Dodaj do ulubionych

Rowery w pociągach

29.07.03, 22:18
W innych krajach nie ma problemu z przewozem rowerów pocągiem.
Na przyjkład w Niemczech w każdym skłądzie, w prawie każdym
wagonie jesy miejsce dla rowerów. Nie trzeba ich oddawać do
specjalnego wagonu.
Powyższy przykład to dobry znak. Nareszcie PKP dostrzegło
również potrzeby rowerzystów :)

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • ixtlilto Re: Rowery w pociągach 29.07.03, 22:24
      Świetny pomsł, zwłaszcza z tym jechaniem w jedną stronę
      pociągiem a do domu rowerkiem. W tym roku się raczej nie
      zdecyduję na taki wypad, ale może za jakiś czas...? ;)
    • hubar Rowery w pociągach (tekst) 29.07.03, 22:30
      Od początku lipca w dwóch pociągach przejeżdżających przez Łódź
      można przewozić dwa kółka w specjalnym wagonie. Jeden z
      rowerowych składów jedzie do Olsztyna i Pisza, drugi do Żywca. -
      Nie zakładaliśmy z góry, do kiedy pociągi będą mogły zabierać
      rowery - mówi Aleksandra Maj, naczelnik działu sprzedaży w
      Zakładzie Przewozów Regionalnych PKP w Łodzi. - Dziś już wiemy,
      że kierunkiem Żywiec jest zainteresowanych niewiele osób. Po
      wakacjach wrócimy więc na nim do starych zasad.

      Przez miesiąc rowery przewiozło pociągami ponad 100 osób.
      Większość jechała na Mazury. - Zazwyczaj w piątek wyjeżdżają na
      weekend pojedyncze osoby, a w poniedziałki zorganizowane grupy -
      mówi naczelnik Maj. - Grupy nie wracają już jednak z nami. Wolą
      wracać rowerami.

      Dlaczego tylko dwa łódzkie pociągi mają specjalne wagony? Czyżby
      rowerzyści nie podróżowali w innych kierunkach? - Zdecydowaliśmy
      się na te dwa kierunki, bo pasażerowie tylko o nie pytali - mówi
      Maj. - Z wyjazdami na Mazury mieliśmy kłopot, bo już dużo
      wcześniej zgłaszały się do nas grupy rowerowe. Udostępnialiśmy
      im przedziały na przodzie pociągu. Rowery stały w przejściu i
      utrudniały poruszanie się. Konduktor musiał prosić innych
      pasażerów, żeby wsiadali do dalszych wagonów.

      Teraz kłopotu nie ma. Pasażer odstawia rower do specjalnego
      wagonu i odbiera go po zakończeniu podróży.
    • geograf Re: Rowery w pociągach 29.07.03, 23:30
      ten tekst jest tak dramatyczny, ze aż...nieprawdziwy.
      Przecież można przewozić ropwery w KAŻDYM pociągu. Tylko przed
      odjazdem (stosownie wcześniej) trzeba swą chęć zgłosić
      konduktorowi. Całą drogę spędzasz przy łączeniach wagonów, przy
      toaletach. ot- voila!
      Już ktoś o tymz resztą pisał...wiele hałasu o nic, naprawdę.
      Nawet w przedziałach bez specjalnych "urządzeń" można przewozić
      rowery....

      ale dobrze, że o tym napisano, bo niektórzy nie wiedzą chociażby
      o Mazurach...
      • Gość: INCOGNITO Re: Rowery w pociągach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.07.03, 08:52
        Nie rozumię twoich intencji chcesz powiedzieć, że normalne jest, że stawiasz
        rower na końcu lub początku wagonu, cały czas przy nim warujesz a dodatkowo
        każdy wsiadający, wysiadający i idący do WC musi się o niego obijać. Dla mnie
        to jest niezbyt normalne. Bezkonfliktowe miejsce na rower powinno być w każdym
        pociągu i to wreszcie wszyscy powinni zrozumieć.
        • geograf Re: Rowery w pociągach 30.07.03, 09:01
          moją intecnją było zwrócenie uwagi, ze szrtuczny szum
          wokół możliwości przewożenia roweru pociągiem w wykonaniu
          GW jest nieco nagiętym faktem-gdyż nie wspomniano, że już
          teraz można przewozić w zwykłych pociągach rowery...
          Obijać i przepytchać się?
          a w jakich pociągach jest taki tłok? Konduktor może nie
          pozwolić na przewóz roweru gdy wie, ze bedzie tłok...

          jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
          • Gość: Ja Re: Rowery w pociągach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 19:52
            geograf napisał:

            > moją intecnją było zwrócenie uwagi, ze szrtuczny szum
            > wokół możliwości przewożenia roweru pociągiem w wykonaniu
            > GW jest nieco nagiętym faktem-gdyż nie wspomniano, że już
            > teraz można przewozić w zwykłych pociągach rowery...
            > Obijać i przepytchać się?
            > a w jakich pociągach jest taki tłok? Konduktor może nie
            > pozwolić na przewóz roweru gdy wie, ze bedzie tłok...
            A to się trzeba konduktora pytać? Hm. Na przyszłość będę wiedział:) Kiedyś jak
            mi pociąg zatrzymał się tak, że ostatni wagon był 5 wagonów za końcem peronu to
            jechałem z rowerem w środku składu i tyż się nie czepiali. Choć na dłuższe
            dystanse (przy takich prędkościach z jakimi poruszają się pociągi PKP nie musi
            to byc nawet bardzo daleko) może być uciążliwe to, że nie można sobie jakoś
            względnie wygodnie usiąść (no bo pozostaje podłoga). Chociaż parwdopodobnie
            przypięcie roweru i wpakowanie się do jednego z ostatnich przedziałów też
            wchodzi w grę.
    • princepolo Re: Rowery w pociągach 30.07.03, 09:45
      W Polsce TEŻ NIE MA!!!
      W każdym wagonie tzw. "jednostki", z przodu i z tyłu są wydzielone przedziały
      rowerowo-bagażowe...
      Problem w tym, że ten "szwedzki" tabor obsługuje krótsze trasy, chociaż...
      Pamiętam, że jeszcze całkiem niedawno(!?), w okresie wakacyjnym -
      takie "jednostki" obsługiwały połączenia... dalekobieżne!!!
      Miałem przyjemność jechać "czymś takim" z Krakowa do Torunia, hehe...
      Nie była to komfortowa podróź - drewniane siedzenia, brak przedziałów itd.,
      czułem sie trochę, jak w szerokim... tramwaju :), skład musiał często
      przystawać na trasie, bo się przegrzewały(!) silniki trakcyjne, ale sympatyczna
      atmosfera współpodróżujących rekompensowała wszystkie niedostatki takiego
      transportu.
      Więc apeluję do PKP:
      =WYSTAWIĆ "JEDNOSTKI" NA DALEKIE TRASY=
      =WPROWADZIĆ NA TYCH LINIACH TARYFĘ TURYSTYCZNĄ=
      =Viva La Revolution!!!= Voilla... (to do GeO! :)
    • Gość: fleurette Re: Rowery w pociągach IP: 80.48.116.* 30.07.03, 10:36
      własciwie to uważam, że możnaby było wprowadzić takie przedziały we wszystkich
      pociągach jadącyw w rejony zwane turystycznymi. Czyli nad morze, nad jeziora,
      w góry. Sądzę, ze by się jednak opłaciło.

      Sama wiozłam swój rowerek na praktyki do Gdańska pociągiem. Komfort zerowy, ze
      tak powiem. Trzeba było wstawić go do ostatniego wagonu (tak tak, plecak 70l
      na plecach i drugi mały...) przypiać, zająć przedział, odpowiednio zerkać, czy
      nie ukradli. We włsciwym momencie odpiąć, wypakowac... Całe szczęscie, ze sie
      zaprzyjaźniłysmy z koleżanką z konduktorką.

      Taki wagon jednak wiele by ułatwił. Ale go nie ma , więc sprowadzenie
      spowrotem pojazdu zostawionego u znajomych odbedzie się chyba jednak polskim
      expressem...

    • princepolo Porada - jak przewieźć rower... 30.07.03, 12:16
      ZA DARMO!:
      Najpierw należy jednorazowo nieco zainwestować i kupić lub zamówić odpowiedni
      (najlepiej 2-komorowy, pod wymiar roweru) pokrowiec, np. z logo "PrincePolo-
      Team"... :)
      Następnie, już na perownie (a może lepiej nieee...?) - jednym ruchem dźwigni
      wypinamy koła i wkładamy do pokrowca, kierownicę przekręcamy o 90st (w lewo lub
      prawo, w zależności od politycznych sympatii), ustawiając ją wzdłuż ramy i
      wkładamy do pokrowca, zamykamy i już!
      W ten sposób podróżujemy z bagażem osobistym (do 25 kg) - GRATIS!!!
      Sprawdzone! :)
      ***
      Po przyjeździe do celu - postępujemy w odwrotnej kolejności.
      !!!UWAGA BLOND-PANIE!!!
      Nie próbujcie zamieniać koła przedniego z tylnym i v/v
      - nie da się...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka