Dodaj do ulubionych

WYŚCIG kurierów

19.06.03, 20:15
"Mimo, że rowerzyści pędzili przez Łódź z olbrzymią prędkością,
nie było poważniejszych wypadków. Jedyny incydent, to wywrotka
rowerzysty na przejściu dla pieszych, kiedy drogę zajechała mu
motorynka.(...)

Zasadą jest, że rowerzyści jeżdżą zgodnie z zasadami ruchu."
--
Taaa jakos te dwa akapity się na wzajem wykluczają :/
Gratuluję udanej imprezy, szkoda, że propoguje ona przy okazji
łamanie przepisów przez rowerzystów.
Nikt mi nie wmówi, że wszytko odbyło sie zgodnie z przepisami.
Widziałem już wybryki łódzkich kurierów na łódzkich jezdniach,
kiedy to nie było żadnych wyścigów.
Obserwuj wątek
    • ixtlilto Re: WYŚCIG kurierów 19.06.03, 20:45
      "Zawodnicy startowali z pasażu Schillera. Z wyznaczonych przez
      organizatorów punktów mieli przywieźć informacje: co przedstawia
      bilboard na pl. Wolności, o której godzinie odjeżdża autobus z
      przystanku przy dworcu Kaliskim, ile przejść dla pieszych jest
      na ul. Uniwersyteckiej itp. Meta była wyznaczona na pl.
      Dąbrowskiego."
      Taaa... i najlepszy tę trasę pokonał w 30 minut- nie łamiąc
      przepisów! Terefere kuku!
      Szkoda, że wczoraj nie byłam na mieście bo chętnie zobaczyłabym
      jezdzących zgodnie z przepisami kurierów- bo mam takiego pecha,
      że co widzę faceta z firmy kurierskiej to jeździ on albo po
      jezdni tam gdzie go nie powinnen być, albo po pasach dla
      pieszych, kurde no: pech.

      Ixtlilto, niedowiadek
    • Gość: M.E. Re: WYŚCIG kurierów IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.03, 10:56
      "Jedyny incydent, to wywrotka rowerzysty na przejściu dla
      pieszych, kiedy drogę zajechała mu motorynka."
      Z tego zdania wynika, że przejeżdżał po przejściu dla pieszych,
      a powinien zejść z roweru i go przeprowadzić ! (ale czy kto
      widział rowerzystę, który tak postępuje?)

      Pozdrawiam
      • geograf Re: WYŚCIG kurierów 20.06.03, 13:36
        ale żeście się uparli!
        czy co po niektórzy mają zaczać teraz wyliczać to, co
        wyrabiają niektórzy kierowcy, a czego nie powinni robić?
        Co do rowerzystów uopgólniacie, to więc teraz może
        pobawimy się w uogólnianie zmotoryzowanych?

        Mogę zaczac od zaraz sypać przytkładami:
        -przejeżdzanie "na chama" przed zatrzymującym się
        tramwajem, jeszcze przed otworzeniem drzwi (dlatego
        wychodze już na jezdnię jak tramwaj jest jakieś 30 metrów
        od przystanku...)
        -przejeżdzanie przez przejście dla pieszych między
        pieszymi i robienie to z dużą prędkością
        -przejeżdżannie przy dużej prędkości na pomarańczowym,
        tudzież już czerwonym świetle i to nie tylko w nocy,
        tudzież najczęsciej prowadzą młodzi panowie
        -wymuszanioe pierwszeństwa od tramwajów i autobusów i
        ogólnie nie patrzenie na to, ze tam jedzie o wiele więcej
        ludzi aniżeli w jego puszce...

        mnożyć by można!
        • uerbe Re: WYŚCIG kurierów 20.06.03, 13:59
          geograf napisał:

          > ale żeście się uparli!
          > czy co po niektórzy mają zaczać teraz wyliczać to, co
          > wyrabiają niektórzy kierowcy, a czego nie powinni robić?
          > Co do rowerzystów uopgólniacie, to więc teraz może
          > pobawimy się w uogólnianie zmotoryzowanych?
          >
          > Mogę zaczac od zaraz sypać przytkładami:
          > -przejeżdzanie "na chama" przed zatrzymującym się
          > tramwajem, _jeszcze przed otworzeniem drzwi_ (dlatego
          > wychodze już na jezdnię jak tramwaj jest jakieś 30 metrów
          > od przystanku...)

          Podkreślenie moje - pamiętam jak wysiadałem kiedyś na skrzyżowaniu Rzgowska-
          Broniewskiego, jakiś d...k w polonezie przejechał z (wystarczająco) dużą
          prędkością ze dwadzieścia cm od drzwi tramwaju w momencie

          > -przejeżdzanie przez przejście dla pieszych między
          > pieszymi i robienie to z dużą prędkością
          > -przejeżdżannie przy dużej prędkości na pomarańczowym,
          > tudzież już czerwonym świetle i to nie tylko w nocy,
          > tudzież najczęsciej prowadzą młodzi panowie
          > -wymuszanioe pierwszeństwa od tramwajów i autobusów i
          > ogólnie nie patrzenie na to, ze tam jedzie o wiele więcej
          > ludzi aniżeli w jego puszce...
          >
          > mnożyć by można!
          >
          • uerbe Re: WYŚCIG kurierów - poprawka 20.06.03, 14:09
            geograf napisał:

            > ale żeście się uparli!
            > czy co po niektórzy mają zaczać teraz wyliczać to, co
            > wyrabiają niektórzy kierowcy, a czego nie powinni robić?
            > Co do rowerzystów uopgólniacie, to więc teraz może
            > pobawimy się w uogólnianie zmotoryzowanych?
            >
            > Mogę zaczac od zaraz sypać przytkładami:
            > -przejeżdzanie "na chama" przed zatrzymującym się
            > tramwajem, _jeszcze przed otworzeniem drzwi_ (dlatego
            > wychodze już na jezdnię jak tramwaj jest jakieś 30 metrów
            > od przystanku...)

            Podkreślenie moje - pamiętam jak wysiadałem kiedyś na skrzyżowaniu Rzgowska-
            Broniewskiego, jakiś d...k w polonezie przejechał z (wystarczająco) dużą
            prędkością ze dwadzieścia cm od drzwi tramwaju w momencie GDY BYŁY JUŻ OTWARTE -
            i to tylko po to, by stanąć na światłach przy przejściu bo akurat było
            czerwone. Baran za kółkiem był jeszcze zdziwiony, że dostał ode mnie pięścią w
            dach.

            > -przejeżdzanie przez przejście dla pieszych między
            > pieszymi i robienie to z dużą prędkością

            Kierowcy mają głupi nawyk przyspieszania przed przejściem dla pieszych.

            > -przejeżdżannie przy dużej prędkości na pomarańczowym,
            > tudzież już czerwonym świetle i to nie tylko w nocy,
            > tudzież najczęsciej prowadzą młodzi panowie

            ...i najczęsciej prowadzą takowi autka z napisami
            Cinquecento/Seicento/Matiz/Punto...Sporting/Racing/GT i tak dalej... znaczy
            się - "dobrzy kierowcy" :->

            > -wymuszanioe pierwszeństwa od tramwajów i autobusów i
            > ogólnie nie patrzenie na to, ze tam jedzie o wiele więcej
            > ludzi aniżeli w jego puszce...

            Dodałbym jeszcze notoryczne blokowanie ruchu środków komunikacji zbiorowej
            (będące konsekwencją w/w zachowań "kierowców") - i to ie raz na miesiąc ale non-
            stop (vide Kilińskiego na odcinku Pomorska-Piłsudskiego - spytajcie
            któregokolwiek z pasażerów autobusu 57 czy któregokolwiek z jeżdżących tamtędy
            tramwajów co myśli o kierowcach...)

            Robert uerbe Urbaniak
            masakrytyczna.up.pl
            • hubar Re: WYŚCIG kurierów - poprawka 20.06.03, 14:37
              uerbe napisał:
              > Podkreślenie moje - pamiętam jak wysiadałem kiedyś na skrzyżowaniu Rzgowska-
              > Broniewskiego, jakiś d...k w polonezie przejechał z (wystarczająco) dużą
              > prędkością ze dwadzieścia cm od drzwi tramwaju w momencie GDY BYŁY JUŻ
              > OTWARTE - i to tylko po to, by stanąć na światłach przy przejściu bo akurat
              > było czerwone. Baran za kółkiem był jeszcze zdziwiony, że dostał ode mnie
              > pięścią w dach.
              --
              No i bardzo dobrze się zachowałeś, ja tak samo robie.



              > Kierowcy mają głupi nawyk przyspieszania przed przejściem dla pieszych.
              --
              Nie uogolniaj proszę. Można tak samo powiedzieć, że rowerzyści mają głupi nawyk
              przeje żdżania przez przejścia dla pieszych.




              > ...i najczęsciej prowadzą takowi autka z napisami
              > Cinquecento/Seicento/Matiz/Punto...Sporting/Racing/GT i tak dalej... znaczy
              > się - "dobrzy kierowcy" :->
              --
              To że spotyka się grupa debili z podrasowanymi autami, nie oznacza, że to są
              ci "dobrzy", oni mają auta zdecydowanie przewyższające swoimi mozliwościami
              umiejętności kierowców.




              > Dodałbym jeszcze notoryczne blokowanie ruchu środków komunikacji zbiorowej
              > (będące konsekwencją w/w zachowań "kierowców") - i to ie raz na miesiąc ale
              > non-stop (vide Kilińskiego na odcinku Pomorska-Piłsudskiego - spytajcie
              > któregokolwiek z pasażerów autobusu 57 czy któregokolwiek z jeżdżących
              > tamtędy tramwajów co myśli o kierowcach...)
              --
              Chwila chwila, jakie blokowanie? Czy to, że tworzą się korki nazywasz
              blokowanie? Zgadzam się, że przejazd tramwajem/autobusem przez Kilińskiego to
              saunokatorga.
        • hubar Re: WYŚCIG kurierów 20.06.03, 14:28
          geograf napisał:
          > ale żeście się uparli!
          --
          Zupełnie jak rowerzyści na łamanie przepisów.


          > czy co po niektórzy mają zaczać teraz wyliczać to, co
          > wyrabiają niektórzy kierowcy, a czego nie powinni robić?
          > Co do rowerzystów uopgólniacie, to więc teraz może
          > pobawimy się w uogólnianie zmotoryzowanych?
          --
          Geo, napisałem to już niżej. Czy ten watek jest własnie do tego? Czy jedynym
          argumentem do obrony "dobrego imienia rowerzytów" jest atak na pacanów za
          kierownicą i dodatkowe wmawianie piszącym na Forum, że tez tak jeżdżą?



          > Mogę zaczac od zaraz sypać przytkładami:
          > -przejeżdzanie "na chama" przed zatrzymującym się
          > tramwajem, jeszcze przed otworzeniem drzwi (dlatego
          > wychodze już na jezdnię jak tramwaj jest jakieś 30 metrów
          > od przystanku...)
          --
          Uwierz Geo, ze ja zawsze sie zatrzymuję. Gdy jadę tramwajem i wysiadam na
          przystanku, zwracam uwagę (opierdalam) kierowców, którzy na mnie wjeżdżają.


          > -przejeżdzanie przez przejście dla pieszych między
          > pieszymi i robienie to z dużą prędkością
          --
          Oj niestety tak bywa. Ale już parę razy walnąłem w maskę takiego idiotę.



          > -przejeżdżannie przy dużej prędkości na pomarańczowym,
          > tudzież już czerwonym świetle i to nie tylko w nocy,
          > tudzież najczęsciej prowadzą młodzi panowie
          --
          Przyznaję się. Jak wjeżdżam na żółtym to przyspieszam, bo nie chcę zostać
          złapanym na skrzyżowaniu. Ale to jest żółte, wolę przyskpieszyć niż gwałtownie
          hamować.


          > -wymuszanioe pierwszeństwa od tramwajów i autobusów i
          > ogólnie nie patrzenie na to, ze tam jedzie o wiele więcej
          > ludzi aniżeli w jego puszce...
          --
          Co masz na myśli? Nie wiem do końca więc nie będą nic pisał.
        • Gość: michal.ch Re: WYŚCIG kurierów IP: *.wshe.lodz.pl 20.06.03, 14:31
          geograf napisał:

          > ale żeście się uparli!

          Ćwiczymy siłe woli. ;)

        • ixtlilto Re: WYŚCIG kurierów 21.06.03, 14:42
          geograf napisał:

          > ale żeście się uparli!
          > czy co po niektórzy mają zaczać teraz wyliczać to, co
          > wyrabiają niektórzy kierowcy, a czego nie powinni robić?[...]
          Geo, tu nie chodzi o wszystkich rowerzystów, ale TYCH KONKRETNYCH, którzy brali
          udział w wyścigu przez miasto. Nadal twierdzę, że nie jest wykonalnym pokonanie
          w/w trasy zgodnie z przepisami w takim czasie.

          Swoją drogą rowerzysta pędzący ok 50km/h może się porządnie poturbowć w
          kontakcie z innym użytkownikiem ruchu (pieszym, samochodem)
      • hubar Re: WYŚCIG kurierów 20.06.03, 13:37
        Gość portalu: M.E. napisał(a):
        > Z tego zdania wynika, że przejeżdżał po przejściu dla pieszych,
        > a powinien zejść z roweru i go przeprowadzić ! (ale czy kto
        > widział rowerzystę, który tak postępuje?)
        --
        Poczekaj, a może jeden ze sławetnych obrońców rowerzystów piszący na tym Forum
        powie że to dziennikarskie bujdy.
        • uerbe Re: WYŚCIG kurierów 20.06.03, 13:56
          Hubar, jesteś tchórzem... w dodatku mało kreatywnym - dlaczego nie
          podyskutujesz z Geografem w kontekście tego, co napisał wyżej? Może dlatego, że
          _samemu_ zdarza Ci się tak robić? Czy rowerzyści przejeżdżający po pasach są
          dla Ciebie az takim zagrożeniem by kruszyc o to kopie (bo przeszkodą zwłaszcza
          przy skręcaniu na zielonej strzałce na pewno są - trzeba przecież się zatrzymać
          i przepuścić mimo wszystko... pieszych pewnie tez nie lubisz przepuszczać)?

          W Twoim tonie - antypozdrowy,
          Robert uerbe Urbaniak
          masakrytyczna.up.pl
          • hubar Re: WYŚCIG kurierów 20.06.03, 14:17
            uerbe napisał:
            > Hubar, jesteś tchórzem... w dodatku mało kreatywnym - dlaczego nie
            > podyskutujesz z Geografem w kontekście tego, co napisał wyżej?
            --
            Szkoda, że tak mnie oceniasz :/ Tylko sam zobacz jak wygląda ta sytuacja.
            Artykuł jest o rowerzystach, piszemy o łamaniu przepisów przez rowerzystów (nie
            pierwszy raz), a rowerzyści jak zwykle co robią? Odbijają piłeczkę, że kierowcy
            też, że kierowcy tamto. Może Ty podyskutujesz z tymi faktami? Może powiesz, że
            faktycznie rowerzyście też łamią i to nagminnie przepisy, a moze sam jesteś
            tchórzem?



            > Może dlatego, że_samemu_ zdarza Ci się tak robić?
            --
            Zapewniam Cię, że nie! Trąbie i opieprzam rowerzystów jedynie wtedy, gdy widzę
            (a własciwie nie widzę) ich w nocy na jezdniach gdy jadą nieoświetleni, albo
            gdy jadą obok ścieżki rowerowej.



            > Czy rowerzyści przejeżdżający po pasach są
            > dla Ciebie az takim zagrożeniem by kruszyc o to kopie(bo przeszkodą zwłaszcza
            > przy skręcaniu na zielonej strzałce na pewno są -trzeba przecież się zatrzymać
            > i przepuścić mimo wszystko... pieszych pewnie tez nie lubisz przepuszczać)?
            --
            Błagam Cię nie mów jak ja jeżdże. Cos widzę po raz kolejny, że jedyną bronią
            rowerzystów na tym Forum jest atak na kierowce. Czy ja choć raz kwestionowałem
            to jak Ty jeździsz?



            > W Twoim tonie - antypozdrowy,
            --
            Echhh szkoda, na prawdę szkoda.
            • uerbe Re: WYŚCIG kurierów 20.06.03, 14:37
              hubar napisał:
              [...]
              > Artykuł jest o rowerzystach, piszemy o łamaniu przepisów przez rowerzystów
              > (nie pierwszy raz), a rowerzyści jak zwykle co robią? Odbijają piłeczkę, że
              > kierowcy też, że kierowcy tamto.

              Nie wiem, czy geograf jest rowerzystą - wiem, ze na pewne sprawy ma pogląd inny
              niż ja-rowerzysta.

              > Może Ty podyskutujesz z tymi faktami? Może powiesz, że faktycznie rowerzyście
              > też łamią i to nagminnie przepisy, a moze sam jesteś tchórzem?

              Zgadza się - rowerzyści łamią przepisy, czy nagminnie - tego nie wiem, nie
              dysponuję odpowiednimi statystykami. Sam naginam lub łamię zapis o korzystaniu
              z chodnika i jego przdłuzenia czyli przejścia dla pieszych -

              > > Może dlatego, że_samemu_ zdarza Ci się tak robić?
              > --
              > Zapewniam Cię, że nie! Trąbie i opieprzam rowerzystów jedynie wtedy, gdy
              > widzę (a własciwie nie widzę) ich w nocy na jezdniach gdy jadą nieoświetleni,
              > albo gdy jadą obok ścieżki rowerowej.

              To jest margines - fakt, że dość duży (ile teraz kosztuje "rower" w
              hipermarkecie? 100zł?), jednak ciągle margines. Ludzi takich nikt nie nauczył,
              jak mają z roweru (i rowerowej "infrastruktury" w postaci
              _20KM_"ścieżek_rowerowych"_na_700_-_tysięczne_miasto_:->) korzystać.
              Zgadzam się z Tobą jeśli o to chodzi, bo mój komentarz w przypadku zetkniecia
              się z takowymi jest zblizony - "Kij w szprychy!"

              > Błagam Cię nie mów jak ja jeżdże. Cos widzę po raz kolejny, że jedyną bronią
              > rowerzystów na tym Forum jest atak na kierowce. Czy ja choć raz
              > kwestionowałem to jak Ty jeździsz?

              MSPANC - byłeś jedną z pierwszych osób, która podniosła raban na mój tekst o
              środowej imprezie... że niebezpiecznie, że "realne zagrożenie" - jechałem w
              środę ponad 5 dych na Mickiewicza, zdarzyło mi się parę razy przejechać
              czerwone (zwłaszcza na Sienkiewicza, pod koniec wyścigu), i to tylko przy
              całkiem pustych uliacach/skrzyżowaniach... to że mi się spieszy nie znaczy że
              mam ignorować co się dzieje wokół mnie.

              Robert uerbe Urbaniak
              masakrytyczna.up.pl
              • hubar Re: WYŚCIG kurierów 20.06.03, 14:50
                uerbe napisał:
                > Nie wiem, czy geograf jest rowerzystą - wiem, ze na pewne sprawy ma pogląd
                inny niż ja-rowerzysta.
                --
                Ja też nie wiem, wiem tylko, że nie lubi aut. :P



                > Zgadza się - rowerzyści łamią przepisy, czy nagminnie - tego nie wiem, nie
                > dysponuję odpowiednimi statystykami.
                --
                Ja mówię na podstawie własnych obserwacji.


                > Sam naginam lub łamię zapis o
                > korzystaniu z chodnika i jego przdłuzenia czyli przejścia dla pieszych -
                --
                Hmmmm no m.in. o tym mówię.
                To nie jest naginanie, to jest łamanie przepisów.





                > To jest margines - fakt, że dość duży (ile teraz kosztuje "rower" w
                > hipermarkecie? 100zł?), jednak ciągle margines. Ludzi takich nikt nie
                > nauczył, jak mają z roweru (i rowerowej "infrastruktury" w postaci
                > _20KM_"ścieżek_rowerowych"_na_700_-_tysięczne_miasto_:->) korzystać.
                > Zgadzam się z Tobą jeśli o to chodzi, bo mój komentarz w przypadku zetkniecia
                > się z takowymi jest zblizony - "Kij w szprychy!"
                --
                No! To się zgdzamy. Ja nic nie ma do przepisowo jeżdżących rowerzystów. Nie
                jestem ideologicznie przeciwny rowerzystom.




                > MSPANC - byłeś jedną z pierwszych osób, która podniosła raban na mój tekst o
                > środowej imprezie... że niebezpiecznie, że "realne zagrożenie"
                --
                Jedną z pierwszych, ale nie jedyną ani nie pierwszą.



                > - jechałem w
                > środę ponad 5 dych na Mickiewicza, zdarzyło mi się parę razy przejechać
                > czerwone (zwłaszcza na Sienkiewicza, pod koniec wyścigu), i to tylko przy
                > całkiem pustych uliacach/skrzyżowaniach... to że mi się spieszy nie znaczy że
                > mam ignorować co się dzieje wokół mnie.
                --
                No więc sam widziesz, że obawy o łamanie przepisów przez uczestników wyściugu
                nie były bezpodstawne. Uwierz, że pomimo fatalnych umiejetności wiekszości
                kierowców, bardzo dużą rzadkością jest zobaczenia przejeżdżania samochodów na
                czerwonym świetle i nie mówię tu o "końcówkach" zielonego lub na żłótym.

              • Gość: michal.ch Re: WYŚCIG kurierów IP: *.wshe.lodz.pl 20.06.03, 15:01
                uerbe napisał:

                > (...) że "realne zagrożenie" - jechałem w
                > środę ponad 5 dych na Mickiewicza, zdarzyło mi się parę razy przejechać
                > czerwone (zwłaszcza na Sienkiewicza, pod koniec wyścigu), i to tylko przy
                > całkiem pustych uliacach/skrzyżowaniach...

                Tak, tak. Rowerzyści nie łamią nagminnie przepisów. Eh, życie...
                Widok przejeżdżającego na czerwonym świetle samochodu to ewenement, czego nie
                można powiedzieć o rowerzystach - panach dróg. I jeszcze to głupie tłumaczenie,
                że niby puste ulice, że przecież nic nie jechało itd. I jeszcze się tym chwali
                i próbuje wmawiać innym, że nie zrobił niczego złego. Niektórzy chyba stali w
                niewłaściwej kolejce, kiedy obdzielano ludzi rozumem.
      • geograf Re: WYŚCIG kurierów 20.06.03, 14:07
        Gość portalu: M.E. napisał(a):

        > (ale czy kto
        > widział rowerzystę, który tak postępuje?)

        Tak, widziałem!
        Najczesciej byli to ludzie starsi, ale i młodzi zdarzali
        się....ale to zależy od kultury wychowania..a ta jest
        podobna dla wszystkich-dla rowerzystów i kierowców
        postrachu szos...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka