Gość: łodzianin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.11.07, 10:16
Przykro mi, ale nie można tu mówić o "morderstwie". To była
nieodpowiedzialność kierowcy i nieszczęśliwy wypadek. Szkoda, że pan
Tomaszewski żeruje na czyjejś śmierci, aby zbić polityczny kapitał.
To obrzydliwe.
Szkoda też, że po raz kolejny wraca szkodliwy pomysł zaostrzania
kar. Nie tędy droga. Trzeba być mądrzejszym niż niedouczony
pseudoprawnik, pan Zero.
Może pomogłyby obowiązkowe alkomaty działające w samochodach jak
immobilizery?