Dodaj do ulubionych

Czy prostytutka też może kochać prawdziwie?

03.02.08, 20:19
Panowie, proszę o szczere odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • excentrix Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 20:26
      Ale kogo? Klienta? Meza? Dzieci? Mame? Tate? Psa? Pana Jezusa?
      Uscilisz?

      A tak na marginesie; co Cie naszlo? Dziwne masz dylematy....
      • sylwia_240 Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 20:30
        Czy może się zakochać?
        Ma prawo do szczęścia, czy jest skreślona dla "normalnego" faceta?
        No bo kto chce być z byłą prostytutką???
        Może ona nigdy nie powinna się zakochać?
      • przyslowie Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 20:33
        ...gdy dopada chandra i ogarnia nuda, że nawet problemu nie można
        sobie znależć....
    • przyslowie Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 20:30
      ... ja już nie mogę!....
    • evonka czy panie mogą udzielić 03.02.08, 20:31
      szczerej odpowiedzi?
      • sylwia_240 Re: czy panie mogą udzielić 03.02.08, 20:32
        Tak, ale bardziej przyznam interesuje mnie opinia mężczyzn.
        • mag.gie tzn chodzi Ci o wypowiedzi 03.02.08, 20:35
          męskich prostytutek, tak?
          • sylwia_240 Re: tzn chodzi Ci o wypowiedzi 03.02.08, 20:37
            Nie, chodzi mi wypowiedzi normalnych facetów.
            • mag.gie oj no to nie wiem czy normalni 03.02.08, 20:39
              faceci będą znali odpowiedź na to pytanie.
              Bo co im do tego?
              • sylwia_240 Re: oj no to nie wiem czy normalni 03.02.08, 20:41
                Po prostu chcę wiedzieć...
            • evonka skoro 03.02.08, 20:40
              męska prostytutka nie jest normalnym facetem, to damska prostytutka
              nie jest normalną kobietą - idąc tym tokiem myślenia...
              czy zatem nie-normalna kobieta może się zakochać...?
              • sylwia_240 Re: skoro 03.02.08, 20:42
                może...niestety...
        • evonka więc odpowiadam szczerze: 03.02.08, 20:36
          może.
          tak jak każda inna osoba.
          • sylwia_240 Re: więc odpowiadam szczerze: 03.02.08, 20:39
            Czy w przyszłości jej mężczyzna to zaakceptuje???
            Taka przeszłość boli...
            • evonka kwestia przeszłości 03.02.08, 20:44
              dotyczy wielu innych ludzi.. np. alkoholików, ludzi po wyroku,
              rozwodników, wiecznych studentów, byłych hazardzistów, maniaków
              szybkiej jazdy samochodem itd... kwestia tego jacy są TERAZ i jacy
              BĘDĄ...
              • sylwia_240 Re: kwestia przeszłości 03.02.08, 20:46
                Dzięki... :)
              • dziad_borowy Re: kwestia przeszłości 03.02.08, 20:49
                tralalala.
                Dzierżżż!!!
                ps. wieczny student rownie niepyszny jak alkoholik - rewelacyjne
                porownanie.
                • evonka Re: kwestia przeszłości 04.02.08, 12:12
                  nie o porównanie chodziło dziadzie, a o przykład ciążącej
                  przeszłości.. rózna bywa.. jednym ciążą niedokończone studia, innym
                  wyrok..
            • dziad_borowy Re: więc odpowiadam szczerze: 03.02.08, 20:47
              W Łodzi to nie przejdzie. Co innego w Poznaniu, Krakowie czy
              Szkocji. Tam faceci skakaliby pod sufit, ze po kazdym bzykanku z
              prostytutka stowki zostaja im w kieszeni.
              Dzierżżż!!!
              • sylwia_240 Re: więc odpowiadam szczerze: 03.02.08, 20:51
                A jeżeli zerwała z zawodem?
                To będzie całe życie kojarzona z dziwką?
                Czy może być normalną kobietą zasługującą na szczęście?!
                • dziad_borowy Re: więc odpowiadam szczerze: 03.02.08, 20:57
                  Jesli bedzie kojarzona to bedzie kojarzona z dziwka. No, chyba, ze
                  nie bedzie kojarzona to wtedy moze byc sobie nawet i zaslugujaca. Bo
                  dla Twojego nowego faceta moze byc hmm.... nieco ciezkie spotkanie z
                  dawnym klientem i "czesc, Vannessa gdzie teraz przyjmujesz? Moze
                  wpadne". Nie uwazasz?
                  Dzierżżż!!!
                  • sylwia_240 Re: więc odpowiadam szczerze: 03.02.08, 20:58
                    Tak, w pełni się z Tobą zgadzam...
        • przyslowie Re: czy panie mogą udzielić 03.02.08, 20:36
          Zastanawiasz się, czy warto zostać prostytutką? Twój problem.
          • sylwia_240 Re: czy panie mogą udzielić 03.02.08, 20:37
            Nie, nie zastanawiam się.
            • przyslowie Re: czy panie mogą udzielić 03.02.08, 20:38
              Panów bardzo ten temat zainteresował. Opędzić się nie można.
    • nakole Każdemu wolno kochać! 03.02.08, 20:44
      Co ma do tego zawód?
      Można np. zapytać, czy poklepywacz damskich tyłów może kochać?
      • sylwia_240 Re: Każdemu wolno kochać! 03.02.08, 20:47
        A kto prawdziwie, szczerze pokocha prostytutkę?!
        • nakole Re: Każdemu wolno kochać! 03.02.08, 20:54
          Ten kto ją pokocha. Tylko takiej odpowiedzi mogę udzielić.
          Pokochanie prostytutki nie jest chyba jakimś nieziemskim zjawiskiem.
          Dyć to tez kobieta, nie tylko wyrobnik.
          Kto pokocha Jadzię, Jowitę, Karinę? Zawsze ktos taki sie znajdzie.
          • sylwia_240 Re: Każdemu wolno kochać! 03.02.08, 20:55
            A nie uważasz, że zawsze będzie miał przed oczami ją z innymi
            facetami?
            • nakole Re: Każdemu wolno kochać! 03.02.08, 21:03
              Oh, to może być, biorac pod uwage zazdrośnictwo przynależne wielu
              facetom, ale co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr.
      • evonka zawód? 03.02.08, 20:47
        hm... poklepywacz damkich tyłów??
        prostytutka?
        wydaje mi się, że rejest zawodów w Głównym Urzędzie statystycznym
        nie ma w swoim wykazie takich profesji...
        • nakole Re: zawód? 03.02.08, 20:51
          Może i w rejestrze zawód "prostytutka" nie istnieje, nie mniej jest
          to zawód stary jak świat. Rzecz dotyczy odpłatnej usługi świadczonej
          przez fachowca.

          Ów poklepywacz damskich tyłów to zawód wykonywany przy produkcji
          damskiego obuwia. Treraz pewnie zwie sie barzdziej światowo, albo
          odpłynął w niebyt.
    • Gość: diogenespies sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 20:46
      o miłości fizycznej mówimy?
      • sylwia_240 Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze 03.02.08, 20:49
        Nie, mówimy tu o miłośći "duchowej", ale jak chcesz zdjęcie to Ci
        wyślę.
        • Gość: diogenespies Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 20:52
          jasne ze chce! diogenespies@gazeta.pl
          • sylwia_240 Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze 03.02.08, 20:53
            A dlaczego chcesz moje zdjęcie??? Szczerze.
            • Gość: diogenespies Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 20:56
              z ciekawosci, zawsze od wszystkichh chce zdjecia z ciekawosci ale
              nikt mi ich nie wysyla:-(
              • sylwia_240 Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze 03.02.08, 20:57
                Ja Ci wyślę. :*
                • Gość: diogenespies Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 20:59
                  to czekam:-)
                  • sylwia_240 Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze 03.02.08, 21:15
                    Dosałeś moją wiadomość??
              • nakole Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze 03.02.08, 21:04
                Kręcisz coś, mnie nie prosiłeś o zdjecie , ani nawet sportretowanie
                mojej facjaty. Łeee !
                • diogenespies nakole jestes chlopem 03.02.08, 21:06
                  chlopow nie prosze, bo potem wizje mialbym senne a psychoanaliza
                  sporo kosztuje...
                  • nakole Re: nakole jestes chlopem 03.02.08, 21:09
                    Mmmm, ale chociaz taka romantyczna fote z mordą nad kuflem, albo jak
                    sapie jadąc pod górke. Innych chłopów to fotografujesz!
                    • diogenespies Re: nakole jestes chlopem 03.02.08, 21:29
                      nad kuflem w Annie moge Ci zrobic:-)
                      • sylwia_240 Re: nakole jestes chlopem 03.02.08, 21:35
                        :)
                      • nakole Re: nakole jestes chlopem 03.02.08, 21:36
                        ...w Annie nie ma górki. Pomyslę ;-)
                        • Gość: diogenespies Re: nakole jestes chlopem IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 21:39
                          ale sa kufle..
                          • sylwia_240 Re: nakole jestes chlopem 03.02.08, 21:41
                            <masz wiadomość>
                            • Gość: diogenespies Re: nakole jestes chlopem IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 21:57
                              mam ale..
                              • sylwia_240 Re: nakole jestes chlopem 03.02.08, 21:59
                                Ale co? Dostałeś pewien numer-wykorzystaj go.
                                • Gość: diogenespies Re: nakole jestes chlopem IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 22:02
                                  nie moge numeru wykorzystac:-( Tak z zasady nie moge ...
                          • nakole Re: nakole jestes chlopem 03.02.08, 21:44
                            ..to ważki argument :)
                            • Gość: diogenespies Re: nakole jestes chlopem IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 21:58
                              sa tacy co rowerami tam sie transportuja..teleportuja bardziej:-)
                              • nakole Re: nakole jestes chlopem 03.02.08, 22:02
                                Anna to dawna Beza. Czy tak? O, roznie ona wygladała, dawno nie
                                byłem.
                                • Gość: diogenespies Re: nakole jestes chlopem IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 22:12
                                  Zgadza sie Beza.. Kilka zdjec z niej mam u siebie:-)
                                  • nakole Re: nakole jestes chlopem 03.02.08, 22:17
                                    Hi, hi. W pewnych czasach wraz z kolegą pożeralismy małe-co-nieco w
                                    Rekordzie, a na piankę wstępowaliśmy do Bezy.
                                    • Gość: diogenespies Re: nakole jestes chlopem IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 22:22
                                      polecam jeszcze Czarnego Kota:-)
                                      • nakole Re: nakole jestes chlopem 03.02.08, 22:31
                                        No, nie! Ja tam byłem kilka razy w czasach kiedy jeszcze ta speluna
                                        nie zwała sie Czarnym Kotem. Pisałem tu kiedys o wrażeniach.
                                        Speluna była zdecydowanie bardziej urokliwa niż ta, z której wyszedł
                                        profesor Wilczur i popadł w amnezję.
          • sylwia_240 Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze 03.02.08, 22:03
            why??? :(
            • Gość: diogenespies Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 22:06
              odpisalem:-)
              • sylwia_240 Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze 03.02.08, 22:08
                na pierwszy czy na drugi adres?
                • Gość: diogenespies Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 22:12
                  na sylwie:-)
                  • sylwia_240 Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze 03.02.08, 22:14
                    Ja też do Ciebie napisałam jeszcze. :)
                    • Gość: diogenespies Re: sylwia_240 - o Twoje zdjęcie poprosze IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 22:18
                      znaczy sie znowu poczta na GW siada i wiadomosc dojdzie za kilka
                      minut albo rano...
    • bryzolin Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 20:56
      Tak. może się zakochać myślę, bo zakochanie to stan umysłu, a jej
      praca jest związana jedynie z ciałem.
      Tym nie mniej pytanie pozostaje głębsze, czy jej zawód jednak jak by
      na to nie spojrzeć dość specyficzny nie jest związany z jakimiś
      wypaczeniami w psychice np. obniżone poczucie własnej wartosci itp.
      nie jest związany ze środowiskami patologicznymi, czy nie ma
      odwróconych w stosunku do innych ludzi hierarchi wartości itd.
      Myślę że wiekszości mężczyzn jej przeszłość jednak będzie
      przeszkadzać
      • przyslowie Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 20:59
        tralala...
        szkoda czasu i atłasu...
        Dyskusja ta zaprowadzi Was donikąd. Trele morele.
      • sylwia_240 Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 21:00
        I właśnie to jest najgorszy strach...
        Fakt, że będzie mu przeszkadzać przeszłość...
        Pojawią się pytania, wizje...
    • big_cassani Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 20:58
      A niby czemu nie? Co innego praca, co innego uczucie.
    • Gość: kolin_lodz Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? IP: *.toya.net.pl 03.02.08, 21:30
      Sylwia - każdy ma prawo do szczęścia i każdy ma prawo mieć
      przeszłość nie zawsze szlachetną.
      Facet, dla którego "przebieg" dziewczny jest ważniejszy od niej
      samej nie powinien po prostu się takimi dziewcznynami intereswoać -
      to trochę jak wygląd - jesli kogoś wygląd drugiej płci zdecydowanie
      odrzuci, to nie ma siły by pokochał za wnętrze i szkoda fatygi.
      Życzę powodzenia.
    • excentrix cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:40
      ale oczywiscie moge sie mylic, ze sylwia_240 = anelka_206.
      Nie macie tego samego wrazenia??
      Faktem jest jednak, ze jak juz zalozy watek, to od razu bije rekordy
      popularnosci.
      • sylwia_240 Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:42
        Kto to jest?
        • przyslowie Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:48
          Największy naiwniak w kraju.
          • sylwia_240 Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:49
            Oj... To niedobrze.
            Ja naiwność mam za sobą. Życie...
      • nakole Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:46
        ...chwilowo forum nasyciło się wielka polityka więc...
        • sylwia_240 Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:47
          Nie rozumiem nic...ale co tam;)
          • przyslowie Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:50
            O to chodzi. Im mniej, tym lepiej.
          • nakole Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:50
            Przez pewien czas toczyły sie tu potworne walki słowne wz
            politycznym obrazem Polski, ale emocje opadły i nastał czas smuty.
            • przyslowie Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:54
              Dla niektórych czas wakacji i ferii jest czasem smuty.
              • sylwia_240 Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:57
                Ja chciałabym się cofnąć do szkolnych czsów. Wszystko było wtedy
                takie proste...Chciałabym mieć takie problemy teraz jakie miewałam w
                szkole.
                • przyslowie Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 22:04
                  Współczuję Ci, że przez takie problemy musisz się tak bardzo nudzić.
                  • sylwia_240 Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 22:06
                    Nie nudzę się...
                    udzielam się rozrywkowo:) netowo
                    • przyslowie Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 22:11
                      Nie podobają mi sie twoje kłamstwa...
      • przyslowie Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:52
        To, że bije rekordy popularności, to nie świadczy wcale żle o niej,
        tylko...o...
        • nakole Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 21:55
          Oj, Przysłowie, bądź bardziej elastyczna i wyrozumiała.
          Mnie sie Doda nie podoba (rymowanka:), a czesto na nia wpadam.
          Oczywiście TV, gazety, radio.
          • przyslowie Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 22:02
            No, nie wiem. Ja jakoś na Dodę nie wpadam. Doda przechodzi koło mnie
            niczym burza.
            • nakole Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 22:06
              Burza? Niebezpieczne zjawisko. Jak się zachowac jadąc rowerem w
              otwartym terenie podczas burzy. Zawsze mam watpliwości, czy uciekać
              czy połozyc się w rowie, redlinie porzucając rower?
              • przyslowie Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 22:14
                Trudno nie oddać Ci racji.
                Nawiązałam tylko do tego, że podczas największych upałów wyczekiwane
                burze przechodzą zazwyczaj bokiem.
                • nakole Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 22:19
                  Ta, która była najbardziej eksplozywna tez szła bokiem, aż do
                  oberwania się chmury.
      • de_ent Re: cos mi sie wydaje... 03.02.08, 22:08
        to zamiast zazdrościć można też coś popular wymyśleć przecie
      • de_ent excentrix=hubar 03.02.08, 22:42

        poczytajcie posty albo oni schematyczni jacyś bo obaj niby z wrocka,
        hihi, a obaj na forum łódź i w zasadzie styl postów i tematyka 100
        procent zgodności
    • anelka_206 Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 22:27
      Jasne, że może. A kto jej zabroni? Tylko, czy ten gość, którego ona
      wybierze na partnera ją pokocha prawdziwie? Oto jest pytanie?
      Ale trzeba nadzieją żyć...najlepiej nie mówić facetowi o tym, że się
      było prostytutką... i znależć go w innym mieście, żeby nikt Cię nie
      rozpoznał na ulicy.
      Ale prostytutka też człowiek... ma uczucia i prawo do założenia
      rodziny.
      Pzdr. :)
      • sylwia_240 Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 22:36
        A jak się zejdą razem... w tym samym mieście?
        Albo jak on jej przeszłość będzie znał?
    • przyslowie Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 22:35
      No, nareszcie dziewczęta bedą miały nocny odlot.
      • sylwia_240 Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 03.02.08, 22:38
        Ja już mówię dość tym odlotom.
    • lavinka Wyczuwam kolejne wcielenie Anelki :) 04.02.08, 00:21

    • Gość: Madzia Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? IP: *.toya.net.pl 04.02.08, 15:49
      Tak, jak najbardziej. Prostytutka może kochać!
      I ją także można szczerze pokochać!
    • Gość: Sex laska Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? IP: *.toya.net.pl 04.02.08, 16:06
      Tak, może, czemu nie? I duchowo i fizycznie oczywiście. :P
    • longeta Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 04.02.08, 16:29
      Tylko po godzinach i za darmochę;-)
      • przyslowie Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 04.02.08, 20:52
        Longi, przecież Ty w sprawach prostytucji nabierasz wody w usta.
        • longeta Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 04.02.08, 20:54
          przyslowie napisała:

          > Longi, przecież Ty w sprawach prostytucji nabierasz wody w usta.

          Raczej łapę za kropidło;-)
          • nakole Re: Czy prostytutka też może kochać prawdziwie? 04.02.08, 20:56
            ...nie łapaj, nia łapaj bo Ci odpadnie !
    • Gość: diogenespies setny ! IP: *.toya.net.pl 04.02.08, 16:34
      Dostane setke?
      • Gość: lavinka z nielogu sto któraś! Dostałęś zdjęcie? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 16:52
        • Gość: diogenespies niestety nie... IP: *.toya.net.pl 04.02.08, 17:08
          • przyslowie Re: niestety nie... 04.02.08, 21:07
            To nie odpowiadaj dopóki nie dostaniesz. Coś za coś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka