Dodaj do ulubionych

Alkoholowe przeboje

IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 25.10.03, 00:15
Czy alkohol ma wpływ na to co robicie po jego spożyciu, czy może to niema
absolutnie żadnego znaczenia? Zdarzyło się Wam że byliście po kilku głębszych
i odwaliliście jakąś głupotę? A może zupełnie na odwrót, że dzięki niemu coś
Wam się udało?
Obserwuj wątek
    • majass Re: Alkoholowe przeboje 25.10.03, 19:48
      Gość portalu: dexter napisał(a):

      > Czy alkohol ma wpływ na to co robicie po jego spożyciu, czy może to niema
      > absolutnie żadnego znaczenia? Zdarzyło się Wam że byliście po kilku głębszych
      > i odwaliliście jakąś głupotę? A może zupełnie na odwrót, że dzięki niemu coś
      > Wam się udało?

      O stary. temat rzeka. Po alkoholu to nieraz sie troche naodwija. Jak kiedys sie
      napije to wróce tutaj i moze troche popowiadam. A ostatnia historia: Powiem tak
      ni stąd ni zowąd kupiłem misia...... osobie której praktycznie nie znałem(
      więcje nie powiem)
    • raszefka Re: Alkoholowe przeboje 27.10.03, 07:51
      Eee, mało mam takich doświadczeń. Strasznie się robię płaczliwa po alkoholu i w
      ten sposób udało mi się wymigać niedawno z wypadu do klubu. Żaden powód do
      dumy, nie? ;P
    • boczek2001 Re: Alkoholowe przeboje 27.10.03, 10:56
      Gość portalu: dexter napisał(a):

      > Czy alkohol ma wpływ na to co robicie po jego spożyciu, czy może to niema
      > absolutnie żadnego znaczenia? Zdarzyło się Wam że byliście po kilku głębszych
      > i odwaliliście jakąś głupotę? A może zupełnie na odwrót, że dzięki niemu coś
      > Wam się udało?


      Ja wtedy się staje bardziej kochliwy i szybko chwytam za telefon... :)
    • margeryta Re: Alkoholowe przeboje 27.10.03, 12:17
      Ja swoich numerów po alkoholu nie pamiętam:) Za to mam dobrze w pamięci numer
      mojego faceta, nie do śmiechu niestety. Najlepszemu kumplowi który to własnie
      się zaręczył, odradzał małżeństwo z jego wybranką. Nie przebierając w słowach,
      jak to przy wódce bywa. Problem polegał na tym, że robił to w obecności gromady
      znajomycy oraz żony in spe :) bardzo "barwnie" ją opisując. Efekt? kumpel
      przestał sie odzywać na jakiś tydzień, dziewczyna nawet kwiatami nie dała się
      przebłagać. Chociaż powoli problem zaczyna zanikać bo chyba się rozwiodą, w
      kazdym razie facet był u nas niedawno i co drugie zdanie słyszałam "gdybym ja
      cię wtedy posłuchał" :)
      • boczek2001 Re: Alkoholowe przeboje 27.10.03, 12:35
        margeryta napisała:

        > Ja swoich numerów po alkoholu nie pamiętam:) Za to mam dobrze w pamięci numer
        > mojego faceta, nie do śmiechu niestety. Najlepszemu kumplowi który to własnie
        > się zaręczył, odradzał małżeństwo z jego wybranką. Nie przebierając w
        słowach,
        > jak to przy wódce bywa. Problem polegał na tym, że robił to w obecności
        gromady
        >
        > znajomycy oraz żony in spe :) bardzo "barwnie" ją opisując. Efekt? kumpel
        > przestał sie odzywać na jakiś tydzień, dziewczyna nawet kwiatami nie dała się
        > przebłagać. Chociaż powoli problem zaczyna zanikać bo chyba się rozwiodą, w
        > kazdym razie facet był u nas niedawno i co drugie zdanie słyszałam "gdybym ja
        > cię wtedy posłuchał" :)


        no to gratuluję!!! Niezły numer! Kac moralny musiał być chyba niewyobrażalnie
        wielki... Ale jak cytuje maggot: weszło wino, wyszła prawda...
        A i tak na złe to nei wyszło... chyba ze tamta dziewczyna miała cały czas uraz
        do swojego męża, że ma takiego kolege i przez tą znajomość małżeństwo sie
        burzy... ;o)
        Ale podziwiam i doceniam! Pogratuluj swojemu facetowi!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka