Dodaj do ulubionych

Praca za seks: Lepper w sądzie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 09:38
na takich śmieciach budował IV RP głowny sprawca tego burdelu
Jarosław Kaczyński
Obserwuj wątek
          • poszeklu Lyzwinski nie jest ojcem, a naklanial Anete do abo 06.05.08, 13:40
            Jak to logicznie wytlumaczyc, ze niby Lyzwinski naklanial
            Anete Krawczyk do aborcji, a badania wykluczaja jego
            ojcowstwo? Jesli Krawczykowa wmawiala mu, ze bedzie ojcem,
            to znaczy prowadzila podwojna gre, co stawia ja rowniez
            w nienajlepszym swietle. Zdaje sie ze w tym bagienku sa
            sami swoi.
            • jwojnar Jak poszeklu o beton 06.05.08, 14:27
              Czy ktoś twierdził, że Aneta K jest reinkarnacją Matki Boskiej?
              Jasne, że bagienko Samoobrony nie przypomina mickiewiczowskiej
              lawy, ale to nie powód, żeby traktować kogokolwiek, jak gumową
              lalę. A swoją drogą Lepper w więzieniu w końcu ma szansę zrobić coś
              dobrego: przywróci niektórym wiarę, że jakaś sprawiedliwość czasami
              na tym świecie się pojawia.
              • poszeklu Beton jak jwojnar 06.05.08, 15:58
                Kaczynscy zaplanowali wsadzic Leppera do wiezienia,
                a co najmniej dorobic mu wyrok skazujacy i wyeliminowac
                ze swojego rzadu. Dzis to juz nieaktualne, ale sprawa
                raz zaczeta sie ciagnie. Tylko beton fascynuje sie
                tym dziadostwem.

                Jak to logicznie wytlumaczyc, ze niby Lyzwinski naklanial
                Anete Krawczyk do aborcji, a badania wykluczaja jego
                ojcowstwo? Jesli Krawczykowa wmawiala mu, ze bedzie ojcem,
                to znaczy prowadzila podwojna gre, co stawia ja rowniez
                w nienajlepszym swietle. Zdaje sie ze w tym bagienku sa
                sami swoi.


              • Gość: pal666 Re: Jak poszeklu o beton IP: *.gprs.plus.pl 07.05.08, 07:47
                Nikt nie traktuje p. Krawczyk jak gumową lalę, wystarczy, że ona sama postawiła
                się w takiej roli. Jeżeli dostała od Łyżwińskiego wyraźną ofertę: będziesz u
                mnie pracować a w zamian będziesz uprawiać ze mną seks, powinna była trzasnąć
                drzwiami i wyjść. I jeszcze jego trzasnąć w papę. Gdzie tu gwałt ? To, co się
                tam działo, nie pasuje etymologicznie do tego słowa (gwałt: gwałtowny). To się
                działo. Dopóki pani Krawczyk miała pracę, akceptowała ten układ. A tak w ogóle
                dajmy sobie z tym spokój, czy oni wszyscy (Lepper, Łyżwiński i ta Krawczyk) są
                warci tego zainteresowania ?
    • Gość: wicki-klicki o co tyle halasu? IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.08, 10:05
      Są takie branże zawodowe w Polsce (i nie tylko) gdzie pracę dostaje się tylko
      przez łóżko a molestowanie seksualne jest kolorytem tych środowisk.Na ten temat
      cisza a byłoby ciekawie poczytać o idolkach,które są na topie medialnym ,bo
      dają d.u.p.y wpływowym i bardzo szanowanym bossom.Te proces ,to nie żadne
      wielkie osiągnięcie dziennikarstwa śledczego ,to kopanie leżącego podobne do
      ścigania Huberta B.
        • Gość: wicki-klicki Re: ale tamte kobity nie zasiadają w rządzie IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.08, 11:10
          Łatwo i szybko osądzasz.Anetka Krawczyk o ile wiem do rządu nie
          aspirowała.Lepper i Łyżwiński to nie Chojarską dymali.Coś ci się pokręciło.

          P.S. A taki Roman Polański to nie przestępca? Dymał 13 latkę a cieszy się
          uznaniem VIPów i Gazety Wyborczej.Czyż to nie hipokryzja? Rozglądaj się ważniej
          dookoła,nie miej klapek dorożkarskich na oczach,patrz i dostrzegaj,wyciągaj
          wnioski,nie myśl tabloidowo.
          • Gość: Weredyk Re: ale tamte kobity nie zasiadają w rządzie IP: *.siec2000.pl 06.05.08, 12:28
            A taki wicki-klicki, co to się ma za eksperta od "ważnego" rozglądania się, klapek dorożkarskich i tabloidów, a przede wszystkim od rozwagi, umiarkowania i moralności, jednak sam nie widzi różnicy między tymi sprawami. "Taki" Polański nie molestował i gwałcił za pracę. Dymali się (żeby pozostać przy Twojej wybornej retoryce)z 13 letnią zupełnie dobrowolnie. No i żebyś ty wicki-klicki widział tę 13 letnią tobyś się chętnie przyłączył. Widziałem dokument z udziałem tej 13 letniej po 30 już 25 latach (200 kilogramowa faska)i ona tam mówi, że już później nic lepszego ją nie spotkało w życiu, a wtedy była pod presją rodziców (kasa)
            Wicki-klicki sam się rozglądaj ważniej dookoła, nie miej klapek... itd
            • Gość: wicki-klicki do Weredyka IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.08, 13:49
              Kolego(kolezanko?) i co z tego ,że ta 13 latka dobrowolnie(pewnie to była
              lolitka albo pijana albo ćpunka albo zboczona albo wszystko razem).Wg praw -nie
              tylko amerykańskiego-stosunek z 13-latką jest przestępstwem zagrożonym
              więzieniem.W USA Polański jest przestępcą do dziś-nie może tam wjechać bo
              zostałby aresztowany.Więc nie chrzań ,że się czepiam.A skąd wiesz ,że Anetka nie
              robiła tego z wyrachowaniem i dobrowolnie?wszystko na to wskazuje,bo zgłosiła to
              dopiero po 4 latach gdy urwała jej sie kaska.Próbowała szantażować ale nic nie
              wskórała,to się zemściła.Cały jej życiorys pokazuje,że to wyrachowana pani
              bardzo lekkich obyczajów.Naprawde jesteć ślepy weredyku.
              • Gość: Weredyk Re: do Weredyka IP: *.siec2000.pl 06.05.08, 20:44
                "Co z tego" czy dobrowolnie? Przecież to przesądza o klasyfikacji czynu. Ale co tam niuanse dla wickiego-klickiego -on wie że wszystkie baby (z wyjątkiem mamusi oczywiście) to ku... A ku.. jak wiadomo (od Leppera zgwałcić się nie da) No i ta logika: jeśli Polański umknął sprawiedliwości, to dlaczego sądzić Lepperów i Łyżwińskich?) Przez takich "prawych" ludzi jak Ty w dalszym ciągu spory procent gwałconych kobiet w Polsce siedzi cicho i nie zgłasza przestępstwa, bo wiedzą że w sądach większość to takie wicki-klicki. Ta sprawa wyjątkowo nagłośniona, bo zamieszani politycy i nie da się "dać nauczki tej k...", bo Europa patrzy.
              • Gość: Weredyk do gucia IP: *.siec2000.pl 06.05.08, 21:53
                Nie wiem czy to do mnie, bom nie Friedl, ale skoro pod moim postem to chyba muszę się ustosunkować.
                Polański święty nie jest, ale pedofilem nie jest mimo ciążących na nim zarzutów. Bardzo żałował i gotów był ponieść odpowiedzialność, ale też Samantha Geimer nie wyglądała na 13, zresztą tu: wyborcza.pl/1,76842,4974074.html można znaleźć garść istotnych okolicznośći. W każdym razie podobieństwa do klasycznego pedofila w stylu Samsona, który wykorzystywał ewidentne dzieci, nie ma.
                Pisałem ironicznie, bo nie wierzę by ludzie z poglądami klickiego naprawdę troskali się o interesy kobiet, nawet jeśli mają 13 lat. Ale Ty też niewiele zrozumiałeś.
              • Gość: Monarchista Re: ale tamte kobity nie zasiadają w rządzie IP: *.187.240.14.ip.airbites.pl 07.05.08, 10:05
                Gość portalu: gucio napisał(a):

                > a tu widac jakis ohydny Friedl sie wysmarkuje : "dymac 13 latke"
                to
                > dla niego nic takiego pedofila oblesnego; tylko sady w Ameryce z
                > takimi degeneratami jak ten Polanski sie nie cackaja i sadzaja tam
                > gdzie miejsce takich zboczkow


                "Para baraszkuje w pokoju hotelowym. Po skończonej zabawie ona mówi
                z ironią:
                -Jak na twoje 40 lat to marny jesteś kogut.
                A on:
                -A ty, jak na swoje 12 lat, to jesteś zbyt bezczelna."
      • gniewomierz Re: o co tyle halasu? 06.05.08, 10:17
        Gość portalu: wicki-klicki napisał(a):

        Te proces ,to nie żadne
        > wielkie osiągnięcie dziennikarstwa śledczego ,to kopanie leżącego
        podobne do
        > ścigania Huberta B.

        Nic dodać, nic ująć.
      • Gość: AA Re: o co tyle halasu? IP: *.comarch.com 06.05.08, 10:42
        > Są takie branże zawodowe w Polsce (i nie tylko) gdzie pracę
        dostaje się tylko
        > przez łóżko a molestowanie seksualne jest kolorytem tych środowisk
        > Na ten temat cisza a byłoby ciekawie poczytać o idolkach,które są
        na topie medialnym ,bo
        > dają d.u.p.y wpływowym i bardzo szanowanym bossom

        zapomnialeś tylko o jednej zasadniczej różnicy - w tym wypadku
        chodzi o pracę opłacaną z pieniędzy podatników
          • Gość: AA Re: o co tyle halasu? (do AA) IP: *.comarch.com 06.05.08, 11:28
            > Patrzysz i nie widzisz,widzisz i nie dostrzegasz.Czy ty naprawdę
            sądzisz,że
            > kupując np. bilet do kina nie opłacasz w jego cenie d.u.p.y pana
            reżysera? Jak
            > różnica: tam podatki a tu opłaty.Pieniądz jest pieniądz:twój ciężko
            > zarobiony.Spójrz trochę uważniej na świat wokół ciebie.

            Mylisz się - d.u.p.ę. pan reżyser opłaca ze swoich własnych
            pieniędzy i nic mi do tego. Natomiast jeśli ktoś opłaca d.u.p.ę. za
            MOJE pieniądze to jak najbardziej mnie to interesuje.

            Może inny przykład: załóżmy że prywatny przewoźnik buduje za ciężkie
            miliony dworzec np. we Włoszczowej. Zbulwersowałoby cię to? Nie, co
            najwyżej popukałbyś się w czoło. A teraz załóżmy że przewoźnikiem
            jest PKP i robi to za twoje pieniądze - widzisz różnicę?

            W twoim rozumowaniu jest za duzy skrot myslowy. Czy jesli twoj pan
            rezyser pojdzie po premierze swojego filmu do najtklubu, to tez
            powiesz ze panie do towarzystwa sa oplacone za twoje ciezko
            zarobione pieniadze?
            • pisdode Re: o co tyle halasu? (do AA) 06.05.08, 13:32
              Ty AA jesteś naprawdę ślepy(a).A z czego jest opłacana gaża pana reżysera?
              Przecież jego pobory(pewnie niemałe) są wliczane w koszty produkcji a ty po tym
              bulisz ,chcąc film oglądnąć a zatem to z twoich między innymi pieniędzy pan
              reżyser zatrudnia gwiazdki przez łóżko a kolacyjki kosztują(!) i gwiazdki też
              kosztują,bo gaże panu reżyserowi zawdzięczają i jego chuci, chociaż są
              nienajlepszej jakości ,bo łóżko to żadne kryterium.
          • Gość: AA Re: no a co to ma za znaczenie? IP: *.comarch.com 06.05.08, 11:42
            > > zapomnialeś tylko o jednej zasadniczej różnicy - w tym wypadku
            > > chodzi o pracę opłacaną z pieniędzy podatników
            >
            > z punktu widzenia prawa to bez najmniejszego znaczenia....

            pewnie KK nie robi tutaj rozróżnienia. natomiast przy ewentualnym
            wyroku, ustalając wymiar kary, sąd może wziąć to pod uwagę.
            • wdakra Re: no a co to ma za znaczenie? 06.05.08, 11:44
              Gość portalu: AA napisał(a):

              > > > zapomnialeś tylko o jednej zasadniczej różnicy - w tym wypadku
              > > > chodzi o pracę opłacaną z pieniędzy podatników
              > >
              > > z punktu widzenia prawa to bez najmniejszego znaczenia....
              >
              > pewnie KK nie robi tutaj rozróżnienia. natomiast przy ewentualnym
              > wyroku, ustalając wymiar kary, sąd może wziąć to pod uwagę.


              Nie powinien
                • eti.gda Re: no a co to ma za znaczenie? 06.05.08, 14:05
                  Gość portalu: tu-166 napisał(a):

                  > Powinnien. Osoba, która używa do celów przestępczych funduszy
                  państwowych a nie
                  > własnych podczas działalności przestępczej jest bardziej
                  zdemoralizowana więc
                  > zasługuje na potępienie i surowszą karę.
                  >

                  Masz rację. "Najgorszy złodziej to ten, który okrada społeczeństwo"
                  (Talmud, Tosefta Bava Kama)
            • jerry21 Re: o co tyle halasu? 06.05.08, 12:05
              moze i sa dotowane ale budzet panstwa sklada sie tez i z
              podatkow zaplaconych przez wyborcow samobrony - a bylo ich w
              swoim czasie sporo - pieniazkow wiec wplacili do budzetu napewno
              duzo wiecej niz koszty biura i doplaty panstwa - nie mowiac
              juz o skladkach ..
              wiec te pieniazki na pewno nie nadszarpnely kieszeni innych
              podatnikow np ; twoich ?!
              swoja droga w ostatnich wybotach ci podatnicy samoobronni
              odmowili finansowania swoich idoli ( via budzet) i teraz
              zapewne dokladaja sie( nie wpelni o tym wiedzac) do innych
              ekscesow ...
              • Gość: AA Re: o co tyle halasu? IP: *.comarch.com 06.05.08, 12:49
                idąc dalej twoim tokiem rozumowania partia która zdobyła
                w wyborach 10% głosów może ukraść 10% budżetu i mi nic do
                tego bo to nie "moje pieniądze" tylko "pieniądze podatników
                partii X" ?! a co jeśli partia na którą głosowałem nie
                dostała się do parlamentu? mogę przestać płacić podatki?

                nawet jeśli przyjąć twoją absurdalną argumentację, to i tak nie
                zmienia to faktu, że mówimy o przestępstwie z wykorzystaniem
                pieniędzy podatników - wyborców samoobrony.
      • pikorab Re: o co tyle halasu? 06.05.08, 12:27
        Przecież pieniądz nie śmierdzi ! (Pecunia non olet) Opisywane obyczaje
        są stare jak świat, a w niektórych środowiskach bywały (a może są jeszcze ?)
        dość rozpowszechnione. Z takich zabaw wykuwa się niezawodny oręż przeciwko
        wrogom i niewygodnym, czego jesteśmy świadkami.<pikorab>
      • eti.gda Re: o co tyle halasu? 06.05.08, 13:30
        Gość portalu: wicki-klicki napisał(a):

        Ten proces ,to nie żadne
        > wielkie osiągnięcie dziennikarstwa śledczego ,to kopanie leżącego

        A jeżeli on leżąc, kopie?
    • sceptyk31 Praca za seks: Lepper w sądzie 06.05.08, 10:09
      Sąd to nie gazeta, tam potrzeba dowodów. Więc ja bym radził
      ostrożnie do tej sprawy podchodzić. Oczywiście zgadzam się , że w
      Samoobronie ludzi marnej reputacji było sporo. Pytanie tylko teraz
      takie - kto był marniejszej reputacji , Lepper czy Aneta K . ?
      Myslę , że odpowiedż sądu na to pytanie dla wielu będzie bolesna i
      nie takie pewne, że tym ugodzonym będzie Lepper.
      • wdakra Re: Praca za seks: Lepper w sądzie 06.05.08, 11:45
        sceptyk31 napisał:


        > Samoobronie ludzi marnej reputacji było sporo. Pytanie tylko teraz
        > takie - kto był marniejszej reputacji , Lepper czy Aneta K . ?
        > Myslę , że odpowiedż sądu na to pytanie dla wielu będzie bolesna i
        > nie takie pewne, że tym ugodzonym będzie Lepper.

        Sąd nie ma się wypowiadać w sprawie czyjejkolwiek reputacji, tylko winy
        oskarżonych.
      • vinogradoff Re: Praca za seks: Lepper w sądzie 08.05.08, 19:14
        sceptyk31 napisał:

        > Sąd to nie gazeta, tam potrzeba dowodów. Więc ja bym radził
        > ostrożnie do tej sprawy podchodzić. Oczywiście zgadzam się , że w
        > Samoobronie ludzi marnej reputacji było sporo. Pytanie tylko
        teraz
        > takie - kto był marniejszej reputacji , Lepper czy Aneta K . ?
        > Myslę , że odpowiedż sądu na to pytanie dla wielu będzie bolesna
        i
        > nie takie pewne, że tym ugodzonym będzie Lepper.
        Zdecydowanie gorsza strona jest Lepper gdyz to on wymuszal na
        Anecie sex a nie Aneta narzucala mu sie ze swoja ochota na sex z
        tak atrakcyjnym samcem, ze az omdlewala na widok Andrzeja. Sprawa
        ojcostwa dziecka Anety nie ma tu nic wspolnego z oskarzeniem o
        wymuszanie sexu szantazem.
    • profanum_vulgus Aneta Krawczyk czy Andrzej Lepper? 06.05.08, 10:16
      Rozumiem, że ten człowiek jest obleśną świnią, ale czy czasem
      Aneta Krawczyk nie jest kimś o wiele gorszym? Podejrzewam, że
      kobieta posiadająca szacunek dla własnej osoby po usłyszeniu
      takiej propozycji najzwyczajniej wyszłaby z gabinetu i już
      nigdy nie wróciła do pracy.
      • jerry21 Re: Aneta Krawczyk czy Andrzej Lepper? 06.05.08, 10:31
        ta kobieta "przypomniala" sobie o molestowaniu itp. dopiero
        kilka lat po fakcie ( jezeli wogole mial miejsce) - w momencie
        kiedy nie zalapala sie na radna czy cos takiego.
        Rownie dobrze mogla dac du.... dobrowolnie i z ochota a potem
        szantazowac afera ...
        normalny sad powinien takie oskarzenia wyrzucac do
        przyslowiowego kosza ...
          • jerry21 Re: Aneta Krawczyk czy Andrzej Lepper? 06.05.08, 12:44
            nie wiem czy dotknal , jezeli jednak baba sama pcha sie do
            buduaru to nie wielu oprze sie tej pokusie , tym bardziej
            prosty chlop..
            ty jezeli jestes taki wstrzemiezliwy i opanowany - coz
            gratulacje i podziw - moze zaloz swoj kosciol ...!?
            • Gość: di Re: Aneta Krawczyk czy Andrzej Lepper? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 14:10
              Cóż, być może sąd powinien przyjrzeć się kwestii wyposażenia biur poselskich w
              buduary. Bo to chyba nie jest to niezbędne wyposażenie. Nawet jeżeli Aneta
              Krawczyk przypomniała sobie po czasie, (wtedy kiedy nie dostała obiecanej posady
              )o wykorzystaniu, nie zmienia faktu, że osobą która złamała prawo jest osoba
              składająca propozycję. Nie sądzę by można mówić o tej kobiecie, że jest gorsza
              od Łyżwińskiego - to on wykorzystywał władzę i krzywdził inne kobiety - ona co
              najwyżej miała na tyle niskie morale i brak szacunku do swojego ciała by
              przystawać na takie propozycje. I żadnych tego typu spraw nie można wyrzucać do
              kosza - po to jest postępowanie by chociaż próbować dojść prawdy, a być może
              wyjaśnienie i ukaranie winnych pomoże innym poszkodowanym.
      • Gość: bloondy_a Re: Aneta Krawczyk czy Andrzej Lepper? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 12:34
        Nie zgadzam sie z takim ujeciem sprawy! Wykorzystywanie seksualne jest dlatego
        tak trudna sprawa, ze wchodza w gre formalne relacje, manipulacje i
        zastraszania. Jak gosc ma wladze, przewage nad drugim czlowiekiem, to moze go
        tak zmanipulowac, ze ten drugi zgodzi sie na cos, czego byc moze normalnie nie
        zrobilby w zyciu. nie wiem, jakim czlowiekiem jest p. krawczyk, ale sam fakt, ze
        przelozony buduje z podwladnym relacje nawet tylko podszyte seksualnoscia, jest
        wykorzystywaniem swojej wladzy i manipulacja! A mowienie, ze byc moze ona sobie
        sama winna, i na pewno prowokowala, jest bzdura! To tak jakby mowic, ze pobity
        przez pseudokibicow przechodzien jest sam sobie winien, bo po co wylazl z domu
        po zmroku.
        • jola_z_dywit_2006a Jak gosc ma kase to jest hot i musi sie opedzac 06.05.08, 15:56
          od "Anet Krawczyk".
          Udawanie ze jest inaczej jest poprostu hipokryzja.
          Nasza Anetka musiala byc dobra skoro wykosila konkurencje.

          Ciekawe czy ona odpowie za wielokrotne falszywe oskarzenia o ojcostwo ?


          Gość portalu: bloondy_a napisał(a):

          > Nie zgadzam sie z takim ujeciem sprawy! Wykorzystywanie seksualne jest dlatego
          > tak trudna sprawa, ze wchodza w gre formalne relacje, manipulacje i
          > zastraszania. Jak gosc ma wladze, przewage nad drugim czlowiekiem, to moze go
          > tak zmanipulowac, ze ten drugi zgodzi sie na cos, czego byc moze normalnie nie
          > zrobilby w zyciu. nie wiem, jakim czlowiekiem jest p. krawczyk, ale sam fakt, z
          > e
          > przelozony buduje z podwladnym relacje nawet tylko podszyte seksualnoscia, jest
          > wykorzystywaniem swojej wladzy i manipulacja! A mowienie, ze byc moze ona sobie
          > sama winna, i na pewno prowokowala, jest bzdura! To tak jakby mowic, ze pobity
          > przez pseudokibicow przechodzien jest sam sobie winien, bo po co wylazl z domu
          > po zmroku.
    • Gość: myszkin pani o zatłoczonym kalendarzu kontra sutener IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 10:41
      >na takich śmieciach budował IV RP głowny sprawca tego burdelu
      Jarosław Kaczyński<

      No przecież w tym pieknym kraju nie mozna na nikim innym budować, są
      tylko dwa źródła pozyskiwania kadr:
      1. lansowani przez cywilizujące się środowiska byłego wywiadu
      obecnie w postaci TVN i Gazety Wyborczej - tzw. słupy czarnej roboty
      2. samolansujący się lub lansowani przez "plewy" byłego wywiadu nie
      mogące się odnaleźć w mediach z powodu zamiłowania do plebejstwa.
      Jest też możliwe, ze źródło 1 i 2 to to samo źródło kadr,
      szczególnie politycznych ale nie tylko, rozdwojone dla urealnienia
      demokracji w demokracji kapitalizmu politycznego.

      Innych kandydatów nie ma, dla nich w akcie łaski wydano Polakom
      paszporty, żeby spieprzali stąd i "nie psuli" klimatu - interesu.
      Kiedy się pomyśli, że cała reszta życia w Polsce jest pochodną tych
      zależności, bo taka długa siecka tradycja, to słabo się robi.

      A PiS to przypadek urwanego ze smyczy tego porządku, więc nic
      dziwnego, że trudno im kadry znaleźć - taki wybór między aleksandrem
      od dyplomów, wnukiem dziadka (skąd inąd swój chop i z kwalifikacjami
      jak sąsiad), teoretyzującym makiawelim z Krakowa odsuniętym za
      herezie przez wnuka i polskim chłopem bawidamkiem z samej krwio-kości

      Co do procesu to trzeba przyznać, że normalni ludzie czekają na
      rozstrzygnięcie ważnych spraw po kilka lat, a sąd bawi się w proces
      między panią o lekkich obyczajach i jej sutenerami, przyjmując przez
      to rolę ojca chrzestnego całej tej marnej bandy. Nic tylko gratulować

    • Gość: Kloss racjaz tym utajnieniem; skoro i tak znamy już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 11:04
      szczegóły tej sprawy to jaki ma w tym prezypadku sens standardowe
      utajnianie ? Rozumiem, że część z tych zaangażowanych w tą kobiet
      nie życzy sobie by reszta świata dowiedziała się, że robiły Łyżwie
      czy Mulatowi loda (bo to przecież obciach uprawiać seks z tymi
      wieprzami) i w takim przypadku można utajniać właśnie te fragmenty
      rozpraw gdy te panie będą to wspominać... Ale utajniać całość? A po
      co?
      • kinskyart Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 11:13
        Gość portalu: wodzo napisał(a):

        > to dziwka poprostu i tyle
        > w przeciwieństwie do porządnych prostytutek rżneła się bez
        > zabezpieczeń
        > to idiotka i dziecirób

        Idź stąd i nigdy tu nie wracaj.
              • kinskyart Re: a ja wiem bo ona samo opowiedziała to 06.05.08, 11:43
                Nie słyszałem, żeby opowiadała, że jest dziwką. Słyszałem, że opowiedziała, że
                była zmuszana do czynów, z które nazywasz ją dziwką. Dziwka przywala na kontakty
                seksualne, robi to dobrowolnie. Pani Krawczyk była zmuszana do tego czego nie
                chciała przez nadużywających władzy przełożonych - co w Polsce jest karalne -
                tak opowiadała. Ja nie wiem, co jest prawdą. Ale wierzę jej, a nie "panom" L. i
                Ł. Ale moja wiara to już inny temat.
                Wiem też, że Pani Krawczyk bardzo się bała opowiedzieć o tym wszystkim, bo bała
                się polskiego szowinistycznego piekła. Bała się, że zostanie nazwana dziwką.
                Kapujesz?
                • Gość: Kloss wprawdzie wyczuwam kolor subtelności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 12:00
                  którymi podpierasz swoje wachanie ale chłopie na litość boską;
                  trudna życiowa sytuacja (do szkoły pod górkę, ojciec pijak, brak
                  dobrych wzorców w dzieciństwie itd) w niczym nie tłumaczy faktu
                  zeszmacenia się człowieka...
                  Można się oczywiście bawić w rozumienie tych subtelności ale w jakim
                  celu powinno się to robić? Nie lepiej jest nazwyać zjawiska po
                  imieniu? Określać je takimi jakimi są i na jekie sobie zasłużły?
                  Życie jest wtedy prostsze... :-)

                  Powiedz mi; czy jak kiedyś rano wstaniesz i okaże się, że twój
                  samochód zmienił w nocy właściciela to twoją pierwszą myślą będzie;
                  a) jaki to biedny człowiek musiał być skoro zdecydował się buchnąć
                  mój samochód...
                  b) jakbym dopadł skur...na to bym mu nogi z dupy powyrywał...


                  • kinskyart Re: wprawdzie wyczuwam kolor subtelności 06.05.08, 12:08
                    Zjawiska są złożone. Jeśli zadajemy sobie trud, żeby je traktować z należytą
                    przenikliwością, stajemy się mądrzejsi, a świat staje się lepszy. Jeśli pleciemy
                    bzdury, marnujemy nasz potencjał i szansę uczynienia świata lepszym miejscem.
                    Problemem nie jest P. Krawczyk (nie naszym w każdym razie), a panowie
                    "politycy", którzy wykorzystują władzę w podobny sposób. Są godni kryminału - o
                    ile to będzie dla nich szansa, żeby coś zrozumieć.
                    • jerry21 Re: wprawdzie wyczuwam kolor subtelności 06.05.08, 12:21
                      a skad wiesz , ze to nie one wykorzystaly politykow jako
                      trampoliny do ewentualnej kariery , znasz wyrok sadu i
                      wszystkie okolicznosci - ja nie znam ale przychylam sie do
                      stanowiska ze to one a w szczegolnosci aneta k.
                      wykorzystywaly politykow ...
                      • kinskyart Re: wprawdzie wyczuwam kolor subtelności 06.05.08, 12:28
                        jerry21 napisał:

                        > a skad wiesz , ze to nie one wykorzystaly politykow jako
                        > trampoliny do ewentualnej kariery , znasz wyrok sadu i
                        > wszystkie okolicznosci - ja nie znam ale przychylam sie do
                        > stanowiska ze to one a w szczegolnosci aneta k.
                        > wykorzystywaly politykow ...

                        o man, zakładając, że tak było i pomijając stronę estetyczną :) - ci "panowie"
                        nie mają prawa robić takich rzeczy, tak, czy siak. Ale błagam spójrz na nich. I
                        posłuchaj ich. Oni byli przy korycie. I nic im się z tego koryta nie mogło
                        wymknąć. Kradli, ruchali i kto wie co jeszcze. Wiesz dlaczego? Bo to rolnicy -
                        tylko na tym się znają, a do tego ludzie bez moralności. Przerosło ich to wszystko.
                          • jerry21 Re: o - tu się z tobą zgadzam... 06.05.08, 12:41
                            w pelni sie zgadzam tylko w przeciwienstwie do kinskiegoarta
                            wiem ze te mendy przyciagaja inne mendy do koryta - i
                            czasami przy tym korycie dochodzi do awantur - odpryskiem tego
                            jest ta niby afera ..
                            w polsce nie ma politykow z prawdziwego zdarzenia - na
                            swiecie tez ich nie jest za duzo ...
                  • eti.gda Re: wprawdzie wyczuwam kolor subtelności 06.05.08, 14:02
                    Gość portalu: Kloss napisał(a):

                    > ...Powiedz mi; czy jak kiedyś rano wstaniesz i okaże się, że twój
                    > samochód zmienił w nocy właściciela to twoją pierwszą myślą będzie;
                    > a) jaki to biedny człowiek musiał być skoro zdecydował się buchnąć
                    > mój samochód...
                    > b) jakbym dopadł skur...na to bym mu nogi z dupy powyrywał...

                    Kiedyś do mieszkania włamał mi się jakiś gó..arz i ukradł trochę
                    sprzętu fotograficznego. Mimo, iż straty nie okazały się wielkie
                    (byłem ubezpieczony), pomyślałem, jak w p. b.

      • jerry21 Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 11:14
        takie to juz teraz czasy - ze najbezpieczniej z
        prostytutkami.. bira , daja i zapominaja .. z reszta tzw; kobiet
        uprawianie seksu staje sie coaz bardziej ryzykowne - a noz
        za lat 7 zostanie sie oskarzonym o molestowanie , gwalt... brrr
        • kinskyart Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 11:18
          jerry21 napisał:

          > takie to juz teraz czasy - ze najbezpieczniej z
          > prostytutkami.. bira , daja i zapominaja .. z reszta tzw; kobiet
          > uprawianie seksu staje sie coaz bardziej ryzykowne - a noz
          > za lat 7 zostanie sie oskarzonym o molestowanie , gwalt... brrr

          Biedaku, strasznie ci współczuję, świat, w którym żyjesz to koszmar. Trzymaj
          się. Napięcie seksualne możesz jakoś sam spróbować rozładować i lepiej rób to,
          bo jak się zanadto skumuluje, możesz szkód narobić sobie i innym.
          • jerry21 Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 11:50
            co ty bredzisz kinskyart - ja akurat jestem artysta ( moze ty tez
            sadzac po nicku , chociaz watpie sadzac po bredniach co
            wypisujesz) , zyje nardzo wdrowo na poludniu europy , tworze i
            zadnego koszmaru niewidze naokolo- a napiecie seksualne mi jako
            artyscie przychodzi rozladowaywac dosyc sprawnie i oryginalnie ..
            nie ukrywam tez ze lubie prostytutki ( jak wiekszosc
            artystow ) ..
            ty zas chlopie ( moze jestes dziewica , albo crossdresserem _
            nie wiem ) poluzuj troche bo napiecie emocjonalne cie kopnie w
            ty...
            • kinskyart Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 11:59
              jerry21 napisał:

              > co ty bredzisz kinskyart - ja akurat jestem artysta ( moze ty tez
              > sadzac po nicku , chociaz watpie sadzac po bredniach co
              > wypisujesz) , zyje nardzo wdrowo na poludniu europy , tworze i
              > zadnego koszmaru niewidze naokolo- a napiecie seksualne mi jako
              > artyscie przychodzi rozladowaywac dosyc sprawnie i oryginalnie ..
              > nie ukrywam tez ze lubie prostytutki ( jak wiekszosc
              > artystow ) ..
              > ty zas chlopie ( moze jestes dziewica , albo crossdresserem _
              > nie wiem ) poluzuj troche bo napiecie emocjonalne cie kopnie w
              > ty...

              Nie wiem, czy jesteś artystą, wiem za to, że jesteś ignorantem. Nie słyszałem
              też nigdy, że większość artystów lubi prostytutki. Słyszałem za to, że faceci,
              którzy muszą płacić za seks, nie są zazwyczaj takimi ogierami, za jakich chcą
              uchodzić. Ale nie martw się, co prawda wielkość MA znaczenie, ale dobra technika
              czyni cuda. Tylko lepiej mieć stałą partnerkę, poznając się coraz lepiej, nie
              zaś używając się, można naprawdę razem odwiedzić raj. Czego ci życzę :) Zamiast
              burdelu.
              • Gość: Kloss z księżyca się chyba Kinsky urwałeś...:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 12:06
                > Tylko lepiej mieć stałą partnerkę, poznając się coraz lepiej, nie
                > zaś używając się, można naprawdę razem odwiedzić raj.

                co za herezje tu opowiadasz... Wszystko ci się popierniczyło ale nie
                martw się tym bo ja ci to wszystko wytłumaczę :-)
                - posiadanie stałej partnerki nie oznacza jeszcze, że czasem nie
                można sobie (chociażby dla zdrowia psychicznego) skoczyć w bok.
                Wiesz - każdy z nas ma w domu kuchnie ale większość z nas lubi
                czasem zjeść coś na mieście, nie?

                • kinskyart Re: z księżyca się chyba Kinsky urwałeś...:-) 06.05.08, 12:11
                  Gość portalu: Kloss napisał(a):

                  > > Tylko lepiej mieć stałą partnerkę, poznając się coraz lepiej, nie
                  > > zaś używając się, można naprawdę razem odwiedzić raj.
                  >
                  > co za herezje tu opowiadasz... Wszystko ci się popierniczyło ale nie
                  > martw się tym bo ja ci to wszystko wytłumaczę :-)
                  > - posiadanie stałej partnerki nie oznacza jeszcze, że czasem nie
                  > można sobie (chociażby dla zdrowia psychicznego) skoczyć w bok.
                  > Wiesz - każdy z nas ma w domu kuchnie ale większość z nas lubi
                  > czasem zjeść coś na mieście, nie?
                  >
                  Co za wykwintna analogia. Czy odnosisz ją również do swojej partnerki/partnera?
                  Czy dajesz jej prawo skosztować od czasu do czasu jakiegoś innego pana? Jeśli
                  tak - brawo, jeśli nie, kim jesteś?
                  • Gość: Kloss Re: z księżyca się chyba Kinsky urwałeś...:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 12:24
                    > Czy odnosisz ją również do swojej partnerki/partnera?

                    życie polega na tym, że musimy respektować jego cienie i blaski tak
                    jak musimy szanować intymność i prywatność drugiego człowieka nawet
                    wtedy gdy z tym drugim człowiekiem żyjemy już ze dwadzieścia lat i
                    więcej... Chyba, że ktoś dokonał publicznego samoobnażenia swojej
                    prywatności wtedy i my nabywamy prawa do stosownego (w naszym
                    subiektywnym przekonaniu )komentarza. Czyli tak jak to się dzieje w
                    przypadku pani Krwaczyk gdy piszemy na tym forum...

                    Wracając natomiast do twojego pytania odpowiem, że to jest właśnie
                    sfera intymności, której nie znam u mojej partnerki; ona nie
                    opowiada a ja nie pytam.... Wiesz kwestia zaufania i takie tam inne
                    duperele :-)(ale cholera wie co ona wyprawia gdy czasem wyjeżdża
                    służbowo...)

                    Ale "prawo do kosztowania innych panów" oczywiście ma i bez mojej
                    zgody. I nie sądzę by kiedykolwiek ubiegała się u mnie o prawo.. :-)

                    > kim jesteś?
                    sądząc po tym co piszesz to myślę, że jestem twoim lustrzanym
                    odbiciem :-)
              • jerry21 Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 12:15
                kolego naiwny ( ktos cie tak zdiagnozowal) - ja juz ten raj
                mam za soba i troche latek ( wnoszac z twego "stylu"
                naiwnosci - to chyba z 2x jak ty) - teraz kreuje i uzywam ...
                ale z glowa ... a za seks kazdy facet placi ... predzej lub
                pozniej - ty tez zaplacisz ( wlasciwie to juz placisz jezeli
                uprawiasz seks z kobieta ).
                co do wielkosci i techniki to w zasadzie zycze i cudu ...
                • kinskyart Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 12:22
                  jerry21 napisał:

                  > kolego naiwny ( ktos cie tak zdiagnozowal) - ja juz ten raj
                  > mam za soba i troche latek ( wnoszac z twego "stylu"
                  > naiwnosci - to chyba z 2x jak ty) - teraz kreuje i uzywam ...
                  > ale z glowa ... a za seks kazdy facet placi ... predzej lub
                  > pozniej - ty tez zaplacisz ( wlasciwie to juz placisz jezeli
                  > uprawiasz seks z kobieta ).
                  > co do wielkosci i techniki to w zasadzie zycze i cudu ...

                  najpierw umiera dusza, człowiek może jeszcze żyć latami. i nawet być artystą ;)
                  • jerry21 Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 12:35
                    kurcze - ty chyba nie jestes ksiedzem czy cos w tym rodzaju .
                    moze poeta - "umiera dusza" - niby moja !?
                    zeby byc artysta trzeba miec dusze nie tylko zywa ale tez
                    niezwykle aktywna , trzeba tez wkladac dusze , we wszystko co
                    sie robi , nawet w spotkania z artystakami seksu jakich jest
                    sporo wsrod prostytutek ( przypominam tez takze wiele uznanych
                    swiatowej slawy artystek , mialo epizody jako prostytutki lub
                    pornogwiazdki _ bo w seksie nie ma nic zlego gdy dzieje sie
                    za zgoda doroslych ludzi )

                    w poprzednim poscie na koncu mialo byc
                    co do wielkosci i techniki to zycze Ci cudu ..
              • jerry21 Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 19:13
                zgadza sie nie jestem artysta wrazliwym tylko avangardowym ...
                bardzo mi przykro wrazliwcu ze nie pasuje do twego stylu i
                nie podzielam twojego typu wrazliwosci - raz jescse -przykro
                mi ...wybacz mi uwagiluzne ( a co to u licha jest - co za
                kretynski nick - sorry , znowu mnie poniosla ta anty wrazliwosc-
                nick bardzo wysublimowany i wrazliwy na luzy ...)
          • eti.gda Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 13:44
            kinskyart napisał:

            >> ...Biedaku, strasznie ci współczuję, świat, w którym żyjesz to
            koszmar. Trzymaj
            > się. Napięcie seksualne możesz jakoś sam spróbować rozładować i
            lepiej rób to,
            > bo jak się zanadto skumuluje, możesz szkód narobić sobie i innym.

            "I choć nam czasem brak
            Tego, co jest w kobiecie,
            Radzimy sobie przecie.
            Niech nikt nie pyta, jak..."

            (T. Boy-Żeleński)
        • Gość: uwagiluzne Re: Krawczyk to dzi...... IP: *.acn.waw.pl 06.05.08, 18:26
          właśnie dlatego te sprawy są takie trudne: jak udowodnić, że te kobiety to
          ofiary, a nie żądne zysku, wyrachowane hieny.

          Dlatego właśnie toczy się ten proces - żeby jak najtrafniej zweryfikować i
          przeanalizować dostępny materiał dowodowy. Werdykt? Na dwoje babka wróżyła. Ale
          co smutne i charakterystyczne dla naszego folkloru: na te kobiety wyrok już
          wydano. Szmaty. Jak czytam tutaj co poniektórych "no jakby ci ukradli rower, to
          zaczniesz się puszczać bo pomyślisz, że jesteś biedny?".

          Czy nikt, kto nie doświadczył biedy, głodu, niepewności o jutro, nie jest w
          stanie zrozumieć, dlaczego te kobiety zdecydowały się na ten krok? Parę lat
          temu w Polsce było blisko 20% bezrobocie. Pamięć o tym już pewnie wywietrzała?

          Serdeczne Bóg zapłać tym panom na forum, którzy mają odwagę bronić tych kobiet.
          • jerry21 Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 19:16
            ale kolego uwagiluzne - czy to bezrobocie jest winne temu ze
            pani anetka nie wie z kim ma dzieciatko ... i wielokrotnie
            zmieniala zdanie ..
            i jak sie jest na bezrobociu i lubi dawc dup. to sie
            idzie do agencji pracowac - a co tam kobiety pracujace to
            cos gorszego ...przynajmniej uczciwsze ..
            • uwagiluzne Re: Krawczyk to dzi...... 06.05.08, 20:27
              Aneta K. sie stoczyła, bez wątpienia. Natomiast TY nie masz prawa osądzać, czy
              to jest jej wina, bo "lubi dawać d..py." , bo być może stoczyła się własnie
              dzięki takim tęgoskórom te dwa buraki.

              PS Nic dziwnego, że wolisz bronić Leppera i Łyżwińskiego, skoro sam lubisz tryb
              życia, jakie prowadziły te chłopaki, burdel-tatku.
          • Gość: Kloss kiepsko ci idzie usprawiedliwianie Anetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 19:36
            i jej działań... Inna sprawa, że próba obrony tej nieszczęsnej
            istoty (słowo "kobieta" jakoś staje mi w gardle i ani rusz dalej..)
            jest trochę zadaniem z serii "mission impossible";

            > jak udowodnić, że te kobiety to ofiary, a nie żądne zysku,
            > wyrachowane hieny.

            to akurat proste... Wystarczy zadać sobie tylko pytanie; kiedy w
            Pani Anetce poczucie skrzywdzenia? Wtedy gdy ją "krzywdzono" czy też
            wtedy gdy "krzywdzić" jej dalej już nie zamierzano? Ano właśnie :-)

            > na te kobiety wyrok już wydano. Szmaty.

            Ta osoba okradała również i ciebie (jako podatnika..) Jak to robiła?
            Zajmowała posadki opłacane z pieniędzy podatnika nie posiadając
            najmniejszych nawet do tego kwalifikacji. Była przecież członikem
            Rad Nadzorczych różnych firm państwowych a zasiadała tam tylko i
            wyłącznie dzięki poparciu tych obrzydliwych wieprzy z samoobrony.
            Nie miała jakoś wtedy wyrzutów sumienia, że okrada społeczeństwo
            pobierając z tytułu zasiadania w tych radach wynagrodzenie.
            Nie wiem jak ty ale ja jestem tak jakoś dziwnie skonstruowany, że
            brak we mnie chociażby cienia współczucia dla złodzieji. Krótko
            mówiąc; kto sieje wiatr - zbiera burze. I jest to w moim odczuciu
            bardzo sprawiedliwe....

            > Czy nikt, kto nie doświadczył biedy, głodu, niepewności o jutro,
            > nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego te kobiety zdecydowały się
            > na ten krok

            nie opowiadaj głupot; przecież Anetce nie chodziło o wykarmienie
            swoich głodnych dzieci... Zresztą by je wykarmić to niekoniecznie
            trzeba się zeszmacić; można pójść do opieki społecznej po pomoc w
            trudnych chwilach... Poza tym Pani Krawczyk nie zaprzestała tego gdy
            już zarobiła kasę na wyżywienie dzieci tylko zaczeła inwestować w
            nieruchomości. Czyli zachowywała się dokładnie tak samo jak co
            bardziej zapobiegliwe prostytutki które wiedzą, że w swoim fachu
            zbyt długo na rynku się nie utrzymają a żyć z czegoś trzeba będzie
            również i wtedy gdy na ulice w celu zarobkowym przestaną wychodzić..
            Przecież to jest dokładnie ten sam mechanizm - nie zauważyłaś tego?

            Moim zdaniem Pani Anetka powinna się raczej cieszyć z farta w swoim
            życiu który pozwolił jej (zważywszy jej kompletny brak aparycji) na
            zajęcie, w pewnym sensie, pozycji Call Girl.

            A teraz odpowiedz mi ale szczerze; ten fragment jej wynurzeń
            dotyczący zastrzyków.... Nie wstrząsnął tobą? Nie masz żadnych
            zahamowań by kogoś kto tak się wtedy zachował (chciała zabić własne
            dziecko w 6 miesiącu) nazywać człowiekiem?

            I na koniec drobna personalna uwaga do Ciebie; na litość boską
            KOBIETO rozróżniaj gatunki; by być człekokształtnym wystarczy się
            takim urodzić.. Czyli mieć parę różnych mniejszych lub większych
            wypukłości, dwie pary odnóż itd. Ależ żeby być CZŁOWIEKIEM to nie
            wystarczy... Posiadanie tych wszystkich w/w cech to zdecydowanie za
            mało by mieć prawo tak o kimś mówić bo bardziej niż cechy fizyczne
            liczą się cechy osobowe, nasza moralność czy etyka postępowania.
            Bycie człowiekiem to DUŻA sprawa. W każdym razie na tyle duża i
            trudna w realizacji, że niektórych to zdecydowanie przerasta. Panią
            Anetkę też wyraźnie to przerosło...
            • uwagiluzne Re: kiepsko ci idzie usprawiedliwianie Anetki 06.05.08, 20:53
              Gość portalu: Kloss napisał(a):

              > próba obrony tej nieszczęsnej istoty jest trochę zadaniem z serii
              > "mission impossible";

              No proszę - sąd jeszcze nie wydał żadnego wyroku, A Kloss już goni tę
              "nieszczęsną istotę" na szafot.

              > > jak udowodnić, że te kobiety to ofiary, a nie żądne zysku,
              > > wyrachowane hieny.
              >
              > to akurat proste... Wystarczy zadać sobie tylko pytanie; kiedy w
              > Pani Anetce poczucie skrzywdzenia? Wtedy gdy ją "krzywdzono" czy też
              > wtedy gdy "krzywdzić" jej dalej już nie zamierzano? Ano właśnie :-)

              A powiedz mi skąd wiesz, kiedy w Krawczyk miała poczucie krzywdy? To że
              postanowiła zeznawać teraz może znaczyć, że przestała się bać, a nie, że dopiero
              teraz czuje sie skrzywdzona.

              > Ta osoba okradała również i ciebie (jako podatnika..)
              > Zajmowała posadki opłacane z pieniędzy podatnika nie posiadając
              > najmniejszych nawet do tego kwalifikacji.

              To L@Ł są pracodawcami, to ONI mają obowiązek sprawdzić kompetencje pracownika.
              Każdy z nas może wierzyć, że jest najbardziej kompetentną osobą na dane
              stanowisko. Więc wybacz, ale to oni są tutaj winni, jeżeli zatrudnili osobę
              niekompetentną.

              > można pójść do opieki społecznej po pomoc w trudnych chwilach...

              Jasne. Byłeś kiedyś?

              > Pani Krawczyk nie zaprzestała tego gdy już zarobiła kasę na
              > wyżywienie dzieci tylko zaczeła inwestować w nieruchomości. Czyli
              > zachowywała się dokładnie tak samo jak co bardziej zapobiegliwe prostytutki

              moja znajoma tez inwestuje w nieruchomości, znaczy, że jest zapobiegliwą
              prostytutką? To, że ta "nieszczęsna istota" chciała zarobić wystarczająco dużo
              kasy, żeby już nigdy żaden wieprz jej nie dotknął, to źle?

              > Moim zdaniem Pani Anetka powinna się raczej cieszyć z farta w swoim
              > życiu który pozwolił jej (zważywszy jej kompletny brak aparycji) na
              > zajęcie, w pewnym sensie, pozycji Call Girl.

              po prostu kawał h..a z ciebie, mój drogi..

              > A teraz odpowiedz mi ale szczerze; ten fragment jej wynurzeń
              > dotyczący zastrzyków.... Nie wstrząsnął tobą?


              wstrząsnął. Tylko w przeciwieństwie do ciebie rozumiem, że człowiek osaczony
              robi rzeczy przerażające. Dlatego, w przeciwieństwie do ciebie, nei winię tylko
              i wyłącznie JEJ, za to, co sie wydarzyło.

              Twoje końcowe uwagi dydaktyczne potraktowałam jako akcent komiczny. Dziękuję za
              wyjaśnienie, co znaczy być człowiekiem, Kloss. Tobie generalnie lepiej wychodzi
              grzmocenie kamieniami, niż bycie człowiekiem.
              • Gość: Kloss Re: kiepsko ci idzie usprawiedliwianie Anetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 22:51
                > No proszę - sąd jeszcze nie wydał żadnego wyroku, A Kloss już goni
                > tę "nieszczęsną istotę" na szafot.

                po tym co widziałęm w tivi, po tym co ten twój "aniołek" opowiedział
                o sobie i swoim życiu, wreszcie po tym jak publicznie próbowała
                znaleźć ojca swojego dziecka (ciekawe czy dziś już wie kto ją wtedy
                zapylił?) to po tym wszystkim wyrok sądu nie ma dla mnie
                najmniejszego znaczenia w zakresie mojej oceny tej obrzydliwej
                postaci. Wyrok sąd będzie miał za to znaczenie dla tych wszystkich
                wieprzy którzy kierując się tylko i wyłącznie zwierzęcym (i ślepym
                przede wszystkim) instynktem seksualnym zbyt blisko podeszli do
                Anetki.

                Z tym to szafotem to mocno przesadziłaś bo ja nigdzie nie zamierzam
                tego twojego aniołka wlec; co mnie wogóle miałyby obchodzić takie
                nędzne kreatury bym miał się nimi zajmować?

                > A powiedz mi skąd wiesz, kiedy w Krawczyk miała poczucie krzywdy?
                > To że postanowiła zeznawać teraz może znaczyć, że przestała się
                > bać, a nie, że dopier o teraz czuje sie skrzywdzona.

                Pani Anetka nie wygląda mi na osobę, którą można by łatwo
                wystraszyć. Nie znam jej ale sądząc po tym jak się zachowuje, jak
                mówi, jak się porusza to ona wygląda na osobę, które cechuje
                determinacja w osiągnięcia celu. Tacy ludzie jak ona idą po trupach
                nie oglądając się za bardzo na koszt tej swojej drogi.
                Naprawdę jesteś w stanie wierzyć w paniczny strach przed swoimi
                oprawcami w sytuacji gdy dziś Pani Anetka doskonale wie do czego
                jest Policja, czym jest prokuratura i generalnie dziś świetnie się
                porusza w tej materii. Co się takiego działo, że wcześniej była
                gotowa ze strachu zabić swoje dziecko? Torturowali ją? Więzili? Bili?
                Nie mam oczywiście żadnych na to dowodów ale ja myślę, że takie
                raptowne ustąpienie jej lęków przde wieprzami z samoobrony ma tylko
                i wyłącznie podłoże materialne. Ona i wcześniej doskonale wiedziała
                jakie ma prawa i jak może się przed wieprzami bronić z
                wykorzystaniem instytucji Państwa ale to dopiero impuls finansowy
                spowodował u niej poczucie skrzywdzenia -" bo jak to tak? Najpierw
                dymali i mówili, że kochają a potem na bruk? Jak jakąś sukę? Tak się
                przeciez nie godzi :-)

                > To L@Ł są pracodawcami, to ONI mają obowiązek sprawdzić
                > kompetencje pracownika.
                nie panowie Wieprze ją zatrudniali bo przecież ona nie zarządzała
                ich przedsiębiorstwami tylko naszymi; obywateli tego kraju...
                Oni ja za to protegowali na te stanowiska a biorąc pod uwagę ich
                poziom etyczny to śmiało można powiedzieć, że oni dokładnie
                sprawdzili jej kwalifikacje... Z ich punktu widzenia skoro
                kandydatka lizneła trochę po francusku to się nada..

                > Jasne. Byłeś kiedyś?
                nie, nie byłem ale z gazet wiem, że raczej nie pozwolą nikomu z
                głodu umrzeć. W końcu po coś płacimy te podatki, nie?

                > moja znajoma tez inwestuje w nieruchomości, znaczy, że jest
                > zapobiegliwą prostytutką?

                są takie zawody sportowe w których nie chciałbym z tobą startować.
                A mianowicie chodzi mi o wykręcanie kota ogonem...

                Przecież doskonale wiesz czemu o tym napisałem. To była odpowiedź na
                próbę zmanipulowania zakresu naszej ludzkiej odpowiedzialności w
                styuacjach dramatycznego zagrożenia naszego bytu... Bo tak włąśnie
                zrozumiałem twoją wypowiedź dotyczącą tych biednych dzieci Pani
                Anetki.
                W każdym razie by była jasność; nie każdy kto kupuje dom jest
                alfonsem albo prostytutką... :-)
                Natomiast każdy kto wie, że robi coś źle albo że wyrządza komuś
                krzywdę swoim postępowaniem i tego postępowania nie modyfikuje by te
                straty zminimalizować jest zwykłm skur...nem. Tak to widzę....

                > po prostu kawał h..a z ciebie, mój drogi..

                W moim przypadku poprawnie jest napisać to przez "ch" bo to czy
                piszemy przez samo "h" czy "ch" zależy od długości.... (i tak nie
                sprawdzisz więc mogę się chwalić bez ograniczeń :-) )

                A tak na serio; nie mam prawa do swoich ocen natury estetycznej? No
                jak dla mnie to Pani Anetka jast absolutnie aseksualna. I co mam się
                z tego powodu czuć winnym czy jak?

                > wstrząsnął. Tylko w przeciwieństwie do ciebie rozumiem, że
                > człowiek osaczony robi rzeczy przerażające.

                jak wyżej; Pani Anetka nie wygląda na osobę, którą można osaczyć czy
                zastraszyć. Ona zwyczajnie realizowała swój plan na życie;" dupę
                sobie zedrę ale karierę zrobię"

                > Tobie generalnie lepiej wychodzi
                > grzmocenie kamieniami, niż bycie człowiekiem.

                ee tam... Nie doceniasz mnnie bo ja potrafię robić w życiu jeszcze
                parę innych rzeczy. Kamieniem oczywiście też potrafię :-)

    • Gość: Robert Praca za seks: Lepper w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 11:24
      Ja na wszelki wypadek zwolniłem z pracy w zwiazku z seks aferą wszystkie
      kobiety oprócz tych po pięcdziesiątce .Nie che mieć problemów,ze jakas pani
      pójdzie mnie oskarżyć jak się jej coś nie spodoba o gwałt. Zanim udowodnię swoją
      niewinnosć ( Bo w tym przypadku trzeba udowodnić ze nie jest sie przysłowiowym
      wielbłądem) Będzie mnie jakiś prokurator gnoił w areszcie śledzczym przez pół
      roku albo jeszcze dłuzej.
      • eti.gda Re: Praca za seks: Lepper w sądzie 06.05.08, 13:47
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Ja na wszelki wypadek zwolniłem z pracy w zwiazku z seks aferą
        wszystkie
        > kobiety oprócz tych po pięcdziesiątce .

        A co ty myślisz, że kobieta po pięćdziesiątce, to już tak nic, nic?
        W starym piecu diabeł pali. Największy plus to taki, że w ciążę
        raczej nie zajdzie, chyba że jest to jakiś wybryk natury (medycyna
        zna takie przypadki).
    • Gość: Misia Nic już nie rozumiem? Były wykorzystywane i pracow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 11:28
      ały? Przecież gdyby mój szef w jakikolwiek sposób dał mi odczuć, że ma wobec
      mnie jakieś nicne zamiary, to natychmiast "strzelilabym" go w gębę i zwolniłabym
      się natychmiast z takiego miejsca pracy! A tu się okazuje, że te cierpiętnice
      byly gwałcone, molestowane i pracowały dla Leppera i łyżwińskiego jakgdyby nigdy
      nic. Wracłały z praqcy do domu i nastenego dnia szły normalnie do pracy!
      Przecież nawet idiota w to nie uwierzy - chyba!