Dodaj do ulubionych

Studenci jak kibole

IP: 194.150.250.* 19.06.08, 10:30
Może upadaja dobre obyczaje : pije sie ciepłego szapana z kubków , chodzi w
adidasach do garnituru , zdanie bez bluzgania wydaje sie niezrozumiałe...Co do
piwa to pamiętam ,że piło sie je o tyle oszczednie ,że było trudno dostepne.
Obserwuj wątek
    • Gość: mkm ameryke odkryli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 11:10
      a jakie zdziwienie bylo i szok jak 2 przypadkowe kule trafily ludzi na
      juwenaliach uł...kiedy to bylo? 2 albo 3 lata temu juz nie pamietam dokladnie, i
      tez brednie w gazetach ze jacys pseudokibice przyszli i zrobili
      rozrobe....pisali to durni dziennikarze w bialych kolnierzykach po 30stce,
      ktorzy nie maja zielonego pojecia o tym jak wygladaja juwenalia

      stzaly byly w sobote, ja ze znajomymi wowczas bylem na lumumbowie na tej
      imprezie w piatek i co? tlumy ludzi, co 3 osoba rzygala gdzie popadnie, jakies
      laski sraly na trawnikach miedzy akademikami nie mowiac o dojezdzie, jechalismy
      od siebie z chojen 15stka, juz przy koperniku byl taki tlum atakujacy drzwi
      tramwaju ze jeden drugiego kopal w tylek zeby sie zmiescic i domknac drzwi, na
      gdanskiej zaczela sie demolka tramwaju, wyrywanie lamp, tablic, uchwytow, na
      pomorskiej koniec jazdy, motorniczy sie zbuntowal po tym jak nastepna grupa tez
      studentow nie mogac wsiasc do tramwaju rozbila szyby w drzwiach i wyrwala jedna
      pare drzwi, wszyscy wysiedli i dalej do lumumbowa caly korowod studencki szedl
      pieszo eskortowany przez policje

      dlatego mnie w przeciwienstwie do ludzi oderwanych od realiow nie dziwila dzien
      pozniej strzelanina, zadni pseudokibice, to byli zdziczali studenci a bron byla
      tam pewnie jedynym sposobem, zreszta jak wracalismy w piatek ok 4 to juz policja
      nie wyrabiala nerwowo i przede mna wyskoczyli z radiowozu palowac jakiegos glaba
      co im pokazal srodkowy palec
      • Gość: Makullo Re: ameryke odkryli IP: *.toya.net.pl 19.06.08, 11:34
        Mieszkam na osiedlu Konstytucyjna, sam niedawno skończyłem studia. Na
        Juwenaliach byłem raz... i jak zobaczyłem sceny niczym z prehistorycznej walki o
        ogień to powiedziałem, że nie pójdę tam ani razu. Niestety w Juwenaliach
        uczestniczę z przymusu co roku. Bo to pod moimi oknami (mieszkam na parterze) po
        każdej z nocy Juwenaliów widzę kupy, potłuczone butelki, wywalone kosze, osikane
        ściany itp. o hałasie i bluźnierstwach oraz niewybrednych piosenkach nie
        wspomnę. W tym roku nie wytrzymałem i wezwałem policję. I co jak przyjechali to
        chłopak, który sikał mi pod oknem i śpiewał jak to on uprawia seksualne podrywy
        w tramwaju, rozdarł się na funkcjonariuszy:

        - gestapo, gestapo...

        A oni tylko z auta zwracali mu uwagę by się uciszył. Szkoda, że go nie zabrali
        bo po 15 minutach wrócił i dzwonił do wszystkich domofonów po kolei i
        przyprowadził kolegów... trwało to jakieś 20 minut śpiewów w zapachu moczu i
        wymiocin pod blokiem oddalonym w linii prostej od Lumumbowa o jakieś 500m.
        Skończyło się na wspólnej interwencji 4 rosłych panów ze mną włącznie.

        Studenci byli tak pijani, że uciekając 2 straciło buty...

        Tak to wyglądają co roku juwenalia...
        • Gość: ubu król co sie dziwić, są przecież bezkarni... IP: 80.54.202.* 20.06.08, 08:51
          i w dodatku w tłumie, czasami przykrytym barwami narodowymi co ich jeszcze
          bardziej rozgrzesza i dodaje władzy..
          a pan policjant bezpiecznie jeździ suką i notuje, macha palcem, patrzy w drugą
          stronę, może potem uda sie na zdjęciach z monitoringu kogoś rozpoznać a może nie..
          a gdy ofiara ma na tyle siły by przylać lub rozjechać gościa co skacze jej po
          aucie, to może być pewna , że wtedy policja,prokurator przejrzą cudem na oczy i
          ją w ramach majestatu prawa czy ślepej, paragrafowej sprawiedliwości przykładnie
          skażą aby nigdy więcej nie śmiała brać spraw w swoje ręce i bronić sie przed
          napaścią- bo ta dziedzina zastrzeżona jest przeca dla państwa, które zdziera na
          nią podatki.
    • Gość: absolwent PŁ Pokolenie kopiuj-wklej dostało się na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 11:44
      Wychowane przez media typu TVN i Polsat, programy typu Big Brother czy Bar,
      uznające dźwięki techno czy hip-hop jako muzykę klasyczną.
      Dla których Kabaret Starszych Panów, to coś czego nigdy nie zrozumieją.
      Ludzie bez klasy, bez kultury osobistej.
      Po prostu tragedia.
      Alkohol może być elementem zabawy, nikt nie jest święty.
      Ale jeśli staje się celem samym w sobie to już jest porażka.
      Mieszkam od wielu lat koło Lumumbowa i widzę, że z każdym rokiem zabawy tzw.
      studentów są coraz bardziej prymitywne.
      "Kultura studencka" = rozrywka żulerska.
      • Gość: 1986 Re: Pokolenie kopiuj-wklej dostało się na studia IP: *.mnc.pl 21.06.08, 13:19
        Widze, ze bardzo sie znasz na muzyce... na tvn i polsacie powiadasz??? ja nigdy
        w telewizji nie slyszalam techno chyba, ze na tvp kultura w "małe jest
        wielkie"... ale widze, ze wielki znawca sie odezwal, ktory zna hip-hop tylko z
        Libery i Tede... szkoda słow!
        Muzyka elektroniczna (w tym techno... TECHNO, a nie dance!) to obecnie
        najbardziej innowacyna grupa gatunkow muzycznych, łamiąca schematy i definiujaca
        na nowo muzyke. Hiphop natomiast to nie tylko uliczni "menele o niedolach zycia
        ulicznego", ale rowniez inteligentna muzyka z inteligentnymi tekstami (chocby
        taki Fisz, Łona), czy tez muzyka bez slow (tak, tak - istnieje bowiem hh
        instrumentalny) oparta na samplingu i schematach inspirowanych jazzem... ale, no
        coz, znawca od Kabaretu Starszych Panow wie najlepiej wszytko o muzyce!!

        Nie wiem w jakim wieku jestes Absolwencie, ale wierz mi, ze to WłAśNIE TY JESTES
        TUTAJ OFIARA INDOKTRYNACJI ZE STRONY MEDIOW!!!

        Twoje spojrzenie na mlodziez jest stereotypowe. Ja osobiscie nie znam nikogo kto
        by ogladal tego typu programy, poza oczywiscie mlodzieza gimnazjalna oraz...
        MOIM 55-LETNIM OJCEM, ktorego bardzo fascynowal swego czasu program o naziwie
        Bar, a 9 lat temu o nazwie Big Brother (kiedy byla pierwsza edycja?)... oprocz
        tego oczywicie jego ulubieniec Szymon Majewski. Zeby nie bylo, dodam: on tez
        jest niejako przykladem tzw. kultury studneckiej jej czasow swietnosci - gdy byl
        stunedtem na PŁ sam opowiadal jakie to imprezy organizowali... oczywiscie w roli
        glownej z pewnym trunkiem... a mama zdradzila nedawno jak to latal na golasa po
        kampusie...

        WIEC PYTAM SIE SKAD CZERPIESZ TAKIE INFORMACJE O MLODZIEZY??? Moze warto tez
        zastanwic co sie dzialo za czasow twojego pokolenia???
    • Gość: cmr Studenci jak kibole IP: *.4web.pl 19.06.08, 12:04
      "Większość samorządów ograniczyła się do przygotowania koncertów, na których
      bawili się nie tylko studenci. Czy juwenalia powinny być imprezą dla
      wszystkich?" - Chryste! Jaki debil zadaje takie pytania?? Juwenalia to na
      całym świecie święto STUDENTÓW a nie studentów i całej reszty. Czy według
      autora tego pytania na Juwenalia powinna przyjeżdżać Gosia Andrzejewicz i
      Feel, bo lubią ich słuchać dzieci i emeryci?

      Politechnika faktycznie się nie postarała. Nie dziwię się, że studenci się
      tłoczyli przed wejściem, skoro było tylko jedno na kilka tysięcy ludzi. To w
      ogóle jest zgodne z zasadami organizowania imprez masowych??

      Na uniwersytecie było spokojniej i weselej. Studenci większość czasu bawili
      się pod akademikami, gdzie robili sobie grilla i pili piwo. To, że ktoś nie
      umie się bawić, to jeszcze nie powód żeby generalizować to na całość studentów!
    • czwarty.wymiar "studenci" 19.06.08, 12:19
      Studia straciły na wartości. Jeszcze parę lat temu pójście na
      uczelnię było poważną sprawą. Teraz pełno jest dziwnych szkółek
      wyższych, "skręconych" nie wiadomo z czego, do których dostać może
      się prawie każdy. Poziom spada. Jakie studiowanie, tacy studenci(?).
    • prawdziwyjotes Studenci jak kibole 19.06.08, 12:35
      Prawda jest taka, że wszystko co dzieje się od lat na juwenaliach mało ma
      wspólnego z czymś co kiedyś nazywano studiowaniem. Popytać proszę starsze
      roczniki, wujków i ciocie. I wszystko to rzeczywiśie zamyka się w ramach (zwrot
      to oklepany, ale adekwatny i trafny przede wszystkim) kultury masowej. Od 2 lat
      nie chcę mieć nic wspólnego z tym co promowane jest jako życie studenckie, tfu,
      grupa przy piwe okresla program? pewnie tak, dumając co by się (mnie samemu)
      spodobało - i powstaja takie bohomazy, jak te oglądan co roku.
      Swoją droga, gdyby rektor poświęcał dobru studentów tyle uwagi ile poświęcfają
      co niektórzy wykładowcy, moze nie było by tej żenady tak w Łodzi jak w innych
      miastach.
      "Sobotni wieczór w miescie, wino, dziewczyny i śpiew" to nie wzór życia
      studenckiego, ale OI-owskiego. Studentom FANTAZJA uwiędła już dawno i swobodnie
      na wietrze powiewa.
      • Gość: absolwentka wszystko zaczyna sie w domu i szkole IP: *.acn.waw.pl 19.06.08, 13:07
        grywam koncerty dla dzieci i młodzieży w szkołach (koncerty
        klasyczne z ramienia FN) i wiem dlaczego takich mamy potem studentów.

        Jeśli prelegentce prowadzącej koncert dyrektorka szkoły zwraca po
        koncercie uwagę, że ta pozwoliła sobie uciszać dzieci w trakcie
        koncertu (i to w sposób kulturalny uciszała).. to wszystko jasne.
        Szkoła przestała wychowywać, i zakazuje wychowywania innym.
        Wiele nauczycielek też nie jest wzorem. Biorąc za przykład nasze
        koncerty - gadają, kręcą się, nie pokazują dzieciom że należy na
        koncercie muzyki klasycznej słuchać. MOgą odpowiadać na pytania.
        Zadawać pytania ale gdy muzyk gra wymagana jest cisza. Ale dzieci
        przyzwyczajone są do oglądania telewizji, której to telewizji nie
        przeszkadza gadanie. Zresztą wzór zachowania przekazywany teraz w
        mediach jest żenujący. Na szczyty popularności wdrapują się Ci
        którzy okażą się najbardziej chamscy, obelżywi i prostaccy.
        Jeśli więc dzieciaki wychowania nie wyniosą z domu to już nie mają
        szans się nauczyć kultury. Bo wzorzec popkultury to pseudokultura,
        tak jak mamy do czynienia z pseudokibicami.

    • waclaw_grzyb Studenci jak kibole 19.06.08, 13:25
      Gdyby wprowadzono całkowity zakaz sprzedaży alkoholu i narkotyków w
      trakcie Juwenalii oraz kontrolę trzeźwości przy bramkach na ich
      teren wtedy młodzież bawiłaby się kurtularnie! Powinno się zaprosić
      się też wykonawców spokojnej i cichej muzyki, a nie tych tych wyjców
      bo takie ryki wzmagają tylko agresję młodzieży!
      • Gość: Chomik (...) IP: 212.160.172.* 19.06.08, 13:41
        Czy Pan uważa, że znietrzeźwić się można jedynie podczas imprezy
        masowej? A co z piciem po osiedlach, pod blokami, sklepami, na
        imieninach itd? Brak wzorców, brak wychowania - w tym cały szkopuł.
        Sami rodzice czasami nie potrafią wychować własnych dzieci, więc
        skąd dobre wzorce czerpać jak nie można od najbliższych?
        A co do muzyki... z całym szacunkiem, ale Pan chyba jest
        tzw. "starszej daty", bądź w wieku moich sędziwych dziadków, którzy
        nie potrafią już zrozumieć pewnych aspektów, a mocna muzyka choćby
        typu "metal" to dla nich objaw kultu szatana, narkotyzowania się i w
        ogóle złej drogi w życiu.
    • monika_m1982 Studenci jak kibole 19.06.08, 13:55
      Z Panem Zimnakiem nie zgadzam się już w pierwszym zdaniu. Wychowaniem młodych
      ludzi zajmują się rodzice, nie szkoła, kościół i in. Czy w takiej sytuacji mam
      czytać ten artykuł dalej?
    • Gość: Qhr Studenci jak kibole IP: 80.51.247.* 19.06.08, 14:36
      "Jak pan ocenia takie punkty juwenaliowych programów jak wyścig na łóżkach
      szpitalnych czy piwne biegi do upadłego? Ta druga konkurencja polega na tym,
      że po każdym okrążeniu biegacz wypija kolejne piwo. Zwycięzcy dobiegają do
      mety "na czterech" i padają."

      Jak się nie ma pojęcia o tego typu zawodach to lepiej nie pisać. Chciałbym,
      żeby autor artykułu pokazał jakikolwiek dowód na to, że uczestnik biegu
      śmierci ( tak nazywają się te zawody) dotarł do mety 'na czterech' czy 'padł'.
      Powiem więcej. Od pięciu lat oglądam te zawody i taka sytuacja nie miała
      miejsca. O tym jaka zabawa i atmosfera wtedy panuje autor w ogóle nie
      wspomina. Coś gazeta schodzi powoli na poziom kolorowych tabloidów. Szkoda.
      • Gość: haha Re: Studenci jak kibole IP: 213.199.197.* 19.06.08, 15:08
        Chciałem zwrócić uwagę że głównymi sponsorami Juwenaliów są browary.
        Ochrona głównie skupia się aby nikt nie wnosił nielegalnego
        alkoholu to znaczy takiego którego nie autoryzuje sponsor. Ceny na
        piwo w wawie są dumpingowe, kiedy piwo w śródmieściu Warszawy
        kosztuje średnio 7 zł na Juwenaliach kosztuje 4 – 5 zł. Juwenalia
        np: na stadionie Warszawskiej Syrenki przypominają reklamę piwa
        sponsora, wszystko ale to wszytko jest obrandowane jego logiem.
        A co do wychowania młodzieży w trzeźwości to na Polach
        Mokotowskich stanęły piwne centra rozrywki do grupowego oglądani
        mistrzostw świata i w nich nawet place zabaw dla dzieci są
        obrandowane logiem piwnego sponsora a więc czym ma nasiąkać młode
        pokolenie jak nie piwem?
        Co więcej w Polsce walczy się z pijanymi kierowcami a na
        każdej stacji można kupić o każdej porze alkohol np: na stacjach
        BP jest piwo po 1,60 takiej ceny nie uświadczysz w żadnym sklepie .
        Wychowanie w rzeźwości wychowaniem ale łapówka od koncernów
        prowadzących stacje benzynowe też się liczy.
        • witul85 Re: Studenci jak kibole 19.06.08, 19:21
          -"Co więcej w Polsce walczy się z pijanymi kierowcami a na
          -każdej stacji można kupić o każdej porze alkohol np: na stacjach
          -BP jest piwo po 1,60 takiej ceny nie uświadczysz w żadnym sklepie"

          nie o to chodzi żeby zakazać wszystkiego. masz poglądy podobne do Kononowicza-
          zakazać wszystkiego. akurat wielu z klientów stacji to osoby niezmotoryzowane. a
          zresztą taka osoba co podjeżdża autem po piwo to już nie ma prawa wypić go sobie
          w domu?
          -nie! zakazać, zakazać, zakazać!!! i zakazać sprzedaży papierosów bo durnie w
          autach przejeżdżając przez las wyrzucają kiepy za okno. i sprzedaży noży
          zakazać, to nie będzie morderstw, a przynajmniej zadźgań :/
    • Gość: nt panie Zimniak.... IP: *.uni.lodz.pl 19.06.08, 15:05
      Szanowny panie Zimniak, gratuluję, stał się Pan honorowym obywatelem Ciemnogrodu.

      Jakże łatwe jest generalizowanie, Pan, jako gryzipiórek od PR, powinien dobrze wiedzieć. I Pan wie, i Pan stosuje. Jeden gwałt nie znaczy, że wszyscy studenci gwałcą. Jeden rozbity samóchód nie znaczy że wszyscy studenci chodzą z cegłami w kieszeniach - a skoro Juwenalia to święto dla wszystkich, nie tylko dla studentów, to skąd przypuszczenie że to właśnie student? Już pomijając fakt, że psychopaci trafiają się w każdej grupie społecznej.
      Poza tym proponuję jednak rewizję poglądów. W tym roku, oprócz łódzkich juwenaliów, zawitałem na SGGW w Warszawie. Proszę spojrzeć, odgrodzona (dwumetrową siatą) część ze sceną, przeszukania WSZYSTKICH wchodzących na teren bez względu na porę dnia, legitymowanie przy wejściach. To da się zrobić. A że uczelnie zamiast zatrudnić porządną agencję ochrony zatrudniają cieciów parkingowych, to są potem efekty.
      Juwenalia dla wszystkich, Panie Zimniak, oj tak. Juwenalia UŁ w tym roku były dla wszystkich, poza studentami. Ku chwale samorządu, który zrobił Juwenalia w ostatni weekend przed sesją. Taką interakcję to proszę sobie wsadzić między swoje papiery na biurku.
      A bieg śmierci, miss mokrego podkoszulka? To co, może w Juwenalia będziemy robić turnieje brydżowe i konkursy na rozwiązywanie całek? Mi się wydaje że piwo i muzyka to dość dobra definicja Juwenaliów. Przyjdą męty z dzielnic? To może tak w ochronę zainwestować, nie wpuszczać gó..arzy i meneli na osiedle? Da się zrobić, przykład parę zdań wcześniej.
      Już pomijając fakt że tylko idiota zostawiłby samochód tam, gdzie ma się odbyć impreza masowa na kilkanaście tysięcy osób. Panie Zimniak, gratuluję braku wyobraźni i krótkowzroczności. Oby polskie uczelnie miały jak najmniej takich ludzi jak Pan w swojej administracji.
      • Gość: zgred Re: panie Zimniak.... IP: *.leom.ec-lyon.fr 19.06.08, 17:42
        "Mi się wydaje że piwo i muzyka to dość dobra definicja Juwenaliów". Mnie natomiast sie wydaje, ze to jest dosc dobra definicja zabawy w dyskotece dla dresow itp. metow. Studentow powinno byc chyba stac na cos JESZCZE? Ludzie, ktorzy maja byc elita spoleczenstwa maja tak ograniczona wyobraznie? Kiedys mieli jednak troche bogatsza (choc za kolnierz tez sie nie wylewalo). Kiedys - tzn. jeszcze jakies 15 lat temu, kiedy sam konczylem studia. Potem zaczeto stopniowo znosic egzaminy wstepne na uczelnie, w rezultacie czego najgorszy prymityw mogl zostac studentem. A potem pojawily sie takie przypadki, jak niejaki Piotr D., student PL, ktory byl czlonkiem gangu zlodziei samochodow i zamordowal 3 osoby. I to byl juz jawny symptom konca "elitarnosci" srodowiska studenckiego. Szkoda, ze dopiero teraz, ktos to zauwazyl - troche za pozno, chamstwo raz zdobytej wladzy juz nie odda.
      • ar.co Re: panie Zimniak.... 21.06.08, 17:05
        Nie wpuszczać gó...arzy i meneli? No przecież wśród studentów
        właśnie tacy przeważają, i to przez nich i pod ich gusta układane są
        programy juwenaliów.
    • toja3003 „Ludzie, którzy kończyli studia kilkanaście lat te 19.06.08, 16:35
      „Ludzie, którzy kończyli studia kilkanaście lat temu, pamiętają, że
      na juwenaliach występowały kabarety, grupy teatralne, były
      happeningi.”, że niby się wtedy nie chlało? A kiedy student nie
      chlał się pytam? Bo chlał zawsze. Owszem, że nie każdy ale jak
      kiedyś nie było ekscesów to dlatego, że stał policjant z pałą i lał
      czyli zaprowadzić porządek, karać, wyrzucać, uciszać, puszkować do
      pierdla a od razi się zrobi weselej i będzie zabawa na całego i nie
      będzie wybryków i niczego nie będzie a jak się na wszystko pozwala
      to jest zwykły burdel a nie zabawa tak?
    • fizykoterapeuta Studenci jak kibole 19.06.08, 18:15
      Nie wszyscy ludzie nadają się do tego, by studiować. Tak naprawdę to nadaje się do tego niezbyt duży odsetek społeczeństwa. Teraz buractwo i menelstwo zdominowało uczelnie. A ponadto uważam, że nie powinno być w Polsce tak dużo szkół wyższych, bo liczy się jakość, a nie ilość. Taka prawda.
    • Gość: Czarek Juwenalia IP: 85.222.86.* 19.06.08, 18:56
      Pamiętam zawsze,że Juwenalia były wyłacznie dla osób mających legitymację
      studencką i odpowiedni strój dla tej imprezy.Stroje zawsze można było
      wypożyczyć z teatru.Stać było na to każdego studenta.Juwenalia były w
      Medyku.Była dobra zabawa.Było piwo i nie tylko/nie mylić z
      narkotykami/.Bawiono się do samego rana.Nie było ekscesów.Obecni studenci to
      jest jeden wielki motłoch.Motłoch,który nie myśli o nauce lecz o balandze,w
      wiejskim wykonaniu.Chwała wam wielcy pseudo studenci.
    • Gość: Katowice znieść Juwenalia na czas określony IP: *.chello.pl 19.06.08, 19:37
      Skoro studenci hamieją to będzie już tylko gorzej,
      zniesienie Juwenalii to ogromna strata,
      ale w sumie imprez studenckich i tak nie brakuje,
      więc skoro tłumy pijanych pseudostudentów nie potrafią
      się kulturalnie bawić na imprezach masowych, proponuję
      znieść Juwenalia.
      Na Juwenaliach kilka lat temu też się piło, ale nieco mniej
      ostentacyjnie!
    • muffinman15 Studenci jak kibole 19.06.08, 23:40
      studenci jak kibole, bo to po części są kibole; i proszę nie zwalać
      winy na piwo, bo czesi pija po 8 piw i zachowują sie pokojowo, i to
      nie tylko studenci ale osoby z wykształceniem podstawowym; jak ktoś
      jest chamem i prymitywem na trzeźwo to po wypiciu każdej ilości piwa
      nadal nim będzie; w tym kraju studiuje byle kto, a chamstwo jest
      polsko cecha narodową od śmieciarza po profesora; przeciętny polski
      student jest bezkrytyczny wobec siebie i otoczenia; na uczelni nie
      nauczy się logicznego myślenia, nie poszerzy swoich horyzontów,
      nauczy sie natomiast jak cwaniaczyć, jak najszybciej zdobyć
      zaliczenie przy mninimalnym wysiłku umysłowym; dzisiejszy stydent w
      wiekszosci nie ma pojęcia o kulturze wyższej, jego zainteresowanie
      ogranicza sie do szymona wydry, 81L etc., szczytem alternatywy jest
      tandetna coma; więc zamiast łyknąć kultury wyższej student woli
      pójść do solarium i na dicho; po czymś takim zanik mózgu
      gwarantowany; world is coming down
    • Gość: były student czyżby Kalczyński miał rację... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 05:30
      Ze obecne "studenty" to degeneraci żłopiący piwsko i oglądający pornole w
      bibliotekach a pózniej "naładowani" gwałcą niewinne kobiety?

      Fakt jest jeden Studiowanie powinno być zaszczytem wstąpienia do elitarnego
      klubu intelektualistów a obecnie niestety to biznes w którym byle debil i
      ćwierćwałek może zostać mgr!!!

      Powinno być dokładniejsza selekcja i odsiew bydła ale petunia non olet...
    • Gość: seth Kapitalizm to wandalizm IP: *.ntlworld.ie 20.06.08, 08:36
      Nie tylko sponsorów interesują tylko zyski. One interesują wszystkich (no,
      może prawie).
      Kapitalizm prowadzi do cynizmu z jednej i beznadziei z drugiej strony. Cynizm
      i beznadzieja prowadzą do frustracji, ta zaś do agresji.
      Macie po prostu to, o co walczyliście - solidaruchy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka