avatary 30.12.07, 21:44 plankton zawsze płynie z prądem i na plankton nikt nie czeka, po planktonie nikt nie płacze, o planktonie nie pamięta. szczęśliwego nowego roku Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: marekbry Łodzianie na emigracji: w końcu tu wrócimy IP: *.lodz.dialog.net.pl 30.12.07, 21:54 Według najnowszych danych GUS, dostępnych na stronach www.stat.gov.pl, bezrobocie w Łodzi osiągnęło ma koniec listopada 8.8%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rwt Re: Łodzianie na emigracji: w końcu tu wrócimy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.08, 00:11 Przeżyłem exodus do Stolycy, przeżyłem exodus na zmywak do UKej. Z Łodzi nigdy nie zamierzałem się wyprowadzać, choć żona ma dom w Stolycy. Żyje nam się coraz lepiej, ten rok był rekordowy. NIE WRACAJCIE. My tu Nie-Łodzian nie potrzebujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szaczek Re: Łodzianie na emigracji: w końcu tu wrócimy IP: 217.41.240.* 03.01.08, 20:34 Wcale nie mamy zamiaru wracac do tej duzej wiochy.czesc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rwt O, widzę że miastowy się odezwał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.08, 12:48 Pewnie mieszkasz na 5tej Alei, Beverly Hills; co najmniej w Wenecji. Inne kierunki mi nie zaimponują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b.Łodzianin hehe, ale kity IP: *.chello.pl 30.12.07, 23:21 No normalnie przeczytałem ten artykuł w pociągu do Warszawy i wracam! Szykujta sie łodzianie, wracam na dobre! Szykujta pieniadze na 2xwypłaty! Jest to taka prawda jak ten artykuł. Mniej propagandy poprosze. Pozdraiwam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dj Re: hehe, ale kity IP: *.chello.pl 31.12.07, 01:04 Niestety muszę się z Tobą zgodzić... Właśnie po świętach przyjechałem do W-wy. Do jakiej pracy ja mam wracać w Łodzi? Na taśmę do Della ?? Swego czasu dostałem propozycję pracy w Łodzi, rzuciłem 2000 brutto mniej niż zarabiam w W-wie. Dostałem odpowiedź, cyt: "Niestety oferowane wynagrodzenie jest dużo, dużo niższe". Jak w Łodzi dostanę te 2000 brutto mniej, to wracam bez wahania. Byle by tylko już Kropy nie było, oby był już ktoś, kto nie będzie przed całym światem kompromitował tego miasta i doprowadzał do upadłości wszelkie łódzkie perełki a miasto pod jego rządami nie wyglądało tylko wciąż gorzej i gorzej. PS. Czy ktoś zauważył, że przed budową "tramwaju regionalnego" wzdłuż torów były żywopłoty i (zaniedbane ale zawsze) trawniki? Teraz jest tylko szary kamień... i to w mieście, o którym wciąż nawet sami łodzianie mówią, że jest szare, że brak w nim zieleni?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: hehe, ale kity IP: *.devs.futuro.pl 31.12.07, 02:09 A zauważyłeś Idioto, że jest zima i budowa trwa? Czy w Warszawie w trakcie remontu lini na Jerozolomskich/Grójeckiej rosła trawa? Plizzz zostań tam i nigdy nie wracaj. Odpowiedz Link Zgłoś
radalaski Re: hehe, ale kity 31.12.07, 07:15 Nie wiem dlaczego zaczynasz swój post od obrażania innych. Twój poprzednik wyraził swoją opinię, kulturalnie, a Ty musisz wylewać swoje kompleksy. Zgadzam się z jego opinią w dużej części. Może z wyjątkiem kwestii politycznych bo tak naprawdę w d...e mam lokalną politykę i żywopłoty. Ludzie którz wyjechali do Warszawy do pracy to przede wszystkim wykwalifikowani specjaliści i managerowie. A dla takich póki co niewiele w Łodzi propozycji. Ja już od 5 lat w Warszawie, jeszcze 3 lata temu myślałem podobnie - dostanę nawet mniej kasy ale praca w Łodzi - wracam! Teraz niestety, dzieci chodzą tu do przedszkola i szkoły, żona znalazła pracę. Chyba mój powrót stał się mżonką. Również dlatego że w Łodzi póki co nie ma stanowisk na jakim pracuję, a do Della na taśmę jak napisał ktoś z przedmówców nie pójdę. Właściwie trochę mam teraz kłopot ze swoją tożsamością. Łodzianinem czuję się coraz mniej bo ciężko sie tak czuć bywając tam 20 razy do roku. Warszawiakim nie czuję się tym bardziej, nie mam tego całego zaplecza jakie wynosi człowiek w mieście gdzie dorasta, uczy się i studiuje. Pewnie potrzebuje kolejnych 5 lat żeby zintergrować się z tym miastem. Na szczęście moje dzieci nie mają tego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rwt Masz problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.08, 00:22 "Właściwie trochę mam teraz kłopot ze swoją tożsamością. Łodzianinem czuję się coraz mniej bo ciężko sie tak czuć bywając tam 20 razy do roku. Warszawiakim nie czuję się tym bardziej, nie mam tego całego zaplecza jakie wynosi człowiek w mieście gdzie dorasta, uczy się i studiuje. Pewnie potrzebuje kolejnych 5 lat żeby zintergrować się z tym miastem." Mój teść (który mieszka w Warszawie od 40 lat) określa takich jak ty: Kurpiok. Człowiek, nie-Warszawiak, mieszka w Wwie, zabiera pracę miejscowym. P.S. Dell to nie jedyne miejsca pracy w Łodzi. Gilette też nie. Coś przeoczyłeś. Współczuję. Ja żyję tu dość komfortowo. Wiesz dlaczego? Odp.: Niezła pensja i baaardzo niskie koszty - np. w porównaniu do Stolycy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DJ Re: hehe, ale kity IP: *.ip.netia.com.pl 31.12.07, 12:05 Zakompleksiony młodzieńcze... (Idiotą Cię nazywać nie będę... nie będę zniżał poziomu dyskusji do Twojego poziomu inteligencji). Czy zauważyłeś kiedyś aby trawa rosła na kamieniach? Bez ziemi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Panajotow Re: hehe, ale kity IP: 199.67.203.* 31.12.07, 10:14 Z ta zielenia Lodzianie narzekaja. W Lodzi jest duzo parkow, chyba wiecej niz w innych miasta, z takimi perelkami jak park Zrodliska na czele. A zywoploty powinny wrocic. Ale nie wroca bo tramwaj regionalny, byl robiony na odwal sie, przynajmniej mam takie wrazenie...:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tycho Re: hehe, ale kity IP: *.4web.pl 31.12.07, 14:41 Jaka branża i jakie wynagrodzenie brutto interesowałoby Cię aby pracować w Łodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
anpio Re: hehe, ale kity 31.12.07, 15:29 > No normalnie przeczytałem ten artykuł w pociągu do Warszawy i >wracam! Szykujta sie łodzianie, wracam na dobre! Szykujta pieniadze >na 2xwypłaty! >Jest to taka prawda jak ten artykuł. Mniej propagandy poprosze. >Pozdraiwam. Ja też przeczytałem ten arytkuł i propagandy w nim nie widzę. Chyba są w nim wyszczególnione rozmaite plusy i minusy. A o życzliwość i pogodne oceny autorki trudno chyba mieć pretensje. Ok to nie mój tekst więc w sumie może nie powienienem się wtrącać, ale po prostu lubię śledzić to forum i ważne dla mnie tematy. Spojrzenia na Łódź są różne. I zapewne gdybym nie siedział teraz w Łodzi tylko w innym mieście to pewnie podobnie jak większość osób, które się tu wpisały nie czułbym potrzeby wracania. Tylko ściągnąłbym tam przyszłą żonę, a Łódź odwiedzalibyśmy czasami, może na święta, a może w ogóle. Podsumowując to co piszecie jest bardzo ciekawe, bo z perspektywy łodzian nie zawsze widać to co trzeba zmienić by to miasto było atracyjne i dla mnie i dla tych co wyjechali. Swoje refleksje możecie przesłać zawsze autorom. Ja akurat forum czytam, ale dobrym adresem jest, wbrew pozorom, ogólny mail redakcji listy@lodz.agora.pl z dopiskiem o jaki tekst/autora Wam chodzi. Pozdrawiam I życzę Śzczęliwszego Nowego Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: hehe, ale kity IP: *.tokyte00.ap.so-net.ne.jp 01.01.08, 02:36 Duzo mozna by zrobic. O polaczeniach lotniczych tyle sie mowilo ale efektow nie widac. A "na juz" potrzebne sa polaczenia do Franfurtu/Monachium i do Londynu, obydwa 2x dziennie. Dodalbym do tego wahadlowe polaczenia autobusowe z Fabrycznego na Kaliski, Lublinek, do Koluszek i Kutna. Wszystkie kursujace co 10~20 minut. Jakos trzeba skleic te resztki infrastrukury, ktore nam zostaly. Nawet gdyby dotowac powyzsze w 100% to i tak koszty beda o rzad wielkosci nizsze niz budowa nowych linii kolejowych czy strata kolejnych lat w oczekiwaniu na nowe polaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
adwach Lepiej juz nie wracajcie 31.12.07, 08:29 znowu wzrośnie bezrobocie i pensje polecą w dół... nie wracajcie już do Łodzi, please!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej a kiedy nieroby z UM posprzataja to miasto? IP: 82.177.55.* 31.12.07, 08:59 a kiedy nieroby z UM posprzataja to miasto? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Panajotow Re: Łodzianie na emigracji: w końcu tu wrócimy IP: 199.67.203.* 31.12.07, 10:10 Dziwny komentarz. Nie wiem kogo nazywasz planktonem. Ludzie, ktorzy zdecydowali sie pojechac do Warszawy i szukac tam pracy nie sa zdrajcami czy odstepcami od jedynej slusznej wiary. Nie sa tez bohaterami z pozytywistycznej nowelki, chca dobrze zyc, a to nie grzech tylko realizacja podstawowej potrzeby. Trudno wyzyc historia preznego, przemyslowego miasta i etosem XIX-wiecznej potegi. Lodz ma klimat, potencjal i sporo entuzjastow, brak jednak kreatywnych urzednikow i wiekszosci obywateli, ktorym zalezy na ich miescie. Kiedy wraz ze spadkiem bezrobocia i wzrostem gospodarczym odzyje spoleczna odpowiedzialnosc za miejsce w ktorym sie zyje, Ci wartosciowi ludzie wroca i przyczynia sie do rozkwitu miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Łodzianie na emigracji: w końcu tu wrócimy IP: *.tokyte00.ap.so-net.ne.jp 31.12.07, 10:58 Dziekuje za ten komentarz. Nie chcialbym wracac do Lodzi zamieszkanej tylko przez takich ludzi jak "avatary" czy "fifi", nawet gdyby to byla kraina mlekiem i miodem plynaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DJ Re: Łodzianie na emigracji: w końcu tu wrócimy IP: *.ip.netia.com.pl 31.12.07, 12:12 Ja również dziękuję za ten komentarz. A chciałem zaznaczyć, ze pieniądze zarobione w Warszawie wydaję zawsze tylko w Łodzi. Od... taka ze mnie łachudra... która całkowicie już zapomniała o swoim lokalnym patriotyzmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rwt Re: Łodzianie na emigracji: w końcu tu wrócimy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.08, 00:27 Bo w miejscu, gdzie mieszkam, jest raj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenktoremulepiej Wracac? Do czego? IP: *.colc.cable.ntl.com 31.12.07, 14:49 To juz nigdy nie bedzie MOJE miasto! Znalazlem sobie inne, bardziej przyjazne, gdzie nie ma glupawych usmiechow w urzedach a jest za to dobrze platna praca, komfort zyciowy, przyzwoite mieszkanie, bezpieczenstwo, wakacje... A to wszystko tylko 2000 km od tych prowincjonalnych dziur: Wawy i Odzi. Pan z Wami! Marzenia nic nie kosztuja, he, he, he! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tycho Re: Wracac? Do czego? IP: *.4web.pl 31.12.07, 19:06 zapomniałeś wymienić świadomości, że zawsze będziesz tam obywatelem drugiej kategorii. I nie mów, że w Polsce nim byłeś, bo tu przynajmniej mógłbyś liczyć na rodzinę i przyjaciół. Tam gdzie jesteś zawsze będzie Ci dane odczuć, że to nie jest Twój dom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenktoremulepiej I tu sie mylisz, moj drogi, bo IP: *.colc.cable.ntl.com 01.01.08, 18:10 "z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciu" a "przyjaciol poznaje sie w biedzie" jednego i drugiego doswiadczylem. Tutaj tez mam rodzine ale nie popelnie tych samych bledow. A co do reszty... punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. W Polsce czulem sie obywatelem drugiej kategorii, szczegolnie w pracy, pod "nibywyksztalconym" a chamskim dyrektorkiem, tutaj przynajmniej doceniaja to, co robie. Przynajmniej tak mowia, od trzech lat. Tak wiec wole byc tutaj obywatelem w Twoim mniemaniu tzw. "drugiej kategorii", ktorym sie nie czuje, raczej wprost przeciwnie, mam wiecej przywilejow, a sasiedzi na przyklad, to bardzo sympatyczni tubylcy. Wszystko zalezy tylko i wylacznie od Ciebie, czy znasz jezyk, czy chcesz sie z tym spoleczenstwem zaprzyjaznic. Jezeli bedziesz pluc na chodnik, lazic z browarem po miescie, to nic z tego nie wyjdzie... Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Re: Łodzianie na emigracji: w końcu tu wrócimy 31.12.07, 19:52 Nie rozumiem, po co ci, którzy wyjechali, mieliby do Łodzi wracać. Ja sam mieszkam w Łodzi od urodzenia, ale znienawidziłem tego miasta - tu nie dostałem żadnej szansy nie tylko na rozwój, ale nawet na choćby mały kroczek w kierunku normalnego życia. Najgorzej ze znalezieniem pracy, takiej nieodmóżdżającej - pracodawcy mają wyjątkowo wyśrubowane wymagania, zresztą nie wiem do końca jakie, bo i tak po rozmowie nie oddzwaniają i nie podają przyczyn odrzucenia. Na dodatek zarobki są śmieszne, w pośredniaku znalazłem ofertę za 910 zł brutto miesięcznie, za to wymagania co do kandydata były wcale nie takie małe. Gdybym miał gdzie poza Łodzią zamieszkać, od razu bym się wyprowadził, zresztą niewykluczone, że za parę tygodni/miesięcy się stąd wyniosę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: otco ha ! świetnie to ująłęś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.07, 23:04 gratulacje za odwagę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bruggeling Re: ha ! świetnie to ująłęś IP: *.access.telenet.be 01.01.08, 13:34 Emigruje sie do innego kraju,do innego miasta mozna co najwyzej migrowac. Odpowiedz Link Zgłoś