Dodaj do ulubionych

Do _kretynów_ na rowerach

10.10.03, 10:27
Słuchajcie kretyni!

Przypominam, że Was też obowiązują przepisy ruchu drogowego.

W tym zaś mieści się zakaz przejeżdżania przez przejście dla pieszych,
kiedy dla jezdni którą jedziecie jest wyświetlany sygnał czerwony.

Dziś kolejnego takiego cwaniaczka widziałem, szkoda, że byłem daleko ... Oczywiście strój fullwypas, kolorowe wdzianko, stosowna czapeczeka,
ale palant jak gdyby nigdy nic przejechał na czerwonym.
Kij w szprychę, jedyne wyjście? I wtedy ryj na asfalt i poprawić rowerem? Wtedy dotrze?

I kolejna sprawa - oświetlenie. Stać sporo z Was na wypaśny rowerek. I fajnie. Ale już paru złotych na lampki to już nie ma? Co? Sąsiedzi i tak lampki nie dojrzą, więc po co ona? Ważne, żeby na rowerku kolorow się przejechać nie?

Obserwuj wątek
    • bibus Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 11:52
      michael00 napisał:

      > Słuchajcie kretyni!
      >
      > Przypominam, że Was też obowiązują przepisy ruchu drogowego.

      <><><><>
      Tak samo jak kierowców.

      > W tym zaś mieści się zakaz przejeżdżania przez przejście dla pieszych,
      > kiedy dla jezdni którą jedziecie jest wyświetlany sygnał czerwony.

      <><><><>
      Tu też mieści się zakaz wyprzedzania na trzeciego,oraz zakaz przekraczania
      dozwolonej prędkości,zakaz parkowania na ścieżkach rowerowych.

      > Kij w szprychę, jedyne wyjście? I wtedy ryj na asfalt i poprawić rowerem?
      Wtedy
      > dotrze?

      <><><><>
      Tu już przesadziłeś.

      > I kolejna sprawa - oświetlenie. Stać sporo z Was na wypaśny rowerek. I
      fajnie.
      > Ale już paru złotych na lampki to już nie ma? Co? Sąsiedzi i tak lampki nie
      doj
      > rzą, więc po co ona? Ważne, żeby na rowerku kolorow się przejechać nie?
      >

      <><><><>
      Oświetlenie również dotyczy kierowcóiw samochodów nie zapominaj.
      Jakieś 2 dni temu widziałem nieoświetlone samochody.
      A rower dla mnie to srodek lolomocji a nie objaw szpanerstwa.

      Ps.Ale ciągle zadręcza mnie pytanie,
      dlaczego tak uczepiliście się rowerzystrów??
      • bartuch Re: Do _kretynów_ na rowerach BIBUS 10.10.03, 11:56
        Przestan opadac w jakas obsesje i nie wietrz spiskow antyrowerowych. Po prostu facet opisal
        sytuacje, ktora widzial. Ma do tego prawo, podobnie jak Ty mozesz pisac o kierowcach
        szalencach. Tyle.
        PS. Chyba, ze uwazasz, iz wszyscy rowerzysci jezdza zgodnie z przepisami. Jesli tak,
        wspolczuje.
        • bibus Re: Do _kretynów_ na rowerach BIBUS 10.10.03, 11:59
          bartuch napisał:

          > PS. Chyba, ze uwazasz, iz wszyscy rowerzysci jezdza zgodnie z przepisami.
          >Jesli
          > tak,
          > wspolczuje.

          <><><><>
          Nie,nie uwazam,że wszyscy jeżdzą zgodnie z przepisami,ale wkurza mnie to,iż
          tylko nas obwinia się o łamanie przepisów ruchu drogowego.
          • Gość: mch Re: Do _kretynów_ na rowerach BIBUS IP: 62.29.134.* 10.10.03, 12:01
            W którym miejscu tego wątku napisano, że całe zło tego świata to rowerzyści?
            Chętnie poczytam.
            • michael00 Re: Do _kretynów_ na rowerach BIBUS 10.10.03, 12:22
              Gość portalu: mch napisał(a):

              > W którym miejscu tego wątku napisano, że całe zło tego świata to rowerzyści?
              > Chętnie poczytam.

              I to na dodatek WSZYSCY rowerzyści. Ja nie napisałem.
          • hubar Re: Do _kretynów_ na rowerach BIBUS 10.10.03, 12:14
            Rzadko widuję rowerzystę nie jadącego na czerwonym, lub zsiadającego z roweru
            na przyjściu dla piszych, albo pokazujacego reką gdzie zamierza jechać, tak
            rzadko jak widzę kierowców wjeżdżajacych na skrzyżowanie na czerwonym "bo nic
            nie jedzie".
            • michael00 Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 12:17
              hubar napisał:

              > Rzadko widuję rowerzystę nie jadącego na czerwonym, lub zsiadającego z roweru
              > na przyjściu dla piszych, albo pokazujacego reką gdzie zamierza jechać, tak
              > rzadko jak widzę kierowców wjeżdżajacych na skrzyżowanie na czerwonym "bo nic
              > nie jedzie".

              To niestety prawda.
          • michael00 Re: Do _kretynów_ na rowerach BIBUS 10.10.03, 12:21
            bibus napisał:

            > Nie,nie uwazam,że wszyscy jeżdzą zgodnie z przepisami,ale wkurza mnie to,iż
            > tylko nas obwinia się o łamanie przepisów ruchu drogowego.

            Znakiem tego Ty łamieszm jak rozumiem z Twojej wypowiedzi. To bardzo nieładnie. Psujesz m.in. opinię rowerzystom, którzy potrafią się na drodze zachować. Wstydź się.
            • bibus Re: Do _kretynów_ na rowerach BIBUS 10.10.03, 12:32
              Tak,przyznaje się,pare razy przkroczyłem dozwoloną prędkość;
              było ograniczenie do 40 a jechałem 47.
              A cz Ty nigdy nie złamałeś przepisów,no to gratuluje.
              Powinieneś świętym zostać.
              • michael00 Re: Do _kretynów_ na rowerach BIBUS 10.10.03, 15:20
                He, no cóż. Z przykrością zawiadamiam, że się mylisz.
          • hubar Re: Do _kretynów_ na rowerach BIBUS 10.10.03, 15:45
            bibus napisał:
            > Nie,nie uwazam,że wszyscy jeżdzą zgodnie z przepisami,ale wkurza mnie to,iż
            > tylko nas obwinia się o łamanie przepisów ruchu drogowego.
            --
            a jaki procent rowerzystów łamie przepisy? Pamietasz ile wypadków w zeszłym
            roku było w wyniku rowerzystów? Jak chcesz to znajdziesz na tym Forum.
          • Gość: MarcinK Re: Do _kretynów_ na rowerach BIBUS IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.03, 01:09
            No to mała statystyka.

            Na 23 widzianych od początku września rowerzystów (być może kogoś nie dojrzałem)
            8 przejechało przy czerwonym świetle (w tym jeden prosto mi pod koła - o mały
            włos rozjechałbym kretyna). Nie powiesz mi, że 30% kierowcó notoroycznie jeździ
            na czerwonym swietle.
            Pomniejszych przwinień typu brak oświetlenia, czy jazda po PRZEJŚCIU dla
            pieszych, nie liczę.

            Używanie ekologicznego pojazdu nie zwalnia z:
            kultury,
            myslenia,
            przestrzegania przepisów.

            Pozdrawiam, MarcinK
      • Gość: mch Re: Do _kretynów_ na rowerach IP: 62.29.134.* 10.10.03, 11:59
        Kilka dni temu, to był początek października - można było zapomnieć (pewnie
        Policja i tak delikwentom przypomniała). Cała zabawa polega na tym, że
        samochody mają oświetlenie, a rowery - nie. Rowerzystów nie widać! Nie kapujesz
        tego? Nie dziw się potem, że po ciemku ktoś cię skasuje kiedyś na ulicy.
        Oczywiście rowerzyści zgodnie stwierdzą, że to wina kierowcy, bo źle się
        przygladał.
        • bibus Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 12:03
          I tu się mylisz,mnie nie skasuje bo mam bardzo dobre oświetlenie. :P
          A pozatym jak juz zapada zmrok,to staram się nie jeździć na rowerku.
          • Gość: mch Re: Do _kretynów_ na rowerach IP: 62.29.134.* 10.10.03, 12:06
            Tu piszesz o sobie. Jak masz światła, to możesz postawić sobie dużego +. Ale
            popatrz na wielu innych rowerzystów.
          • michael00 Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 12:19
            bibus napisał:

            > I tu się mylisz,mnie nie skasuje bo mam bardzo dobre oświetlenie. :P
            > A pozatym jak juz zapada zmrok,to staram się nie jeździć na rowerku.

            Jejku, ale czy zaliczasz się do grupy wymienionej w temacie? Z tego co na razie widzę, to nieszczególnie, więc nie wiem czemu się obruszac, jakgdyby mówiono o Tobie.
            • Gość: mak. Re: Do _kretynów_ na rowerach IP: *.kis.p.lodz.pl 13.10.03, 11:59
              A ja należę do grupy Kierowca-Rowerzysta (jedno lub drugie w zależności od
              potrzeb, nastroju, aury i innych okoliczności). Wyjaśniam od razu, że samochód
              i rower będące teraz lub niegdyś w moim posiadaniu mają sprawne oświetlenie i
              czynne wtedy kiedy potrzeba. Jako osoba użytkująca jezdnię zarówno na
              dwuśladzie jak i na jednośladzie mam do powiedzenia, że: ROWERZYSTA TO MA
              PRZECHLAPANE! Jadąc samochodem nigdy nie miałam niemiłych niespodzianek ze
              strony rowerzystów - wszystko zależy bowiem od tego jak szeroko ma się oczy
              otwarte. Niestety o wiele gorzej było, gdy to ja pedałowałam - wtedy niestety
              trzeba myśleć za niektórych kierowców, zwłaszcza w miejscach, gdzie ścieżka
              rowerowa przekracza jezdnię i w momencie, w którym na przekraczanej jezdni pali
              się czerwone światło (!) - bo wiele osób za kółkiem nie patrzy dokąd jedzie i
              PO KIM.
        • uerbe Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 14:29
          Gość portalu: mch napisał(a):

          > Kilka dni temu, to był początek października - można było zapomnieć (pewnie
          > Policja i tak delikwentom przypomniała). Cała zabawa polega na tym, że
          > samochody mają oświetlenie, a rowery - nie. Rowerzystów nie widać! [ciach]

          Zwróć uwagę na to, że LEDa na 2 paluszki widać może i na 100 metrów, ale tylko
          nocą - przytomni o tym wiedzą i jeżdżą z ledami nawet po ścieżkach, w dzień
          takiej lampki nie widać. A jeżeli ktoś nie widzi rowerzysty (nawet oledowanego
          i z odblaskami - jak przystało na _przytomnych_ rowerzystów) zza brudnej i
          zaparowanej szyby swojego blaszaka to nic mu nie pomoże.

          Pozdrower
          • keridwen up [n/t] 09.04.04, 01:44

      • michael00 Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 12:12
        bibus napisał:
        > Tak samo jak kierowców.

        No, a czy ja mówię, że nie? Nieco niżej powinna być wypowiedź WAŻNE. Proponuję się zapoznać, jeżeli nie jest jasne.

        > Ps.Ale ciągle zadręcza mnie pytanie,
        > dlaczego tak uczepiliście się rowerzystrów??

        Jak tak? Wy? O sobie powiedzieć mogę. Bo wkurza mnie, jak sobie bezkarnie łamią przepisy i zagrażają bezpieczeństwu innych.

        I wcale ich w tym piętnowaniu nie "faworyzuję". Ale teraz wytyka rowerzystom.
        • hubar Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 15:25
          michael00 napisał:
          > Jak tak? Wy?
          --
          Bo jest na conajmniej dwóch.
      • michael00 Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 12:15
        bibus napisał:
        > > Kij w szprychę, jedyne wyjście? I wtedy ryj na asfalt i poprawić rowerem?
        > Wtedy
        > > dotrze?
        >
        > <><><><>
        > Tu już przesadziłeś.

        Dlaczego? Nie można zadawać pytań? Zadawanie ich to przesada?


        > Oświetlenie również dotyczy kierowcóiw samochodów nie zapominaj.

        Ja pierdykam, a ten swoje. No, dotyczy, ale nie o nich tu mowa. A w ogóle to co to za tłumaczenie z cyklu "inni kradną, to ja też mogę". Śmieszne.

        > Jakieś 2 dni temu widziałem nieoświetlone samochody.

        To już się robi nudne.

        > A rower dla mnie to srodek lolomocji a nie objaw szpanerstwa.

        No widzisz, chyba nie dla wszystkich. A niech i będzie sobie szpanerstwem, czemu nie! Ale przepisów trzeba przestrzegać. Szkoda, że to nie jest szpanerstwem, tylko wręcz przeciwnie. W niektórych kręgach git jest ten, który gwiżdże przepisom na nosie.
    • michael00 WAŻNE !!! 10.10.03, 12:09
      1. Tu piszę o ROWERZYSTACH. I nie napisałem, że TYLKO ONI łamią przepisy. Jasne?

      2. Jak ktoś się tak nie zachowuje, to NIE MA się co oburzać! Wręcz powinien POPRZEĆ, bo jakby nie było, ktoś taki opisany psuje też poniekąd jemu opinię, jak wnoszę po wypowiedziach.
    • bibus Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 12:29
      Powiem Wam tak:
      Posiadam karte rowerową,więc znam przepisy ruchu drogowego.
      Rower jest sprawny i oświetlony (Hubar mogłeś sam sie przekonać).
      Ale i tak zdarza się,że kierowcy mnie nie szanują,a zawsze staram się jeżdzić
      jak najbliżej krawężnika,lub pobocza.Ale i tak na mnie "trąbią".Dlaczego ??Nie
      wiem.
      Powiedzcie mi Wy.
      A gdy wyprzedzają mnie na centymetry to serducho mocno bije.
      Możecie sobie to wyobrazić??

      Ps.A tak na marginesie to niektórzy z nas przejeżdzają wiecej km niż
      kierowcy,więc należy nam się odrobina szacunku.
      • michael00 Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 12:36
        bibus napisał:

        > Powiem Wam tak:
        > Posiadam karte rowerową,więc znam przepisy ruchu drogowego.
        > Rower jest sprawny i oświetlony (Hubar mogłeś sam sie przekonać).

        I chwała Ci za to! I naśladować! I propagować!

        > Ale i tak zdarza się,że kierowcy mnie nie szanują,a zawsze staram się jeżdzić
        > jak najbliżej krawężnika,lub pobocza.Ale i tak na mnie "trąbią".Dlaczego ??Nie
        > wiem.

        Bo to chamy są, ci co trąbią i prostaki. Piętnować ich! Ganić! Potępiać!

        > Powiedzcie mi Wy.

        Rzekłem.

        > A gdy wyprzedzają mnie na centymetry to serducho mocno bije.
        > Możecie sobie to wyobrazić??

        Ależ! Ja nie tylko sobie wyobrażam, ale znam z autopsji! Jest to straszne.

        > Ps.A tak na marginesie to niektórzy z nas przejeżdzają wiecej km niż
        > kierowcy,więc należy nam się odrobina szacunku.

        To nie jest usprawiedliwienie żadne łamania przepisów, ani powód do tego, czy szacunek się należy czy nie.
        • hubar Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 15:34
          michael00 napisał:
          > I chwała Ci za to! I naśladować! I propagować!
          --
          Zgadza się.



          > Bo to chamy są, ci co trąbią i prostaki. Piętnować ich! Ganić! Potępiać!
          --
          Ej ej ja trąbię! Niech zaświadczą ci którzy ze mną jechali. ale tylko na tych
          co jadą bez swiateł, albo obok scieżek rowerowych... tylko!



          > Ależ! Ja nie tylko sobie wyobrażam, ale znam z autopsji! Jest to straszne.
          --
          Wiesz co, ja proponuję pojeździć autem, bo coś widzę że traktujesz nas jak
          laików rowerowych. Ja wiem o czym Ty mówisz, tylko czy Ty zdajesz sobie z tego
          co ja do ciebie piszę?


          > > Ps.A tak na marginesie to niektórzy z nas przejeżdzają wiecej km niż
          > > kierowcy,więc należy nam się odrobina szacunku.
          --
          Szacunek za km?


          >To nie jest usprawiedliwienie żadne łamania przepisów, ani powód do tego, czy s
          >zacunek się należy czy nie.
          --
          Dokładnie!
          • michael00 Re: Do Hubara 12.10.03, 12:16
            hubar napisał:

            > > Bo to chamy są, ci co trąbią i prostaki. Piętnować ich! Ganić! Potępiać!
            > --
            > Ej ej ja trąbię! Niech zaświadczą ci którzy ze mną jechali. ale tylko na tych
            > co jadą bez swiateł, albo obok scieżek rowerowych... tylko!

            Hehe, nie zarażajmy się nadinterpretacją ;-). Jak rozumiałem kolega na któego list odpisywałem tymi słowami opisywał obtrąbionego rowerzystę, który nie wadził niczym na drodze, a obrtrąbiony był tylko dla zasady. Tak ja to wtedy zrozumiałem. Więc nie bierz tego do siebie :-)
            • hubar Spoko, wiem wiem, żartowałem (nt) 12.10.03, 14:46

      • uerbe Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 14:34
        bibus napisał:

        > Powiem Wam tak:
        [ciach]
        > A gdy wyprzedzają mnie na centymetry to serducho mocno bije.
        > Możecie sobie to wyobrazić??

        Mogę sobie wyobrazić - nie dalej jak dwa tygodnie temu jeden taki "wycinak"
        jeżdżący "na styk" wepchnął mnie na barierkę pod wiaduktem na Tramwajowej.
        Skutek: absencja na Alleycacie (a zapisałem się z tygodniowym wyprzedzeniem),
        rozwalony licznik, centrowanie koła - prawie półtorej stówy w plecy.

        Pozdrawiam,
    • Gość: med_max Re: Do _kretynów_ na rowerach IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.10.03, 16:15
      Poziom wqwienia autora wątku świadczy najprawdopodobniej o chorobie wściekłych
      kierowców. Był taki film upadek z M. Douglasem o ile pamiętacie.Tam można
      zobaczyć czym to grozi.A przecież to takie proste. Już dawno wymyślił to
      cywilizowany świat. Rowerzysta czy to w brukseli czy w Munster czy w
      Amsterdamie jest święta krową.W Amsterdamie pracują nad tym aby można po
      wyjściu z budynku wziąć sobie obojętnie jaki rower miejski i pojechać w wybrane
      miejsce.Odstawiasz rower a ten bierze kto inny. W Danii są rowery na żetony.
      Wrzucasz żeton który odblokowuje rowerek i jedziesz gdzie chcesz. Na każdym
      skrzyżowaniu są światła specjalnie dla rowerów.Nikt nie trąbi, jak oni to
      robią ? Jak to się dzieje że wzdłuż każdego krawężnika na ulicy, tam gdzie nie
      ma ścieżek rowerowych wymalowali białe linie, coś na kształt ścieżki rowerowej
      na ulicy. Coś mi się wydaje, że u nas problem leży gdzie indziej. W braku
      wyobraźni i braku kultury. Najpewniej chcemy mieć miażdżycę z powodu stresu ,
      wqwienia i siedzącego trybu życia i pójść wcześniej do piachu .Pozdrawiam
      bezkrytycznych i krytycznych:)
      • michael00 Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 16:33
        Gość portalu: med_max napisał(a):

        > Poziom wqwienia autora wątku świadczy najprawdopodobniej o chorobie wściekłych
        > kierowców.

        A co Wy tak z uporem godnym lepszej sprawy klasyfikujecie mnie do grona kierowców. A dlczego nie na przykład pieszych? O! Albo rowerzstów?
        Że co? Że zły to ptak co własne gniazdo kale? Klapki z oczu!


        > Był taki film upadek z M. Douglasem o ile pamiętacie.Tam można
        > zobaczyć czym to grozi.

        Tak, a co mówią lekarze?

        > A przecież to takie proste. Już dawno wymyślił to
        > cywilizowany świat. Rowerzysta czy to w brukseli czy w Munster czy w
        > Amsterdamie jest święta krową.

        A dlaczego rowerzysta ma być ww. krową, a nie pieszy? Święte krowy to średnio dobry pomysł.
        • uerbe Re: Do _kretynów_ na rowerach 11.10.03, 14:03
          michael00 napisał:

          > A dlaczego rowerzysta ma być ww. krową, a nie pieszy? Święte krowy to średnio
          > dobry pomysł.

          Powiedziałbym raczej, że to własnie pieszy jest świętą krową - spójrz na
          przepisy dot. ścieżek rowerowych (w szczególności tych, z których mogą również
          korzystać piesi - ja fragment ścieżki na Piłsudskiego między Wodną a chyba
          Wysoką).
          Miłego dnia,
          • michael00 Kto pieszy. 11.10.03, 14:15
            uerbe napisał:

            > Powiedziałbym raczej, że to własnie pieszy jest świętą krową - spójrz na
            > przepisy dot. ścieżek rowerowych (w szczególności tych, z których mogą również
            > korzystać piesi - ja fragment ścieżki na Piłsudskiego między Wodną a chyba
            > Wysoką).

            Pieszy nie jest świętą krową, bo w przpisach stosownych zapisane jest to, czego mu nie wolno. Jego też przepisy obowiązują a nie "widzimisię".
            A że w szczególnych przypadkach pieszy jest uprzywilejowany? No cóż. CHyba nikt inteligentny nie będzie się spierał, że jest on najsłabszym uczestnikiem ruchu drogowego. Co - jeszcze raz podkreślam - nie powoduje, że ma być świętą krową
      • Gość: shoo Re: Do _kretynów_ na rowerach IP: *.it.pl 13.10.03, 10:58
        Rowerzysta w brukseli?? Widziales takiego?
    • michael00 A gdyby to było o samochodach? (jest o mnie) 10.10.03, 16:40
      Ciekawe, jak by się wyrażali miłośnicy fanatyczni dwóch kółek? Czy też by tak
      pobłażliwie traktowali różne występki? Ha!

      Niesłusznie jestem posądzany o trzymanie strony kierowców samochodów.
      Nic z tych rzeczy.
      Ja jestem pieszym, rowerzystą, kierującym samochodem i pasażerem
      komunikacji miejskiej w równych chyba częściach.

      Co więcej! Jeżeli jednak zaklasyfikować moje uwielbienie, to rower na
      początku, dalej komunikacja publiczna, samochód na końcu.

      Tak więc darować sobie proszę wytykanie mi poprzez umieszczanie w
      grupie kierowców. Bo to śmieszne jest w tym przypadku.

      Mam nad niektórymi tę przewagę, że na problem ruchu drogowego mogę
      śmiało wypowiadać się z punktu widzenia różnych użytkowników. I nie
      tylko użytkowników. Także zmieńcie broń obrońcy łamiących kodeks!
    • Gość: teufel Re: Do _kretynów_ na rowerach IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.10.03, 16:47
      Zgadzam się z każdą wypowiedzią... Bibusa.
      • bibus Re: Do _kretynów_ na rowerach 10.10.03, 18:36
        Serdeczne dzięki Teufel. :-)
        • Gość: teufel Re: Do _kretynów_ na rowerach IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.10.03, 18:40
          Kolejna bitwa??
    • Gość: teufel Re: Do _kretynów_ na rowerach IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.10.03, 16:49
      Ja mam pytanie do kierowców. Dlaczego wjeżdzacie w kałuży przy dużej prędkości
      i chlapiecie pieszych i rowerzystów????????????????????????????????????????????
      • hubar Re: Do _kretynów_ na rowerach 11.10.03, 00:05
        Gość portalu: teufel napisał(a):
        >Ja mam pytanie do kierowców. Dlaczego wjeżdzacie w kałuży przy dużej prędkości
        >i chlapiecie pieszych i rowerzystów????????????????????????????????????????????
        --
        Oj Teufel...

        Nie wiesz czemu tak robimy? SPYTAJ OJCA!
        • teufel Re: Do _kretynów_ na rowerach 11.10.03, 10:38

          hubar napisał:

          > Gość portalu: teufel napisał(a):
          > >Ja mam pytanie do kierowców. Dlaczego wjeżdzacie w kałuży przy dużej prędko
          > ści
          > >i chlapiecie pieszych i rowerzystów????????????????????????????????????????
          > ????
          > --
          > Oj Teufel...
          >
          > Nie wiesz czemu tak robimy? SPYTAJ OJCA!
          -----
          Pytam się na forum, więc chcę by ktoś odpowiedział na forum.
      • uerbe Re: Do _kretynów_ na rowerach 11.10.03, 14:09
        Gość portalu: teufel napisał(a):

        > Ja mam pytanie do kierowców. Dlaczego wjeżdzacie w kałuży przy dużej
        prędkości
        > i chlapiecie pieszych i
        rowerzystów????????????????????????????????????????????

        Tu muszę wziąć samochodziarzy w obronę - pamiętam jak jechałem w ulewie z
        działki pod Aleksandrowem (jechałem rowerem) i _każdy_ samochód, włączając
        autobusy miejskie omijał mnie szerokim łukiem, coby mnie tylko nie zachlapać...
        Fakt, że już i tak byłem mokry, bo lało jak diabli, ale chyba liczą sie dobre
        chęci.

        Z drugiej strony - bezmózgie istoty za kierownicą nie przyjmujące do
        wiadomości, że jest cholernie niekomfortowo iść do pracy czy do szkoły w
        ubraniu zachlapanym przez prowadzonego przez nich blaszaka brudną mazią
        zdarzają się równie (niestety) często jak "cichociemni" cykliści będący
        utrapieniem Hubara.

        Miłego dnia,
    • Gość: flip Re: Do _kretynów_ na rowerach IP: *.p.lodz.pl 10.10.03, 17:35
      Nie ma zadnego powodu utrzymywac, ze wsrod rowerzystow jest mniej talatajstwa
      niz wsrod takich na przyklad automobilistow. Srednia krajowa, mosci panowie.
      Poniewaz jednak policja przymyka oko na wyczyny rowerzystow, to ichnie
      instynkty talatajcze ujawniaja sie w dwojnasob.

      Wart jednak palac Paca, a Pac palaca. Onegnaj sami widzielismy samochod
      policji pedzacy "piesza" Piotrkowska.
      • hubar Re: Do _kretynów_ na rowerach 11.10.03, 00:11
        Oj chyba nie masz racji. Aby być kierowcą trzeba zdać jakiś kurs, nauczyć sie
        jeździć, umieć sie poruszać po drogach, zwłaszcza w mieście. A rowerzysta,
        jakie warunki musi spełnić aby wyjechać na jezdnię??
        • Gość: flip Re: Do _kretynów_ na rowerach IP: *.p.lodz.pl 11.10.03, 13:19
          Zadnych warunkow. A w czym nie mam racji? Ze kursy zmniejszaja liczbe
          talatajstwa w ludnosci? Wolne zarty. Talatajstwo nie bierze sie z ignorancji,
          ale jest wrodzone, a moze wpojone rodzinnie. Talatajstwo jest tym wieksze, im
          wiecej dla niego przyzwolenia. Jednak ci, co maja zabraniac, sa tacy sami. I
          koleczko sie zamyka.
          • hubar Re: Do _kretynów_ na rowerach 11.10.03, 15:28
            Gość portalu: flip napisał(a):

            > Zadnych warunkow.
            --
            No właśnie, a szkoda.

            > A w czym nie mam racji? Ze kursy zmniejszaja liczbe
            > talatajstwa w ludnosci? Wolne zarty.
            --
            Jakoś wśród cyklistów jest ono bardziej widoczne, może bo nie zakrywa tego
            maska auta.


            >Talatajstwo nie bierze sie z ignorancji,
            > ale jest wrodzone, a moze wpojone rodzinnie. Talatajstwo jest tym wieksze, im
            > wiecej dla niego przyzwolenia. Jednak ci, co maja zabraniac, sa tacy sami. I
            > koleczko sie zamyka.
            --
            To niestety przykre, ale kto tu do kogo powinien równać. Ci którym zalezy do
            olewaczy czy na odwrót?
        • uerbe Re: Do _kretynów_ na rowerach 11.10.03, 14:11
          hubar napisał:

          > Oj chyba nie masz racji. Aby być kierowcą trzeba zdać jakiś kurs, nauczyć sie
          > jeździć, umieć sie poruszać po drogach, zwłaszcza w mieście.

          ... na parkingu??
          MSPANC
          • hubar Re: Do _kretynów_ na rowerach 11.10.03, 15:31
            uerbe napisał:
            > ... na parkingu??
            --
            Hmmm czego to tyczy?


            > MSPANC
            --
            Skoro jednak napisałeś, to możesz mi wyjaśnić?
            • uerbe Re: Do _kretynów_ na rowerach 12.10.03, 10:44
              Chodzi mi o to, że nauka jazdy pojazdem samochodowym (uwaga, czytać przez
              filtr "Nie zdawałem do tej pory na prawko, znam problem jedynie - a może aż - z
              relacji innych") nie przewiduje stawiania kandydata w sytuacjach kryzysowych w
              normalnym ruchu. Samochód z "elką" na dachu jest traktowany przez innych
              użytkowników dróg jak trędowaty, kazdy stara się go ominąć. Zamiast tego uczy
              się przyszłych kierowców parkowania z uzyciem linijki.

              Może się mylę, jak napisałem wiem to tylko z relacji ludzi będących aktualnie
              kierowcami (w mojej ocenie dobrymi).
              • michael00 Nie na temat - o kierujących parkujących 12.10.03, 12:34
                uerbe napisał:

                > Zamiast tego uczy
                > się przyszłych kierowców parkowania z uzyciem linijki.

                Najgłośniej chyba krzyczą Ci, którzy do tej pory nie potrafią zaparkować "bokiem" i skutecznie dzięki temu tamują ruch przez długie próby zaparkowania.

                Ja jestem bardzo zadowolony z tego, że starając się o prawo jazdy musiałem nabyć takie umiejętności. To naprawdę się przydaje. Depnąć do podłogi to nie jest sztuka, ale w mieście potrzebne są także inne umiejętności prowadzenia samochodu.
              • hubar Re: Do _kretynów_ na rowerach 12.10.03, 14:53
                Po cześci jest tak jak mówisz, ale to się zdobywa z czasem jeżdzenia. Niemniej
                nawet takie tumany, wiedzą jak pokazać gdzie skręcają i czerwone światło
                traktuja niemal jak świętość (czasem przesadzają niewidzac zielonej strzałki).
                A rowerzysta? Nie dość, że nie umie odróżnić znaków (już pisałem o tym jak
                koles na moje poucze3nie, że jedzie ulica a ma ścieżkę obok, powiedział: "nie
                było znaku zakazu", zapominając o takim okrągłym niebieskim stojącym przy
                ścieżce), nie są oświetleni nawet w nocy (już o porze przymusowego świecenia
                dla kierowców nie wspomnę), nie zakładaja kasków ochronnych(kierowca musi mieć
                zapięte pasy), to jeszcze nie odpowiadają za wyrządzone szkody - nie mają OC
                (ubezpieczenia).

                I kiedyś jakiś rowerzysta śmiał mi powiedzieć, że jest równoprawnym
                uzytkownikiem jezdni.
                • uerbe Re: Do _kretynów_ na rowerach 15.10.03, 15:28
                  hubar napisał:

                  > Po cześci jest tak jak mówisz, ale to się zdobywa z czasem jeżdzenia.
                  > Niemniej nawet takie tumany, wiedzą jak pokazać gdzie skręcają i czerwone
                  > światło traktuja niemal jak świętość (czasem przesadzają niewidzac zielonej
                  > strzałki)...

                  ...co jest bolesne - wiem, sprawdziłem na własnej skórze (i portfelu)

                  > A rowerzysta? Nie dość, że nie umie odróżnić znaków (już pisałem o tym jak
                  > koles na moje poucze3nie, że jedzie ulica a ma ścieżkę obok, powiedział: "nie
                  > było znaku zakazu", zapominając o takim okrągłym niebieskim stojącym przy
                  > ścieżce), nie są oświetleni nawet w nocy (już o porze przymusowego świecenia
                  > dla kierowców nie wspomnę), nie zakładaja kasków ochronnych(kierowca musi
                  > mieć zapięte pasy), to jeszcze nie odpowiadają za wyrządzone szkody - nie
                  > mają OC (ubezpieczenia).

                  Generalizujesz - ale to wątek o kretynach więc masz do tego pełne prawo.
                  Kwestia oświetlenia - nie mam zamiaru wozić na przyczepce akumulatora, coby
                  świecić (efektywnie) za dnia. Za dnia nie widać świecącego leda (kup sobie i
                  sprawdź), jeśli jest ciemno jeżdżę z ledem, halogenem z przodu i z
                  odblaskami... anyway, są tacy co nie dojrzą rowerzysty nawet pomimo tego.
                  Kwestia ubezpieczenia - piesi nie mają OC, dlaczego by się do nich nie
                  przyczepić? Jakaś kretynka w centralu 2 przewróciła mi rower przykuty do
                  barierki, skutkiem czego zerwała kable od licznika. Może dla samochodziarza
                  jakieś tam kable za 5 dych to pryszcz ale dla mnie nie.

                  > I kiedyś jakiś rowerzysta śmiał mi powiedzieć, że jest równoprawnym
                  > uzytkownikiem jezdni.

                  Czytaj KD.
                  Miłego dnia
    • kuubaa Jaka nagroda za zabicie rowerzysty? :-) 10.10.03, 20:23
      "Jaka nagroda za zabicie rowerzysty?" - na jakimś forum widziałem taki wątek,
      ale nie pamiętam szczegółów. Chodziło w kazdym razie o rowerzystów
      nieoświetlonych czy jeżdżących po przejściu.
      Ostatnio na Łagiewnickiej ledwie zdążyłem zahamować, gdy rower nagle zza innych
      samochodów śmignął sobie po przejściu dla pieszych. Rowerzysta jeszcze na mnie
      wrzeszczał! Może należało go puknąć? Ee, szkoda lakieru, ktoś inny go strzeli.
      Chyba że sam siebie, wtedy nagrodę dostanie rodzina.
    • specyficzny_czlowiek_al-ki A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 10:21

      Dlaczego rowerzystami nazywa się też tych, którzy nie pofatygowali się i nie
      zrobili karty rowerowej?? Oni nie mają pojęcia jak się jeździ na rowerze.

      Bym porównał ich do niedzielnych kierowców - wyjeżdżają raz na jakiś czas, w
      dupie mając innych użytkowników dróg.

      Też mnie drażni przejeżdżanie rowerem po pasach, czy wjeżdżanie na skrzyżowanie
      przy czerwonym świetle. Ale co zrobić. Ile razy widzę szyderczy uśmiech na
      twarzach "prawdziwych" rowerzystów gdy przeprowadzam rower przez przejście dla
      pieszych.

      I przestańmy się wzajemnie atakować. Nie identyfikuję się z rowerzystami przez
      was tu opisanymi, podobnie jak nie identyfikuje się pewnie bibus, uerbe i wielu
      innych.

      Łamię czasem przepisy, nie będę ukrywać, przeważnie przez moje gapiostwo, nie
      wierzę jednak, ża na tym forum jeżdżą same aniołki drogowe. Każdemu zdarzy się
      popełnić jakieś wykroczenie. Chociażby przekroczyć dozwoloną prędkość.
      • mewaa Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 15:57
        specyficzny_czlowiek_al-ki napisał:


        >
        > Też mnie drażni przejeżdżanie rowerem po pasach, czy wjeżdżanie na
        skrzyżowanie przy czerwonym świetle. Ale co zrobić. Ile razy widzę szyderczy
        uśmiech na twarzach "prawdziwych" rowerzystów gdy przeprowadzam rower przez
        przejście dla pieszych.

        ~~~~~~~~~~~~
        A po co zwracać na to uwagę? Jeśli nie mają nic innego do roboty to niech się
        uśmiechają, ich problem ;)
        ~~~~~~~~~~~~

        [...] nie wierzę jednak, ża na tym forum jeżdżą same aniołki drogowe. prędkość.

        ~~~~~~~~~~~~
        Pewnie wywołam oburzenie kierowców, ale uważam, że polska kultura jazdy jest
        jedyna w swoim rodzaju: chyba nigdzie na świecie nie obowiązuje bowiem takie
        prawo drogowe jak u nas - mam na myśli prawo buszu.
        ~~~~~~~~~~~~

        > Każdemu zdarzy się popełnić jakieś wykroczenie. Chociażby przekroczyć
        dozwoloną

        ~~~~~~~~~~~~
        A ja bym powiedziała, że czasami kierowcom zdarzy sie przejachać jakiś odcinek
        drogi zgodnie z przepisami. Szkoda tylko, że czasami :(
        ~~~~~~~~~~~~

        pozdr, mewaa
        • hubar Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 16:21
          mewaa napisał:
          > Pewnie wywołam oburzenie kierowców, ale uważam, że polska kultura jazdy jest
          > jedyna w swoim rodzaju: chyba nigdzie na świecie nie obowiązuje bowiem takie
          > prawo drogowe jak u nas - mam na myśli prawo buszu.
          --
          Byłaś "na świecie" że tak mówisz? Uwierz, że u nas i tak jest dobrze.
          • al-ki Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 16:25

            Hubar ma rację. U nas jeżdzi się naprawdę przepisowo. Mój kolega wrócił z Nowego
            Jorku i mówi, że u nas wręcz niesamowicie przestrzega się przepisów. Powiedział,
            że miał okazję tam pojeździć, i już więcej nie chce tego robić.

            To samo tyczy się Włochów i Francuzów. Tam to się przegina przepisy...
            • camelot Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 19:50
              Co mi tam USA, czy Włochy w Łodzi 10 na 10 rowerzystów przejeżdża skrzyżowania
              po przejściach dla pieszych. Moze by wreszcie za nich się wzięła nasza kochana
              policja.
              • bibus Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 20:37
                W Łodzi 10 na 10 kierowców,przekracza dozwoloną prędkość.
                Może policja za nich też się weźmie.
                • hubar Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 21:32
                  bibus napisał:
                  > W Łodzi 10 na 10 kierowców,przekracza dozwoloną prędkość.
                  > Może policja za nich też się weźmie.
                  --
                  Z tego co mi wiadomo, to policja łapie tych co przekraczają prętkość... a jak
                  to jest z nieoświetlonymi rowerzystami, albo jadącymi obok ścieżek rowerowych?
                  Może ja mam jakoś wybiurczą uwage, ale kilka razy juz widziałem, jak radiowóz
                  drogówki wyprzedzał takich pacanów i nic nie robił.
                  • uerbe Re: A ja tak sobie myślę... 12.10.03, 11:08
                    hubar napisał:
                    > a jak
                    > to jest z nieoświetlonymi rowerzystami, albo jadącymi obok ścieżek
                    rowerowych?

                    Powiem Ci, jak jest - zdarzyło mi się zwrócić kilka razu uwagę takowym
                    osobnikom, raz mięśniakowi jadącemu pod samą ścianą koło Cantralu 2 (miał "za
                    złe" później), parę razy gnojkom na rowerach komunijnych (zwykle odpowiadaja
                    bluzgami). Ot co - tak widać kultura w naszym kraju.

                    > Może ja mam jakoś wybiurczą uwage, ale kilka razy juz widziałem, jak radiowóz
                    > drogówki wyprzedzał takich pacanów i nic nie robił.

                    Znajomy wracał z działki bez świateł i jakoś go nie przeoczyli...
                    • hubar Re: A ja tak sobie myślę... 12.10.03, 14:55
                      uerbe napisał:
                      > Znajomy wracał z działki bez świateł i jakoś go nie przeoczyli...
                      --
                      Chwała tym gliniarzom za to!!!
                      • uerbe Re: A ja tak sobie myślę... 15.10.03, 15:30
                        hubar napisał:

                        > Chwała tym gliniarzom za to!!!

                        Fakt.
              • uerbe Re: A ja tak sobie myślę... 12.10.03, 11:01
                camelot napisał:

                > Co mi tam USA, czy Włochy w Łodzi 10 na 10 rowerzystów przejeżdża
                skrzyżowania
                > po przejściach dla pieszych. Moze by wreszcie za nich się wzięła nasza
                kochana
                > policja.

                W Łodzi na palcach jednej ręki można by policzyć "światła" przecinające
                przejścia dla pieszych, przez które można przepisowo przejechać nie zsiadając z
                roweru. Nie wiem, o jakich skrzyżowaniach mówisz, więc trudno mi ustosunkować
                się do tego, co napisałeś - samemu zdarza mi się przejeżdżać po zebrach (w
                miejscach gdzie jestem zmuszony jechać chodnikiem z powodu ograniczenia
                prędkości na ulicy - przejście dla pieszych jest w zasadzie przedłużeniem
                chodnika, przpis zabraniający skorzystania przez rowerzystę z przejścia dla
                pieszych w sytuacji braku możliwości poruszania się jezdnia jest głupi... co
                nie usprawiedliwia jego łamania), robię to jednak przy prędkości bliskiej
                prędkości pieszego, a najczęściej w asyście pieszych korzystających akurat z
                tego przejścia.
                • michael00 Dlaczego nie wolno przejeżdżać przez przejście? 12.10.03, 12:31
                  uerbe napisał:

                  > przpis zabraniający skorzystania przez rowerzystę z przejścia dla
                  > pieszych w sytuacji braku możliwości poruszania się jezdnia jest głupi... co
                  > nie usprawiedliwia jego łamania), robię to jednak przy prędkości bliskiej
                  > prędkości pieszego, a najczęściej w asyście pieszych korzystających akurat z
                  > tego przejścia.

                  Ale może ma jakieś swoje "za".

                  Może np. chodzi o to, żeby do możliwego maksimum ograniczyć nagłe wtargnięcie na przejście na rowerze właśnie?
                  Wiem, wiem! Ty to robisz wolno, ale trzeba zauważyć, że rowerzysta poruszający się po chodniku robi to szybciej niż pieszy, i jednak na to przejście wjeżdża potem też szybciej, niż pieszy wchodzi.

                  No nie wiem, macie jakieś pomysły może jednak na "za"?
                  • uerbe Re: Dlaczego nie wolno przejeżdżać przez przejści 15.10.03, 15:33
                    Zgodzę się, że ten przepis opiera sie na pojęciu "wtargnięcia" - takim samym
                    wtargnięciem jest wbiegnięcie pieszego spieszącego się na
                    tramwaj/autobus/bezmyślnie i bez wyraźnego celu?
            • michael00 Kowalski ukradł 100 tys, to ja mogę ukraśc 10 (bt) 11.10.03, 20:00
          • mewaa Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 20:08
            Ok, na świecie nie byłam. Zdarzało mi się natomiast bywać w świecie.
          • bibus Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 20:47
            hubar napisał:


            > Byłaś "na świecie" że tak mówisz? Uwierz, że u nas i tak jest dobrze.
            >

            <><><><>
            No rzeczywiscie,zyć i nie umierać.
            Napewno więcej krajów odwiedziłeś niż ja,ale zapraszam Cię do
            Danii,Holandii,Hiszpanii,Norwegii,Szwcji,Anglii.
            Tam zaobserwujesz kulture jazdy.
            I uwazam żeby porównywać nas z "lepszymi" a nie "gorszymi".
            • hubar Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 21:04
              Mówisz o krajach, w których jest więcej wszystkiego. Więcej ścieżek rowerowych,
              więcej kultury u wszystkich i nieco więcej przekonania, że rowerzyści
              to "święte krowy".
              • bibus Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 21:06
                Nie uważam,ze powinno nas sie traktowac jak "świete krowy",ale
                na troche szacunku zasługujemy.
                • hubar Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 21:11
                  bibus napisał:
                  > Nie uważam,ze powinno nas sie traktowac jak "świete krowy",ale
                  > na troche szacunku zasługujemy.
                  --
                  Ktoś twierdzi inaczej?
                  Czy zwracanie uwagi na nagminne łamanie przepisów jest wyrazem braku szacunku?
                  Hmmmm może troszeczkę tak, ale Ty podobno przepisów nie łamiesz, więc Ciebie to
                  nie dotyczy.
                  • bibus Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 21:16
                    To dlaczego jadąc zgodnie z przepisami cały czas zawadzam kierowcom
                    którzy na mnie "trąbią".Tego nie rozumiem.
                    • hubar Re: A ja tak sobie myślę... 11.10.03, 21:21
                      bibus napisał:
                      > To dlaczego jadąc zgodnie z przepisami cały czas zawadzam kierowcom
                      > którzy na mnie "trąbią".Tego nie rozumiem.
                      --
                      Cały czas? Rany gdzie Ty jeździsz?
                      Ale jestem w stanie jakoś ich zrozumieć. Widząc czasem niepewność i
                      nieprzewidywalność z jaką jeździ wiele rowerzystów, widząc Ciebie też trąbią na
                      ostrzeżenie że nadjeżdżają. Albo druga możliwość to to, że nie da się ukryć, że
                      rowerem jedziesz wolniej i tamujesz ruch. Nie wiem, zgaduję.
                      • uerbe Re: A ja tak sobie myślę... 12.10.03, 11:15
                        hubar napisał:
                        > > To dlaczego jadąc zgodnie z przepisami cały czas zawadzam kierowcom
                        > > którzy na mnie "trąbią".Tego nie rozumiem.
                        > Ale jestem w stanie jakoś ich zrozumieć. Widząc czasem niepewność i
                        > nieprzewidywalność z jaką jeździ wiele rowerzystów, widząc Ciebie też trąbią
                        > na ostrzeżenie że nadjeżdżają.

                        IMHO wybitnie głupi zwyczaj - i cholernie niebezpieczny, bo
                        wystraszony "niepewny" cyklista może wpaść pod koła trąbiącego z tego właśnie
                        powodu.

                        > Albo druga możliwość to to, że nie da się ukryć, że rowerem jedziesz wolniej
                        > i tamujesz ruch. Nie wiem, zgaduję.

                        Tez głupie - ulice miast to nie autostrada, tu nie ma ograniczenia prędkości
                        minimalnej. Co to za "tamowanie" jeśli doganiam tego, który piekli się i trąbi
                        na mnie (z powodu rzekomego tamowania przeze mnie ruchu) na najbliższych
                        światłach... i na dodatek mogę podjechać między stojącymi w sznureczku
                        samochodami pod same światła??

                        A może jeżdżąc 57 mam uzbroić się w coś do ciskania w rzeczywiście tamujące
                        ruch blaszaki na Kilińskiego?

                        Pozdrawiam,
    • Gość: Trzeźwy Do odpowiadających IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 20:46
      Czemu większość odpowiada nie na temat? Przecież problem jest o nieprawidłowo
      jeżdżących rowerzystach, dlaczego więc padają argumenty, że niektórzy kierowcy
      tez nie przestrzegają przepisów?! Jak Boga kocham - nie rozumiem.
      • bibus Re: Do odpowiadających 11.10.03, 20:50
        Gość portalu: Trzeźwy napisał(a):

        > dlaczego więc padają argumenty, że niektórzy kierowcy
        > tez nie przestrzegają przepisów.

        <><><><>
        A dlaczego padają zarzuty,że rowerzyści nie przestrzegaja przepisów ??
        • hubar Re: Do odpowiadających 11.10.03, 21:09
          bibus napisał:
          > A dlaczego padają zarzuty,że rowerzyści nie przestrzegaja przepisów ??
          --
          A przestrzegają?
          Ile jest aut, a ile jest rowerzystów w Łodzi? Mając takie dane, weź teraz ilość
          przypadków łamania przepisów (których najczęściej nawet nie znają) przez
          rowerzystów; a przez piratów drogowych, którzy przynajmniej teoretycznie jakiś
          kurs przygotowawczy do jazdy przebyli.
          • uerbe Re: Do odpowiadających 12.10.03, 11:20
            hubar napisał:

            > > A dlaczego padają zarzuty,że rowerzyści nie przestrzegaja przepisów ??

            > A przestrzegają?
            > Ile jest aut, a ile jest rowerzystów w Łodzi? Mając takie dane, weź teraz
            > ilość przypadków łamania przepisów (których najczęściej nawet nie znają)
            > przez rowerzystów; a przez piratów drogowych, którzy przynajmniej
            > teoretycznie jakiś kurs przygotowawczy do jazdy przebyli.

            Nie wiem, ilu jest w Łodzi rowerzystów - zdaję sobie niestety sprawę z tego, że
            tych mających trochę oleju w głowie jest zdecydowanie mniej. Większość
            cyklistów na ulicach, chodnikach czy ścieżkach Łodzi to roztrzepane dzieciaki i
            nieoświetlone "nietoperze" mające w głębokim poważaniu innych, nie cierpiący
            jeździć na dwóch kółkach i zapewne snujących marzenia o prowadzeniu samochodu
            (o zgrozo!).
            • hubar Brawo! 12.10.03, 14:44
              Wreszcie pojąłes o co chodz kierowcom wypowiadającym sie na tym Forum (żeby nie
              było znów, że wszystkim)
        • Gość: Trzeźwy Logiki brak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 21:31
          bibus napisał:

          > A dlaczego padają zarzuty,że rowerzyści nie przestrzegaja przepisów ??


          No to załóż wątek o źle jeżdżących kierowcach. Po co o tym piszesz w wątku o
          źle jeżdżących rowerzystach?! Skąd wiesz czy ten, który postawił zarzut, jest
          kierowcą. A jeżeli jest motorniczym, to będziesz mu odpowiadał, że prowadzący
          tramwaje też nie przestrzegają przepisów? Na bakier to z logiką. Naprawdę nie
          rozumiem tej postawy.
      • hubar Re: Do odpowiadających 11.10.03, 21:06
        Gość portalu: Trzeźwy napisał(a):
        >Czemu większość odpowiada nie na temat? Przecież problem jest o nieprawidłowo
        >jeżdżących rowerzystach, dlaczego więc padają argumenty, że niektórzy kierowcy
        >tez nie przestrzegają przepisów?! Jak Boga kocham - nie rozumiem.
        --
        Niestety, to nie pierwsza i zapewne nie ostatnia taka dysputa na Forum.
        Rowerzystom brak innych argumentów, więc często uzywają sformułowania
        typu: "oni kradą więc i my możemy.
        • bibus Re: Do odpowiadających 11.10.03, 21:11
          A czym mamy sie bronic jeśli Wy nas cały czas atakujecie??
          Rowerzyści to,rowerzyści tamto.
          Jesli kierowcy tacy są NAJ NAJ,cacy cacy;to niech dadzą przykład i
          przestrzegają przepisów ruchu drogowego.
          • hubar Re: Do odpowiadających 11.10.03, 21:24
            bibus napisał:
            > A czym mamy sie bronic jeśli Wy nas cały czas atakujecie??
            --
            "My", "Wy" ... Jeździsz zgodnie z przepisami, tak? Więc o co Ci chodzi, nie mam
            pojecia, bo zwracam uwagę tym łamiącym przepisy.


            > Rowerzyści to,rowerzyści tamto.
            --
            Czy któreś tam, jest nieprawdą?


            > Jesli kierowcy tacy są NAJ NAJ,cacy cacy;to niech dadzą przykład i
            > przestrzegają przepisów ruchu drogowego.
            --
            Nie są naj naj, nigdy tak nie twierdziłem. Ja się staram jeździć dobrze i fair,
            wymagam tego samego od innych, źle?
            • michael00 Re: Do odpowiadających 11.10.03, 21:28
              hubar napisał:

              >Jeździsz zgodnie z przepisami, tak? Więc o co Ci chodzi, nie mam
              > pojecia,

              Nie Ty jeden :-/
              • bibus Re: Do odpowiadających 11.10.03, 21:59
                Chodzi mi o sprawiwdliwość.
                Dlaczego nie piętnujecie tak kierowców łamiących przepisy ?
                Tylko o to nic wiecej.
                • Gość: Trzeźwy Re: Do odpowiadających IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 22:30
                  bibus napisał:

                  > Chodzi mi o sprawiwdliwość.
                  > Dlaczego nie piętnujecie tak kierowców łamiących przepisy ?
                  > Tylko o to nic wiecej.


                  No to załóż wątek o źle jeżdżących kierowcach. Po co o tym piszesz w wątku o
                  źle jeżdżących rowerzystach?! Skąd wiesz czy ten, który postawił zarzut, jest
                  kierowcą. A jeżeli jest motorniczym, to będziesz mu odpowiadał, że prowadzący
                  tramwaje też nie przestrzegają przepisów? Na bakier to z logiką. Naprawdę nie
                  rozumiem tej postawy.
                  • hubar Jeśli chodzi o inne wątki 11.10.03, 23:06
                    Jak już wspominałem, nie raz przez Forum przetoczyła się rowerowa burza. Kiedyś
                    w Gazecie był artykuł z wypisanymi przepisami drogowymi:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=5892641 / potem pod wływem
                    niezłego stresu zalozyłem wątek:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=5947870 / ... w "odwecie" powstał
                    ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6401185 / !

                    Sami zobaczcie, kto operuje konkretami, a kto uogólnieniami.

                • michael00 Re: Do odpowiadających 11.10.03, 22:35
                  iebibus napisał:

                  > Chodzi mi o sprawiwdliwość.
                  > Dlaczego nie piętnujecie tak kierowców łamiących przepisy ?
                  > Tylko o to nic wiecej.

                  Ale skąd wiesz, że nie piętnuję! Piętnuję i to nie mniej zaciekle.
                  Ale do licha ciężkiego, czy czytałeś temat tego wątku przewodni!???!! TU piszemy o rowerzystach. Załóż inny wątek - będzie o kierowcach. O motocyklistach już było. Ale czemu nie. O motorniczych. Do woli.
                  Byle z sensem i na temat!!!

                  Dlaczego ja założyłem o rowerzystach? Bo taki akurat przypadek po raz kolejny widziałem. I się przelało.

                  Czy nie widzę kierujących? Widzę. I nawet miałem zamiat założyć wątek za przyczyną konkretnej obserwacji. Ale doszedłem do wniosku, że PO CO. Skończy się jak tu - na wytykaniu innym zamiast konkretów - i niedoczytaniu TEMATU.
                  Ale może założę, jak tu się skończy :-)

                  Michał Rowerowy Samochodowy i sPieszący.
                  • bibus Re: Do odpowiadających 11.10.03, 22:46
                    Wiesz kiedyś pisałem,że chciałbym aby kierowcy i rowerzyści byli wyrozumiali
                    dla siebie nawzajem.
                    Dalej to podtrzymuje;jest to moje zyczenie.

                    Również Michał :-)
                    Pozdrawiam
                    • hubar Re: Do odpowiadających 12.10.03, 10:32
                      Co to znaczy być wyrozumiałym, dla osoby która śmiga mi przed nosem łamiąc
                      przepisy, narazając życie swoje, a mnie na niepotrzebny stres?
          • michael00 Re: Do odpowiadających 11.10.03, 21:26
            bibus napisał:

            > A czym mamy sie bronic jeśli Wy nas cały czas atakujecie??
            > Rowerzyści to,rowerzyści tamto.

            KJM, nie wiem, już teraz będę złośliwy - poluźnij trochę kask może, to dotrze do Ciebie.
            Ten wątek u swego zarania traktował o rowerzystach KRETYNACH, którzy łamią przepisy. Opisałem być może nawet przypadek sugerujący, że tyczy się to zwłaszcza już tych bezczelnych występków.
            Należysz do nich? To się zamknij i zacznij zachowywać się na drodze tak, żeby innym rowerzystom opinii nie psuć. W tej liczbie i mnie.
            Nie należysz - to ja nie rozumie, jestem idiotą kompletnym zatem, dalczego popierasz tych, którzy opinię i Tobie psują.

            Czy to taka forma dyskusji, żeby z miejsca generalizować, czy czytać niektórzy nie potrafią?

            > Jesli kierowcy tacy są NAJ NAJ,cacy cacy;to niech dadzą przykład i
            > przestrzegają przepisów ruchu drogowego.

            KJM i niech dadzą. Wszyscy niech dadzą. Ale tu rozmawiać mieliśmy o ROWERZYSTACH łamiących przepisy.

            Ręcę opadają.
            I nie żałuję słów swoich, bo to inaczej już chyba nie można, kiedy taka kataryna ciągle w ten sam sposób pieprzy.

        • uerbe Re: Do odpowiadających 12.10.03, 11:24
          hubar napisał:

          > Gość portalu: Trzeźwy napisał(a):
          > >Czemu większość odpowiada nie na temat? Przecież problem jest o nieprawidło
          > wo
          > >jeżdżących rowerzystach, dlaczego więc padają argumenty, że niektórzy kiero
          > wcy
          > >tez nie przestrzegają przepisów?! Jak Boga kocham - nie rozumiem.
          > --
          > Niestety, to nie pierwsza i zapewne nie ostatnia taka dysputa na Forum.
          > Rowerzystom brak innych argumentów, więc często uzywają sformułowania
          > typu: "oni kradą więc i my możemy.

          Proszę, miej na względzie to, że są różni rowerzyści, podobnie jak są różni
          kierowcy - porównywanie nas do użytkowników 4 kółek (przez wytykanie ich wad
          czy niedoskonałości) ma na celu ukazanie tej różnorodności. Nie zasłaniam się
          zasadą "ząb za ząb" ale nie w smak mi też obrywać za czyjeś grzeszki.

          Pozdrawiam,
          • hubar Re: Do odpowiadających 12.10.03, 14:42
            uerbe napisał:
            > Proszę, miej na względzie to, że są różni rowerzyści, podobnie jak są różni
            > kierowcy - porównywanie nas do użytkowników 4 kółek (przez wytykanie ich wad
            > czy niedoskonałości) ma na celu ukazanie tej różnorodności.
            --
            Ok są ludzie i klamki. Chodziło jedynie o to, że na wymienianie grzechów
            rowerzystów, inni rowerzyści mają zwykle tylko jeden kontrargument "a kierowcy
            to..."

            > Nie zasłaniam się
            > zasadą "ząb za ząb" ale nie w smak mi też obrywać za czyjeś grzeszki.
            --
            Obrywasz? Czasemi mam wrazenie, że sami to sobie wmawiacie i na zarzuty
            kierowców, kierowane pod adresem winnych rowerzystów odpowiadacie jakby było
            skierowane do Was osobiście.
            • uerbe Re: Do odpowiadających 15.10.03, 15:40
              hubar napisał:
              > Obrywasz? Czasemi mam wrazenie, że sami to sobie wmawiacie i na zarzuty
              > kierowców, kierowane pod adresem winnych rowerzystów odpowiadacie jakby było
              > skierowane do Was osobiście.

              Jestem rowerzystą, nie moge się całkiem od tego odciąć.
              <miłość_własna_mode=off> ;-)

              Chodzi o to, że osoby o których mowa w tym wątku psują wizerunek cyklisty, a
              przez to utrudniają lub uniemożliwiają zachęcenie osób dotąd w nikłym stopniu
              zainteresowanych rowerowaniem do wzięcia udziału w imprezach, o których
              traktuje strona z mojej sygnaturki.
    • bibus .... 11.10.03, 21:57
      Oto jak przepisów drogowych przestrzegają niektórzy forumowi kierowcy;
      nawet piszący na tym wątku :

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6142191&a=6142602
      • Gość: Trzeźwy Re: .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 22:32
        No to załóż wątek o źle jeżdżących kierowcach. Po co o tym piszesz w wątku o
        źle jeżdżących rowerzystach?! Skąd wiesz czy ten, który postawił zarzut, jest
        kierowcą. A jeżeli jest motorniczym, to będziesz mu odpowiadał, że prowadzący
        tramwaje też nie przestrzegają przepisów? Na bakier to z logiką. Naprawdę nie
        rozumiem tej postawy.
        • hubar Re: .... 11.10.03, 23:21
          Gość portalu: Trzeźwy napisał(a):
          > No to załóż wątek o źle jeżdżących kierowcach.
          Już to kiedys zrobił, ale... zobacz:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6401185
      • b00g13 Re: .... 11.10.03, 22:43
        blleeeeeeee
        niedawno taki jeden kretyn na rowerze mało by się nie zabił jak wyjechał pod
        koło. i widzę takich codziennie.
        albo taki dziadek pomyka na swoim składaku, że niewiele a ten się rozwali... i
        jedzie w lewo, w prawo... jak to to minąć.
        i jeszcze koleś w błyszczącym dresie, siodełko sobie opuszcza, nóżki mu latają
        w cztery strony świata, równowagi nie trzyma, gapi się wszędzie tylko nie na
        drogę... a zadowolony jakby mu kto w kieszeń nasmarkał.
        czasem pijaczek, jeszcze nic starsznego jak ululany w dzieciątko bo wtedy ten
        rowerek prowadzi zamiast na nim jechać.

        naprawdę jak to widzę to chce mi się zsiąść z roweru i powiedzieć co o takim
        myślę.
        :)))))))))))

        ps. czy ktoś wie gdzie można kupić kamizeli takie jak ma policja, drogówka..
        odblaskowe, żółte - bo to najlepiej widać.

        pozd uerbe - masa to świetna rzecz
        • michael00 Odblask 11.10.03, 23:01
          b00g13 napisał:

          > ps. czy ktoś wie gdzie można kupić kamizeli takie jak ma policja, drogówka..
          > odblaskowe, żółte - bo to najlepiej widać.

          Na stacjach benzynowych widziałem, Orlenu chyba, BP mieli w katalogu, ale czy do kupienia?
          Pewnie w jakiś sklepach z odzieżą roboczą, ale adresu póki co nie znam.
      • hubar Re: .... 11.10.03, 23:11
        bibus napisał:
        > Oto jak przepisów drogowych przestrzegają niektórzy forumowi kierowcy;
        > nawet piszący na tym wątku :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6142191&a=6142602--
        Proszę Bibus nie wqrzaj mnie. Tak złapali mnie tam, no i co? Przyznałem że
        staram się jeździć zgodnie z przepisami, ale czasem nie wychodzi. ALE SIĘ
        przyznałem, a nie uparcie brnę jak TY, w przekonaniu, że tylko kierowcy łamią
        przepisy, a rowerzyści są cacy i nalezy im się szacunek...
    • mewaa Ależ PANOWIE 11.10.03, 22:45
      I po co ta kłótnia? To przecież zakrawa na walkę a wiatrakami. Jak świat
      światem byli, są i będą kierowcy łamiący przepisy, przekraczający prędkość,
      wymuszający pierwszeństwo. Jak świat światem byli, są i będą rowerzyści,
      którzy nie zauważają czerwonego światła, łamią przepisy i przejeżdżają
      przejścia dla pieszych. To zależy od tego jaką kto ma naturę. Jeśli ma ochotę
      na niestosowanie się do norm i reguł powszechnie obowiązujących to nikt tego
      nie zmieni. Dlatego nie ma sensu się tu szarpać.

      P.S. Pozwolicie, że z pewną dozą nieśmiałości stwierdzę: najlepiej i
      najwygodniej jest posiadać skrzydełka :)
      • michael00 Najlepiej latać w obłokach, ale ... 11.10.03, 23:02
        mewaa napisał:

        > I po co ta kłótnia? To przecież zakrawa na walkę a wiatrakami.

        Moje doświadczenie wskazuje, że warto nie przechodzić obojętnie nad takimi zjawiskami. Oczywiście, jeżeli komuś się chce naprawiać świat.

        Część moich znajomych nie miała pojęcia o tym, jak należy jeździć, czego nie wolno itd. Oczy im się duże robili, jak ich "nawracałem". Ale teraz już wiedzą, i o dziwo stosują tę wiedzę.
    • al-ki Re: Do _kretynów_ na rowerach 12.10.03, 17:59

      Nie jestem kretynem na rowerze. Uraziłeś mnie, uraziłeś kilku innych ludzi na
      tym forum, którzy wiedzą do czego służy rower i potrafią na nim jeździć zgodnie
      z przepisami.

      Dużo jeżdżę na rowerze, nieraz byłem potraktowany przez kierowców lekceważąco,
      nieraz wymuszali przede mną pierwszeństwo. Nieraz na mnie trąbili, doprawdy nie
      wiem dlaczego.

      Czy mimo to zakładam wątki "Do _kretynów _w swoich blaszakach" ?

      Dopóki nie przestaniecie wrzucać do jednego worka dzieciaków śmigających na
      swoich rowerkach z rowerzystami jeźdzącymi naprawdę rozsądnie, nie liczcie na
      moje zrozumienie kierowców.

      I śmieszą mnie argumenty typu też jeżdżę na rowerze, nie tylko samochodem. Gówno
      prawda. Co z tego jeśli na 10 godzin spędzonych na drogach, 9.5 spędzacie w
      samochodzie.

      Ktoś, kto jeździ regularnie rowerem, wie jak wygląda życie na drogach i wie, jak
      traktują nas kierowcy, większość kierowców.

      A wiesz dlaczego przed przejściem dla pieszych należy się zatrzymać? Żebyś
      właśnie nie walnął takiego idioty, wjeżdżającego na pasy.

      A może kretynami sa przechodnie? Ile razy zatrzymujecie się, aby przepuścić
      pieszych? Wiem! - zawsze. Prawda??

      I wiem czemu nie lubicie rowerzystów. Bo taki rowerzysta wjedzie wszędzie swoim
      rowerkiem. Nie musi stać w korkach, bo pomknie sobie między samochodami i skręci
      w prawo na skrzyżowaniu.
      Bo przemawia zawiść na widok rosnącego własnego brzucha, gdy widzicie kolesia
      zasuwającego na swoich dwóch kółkach. Bo wiecie, że przeważnie nie pociągniecie
      tyle co on nie łapiąc zadyszki.

      Tak jak się przyjęło, że Polak to złodziej i brudas, że kibic to huligan tak
      przyjęło się, że rowerzysta to kretyn nie znającyc przepisów.
      • camelot Re: Do _kretynów_ na rowerach 12.10.03, 18:15
        Prawo jest tak skonstruowane że aby dorosły mógł jeździć po drogach publicznych
        rowerem musi tylko umieć je ździć rowerem. Przepisów może nie znać i mieć
        wszystko w dupie. Jak ma trochę szczcęścia to może nawet pzreżyć w takim
        błogostanie wiele lat. czepiacie się kierowców ale oni mają poświadczone
        urzędowo papierki że maja uprawnienia do jazdy ulicami i drogami. jak
        policjanty złapią kierowcę bez uprawnień to ma większe lub mniejsze kłopoty.
        Jak złapią kretyna rowerzystę to nic mu nie zrobią. Kiedyś spuszczali powietrze
        i zabierali wentyle i to było dobre. Jakaś minimalna kara za wykroczenie. Nigdy
        nie wiem czy rozpędzony rowerzysta jadący chodnikiem i przejeżdżający przez
        przejście dla pieszycgh nie wyrżnie mi w somochód. Najgorsze że Ci pozal się
        boże niby kierowcy nie wiedzą o co chodzi.
        • bibus Re: Do _kretynów_ na rowerach 12.10.03, 19:41
          camelot napisał:

          > czepiacie się kierowców ale oni mają poświadczone
          > urzędowo papierki że maja uprawnienia do jazdy ulicami i drogami.

          <><><><>
          Ja też mam papierki,no bo chyba karta rowerowa coś jeszcze znaczy.
          I zawsze zabieram ją ze sobą.
          Pewnie teraz doczepicie sie do zdjecia (że za stare)w owej karcie;fakt miałem
          wtedy 12 lat teraz o 10 wiecej.
      • bartuch Re: Do _kretynów_ na rowerach 12.10.03, 18:16
        Twoj post to dowod, ze kompletnie nie pojales istoty tego watku. Facet opisal konkretna
        sytuacje i ma do tego prawo, tak trudno to pojac???Nie wmawiaj ludziom jakiejs antypatii do
        rowerzystow, to jedna z Twoich kolejnych obsesji.
        PS. Specjalista od generalizowania i uogolniania jestes Ty. bezkonkurencyjnym.
      • michael00 Re: Do _kretynów_ na rowerach 12.10.03, 18:33
        al-ki napisał:

        >
        > Nie jestem kretynem na rowerze. Uraziłeś mnie, uraziłeś kilku innych ludzi na
        > tym forum, którzy wiedzą do czego służy rower i potrafią na nim jeździć zgodnie
        > z przepisami.

        Ty, ale o co chodzi? Pisałem o i do kretynów na rowerach. Nawet dałem stosownny obrazkek, więc o co chodzi? Nie jesteś kretynem, to jak mogłem urazić Cię moją opinią o kretynach w ten sposób?

        >
        > Dużo jeżdżę na rowerze, nieraz byłem potraktowany przez kierowców lekceważąco,
        > nieraz wymuszali przede mną pierwszeństwo. Nieraz na mnie trąbili, doprawdy nie
        > wiem dlaczego.

        Bo pewnie byli to kretyni w samochodach. Proste?

        > Czy mimo to zakładam wątki "Do _kretynów _w swoich blaszakach" ?

        Nie wiem. Ale domyślam się, że nie. A dlaczego nie? Może odpowiada Ci taki stan rzeczy, że grupa kierujących samochodami łamie przepisy i nie szanuje innych użytkowników dróg?

        > Dopóki nie przestaniecie wrzucać do jednego worka dzieciaków śmigających na
        > swoich rowerkach z rowerzystami jeźdzącymi naprawdę rozsądnie, nie liczcie na
        > moje zrozumienie kierowców.

        KJM, czy wy żeście wszyscy jakiejś zaćmy dostali? I wokoło z tymi kierowcami. TUTAJ miało być o ROWERZYSTACH. W dodatku tej ich części, do której jak rozumiem nie zaliczasz się.
        WIĘC mi nie mów, że wrzucam do jednego worka. Człowieku! Czy Ty czytać umiesz, czy ja nie umiem pisać?

        > I śmieszą mnie argumenty typu też jeżdżę na rowerze, nie tylko samochodem. Gówn
        > o
        > prawda. Co z tego jeśli na 10 godzin spędzonych na drogach, 9.5 spędzacie w
        > samochodzie.

        No widzisz. Czyli jednka z Tobą nie ma żadnej dyskusji jeżeli od razu zakładasz, że mogę nie mieć pojęcia o czym piszę.

        I nie mierz lepiej po czasie spędzonym na tym, czy innym siedzisku. To błędny sposób. Sam się denerwujesz na generalizowanie (które poza tym nie ma miejsca), a sam w sposób żenujący uogólniasz.

        > Ktoś, kto jeździ regularnie rowerem, wie jak wygląda życie na drogach i wie, ja
        > k
        > traktują nas kierowcy, większość kierowców.

        A kierowcy jeszcze lepiej wiedzą, jak traktują rowerzystów. Nie? Jeżeli już zejdziemy na Twój poziom "argumentacji".

        > A wiesz dlaczego przed przejściem dla pieszych należy się zatrzymać?

        A o jakiś okolicznościach mówimy?

        > Żebyś
        > właśnie nie walnął takiego idioty, wjeżdżającego na pasy.

        Hehe, no człowieczku, nie wiem czemu nadal zakładasz, że ja najczęściej prowadzę samochód. Pudło.

        > A może kretynami sa przechodnie? Ile razy zatrzymujecie się, aby przepuścić
        > pieszych? Wiem! - zawsze. Prawda??

        Nie, wczoraj nie udało mi się zatrzymać, ale skutecznie go wyminąłem mało się pakując w krzaki. Acha! To było na ścieżce rowerowej, kiedy maszerował po niej środkiem i śmiało. To był kretyn.

        Ale to jednak nadal Ty generalizujesz.

        > I wiem czemu nie lubicie rowerzystów. Bo taki rowerzysta wjedzie wszędzie swoim
        > rowerkiem. Nie musi stać w korkach, bo pomknie sobie między samochodami i skręc
        > i
        > w prawo na skrzyżowaniu.

        Hehe, ale jak możesz to wiedzieć, skoro już założenie jest błędne? Ja lubię rowerzystów.


        > Bo przemawia zawiść na widok rosnącego własnego brzucha, gdy widzicie kolesia
        > zasuwającego na swoich dwóch kółkach. Bo wiecie, że przeważnie nie pociągniecie
        > tyle co on nie łapiąc zadyszki.

        No wiesz, nie oceniaj innych wedle siebie. To, że ty jesteś taki zawistny nie od razu musi znaczyć, że inni też.

        > Tak jak się przyjęło, że Polak to złodziej i brudas, że kibic to huligan tak
        > przyjęło się, że rowerzysta to kretyn nie znającyc przepisów.

        Jeżeli tak jest faktycznie, chociaż ja tak nie uważam, że z definicji rowerzysta to kretyn nie znający przepisów, to powiem Ci, że niezbyt dobrej broni używasz walcząc z tymi przekonaniami.
        Nadto dajesz jeszcze jedną broń przeciwnikom przedtsawiając się jako rowerzysta - że rowerzyści nie potrafią czytać, są funkcjonalnymi analfabetami, nie potrafią logicznie myśleć i argumentować.


        Być może Twój smutny stan psychiczny wynika z tego, że niejednokrotnie zostałeś skrzywdzony przez kierowców samochodów, ale nie niedobrze dla Ciebie, że teraz tak fanatycznie się zachowujesz nie dostrzegając tego, że przy oczach masz duże klapy. I jeszcze innych o to posądzasz.

        Naprawdę. Wiem, może życia nie masz łatwego. Czasy są cieżkie. Ale uwierz, naprawdę nie wszyscyc chcą Cię skrzywdzić.

        To, że ktoś powie, że widział idiotę na rowerze nie musi od razu oznaczać, że mówił o Tobie. Naprawdę. Zwłaszcza, że jak sam piszesz, Ty jesteś inny. To dlaczego nie walczysz z tymi, którzy psują Twoją opinię - kretynami na rowerach?

        Wiem, teraz cięzko Ci to zrozumieć. Ale nie trać nadziei. Kiedyś zaświeci i dla Ciebie słońce. Wiem to dobrze.
        • camelot Re: Do _kretynów_ na rowerach 12.10.03, 18:52
          Jeżdżę samochodem i rowerem to po pierwsze. Widze błędy kierowców i
          rowerzystów. Jednak jak można nazwać rowerzystów skoro policja tyle pisze że
          nie wolno przejeżdżać przejsciem dla pieszych ale przeprowadzać rower
          tylko ..... Takie są przepisy i już. najgorsze jest to że rowerzyści doskonale
          wiedzą że robią źle i w dalszym ciągu tak czynią. Nawet gdy zwróci się im uwagę
          zamiast przyjąć z pokorą są agresywni. Będąc kierowcą widze też że piesi chodzą
          jak święte krowy. Ta cała dyskusja wynika z braku poszanowania prawa. W Polsce
          demokracja jest rozumiana że wszystko wolno. I to nie tylko rowerzystom ale
          każdemu. A to jest duży błąd.
          • michael00 Nie wszyscy, ale ... 12.10.03, 18:58
            camelot napisał:

            > Jeżdżę samochodem i rowerem to po pierwsze. Widze błędy kierowców i
            > rowerzystów. Jednak jak można nazwać rowerzystów skoro policja tyle pisze że
            > nie wolno przejeżdżać przejsciem dla pieszych ale przeprowadzać rower
            > tylko ..... Takie są przepisy i już. najgorsze jest to że rowerzyści doskonale
            > wiedzą że robią źle i w dalszym ciągu tak czynią. Nawet gdy zwróci się im uwagę
            >
            > zamiast przyjąć z pokorą są agresywni. Będąc kierowcą widze też że piesi chodzą
            >
            > jak święte krowy. Ta cała dyskusja wynika z braku poszanowania prawa. W Polsce
            > demokracja jest rozumiana że wszystko wolno. I to nie tylko rowerzystom ale
            > każdemu. A to jest duży błąd.


            Na szczęście nie wszyscy rowerzyści, samochodziarze, pies itd. tak postępują. Szkoda tylko, że ci poprawni nie dość, że nie "walczą" z tymi "złymi", to jeszcze - co zauważyłem w tym wątku - z kompletnie niezrozumiałych dla mnie przyczyn ich bronią.
          • Gość: flip jest jeszcze gorzej IP: *.p.lodz.pl 12.10.03, 19:27
            > ...skoro policja tyle pisze że
            > nie wolno przejeżdżać przejsciem dla pieszych ale przeprowadzać rower
            > tylko ..... Takie są przepisy i już. najgorsze jest to że rowerzyści
            > doskonale wiedzą że robią źle i w dalszym ciągu tak czynią.

            Jest jeszcze gorzej: oni wiedza, ze robia wbrew przepisom i ze to wcale nie
            jest zle. Zupelne bezczele.

            Co innego zle, a co innego przepis. Slyszelismy, ze nie wolno teraz chodzic po
            gorach bez licencjonowanego przewodnika...

            Buahahaha...!
      • Gość: flip Re: Do _kretynów_ na rowerach IP: *.p.lodz.pl 12.10.03, 18:50
        > I wiem czemu nie lubicie rowerzystów. Bo taki rowerzysta wjedzie wszędzie
        swoim
        > rowerkiem. Nie musi stać w korkach, bo pomknie sobie między samochodami i
        skręc
        > i
        > w prawo na skrzyżowaniu.
        > Bo przemawia zawiść na widok rosnącego własnego brzucha, gdy widzicie kolesia
        > zasuwającego na swoich dwóch kółkach. Bo wiecie, że przeważnie nie
        pociągniecie
        > tyle co on nie łapiąc zadyszki.


        Hihihihi....
        • camelot Re: Do _kretynów_ na rowerach 12.10.03, 18:54
          Szczególnie że ta zadyszka może popchodzić od spalin samochodowych co
          najczęściej wdychają rowerzysci.
      • hubar Al-ki czytać potrafisz? 12.10.03, 20:36
        Wiem, że nie łatwym jest przebrnąć przez tyle dziesiątek postów, ale jak już
        wyskakujesz z takim tekstem, to mógłbyś przynajmniej przelecień po łebkach to
        co juz zostałóo tu napisane. A tak, znów zaczynasz pisać, o tym że wrzuca się
        rowerzystów do jednego worka i takie tam pierdoły!
        Człowieku! Na dobrą sprawę, to ja czasem też jeżdżę rowerem, czy też powinienem
        czuć się urażony stwierdzeniem "kretyn"? NIE bo ja staram się nie łamać
        przepisów o których była tu mowa conajmniej kilka razy. Jeśli jednak ta krytyka
        Ciebie dotyczy, albo tego nie rozumiesz, to wybacz ale jesteś kretynem.
        • al-ki Re: Al-ki czytać potrafisz? 12.10.03, 20:50

          To, że jestem kretynem uzmysłowiliście mi już jakiś czas temu. Po prostu nie
          boję się słów i nie trawię lizania dupy, co na tym forum się pojawia co jakiś czas.

          Oczywiście, pisze tutaj sama inteligencja poza pewnymi wyjątkami, takimi jak ja.

          Ale ja mam swój mózg i wiem co mam myśleć. Ba, dobrze mi z tym.
          Przeczytałem chyba wszystkie wypowiedzi i gdy zobaczyłem obrzucanie się błotem
          to stwierdziłem, że tak dalej być nie może.

          Jestem rowerzystą i jestem uczulony na słowa rowerzysta kretyn. Skoro niewielu
          jest rowerzystów na tym forum, to po jaką cholerę wrzucac tego typu wątki tutaj.
          One zawsze będą odbierane tak jak został ten odebrany i nie dziw się temu.

          To kierowcy zawsze nas ( rowerzystów, czyli także i mnie ) pierwsi atakują i nie
          dopuszczają myśli, że oni sami nie powodują wykroczeń.

          No ale my jesteśmy tymi gorszymi na drodze.
          • michael00 Łeb jak sklep? Ale w jakich czasach. 12.10.03, 21:15
            al-ki napisał:

            > Jestem rowerzystą i jestem uczulony na słowa rowerzysta kretyn.

            To jest jakaś metoda dyskusji jednak, bo powoli nudzę się już tłumaczeniem po raz kolejny tego samego. Coś jak w telewizji, niektóre głowy tam jak bębny też w kółko jedno powtarzają kiedy nie mają nic do powiedzenia, albo zaczynają mówić o krowach, chociaż dyskusja dotyczy samolotów. Się porobiło

            > Skoro niewielu
            > jest rowerzystów na tym forum, to po jaką cholerę wrzucac tego typu wątki tutaj

            Żeby niektórzy mogli pokazać, że analfabetyzm nadal istnieje.
            • b00g13 Nie Wiem 12.10.03, 23:06
              nie wiem czy zauważyliście, ale dyskusja na temat toczy się się zwykle do
              jakiegoś 50, czy 60 postu ale potem zbiega jak szczeniaczek ze ścieżki. potem
              pojawia się zawsze kłutnia kto kogo kretynem nazwał i co miał autor wątku na
              myśli.
              neosurrealizm chlubnym eyjątkiem
          • bartuch Re: Al-ki czytać potrafisz? 12.10.03, 23:25
            Uczulony na slowo kretyn???Twoj problem. Mozesz laskawie napisac, kto stwierdzil, ze rowerzysci
            sa gorsi na drodze???
            PS. W jednym sie z Toba zgodze. Nie trawie lizania dupy. Oprocz tego nie donosze. W
            przeciwienstwie do co poniektorych.
            • bibus cd. Bartuch 13.10.03, 12:41
              bartuch napisał:

              > Oprocz tego nie donosze. W
              > przeciwienstwie do co poniektorych.

              <><><><>
              Pewnie mówisz o mnie.I to mnie jeszcze bardziej utwierdza,że postrzegacie
              rowerzystów w jak najgorszym swietle.Zauważyłeś mój wątek w którym,to donosze
              do Straży Miejsckiej;ale oczywiscie wcześniej nie zauwazyłeś wątku Hubara-
              szkoda.
              Pomoge Ci troszke,oto watki o których mowa(zwróć uwage na daty,który był
              pierwszy) :

              To mój :
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6401185&a=6401185
              A to Hubara :
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=5947870&a=5947870
              Skoro Wy donosicie na nas,to my donosimy na Was.
              Ps. Jest takie przysłowie : "Jak Kuba Bogu,tak Bóg Kubie"



              • bartuch Re: BIBUS 13.10.03, 12:45
                Mylisz sie, prawy obronco. Nie mialem na mysli Ciebie. Myslalem o kims zepelnie innym.
                Pozdrawiam.
              • hubar Re: cd. Bartuch 13.10.03, 17:52
                Bibus, uspokoj sięjuż dobrze. Nie wiesz o co chodzi a się odzywasz.
                Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
    • bartuch Re: Do _kretynów_ na rowerach 13.10.03, 16:04
      Wierzcie lub nie. Jechalem przed chwila autem do pracy w trakcie oberwania chmury. Gora 60 na
      godzine. Debil na czarnym rowerku doslownie przecial Wolczanska tuz przed moja maska. Zaluje,
      ze nie jechalem 80.
      • al-ki Re: Do _kretynów_ na rowerach 13.10.03, 18:04

        To byś go trafił. Miałbyś wgniecioną maskę, zarysowany lakier i człowieka na
        sumieniu.
        Trafiłbyś go, ale to i tak by nic nie zmieniło. Bo na miejscu tego debila
        pojawiłby się jakiś nowy świr.
    • choco_muffinka Re: Do _kretynów_ na rowerach 26.11.15, 09:09
      Tylko do końca listopada trwa akcja "Spełnij marzenie o bezpieczeństwie"!
      Weź udział w konkursie na stronie Facebooka i pomagaj dzieciom z domów dziecka! www.facebook.com/WISNIOWSKI.GROUP/app/425042714278677/
    • kamoha1998 Re: Do _kretynów_ na rowerach 27.07.17, 18:15
      Bardzo duży wybór odblasków możecie zakupić w sklepie Euroblask euroblask.pl zawieszki, opaski, kamizelki, odblaski i elementy do miasteczka ruchu drogowego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka