Mróz a łapy jamnika!

03.01.08, 23:45
To zagajenie brzmi trochę żartobliwie, ale może są tu na forum "psiarze",
którzy podzielą się ze mną na serio swoim doświadczeniem czy wypraktykowanymi
sposobami
Mój jamnik na grzbiecie ma ciepły kubrak, ale przy takim mrozie jak np. dziś
natychmiast przemarzają mu łapy, nie może na nich iść ani stać i przewraca
się. Niestety nie umie korzystać z sedesu ani kociej kuwety i dzisiaj jego
spacerowe czynności z powodu tych łap nie mogły się odbyć.
    • breblebrox Re: Mróz a łapy jamnika! 03.01.08, 23:52
      Eeeeeeee...
      Jak to się przewraca?!?
      • Gość: mapi7 Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.toya.net.pl 04.01.08, 00:07
        Podkula łapy, bo mu drętwieją od mrozu i się przewraca. Konkretnie obrazowo to
        wygląda to tak, jakby był spity w belę i nie trzymał poziomu czterołapowego.
        • breblebrox Re: Mróz a łapy jamnika! 04.01.08, 00:24
          Aaa, to przepraszam na chwilę, pójdę się wyśmiać i wrócę jak już się uspokoję.
          • Gość: lavinka z nielogu śmiej się, mój pies miał to samo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 00:26
            ale nie tyle od mrozu co od soli.... wżerała m się w łapy....
            • breblebrox Re: śmiej się, mój pies miał to samo... 04.01.08, 00:30
              To by potwierdzało moją tezę, że lepiej na trawniczkach i donoszenie popłaca. Poza tym od ziemi tak nie ciągnie mrozem, jak od betonu.
            • Gość: e, Lavina Re: śmiej się, mój pies miał to samo... IP: *.toya.net.pl 04.01.08, 21:52
              Gość portalu: lavinka z nielogu napisał(a):

              > ale nie tyle od mrozu co od soli.... wżerała m się w łapy....

              Bo tak właśnie powstały jamniki: na początku było lato i były dobermany, ale
              przyszła jesień, a po niej (jak zazwyczaj) zima i sól dobermanom łapy wyżarła....
              • Gość: lavinka z nielogu ROTFL ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 14:06
                A swoją drogą to ciekawe jak powstały dobermany?
                • krzyskup Re: ROTFL ... 05.01.08, 14:56
                  Jak to jak? Była zima i były jamniki. Potem przyszła wiosna, a po niej (jak
                  zazwyczaj) lato i gorący asfalt jamnikom łapy powypalał...

                  pzdr,
                  krzyskup
    • Gość: bryzolin Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 23:54
      Pies powinien nawet w mróz wyjść na chwilę. Ja kiedyś próbowałem
      mojemu zakładać buty ale nie chciał ich nosić i ściagał zębami.
      W ogóle mam wrażenie, że w takim kubraku to pies czuje się jak to by
      był wielki obciach i może lepiej wyjść na krótko i zachęcić psa do
      dużego ruchu niż zakładać mu idiotyczny kubrak.
      • Gość: mapi7 Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.toya.net.pl 04.01.08, 00:13
        Wychodzi na milichwilę.
        Kubrak jest super. Lubi go. Psy się z niego nie śmieją.Ma pełno kumpli na osiedlu.
        Łapy mu natychmiast przemarzają. Nie daje się żadnym sposobem zachecić do
        jakiegokolwiek kroku, o biegu nawet nie wspomnę. Chyba, że ciągnąc go na smyczy,
        przeoram nim podwórku.
        Rozumiem, że buty przećwiczyłeś i są do niczego. Czy takie buty gdzieś się
        kupuje, czy robiłeś je sam?
        • Gość: bryzolin Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 00:21
          Buty są bardzo trudno akceptowalne przez psa. Zrobiła je dla psa
          moja mama, kiedy pies miał przeciętą poduszeczkę przez jakieś szkło.
        • breblebrox Re: Mróz a łapy jamnika! 04.01.08, 00:23
          A nie zauważyłaś może, czy on czasami nie marznie bardziej na chodniku? Bo ja zauważyłam na przykładzie psa moich rodziców, że jemu łapy marzną na chodniku (betonie), na ziemi (trawniku) jest ok (przynajmniej jest w stanie dłużej wytrzymać). Może trzeba będzie go donosić do najbliższego trawnika?
        • maruda Re: Mróz a łapy jamnika! 04.01.08, 00:28
          Moja jamniczka zgubila kiedys kubrak gdy wyszla z jakiejś zzaspy, pewnie się gdzies co cos zahaczyl. Tez go bardzo lubila :)
          Buty sie sprawdzaja! Jesli nie znajdziesz w sklepie zoologicznym, to sprobuj zrobic samemu, tylko musisz wszyc dobra izolujaca podeszwe, jakas polarowa cholewka ze szurkiem lub gumką i juz zimny chodnik nie straszny :)
          • mapi7 Re: Mróz a łapy jamnika! 04.01.08, 13:18
            A mój zgubił kubrak , gdy biegał szaleńczo po zaspach śniegowych z
            kumplem z sąsiedniego bloku.Spróbuję zapytać o takie buciki, bo
            rozumiem że Twój jamnik czasami je nosił? Może by trochę rozwiązały
            mój problem, ( i jamnika też), choć oczywiście wobec tragedii
            Darfuru, to w ogóle to "łapowe" zmartwienie jest żenadą.
            Dzięki za radę.
    • Gość: lavinka z nielogu są takie specjalne kapcie dla psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 00:25
      na mrozy właśnie. Popytaj w sklepach zoologicznych.
    • Gość: mirabelka Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.uml.lodz.pl 04.01.08, 08:53
      Polecam grubą warstwę ordynarnej, gęstej wazeliny - chroni przed
      solą, wbijaniem się sniegu między opuszki i mrozem, po powrocie
      dobrze wytrzeć bo będą ciapy na podłodze.
      • Gość: 3 grosze Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.toya.net.pl 04.01.08, 09:34
        Nie używaj słowa "wazelina", bo zaraz pojawi sie w wątku longeta,
        podnieci się i z psiej sprawy zrobi polityczna ;-)
    • Gość: myśliwy Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.08, 09:00
      To dziwne... albo pies jest zwyczajnie chory i tzrba go leczyć
      albo... sam już nie wiem - może jakiś rozpieszczony kanapowy
      egzemplarz? Jamniki to psy myśliwskie i nie widziałem jeszcze na
      polowaniu takiego w "kubraczku" "bucikach" - a dodam że nawet
      kokardek i innych kolorowych dotatków im sie nie zakłada!!!
      • Gość: mapi7 Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.mnc.pl 04.01.08, 11:26
        Mam niepohamowane wrażenie, że duża grupa jamników krótkowłosych nie
        jest już psami myśliwskimi. Nasz jamnik na pewno w czasie mrozu nie
        jest.
    • big_news To nie jamnik, a francuski piesek chyba 04.01.08, 09:12
      Ludzie.
      Nie róbcie z normalnych psów kuglarskich przebierańców.
      Łódź to nie Syberia i nic im się nie stanie, jak sobie pobiegają naście minut za
      potrzebą po mrozie.
      W kubraczek i inne trzewiczki, można ubrać nie przygotowaną na mrozy nimfę czy
      jakąś złotą rybkę. Oczywiście, jak już się kto uprze, żeby jego pupilek
      koniecznie się zimą przewietrzył.
      • hubar A jakie masz podstawy do takich sądów? 04.01.08, 17:07
        Miałeś kiedyś małego pasa, czy tylko mundrkujesz?
        • big_news Re: A jakie masz podstawy do takich sądów? 04.01.08, 20:37
          No.
          Miałem.
          Nie tylko pasa.
          Nawet psa.
          Kundelka.
          Prawie 14 lat.
          Od szczeniaka, aż do jego zejścia.
          Przeżył 13 zim.
          W życiu nie biegał w trampkach, nie chodził w laczkach, nie zakładał kozaków.
          Nawet w największe mrozy. Wyobrażasz sobie?!
          I co? Powinienem dostać wyrok albo chociaż jakieś kolegium?
          I coś jeszcze Ci powiem:
          on mnie lubił!
          Tak bezwarunkowo. Więcej nawet. To by mój przyjaciel!
          No.
          A teraz mi powiedz:
          Miałeś kiedyś małego pasa, czy tylko mundrkujesz?
          • mapi7 Re: A jakie masz podstawy do takich sądów? 05.01.08, 01:17
            Ja też przed jamnikiem miałam 13 lat kosmatego kundla przybłędę średniego
            wzrostu. Kundle są super!
            Też nie nosił kubraków, kapci i apaszek. Skakał do każdej wody i nurkował,
            uwielbiał biegać po śniegu, nigdy nie było mu zimno.
            To był wspaniały pies.
            A teraz mam owego jamnika i on niestety strasznie marznie.
          • hubar Re: A jakie masz podstawy do takich sądów? 05.01.08, 12:59
            ho ho ha ha jak mnie na literówce przyłapałeś, jak mogłeś się od razu wykazać.

            No to wbij sobie do tej kundelkowatej głowy, że nie wszystkie psy są tak samo
            odporne, tak samo wytrzymałe i nie wszystkie wymagają takiej samej pielęgnacji.
            Psy rasowe są delikatniejsze i w ten sposób uzależnione od człowieka.
            Ja też miałem przez 13 lat psa, małego psa, który był moim przyjacielem. Miałem
            go od maleńkości aż po jego starczą śmierć.
            • big_news Re: A jakie masz podstawy do takich sądów? 05.01.08, 13:33
              Uprzejmie dziękuję Szanownemu Panu, że zechciał mi Pan łaskawie odpowiedzieć.
              Wbijam sobie do głowy także i to, że jeden z tych, co to może poszczycić się
              najdłuższym forumowym stażem, a często-gęsto pozuje na kogoś rasowego, jest
              tylko kiepsko wychowanym bucem. Czyżby taki nieokrzesany kundelek w ludzkiej
              powłoce? No nie możliwe...
              • Gość: nett1980 Re: A jakie masz podstawy do takich sądów? IP: *.toya.net.pl 05.01.08, 13:54
                O! Pacynko nawet nie bylo, tylko od razu z grubej rury.
                • big_news Re: A jakie masz podstawy do takich sądów? 05.01.08, 13:55
                  Po prostu przyjąłem zaproponowaną przez Hubara konwencję.
                  Chyba mam prawo?
                  • Gość: nett1980 Re: A jakie masz podstawy do takich sądów? IP: *.toya.net.pl 05.01.08, 14:12
                    >Chyba mam prawo?
                    Pytanie czy tez obowiazek?
                    Moi rodzice maja malego kundelka, mroz nie mroz, on zawsze z kazdym
                    domownikiem, gosciem, kimkolwiek kto gdzies idzie, podreptac musi.
                    Ma swoja ocieplana bude, ale w takie dni jak teraz spi pod
                    kaloryferem w kuchni.
    • krzysztof_wandelt Ten sam problem u nas - mamy psy od zawsze, ale to 04.01.08, 09:31
      co obserwuje obecnie jeszcze nie mialo miejsca
      nasz sredni pudel usiluje podkurczyc obie nogi jednoczesnie i
      oczywiscie klapi na pupe... ma juz 11 rok zycia i jest pelen wigoru
      ale te koszmarne mrozy - nie to co widac na termometrze ale
      ODCZUWALNY ktory na dzisiaj podali dla Lodzi -27*C - powoduje ze po
      tylu latach zacząlem równiez myslec o psich butach.
      Doraźnie puszczamy go swobodnie i zaczyna szybko biegac, to starcza
      na 15 min podczas ktorych łapy ma sprawne...
      za psa (zwierzę) odpowiada czlowiek ktory go udmowił, stworzyl rozne
      rasy dla swoich potrzeb - odpowiada moralnie, materialnie,
      niezaleznie od celu dla ktorego Pan(Pani) przyjął te zwierzę do
      rodziny na pełnoprawnego członka rodziny nalezy mu sie szczególny
      statut istoty całkowicie od człowieka uzależnionej...
      a żałosne prześmieszki tylko świadczą o poziomie prześmiewcy
      • Gość: mapi7 Re: Ten sam problem u nas - mamy psy od zawsze, a IP: *.mnc.pl 04.01.08, 11:40
        No właśnie.Zauważam to co Ty! Mam tego jamnika już dwa lata. Zeszła
        zima była też fragmentami lodowata, ale łapy mojego jamnika
        zachowywały się inaczej.A teraz z jakiegoś powodu natychmiast mu
        przemarzają, że nie może na nich utrzymać się. Może właśnie dlatego,
        że tak jak piszesz faktycznie jest - 27 st.
    • Gość: takajedna Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.filharmonia.lodz.pl 04.01.08, 10:59
      Ja tez opowiadam się za grubą warstwa wazeliny na opuszki, ew.
      innego tłustego kremu o prostym składzie (żeby pieś nie dostał
      uczulenia). Koniecznie po spacerze wybieraj mu spomiędzy opuszek
      zamarznięte kawałki lodu i drobinki soli, bo to podrażnia i tak już
      popękane opuszki. Mój pies po prostu idzie pod kran :)
      Aha, no i oczywiście im więcej ruchu, tym mniej pies marznie. Czyli
      raczej nie dreptanie w miejscu, a biegi, i nie na "posolonym"
      chodniku, ale lepiej na trawniku.
      Pozdrawiam i miłych spacerów życzę
      • Gość: qqłka Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.4web.pl 04.01.08, 11:06
        A co z psimi odchodami? Sprzątasz po swoim psie?
        • Gość: Mapi7 Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.mnc.pl 04.01.08, 11:48
          Mój wątek i pytanie nie dotyczy sprzątania po psie, ale rozumiem, że
          pytasz , bo ten problem dręczy Cię bardzo.
          Zaskoczę Cię nadzwyczaj - SPRZATAM ZAWSZE !!! Na moim osiedlu są
          odpowiednie kosze, a ja mam właściwe torebki.Mój pies nie daje Ci
          powodów do zmartwienia!
          A czy może Ty masz jakąś odpowiedź " w temacie" "mróz a łapy psa"?
          • dziad_borowy Re: Mróz a łapy jamnika! 04.01.08, 11:55
            hehe
            Ale przyznaj, ze po ciszy nocnej czasem szczeka?
            Dzierżżż!!!
          • Gość: qqłka Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.forweb.pl 04.01.08, 11:56
            Gość portalu: Mapi7 napisał(a):

            > Mój wątek i pytanie nie dotyczy sprzątania po psie, ale rozumiem, że
            > pytasz , bo ten problem dręczy Cię bardzo.
            > Zaskoczę Cię nadzwyczaj - SPRZATAM ZAWSZE !!! Na moim osiedlu są
            > odpowiednie kosze, a ja mam właściwe torebki.

            a ja ci po prostu nie wierzę. wszyscy mówią że sprzątają, a syf coraz większy!
            brite.madebymonkeys.net/?page=forum&act=view&thread_id=88547826&88547826
            • Gość: mapi7 Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.mnc.pl 04.01.08, 12:53
              Jeżeli nie wierzysz to po co pytasz, jeżeli wiesz lepiej, jak ja się
              zachowuję!?
              Najpierw pytaniem, a potem Twoją niemiłą i niegrzeczną reakcją na
              moją odpowiedź NIE wychowasz MNIE bardziej w sprawie sprzątania, bo
              to o czym napisałam jest FAKTEM,niezależnie od tego czy wierzysz,
              czy nie! jednakże rozumiem,skąd bierze się Twoja obrażająca mnie
              niewiara. Na moim osiedlu sprzątam ja i jeszcze jeden właściciel
              psa. Reszta nie.
              A tych, którzy są brudasami, bo nie sprzątają po psach, rzucają na
              ulice, trawniki itp. puszki, butelki, torby, papiery, malują na
              murach domów , tego typu wpisem NIE ZMIENISZ..
      • mapi7 Re: Mróz a łapy jamnika! 04.01.08, 13:08
        Spróbuję z tłustym smarowniem i prowadzaniem raczej po śniegu.
        Dzięki. Pozdrawiam.
    • dziad_borowy Re: Mróz a łapy jamnika! 04.01.08, 12:00
      Dzis byl u mnie znajomy z mopsem. Wyglada tak, jakby kiedys nogi mu
      przemarzly i przewrocil sie na dobre. Skutki oplakane:-)
      Kupujcie buty!!!
      Dzierżżż!!!
      • Gość: mapi7 Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.mnc.pl 04.01.08, 12:59
        No właśnie tego się obawiam w związku z moim jamnikiem. Wolę go z
        długim pyskiem, choć mopsy także są urocze.
        Mój czasami zaszczeka po ciszy nocnej, nie jest niestety ideałem.
        Ale nie słychać go zbytnio na osiedlu, bo jeden sąsiad lubi głośno
        po ciszy nocnej puszczać muzykę , która jest bardziej słyszalna niż
        szczeknięcie psa.
        • Gość: nett1980 Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.toya.net.pl 04.01.08, 16:42
          Wezwac policje jak to jest po 22. Za ktoryms razem zadziala. Mowie
          oczywiscie o sasiedzie.
          • Gość: lavinka z nielogu Re: Mróz a łapy jamnika! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 23:52
            Albo policja przestanie przyjeżdżać :) Ktoś musi wygrać :)
            • mapi7 Re: Mróz a łapy jamnika! 05.01.08, 01:10
              Bardzo dziękuję za wszystkie rady!
              Kilka wykorzystałam, bo na moim osiedlu mróz jak diabli, pewnie gdzie indziej
              także.
              Przed godziną wróciliśmy z jamnikiem ze spaceru. Tak jak radziliście
              posmarowałam mu łapy wazeliną i gnaliśmy głównie po śniegu, a nie chodniku.Było
              nieźle. Łapy marzły mu zdecydowanie mniej.
              Jutro może popytam też o te kapcie w zoo-sklepach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja