos jest
                    biedny bo jest bezrobotny i oczekuje od miasta wsparcia to niech w zamian da
                    swoja prace
                    • nakole Re: Czy wykonanie... 19.04.07, 18:27
                      ...nie każdy korzystający z pomocy społecznej jest w stanie pracować, choćby ze
                      wzgledu np. na inwalidztwo lub cieżką chorobę czy podeszły wiek. Za pracę to
                      się należy godziwe wynagrodzenie, a nie jałmużna z MOPS. Istnieje wreszcie coś
                      takiego jak roboty interwencyjne.
        • Gość: STUDI Re: Czy wykonanie... IP: *.prokom.pl 18.04.07, 12:59
          Przecież wzdłuż takich miejsca są drogi i ścieżki. Pustawe, brak pieszych i
          samochodów. Po co więc wstrętny asfalt czy beton?

          A po za tym jaka to atrakcja jeździć po asfalcie czy betonie wsród łąk i lasów?
          Chyba że jak Ty jest się tylko tzw niedzielnym rowerzystą, gdzie droga gruntowa
          stanowi zbyt wielki wysiłek.

          No cóż ktoś kto przyrosnął 4 literami do siedzenia w blachosmrodzie nie potrafi
          zrozumieć że poza miastem jeździ sie dla przyjemności jazdy a nie po to by nadal
          widzieć ten pieprz*** asfalt i beton.
    • Gość: Tomasz.bu A tymczasem na Włókniarzy... IP: 81.168.185.* 18.04.07, 09:29
      Ścieżka bedzie przeskakiwać z lewej na prawą jak na Mickiewicza-Piłsudskiego.
      Oj, jeszcze wiele się muszą w ZDiT nauczyć o budowie ścieżek rowerowych, oj
      wiele...

      W tym roku ma powstać 20 kilometrów ścieżek rowerowych

      Od początku roku łódzka policja zanotowała 3 wypadki i 3 kolizje z udziałem
      rowerzystów. W 2006 roku na łódzkich drogach zginęło trzech cyklistów. Być może
      nie doszłoby do tego, gdyby miasto więcej inwestowało w ścieżki rowerowe.

      - Najczęstsze błędy rowerzystów to wjeżdżanie na pasy dla pieszych. Kierowcy,
      nawet wolno jadący, nie mają wówczas czasu na hamowanie - mówi aspirant
      Wojciech Milecki z Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Z
      kolei najczęstszy błąd kierowców to jazda za blisko rowerzystów.

      Te dwie grupy użytkowników dróg nigdy by się nie spotkały, gdyby rowerzyści
      mogli korzystać z własnych ścieżek. Powstają one jednak zbyt wolno. Szczególnie
      te nowoczesne, samodzielne uliczki, odseparowane od ruchu kołowego i pieszego,
      często z osobną sygnalizacją świetlną. Taka jest na razie ścieżka wzdłuż ul.
      Warszawskiej w Arturówku i ul. Retkińskiej.

      Prostszy sposób na drogi dla jednośladów to podzielenie białą linią i
      znakami "roweru" w miarę szerokiego chodnika. To grozi jednak nagłymi
      wtargnięciami pieszych. Najmniej bezpieczna jest droga wspólna - rowerzystów i
      pieszych. Tu - w odróżnieniu od innych ścieżek - pierwszeństwo mają piesi.

      W minionym roku w Łodzi powstało zaledwie 5 kilometrów ścieżek rowerowych. Już
      wówczas magistrat zapowiadał, że w 2007 powstanie 20 kilometrów ścieżek. U
      progu roku plany okazały się jeszcze skromniejsze - 13 kilometrów. Inwestycją
      z "górnej półki" będzie 11-kilometrowa trasa rowerowa wzdłuż al. Włókniarzy i
      al. Jana Pawła II, współfinansowana z funduszy unijnych.

      Trasa będzie falować - raz po jednej stronie alei, raz po drugiej, z łącznikami
      z osobną sygnalizacją na skrzyżowaniach. Najbardziej kłopotliwy będzie wiadukt
      pomiędzy ul. Wróblewskiego a ul. Obywatelską. Tu ścieżka zboczy z trasy i minie
      tory kolejowe dołem - wzdłuż ul. Wieniawskiego.

      Kolejne dwa kilometry to ścieżka łącząca skrzyżowanie alei Włókniarzy i
      Mickiewicza ze ścieżką biegnącą wzdłuż ulicy Retkińskiej.

      Bolączką łódzkich ścieżek rowerowych jest to, że wiele z nich prowadzi znikąd
      donikąd. Ale plany Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi są ambitne. Za kilka lat
      sieć łódzkich ścieżek rowerowych ma mieć ponad 100 kilometrów. Wtedy być może
      uda się połączyć głównie odcinki dotychczasowych ścieżek w jeden system.

      - Chcemy, aby każdej większej inwestycji drogowej towarzyszyła budowa trasy dla
      rowerzystów - zapewnia Alina Giedryś, dyrektor ZDiT.

      Na razie jednak największą łódzką "ścieżką rowerową" pozostaje ulica
      Piotrkowska, którą codziennie przemierzają setki cyklistów.

      Marek Machwitz - Dziennik Łódzki

      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/721530.html
      • misiomis Re: A tymczasem na Włókniarzy... 18.04.07, 09:59
        > Te dwie grupy użytkowników dróg nigdy by się nie spotkały, gdyby rowerzyści
        > mogli korzystać z własnych ścieżek. Powstają one jednak zbyt wolno.

        Póki co, najniebezpieczniejszym miejscem dla rowerzysty jest przejazd dla
        rowerów, na którym teoretycznie ma on pierwszeństwo. Jak ktoś wymyśli
        drogę dla rowerów bez przejazdów, czyli nie krzyżującą się z ruchem
        samochodowym, to faktycznie coś się poprawi.

        > te nowoczesne, samodzielne uliczki, odseparowane od ruchu kołowego i
        pieszego,
        > często z osobną sygnalizacją świetlną. Taka jest na razie ścieżka wzdłuż ul.
        > Warszawskiej w Arturówku i ul. Retkińskiej.

        Polak potrafi. Zarówno zaparkować na nowej ścieżce na Retkińskiej, jak i po
        niej spacerować.
        • Gość: McCuskey Re: A tymczasem na Włókniarzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 14:02
          Aczkolwiek nie podzielam poglądu Skodabodzia, to rozumiem jego argumentację i
          odczuwam podobny dyskomfort podróżując blisko hałaśliwej ulicy i samochodów.
          Zdaję sobie sprawę, że ścieżki powinny iść wzdłuż ulic (w pierwszej
          kolejności), a dopiero potem należy je budować gdzieś dalej. Na wszeystko
          jednocześnie nie starczy czasu.
          Wiele osób, tak jak ja np. traktuje jazdę na rowerze zwyczajnie, jako żródło
          przyjemności, relaksu, po prostu czysty wypoczynek. Kiedy wybieram się na
          wycieczkę zakładam sobie oczywiście, że chcę gdzieś dojechać, ale tak planuję
          trasę, żeby ominąć ruchliwe drogi i jeśli miałbym z Górnej jechać na Bałuty, to
          nie pojadę al. Kościuszki, gdzie mam do wyboru ruchliwą jezdnię lub wąski,
          pełen ludzi chodnik, ale pojadę (z rezygnacją) al. Włókniarzy, z szerokim (na
          ogół) chodnikiem, którym przeważnie nikt nie chodzi. To oczywiście przykład, bo
          ktoś tu zaraz przytoczy kilka innych wariantów, ale przecież nie o to chodzi.
          Nigdzie mi się nie spieszy, mogę zatoczyć kółko, bo przecież jadę na wycieczkę.
          Owszem, chcę się szybko wydostać z miasta, ale nie za cenę zdrowia i życia. Ze
          zdziwieniem więc obserwuję poczynania kaskaderów, którzy mając do dyspozycji
          ścieżkę (Piłsudskiego, Pabianicka) pomykają trzypasmową ulicą. Jestem w stanie
          zrozumieć takich rowerzystów, jeśli ścieżki w pobliżu nie ma. Nie wszyscy
          przecież używają roweru wyłącznie jako transportu do turystycznej przejażdżki,
          ale również jako narzędzia pracy, lub też zwyczajnie dojeżdżają nim do pracy. I
          tu jest wielki problem, bo pracując w Pabianicach i mieszkając w Łodzi (lub
          odwrotnie) nie ma się szans na komfortowe dotarcie do celu. Od Chocianowic aż
          do samego dworca kolejowego w Pabianicach rowerzystów czeka prawdziwy dramat.
          Żeby jeszcze była jakaś droga alternatywna (jest - Rypułtowicka w Pabianicach,
          kto tam jeździ, ten wie że jest wąsko i pełno samochodów), ale pomijając
          powyższy przykład praktycznie nie ma. To samo dotyczy samych Pabianic
          (zatłoczona Zamkowa, ewentualny objazd jakimiś bocznymi ulicami) Nic dziwnego,
          że ja wybieram busa, bo szkoda moich nerwów.
          • Gość: McCuskey Re: A tymczasem na Włókniarzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 14:03
            Na wszeystko
            > jednocześnie nie starczy czasu.
            Chodziło mi oczywiście o brak pieniędzy.
      • nakole Re: A tymczasem na Włókniarzy... 18.04.07, 20:29
        ...to bardzo zły pomysł z tym "falowaniem" drogi dla rowerow. Niebezpieczne.
        • Gość: Tomasz.bu Re: A tymczasem na Włókniarzy... IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.04.07, 23:19
          nakole napisał:

          > ...to bardzo zły pomysł z tym "falowaniem" drogi dla rowerow. Niebezpieczne.

          I zwyczajnie głupie. Ciekawe co by powiedzieli kierowcy, gdyby kazać im stać
          dwukrotnie na światłach na jednym skrzyżowaniu.
          Nie mówiąc już o tym, ze ciekawe kiedy w Łodzi nauczymy się, że ścieżki,
          zwłaszcza przy dwupasmówkach, buduje się po obu stronach drogi...
          • gothmucha Re: A tymczasem na Włókniarzy... 19.04.07, 18:15
            A jaki jest powód tego falowania?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka