Dodaj do ulubionych

Zmarł Marek Nowicki

10.10.03, 15:09
Zmarł Marek Nowicki, prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka -
poinformowała w piątek PAP wiceprezes Fundacji Danuta Przywara.

Nowicki miał 56 lat. W ostatnim czasie ciężko chorował. Od czterech tygodni
był w szpitalu.

W 1989 był głównym założycielem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w Polsce,
jednej z najprężniej działających organizacji pozarządowych, działających na
rzecz obrony praw człowieka. info.onet.pl/811783,11,item.html
Obserwuj wątek
    • Gość: kasiaprim Re: Zmarł Marek Nowicki, obrońca praw człowieka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.03, 20:29
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1716451.html

      Zmarł Marek Nowicki, obrońca praw człowieka
      Ewa Siedlecka 10-10-2003, ostatnia aktualizacja 10-10-2003 20:08

      Po ciężkiej chorobie w wieku 56 lat zmarł Marek Nowicki, obrońca praw
      człowieka. Walczył o nie za PRL-u i za III RP, co wymagało nieraz nie mniejszej
      odwagi.

      Narażał się bowiem opinii publicznej, np. krytykując pomysł odebrania b.
      członkom władz PZPR biernego prawa wyborczego czy sprzeciwiając się
      akcji "Małolat", gdy w imię walki z przestępczością zakazano młodzieży
      wychodzenia z domu po godz. 22. Prawa człowieka były jego trzecią pasją
      życiową. Drugą była fizyka, którą ukończył na Uniwersytecie Warszawskim. Od
      dawna się nią nie zajmował, ale ciągle potrafił dla zabicia czasu na skrawku
      papieru przeprowadzać dowody na rozmaite twierdzenia.

      Pierwszą jego pasją była wspinaczka. W górach spędził wiele lat. Zaczął jako 14-
      latek - żeby dostać się na kurs wspinaczkowy, musiał sobie dodać dwa lata.
      Wspinał się w górach Azji, w Alpach, ale najbardziej kochał Tatry, w których
      przetarł własne drogi wspinaczkowe.

      Z przyjaciółmi z gór i z wydziału fizyki działał w demokratycznej opozycji. W
      1980 r. w Regionie Mazowsze "Solidarności" prowadził m.in. komisję mediacyjną.
      W stanie wojennym internowany przez rok w Białołęce. Po wyjściu założył z
      przyjaciółmi Komitet Helsiński, żeby dokumentować przypadki łamania praw
      człowieka przez władze PRL. Pierwszy, liczący tysiąc stron raport "Polska w
      okresie stanu wojennego" został przemycony na Zachód, przetłumaczony na
      angielski i francuski i przedstawiony na Konferencji Madryckiej KBWE w 1983 r.

      Po 1989 r. nie chciał się zająć polityką. Za to z przyjaciółmi z Komitetu
      założył Helsińską Fundację Praw Człowieka. Jako jej wieloletni szef sprawił, że
      stała się najbardziej znaną polską organizacją zajmującą się prawami człowieka.

      Za walkę o prawa człowieka otrzymał Medal Świętego Jerzego przyznawany
      przez "Tygodnik Powszechny".

    • Gość: kasiaprim Swietny tekst Nowickiego, nie tylko o Rokicie... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.03, 20:36
      www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1717283.html

      Gdzie kończy się polityka...Marek Nowicki*
      13-01-1998, ostatnia aktualizacja 10-10-2003 19:51


      "Poseł Rokita mówi, że trzeba się bać ludzi, którzy twierdzą, że w demokracji
      wolno wszystko. Ja o wiele bardziej boję się polityków, którzy sądzą, że skoro
      wygrali demokratyczne wybory, to teraz mogą wprowadzać każdy przepis, bez
      oglądania się na prawa człowieka.Były minister, poseł Jan Rokita w drukowanym
      wczoraj w "Gazecie" wywiadzie ("Gdzie kończy się wolność...") podkreśla,
      że "nie jest doktrynerem w polityce". Mówi, że o ile w latach 80. "obrona
      ludzkiej godności i ludzkich praw" była instrumentem walki z komunizmem, to
      dziś "prawa ludzkie są dostatecznie gwarantowane i chronione". I proponuje, by
      dla poprawy bezpieczeństwa obywateli ograniczyć ich wolność, z której dziś -
      zdaniem posła - korzystają "przesadnie".Istotnie, po przemianie ustrojowej
      okazało się, że dla części opozycjonistów z lat 80. godność jednostki oraz
      wynikające z niej wolności i prawa człowieka były instrumentem w walce
      politycznej - dla innych zaś były celem. Ci pierwsi przeważnie odnaleźli się z
      czasem w polityce, drudzy w większości pozostali na uniwersytetach, w
      organizacjach pozarządowych, redakcjach gazet (choć oczywiście, podział ten nie
      jest ścisły).Prawa i wolności człowieka dotyczą relacji pomiędzy każdym z nas a
      władzą publiczną. Prawa mówią o tym, co ludzie, którym daliśmy władzę, muszą
      dla każdego z nas zrobić. Wolności człowieka mówią natomiast, czego ludziom
      władzy nie wolno z nami robić. Tych nakazów i zakazów wiążących władzę jest
      niewiele - 30 artykułów Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, nieco mniej
      zapisano w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.Nie ma jednak państwa na
      świecie, i chyba nigdy nie będzie, które w pełni gwarantowałoby te prawa i
      wolności. Każda władza, niezależnie od systemu politycznego, ma skłonność do
      ich naruszania - bo politykom łatwiej i prościej rządzić ludźmi, jeśli od czasu
      do czasu zapomną o swoich obowiązkach lub ograniczeniach nałożonych na władzę.
      Tyle tylko, że im państwo bardziej demokratyczne, tym uważniej ludzie patrzą
      politykom na ręce. Tym liczniejsze i silniejsze są organizacje praw człowieka,
      ekologiczne czy skupiające wszelakiego rodzaju mniejszości. Są setki takich
      organizacji w Stanach Zjednoczonych i państwach Europy Zachodniej, dziesiątki w
      krajach Europy Środkowej - i ani jednej w Korei Północnej czy w Chinach.Prawa
      bez gwarancji Rokita twierdzi, że w dzisiejszej Polsce "prawa ludzkie są
      dostatecznie gwarantowane i chronione". Nigdy nie słyszałem, by ktoś, kto
      należy do elity sprawującej władzę, mówił, iż pod rządami jego partii prawa
      człowieka są naruszane. To się nie zdarza ani w Korei Północnej, ani w Stanach
      Zjednoczonych. Mówi to niekiedy opozycja parlamentarna, mówią niezawiśli ..."


      Reszte przeczytajcie w GW - link wyzej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka