Dodaj do ulubionych

Tramwaje i autobusy widma

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 09:26
Wiem ze temat jest walkowany non stop, ale dzis to sie juz
wkurzylem. Jade po pracy wieczorem na umowione spotkanie, czekam na
skrzyzowaniu Wojska Polskiego/Franciszkanska na 1. Powinna byc 21.20
no i oczywiscie nie ma. Mysle sobie, objade przez Teofilow. Ide na
drugi przystanek, patrze 5 powinna byc 21.26, ale oczywiscie tez nie
ma. Deszcz leje, zimno jak cholera a ja kwitne 30 minut na
przystanku, bo znow przez MPK wyszedlem na debila. Ale kit, zly jak
diabli, ale w koncu jakos dojechalem...
Dzis rano, droga do pracy...Czekam na 87 na
Aleksandrowska/Kaczencowa.Wedlug rozkladu powinien byc 8.12.Ale sie
k...wa nie doczekalem. Wiec zapier... na pieszo do Traktorowej na
81. Z tym bylo lepiej, przyjechal, ale krotki, i tak w scisku i
duchocie jakos dojechalem do pracy, jak zwykle spozniony...
Normalnie zenada, czy nikt w tym miescie nie moze zrobic w koncu z
ta cholota porzadek? Za co ja place 88 zl na mieciac do cholery?
I g...no mnie obchodzi ze to i sramto, place wiec wymagam...
Moze miasto zrobi z tym w koncu porzadek, albo niech obnizy ceny za
bilety, skoro nie potrafi dotrzymac umowy...
To tyle, wiem, ze i tak to nic nie da, ale przynajmniej sobie
popisalem.
Bez pozdrowien...
Obserwuj wątek
    • Gość: STUDI Zapytaj się p. Giedryś - wytłumaczy Tobie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.07, 09:49
      Przecież nie wolno ograniczać wolności jazdy samochodem. To nic że tramwaje na
      jedynych obecnie trasach tranzytowych przez centrum w relacji N-S pokonują jeden
      przystanke czeto w kilkanaście minut.

      Ty prasażer jako smieć i ktoś niższej kategorii masz płacić i nie odzywać się.

      Dotąd dopóki się nie "przewietrzy" dokładnie ZDiT nie ma co marzyć by pasażer
      był traktowany poważnie przez miasto.
      • Gość: gość Re: Zapytaj się p. Giedryś - wytłumaczy Tobie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 11:24
        Korki to jedno, a oszczędności miasta na komunikacji (awarie, brak części,
        mechaników, kierowców, autobusów itd) to drugie.
        A korki są coraz większe nie tylko w wyniku remontów i związanych z tym zwężeń
        ale coraz większej ilości samochodów.
        Kto ma do wyboru i zastanawia się - samochód czy tramwaj/autobus po tym jak
        kilka pod rząd spóźnia się np do pracy, wybiera samochód.
        Dla takich osób ŁTR powstanie za późno bo już dawno przesiądą się na samochód. A
        dużo obecnych problemów to burdel z przeciągającym się remontem ŁTR
        • Gość: Tomasz.bu Re: Zapytaj się p. Giedryś - wytłumaczy Tobie.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.11.07, 13:24
          > Kto ma do wyboru i zastanawia się - samochód czy tramwaj/autobus
          po tym jak
          > kilka pod rząd spóźnia się np do pracy, wybiera samochód.

          I właśnie psim obowiązkiem ZDiT jest zapobieganie takiej sytuacji.
          • Gość: STUDI Re: Zapytaj się p. Giedryś - wytłumaczy Tobie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.07, 15:27
            Nie, jak widac psim obowiązkiem jest zwiększanie uciążliwości konrzystanie z
            transportu zbiorowego by móc szybko zlikwidować kolejne nieopłacalne trasy
            blokujące przejazd samochodom.
          • Gość: STUDI Kilińskiego a Wschodnia..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.07, 15:38
            Co z tego zę są linie zastępcze na Zachodnie jak nie można do nich dojechać.
            Linią 1 czy 6 trzeba przejechać Kili·nksiwgo potwornie zatłoczona a tymvczasem
            na Sienkiewicza i Wschodniej jest wzgłędnie pusto - ba bardzo pusto względem
            Kilińskiego.

