Gość: MarcinK
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
15.01.02, 20:42
Z dzisiejszej analogowej Gazety Wyborczej:
Pytanie o loty
Prosze o wyjasnienie powodow, jakie kierowaly Eurolotem podczas planowania
zimowych rejsow do Lodzi. Wyglada to na zwykle tworzenie fikcji, a nie budowe
normalnego polaczenia lotniczego. W listopadzie 2001r. odbylo sie 4-5 rejsow,
zas od poczatku grudnia 2001r. juz ani jeden. Najblizszy (zgodnie z rozkladem)
planowany jest na 26 lutego 2002r. W sumie bedzie to przynajmniej trzy miesiace
przerwy w lataniu do Lodzi. Czyz nie sensowniej bylo po prostu jasno stwierdzic,
iz Eurolot nie zamierza tu latac i linie zawiesic? - pyta Marcin Kaniewski, czytelnik
"Gazety".
Pawel Klimiuk, specjalista ds. public relations Polskich Linii Lotniczych LOT:
Nie latamy do Lodzi, bo zle warunki atmosferyczne uniemozliwiaja nawigacje
na lodzkim lotnisku. Na Lublinku wciaz nie maILS, czyli urzadzenia ulatwiajacego
ladowanie w takich wlasnie warunkach. Dostalismy informacje, ze ILS zostanie
zainstalowany wiosna. Wtedy tez wznowimy regularne loty. Gdybysmy teraz usuneli
polaczenie z rozkladu, za kilka miesiecy musielibysmy rozpoczynac cala procedure
uruchomienia go od nowa.
Moj komentarz:
1) Dobrze, ze GW przypomniala sobie choc w ten sposob o swojej akcji "Lotnisko
dla Lodzi". Duzy plus!
2) Picu picu, panie dziedzicu. Bywaly dni, ze bez klopotow mozna bylo ladowac
w Lodzi bez ILS. Ale jak widac brak ILS jest swietna wymowka. Dobrze, ze juz
niedlugo bedzie zainstalowany i wymowka zniknie. Dobrze tez, ze faktycznie, choc
w takiej szczatkowej formie, pozostawiono na zime polaczenie do Lodzi, jesli
ma to pomoc w "odmrozeniu" linii wiosna. Pozyjemy, zobaczymy.
Pozdrawiam, MarcinK