Dodaj do ulubionych

ładnych parę tygodni..

01.02.08, 23:36
bez forum Łódź..
i co? no i trochę mi Was brakowało.
musiałam odreagować, wybaczcie. musiałam się poszwędać po innych
forumach ;)...
coś się wydarzylo niezwykłego czy nadal konsans: raz na tydzień
jakaś mała wojenka z bigiem? ;))
Obserwuj wątek
    • big_news Re: ładnych parę tygodni.. 01.02.08, 23:44
      Bez zmian.
      Stała, permanentna, wyniszczająca, krwawa, bezwzględna, mordercza i bezpardonowa
      okładanka z obu stron.
      Tzn. tak jakby paru "przeciwników" zostało rażonych i padło, ale niektórzy się
      jeszcze trzymają.
      Dobrze, że wróciłaś.
      Może wzmocnisz zastępy Jasnych Mocy:D
      • evonka ojoj... 01.02.08, 23:52
        czyżby twoje działa aż tak rażące są, że przeciwnicy padają..?? tak
        na amen? masz już ich kolekcję niczym poroży w leśniczówce? ;))
        • nefnef Re: ojoj... 02.02.08, 00:08
          Przecież on ledwo zipie, bigaczyna, rodzine zaniedbuje, seks
          zaniedbuje, żonę zaniedbuje, dzieci zaniedbuje, net uwielbia i
          ubóstwia – Twoja obecność dla niego jest ozdrowieńcza.
          Evonka, jak to miło, że jesteś, och Evonka!
          • big_news Re: ojoj... 02.02.08, 00:13
            Taaaa...
            Dla mnie ozdrowieńcza. Hm.
            A to nie Ty przypadkiem nawoływałeś na forum Evonkę?
            Nie Ty potrzebowałeś jak ryba wody jej głosu?
            Zastanawiające, jak to ludzie potrafią przypisać swoje tęsknoty innym...
            • nefnef Re: ojoj... 02.02.08, 00:19
              Hej, a jakże tak?! Ja o pierniku, Ty o wiatraku? Toż Evonka to nasza
              Miss, wiadoma rzecz – miło widzieć Ją.
              • big_news Re: ojoj... 02.02.08, 00:21
                Taaa...
                Ja o chlebie, Ty o...
                Prędkoś zmienił płytę.
                Tylko czemu mnie to nie dziwi?
                • nefnef Re: ojoj... 02.02.08, 00:25
                  big_surprise!
                  • evonka błagam.. 02.02.08, 00:29
                    nie pokaleczcie się w moim wątku, bo nie mam bandaża, a nawet i
                    plaster się nie znajdzie.. zostanie lanie wodą utlenioną, a to
                    szczypie!!! ;)
                    • nefnef Re: błagam.. 02.02.08, 00:42
                      Evonka, przylej w du-pę i wystarczy:)
                  • big_news Re: ojoj... 02.02.08, 00:30
                    Mam się śmiać?
                    • nefnef Re: ojoj... 02.02.08, 00:35
                      Ja Tobie doradzać nie będę – rób co chcesz, wolny wybór.
                      • big_news Re: ojoj... 02.02.08, 00:36
                        Wielkie dzięki, łaskawco.
                        Bo już miałem obawy, że zechcesz mi coś nakazać...
                        • nefnef Re: ojoj... 02.02.08, 00:38
                          Często miewasz obawy – niepokoję się o stan Twego zdrowia
                          psychicznego, ale mam też nadzieję, że wszystko w porządku?
                          • big_news Re: ojoj... 02.02.08, 00:39
                            Tak tak, doktorku.
                            Biorę tabletki.
                            Luguralnie.
                            • nefnef Re: ojoj... 02.02.08, 00:41
                              Nie bierz, albo bierz, jak chcesz; ale od brania coś się z Tobą robi
                              niedobrego, ale nie szkodzi.
                              • big_news Re: ojoj... 02.02.08, 00:45
                                Wiesz co?
                                Nie chcę psuć Evonce, tego założonego po długim czasie wątku.
                                Dlatego odpuszczam.
                                Pisz co tam tylko do łepetynki Ci wpadnie. Mnie już tu nie wzruszysz.
                                Konowałku...
