Dodaj do ulubionych

afera w szkole

05.07.07, 21:38
Chyba odkryłam przypadkowo aferę w jednej z łódzkich szkół. Sprawa
potwierdzona przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego : facet, który
wg szkoły jest kimś w rodzaju portiera w Uczelni, prowadzi zajęcia i daje
wpisy (kompletnie bez żadnych do tego upwanień). Sprawa wyszła przypadkiem,
nie wiem czy zgłaszać oficjalny donos do ministerstwa, czy jak sądzi reszta
mocih kolegów i koleżanek z grupy, siedzieć cicho z takim nielegalnym wpisem,
bo szkoła sobie poradzi, a my będziemy mieli przekichane. Nie wiem co robić!
Obserwuj wątek
    • longeta Re: afera w szkole 05.07.07, 21:40
      napisz o tym na forum;-)
    • maggie1983 Re: afera w szkole 05.07.07, 21:43
      Dzięki, to lekkie potraktowanie sprawy już mi przyniosło ulgę :)
      • longeta Re: afera w szkole 05.07.07, 21:48
        nie ma sprawy,do usług;-)
    • nakole Re: afera w szkole 05.07.07, 21:57
      Jeśli sprawa znana jest ministerstwu to o co chodzi?
      • maggie1983 Re: afera w szkole 05.07.07, 22:02
        Chcą ode mnie ksero wpisu do indeksu i oficjalne zgłoszenie na piśmie. Inaczej
        nie chcą się tym zająć...
        • nakole Re: afera w szkole 05.07.07, 22:04
          No to jeśli proceder jest nielegalny, a Ty nie obawiasz się ewentualnego
          powtórzenia zaliczeń to droga prosta.
          Czy to państwowa uczelnia?
          • maggie1983 Re: afera w szkole 05.07.07, 22:09
            Właśnie się obawiam, że z tego wszystkiego nie wyjdzie nic dobrego. Ale
            sumienie mnie gryzie.
            Niepaństwowa.
            • longeta Re: afera w szkole 05.07.07, 22:11
              co się martwisz,albo idziesz do prokuratury,albo zostaniesz kolejnym
              wykrztałciuchem,jakich tu wielu;-)
            • nakole Re: afera w szkole 05.07.07, 22:14
              Ha, wyjść z tego nic dobrego nie może, bo prędzej czy później i tak brud
              wypłynie i wasze studia mogą byc zakwestionowane. Jesli się obawiasz zgłoś
              anonimowo na policję, albo naślij dzienikarzy(już oni rozrobią sprawę).
              • bogusia_my nie ciągnijcie dziewczyny za język ;-) 05.07.07, 22:19
                jak brudna sprawa to czas pokaże co i jak.Prywatne uczelnie mają specyficzną
                strategię zaliczania studentom -jakiś czas temu zgłosiło się do mnie dwoje
                studentów z prośba nie o odbycie praktyki ale ...o wpis że u mnie własnie
                praktyki odbyli .Pogoniłam łobuzów ;-) natomiast praktykę uniwersytecką z
                kierunku pedagogicznego wspominam i oceniłam wzorowo.
                • nakole Re: nie ciągnijcie dziewczyny za język ;-) 05.07.07, 22:21
                  ...nie ciągniemy :-)
                  Widac jednak, że dziewczyna jest w rozterce i nie wie co robić.
                  • maggie1983 Re: nie ciągnijcie dziewczyny za język ;-) 05.07.07, 22:30
                    Na razie myślę, że poczekam jeszcze z miesiąc aż do obrony. A potem z dyplomem
                    w kieszeni zgłaszam i koniec. Tylko,żeby nikt mi później tego dyplomu (ani
                    wielu innych moich znajmoych) nie zanegował przez jeden taki nielegalny wpis...
                    • longeta Re: nie ciągnijcie dziewczyny za język ;-) 05.07.07, 22:45
                      maggie1983 napisała: nie zanegował przez jeden taki nielegalny wpis...

                      oczywiście że zaneguje,jak tylko sprawa trafi do prokuratury
                      • nakole Re: nie ciągnijcie dziewczyny za język ;-) 05.07.07, 22:54
                        ...i tutaj się zgadzam z L.
                        • maggie1983 Re: nie ciągnijcie dziewczyny za język ;-) 05.07.07, 23:06
                          No to jestem niepocieszona i ciągle w kropce.
                          Poza tym, jak to wyjdzie na jaw, ucierpi reputacja mojej szkoły i cóż będzie
                          wart mój dyplom?
                          Nie chcę też nikogo krzywdzić, ale cóż - szkoła, nawet wyższa jest też od
                          wychowywania. Takie układy i przekręty w miejscu, gdzie dojrzewają młodzi
                          Polacy, to dopiero absurd :(
                          • longeta Re: nie ciągnijcie dziewczyny za język ;-) 05.07.07, 23:08
                            maggie1983 napisała: Takie układy i przekręty w miejscu, gdzie dojrzewają młodzi
                            > Polacy, to dopiero absurd :(

                            Im dalej w las,tym ciemniej,sama zobaczysz;-)
                          • nakole Re: nie ciągnijcie dziewczyny za język ;-) 05.07.07, 23:22
                            ...Polska to kraina absurdu, zawsze taka była i nie zanosi się, aby miało być
                            inaczej w przyszłości.
                            • swietajno Re: nie ciągnijcie dziewczyny za język ;-) 06.07.07, 09:20
                              Najwieksi leserzy z mojej maturalnej zostali ,jak sie noga na lepsze studia
                              podwinela , pedagogami i nauczycielami w podstawowkach!
                          • miejskie_narty Re: nie ciągnijcie dziewczyny za język ;-) 06.07.07, 11:35
                            Wierz mi, reputacja Twojej szkoły najprawdopodobnie w ogóle nie istnieje. Zauważ także, że szkoła właśnie liczy na takie rozumowanie, jak Twoje - czyli będą siedzieć cicho, bo inaczej wyda się, że ich dyplomy są nic niewarte, i że zmarnowali czas i pieniądze.
                            Wybór masz prosty - jak to zgłosisz oficjalnie, to może się okazać, że dyplom to nieistotny świstek, ale Twoja reputacja wzrośnie - w końcu to Ty podniosłaś głowę, wskazałaś nadużycia w szkole i nie zgodziłaś się, by traktowano Cię, jak jelenia.

                            Pozdrawiam
    • aaa202 Czyli jak, portier prowadzi zajęcia, czy też 06.07.07, 11:40
      pracownicy naukowo-dydaktyczni muszą portierować w tej szkole?:)
      • bogusia_my raczej dorabiają 06.07.07, 11:43
        wykładowcy...chociaż w prywatnych to chyba powinni nieźle płacić?
        • aaa202 No to skoro wykładowca dorabia sobie cieciowaniem 06.07.07, 11:51
          (tych parę stów piechotą jak wiadomo nie chodzi:) to przecież uprawnień do
          bazgrania w indeksach mu to nie odbiera. Jest po prostu bardziej dostępny -
          zawsze można go zastać "na terenie" uczelni:)
          • bogusia_my Re: No to skoro wykładowca dorabia sobie cieciowa 06.07.07, 11:54
            otóż to, pecunia non....
            • maggie1983 Re: No to skoro wykładowca dorabia sobie cieciowa 06.07.07, 12:44
              Według ministerstwa on jest pracownikiem, który zajmuje się konserwacją sprzętu
              dydaktycznego. Nie wiem, czy ma uprawnienia, żeby uczyć czy nie. Ważne, że nie
              jest wykładowcą w tej szkole i nie ma prawa (z tego powodu) dać wpisu.
              • bogusia_my aż mi się w to co piszesz 06.07.07, 12:49
                wierzyć przestaje chcieć;-)
              • aaa202 A co on wykłada? 06.07.07, 12:52
                Chodziliście do niego normalnie na zajęcia?
                • maggie1983 Re: A co on wykłada? 06.07.07, 13:02
                  Mi też się nie chce wierzyć.
                  Szkoda tylko, że mało kto ma tutaj dla mnie jakąś poradę...
                  Nie wiem co z tym zrobić, ja i moi koledzy czujemy sie zupełnie bezradni.
                  Oczywiście większość uważa, żeby siedzieć cicho i tak to właśnie wygląda
                  rzeczywistość w naszym kraju.
                  • aaa202 Rozumiem, że normalnie uczy, 06.07.07, 13:12
                    ma wykłady, ćwiczenia, wy pilnie uczęszczaliście, następnie otrzymaliście
                    zaliczenia, tak?
                    Napisałaś na początku, że ministerstwo wie o wszystkim, tylko chce dowodów.
                    Widzisz, kiedy nie wiadomo jak się zachować, należy zachować się przyzwoicie -
                    czyli całą sprawę ujawnić, dowodów dostarczyć. I to PRZED obroną magisterki,
                    koniecznie przed. Wtedy jest szansa na jakieś rozwiązanie, które może Was
                    usatysfakcjonuje, np. szkoła za darmo zorganizuje Wam kurs tego przedmiotu u
                    nauczyciela, który dla odmiany ma prawo wykładać, uzupełnicie wykształcenie,
                    otrzymacie wpisy, podejdziecie do obrony z semestralnym opóźnieniem - to będzie
                    chyba najlepsze.

                  • miejskie_narty Re: A co on wykłada? 06.07.07, 13:14
                    Jak już zaczynasz mówić, to mów do końca. Nie nam, ale tam , gdzie zaczęłaś.

                    Mark Twain w "Przygodach Hucka" opisuje przygody pewnego Księcia i Króla, którzy podróżując po Mississipi tratwą zatrzymują się w nadrzecznych miasteczkach z przedstawieniem teatralnym. Przedstawienie to lipa, ale oni liczą na to, że ci, którzy pierwsi je zobaczyli zrencenzują je dobrze swoim ziomkom, by ci nie wzięli ich za frajerów, którzy dali się nabrać. Gdy już całe miasteczko obejrzało spektakl, wyszyscy mogą się przed sobą przyznać, że zostali wystrychnięci na dudka i planują krwawą zemstę na Księciu i Królu. Ci jednak wiedzą, czego się spodziewać po ostatnim przedstawieniu i wcześniej zazwyczaj dają nogę. Patent sprawdza się przez dłuższy czas, ale jaki jest jego finał, nie będę zdradzał:)

                    Otóż, jeśli to co mówisz jest prawdą, wydaje mi się, że jesteś właśnie pod koniec takiego seansu i chciałabyś powiedzieć innym o co w nim chodzi, jednak jakoś tak się składa, że to nie takie proste.
                    • maggie1983 Re: A co on wykłada? 06.07.07, 13:28
                      Tak, to nie jest takie proste. Wcześniej wiedzielismy, jak chcemy postąpić -
                      zgłosić i tyle, żeby to się wyjaśniło, żeby nikt nigdy nie zanegował naszego
                      dyplomu magisterskiego. Ale jak się siedzi, myśli i rozmawia to okazuje się, że
                      wszyscy się boją konsekwencji.
                      • miejskie_narty Re: A co on wykłada? 06.07.07, 13:41
                        Muszisz zrozumieć, że mleko już się rozlało. Jak przemilczycie, to będziecie wykiwani przez szkołę - nawet jak się nikt nigdy Wam dyplomów nie zakwestionuje. Zresztą, tego akurat obawiałbym się najmniej:) Po prostu szkoła dalej będzie robiła interes, a Wy będziecie mieć poczucie, że jesteście magistrami IV RP:) Wasz dylemat sprowadza się do pytania - czy lepiej skończyć studia być może później i być może z przeszkodami, lecz ze świadomością, że są to uczciwie skończone studia, czy też bez bólu, lecz wiedząc, że jest to ściema. Moje obserwacje są takie, że więszkość ludzi wybiera drugą opcję. Smutne, lecz prawdziwe - ludzie robią dobra minę do złej gry, patologia jest tak powszechna, że staje się niemalże normą.
                        • longeta Re: A co on wykłada? 06.07.07, 16:23
                          miejskie_narty napisał: Po prostu szkoła dalej będzie ro
                          > biła interes, a Wy będziecie mieć poczucie, że jesteście magistrami IV RP:) Was
                          > z dylemat sprowadza się do pytania - czy lepiej skończyć studia być może późnie
                          > j i być może z przeszkodami, lecz ze świadomością, że są to uczciwie skończone
                          > studia, czy też bez bólu, lecz wiedząc, że jest to ściema.

                          Nie rozśmieszaj mnie,większość wykrztałciuchów właśnie tak robi,całe prywatne
                          szkolnictwo nie jest warte funta kłaków,TO JEST WłAśNIE PATOLOGIA:-)))
                          • maggie1983 Re: A co on wykłada? 16.07.07, 23:59
                            Przepraszam, winnam teraz Wam zakończenie sprawy:
                            Jednak stwierdziliśmy niejednogłośnie, aby do momentu aż wszyscy z nas się nie
                            obronią, siedzieć cicho.
                            A potem - zgłaszamy do Warszaway.
                            Dowiedzieliśmy się, że nikt nie będzie mógł zanegować naszego dyplomu, gdy już
                            go dostaniemy, a wpisy od tego oszusta dostaliśmy nieświadomie.
                            Pozdr. i dzięki za porady
                            • evonka a przepraszam: 17.07.07, 18:52
                              o jaką szkołę chodzi?
                            • nakole Re: A co on wykłada? 17.07.07, 19:19
                              maggie1983 napisała:

                              > Dowiedzieliśmy się, że nikt nie będzie mógł zanegować naszego dyplomu, gdy
                              już
                              > go dostaniemy, a wpisy od tego oszusta dostaliśmy nieświadomie.


                              ...dosyć to karkołomne, przecież macie od początku świadomość szwindla....
    • fauve Hogwarts School of Witchcraft and Wizardry ? 18.07.07, 11:49
      Hogwarts School of Witchcraft and Wizardry ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka