miejskie_narty 23.07.07, 12:04 Hejnał jest najgorszym dżinglem w historii, gorszym nawet niż hymn nadawany z radia bez wyłącznika w pewnym moskiewskim akademiku codziennie o 24.00. Brrr Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aaa202 Mnie kojarzy się ze zwiastunem 23.07.07, 12:08 radiowych spektakli kryminalnych pt. "Teatrzyk zielone oko". Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Jeszcze bardziej nie znoszę sygnału 23.07.07, 12:18 lata z radiem, ale to pewną banalną minitraumę z dzieciństwa. Wakcje, morze, kemping, namiot, sonsny, szambo przy którym nie wolno nam się było bawić, świerszcze sykające w upale i radiomagentofon klaudia grający w kółko jakieś niusy poprzedzone dżinglem lata z radiem. Najbardziej przerażały mnie komunikaty wzywające wczasowiczów (z imienia, nazwiska i miasta) do pilnego powrotu do domu w ważnej sprawie rodzinnej. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Komunikaty o stanie wody, przybyło, ubyło, 23.07.07, 12:26 stan wody na terenie województwa układa się głównie w strefie wody niskiej i średniej; gaz ziemny koksowniczy cośtamcośtam. I jeszcze o psach, z którymi kontakt grozi "serią bolesnych zastrzyków". "pilnie proszony o kontakt wważnejsprawierodzinnej" Tak, to "Lato z radiem" mogłoby już tę przaśną poleczkę zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: Komunikaty o stanie wody, przybyło, ubyło, 23.07.07, 13:08 Bedac malym Dziadem Borowym jezdzilem do prababci na wies i te wszystkie komunikaty "stan wody w Zawichoscie", "w waznej sprawie rodzinnej" i "dziesiaty stopien zasilania" brzmialy dla mnie nadzwyczaj zlowieszczo. Dzierżżż!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Bo człowiek myślał wtedy 23.07.07, 13:16 że coś mu od tych stanów grozi. Albo że rodziców zaraz wezwą i będzie po wczasach. Albo że od patrzenia na wiewiórkę można mieć serię bolesnych zastrzyków. A wczoraj widziałam w Dłutowie całe stado dzików za siatką. Miałam kilka garści borówek w kieszeni. Rzuciłam im i zjadły, bardzo precyzyjnie wybierając je z piachu ryjami. Jeden dzik miał gabaryty połowy malucha. Niektóre zaś były zwykłymi świniami. Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: Jeszcze bardziej nie znoszę sygnału 23.07.07, 13:40 > Najbardziej przerażały mnie komunikaty wzywające wczasowiczów (z imienia, > nazwiska i miasta) do pilnego powrotu do domu w ważnej sprawie rodzinnej. Nieodłącznie kojarzą mi się z werandą drewnianej góralskiej chałupy, której już nie ma w Poroninie. Te komunikaty zawsze były dla mnie odległe, z innego świata, nie dotyczące mnie. W dzieciństwie nie miałem żadnych rodzinnych tragedii, więc "ważna sprawa rodzinna" nie brzmiała mi jakoś negatywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Pociecha jest taka, że w Jedynce można przynajmnie 23.07.07, 13:50 j posłuchać hitów z tamtych lat. Parę dni temu trafiłem na "Córkę rybaka" i znów przykre ukłucie, tym razem przez refleksję na temat własnych dziecięcych gustów:) Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Pociecha jest taka, że w Jedynce można przyna 23.07.07, 14:35 a pamiętasz Puszek Okruszek? Hit małej Kukulsiej? ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: A Rudi Schubert za to był ładny;) 23.07.07, 17:51 E. wtedy wszyscy byli ładni ;))) Zwłaszcza Maryla Rodowicz :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
xk hejnał 23.07.07, 15:19 hejnał pop pierwsze nie jest dżinglem, po drugie zaś nadawany był przez radio o 12.00 już w latach 30-tych. Po co to zmieniać??? Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: hejnał 23.07.07, 15:22 Ale ja nie chcę niczego zmieniać! Nie chciałbym usunięcia hejnału z radiowej jedynki, nawet gdyby zacząłby on być nadawany dopiero (albo już) w latach 50! (Można by go jedynie może przenieść na 4.30 rano, nie?) Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: Wybiła 12.00 23.07.07, 18:03 ...obecnie raczej mało kto katuje hejnałem płynącym z radiowego głośnika, ale ciut dawniej to było coś. Hejnał rozbrzmieał z otwartych okien i najbardziej rozleniwiał podczas skwarnych letnich dni. Tak kiedyś myślałem, ze ten hejnalista to kiedy słychać jak drepcze, to po piwo idzie do okienka. Wszechobecne dźwięki hejnału wnerwiały psy odpowiadające równie smętnym wyciem. Kiedyś, kiedyś po 12:00 był a audycja rolniczy kwadrans" , a potem muzyka ludowa. Niektóre kawałki były bardzo ogniste, zwłaszcza te śpiewane solo przez stareńkie babunie z jednym zębem... Odpowiedz Link Zgłoś
bogusia_my myślę czasem 23.07.07, 18:33 ile możecie mieć lat, młodzi twórcy FŁ, skoro tak wszystko idealnie pamiętacie? A faktycznie rolniczy kwadrans był ale najpierw Z kraju i ze świata, wydanie południowe ze Zdzisławą Gucą.Dawne to już czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: myślę czasem 23.07.07, 18:36 Czy chodzi o tę Zdzichę, co to miała wielce zalotny wąsik? Bo coś mi się kojarzy, że na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, pani o takich inicjałach prowadziła Panoramę na TVP2;) Odpowiedz Link Zgłoś
bogusia_my taaaaak 23.07.07, 18:41 Zdzisława Guca prowadziła jakiś czas Panoramę Odpowiedz Link Zgłoś
bogusia_my z bardziej popularnych programów 23.07.07, 18:47 o 19.30 dobranockowe studio radiowe dla dzieci, a w nim najlepsze adaptacje radiowe literatury dla dzieci.Moja dorosła już córka mile wspomina ten program z Pożyczalskimi, Andersenem, a potem mini koncert piosenek dla dzieci :-) Po takiej dobranocce z uśmiechem na ustach szła spać . Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: taaaaak 23.07.07, 18:47 hehehehe Czyli nie tak źle jeszcze z moją pecyną;) Jeżeli to ona, to pamiętam również, że po jakimś urlopie pani Zdzisława pokazała się w okienku zupełnie odmieniona. Zamiast kruczoczarnych miala blond włosy, a nad górną wargą zero zarostu! Nie wiem, czy się dokładnie wygoliła, czy jedynie utleniła charakterystyczny wąsik, ale była nie do poznania! I właściwie chyba ją... wolałem w tym pierwotnym imażu;) Odpowiedz Link Zgłoś
bogusia_my tej metamorfozy 23.07.07, 18:57 pani Zdzisi nie pamiętam, ale też nie kojarzę jej czarnych włosów.Co chcesz od pani ? ładna kobieta z ciekawym głosem.Podobnie jak Krysia Czubówna. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: tej metamorfozy 23.07.07, 19:24 Ależ nic nie chcę! Stwierdzam tylko, że miała charakterystyczną twarz, a może powinienem raczej napisać, że niepospolitą. W dobrym tego słowa znaczeniu. To wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: myślę czasem 23.07.07, 19:59 ...ile możemy mieć lat? To jest bardzo różnie... ja to np. mam już tyle lat, że nawet "skok w krótkie majteczki" mnie nie odmłodzi wg pewnego tutejszego starca... ;D Jednak Józefa Cyrankiewicza z czupryną nie pamiętam..... Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: myślę czasem 23.07.07, 22:34 Ja mam akurat tyle,by pamiętać ocet na półkach i zapisy do kolejek w Pewexie... ale za mało by uważać tamte czasy za klęskę... bo za reform Balcerowicza żyło mi się zdecydowanie gorzej,choć półki były o niebo pełniejsze... dopiero od 2002roku mam pomału z górki.... ale to na pewno nie jest zasługa jakiejkolwiek ekipy rządzącej... choc ponoć jest ustawa o zmianie prawa budowlanego. Nie trzeba będzie przy budowie domu prosić urząd o warunki zabudowy i potem o pozwolenie na budowę. Starczy zgłoszenie budowy. O niebo przyśpieszy to wiele inwestycji,które czasem przez opieszłość urzędasów ciągną się przez pół roku,bo brakuje jakiegoś papierka... albo urzędas ma własne zdanie co do wyglądu budynku... ostatnio w Konstatninie urzędas załatwił mi takiego Gargamela,że mi wstyd było się pod rysunkami podpisywać... szcęście,że figurowałam tam jako opracowanie nie projektant.... lav Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: myślę czasem 23.07.07, 22:59 ...tamte czasy były uogólniając tragikomiczne, zresztą i obecnym tego wymiaru odmówic nie mozna, a zanosiło się , że będzie normalnie". ...teraz mamy wolność wyboru, sowieci wrocili do domu, jesteśmy w NATO i UE Pozostał jednak ten straszny idiotyzm i kołtuństwo oraz najświętsza biurokracja pieczołowicie rozwijana na zgubę obywateli i coraz większe obciążenia podatkowe. Może za sprawą zmiany tych przepisów przynajmniej zmniejszy męka Twoja i tych co budują... Odpowiedz Link Zgłoś