Dodaj do ulubionych

ICZMP w Łodzi

12.06.08, 09:02

Jesteśmy rodzicami dziecka z wadą serca pod postacią niedorozwoju
lewej komory serca HLHS leczonym w Łodzi Będąc rodzicem tak chorego
małego człowieka jesteśmy zaniepokojeni ostatnimi doniesieniami
prasowym i telewizyjnymi o problemach w ICZMP w Łodzi dotyczącymi
kolejek do operacji i zabiegów kardiochirurgicznych, strajków
pielęgniarek, informacjami o nieprzyjmowaniu na oddział położniczy
pacjentek spoza województwa łódzkiego.
Zwracamy się do Państwa z ogromną prośbą o zwrócenie uwagi na
problemy funkcjonowania Kliniki Kardiochirurgii ICZMP w Łodzi. Jest
to jedna z wiodących placówek medycznych w kraju, gdzie z dobrym
skutkiem operowane są najbardziej złożone wrodzone wady serca u
dzieci m.in. HLHS i wykonuje się najbardziej skomplikowane operacje
kardiochirurgiczne. W lutym b.r. właśnie tam, zespół kardiochirurgów
pod kierownictwem prof. J. Molla wykonał zakończoną sukcesem
operację ratującą życie noworodkowi urodzonemu z ektopią serca
(informacje na ten temat telewizja TVN)
Mimo wysoko wykwalifikowanej kadry medycznej Klinika oraz oddział
POP nie są w stanie sprawnie funkcjonować ze względu na ograniczenia
lokalowe, zbyt małą liczbę stanowisk na oddziale POP.
Dzieci ze złożonymi wadami serca rodzi się coraz więcej. Wymagają
one najczęściej wieloetapowego leczenia, specjalistycznej opieki
medycznej, szeregu badań diagnostycznych. Niewystarczające warunki
lokalowe tych oddziałów ograniczają możliwości leczenia małych
pacjentów. Dotychczasowe interwencje do Ministerstwa (występował w
tej sprawie Fundusz na Rzecz Dzieci z Wadami Serca) okazały się
bezskuteczne, a wypowiedzi
Pani Minister oraz obietnice składane na stronach gazet (Gazeta
Wyborcza) - gołosłowne.
Z miesiąca na miesiąc sytuacja staje się coraz bardziej
przerażająca. Rodzice z niepokojem słyszą tylko o odraczanych
terminach zabiegów. Niektórzy z nich rozpaczliwie poszukują środków
finansowych i możliwości leczenia dziecka poza granicami kraju (co
jest wyjątkowo kosztowne; zebranie dużej sumy wymaga czasu, a dzieci
niestety nie mogą czekać). Sama naświetlała Pani podobne sprawy w
swoich programach. Dotyczyły one jednak możliwości leczenia dziecka
poza granicami kraju oraz sytuacji kliniki w Prokocimiu. Pozostaje
jeszcze pytanie: "Co z dziećmi, które zostają w Polsce?

Przecież Konstytucja określając prawa obywateli jednoznacznie
mówi o swobodnym dostępie do usług medycznych oraz prawie do ochrony
zdrowia
Rozdział II
Art. 68.
1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze
publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej
finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania
świadczeń określa ustawa.
3. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki
zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i
osobom w podeszłym wieku, a przyjęta Konwencja Praw Dziecka
gwarantuje dzieciom prawo do życia i swobodnego dostępu do leczenia
i rehabilitacji:

Art. 6.
1. Państwa-Strony uznają, że każde dziecko ma niezbywalne prawo do
życia.
Art. 24.
1. Państwa-Strony uznają prawo dziecka do najwyższego poziomu
zdrowia i udogodnień w zakresie leczenia chorób oraz rehabilitacji
zdrowotnej.
2. Państwa-Strony będą dążyły do zapewnienia, aby żadne dziecko nie
było pozbawione prawa dostępu do tego rodzaju opieki zdrowotnej.
Tymczasem w obecnej sytuacji takie słowa wydają się brzmieć
pusto. Sama zaczynam się bardzo niepokoić, czy w razie koniecznej
interwencji kardiochirurgicznej lub wykonania badań diagnostycznych
moje dziecko będzie mogło być przyjęte na oddział, a ja nie
usłyszę "nie ma miejsc". W przypadku dzieci z najpoważniejszymi
wrodzonymi wadami serca to wyścig z czasem. Obawiam się tylko, że ze
względu na niewystarczające warunki bytowe wspomnianych oddziałów,
może to być wyścig przegrany. Kto wtedy poniesie odpowiedzialność za
ludzkie tragedie?
W związku z tym jeszcze raz bardzo Państwa proszę o zwrócenie uwagi
na funkcjonowanie oddziałów POP i kliniki kardiochirurgii oraz
możliwą pomoc w staraniach o rozbudowę tych oddziałów. Od tego
zależy życie kilkuset polskich dzieci rocznie .

W najbliższych dniach wystąpimy też z pismem do Ministerstwa
Zdrowia, Sejmowej Komisji Zdrowia, Rzecznika Praw Obywatelskich i
Rzecznika Praw Dziecka o wsparcie naszej inicjatywy i podjęcie
działań mających na celu rozbudowę Oddziału Kardiochirurgii i POP w
ICZMP. Mamy nadzieję że uzyskamy też poparcie Funduszu na Rzecz
Dzieci z Wadami Serca.
Do Państwa również zwracamy się z prośbą o pomoc i wsparcie w
realizacji tych planów. Jako redaktor ma Pani przecież dużo większe
możliwości działania, siłę przekazu medialnego, a tym samym
możliwość zwrócenia uwagi społeczeństwa oraz stosownych instytucji
na ważne problemy jednej z wiodących placówek medycznych. Zatem od
Państwa również zależy los dzieci wymagających leczenia
kardiochirurgicznego.

Dodatkowo zamieszczam linki do materiałów prasowych i telewizyjnych:

miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,4624161.html
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,4624164.html
www.tvn24.pl/2108146,12690,0,1,1,wideo.html
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4815349.html

Z poważaniem Agnieszka Piestrzeniewicz tel: 0695890919
Bardzo proszę o kontakt osób, które mają jakieś znajomości w
telewizji albo w niej pracują lub wiedzą jak można nam rodzicom
dzieci z wadami serduszka pomóc,o kontakt ze mną.

Obserwuj wątek
    • przyslowie Re: ICZMP w Łodzi 12.06.08, 09:14
      Skrzyknijcie się i załóżcie stowarzyszenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka