marrob
07.08.07, 21:43
Jestem w szoku! Serio! Od kilku lat mieszkam w Łodzi i ciągle jestem
zaskakiwany czymś nowym, niespotykanym. Dzisiejsze odkrycie:
zmuszony zostałem do jazdy autobusem linii 6 od przystanku Łódź
Kaliska (pętla) do przystanku przy ul.Kocidłowskiej. Jest to ostatni
przystanek przed granicą Łodzi i Zgierza (do tego tematu wrócę za
chwile). Od pani sprzedającej bilety na petli dowiedziałem się, że w
Łodzi nie ma innych biletów niż 10 i 30 minutowe (nie wiedziałem bo
na codzień jeżdżę samochodem). Co z tego wynika? ano to że przejazd
linią 6 trwa na tym odcinku (wg.rozkładu) 38 minut i mimo, że jadę
tym samym autobusem, bez przesiadki, na tej samej linii muszę
skasować jeszcze jeden bilet!!! Uprzejma kobieta dodała że jak
przekroczę czas o 1 czy 2 minuty to "kanary" się nie przyczepią!
Teraz ogólne pytanie do wszystkich: CZY TO PRAWDA????? Bo jeśli tak
to utwierdzę się w przekonaniu że mieszkańcy Łodzi wybrali sobie
totalnych głupków do władz miasta!!! Dlaczego wysiadłem przy
ul.Kocidłowskiej choć chciałem jechać jeden przystanek dalej? Bo za
przejechanie jednego przystanku musiałbym skasowac kolejny bilet tym
razem zgierski więc ta podróż kosztowałaby łącznie uwaga!! 2 x 2,40
+ 1,80 = 6,60 !!!!! Brawo władze obu miast!!!
p.s.
Za te same 2,40 mogę przejechać całą Warszawę bez zadnych ograniczeń
czasowych nawet jeśli autobus będzie jechał godzinę i więcej w
jedną stronę. Zresztą co ja piszę, przecież tak jest na całym
swiecie (jak się okazuje z wyjatkami)
O takim "problemie" nie do przeskoczenia jak dogadanie się w sprawie
jednego biletu na trasie Łódź Kaliska- Zgierz już nie wspominam, bo
to napewno przerasta mentalnie całą kadre zarządzającą Łodzi i
Zgierza. Ale za to prezydent ma fajną służbową czapkę.