                                • nefnef Re: ojoj... 02.02.08, 00:47
                                  Też mi coś – obrzucać wyzwiskami!
                                  Jeszcze tego brakowało żebyś mi zabraniał się wypowiadać?! Porąbało?
                                  • big_news Re: ojoj... 02.02.08, 00:50
                                    Koleżko-konowałku.
                                    Nie ja zacząłem:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=75177682&a=75178725
                                    więc teraz nie płacz.
                                    • nefnef Re: ojoj... 02.02.08, 00:54
                                      Twoje słowo nic niewarte?
                                      A po czym poznajesz, że płaczę gdy ryczę ze śmiechu patrząc na Twoje
                                      obłędne wypowiedzi, podszyte chęcią obrażenia rozmówcy, bo inaczej
                                      nie można?
                            • evonka woda utleniona i jodyna! 02.02.08, 00:45
                              poleję wam te pokrwawione twarze! no, chłopaki, koniec okladania
                              się! do domu! ;)
                              • nefnef Re: woda utleniona i jodyna! 02.02.08, 00:48
                                O tak.:)
                                • evonka i koniec tego dobrego! 02.02.08, 00:52
                                  zaraz jak wezmę i huknę to się wreszcie poustawiacie jak harcerze!
                                  co to za porządki??!! co? no jak wy sie zachowujecie???!! proszę mi
                                  tu teraz się grzecznie ustawić w piżamkach z umytymi ząbkami! jutro -
                                  szlaban na telwizję! dla obydwu! ;))
                                  • nefnef Re: i koniec tego dobrego! 02.02.08, 00:56
                                    Dzięki! Ja nie lubię telewizji, ja wolę nie przez szybkę.
                                    • evonka i jeszcze mi tu pyskuje! 02.02.08, 01:06
                                      ;) do łózka marsz!
                                      szlaban na tv i na internet. na tydzień! ;)
          • evonka sex zaniedbuje? 02.02.08, 00:18
            no ja wszystko rozumiem.. posiłki nieregularne, góry prania,
            choinkę, co to juz straciła wszystkie igiełki...ale sex
            zaniedbywac?? toż to nieludzkie jest! ;))
            • big_news Re: sex zaniedbuje? 02.02.08, 00:20
              Wiesz.
              Są tacy, co sądzą w/g siebie.
              Widać kolega unieruchomił się przy kompie i myśli, że wszyscy tak mają;)
              • nefnef Re: sex zaniedbuje? 02.02.08, 00:23
                Dobra, dobra, dobra. Ty z kompem w łożu, Ty z kompem na plaży, Ty z
                kompem przy Evonce nawet!
                Ja to chociaż robię wielogodzinne przerwy na sport i godzinne na
                seks. Och, biggest zakłamanie!
                • big_news Re: sex zaniedbuje? 02.02.08, 00:35
                  I pewnie jest tak, że jak już się pogimnastykujesz, pobiegasz sobie, weźmiesz
                  dwa prysznice, popracujesz, zjesz trzy-cztery posiłki, polukasz w tv, wyjdziesz
                  z psem, pobawisz się z milusińskimi, poprzytulasz i pofiglujesz ze swoją panią,
                  podrapiesz się za uchem, wypierzesz skarpetki oraz wyrzucisz śmieci, siadasz do
                  kompa i pierwsza rzecz jaką robisz, to sprawdzasz ile tam jakiś opętany netem
                  facio spędził czasu przed monitorem? No to co Ci tam dzisiaj wyszło? Od której
                  jestem na forum, czy miałem jakieś przerwy, ile postów naskrobałem? Sam jestem
                  ciekaw...:D
                  • nefnef Re: sex zaniedbuje? 02.02.08, 20:57
                    To jeszcze raz, skoro moja wypowiedź wycięta jest.
                    Jak jesteś ciekaw, to sobie sam oblicz, a nie na mnie to zwalaj, co?
                    Masz idiotyczną manię pisania poleceń dla użytkowników forum – ja na
                    to nie piszę się.
        • big_news Re: ojoj... 02.02.08, 00:11
          Prawie, że posiadam coś takiego.
          Kilka dni temu założyłem wątek, w którym doszukiwałem się przyczyn odpływu stąd
          pewnych ludzi.
          Jeden z tych, co to aktualnie produkują się niezwykle rzadko, starał się zwalić
          ten stan rzeczy na mnie. Zrobił to zresztą nie po raz pierwszy. I gdyby
          przeczytał to ktoś niezorientowany w tutejszych praktykach, mógłby pewnie dać
          wiarę takim wyjaśnieniom. Idąc takim tropem, mógłbym sobie przypisać "zasługi" w
          kategorii: kurczące się FŁ i przyczyny tego stanu.
          Niestety, jestem realistą. Dlatego (bez większego żalu) nie mogę przyjąć na
          siebie smutnego faktu odpływu niektórych co starszych stażem bywalców;)
          • Gość: nett1980 Re: ojoj... IP: *.toya.net.pl 02.02.08, 00:16
            Wiec skoro Evonka wrocila, to ja znikam , bo na bezsniezne ferie
            jutro z dziecmi jade. ADIEU.
            • big_news Re: ojoj... 02.02.08, 00:22
              Z dziećmi?!
              Jakaś nowość;)
              Miłych szusów po zielonej trawie:)
    • Gość: nett1980 Re: ładnych parę tygodni.. IP: *.toya.net.pl 02.02.08, 00:14
      Cos sie jednak zmienilo...Nadciaga nowe czyli pokolenie, ktore nie
      ma prawa pamietac komuny itp. Interesuje je podobanie sie
      historykom, obsobaczanie Hubara za brak kultury i WLK uczuciowosc, o
      ktorej my dinozaury nie mamy pojecia.
      Pewnie to przez te serduszka, czerwien na wystawach, tak jakos
      mlodsi juz psychicznie przygotowuja na Walentynki.
    • szprota Re: ładnych parę tygodni.. 02.02.08, 00:19
      evonka napisała: coś się wydarzylo niezwykłego czy nadal konsans: raz na tydzień
      jakaś mała wojenka z bigiem? ;))
      Trochę częściej nawet. Forum jak zwykle dzieli się na tych, którzy Bigiemu
      przytakują, tych, którzy podejmują się misji niemożliwej nawrócenia go na
      jedynie słuszny POgląd (który z PO ma tyle wspólnego, że jest sprzeczny z
      poglądem Biga), tych, którzy wiedzą, że to nie ma sensu i lepiej z Bigim
      pogawędzić o gatunkach cytronady oraz tych, którzy smacznie temu wszystkiemu
      kibicują. Aha, są jeszcze tajemniczy członkowie GPO, ale ci są nudni i
      rozmawiają merytorycznie o Łodzi, więc raczej można ich spotkać na PoŁ.
      Poza tym mamy wielce pouczający wątek o miłości uczennicy do nauczyciela i
      czemu sceptycy względem tego związku mają niskie IQ oraz jak to się przekłada na
      upodobania muzyczne (jak zwykle oberwała Lavinka).
      • big_news Re: ładnych parę tygodni.. 02.02.08, 00:26
        Bardzo ładne, odpowiadające prawdzie (nooo, prawie), merytoryczne streszczenie,
        aktualnie panujących porządków na FŁ.
        Siadaj! 4+
        :D
        • szprota Panie psorze 02.02.08, 00:31
          A co ja mam zrobić, żeby na koniec roku mieć piątkę?

          [od stu lat nie dostałam piątki. konkretnie jakichś siedmiu. A od czterech
          jestem oceniana w systemie a(nal)lfabetycznym: jak jest D, to do dupy, jak jest
          A, to jest aaaale zajebiście, a jak jest X, to jeszcze lepiej]
          • big_news Re: Panie psorze 02.02.08, 00:38
            Może, gdybyś wzorem jednej forumowiczki (hehehe), zabujała się w psorze, to kto
            wie, kto wie. A nuż byłaby piąteczka;)))
            • szprota Re: Panie psorze 02.02.08, 00:41
              Kiedy ja jestem zabujana w niepsorze i nie życzę sobie się odbujać i zabuiwać w
              kimś innym. Tak, że 4+ musi mi wystarczyć :)
              • big_news Re: Panie psorze 02.02.08, 00:46
                W takiej sytuacji... absolutnie musi!:)
                • szprota Zaraz (zdenerwowała się Szprota) 02.02.08, 00:55
                  Ja wszak nic nie muszę. Wystarczy wszak, że sama sobie piątkę wystawię, gdyż w
                  wieku jestem jednakowoż bardziej nauczycielskim niźli kształcącym się.
                  I o.

                  [tą konstatację przeżuwszy Szprota oddala się lekko człapiąc płetwami w stronę
                  łazienki, by zmyć rzęs firanki dwufazowym płynem do demakijażu i docelowo
                  zakopać się w pościel. Oczywiście pościel jest w sypialni, nie łazience. W
                  łazience spać jest niebezpiecznie, gdyż zawsze można niechcący przekręcić się na
                  drugi bok i przykryć wodą.]
                  • evonka płyn do demakijażu 02.02.08, 01:13
                    jakoś nigdy mnie nie przekonywał? da się tym oczyścić tak, żeby
                    spokojnie zasnąć?? wielu próbowałam, ale wrażenie czystości mam
                    tylko jak Dove (taki a la productplacement w wypowiedzi stosuję
                    teraz..;)) mydłem lico obmyję...
                    • Gość: szprota Re: płyn do demakijażu IP: *.zdnet.com.pl 02.02.08, 12:46
                      Lico jako lico wolę obmyć nawet nie mydłem, a takim złuszczającym kremem na
                      pryszcze clean&clear. Natomiast on nie pozbawia rzęs ciężaru tuszu, a ja
                      ostatnio poczułam wiosny wiew i zaczęłam się malować - do tego zabiegu niestety
                      płyn jest niezbędny.
                      • Gość: lavinka z nielogu Re: płyn do demakijażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 22:38
                        Nie wiem co jest z moim tuszem,ale sam wyparowuje(to pewnie przez te
                        spaliny).... a jak mimo wszystko wieczorem jest to go wodą nawet bez mydła
                        zmywam. W sumie ostatnio mam jakiś demakijażalne dni. Lepiej mi bez niż z. To
                        znaczy tylko podkład i korektor - nic więcej.
      • evonka tzw. be-zet 02.02.08, 00:27
        czyli bez zmian.. :)
        i dobrze.
        a wątek nauczycielsko-uczennicowy własnie oglądam... szkoda, że już
        w wieku nauczycielskim jestem, bo pewnie bym się rozemocjonowała
        jako uczennica tą niebywałą historyją.. :)
        • szprota zawsze możesz sięgnąć po wspomnienia 02.02.08, 00:35
          I oddać się sentymentalnemu powiewowi empatii wobec Anelki. Ja niestety takowymi
          nie dysponuję, w wieku podkochiwania się w starszych panach zwróciłam swój afekt
          ku Perowi Gessle z Roxette.
          • evonka Miami Vice 02.02.08, 00:39
            to byli mężczyźni mojego życia.. ;)) miałam nawet plakat na
            drzwiach.. ech, jak ten Don Johnson na mnie z tego plakatu patrzył..
            ech, łezka sie w oku kręci... ;))
            • szprota kakao z pianką i ptyś 02.02.08, 00:43
              tudzież budyń z soczkiem, taki dla mnie ów Don Johnson. W owym czasie moje
              westchnienia budzili wyłącznie smagłolicy bruneci.
          • Gość: lavinka z nielogu Re: zawsze możesz sięgnąć po wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 22:39
            Chyba coś straciłam. Pechowo zawsze kochałam się w rówieśnkach :)
            • nefnef A teraz? 03.02.08, 14:11
              A teraz?
              • Gość: lavinka z nielogu Re: A teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 16:48
                Chwilowo mam przerwę :) Ale nadal dziadki mnie nie kręcą :)
                • nefnef Re: A teraz? 03.02.08, 21:02
                  Uuuuu, brak perspektyw dla mnie na stare lata:(
    • nefnef Dobranoc:) 02.02.08, 01:01
      • evonka i żeby mi ten małpi gaj 02.02.08, 01:09
        był ostatni raz! ;)
        człowiek zostawi to tałatajstwo samo na chwilę to mu dom
        rozniosą! .. ;))
        • nefnef Re: i żeby mi ten małpi gaj 03.02.08, 00:15
          Widzisz więc, że jesteś tutaj bardzo potrzebna i nie możesz robić
          sobie tak długich urlopów! Inaczej rozwydrzenie będzie większe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka