Gość: Adam
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.06.07, 09:48
Bus ściął latarnię na Sienkiewicza
Świadkowie twierdzą, że kierowca busa zjechał, bo za późno zauważył korek
spowodowany kolizją.
Cztery osoby zostały ranne w wypadku, do którego doszło wczoraj tuż przed
godz. 12 na ul. Sienkiewicza przy przystanku autobusowym obok III LO.
Policja zablokowała przejazd ul. Sienkiewicza od ul. Nawrot.
Kierowca mercedesa busa (kursującego na trasie Łódź - Pabianice), jadąc lewym
pasem, zjechał nagle na prawą stronę jezdni i uderzył w latarnię, ścinając ją.
Auto przewróciło się na lewy bok. Kierowca rozbił głowę, uderzając w przednią
szybę. Podejrzewano wstrząśnienie mózgu. Odmówił jednak hospitalizacji.
Obrażenia odniosły trzy pasażerki busa. Odwieziono je do szpitali, po
opatrzeniu zostały zwolnione.
Kierowca twierdzi, że zasłabł. Świadkowie wypadku przedstawiają inną wersję.
- Wcześniej doszło do kolizji - opowiada kobieta, która widziała zdarzenie. -
Kierowca za późno to zauważył i gwałtownie zjechał na prawo.
- Kierujący fordem escortem gwałtownie zahamował, jadące za nim bmw zdążyło
się zatrzymać, ale wjechała w nie skoda fabia. Siła uderzenia pchnęła bmw w
tył forda - relacjonuje asp. Wojciech MIlecki, rzecznik łódzkiej drogówki. -
Nie sądzimy jednak, by zdarzenie to miało bezpośredni wpływ na wypadek busa.
Policja zablokowała przejazd ul. Sienkiewicza od ul. Nawrot. Tworzyły się
gigantyczne kroki.
Express Ilustrowany