Dodaj do ulubionych

Jakąż mamy piękną nowoczesność...

IP: *.gprs.plus.pl 08.12.07, 22:08
No i nareszcie. Remont najukochańszego dziecka inżynierów
podlądowych ZDiT został ukończony (przynajmniej oficjalnie...). I
oto już jest: nowe, wspaniałe, supernowoczesne i hiperestetyczne
przejscie podziemne koło Centralu. Miasto zapłaciło za jego remont
około 1 mln złotych, ale efekt za to jest powalający na kolana.

Już z daleka rzuca się w oczy murek opatrzony ordynarną rurą, która
potrzebna chyba tylko złomiarzom do wycięcia. Murek pokrywają płyty
z granitu i kolorowe kuleczki - doskonałe połączenie, coś jak
jajecznica z ananasem. Ale pójdźmy dalej - powgniatane i pourywane
aluminiowe poręcze doczekały się nowego "dizajnu" przeszlifowano je
na tyle profesjonalnie, że wyglądają, jakby ktoś je szorował
szczotką drucianą. Na ścianach - w większości te same płyty
marmurowe, ale tam, gdzie już ich zabrakło mamy piękny tynk
pomalowany na kolor pastelowomdłożółty "boniowany" w taki sam wzór
jaki tworzą płyty z marmuru. Wnętrze - też super - "blacha falista -
piękna i czysta". Nowoczesnosć w domu i w zagrodzie a z marmurem
komponuje się pierwszorzędnie.
A i do tego wszystkiego - tabliczki, które kierują na odpowiednie
przystanki i wyjścia. Granatowe, ale na tym zgodność z SIMem się
kończy, no ale przecież SIM dostaliśmy po to, żeby pokazać przed
kamerami, że go dostaliśmy, a nie na Boga, żeby go stosować!

Mamy na trasie z Retkinii na Widzew 6 lub 7 przejść podziemnych.
Każde wygląda trochę inaczej, tu ciapki, tam kwiatki, trochę tynku,
trochę kamienia. Tu tabliczka biała, tam niebieska, a gdzie indziej
namazane farbą na blasze, jeszcze gdzie indziej - w ogóle. Farba
antygraffiti może się i sprawdza, ale ktoś musiałby jeszcze czyścić
bazgroły, a że tego nie robi, to chlew jak był tak po kilku
miesiącach po remoncie - jest z powrotem.
W tym roku wyremontowano też przejscie przy Targowej - tam okładziny
kamienne częściowo zerwano i położono tynk. Piknie jest.

W ciągu ostatnich kilku lat na budowę i remonty przejść podziemnych
w Łodzi wydano kilkadziesiąt milionów złotych. Każde wygląda
inaczej, każde obrzydliwie i wszystkie przechodzi sie z duszą na
ramieniu. Monitoringu nie ma w żadnym, a kamery to w dzisiejszych
czasach bynajmniej nie jest technologia kosmiczna (przypomnijmy, że
kilkadziesiąt autobusów MPK została okamerowana za darmo w zamian za
możliwość emisji reklam na monitorach podwieszonych pod sufitem
pojazdu; skoro wydajemy mln złotych na blachę falistą i szlifowanie
kamiennych okładzin, to chyba stać by nas było na kilka kamer?). Na
dodatek - rzadko które przejście w ogóle jest potzrebne, bo
większość znajduje się tam, gdzie sygnalizacja i tak steruje ruchem.
Większość jest niedostępna dla niepełnosprawnych.

ZDiTowi - gratulujemy rozwagi w dysponowaniu naszymi pieniędzmi.

Zajawka z EI:
Przejście przy Centralu odnowione
wczoraj
Dziś zakończy się remont przejścia podziemnego pod skrzyżowaniem
ul. Piotrkowskiej i al. Mickiewicza. W ciągu kilku tygodni robotnicy
wymienili przyłącze kanalizacyjne i energetyczne, oświetlenie i
murki przy zejściach.

- Wyczyszczono też całe przejście, a ściany i sufit pokryto warstwą
antygraffiti - informuje Monika Gałązka z biura prasowego Zarządu
Dróg i Transportu w Łodzi. - Mimo że dziś nastąpi odbiór techniczny,
w podziemiu jeszcze przez dwa dni będą pracować energetycy. Muszą
podłączyć kabel do nowych liczników.

(kd) - Express Ilustrowany
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/797039.html
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: 195.69.82.* 08.12.07, 23:31
      > skoro wydajemy mln złotych na blachę falistą i szlifowanie
      > kamiennych okładzin, to chyba stać by nas było na kilka kamer?).

      No, przeciez skodabodzio ile razy mowil, ze co to za problem
      zainstalowac monitoring na podziemnych przystankach tramwajowych :>
      • ww_lodz Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... 09.12.07, 00:20
        Mnie jednak najbardziej razi SIM, który w łódzkim wydaniu jest
        tragiczny.
        Już te różowe tablice byly bardziej jednolite od tych monotowanych
        teraz, które mają wersji chyba za 100 ;/
    • Gość: kierowca Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 06:23
      Za bardzo nie rozumiem tego artykułu. Jesteś przeciwko bublom przy budowie
      przejść czy jesteś ogólnie przeciwko przejściom czy jesteś przeciwko tym dwu
      rzeczom.
      • Gość: Tomasz.bu Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.gprs.plus.pl 09.12.07, 11:43
        Jesteś przeciwko bublom przy budowie
        > przejść czy jesteś ogólnie przeciwko przejściom czy jesteś
        przeciwko tym dwu
        > rzeczom.

        Nie jestem przeciw tylko za. Jestem za tym, aby ludność grodu nad
        Łódką zaczęła wreszcie myśleć i to najlepiej nie tylko o sobie. Nade
        wszystko jestem za tym, ażeby urzednicy (stanowiący reprezentację
        tej ludności), którzy odpowiadają za wygląd miasta legitymowali się
        należytą wiedzą przynajmniej w dziedzinie, którą się zajmują i
        odrobiną intelektu. Poczucie smaku również mile widziane.
        Podsumowując - przeciwko bublom jestem zawsze niezależnie od
        charakteru bubla. Przeciwko przejściom podziemnym nie jestem, tyle,
        że muszą mieć one swoje logiczne i ekonomiczne uzasadnienie
        (większość tego typu obiektów w Łodzi go nie ma), a ponadto nie mogą
        stanowić bariery dla jakichkolwiek użytkowników miasta (żadne
        łódzkie tego postulatu nie spełnia). W przeciwnym wypadku - są
        bublami.
    • wojtek33 Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... 09.12.07, 10:39
      A przy okazji, wiadomo od kiedy w tych odnowionych przejściach zaczną dyżurować
      urzędnicy Kropiwnickiego, by przenosić wózki dziecięce i niepełnosprawnych?
    • skodabodzio Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... 09.12.07, 12:08
      Nie da sie ukryc ze bylejakie jest to przejscie co nie zmienia faktu
      ze takie bylejakie przejscie jest i tak o niebo lepsze niz kolejne
      tam swiatla jakie sie coponiektorym marza...
      • gothmucha Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... 09.12.07, 20:29
        skodabodzio napisał:

        bylejakie przejscie jest i tak o niebo lepsze niz kolejne
        > tam swiatla jakie sie coponiektorym marza...

        Krynico mądrości posłuchaj (a raczej pomyśl.

        Przejście nr 1 - Żeromskiego/Mickiewicza - światła są i tak, górą idzie też ścieżka rowerowa. Czyli nie masz racji.

        Przejście nr 2 - Piłsudskiego/Piotrkowska - światła są i tak, górą idzie też ścieżka rowerowa. Czyli nie masz racji.

        Przejście nr 3 - Piłsudskiego/Sienkiewicza - światła są i tak, górą idzie też ścieżka rowerowa. Czyli nie masz racji.

        Przejście nr 4 - Piłsudskiego/Targowa - tu świateł nie ma, ale masz światła 300m dalej (Kilińskiego) i 300m wcześniej (Przędzalniana). Zysk niesamowity.

        Przejście nr 5 - Piłsudskiego/Szpitalna - sytuacja jak wyżej (światła na Niciarnianej, zawrotka na Konstytucyjnej, światła przy Realu) - i tak się nie rozpędzisz.

        Przejście nr 6 - Rondo Inwalidów - dookoła i tak są przejścia z pasami, przejście miałoby sens tylko wtedy, gdyby dawało możliwość dostania się na wszystkie 4 rogi skrzyżowania (daje możliwość dostania się na dwa). Czyli mówiąc krótko nie spełnia swojej funkcji w ogóle.

        Reasumując - na 6 przejść podziemnych w ciągu W-Z uzasadnienie znajdują najwyżej dwa. Brawo!
        • skodabodzio Geniuszu madrosci 10.12.07, 08:43
          Przejście nr 1 - Żeromskiego/Mickiewicza - światła są i tak, górą
          idzie też ści
          > eżka rowerowa. Czyli nie masz racji.
          >

          A jak dojdziesz do tramwaju? Poza tym przez to skrzyzowanie
          praktycznie non stop ktos przejezdza bo jak nie ruch z Zeromskiego
          to z Lakowej wiec geniuszu pitolisz glupoty.

          > Przejście nr 2 - Piłsudskiego/Piotrkowska - światła są i tak, górą
          idzie też śc
          > ieżka rowerowa. Czyli nie masz racji.
          >

          Przyklad pasow kawalek dalej na Kosciuszki pokazuje ze piesi
          nagminnie prebiegaja przez jezdnie, skrecajacy z Piotrkowskiej,
          ktorych jets nie malo przejezdzaja przez to skrzyzowanie mimo
          czerwonego swiatla na wprost wiec przejcie to powinno byc. Mozemu
          narzekac ze je tandetnie wyremontowali ale nie ze jest, a pasy to co
          najwyzej na wyremontowanym odcinku Piotrkowskiej moga byc, jednak
          tam i tak ludzie ida gora wiec nie ma to zadnego znaczenia

          Przejście nr 3 - Piłsudskiego/Sienkiewicza - światła są i tak, górą
          idzie też ś
          > cieżka rowerowa. Czyli nie masz racji.
          >

          Wyjasnienie jak wyzej

          > Przejście nr 4 - Piłsudskiego/Targowa - tu świateł nie ma, ale
          masz światła 300
          > m dalej (Kilińskiego) i 300m wcześniej (Przędzalniana). Zysk
          niesamowity.
          >

          A zebys wiedzial. Widac to na przykladnie Wlokniarzy.

          > Przejście nr 5 - Piłsudskiego/Szpitalna - sytuacja jak wyżej
          (światła na Niciar
          > nianej, zawrotka na Konstytucyjnej, światła przy Realu) - i tak
          się nie rozpędz
          > isz.
          >

          Kolejny przyklad gdzie przejscie bylo niezbedne tylko do niektorych
          to nie dociera

          > Przejście nr 6 - Rondo Inwalidów - dookoła i tak są przejścia z
          pasami, przejśc
          > ie miałoby sens tylko wtedy, gdyby dawało możliwość dostania się
          na wszystkie 4
          > rogi skrzyżowania (daje możliwość dostania się na dwa). Czyli
          mówiąc krótko ni
          > e spełnia swojej funkcji w ogóle.
          >

          I z tym przejsciem moge sie zgodzic. Jest to praktycznie jedyne
          przejscie podziemne ktore jest zbedne w tym miescie. Za to jak by
          policzyc przejscia brakujace to wyszloby ich minimum 20. Na samej
          Wlokniarzy byloby z 5, podobna ilosc na Rzgowskiej, Kopcinskiego,
          Rydza itp.

          Czyli wyszlo jak zwykle wasze pieniactwo i wasze chore propozycje
          oraz wasza podjazdowa walka z zmotyoryzowanymi

          • vemod Re: Geniuszu madrosci 10.12.07, 10:29
            Co do przejść podziemnych na skrzyżowaniach, gdzie i tak ruch samochodowy jest
            jednopoziomowy po powierzchni sterowany sygnalizacją świetlną - tu oczywiście
            punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - jako pieszy wolałbym mieć przejście
            wierzchem a nie kilometry schodów i korytarzy (zwłaszcza po zmroku) - jako
            kierowca - no cóż, przyznam się do tej egoistycznej postawy zza kółka - na
            zielonym mogę skręcić w prawo równie swobodnie jakbym jechał prosto - bez
            ryzyka, że rozjadę pieszych - niestety komfort rozleniwia - dlatego kierowcy tak
            lubią przejścia podziemne... Patrząc na to z drugiej strony - czego moglibyśmy
            się spodziewać po łódzkim ZDiT, gdyby jednak któreś z tych przejść zasypał i na
            wierzchu wymalował pasy - światła dla pieszych byłyby oczywiście na przycisk i
            na swoją fazę piesi czekaliby minimum jeden cykl skrzyżowania a ten, jak wiadomo
            - w Łodzi bywa długi. Mniej cierpliwi przebiegaliby oczywiście na czerwonym... a
            kierowcy - zdziwieni nagłym pojawieniem się dodatkowego miejsca, gdzie trzeba
            zdjąć nogę z gazu...
            • skodabodzio Re: Geniuszu madrosci 10.12.07, 20:55
              Co do przejść podziemnych na skrzyżowaniach, gdzie i tak ruch
              samochodowy jest
              > jednopoziomowy po powierzchni sterowany sygnalizacją świetlną - tu
              oczywiście
              > punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - jako pieszy wolałbym
              mieć przejście
              > wierzchem a nie kilometry schodów i korytarzy (zwłaszcza po
              zmroku) - jako
              > kierowca - no cóż, przyznam się do tej egoistycznej postawy zza
              kółka - na
              > zielonym mogę skręcić w prawo równie swobodnie jakbym jechał
              prosto - bez
              > ryzyka, że rozjadę pieszych - niestety komfort rozleniwia -
              dlatego kierowcy ta
              > k
              > lubią przejścia podziemne...

              A czy to takie skomplikowane ze w pewnych sytuacjach gdy ruch
              samochodowy jest duzy (trasa przelotowa) i ruch pieszych jest duzy
              (Piotrkowska) to trzeba te dwa potoki odseparowac? I zamiast
              zasypywac potrzebne przejscia dla pieszych bo ktos gdzies tam cos
              takiego podpatrzyl na peryferiach jakiegos miasta albo na drodze z
              malym ruchem trzeba jak np. w Wiedniu zamontowac ruchome schody czy
              windy? Skoro sie opalca zamontowac ruchome schody w zwyklych
              sklepach/boksach w manufakturze (niektorzy tutejsi geniusze nazywaja
              to centrum manufucktura) to tym bardziej tam sie oplaca.

              Patrząc na to z drugiej strony - czego moglibyśmy
              > się spodziewać po łódzkim ZDiT, gdyby jednak któreś z tych przejść
              zasypał i na
              > wierzchu wymalował pasy - światła dla pieszych byłyby oczywiście
              na przycisk i
              > na swoją fazę piesi czekaliby minimum jeden cykl skrzyżowania a
              ten, jak wiadom
              > o
              > - w Łodzi bywa długi.

              Co widac jak sie jezdzi. Gdyby nie klakson to juz niejednego
              pieszego przebioegajacego mi przed maska na czerwonym bym potracil...

              Poza tym jak taka faza dziala widac na Wlokniarzy gdzie kilku
              pieszych zatrzymuje na minute z reguly kilkadziesiat aut...
              • Gość: Tomasz.bu Re: Geniuszu madrosci IP: *.gprs.plus.pl 10.12.07, 21:53
                zamiast
                > zasypywac potrzebne przejscia dla pieszych bo ktos gdzies tam cos
                > takiego podpatrzyl na peryferiach jakiegos miasta albo na drodze z
                > malym ruchem

                No. Np. Wrocław - koło Galerii Dominikańskiej
                img231.imageshack.us/img231/32/p4170468hz8.jpg

                Bazylea - na głównej trasie w okolicy, nieopodal dworca
                img451.imageshack.us/img451/3904/p5290020sl4.jpg

                Frankfurt n. Menem - na wyjściu z dworca
                img68.imageshack.us/img68/7628/p1040002xh0.jpg

                Helsinki - pod dworcem i w kilku innych miejscach w centrum
                img439.imageshack.us/img439/1097/p7310469ee5.jpg
                img291.imageshack.us/img291/3402/p9080239ax4.jpg
                img503.imageshack.us/img503/7397/p8290152abl0.jpg

                Nie ma to jak peryferia...

                > trzeba jak np. w Wiedniu zamontowac ruchome schody czy
                > windy?

                No to zamontuj schody i windy w obecnie istniejących przejsciach.
                Powodzenia. BTW w Wiedniu również w wielu miejscach otworzono
                naziemne przejscia w miejscu dawnych - podziemnych.
          • Gość: Tomasz.bu Re: Geniuszu madrosci IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.12.07, 14:20
            > A jak dojdziesz do tramwaju? Poza tym przez to skrzyzowanie
            > praktycznie non stop ktos przejezdza bo jak nie ruch z Zeromskiego
            > to z Lakowej wiec geniuszu pitolisz glupoty.

            Gdybyś wysilił sie odrobinę i poszedł obejrzeć skrzyżowanie, to
            zobaczyłbyś, że w miejscu gdzie przebiega ścieżka nie dość, ze ruch
            jest regulowany światłami, to w dodatku na Żeromskiego nawet nie ma
            zielonej strzałki. Mozna by bezpiecznie przechodzić do tramwajów
            jeżdżących po Politechniki.

            > Przyklad pasow kawalek dalej na Kosciuszki pokazuje ze piesi
            > nagminnie prebiegaja przez jezdnie,

            Skoro trzeba likwidować przejścia naziemne, bo piesi przebiegają
            przez jezdnię, to trzeba zlikwidować ulice, bo kierowcy nagminnie
            przekraczają prędkość. Głupszego argumentu nie udało Ci sie wymyślić?

            Doczekam się kiedyś wytłumaczenia jakim cudem można bezpiecznie
            pzreciąć ulicę rowerem, ale już przekroczenie jej piechotą, w tym
            samym miejscu na tych samych zasadach, to śmiertelne zagrożenie dla
            ludzkości?

            > Czyli wyszlo jak zwykle wasze pieniactwo i wasze chore propozycje
            > oraz wasza podjazdowa walka z zmotyoryzowanymi

            O tak. Zdecydowanie. Zapomniałeś dodać, że brak kultury, której Ty
            masz za to w bród.
            • skodabodzio Re: Geniuszu madrosci 10.12.07, 20:48
              > Gdybyś wysilił sie odrobinę i poszedł obejrzeć skrzyżowanie, to
              > zobaczyłbyś, że w miejscu gdzie przebiega ścieżka nie dość, ze
              ruch
              > jest regulowany światłami, to w dodatku na Żeromskiego nawet nie
              ma
              > zielonej strzałki. Mozna by bezpiecznie przechodzić do tramwajów
              > jeżdżących po Politechniki.

              Zapomniales tradysyjnie (bo regularnie wiele rzeczy przemilczasz) o
              duzej liczbie aut skrecajacytch w Politechniki. Wszak to
              skrzyzowanie to takze koniec planowanej Karskiego wiec w przyszlosci
              ruch i tak tam bedzie wiekszy ale co tam. Przeciez chodzi o to zeby
              wcisnac ciemnote, ktos z tutejszego towarzystwa i tak uwierzy w te
              brednie przez ciebie uprawiane

              > Skoro trzeba likwidować przejścia naziemne, bo piesi przebiegają
              > przez jezdnię, to trzeba zlikwidować ulice, bo kierowcy nagminnie
              > przekraczają prędkość. Głupszego argumentu nie udało Ci sie
              wymyślić?
              >

              Ale glupia argumentacja.... Czy to takie skomplikowane ze tam ruch
              pieszych i samochodowy jest tak duzy ze z samych wzgledow
              bezpieczenstwa trzeba te dwa potoki oddzielic i puscic w dwu
              poziomach? OPuszczenie tam pasow takich jak sie marzy mozna bedzie
              prze;liczyc na ofiary smiertelne wsrod pieszych, kaleki i kierowcow,
              ktorzy za potracenia pojda siedziec. Ale wiem, dla was tych
              pierwszych nie bedzie, a kierowcy sami sobie taki los zgotuja

              > Doczekam się kiedyś wytłumaczenia jakim cudem można bezpiecznie
              > pzreciąć ulicę rowerem, ale już przekroczenie jej piechotą, w tym
              > samym miejscu na tych samych zasadach, to śmiertelne zagrożenie
              dla
              > ludzkości?
              >

              No to powiedzmy ze wzdluz sciezki rowerowej moze byc przejscie. Ale
              proponowalbym zrobic to najpierw eksperymentalnie i jesli piesi beda
              na tym przejsciu dla pieszych olewac przepisy to je zlikwidowac. Co
              nie zmienia faktu ze przejscie podziemne powinno tam i tak zostac,
              dla innych kierunkow a przede wszystkim dla dostania sie do GL.

              • Gość: Tomasz.bu Re: Geniuszu madrosci IP: *.gprs.plus.pl 10.12.07, 21:15
                No to w takim razie trzeba zlikwidować wszystkie przejścia dla
                pieszych, a już zwłaszcza te z sygnalizacją świetlną. Jak
                powszechnie widomo najwięcej ofiar śmiertelnych wśród pieszych jest
                właśnie w takich miejscach, a nie np. tam, gdzie ludzie przechodzą
                przez jezdnię poza pasami, bo boją sie wejść do podziemnej nory.
                Wystawiłeś swojej legendarnej inteligencji pomnik trwalszy niz ze
                spiżu.

                (bo regularnie wiele rzeczy przemilczasz)
                > Przeciez chodzi o to zeby
                > wcisnac ciemnote,
                > Ale glupia argumentacja....

                Te Twoje ćwierćinteligenckie tekściki nie robią na nikim wrażenia,
                więc sobie odpuść.

                Czy to takie skomplikowane ze tam ruch
                > pieszych i samochodowy jest tak duzy ze z samych wzgledow
                > bezpieczenstwa trzeba te dwa potoki oddzielic i puscic w dwu
                > poziomach?

                To nie jest skomplikowane. To jest bełkot. Choćbyś nie wiem jak
                wielkie miał natężenie ruchu, to czerwone swiatło pozostaje
                czerwone. Mam nadzieję, że zasadę działania sygnalizacji świetlnej
                już rozpracowałeś...

                Puszczenie tam pasow takich jak sie marzy mozna bedzie
                > prze;liczyc na ofiary smiertelne wsrod pieszych, kaleki i
                kierowcow,
                > ktorzy za potracenia pojda siedziec

                A ile było ofiar śmiertelnych pod Galerią Dominikańska we Wrocławiu
                po stworzeniu przejścia naziemnego na tamtejszym skrzyżowaniu?
                A ile było ofiar przejścia na Targowej czy na kaliskim w historii
                ich funkcjonowania?
                A teraz poproś mamę, żeby za Ciebie wyciągnęła wnioski, bo dla
                Ciebie zwyczajowo za trudne.
              • gothmucha Re: Geniuszu madrosci 10.12.07, 22:03
                skodabodzio napisał:

                > proponowalbym zrobic to najpierw eksperymentalnie i jesli piesi beda
                > na tym przejsciu dla pieszych olewac przepisy to je zlikwidowac.

                Proponowałbym zrobić to eksperymentalnie i pozwolić samochodmo jeździć po al. Piłsudskiego i jeśli kierowcy będą na tej alei olewać przepisy, to ją zlikwidować.
                • skodabodzio Re: Geniuszu madrosci 11.12.07, 20:23
                  Gdyby kierwocy lamali zakaz wchodzenia / przejezdzania na czerwonym
                  swietle tak czesto jak piesi to bysmy mieli na lodzkich ulicach
                  kataklizm
                  • Gość: Tomasz.bu Re: Geniuszu madrosci IP: *.gprs.plus.pl 11.12.07, 20:57
                    Czyli możesz bez żadnego ryzyka zgodzić się na propozycję pzredmówcy.
                    Ale tak czy inaczej - ulżyło mi. Te 5 tysięcy osób ginących co roku
                    w wypadkach drogowych w Polsce to nie ze względu na to, co robią
                    kierowcy, tylko skutek wchodzenia pieszych na pasach na czerwonym
                    świetle, co z resztą potwierdza rozmieszczenie miejsc najczęstszych
                    wypadków. Jak wszyscy wiemy niemal 100% "czarnych punktów" to
                    przejścia dla pieszych ze światłami.
                    BTW od miesięcy nie zdarzył mi się dzień, w którym nie widziałbym
                    kierowcy wjeżdżajacego na czerwonym. No ale to na pewno "źle
                    ustawiona sygnalizacja i niezależne okolicznosci" ich "zmuszają".
          • gothmucha Re: Geniuszu madrosci 10.12.07, 21:59
            skodabodzio napisał:


            > A jak dojdziesz do tramwaju? Poza tym przez to skrzyzowanie
            > praktycznie non stop ktos przejezdza bo jak nie ruch z Zeromskiego
            > to z Lakowej wiec geniuszu pitolisz glupoty.

            Przefrunę. A serio mówiąc - mas tam ścieżkę rowerową, która i tak przechodzi górą i która i tak ma własne światła. Ciekawe jaka to jest róznica między przejściem dla rowerów, a przejściem dla pieszych?


            > Przyklad pasow kawalek dalej na Kosciuszki pokazuje ze piesi
            > nagminnie prebiegaja przez jezdnie, skrecajacy z Piotrkowskiej,
            > ktorych jets nie malo przejezdzaja przez to skrzyzowanie mimo
            > czerwonego swiatla na wprost wiec przejcie to powinno byc.

            No tak - skoro ludzie biegną do tramwaju, to najlepiej im zasieki postawić z drutu kolczastego i kazać latać dołem. I wysil na chwilę mózgownicę, DLACZEGO ludzie biegną górą, zamiast iść sobie spokojnie dołem. I dalej - przejście podziemne ma być dlatego, że wyjeżdżający z Piotrkowskiej zamiast skręcić walą nią na wprost i piesi im by przeszkadzali, tak? Ciekawa wizja...

            Poza tym znowu masz przejście dla ścieżki rowerowej i znowu jak widać rower może iść górą, a pieszy nie.


            > A zebys wiedzial. Widac to na przykladnie Wlokniarzy.

            A żebym nie wiedział - bo ja tego zysku za nic nie widzę.
            >

            > Kolejny przyklad gdzie przejscie bylo niezbedne tylko do niektorych
            > to nie dociera

            Oczywiście. Tylko dlaczego go tam nigdy nie zbudowano? Znowu spisek? Czy może jednak ktoś doszedł do wniosku, że kopanie tam jest bez sensu, bo i tak na Niciarnianej są światła i że światła dla pieszych nie tamują ruchu, bo są dokładnie identyczne jak światła dla samochodów? I to samo na Kościuszki? Dociera coś do mózgownicy?

            Za to jak by
            > policzyc przejscia brakujace to wyszloby ich minimum 20. Na samej
            > Wlokniarzy byloby z 5, podobna ilosc na Rzgowskiej, Kopcinskiego,
            > Rydza itp.

            No tak. Samochody estakadą górą, piesi przejsciem podziemnym dołem, tramwaje i rowery na poziomie gruntu - ja w to wchodzę :D

            >
            > Czyli wyszlo jak zwykle wasze pieniactwo i wasze chore propozycje
            > oraz wasza podjazdowa walka z zmotyoryzowanymi

            Jasne. Tylko że:
            1) jestem w liczbie pojedynczej, a nie mnogiej
            2) zwróciłem uwagę na absurd pakowania pieszych pod ziemię w miejscu, gdzie i tak są światła i gdzie i tak stoisz na czerwonym
            3) prowadzę w takim wypadku podjazdową walkę sam ze sobą - dzięki, nie widziałem, że cierpię na schizofrenię.
          • Gość: Obserwator Re: Geniuszu madrosci IP: 212.51.207.* 11.12.07, 14:38
            > > Przejście nr 6 - Rondo Inwalidów - dookoła i tak są przejścia z
            > pasami, przejście miałoby sens tylko wtedy, gdyby dawało możliwość > >
            dostania się na wszystkie 4 rogi skrzyżowania (daje możliwość
            > > dostania się na dwa). Czyli mówiąc krótko nie spełnia swojej
            > > funkcji w ogóle.
            > >
            >
            > I z tym przejsciem moge sie zgodzic. Jest to praktycznie jedyne
            > przejscie podziemne ktore jest zbedne w tym miescie. Za to jak by
            > policzyc przejscia brakujace to wyszloby ich minimum 20. Na samej
            > Wlokniarzy byloby z 5, podobna ilosc na Rzgowskiej, Kopcinskiego,
            > Rydza itp.

            Coś się Wam pomerdało - pasy są tylko wzdłuż Rokicińskiej - przejście uzupełnia
            je, pozwalając przekroczyć Rokicińską.
            I - wbrew temu, co napisał Tomasz.bu - jako jedyne nie dyskryminuje nikogo (po
            remoncie).

            MP
            • Gość: Tomasz.bu Re: Geniuszu madrosci IP: *.gprs.plus.pl 11.12.07, 15:34
              > I - wbrew temu, co napisał Tomasz.bu - jako jedyne nie
              dyskryminuje nikogo (po
              > remoncie).

              A czy posiada monitoring? Nie. A skoro nie, to mało jest przyjazne
              tym, którzy woleliby zachować głowę i portfel na swoich miejscach.
            • Gość: widzewiak Re: Geniuszu madrosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 09:13
              Zapraszamy po meczu Widzewa!
      • Gość: Tomasz.bu Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.gprs.plus.pl 09.12.07, 21:11
        > ze takie bylejakie przejscie jest i tak o niebo lepsze niz kolejne
        > tam swiatla jakie sie coponiektorym marza...

        Powiedz to osobie, która porusza się na wózku, matce z dzieckiem w
        wózku, osobie poruszajacej sie o kulach i komuś, kogo obrabowali w
        takim przejściu.
        Zapraszam Cię do powiedzenia osobie na wózku, która chce się dostać
        spod Ibisa na drugą stronę ulicy, albo np. spod Qubusa (oba hotele
        mają chyba miejsca dostosowane dla potrzeb niepełnosprawnych),
        że "lepiej takie przejście niż żadne".
        A co do świateł, to już Ci napisano (wielokrotnie z resztą na
        różnych wątkach).
        • skodabodzio Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... 10.12.07, 08:50
          > Powiedz to osobie, która porusza się na wózku, matce z dzieckiem w
          > wózku, osobie poruszajacej sie o kulach i komuś, kogo obrabowali w
          > takim przejściu.

          Przestan mi tu wyjezdzac z klimatami rodem z milicjanta z filmu
          Barei. Owszem, remont tego przejscia spiep... bo nie dostosowano go
          do osob niepelnosprawnych, nie zamontowano monitoringu ale to nei
          znaczy ze takie przejscia trzeba likwidowac. Je poprostu trzeba
          unowoczesnic i dostosowac do wymogow XXI wieku.

          • Gość: Tomasz.bu Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.12.07, 14:09
            > Przestan mi tu wyjezdzac z klimatami rodem z milicjanta z filmu
            > Barei.

            Świat według skodabodzia, odsłona piętnasta: inni się nie liczą,
            liczę się ja, bo ja jestem obywatelem pierwszej kategorii, a inni
            drugiej - bo skoro nie jeżdżą samochodem, to znaczy, że ich nie stać.

            Je poprostu trzeba
            > unowoczesnic i dostosowac do wymogow XXI wieku.

            Wymogi XXI wieku są takie, że nie tworzy się, z wyjatkiem miejsc,
            gdzie jest to niezbędne, miejsc nieprzyjaznych dla pieszych. No ale
            Ty wiesz lepiej, bo widziałeś w życiu etakadę.
            • skodabodzio Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... 10.12.07, 20:50
              Świat według skodabodzia, odsłona piętnasta: inni się nie liczą,
              > liczę się ja, bo ja jestem obywatelem pierwszej kategorii, a inni
              > drugiej - bo skoro nie jeżdżą samochodem, to znaczy, że ich nie
              stać.

              To co zaprezentowales to jest swiat wedlug was. Gdzie prawdzwymi
              ludzmi sa ci ktorzy korzystaja z KM. Zreszta znowu sie niepotrzebnie
              dalem wciagnac w glupie dyskusje z ....
              • Gość: Tomasz.bu Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.gprs.plus.pl 10.12.07, 20:59
                > To co zaprezentowales to jest swiat wedlug was. Gdzie prawdzwymi
                > ludzmi sa ci ktorzy korzystaja z KM.

                No tak. Bo umożliwienie niepełnosprawnym przedostania się na drugą
                stronę jezdni to sprowadzanie kierowców samochodów do poziomu
                obywateli drugiej kategorii. Twoja ignorancja i chamstwo wobec
                pozostałych mieszkańców miasta jest odrażające.
                • Gość: profes79 Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.cable.ubr01.sutt.blueyonder.co.uk 11.12.07, 14:47
                  Dlatego w cywilizowanych krajach sa windy lub podjazdy dla
                  niepelnosprawnych/wozkow.
                  • Gość: Adam Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 15:15
                    > Dlatego w cywilizowanych krajach sa windy lub podjazdy dla
                    > niepelnosprawnych/wozkow.

                    I w tych krajach likwiduje się przejścia podziemne.
                    • Gość: Tomasz.bu Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.gprs.plus.pl 11.12.07, 15:58
                      > I w tych krajach likwiduje się przejścia podziemne.

                      Pozwolę sobie doprecyzować, bo zaraz Cię skodabobas pozwie do sądu
                      za oszustwo i obrazę majestatu.
                      1. Likwidacja przejscia nie zawsze oznacza jego
                      dosłowne "zasypanie". Częstokroć pzreznacza sie je na inne cele (np.
                      w Bazylei - na rowerowy parking podziemny)
                      2. Przejścia podziemne i nadziemne istnieją, jeśli tylko maja sens i
                      uzasadnienie - np. pod/nad autostradami, drogami szybkiego ruchu, z
                      dala od skrzyżowań itp. Przeważnie w luźnej zabudowie, nie w centrum
                      3. Są wtedy odpowiednio zaprojektowane - najczęściej oznacza to
                      oświetlenie, monitoring i łagodny wjazd zamiast schodów - w
                      ostateczności - windy i schody ruchome.
                      4. Jest to ogólna tendencja i jak to tendencja ma swoje nasilenia i
                      osłabienia a także stosowną inercję i czas trwania.
                      • gothmucha Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... 11.12.07, 23:47
                        Od siebie dodam, że w Nottingham przejscia podziemne widziałem tylko na ringroadzie (bezkolizyjnej obwodnicy miasta), nigdzie indziej ich nie stwierdziłem - a jest to miasto wielkości porównywalnej z Łodzią.
                        I były to nie tyle przejścia podziemne, ile na poziomie gruntu w lekkim obniżeniu, tak, że były dostępne dla rowerów i niepełnosprawnych. Co nie zmianie faktu, że były zdewastowane jak łódzkie i można było tam łatwo zarobić w głowę, co się zdarzyło mojemu wspóllokatorowi :/
    • brite Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... 09.12.07, 22:00
      Dziękuję za ten post - przelałeś na tekst dokładnie to co czuję. Przechodzę tym
      przejściem ostatnio codziennie i nie mogę się otrząsnąć - na co do cholery
      wydano 1,4 miliona złotych???
      Jedyny plus - są nowe tablice informacyjne.
      • Gość: acronka Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.07, 13:58
        A mnie szlag trafiał w czasie remontu na ten totalny chlew i
        zagrożenie bezpieczeństa. Teraz trafia nadal, bo jakoś nie wydaje mi
        się by to co działo się w trakcie tego "remontu" (to był kataklizm
        jakiś a nie remont" było warte 1,4 mln. zł. Gdzie płyty z marmuru
        szlifowano zwykłymi szlifirkami kątowymi za jakieś 40 "pelenów" z
        marketu. I oczywiście wtedy nie było nigdzie pismaków ani z GW ani
        EI, czy kogokolwiek, a teraz się chwalimy, jakby było czym.....
        Rzeczywiście plusem są tablice, ważne że w końcu są, aczkolwiek do
        ideału jeszcze im wiele brakuje. IMHO powinny być bardziej
        widoczne....
      • gothmucha Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... 10.12.07, 21:46
        Pełna zgoda. Dziś obejrzałem to przejście i miałem cholerną ochotę się przekonać, jaka by była reakcja tych wszystkich ludzi w nim się znajdujących i jak szybko by pojawili się jacykolwiek stróże prawa, gdybym wyciągnął puszkę spreju i walnął jakiegoś bazgroła. I dlaczego mam wrażenie, że za tydzień wszystko będzie wyglądało jak poprzednio, a blacha falista z sufitu i niebieskie tablice znikną jak kamfora.

        Ps - gratuluję pomysłu nowego oświetlenia - już w dzień ledwie bździło, wieczorem pewnie jest jeszcze "intymniej" - ot, żeby było milej dołem przechodzić.
        • Gość: Radek Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 15:24
          Na Targowej przejście już jest pomazane, a tablic nigdy nie było.
          • Gość: Tomek Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.toya.net.pl 12.12.07, 11:10
            Wszystko dlatego, że nie ma stadardów schematów budowy bo wsztstko
            trwa dziesiątki lat gdyby łódzką trasę w-z budowali w 5 lat od S14 i
            lotniska przez Bandurskiego Mickiewicza Piłsudskiego i Rokicińską do
            zjazdu na autostradę A1 wtedy pewnie zaprojektowali by wszędzie
            identyczne przejścia na całej trasie.I nie takie które projektowano
            30-40 lat temu -patrz nasze łódzkie.

            Dziś po latach widzę że na najwspanialszej trasie Piłsudskiego
            wymieniają wielkie stare rury wodne-brawo tylko nikt nie pomyślał,
            że w ten sposób blokuje zagospodarowanie tych terenów przez
            nowoczesną zabudowę biurowo mieszkalno hotelową bo nie da się na
            nich stawiać niczego gdyż w przypadku awarii....choć w dzisiejszych
            czasach nie ma rzeczy w budowie niemożliwych i konstrukcje
            podtrzymujące wieżowce mogą stać między takimi rurami.

            Tak u nas się robi inwestycje a przecież Piłsudskiego od placu
            Zwycięstwa do Oriona przy Sienkiewicza i w drugą stronę do stadionu
            Widzewa miały być przeznaczone na wysoką zabudowę.

            Kolejna kaszanka to studzienki na drogach glaczego nie ma i obok
            drogi tylko są w różnych częściach jezdni powodując masakryczne
            wstrząsy samochodów znowu nie ma standardu że na drodze np. 3
            pasmowej studzienki mogą być tylko tu czy tu.

            Tu wracam do dyskusjii z Tomaszem.bu że urząd miasta w takich
            prostych rzeczach powinien wskazywać że chodnik musi być taki
            szeroki czy krawężniki takie czyli zajmować się płaską stroną
            inwestycji a nie tym czy ktoś ma stawiać biurowiec taki czy taki.
            Brakuje standardów dla całego miasta stąd wszędzie wszystko wygląda
            różnie.
            Na Piotrkowskiej za Centralem zrobiono bardzo dobrze miejsca do
            parkowania aut ale nikt nie zaznaczył ukośnych stanowisk stąd każdy
            stawia jak chce.
            A co do przejść to stary przeżytek ludzie i tak chodzą na
            powierzchni.Patrz Rokicińska Piłsudskiego gdzie by przejść na drugą
            stronę nie che się ludziom chodzić kilkaset metrów.

            Tutaj przykład naziemnych przejść nad kilkupasmowymi arteriami:

            www.walkinginfo.org/pedsafe/casestudy.cfm?CS_NUM=10
            www.accessclarkcounty.com/newsletters/sand_m/2006-March/Mar_pedestrian.html

            Przykład przejść dla pieszych

            www.urbanreviewstl.com/?cat=163
            • Gość: Tomasz.bu Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.12.07, 13:30
              > Tu wracam do dyskusjii z Tomaszem.bu że urząd miasta w takich
              > prostych rzeczach powinien wskazywać że chodnik musi być taki
              > szeroki czy krawężniki takie czyli zajmować się płaską stroną
              > inwestycji a nie tym czy ktoś ma stawiać biurowiec taki czy taki.

              A jak zaprojektujesz rzeczony chodnik o jezdni i obsłudze
              komunikacyjnej nie wspominając, jeśli nie bedziesz wiedział czy w
              danym miejscu stanie biurowiec na 50 pieter, czy budka z warzywami?
              A to tylko maciupki wycinek problemu lokalizacji obiektów...
            • el-042 Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... 12.12.07, 15:17
              < Dziś po latach widzę że na najwspanialszej trasie Piłsudskiego
              < wymieniają wielkie stare rury wodne-brawo tylko nikt nie pomyślał,
              < że w ten sposób blokuje zagospodarowanie tych terenów przez
              < nowoczesną zabudowę biurowo mieszkalno hotelową bo nie da się na
              < nich stawiać niczego gdyż w przypadku awarii...

              Ja tam widzę inny problem. Ze względu na "porozrzucanie" instalacji
              wzdłuż alei Piłsudskiego nie ma tam czystego wolnego pasa ziemi pod
              szpaler drzew i ta niby aleja nie ma wysokiej zieleni. Tylko w
              Polsce alejami nazywa się ścieki komunikacyjne bez grama zieleni
              wysokiej. Brakuje mi na tym "łysym" trakcie drzew w szpalerach.

              --
              Odpłyń Łodzią z EL-042
    • Gość: Tomasz.bu Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... IP: *.gprs.plus.pl 13.12.07, 21:33
      Rzuciłem też okiem na pożal sie Boże remont przy Targowej:
      - alumioniowe poręcze zapaprane (bo nie mozna tego
      nazwać "pomalowaniem") ciemnoszarą farbą olejną
      - wyjścia na przystanki z zewnątrz kamień (nieruszony) - reszta w
      badziew-kuleczkach
      - wyjścia na Targową już tylko kuleczki
      - nad schodami smętnie sterczą jakieś niskie uliczne latarenki. Do
      wewnątrz nie wchodziłem, bo nie zrobię tego tak długo, jak mnie
      sytuacja nie zmusi.

      Wypadałoby chyba po tym i po "centralowym" przejściu zadać
      urzędnikom proste pytanie: Co chcieli osiągnąć wydając pewnie koło 2
      mln zł na remont tych przejść? Konkretnie: jaki był tego cel, czy
      nie można go było osiągnąć w inny sposób i czy został osiągnięty?
      Prawdopodobne odpowiedzi:
      a) chęć unowocześnienia przejścia
      b) chęć odnowienia pzrejścia
      C) trzeba było na coś wydać te 2 mln a nic innego nie wpadło nam do
      głowy
    • Gość: fan.tom ka.bu recenzja rezenzenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 11:57
      Gość portalu: Tomasz.bu napisał(a):

      > z granitu i kolorowe kuleczki - doskonałe połączenie, coś jak
      > jajecznica z ananasem.


      Tomciu trochę koślawe to porównanie. Jajecznica z ananasem. Daj spokój. Czy Ty byłeś wychowywany w Anglii i karmiony zgrzebną owsianką na każde śniadanie? Czy może ryba z frytkami (fisz & czips) jest dla Ciebie najwyższym wyszukaństwem kulinarnym?

      Rozumiemy że jajecznica z ananasem to w tym przypadku szczyt braku smaku. Tylko że to porównanie mało trafia.
      Kiedyś miałem podobne zdanie na temat pizzy z kiełbasą i pizzy z ananasem. A tu się okazuje, że to standard w każdej pizerii i są na to wyobraź sobie amatorzy.

      Szkoda że nie użyłeś w swoim porównaniu sosu słodko-kwaśnego. Brr co za połączenie? SŁODYCZ z KWASEM. Tylko że sos słodko kwaśny to eksportowy towar pewnej ponadmiliardowej kultury azjatyckiej.

      Drogi Arbitrze. Jeżeli już chcesz być wybitnym arbitrem elegantium na tym forum to proszę bardzo. Tylko SENSOWNIEJSZE PORÓWNANIA prosimy.
      • Gość: fan.tom ka.bu I jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 11:59
        Jajecznica z marchewką i ananasem

        kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=5999
      • Gość: Tomasz.bu Re: recenzja rezenzenta IP: *.gprs.plus.pl 16.12.07, 12:58
        Znowu jakaś urażona panienka, która myśli, że mi "dopiecze", jak
        poględzi sobie nie na temat?
        Jedz sobie dziecino co Ci się żywnie podoba, ale deliryczne brednie
        o tym, czego to Tomasz.bu nie jada a co jada odłóż może lepiej na
        bok, bo do talerza na co dzień mi nie zaglądasz. Swoją drogą to
        zadziwiające, że niektórzy uznają za stosowne na podstawie jednego
        zdania w wątku komunikacja wywalić elaborat o znaczeniu ananasów dla
        rozwoju kulinarnego krajów środkowej Europy. Zadziwiajace również,
        że wydaje im się iż na podstawie tego jednego zdania są w stanie
        ocenić zachowania kulinarne danego człowieka.
    • gothmucha Re: Jakąż mamy piękną nowoczesność... 17.12.07, 12:17
      Dzisiaj szedłem tym pieknie wyremontowanym przejściem i od strony Centralu już są pierwsze bazgroły. Ciekawe, czy ktokolwiek będzie usiłował je zmyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka