Dodaj do ulubionych

Podobno...

19.07.07, 23:39
...jak OTV za moimi plecami wykrztusił z głosnika, ktos wygrał w Białymstoku
w ToToPsotka 7 mln zł i nie zgłasza się po mamonę...
...wygrałem kiedys 100 zł, grubo przed wszelkimi transformacjami w dobie
powszechnej szczęśliwości demoludzkiej. Wygrana stanowiła 1/10 mojej
pierwszej pensji. Przeżarłem i przepiłem wszystko w barze Rekord (Pietryna).

...bezpańskie te 7 mln. Gdyby tak na mnie trafiło to kupiłbym przyjaciołom i
kilku sierotkom rowerki, sobie jakąś dobrą szosówkę i zniknął z kartą bankową
w szerokim świecie, na długo..., a może na zawsze...

Wgraliście coś w totka?
Obserwuj wątek
    • zamek Re: Podobno... 19.07.07, 23:42
      Nie wgraliśmy. Access denied.
    • evonka :-) ja wygrałam 19.07.07, 23:43
      78 tysięcy. porównywalne z dziesiejszymi 400-500zł.. za "czwórkę". ta-dam!
      • nakole Re: :-) ja wygrałam 19.07.07, 23:47
        ...:-))) to ładnie! W sumie to i te 400-500 zł byłoby dzisiaj miłe.
        Mój dziadek miał więcej szczęscia niż ja. Dawnymi czasy funkcjonowało cos
        takiego jak Polski Monopol Loteryjny. I Dziadek na 1/4 losu niezłą sumkę
        zgarnął.
      • zamek :-) ja też raz czwórkę 20.07.07, 00:10
        15 lat temu. Nie pamiętam, ile to było kasy. Natomiast dziwnym jest, że na
        granie w Totka wzięło mnie w maturalnej klasie, a potem - samo przeszło.
    • big_news Re: Podobno... 19.07.07, 23:45
      Słyszałem o tym na własne uszy, przy okazji oglądu dzisiejszego losowania Lotka. Te siedem baniek (z ogonkiem!) wygrał któś z jakiejś wiochy pod Białymstokiem. Tzn. w tamtejszej kolekturze wysłano kupon na chybił trafił. Hm, a jak jak ten świstek juz poszedł na wysypisko?
      Ja tam czasem coś wygrywam. W tym roku jestem do przodu. Nawet sporo. Nie! Nie, żebym zrobił jakieś kokosy, ale trochę wpadło:)
      • nakole Re: Podobno... 19.07.07, 23:50
        ... to graj dalej, może któregoś dnia Fortuna pełną gębą usmiechnie się do
        Ciebie, obys nie musiał długo czekać !
        • big_news Re: Podobno... 19.07.07, 23:55
          Nie dziękuję!
          A szanse sobie od czasu do czasu daję. Wiem, że to swego rodzaju naiwność, ale... to trochę taki hazard dla ubogich. No i te pare złociszy jeszcze nikogo nie zrujnowało;)
          A od stycznia trafiłem dwa razy "4" w Dużego, raz "ósemkę" w Multilotaka i dwa lub trzy razy "7" w tego ostatniego. Za Multilotka wpadły mi sporawe sumki, bo jak już puszczam, to za zwielokrotnione stawki:)
    • breblebrox Re: Podobno... 20.07.07, 00:17
      Nie grałam w totolotka jeszcze ani razu.
      Boje się, że zgarnęłabym główną nagrodę, a z takimi pieniędzmi to tylko problem potem...
      Wystarczyłoby mi 10 tyś. - zna ktoś jakiś konkurs, w którym taką sumę można wygrać? Albo samochód jakiś.
      • zamek Znam konkurs, w którym można wygrać nic. 20.07.07, 00:21
        Wiem, bo wygrałem. Konkurs był 11-go w TokFM. Wygrałem w nim bilety na
        poniedziałkowy koncert Sinead O'Connor w Poznaniu. Bilety przyszły priorytetem
        we wtorek. Może ktoś chce? Dobre, nieśmigane.
        Ale czegóż chcieć, audycję prowadził (prowadziła?) Łasiczka; od kiedy zwierzęta
        futerkowe znają się na kalendarzu? ;P
    • aaa202 Ja trafiałam wielokrotnie trójkę, raz czwórkę. 20.07.07, 08:19
      Moja matka wygrała raz barana na wiejskim targu. Udało się go szybko sprzedać.
      Wygrała też talon na malucha na numer książeczki oszczędnościowej.
      I to był prawdziwy fart. Pieniędze wtedy nie były problemem, tylko kupować nie
      było czego. Jeździliśmy tym maluchem 15 lat.
      • bogusia_my 16zł 20.07.07, 08:20
        wpada mi dość często / tfu, tfu na psa urok/
      • miejskie_narty Re: Ja trafiałam wielokrotnie trójkę, raz czwórkę 20.07.07, 15:58
        A propos wygranych maluchów, to matka mojego kolegi z podstawówki też wygrała malucha. Cały blok im tego samochodu zazdrościł - a jak z rok temu przejeżdżałem po starej ośce, to wszystko było inaczej niż kiedyś, oprócz - nie zgadniecie - malucha matki mojego kolegi! Więc też już pewnie grubo ponad 15 lat jeżdżą. Klątwa jakaś czy co?

        Z tą matką mojego kolegi to było tak, że wśród kobit wiecznie na ławkach przed blokiem wysiadających krążyła zgodna opinia, że ma szczęśliwą rękę. I rzeczywiście, jak chodziliśmy do niego przeglądać sechmatyczne rysunki pozycji "Seksie partnerskim", to pełno miał różnych młynków do kawy, mikserów i czajników wygranych w krzyżówkach i innych zdrapkach ( Były już wtedy zdrapki? Nie pamiętam:))
        • bogusia_my kiedyś to były loterie:-) 20.07.07, 16:03
          w ekspresiaku była taka wielka loteria / zdrapkowa? nie pamiętam/, główną
          nagrodą był dom.Właścicielem willi stał się wtedy mój chrzestny Wojciech K.
          Ale to było wydarzenie.
          • miejskie_narty Re: kiedyś to były loterie:-) 20.07.07, 16:12
            Można w takim razie powiedzieć, że jak narazie zwyciężasz w forumowym rankingu wygranych znajomych:)
          • miejskie_narty Re: kiedyś to były loterie:-) 20.07.07, 16:13
            Można w takim razie powiedzieć, że jak na razie zwyciężasz w forumowym rankingu wygranych znajomych:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka