Gość: randdolf IP: *.toya.net.pl 14.12.08, 21:22 To jakaś lipa. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: inwestor Re: Łódź najlepsza do inwestowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.08, 22:21 Pewnie ze najlepsza bo nie płaca tyle ile w Poznaniu Krakowie czy Wrocławiu . Bida z nędza od cały sukces :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mcav Re: Łódź najlepsza do inwestowania IP: *.smrw.lodz.pl 14.12.08, 22:36 Jesteśmy Chinami Polski!! jest jest jest!! i co nam po tym skoro nie będzie nas stać na urlop nad morzem czy zimą w Alpach?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mcav Re: Łódź najlepsza do inwestowania IP: *.smrw.lodz.pl 14.12.08, 22:37 i jeszcze jedno. NAZWALI SUKCESEM BIEDĘ ŁODZIAN!! brawo !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dante Łódź najlepsza do inwestowania IP: *.teoc.pl 14.12.08, 22:39 Ludzie.Śmiać mi się chce jak patrzę na wasze komentarze.Wielcy łodzianie się znależli.Bida z nędzą tak?Weżcie ludzie wyjedżcie jak się cos nie podoba.Ja kocham to miasto,gdyż jest pięknę,maq swoje zalety,wady oczywiście też są.Dziwię się czemu łodzanie są tak pesymistyczni.Czy nie dostrzegasz tego postępu jaki się dokonał w ostatnich latach?Mamy Della,Infosys innych inwestorów.Buduje się u nas pełno hotelów,biurowców.Rozwija się lotnisko.Od jakiegoś czasu najbardziej rozijające się inwestycyjnie miasta to Wrocław i Łódź.Nie śledzisz chyba wiadomości.Więc najlepiej jest spakować manatki i wyjechać jak wam się coś nie podoba.Ja tu zostaje.Wszędzie dobrze ,ale w Łodzi najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cv Re: Łódź najlepsza do inwestowania IP: *.smrw.lodz.pl 14.12.08, 23:27 ochłoń trochę... Mimo że chcę zostać to nie bedę mógł jak nie będzie pracy dla ludzi z moim wykształceniem... zrozumiałeś?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chichi Re: Łódź najlepsza do inwestowania IP: *.toya.net.pl 22.12.08, 01:43 Weź mnie nie rozśmieszaj, pracy dla ludzi od łopaty ma przestać brakować? Chyba, że za dużo pijesz w robocie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rude Re: Łódź najlepsza do inwestowania IP: *.toya.net.pl 15.12.08, 05:52 nie nazwałbym Infosys`a inwestorem ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inwestor Re: Łódź najlepsza do inwestowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.08, 11:33 Dante wiesz ze miłość jest ślepa .Radze pojechać w długi weekend w austriackie Alpy , zobaczysz ze polskie samochody to blachy warszawskie i poznańskie .łodzkich ani widu ani słychu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lodzianin EMCC - ofiara propagandy sukcesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 22:59 Chyba ktos jednak przesadza z tym optymizmem w GW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informator Re: EMCC - ofiara propagandy sukcesu IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.12.08, 00:18 raczej ofiara Symbiana i UIQ :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mobile Re: EMCC - ofiara propagandy sukcesu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.08, 11:30 Podobno angole przyjechali i zamkneli firme w kilka godzin. Ciekawe czy pracownicy odprawy chociaz dostali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mobile Re: EMCC - ofiara propagandy sukcesu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.08, 11:33 I tak sie pewnie zakonczy wiekszosc inwestycji, ktorych glownym albo jedynym czynnikiem sa niskie koszty w Lodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tgv a w dziale 'gospodarka' artykuł o Śląskiem IP: *.4web.pl 15.12.08, 00:23 pt.: "Województwo atrakcyjne,ale nikt tego nie wie" Przemysława Jedleckiego, gdzie możemy przeczytac: "Województwo śląskie jest najbardziej atrakcyjnym miejscem na inwestycje - wynika z najnowszego raportu fachowców." komu wierzyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redakcja Re: a w dziale 'gospodarka' artykuł o Śląskiem IP: *.lodz.agora.pl 15.12.08, 10:05 Witam. Raport krótko ocenia województwa (pierwsze ślaskie) i obszernie podregiony (54 w Polsce). Cenniejsza jest ta druga ocena , bowiem osobno klasyfikuje podregion łódzki, tomaszowski czy sieradzki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łodzianin? Łódź najlepsza do inwestowania IP: 83.142.204.* 15.12.08, 10:06 Co ztego kiedy nasze szanowne "władze" maję gdzieś rozwój miasta. Ważniejsze są podróże prezydenta i dziwne rozgrywki personalne. Inne miasta rozwijają sie w tempie kilka razy większym - i nie mówię tu o szanownej stolicy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as A kto by chciał... IP: *.chello.pl 15.12.08, 11:00 inwestować w tym smutnym jak dupa mieście... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Pajac Kropiwnicki i reszta złodziei IP: *.pai.net.pl 15.12.08, 11:12 Na każdej "inwestycji" miasto traci kolosalne pieniądze. PATRZ FALA, PHILLPS, DELL, WSZYSTKIE LOFTY, FABRYKA TYTONIOWA, itd, itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Pajac Kropiwnicki i reszta złodziei IP: *.smrw.lodz.pl 15.12.08, 11:19 jak to jest miasto ktore ma najgorszego prezydenta jest najbardziej przyjazdnym do inwestycji chyba kogos porabalo i to dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dp Kokosy po Łódzku IP: *.toya.net.pl 15.12.08, 11:32 lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/935739.html lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/932273.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hellbinder Łódź najlepsza do inwestowania - co z tego ? IP: *.de.ibm.com 15.12.08, 16:34 Jak i tak tu nikt nie inwestuje. O przepraszam - oczywiście są montownie i fabryki. I co z tego, że mamy dobrą bazę uniwersytecką i masę absolwentów jak i tak żaden z nich nie chce w tych "inwestycjach" pracować. Ja w Łodzi się urodziłem i wychowałem. Kończyłem tam też studia. I w końcu musiałem wyjechać... za chlebem. Jak zresztą całość mojego roku. Sytuacja w Łodzi jest tragiczna i żadna wymalowana laurka tego nie zmieni. Ostatnio wyszła jakaś analiza ogólnoświatowa gdzie pokazane było, że Kraków jest jednym z najtańszych miejsc do inwestowania ze względu na koszty utrzymania. Plasuje się gdzieś na wysokości Chin i Indii. A w Łodzi jest jeszcze gorzej jeżeli chodzi o wynagrodzenia. Ja już przestałem wierzyć doniesieniom medialnym i magistratu o fantastycznej sytuacji w Łodzi. Jedynym miarodajnym "raportem" w tej kwestii jest rynek. I do czasu jak na łódzkim rynku nie pojawią się oferty konkurencyjne do tych z innych dużych miast nikt mi nie wmówi że "jest dobrze". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikifor Łódź – ziemia obiecana obcym IP: 217.76.112.* 15.12.08, 16:43 Niegdyś tętniące życiem i rozwijające się miasto, dziś jedynie blade wspomnienie dawnej świetności. Coraz częściej słyszymy o aferach, takich jak choćby niesławni „sprzedawcy skór” z łódzkiego pogotowia, które wstrząsają całym krajem. Ale to jedynie przysłowiowy wierzchołek góry lodowej. Kręgosłup moralny łódzkich lekarzy można chyba porównać jedynie do kamienic, a te są w opłakanym stanie. Stare, zdewastowane, nierzadko podtrzymywane drewnianymi belkami, które muszą chronić cały budynek przed zawaleniem. Takie rozwiązanie byłoby do przyjęcia, gdyby te budynki stały puste i czekały na rozbiórkę. Niestety, o zgrozo, mieszkają w nich ludzie, nad którymi cały czas wisi groźba zawalenia się na głowę sufitu. Czemu zatem nie wyprowadzą się? Odpowiedź jest prosta i okrutna zarazem; to jedyne miejsce, gdzie mają dach nad głową. Alternatywą jest wyprowadzka donikąd, czyli na bruk. Rodziny z dziećmi i osoby starsze, nie mają szans na znalezienie odpowiednio dobrze płatnej pracy, by móc pozwolić sobie na zakup lub choćby wynajęcie innego mieszkania. Najczęściej przeciętną łódzką rodzinę stać jest jedynie na zakup żywności. O życiu na wyższym poziomie ludzie zwyczajnie przestali marzyć. Ręce umywa samorząd lokalny. Łódzcy radni zupełnie nie przejmują się dramatyczną sytuacją lokatorów rozpadających się kamienic. Chlubą władz są powstające coraz to nowe centra handlowe, pomimo tego, że liczba już istniejących jest wystarczająca. Chociaż w opinii wielu ludzi zwiększają one powierzchowny urok miasta, to nie przyczyniają się do złagodzenia bolączek nękających Łódź . Czy priorytetem dla władz miejskich nie powinno być właśnie zapewnienie mieszkańcom godnych warunków do życia i rozwoju? Wygląda na to, że nie, gdyż kwestie naprawdę ważne, takie jak odpowiednie zakwaterowanie ludzi zostają zepchnięte na dalszy plan. Najgorsza sytuacja jest w centrum miasta, gdzie zakleja się napisy i dziury w murach ogromnymi, kolorowymi bilbordami. Wjeżdżająca do miasta osoba, która nie zna jego prawdziwej strony, jest skłonna pomyśleć, że wjeżdża do miejsca, które zostało zbombardowane. Bilbordy o różnorakich kształtach i kolorach mają to zmienić, a właściwie zamaskować, gdyż pod warstwą papieru i kleju nadal pozostają rozsypujące się cegły. Szczycenie się nowymi obiektami handlowymi, gdy na ulicach znajduję się wielu bezdomnych, a mieszkający w kamienicach nie wiedzą, czy nie dołączą do nich lada dzień, wydaje się być trochę nie na miejscu. Jednak to nie nad głowami radnych wisi groźba zawalenia sufitu. „Nowe, ogrodzone osiedla domów jednorodzinnych, które zapewnią ci spokój i luksus na jaki zasługujesz” – tak reklamują się deweloperzy w łódzkim radiu. Oczywiście osiedle to jest ogrodzone, strzeżone i niebywale luksusowe, a co za tym idzie, bardzo drogie. Ochroniarze wpuszczają samochody na prywatne odizolowane osiedle, dając jego mieszkańcom poczucie złudnego bezpieczeństwa. Została tam zatem stworzona swego rodzaju enklawa spokoju, które każdemu mieszkańcowi zapewnić powinno miasto i służby porządkowe. Czy biedni ludzie nie mają prawa do życia w godnych warunkach tylko dlatego, że nie mają pieniędzy? Czy płacący podatki lub bezrobotni obywatele nie mają już prawa do minimalnego komfortu?„W Polsce nie ma bezrobocia”- to tytuł z jednego z ostatnich wydań Gazety Wyborczej. Tytuł ów to czysta demagogia i neoliberalna propaganda. Łódź jest dobrym przykładem, jak wielkim problemem w Polsce jest bezrobocie. W gazetach zamieszczane są oferty pracy, w których wymaga się od pracownika poświęcenia, zaangażowania i dyspozycyjności 24 godziny na dobę, najlepiej oczywiście, żeby przyszły pracownik mieszkał tuż przy firmie lub przynajmniej nie zamieszkiwał „podejrzanej” dzielnicy.Jak widać bezrobocia nie ma, ale żeby pracę otrzymać trzeba dysponować już dostatecznym majątkiem, aby wybudować sobie dom w luksusowej dzielnicy, aby wybredny pracodawca raczył zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną. Skąd młode osoby, będące tuż po studiach, mają pozyskać odpowiednie środki na mieszkanie we właściwej okolicy? Tym bardziej, że ceny mieszkań ciągle rosną, pomimo tego, że dotychczas do tanich nie należały.W powszechnej świadomości przeciętnego łodzianina utarło się przekonanie, że dzień bez afery jest dniem straconym. Odrażające skandale dotykają absolutnie wszystkich sfer, żadna nie jest od nich wolna. Rzeczywistość każdego dnia pokazuje, że obecnie nie ma już uniwersalnego pojęcia moralności. Zostało ono zastąpione nieustanną pogonią za pieniądzem, a to powoduje postępujące rozwarstwienie społeczne coraz bardziej widoczne, coraz bardziej dotkliwe… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forti Łódź, moje miasto IP: 217.76.112.* 15.12.08, 16:44 Łódź tonie i jest pogrążona w chaosie. Miasto włókiennicze, niestety nadal jest za plecami Warszawy, Krakowa czy Poznania. I choć ma hiper, super i megamarkety, jak również lotnisko, nadal musi gonić inne miasta. Oto dowody. Prezydent Łodzi za pieniądze podatników podróżuje po świecie. Nie wiedzieć czemu, upodobał sobie akurat Izrael, i tam z uporem maniaka promuje nasze miasto. Podróże Pana Prezydenta kosztują i to niemało. Bo rocznie budżet miasta wydaje na to około pół miliona. Jakby tego było mało, na początku roku 2008 magistrat w Łodzi zarządził kolejną podwyżkę dla gospodarza miasta. Kupiono nowe samochody i zadbano o wystrój wnętrz. Dworce jak z lat komunizmu Oba łódzkie dworce są naprawdę pseudo wizytówką dla miasta. Smród i bród, tak można określić nasze dworce. Podróżując po innych miastach, nie spotkałem równie obskurnego dworca. Na dowód tego, na dworcu Łódź Kaliska dwa tygodnie po remoncie odpadły płytki. Komentarz w zaistniałej sytuacji wydaje się zbędny. Wizerunku dopełniają liczni bezdomni "okupujący" dworce. Śmieci, korki i nerwy Przejeżdżając przez centrum miasta do pracy, widzę codziennie tony śmieci, które wysypują się z koszy na przystankach. Służby sprzątające spotykam sporadycznie. I nic nie pomoże zwiększenie ich liczby, jeżeli na terenie miasta nie będzie koszy na śmieci. Kosze są w centrum, na głównej ulicy Piotrkowskiej, a poza nią ze świecą ich szukać. Poza tym na dworcu Łódź Kaliska po prostu śmierdzi. Kolejny problem to korki. budowa Tramwaju Regionalnego, mającego połączyć Pabianice, Łódź i Zgierz ciągnie się już jak telenowela. Zima przed nami, a efektu prac nie widać. Mega korki, opóźnienia i stres. Do tego MPK funduje nam jedne z najdroższych biletów w Polsce. Prezes MPK pensję ma godziwą, zaś firmy kontrolerskie zbierają teraz łup. Ten problem to jednak temat na osobny rozdział. Poruszę go w dalszej części. Łódzki tramwaj regionalny. Kiedy wreszcie koniec? Ogromne pieniądze władze miasta wydały na modernizację tramwaju regionalnego. I nikt tego nie neguje, że magistrat chciał dobrze, ale nie pomyślano nad strategią budowy. Na przysłowiowe "hura" rozkopano całe miasto. Korki, wykopy i objazdy, to od ponad roku codzienność, z którą zmagać się muszą mieszkańcy. Tramwaje i autobusy nie trzymają się rozkładów, a mieszkańcy wydają krocie na bilety, które są jednymi z najdroższych w Polsce. Normalny bilet na 10 minut jazdy kosztuje 1,70. Co to jest 10 minut? Dla magistratu to jednak dużo. Społeczeństwo zapłaci, nie ma wyjścia. Będzie stać w korkach i kląć, ale bilet kupić musi. Inne minusy Ogromne pieniądze Urząd Miasta wydał na Urząd Pracy; koszty sięgnęły 1 miliona złotych. I cóż z tego, skoro w popularnym "Pałacu Pracy" zajęć jest jak na lekarstwo, a do tego urzędnicy pracują opieszale i ważniejsze są plotki i popijanie kawy. Druga "czarna" instytucja to ZUS, do którego lepiej nie wchodzić. Jak już się wejdzie, dostaje się drgawek i robi się słabo. Dlaczego? Petent traktowany jest jak intruz, który marudzi i wiecznie ma jakieś "ale". Na deser warto zostawić łódzkie szpitale. Ich wygląd to katastrofa. Remonty od czasu do czasu mają miejsce. Jednakże jest to kropla w morzu potrzeb. Szpitale w Łodzi bardziej znane są z "afery w pogotowiu", aniżeli z normalnej szpitalnej pomocy. I moją opinię opieram na tym, co powiedzieli mi znajomi spoza Łodzi, których zapytałem "z czego słynie Łódź". Powiedzieli, ze z włókiennictwa i "ze skórek", czytaj: afery w pogotowiu. Jak do tego dołożymy biedę i bezrobocie, to bilans zysków i strat zrobi nam się mocno ujemny. Łódź nie jest zapewne przypadkiem jednostkowym, ale jest przykładem nieudolności i chaosu. Wspomniane wcześniej miasta, takie jak Warszawa, Kraków, Poznań, Szczecin, Wrocław czy Toruń mają się o niebo lepiej od Łodzi. I znacznie nas wyprzedzają. Może warto więc zadbać o porządek, rozrywkę i z głową planować remonty? Odpowiedz Link Zgłoś
camelot Re: Łódź, moje miasto 15.12.08, 18:35 Philips kupił działkę za 11 mln złotych a teraz się wyniósł i chce sprzedać 1/5 działki za 18 mln złotych. Nasi rządzący Łodzią robią wspaniałe interesy. Sprawa do CBA i ABW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielony31 Re: Łódź, moje miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 23:08 To moje rodzinne miasto i szlag mnie trafia jakim sposobem Kropiwnicki został prezydentem ....myślę ,że miną 2-3 kolejne kadencje by oczyścić pozostałości po tym "prezydentopodobnym" Odpowiedz Link Zgłoś