Gość: bart
IP: diak:* / 10.2.6.*
02.08.03, 18:32
znacie napewno mnostwo osob albo przynajmniej jedna, ktora wyprowadza cie z
rownowagi wkrotkim czasie i sami pewnie tesh macie jakies sposoby na to. Mnie
np wqurza - i to z premedytacja - moj sasiad, prowadzajacy psa na smyczy tej
dlugosci, aby za kazdym razem obskoczyl mi spodnie!!! za co sasiad z
usmieszkiem przeprasza. W rewanzu zdarza mi sie "puscic za wczesnie" drzwi do
windy, gdy sasiad za mna wsiada.
A jak wy wqurzacie ludzi, lub oni Was - ciekaw jestem czy ktos sie odwazy
opowiedziec. Pozdr.