            Dojazd do cetrum to albo czekanie kilkadziesiat minut na 57 które możne
            przyjedzie albo 45-60 minut jazdy do Nrutowicza tramwajem. Potem tylko jakiś
            kwadrans czekania na zetkę i można uznać ze dojeżdżamy do centrum.

            Zakmnięto ulice Zachodnią tlyko zapo,mnijo ze dwa jedyne ciągi komunikacyjene
            N-S są niewtdolne i zablokowane przez samochody. Nie ma jak sprawnie przejchać
            przez miasto.

            Inny problem to Pomorska. Jeden wielki korek. A Rewolucji 1905 i Jaracza są
            względnie łatwo przejezdne.... Ze stoków jedyny dojazd do sporej cżesci
            środmeścia to tramwaj 43 luib 12 i przesiadka na 15 bądź 13 a potem jeszcze
            czekanie na Ztki. tyle że czasem przejazd do Pl Wolności trwa ponad godzinę.

            A Gdańska - druga trasa tranzytowa. Przejazd Gdańska to horror. No ale przecież
            Łódź stawia na tramwaje. A jet tam całe stado równoległych ulic - Wólczańska -
            puściukto złwasza na odcinku Zielona - Próchnika, Żeromskiego - pustawa ... i
            kolejne - Lipowa, Pogonowskiego, Strzleców Kaniowskich, Zeligowskiego...

            Tak trudno jest wydzielić Kilińksiego i Gdańska/Legonów tlyko dla komunkacji
            miejskiej czy trzeba pasażera maksymalnie upodlić w stlu PRL'owksim - co nie
            dziwi zważywszy na rodowód kierownictwa ZDiT.

            Sienkiewicza i Wschodnia z powodzeniem mogą być dwukierunkowe i zniej można
            wycofać autobusy 57 na Kilińskieog zamkniętą dla ruchu kołowego. Ba nawet można
            pozostawić po jednej stronie pas dla parkujących samochodów. ustawić odpowednio
            priorytet świateł i może byc lepeij. Ale po co pasażerowie KM mają mieć lepiej.
            Niech jadą duże dłuzej to więcej załacą miastu - opłaca się czyż nie?
            • Gość: profes79 Re: Kilińskiego a Wschodnia..... IP: *.cable.ubr01.sutt.blueyonder.co.uk 10.11.07, 00:16
              Zauwaz ze zarowno Wschodnia jak i Sienkiewicza sa to ulice
              jednokierunkowe, w dodatku obie idace na polnoc o ile sie nic nie
              zmienilo. Ale czesciowo masz racje - tylko nie zwalaj wszystkiego na
              samochody; na korki mozna zwalic wine jak sie autobus spozni 5,
              dobra 10 minut ale nie wtedy gdy w ogole nie przyjezdza.
              • Gość: kierowca Re: Kilińskiego a Wschodnia..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 03:33
                > Ale częściowo masz racje - tylko nie zwalaj wszystkiego na
                > samochody; na korki można zwalić winę jak sie autobus spóźni 5,
                > dobra 10 minut ale nie wtedy gdy w ogóle nie przyjeżdza.

                Mylisz się. Jeśli autobus łapie na jednym kursie 20 minut opóźnienia przyjeżdża
                na krańcówkę gdzie ma "aż" 4 minuty rozkładowego postoju to znaczy że na jednym
                kursie łapie opóźnienie ~ 15 minut.
                To sie nazywa niedostosowanie rozkładu do warunków jazdy.
                Po kilku takich kursach może złapać powiedzmy godzinę opóźnienia.
                A opóźnienia na pewno nie nadrobi bo jak nie było przez godzinę to zbiera ludzi
                z przystanków (którzy zawsze wsiadają do pierwszego chociaż drugi jest pusty)
                Autobusy następne miały więcej szczęścia i złapały mniejsze opóźnienie (czytaj
                dogoniły ten najbardziej opóźniony). Przez godzinę nie jedzie nic po czym
                przyjeżdża kilka autobusów tej samej linii (kilka bo 2 to często normalka).
                Oczywiście nikt nie kieruje częstotliwością bo przecież trzeba wyjeździć swoje
                kilometry.
                W końcu staje na przerwę na posiłek (która należy się jak psu zupa) po czym
                często odczekuje na krańcówce jeszcze trochę aby włączyć się do ruchu o swoim
                czasie (gubi kółko). Czasami ludzie się wku..ają że stoi i nie jedzie ale w ten
                sposób to do końca dnia nie kursowałby swoim rozkładem a bardziej wku..ający
                jest brak autobusu o 22-23 niż o 19.
                Dlatego najgorsza pora funkcjonowania komunikacji przy dużych korkach to właśnie
                okres zaraz po szczycie (po 18-19)

                Takie rzeczy są ostatnio typowe dla linii na Tuwima (83,80), dla 57,96 czy zetek
                czy dla linii tramwajowych na ciągach Kilińskiego/Gdańska.
    • michal.ch Re: Tramwaje i autobusy widma 09.11.07, 15:03
      Mając na uwadze własne obserwacje jestem w stanie zrobić orientacyjną listę
      linii, z których zabierają autobusy na Zetki w sytuacji zatrzymania tramwajów.
      Oczywiście nikt z dyspozytorów nie pomyśli, żeby zdjąć mniej brygad ale z kilku
      linii i walą w zamian po kilka brygad z tej samej linii.

      I tym oto sposobem na mojej liście najczęściej "ciętych" linii znajdują się: 80,
      86, 98.

      Rekordem było oczekiwanie parę tygodni temu przez około godzinę na autobus 80 na
      Tuwima obok stacji benzynowej. I kiedy w końcu przejechał krótki O405N... Sami
      się domyślcie...

      Nawet nie miałem siły skargi pisać po dotarciu do celu. Poza tym jeszcze znowu
      komuś bym się naraził, więc po co pisać... :>
      • Gość: adamemer Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.41.rev.vline.pl 09.11.07, 22:35
        Proponuje zrobic ranking, z podaniem miejsca i godziny, jak MPK
        zacznie placic kary za niezrealizowane kursy, to moze cos sie
        zmieni...
        Pozdrawiam
        • michal.ch Re: Tramwaje i autobusy widma 09.11.07, 22:39
          Sądzę, że niewiele to zmieni, poza tym, że MPK znów urządzi "polowanie na
          czarownice", tak jak kiedyś. Wiesz co mam na myśli i nie ma sensu wdawać się w
          szczegóły. Ja już to przechodziłem. EOT
          • Gość: adamemer Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.41.rev.vline.pl 10.11.07, 14:11
            Wiem co masz na mysli i znam szczegoly. Szczerze, to mam to gdzies:)
            I dalej z premedytacja bede odnotowywal kazdy niezrealizowany kurs
            na ktory trafie. Potrafia brac pieniadze, to niech potrafia sie
            wywiazac z umowy. Kazda inna normalna firma musialaby odszkodowanie
            placic...
            pozdrawiam
          • Gość: adamemer Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.41.rev.vline.pl 10.11.07, 14:29
            Rozumiem ze sa korki, ze sytuacja jest trudna, ze sa braki taborowe
            itd... Ale czy nie lepiej by bylo uczciwie podejsc do sprawy i
            powiedziec wprost mamy tyle i tyle sprawnych autobusow i tramwajow i
            jestesmy w stanie zapewnic tyle i tyle kursow. Niech jezdza zadziej,
            ale za to pewniej, a nie tak jak jest teraz wychodzisz na przystanek
            marzniesz i mokniesz. Co to ma byc loteria do cholery, pod tytulem
            dzis padly nastepujace numery (taborowe)? Na niektorych liniach
            braki kursow sa nagminne. Ile razy mam sie tlumaczyc ze spoznienia,
            bo znow cos nie przyjechalo? Cierpliwosc szefa tez ma swoje
            granice...
            pozdrawiam
      • barracuda7110 Re: Tramwaje i autobusy widma 10.11.07, 15:25
        Swego czasu byłem świadkiem sytuacji jak kierowca autobusu linii 86 podjechał na
        przystanek na Placu Dąbrowskiego i wywalił wszystkich pasażerów, bo on "musi na
        zastępczą linię jechać". Dzięki temu miałem dodatkowe 20 minut czasu na
        podziwianie wątpliwej piękności tegoż placu.
    • Gość: adamemer Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.41.rev.vline.pl 20.11.07, 23:17
      Godzina 21.09. Wysiadam z 53 na Rondzie Solidarnosci i czekam na 13
      w strone centrum. Wedlug rozkladu powinien byc 21.15...Czekam,
      nic... Nastepna 21.35 i tez sie nie doczekalem...O 21.48 wsiadlem w
      43. I taka mysl, skoro 43 przyjechalo punktualnie, to trasa ze
      Stokow byla przejezdna. Nasuwa sie wiec pytanie, ile czasu musi
      uplynac, badz ile kursow musi wyleciec z rozkladu, zeby ktos
      odpowiedzialny w MPK (prosze sie nie smac, chyba jest ktos
      odpowiedzialny w tej firmie? - nie ma? No tak...) podjal decyzje o
      wypuszczeniu z zajezdni skladu rezerwowego? ( Sory, ale ja glupi
      jestem, zapomnialem, ze zyjemy w Lodzi, a tu przeciez wszyscy
      wiedza, ze sie nie da...)
      Panie KROPIWNICKI i Panie WASOWICZ, konczcie panowie i wstydu
      oszczedzcie...To jest KPINA i ZENADA, a nie komunikacja...Za co
      pieniadze bierzecie?
      I kolejna rzecz, moze czas pomyslec chociaz o tym, zeby w tej
      reszcie niedobitkow tramwajow wlaczyc ogrzewanie? Czy to jest
      kolejny punkt polityki, zeby po ponad 40 minutach oczekiwania na
      tramwaj dobic pasazera? (zarowno w 43, jak i w 8, na ktora sie
      przesiadlem bylo tak samo mrozno, jak na zewnatrz)Czy juz nawet tego
      nie potraficie zrobic - tez sie nie da?
      Przy okazji uklon do ZDiT. Zlikwidujcie wszystkie zapasowe krancowki
      i laczniki awaryjne, przeciez sa zupelnie zbedne i tak nic nie
      jezdzi tak jak powinno. Wtedy na pewno bedzie lepiej, bo wszyscy
      przesiada sie w koncu do swoich samochodow i nikt nie bedzie
      nareszcie marudzil i narzekal na komunikacje zbiorowa...
      To tyle na dzis...
      • Gość: Tomasz.bu Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.11.07, 23:30
        > I kolejna rzecz, moze czas pomyslec chociaz o tym, zeby w tej
        > reszcie niedobitkow tramwajow wlaczyc ogrzewanie? Czy to jest
        > kolejny punkt polityki, zeby po ponad 40 minutach oczekiwania na
        > tramwaj dobic pasazera?

        A to Ty jeszcze nie wiesz, że jak MPK załączy ogrzewanie, to się
        będziesz mógł przeziębić z tego szoku termicznego?
        Cóż. Do niektórych nie dociera, że w XXI wieku komunikacja publiczna
        ma nieco inną misję niż jakoś dowieźć lud pracujacy do fabryk.
        Transport zbiorowy w postsowieckiej Łodzi jest wciąż gestem "elyt"
        dla maluczkich. Taki gest łaski jak darowanie prezentów dla dzieci w
        sierocińcach. A jak sie nie podoba, to sp*** dziadu :-(
        • michal.ch Re: Tramwaje i autobusy widma 21.11.07, 09:24
          Zawsze mnie to zastanawiało. Jak to jest, że mniejsze i mniej zamożne spółki
          tramwajowe - MKT (linia 46) czy TP (linia 43) - potrafią włączyć ogrzewanie jak
          tylko temperatura dobije do zera stopni? A w MPK siedź, marznij i czekaj na akt
          łaski z niebios. Albo przynieś ze sobą do tramwaju koksownik. To chyba jakaś
          ironia, że MPK chwali się np. modernizacją ogrzewania w wagonach, kiedy to
          podmiejskie zabytki w praktyce zapewniają wyższy komfort termiczny podróży...
          Czasami mam wrażenie, że w MPK działanie wygląda tak: "najpierw rozgłos i szum,
          a w praktyce to jeszcze zobaczymy". Na podmiejskich robią za to bez rozgłosu,
          ale skutecznie. Szczerze mówiąc bardziej odpowiada mi ta druga opcja, a i
          działania same zostają - jak widać - zauważone.
          • Gość: Tomasz.bu Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.11.07, 17:39
            Podobnie jest z KORO. To wszystko chyba w myśl zasady, że w końcu
            MPK ca całokształt ogrzewania musi zapłacić 500 razy więcej niż
            KORO; taka żelazna logika :-P
      • Gość: barnaba Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.lodz.msk.pl 21.11.07, 13:19
        > I taka mysl, skoro 43 przyjechalo punktualnie, to trasa ze
        > Stokow byla przejezdna.

        Ściągnięcie motorniczego z domu i wsadzenie go za korbę rezerwy, zajęłoby co
        najmniej pół godziny.
        Nie zawsze gra jest warta świeczki.
        • Gość: adamemer Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 16:49
          Ściągnięcie motorniczego z domu i wsadzenie go za korbę rezerwy,
          zajęłoby co
          > najmniej pół godziny.
          > Nie zawsze gra jest warta świeczki.
          A czasem nie powinno byc tak, ze ow motorniczy powinien juz w tej
          zajezdni byc? Z tego co sie orientuje, to kiedys tak bylo,
          motorniczowie mieli dyzury...A tak wogole to jak bylem w Krakowie
          jakis czas temu, to jadac jedna linia widzialem po drodze dwa sklady
          w roznych czesciach miasta, stojace na bocznym torze z
          napisem "Rezerwa". Tak powinno byc...Ale wiem w Lodzi sie nie da. W
          tym zasranym (doslownie i w przenosni) miescie nic sie nie da...
        • Gość: adamemer Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 16:49
          Ściągnięcie motorniczego z domu i wsadzenie go za korbę rezerwy,
          zajęłoby co
          > najmniej pół godziny.
          > Nie zawsze gra jest warta świeczki.
          A czasem nie powinno byc tak, ze ow motorniczy powinien juz w tej
          zajezdni byc? Z tego co sie orientuje, to kiedys tak bylo,
          motorniczowie mieli dyzury...A tak wogole to jak bylem w Krakowie
          jakis czas temu, to jadac jedna linia widzialem po drodze dwa sklady
          w roznych czesciach miasta, stojace na bocznym torze z
          napisem "Rezerwa". Tak powinno byc...Ale wiem w Lodzi sie nie da. W
          tym zasranym (doslownie i w przenosni) miescie nic sie nie da...
          • gothmucha Re: Tramwaje i autobusy widma 22.11.07, 00:41
            Ech... A mówi Ci coś hasło "braki kadrowe"?
            • Gość: gość Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 03:35
              i braki taborowe :D
              • Gość: aga Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.4web.pl 22.11.07, 09:38
                A jak ma nie brakować kierowców, kiedy są takie wymagania? Minimum 2 letnie
                doświadczenie, kiedy wszyscy wyjechali do pracy za granicę? Smiech.
                A co do rozkładów, to jeszcze zrozumiałabym to, że przyjeżdza co trzecie 96,
                gdyby ZMIENILI ROZKLADY i zaczęli pisać PRAWDę! Co to ma być, myślę, że lepiej
                znieślibyśmy to, że autobus przyjeżdza co 45 minut a nie co 15 ( chociaż pewnie
                cięzko byłoby się do niego dostać, niż 40-minutowe oczekiwanie na przystanku, bo
                naiwnie wierzymy, że jednak coś przyjedzie!
                ZMIENIC ROZKłADY!!!
                • michal.ch Re: Tramwaje i autobusy widma 23.11.07, 11:50
                  Rozkładów nie zmienią z prostego powodu. Miasto płaci MPK za te wszystkie
                  cyferki co masz w rozkładzie. Gdyby tak urealnić rozkład (czytaj: wypadnie kilka
                  kursów, a więc pojazdy MPK już oficjalnie zrobią mniej kilometrów), wówczas
                  spółka mniej zarobi. Banalna przyczyna, dla której oficjalny rozkład nie
                  zostanie okrojony. Typowy konflikt interesów, dlatego MPK będzie nadal udawało
                  głupiego, że nic się nie stało. A ludzie nadal będą się awanturować. Wczoraj
                  niewiele brakowało do linczy kierowcy autobusu 86, który akurat był o czasie.
                  Niestety 96, na które czekał dziki tłum, nie było od godziny... Może jak któryś
                  Bogu ducha winny kierowca naprawdę zawiśnie na latarni, to może coś się zmieni...

                  --
                  M. Kilijański - Tramwaje Śląskie:
                  "Ciągle remontujemy. Tramwaj ma żywotność do momentu kasacji."
                  • michal.ch Re: Tramwaje i autobusy widma 23.11.07, 11:51
                    linczy-> linczu

                    Literówka oczywiście, dwa klawisze obok siebie.
                  • Gość: gość Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 01:47
                    Przez godzinę to się dojdzie na piechotę a w trochę krótszym czasie można dojść
                    do tramwaju i podjechać, które kursują bardziej regularnie (o ile nie ma żadnego
                    zatrzymania) - wystarczy pomyśleć a nie stać jak debil godzinę na przystanku.

                    Pewnie mnie zaraz ktoś zjebie za to co powiedziałem. Wiem wiem że to nie jest
                    normalne jeśli przez godzinę nie ma 96 ale skoro jest taka sytuacja to trzeba
                    sobie radzić.

                    Na niektórych odcinkach w godzinach szczytu na piechotę to nawet szybciej jest
                    niż autobusem czy tramwajem.
                    Niestety ten ciemny głupi naród będzie czekał na przystanku nawet godzinę (żeby
                    pojechać tylko np ... jeden przystanek).
                    Komunikacja zbiorowa jest dla nieudaczników i chołoty, starych babć i dzieci
                    oraz pijanych - takie świadczenie społeczne, niepotrzebny balast w finansach miasta.
                    Znowu pewnie mnie ktoś zjebie za te słowa, że obrażam ludzi. Nie nie - po
                    prostu w taki sposób jest traktowana przez władze miasta a zwłaszcza w naszym
                    smutnym mieście.

                    Każdy kto może przesiada sie na samochód co powoduje jeszcze większe korki.
                    Niektóre linie łapią nawet po półtorej godziny opóźnienia w popołudniowym szczycie.
                    Dlatego jeśli nawet nie ma żadnych awarii (a ich duża ilość jest wynikiem
                    zatrudnienia specjalistów od robienia oszczędności na wszystkim co sie da w
                    komunikacji) to brak autobusu przez godzinę staje się czymś normalnym.
                    Dopóki nie ograniczy się ruchu samochodów w mieście dopóty wszelkie rozkłady
                    jazdy można wyrzucić do kosza.

                    PS
                    miasto zrobiło bus pasy na Kościuszki/Zachodnia ... które są zakorkowane przez
                    samochody. Brak jakichkolwiek służb odpowiedzialnych za egzekwowanie przepisów.
                    Ten smutny fakt polecam zwolennikom ograniczenia ruchu na niektórych ulicach -
                    samo postawienie znaku w naszym kraju nic nie da.

                    • michal.ch Re: Tramwaje i autobusy widma 24.11.07, 11:38
                      Gość portalu: gość napisał(a):

                      > Przez godzinę to się dojdzie na piechotę a w trochę krótszym czasie można dojść
                      > do tramwaju i podjechać, które kursują bardziej regularnie (o ile nie ma żadneg
                      > o
                      > zatrzymania) - wystarczy pomyśleć a nie stać jak debil godzinę na przystanku.


                      Debilami to są najwyżej ludzie, którzy stoją na przystanku, na którym wisi
                      informacja, że tu nic nie jeździ. W tym wypadku (jak i wielu innych) przystanek
                      był czynny, wisiał na nim rozkład, więc każdy z oczekujących miał prawo
                      przypuszczać, że skoro nie było jednego, drugiego, to może ten trzeci przyjedzie
                      w końcu. No i akurat się przeliczyli, bo kolejnego też nie było. Jeśli nie
                      zauważyłeś tej istotnej różnicy pomiędzy przystankiem oficjalnie zawieszonym a
                      czynnym, to znaczy, że epitet którego tak lubisz używać wobec innych idealnie
                      pasuje do ciebie.

                      Btw, musisz nieźle trenować, jak z torbami pełnymi zakupów potrafisz w godzinę
                      dotrzeć na Janów z przystanku Próchnika/Piotrkowska. Gratulacje za osiągnięcia
                      sportowe!
                      • Gość: gość Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 11:55
                        Trzeba być debilem żeby liczyć na to że da się wejść do autobusu skoro nie było
                        1,2 i trzeciego.
                        • michal.ch Re: Tramwaje i autobusy widma 24.11.07, 11:59
                          Krótko mówiąc według ciebie nie ma sensu wcale korzystać z komunikacji
                          miejskiej, bo albo nie kursuje, albo jest zatłoczona. Trzeba było tak od razu, a
                          nie pokrętną drogą stworzyłeś jakieś wywody (ubliżając przy tym komu tylko się
                          dało), żeby ostatecznie dojść do krótkiego i prostego wniosku.
          • Gość: barnaba Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.lodz.msk.pl 22.11.07, 15:37
            > A czasem nie powinno byc tak, ze ow motorniczy powinien juz w tej
            > zajezdni byc?

            Jak mu zapłacisz za gotowość do pracy- to czemu nie.
            • Gość: adamemer Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.41.rev.vline.pl 23.11.07, 02:13
              Wiesz, mam genialny pomysl, skad wziasc na to pieniadze. Wystarczy
              kilku darmozjadow wywalic na zbity pysk z np. ZDiT i juz bedzie na
              pensje dla motorniczych...Na nowy tabor tez da sie uskladac. Kilka
              wycieczek zagranicznych Pana Kropiwnickiego mniej, mniejsze premie
              dla Pana Wasowicza i innych "fachowcow" naszego prezydenta i sie
              znajdzie...
              Pozdrawiam
          • Gość: Lodz_1974 Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.11.07, 15:52
            Oj kiedyś tak było.. Stały rezerwy, ale teraz z uwagi na oszczędności to nie ma
            zapasowych składów pociągów. Z tego co mi wiadomo, to nawet nie zawsze są
            obsadzone wszystkie brygady "rozkładowe" więc co tu marzyć o dodatkowych na
            "rezerwę". Ot krakuskie oszczędności...

            Na marginesie - czy wśród forumowiczów jest prawnik ?
            Jeżeli poprzez nabycie migawki zawiązuję z Miastem umowę na świadczenie usługi
            transportowej - to co zrobić z reklamacją ? W jaki sposób udowodnić
            niewywiązanie się przez przez jednostkę podległą samorządowi z umowy ? Jakiego
            rzędu i za co można dochodzić ? Jeżeli spóźnię się do pracy i z tego tytułu mam
            obcięte wynagrodzenie lub doświadczę krzywego spojrzenia szefa - to czy można
            skutecznie przed sądem dojść zadośćuczynienia ??
            • bogdan28 Re: Tramwaje i autobusy widma 22.11.07, 17:05
              Dawniej byly tylko informacje o pierwszym i ostatnim kursie i jakos kazdy
              zdarzal wszedzie. zawieral tylko informacje co ile jezdzi inie bylo problemow
              • michal.ch Re: Tramwaje i autobusy widma 24.11.07, 11:55
                Dawniej ludzie nie mieli alternatywy wobec komunikacji zbiorowej, więc
                traktowano ich dość swobodnie. Dziś mają i trzeba ich zachęcać do przesiadania
                się na transport publiczny. Jeśli uważasz, że w tym kontekście powrót do starych
                rozkładów jest dobrym pomysłem, to ja nie mam więcej pytań...
                • Gość: profes79 Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.cable.ubr01.sutt.blueyonder.co.uk 24.11.07, 13:18
                  Ale jak wyzej zauwazono w wiekszosci przypadkow rozklady jazdy na
                  przystankach to tylko seria nic nie znaczacych cyferek bron boze nie
                  powiazanych z kursowaniem komunikacji.
                  Gdy jeszcze pracowalem w Lodzi wracajac z pracy przynajmniej raz w
                  tygodniu mialem sytuacje gdy tramwaj nie przyjezdzal. (do pracy
                  jezdzilem z krancowki wiec na szczescie nawet jak tramwaj wypadal -
                  co tez sie zdarzalo - mialem alternatywe ( no i widzialem ze
                  tramwaju ktorym chce jechac nie ma).

                  Dziś mają i trzeba ich zachęcać do przesiadania
                  > się na transport publiczny.

                  Stoj i marznij a moze przyjedzie. Zaiste w tym ZDiT/MPK musza
                  geniusze pracowac.
                • Gość: kierowca Re: Tramwaje i autobusy widma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 13:15
                  Tyle że w warunkach bardzo dużych korków nic nie jeździ według rozkładu. Po
                  prostu w ruchu miejskim w korkach bardzo trudno utrzymać rozkład jazdy z
                  dokładnością co do minut. Korki raz mniejsze raz większe, sygnalizacja świetlna
                  (trafianie wciąż na czerwone czy zielone) czy też różna ilość pasażerów (raz
                  zapchany raz pusty) powoduje że podawanie czasu odjazdów co do minuty jest
                  abstrakcją.
                  • Gość: jkjkj Raz dwa trzy i po sprawie. IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.11.07, 16:55
                    Jedynym według mnie rozwiązaniem, które mogłoby coś zdziałać w przypadku tego
                    szamba jakim jest łódzkie MPK, to zasada "oko, za oko...". Autobus ma więcej niż
                    10 minut spóźnienia? Niech kierowca udowodni, że to nie jego wina. Nie uda mu
                    się? Trudno, odejmujemy od pensji. Zarząd nie umie zarządzać i są skargi? Za
                    każdą aferę odejmujemy od pensji. Jak zaczną przymierać głodem to może wezmą się
                    za myślenie i pracę, a kierowcy zamiast jeździć jak ślimaki będą jeździć
                    normalnie. I nie mówcie mi o korkach. Korek to 10-15 minut spóźnienia, poza tym,
                    kierowcy mają radio, jeden drugiego może powiadomić i ten może jechać inną
                    trasą, taką zeby przystanków nie ominąć (tak też się da wbrew pozorom).

                    Najlepszy przykład, linię, którą jeżdzę obsługuje 4 kierowców, którzy się
                    zmieniają. Jakim cudem dzieje się tak, że jak jeździ najmłodszy, to zawsze
                    jestem na czas, a jak jeżdzą inni to albo mają spóźnienie albo stoją w korkach
                    albo ich nie ma wogole?!
                    Poza tym, wielu kierowców ma zwykłą mentalność "mendy", "a niech się spóźnią".
                    Wiele razy tramwaj stoi, pomimo tego, że ma zielone światło , jeszcze zdążyłby
                    przejechac, ale nieee, kierowca woli sobie przeczekac jedno światło, czerwone i
                    pojechać na drugim. Przecież można się wściec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka