michalstankiewicz
02.06.08, 08:58
1 czerwca wzdłuż Konstantynowskiej na wszystkich trawnikach stały
samochody, ryły te trawniki, naprawdę żal patrzeć. Jak ktoś tak
motoryzację uwielbia, to niech wsiądzie do samochodu i przesiedzi
tam cały dzień, jest radyjko, piwko można wypić, pogadać. Po co na
Zdrowie jechać, żeby zieleń niszczyć?
Apelowanie do ludzkiej głupoty i buractwa jest chyba bezcelowe...
Pozostaje apel do tzw. straży miejskiej o obecność tam, gdzie
trzeba, oraz do Zieleni Miejskiej o poustawianie w takich miejscach
solidnych betonowych słupków przy samym krawężniku jezdni. Jedyna
rada chyba.