Dodaj do ulubionych

Aaa202, żyjesz?!;)

23.05.07, 14:28
Bo podobno ciut w tej Tytoniolandii pokropiło? Nie zalało Cię?;)
Obserwuj wątek
    • maruda a kiedy u nas spadnie choc kropla?/nic tylko wody! 23.05.07, 15:42

    • aaa202 Muszę przyznać, że było nieźle 23.05.07, 16:57
      Około 12 w końcu zaczęła się burza. Początkowo spokojnie. Lało strumieniami,
      ale niebo ciche. Potem zaczęło potwornie wiać. Kiedy manipulowałam oknem mało
      nie wypchnęło go z ramy. I tak zdążyło mi nasypać gradu. Cała podłoga w kilka
      sekund została usiana wartwą lodowych kul wielkości paznokcia kciuka. Następnie
      wysiadł prąd. Włączyło się awaryjne zasilanie oświetlające tylko drogi
      ewakuacji. Skoro tak, myślę se, to idę do bufetu na hot-doga. Zwykłam chodzić
      schodami, więc miałam szczęście, bo we wszystkich 4 windach siedzeli zamknięci
      ludzie i darli się niesamowicie. Dopiero przyszedł pan, coś pomanipulował i
      windy dojechały na parter. Kiedy tak szłam, spojrzałam w dół klatki schodowej,
      a tam na poziomie -2 woda jak w basenie. Studenci zaczęli włazić do tej wody,
      jeden nawet symulował żabkę. Cóż, zajęcia trzeba było prowadzić. Siedzieliśmy
      po ciemku, aż po korytarzach zaczęło się nieść "REEEEKTOOOOORSKIEEEEE!
      GOODZIIIINYYYY REKTOOOORSKIEEEE".
      Wzięłam torbę i wyszłam. Dopiero wtedy zobaczyłam rozmiar zniszczenia. Ulicami
      płynęły prawdziwe potoki. Dwa unieruchomione autobusy doszczętnie zakorkowały
      Sowińskiego. Płyty chodnikowe podmyte (już wiem, co oznacza "pływająca
      podłoga", drzewa porozdzierane, łachy piachu na asfalcie, pozrywane bilbordy. I
      wtedy błysk w głowie "Zostawiłam otwarte okno w pokoju!" i pędem do domu usuwać
      szkody. Niestety, wiatr wiał nie w tę stronę i w akademiczku nic się nie
      wydarzyło i duchota ta sama. No i najgorsze na koniec. No. Klapki mi farbują.
      • big_news Re: Muszę przyznać, że było nieźle 23.05.07, 17:07
        Mam nadzieję, że klapki nie są w kolorze czarnym. Zgrabna, a wyglądająca jak
        niedomyta stópka, to jednak mało powabne jest. A lakier na paznokciach? Co z nim?!;)
        • aaa202 O, dziękuję za troskę. 23.05.07, 17:16
          Klapki czerwone. Zafabowały głównie same siebie. Lakier, równie co klapki
          czerwony, szczęśliwie ocalał. Miałam jednak pewien problem motoryczny. Otóż
          poszczególne płyty chodnikowe były osadzone na czubatych kopczykach gruntu.
          Każda płyta na swoim kopczyku. Bardzo ciekawe zjawisko. A ja w farbujących
          juchą klapeczkach kic-kic po kopczykach.

          No i zalało podziemia Lublin-Plazy, która ma być otwarta dopiero w piątek.
          Lubelaki płaczą.
          • big_news Re: O, dziękuję za troskę. 23.05.07, 17:43
            Wyobraziłem sobie to kicanie zmokniętej Łodzianki w Lublinie:)
            No i miejmy nadzieję, że w podziemiach lubelskiej Plazy nie trzymali zpasów
            farbujących klapek. Jak oni by je później takie odfarbowane spuścili? Lublin w
            obliczu pójścia z torbami wyblakłych klapek;)
            • aaa202 Okazuje się, że zniszczenia Plazy są potężne 23.05.07, 18:00
              Otwarcie zostało przełożone na niewiadomokiedy. Ewakuowano pracowników.
              Popękały sufity, woda lała się szybami wentylacyjnymi. No szkoda mi tych
              lubelaków bo od paru tygodni o niczym innym nie mówią. Nawet w końcu sama się
              zaciekawiłam obiektem.
              Klapki zakupiono w Łodzi. Prawdopodobnie użytkowałam je niezgodnie z
              przeznaczeniem (skakałam po kopczykach podczas powodzi), więc na zwrot
              pieniędzy nie mogę liczyć.
              • huann Re: Okazuje się, że zniszczenia Plazy są potężne 23.05.07, 18:05
                może to dobrze, że się plaża zawaliła jeszcze przed wpuszczeniem Lubliniaków?

                a jak Czechówka? czy także Przybrała?
                • aaa202 Jeszcze się nie zawaliła, ale kto wie.. 23.05.07, 18:12
                  Czechówka się Czernieji. Czerniejówkuje. W każdym razie Bystrze.
              • big_news Re: Okazuje się, że zniszczenia Plazy są potężne 23.05.07, 18:07
                Fakt. Trzeba im współczuć.
                Co do łódzkich klapek, to widać one się sprawdzają tylko w naszym (normalnym!)
                klimacie;)
                • aaa202 Oni tu mają kompleksy swojego miasta niemal 23.05.07, 18:15
                  tak wielkie jak my. Może większe nawet? Potrzebują pozytywów. A tu dupa.
                  • lavinka Re: Oni tu mają kompleksy swojego miasta niemal 23.05.07, 18:31
                    To nie ich wina tylko .... jak w 12 V w stolycy lało to z dachów Złotych Tarasów
                    też kaskady się przelewały... i to zupełnie innym miejscu niż powinny... z
                    płaskiego dachu(chyba nad trzecim piętrem) wprost na chodnik. Strach pomyśleć co
                    się działo pod tym dachem (zaplecza).
                    lav
                    • aaa202 Takie burze się zdarzają. Raz na rok, na dwa lata, 23.05.07, 18:39
                      a choćby i jedna na trzy lata. I taki budynek, wraz z okolicą powinien to
                      wytrzymać. To samo dotyczy tzw. Nowego Humanika, w którym pracuję. Stawia się
                      buble z bublowatych materiałów, według bublowatych projektów. A halę targów w
                      Katowicach pamiętacie? A gorączkowe odśnieżanie dachu Tesco na Pojezierskiej?
                      • lavinka Re: Takie burze się zdarzają. Raz na rok, na dwa 23.05.07, 18:46
                        Wiesz, bo to te płaskie dachy... najgorzej wodę przyjmują dachy z trawą lub
                        żwirkiem, bo woda pomału wsiąka...niby woda ma wsiąkać w ziemię... ale właśnie
                        na tej ziemi oszczędza się najbardziej... i przy dużej ilości po prostu woda się
                        przelewa (dachy żwirowe-chodzi o "stropodach odwrócony"). Zanim woda dotrze do
                        wpustu musi się przefiltrować... a to trwa. Tradycyjny strop z papą na górze
                        radzi sobie w ekstremalnych warunkach o wiele lepiej. Ale się i bardziej nagrzewa.
                        lav
                  • huann te kompleksy to mają całkiem niepotrzebne 23.05.07, 18:35
                    miasto wielkościowo w sam raz, ładne, zabytkowe, ze starówką i zamkiem położone
                    na malowniczych wzgórzach z żyznego lessu. Ogród Saski. Zalew Zemborzycki. dużo
                    zieleni.

                    o tym wszystkim Łódź może tylko pomarzyć. i pozazdrościć.
                    • graz.ka Re: te kompleksy to mają całkiem niepotrzebne 23.05.07, 18:41
                      Zgadzam się. Lublin ładny jest :)
                    • lavinka Re: te kompleksy to mają całkiem niepotrzebne 23.05.07, 18:42
                      Tak się składa,że byłam w obydwu miastach i ocena wychodzi na korzyć Łodzi.
                      Lublin ma piękną Starówkę i Ogród Botaniczny ale wszystko poza nimi nie bardzo.
                      Panoramę starówkową psują blokowiska na horyzoncie. Nie ma tramwajów a autobusy
                      to jakieś kaszlaki.... Mało czytelne rozkłady jazdy. W niedzielę wszystko
                      pozamykane na siedem spustów. Czuć prowincję. Jedynie dworzec mają lepszy od
                      Łodzi. Parków dużo ale zaniedbane.
                      lav
                      • huann Re: te kompleksy to mają całkiem niepotrzebne 23.05.07, 18:52
                        zależy, czego oczekujemy od miasta i co nam się w nim ma podobać, a co nie.
                        kwestia subiektywna bardzo.
                        zgodzę się, że Lublin jest bardziej prowincjonalny.
                        co nie znaczy, że Łódź bardziej wielkomiejska.
                        są to wbrew pozorom dwie różne sprawy, nie wynikające bezpośrednio z wielkości
                        ośrodka, a z 'klimatu' miejsca, który tworzą na równi historia, naturalne walory
                        miejsca, jak i ludzie.
                        historyczne kresy też były prowincjonalne i nieuładzone, a jak ciekawe i malownicze.


                        lavinka napisała:

                        > Panoramę starówkową psują blokowiska na horyzoncie. Nie ma tramwajów a
                        > autobusy to jakieś kaszlaki....

                        a trolejbusy? czy jeszcze jeżdżą? dawno mnie nie było w L. ...

                        u nas po prostu nie ma co być popsutym przez panoramy blokowisk. a może to
                        wynika z lokalizacji tychże w Lublinie na wspomnianych wzgórzach? a skoro tak,
                        to weźmy pod uwagę, że panorama starówki (nawet z) blokowiska, to jest zawsze
                        coś więcej, niż panorama kolejnej wąskiej przecznicy w śródmieściu Łodzi.

                        przestrzeń jest znaczy, powietrze.

                        chyba, że nie tego akurat oczekujemy po danym mieście, ale o tym już wyżej było :)
                        • lavinka Re: te kompleksy to mają całkiem niepotrzebne 23.05.07, 19:17
                          Jakieś trolejbusy chyba były. Ale mało. I też rozpadające się.
                          Jak komuś jest "duszno" w mieście to faktycznie Lublin jest pod tym względem
                          bardzo "przewietrzany". Ale poza blokowiskami niski... i taki uśpiony trochę...
                          Łodź żyje. Lublin raczej wegetuje... tak sobie myślę,ze jakby do Łodzi przenieść
                          Lublińską Starówkę to byłaby miastem idealnym ;-D
                          • huann Re: te kompleksy to mają całkiem niepotrzebne 23.05.07, 19:55
                            lavinka napisała:

                            > Ale poza blokowiskami niski...

                            to i urokliwy przez to. dużo drewnianej starej zabudowy. podobnie jak
                            'przemysłowy' Białystok.

                            i taki uśpiony trochę...

                            > Łodź żyje. Lublin raczej wegetuje...

                            ledwo, ale żyje. fakt.

                            > tak sobie myślę,ze jakby do Łodzi przenieść
                            > Lublińską Starówkę to byłaby miastem idealnym ;-D

                            brakuje jeszcze w tym wszystkim dużej rzeki/jeziora miejskiego.

                            a najlepiej morza.

                            czyli: trochę Torunia z Gdańskiem i Augustowem domieszać proszę :)
                            • lavinka Re: te kompleksy to mają całkiem niepotrzebne 23.05.07, 20:08
                              Byleby razem z Wisłą rozgłośni nie przenieśli :)
                    • aaa202 Uważam podobnie. Stwierdzam jeno fakt. 23.05.07, 18:51
                      W zeszłym tygodniu jechałam autobusem do Łodzi ze studentami informacji
                      naukowej. Nasłuchałam się ciekawostek. Zwłaszcza o Łodzi. Dowiedziałam się, że
                      Łódź leży w województwie mazowieckim (informacja naukowa obliiiż), liczy 400
                      tys. mieszkańców, podczas gdy w Lublinie jest tyle samo, a do tego drugie tyle
                      studentów. Ergo Łódź jest mniejsza. W Łodzi 40% ludności to Żydzi, a w Lublinie
                      to przynajmniej zrobiono z tym porządek i tyle żydowstwa nie ma. Łódź to
                      ponadto najbardziej przestępcze miasto. Należy notować w jakich częściach
                      miasta jest napisane na murze "Łódź Widzew" i tam przyznawać się do fascynacji
                      właśnie tym klubem. Następnie ucieszyli się jak dzieci, kiedy zobaczyli
                      widzewskie fabryki bawełniane, nawet chcieli fotografować, ale stwierdzili, że
                      jeszcze sto razy będą tędy przechodzić, to zdążą. Bardzo podobał im się city
                      runner, uwaga! NIEZNISZCZONE wiaty na przystankach. Na widok Tesco zaczęli
                      głośno żałować, że nie wzięli pieniędzy, bo coś by sobie kupili.
                      Dzieciuchy takie fajne. Ciekawe było ich podsłuchiwać. To tylko część ich
                      refleksji i rozmów na temat Łódź vs Lublin.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka