big_news
07.05.07, 20:35
Nie, nie chodzi o rocznicę zamordowania Stanisława Pyjasa. Ani nawet o Lesława
Maleszkę, czyli przyjaciela zamordowanego Staszka, który okazał się być
SB-eckim kapusiem, a który to Lesław ma do dzisiaj przystań w GW.
30 lat temu było w Łodzi ze 30 (nomen omen) linii tramwajowych i kupa
autobusowych. Ktoś wie po ile były wtedy bilety, migawki itp? I jak to się
miało do średnich zarobków?
Chyba nikt nie wywali tego wątku gdzie indziej, no bo i gdzie i za co, jakby już?