Dodaj do ulubionych

wątpliwości

25.12.05, 17:27
wczoraj niedługo przed wigilią znaleźliśmy małego szylkretka w zagłębionym
okienku piwnicznym. sam tam nie mógł wejść bo ma chyba 3-4 tygodnie. pozatym
jakoś niechce wyglądać na piwniczniaka.
siedział tam sobie i ryczał w niebogłosy. potem przeniesiony za blok czekał
czy może jakiś miejscowy kot nie przylizie, ale tak się nie stało.
w piwnicy gdy m przystawiła go do miski to wpadł ryjkiem do mleka. wogóle nie
mógł chodzić. pierwszą strzykawke mleka żygnął na żółto sad potem już pojadł.
potem dostał gastrolitu z cukrem. potem troszkę mleka z węglem i nawet zaczął
mruczeć smile dzisiaj dostaje jakieś kleiki i mleko dla niemowląt. nawet stoi
już na łapkach. nawet chciał spierniczyć m z kolan jak go miała karmić smile
jutor lub pojutrze wybiore się z nim do weterynarza. i tu jest kot pogrzebany.
będzie trzeba podjąć decyzję.
maleństwo jedno oko ma jakieś zbielmiałe błoną zaszłe, a drugie wydaje się
niewidzące sad
nadodatek prawie nie reaguje na dźwięki. tzn. jak łupne glanem obok pudełka
to reaguje, ale na pstrykanie palcami dokoła głowy już niebardzo.
gdzie ja takiemu kotu opiekuna znajdę????????????????????
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: wątpliwości 25.12.05, 19:01
      Co Ci mogę napisac, widac tak musiało być,że Wy i ten biedny maluch wpadliscie
      na siebie, a skoro tak to może jakas wyższa siła, pomoże Wam podjąc decyzję i
      rozwieje wątpliwości.
      • dzingiel Re: wątpliwości 25.12.05, 19:19
        mamy dwa koty z których jeden nie toleruje żadnych kotów.
        Gigon przez kilka miesięcy wywalczył sobie pewną autonomię, ale
        i tak dochodzi do zwarć i musimy uważać na nie.
        on nie może u nas zostać.
        nie chciał bym go wywozić na paluch ani tym bardziej usypiać.
        jakos tego nie czuję wogóle.
        ehhh sad
        • umfana Re: wątpliwości 25.12.05, 19:26
          Dzingiel znajdziesz!
          Moja Funieczka była obrazem rozpaczy, jak ją wziełam na ręce... Zdychała maleńka
          i cudem żyje.
          Teraz wygląda cudownie i jest najkochańszym stworzeniem na ziemi ;o)))
    • dzingiel NOWE WIADOMOŚCI 26.12.05, 11:58
      Prezent jednak słyszy i widzi na jedno oko!!!! Jupiiiiiii!!!
      Poprostu był tak wykończony, że nie był w stanie reagować.
      Już zwiedza piwnicę. Śmiszny taki kiciok jak żaden inny. Bulwersuje się
      żywo kiedy mu sie wpycha strzykawe do ryjka liskowatego jego. A jak
      spiernicza smile Antenka do góry i ide... śprawy mam smile

      Niestety w piwnicy grozi mu niebezpieczeństwo ze strony "dobrych" ludzi.
      U nas zostać nie może, a za kilka dni zacznie pewnie eksploracje i będzie
      bardzo źle.

      To strasznie malutka, lekko szylkretowata piłeczka z lisim pysiem smile
      Na razie jeszcze nie umie jeść samodzielnie i karmimy go strzykawką,
      ale szybko się uczy. Jest czysty - uszka i oczki super, futerko też.
      Strasznie pocieszny, jak wystawia antenke do góry i lezie na tych krótkich
      łapciachach. Jedyne co mu jest to wada jednego oka - bielmo wrodzone.
      Ale szczerze - wcale go to nie szpeci. Jest przeuroczy smile

      Zdjęcia będą jeszcze dzisiaj!
      Dam znać.
    • dzingiel Zdjęcia Prezenta :) 26.12.05, 22:31
      no sami zobaczcie jaki kiciok slodzizna.
      http://cinsio.w.interia.pl
      tak jak pisalem prawe oczko jest zepsute. lewe w sumie nie wiemy.
      ale słuch ma dobry i spoko daje sobie radę. kiedy chciałem mu zrobić zdjęcie
      to nie mogłem bo leciał zamną jak ta idiota norrrmalnie smile
      załatwia się do kuwety i to w piwnicy gdzie podłoga jest piaskowo-betonowo-
      węglowa!!! taki z niego kulturny kiciok smile
      dzisiaj go odpchliliśmy i wyczesaliśmy i mruczał że fundamenty chodziły smile
      KTO CHCE PREZENTA?!?!?
      • umfana Re: Zdjęcia Prezenta :) 26.12.05, 22:40
        Dlaczego ja go nie mpgę mieć sad Po prostu cudeńko. Kochane kociątko, takie
        śliczne :o) Głaski dla kruszynki!
        • dzingiel Re: Zdjęcia Prezenta :) 27.12.05, 09:04
          Pogłaskawszy smile
    • dzingiel Re: wątpliwości 27.12.05, 09:08
      Zdjęcia Prezenta!!!

      Prezent wczoraj rozpoczął naukę picia z michy.
      niuch niuch... mlask... mlask... bulbulbul pfffhhh... smarksmak... niuch...
      mlask mlask bulbul smark... smark smark... mlask mlask mlask!!!!!
      Uczy się niesamowicie szybko. Jak go podstawić do michy to sobie chłepta
      pomalusiu smile

      Znaczy lada chwila będzie już pewnie zajadał sobie z michy! Dzisiaj do
      weterynarza. Teraz tylko potrzeba mu bezpiecznego ciepłego domu.
      Szukamy mamusi albo mamusia dla Prezenta!
      Okolice warszawy - dowieziemy.
      • misia007 Re: wątpliwości 27.12.05, 09:36
        Trzymam kciuki za dom dla Prezenta a to ona czy on?
        • dzingiel Re: wątpliwości 27.12.05, 09:45
          U takiego kurdupelka to niebardzo wiadomo smile
          Jak na moje oko, to jestem chłopczykiem smile
          • kasikk Re: wątpliwości 27.12.05, 10:40
            może się mylę, ale szylkrety to kociczki...?
            • wujo_mike Re: wątpliwości 27.12.05, 10:58
              ciekawe...
              moja to podobno kotka i też szylkretowa...ale mam ją od wczoraj wieczorem i się
              nie przyglądałem, weterynarz zawyrokuje smile
              bilans pierwszej nocy to kupa w zlewie smile oj będzie się działo...

              WM
              • madziasz Re: wątpliwości 27.12.05, 14:22
                hehe kocurki szylkretowe sie raczej nie rodza wiec jakby to byl chlopak to rzeczywisci jakiś Prezent świątecznysmile
                • dzingiel Re: wątpliwości 27.12.05, 14:26
                  jest Prezencikiem - przyszedł(a) kiedy byliśmy na dworze zapalić ostatniego
                  papieroska przed rozpoczęciem kolacji wigilijnej smile
                  • groha Re: wątpliwości 27.12.05, 14:42
                    Śliczny, przesłodki Prezenciksmile Do mojej mamy też kiedyś zawitał taki, w
                    postaci szarej kuleczki, w sam Wigilijny wieczór i został przyjęty, jak jakiś
                    omen. Faktycznie, okazał się kotem nad koty (a miał się wśród kogo wyróżniać,
                    bo stadko mamy, to zwykle 4-5 kotów), żył prawie 20 lat i do dziś wspominamy go
                    ze łezką wzruszenia. Jeśli ktoś może, to niech jak najszybciej przygarnie
                    Prezencika, bo to na pewno jest prawdziwe szczęście pod postacią kota! Ubolewam
                    strasznie, że nie mogę, a przydałoby mi się, oj, przydało...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka